Dodaj do ulubionych

Grube dziecko

25.09.12, 21:02
Czy któraś z Was też boryka się z takim problemem. Moja 12-letnia córka ma nadwagę, od zawsze była "okrągła", jednak odkąd rozpoczęła się IV klasa zaczęła tyć. W zeszłym roku rozpoczęliśmy wizyty w natur house - w sumie 4 miesiące ( około 18 wizyt), niestety bez efektu. Uprawianie sportu - zero zainteresowań, wogóle to jest osoba, której nigdzie się nie spieszy i zawsze woli posiedzieć, niż zdecydować się na jakiś ruch. Ręce mi opadają, gdy na nią patrzę. Może macie jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Grube dziecko 25.09.12, 21:11
      Ty musisz ja zdopingowac do sportu.Zrobcie sobie 2x w tyg basen-mama z corka,ze 2x dluzsze marsze polaczone z mila pogawedka-to zblizawink.Do tego odpowiednia dieta,duzo warzyw,owocow do picia woda tylko i wylacznie.Napisz co ona je,ile razy,o jakich godzinach,co pije.Moze tu lezy problem.Jezeli dieta jest niewlasciwa to i sport nie pomoze.Jak spedza dzien,co robi po lekcjach,co robicie w weekendy jako rodzina ,to wazne jest bo przyklad idzie z gory.
        • malenkie7 Re: Grube dziecko 25.09.12, 21:41
          nie wiem, jak pracuje Natur House - jednak ja poszłabym z córką do takiej dietetyczki, która na podstawie wyników zleconych wczesniej badan ułoży szczegółową diete i bedzie monitorować wagę co jakis czas (np co 2 tygodnie).
          produkty dla dzieci i młodziezy sa pełne cukru - trzeba to mocno ograniczyc i wprowadzic zdrowe przekąski.
          do picia TYLKO niesłodzone napoje czyli woda, z dodatkiem cytryny, ogórka, miety, owocowe niesłodzone herbaty.
          ruch - obowiązkowo. na pewno znajdziesz jakąś aktywność, którą córka polubi. może trzeba dorzucić jakąś motywacje - jesli zacznie systematycznie coś cwiczyc, to w nagrode wycieczka do zoo/kina czy w inne miejsce.
          trzymam kciuki bo zdaję sobie sprawę, że to poważny problem. i życzę powodzenia!
          • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 26.09.12, 00:25
            malenkie7 napisała:

            > ruch - obowiązkowo. na pewno znajdziesz jakąś aktywność, którą córka polubi.

            Nie wiem, jak bohaterka wątku, ale ja mam 35 lat i nie znalazłam aktywności fizycznej, którą bym lubiła. Jedne są mniej okropne, inne bardziej, ale każdy sport przegrywa z zestawem dobra książka + coś słodkiego.
            • malenkie7 Re: Grube dziecko 26.09.12, 07:56
              > Nie wiem, jak bohaterka wątku, ale ja mam 35 lat i nie znalazłam aktywności fiz
              > ycznej, którą bym lubiła. Jedne są mniej okropne, inne bardziej, ale każdy spor
              > t przegrywa z zestawem dobra książka + coś słodkiego.

              ale to są po prostu złe nawyki żywieniowe+lenistwo
              czyli niezbyt dobre cechy, które jednak powinno się zmienić.
              wiek nie ma tu nic do rzeczy - jesli nie masz przeciwskazan medycznych, to po prostu rusz tyłeksmile
              oczywiscie jeśli potrzebujesz - autorka watku pisze wyraznie o pilnej potrzebie odchudzenia nastolatki, ktorą, jeśli czegoś nie zmieni, czekają problemy zdrowotne i psychologiczne, bo ludzie z nadwagą nie cieszą się w spoleczenstwie wyraźną sympatią.
              • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 26.09.12, 09:55
                malenkie7 napisała:

                > ale to są po prostu złe nawyki żywieniowe+lenistwo
                > czyli niezbyt dobre cechy, które jednak powinno się zmienić.
                > wiek nie ma tu nic do rzeczy - jesli nie masz przeciwskazan medycznych,
                > to po prostu rusz tyłeksmile

                Ale mnie nie chodzi o to, żeby nie ćwiczyć. Sama ćwiczę od dawna, chociaż szczerze tego nie cierpię. Denerwują mnie tylko powtarzające się twierdzenia, że znalezienie radości z ruchu to tylko kwestia doboru odpowiedniej aktywności.
                Po prostu są ludzie, którzy nie lubią sportu i chudego jedzenia. Tak jak są tacy, którzy nie lubią czytania książek czy prowadzenia samochodu.
                • kotwtrampkach Re: Grube dziecko 27.09.12, 09:22
                  Magdaleno, ale może rzeczywiście JESZCZE nie znalazłaś tej właściwej aktywności? smile
                  poza tym, ruch to nie musi być od razujakaś dyscyplina sportowa, to może byc dom na wzgórzu i brak samochodu, albo plaża pod oknem z ciepłą wodą i zapraszającymi falami, albo partner uwielbiający tańczyć?
                  • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 27.09.12, 11:05
                    kotwtrampkach napisała:

                    > Magdaleno, ale może rzeczywiście JESZCZE nie znalazłaś tej właściwej
                    > aktywności? smile

                    Być może wink
                    Ale generalnie chodzi mi o podkreślenie, że takie odczucia są możliwe i zaprzeczenie przekonaniom niektórych osób, że wystarczy się przełamać i ruszyć się z kanapy żeby było super. IMHO niechęć do sportu to nie zawsze kwestia lenistwa tylko osobistych preferencji.
                    • valla-maldoran Re: Grube dziecko 27.09.12, 11:06
                      magdalaena1977 napisała:

                      > kotwtrampkach napisała:
                      >
                      > > Magdaleno, ale może rzeczywiście JESZCZE nie znalazłaś tej właściwej
                      > > aktywności? smile
                      >
                      > Być może wink
                      > Ale generalnie chodzi mi o podkreślenie, że takie odczucia są możliwe i zaprzec
                      > zenie przekonaniom niektórych osób, że wystarczy się przełamać i ruszyć się z k
                      > anapy żeby było super. IMHO niechęć do sportu to nie zawsze kwestia lenistwa ty
                      > lko osobistych preferencji.

                      To kwestia lenistwa... głównie umysłowegosmile
                      • madzioreck Re: Grube dziecko 27.09.12, 13:10
                        > To kwestia lenistwa... głównie umysłowegosmile

                        Mylisz dwie rzeczy. Jeśli ktoś nie ćwiczy, bo mu się nie chce, to tak, jest to lenistwo. Jeśli ktoś nie lubi ćwiczyć, ale mimo to ćwiczy, to o jakim lenistwie mowa? Można nie lubić sportu, tak samo jak można nie lubić leżenia plackiem na plaży, i wielu innych rzeczy i z lenistwem nie musi to mieć nic wspólnego.
    • hela6 Re: Grube dziecko 25.09.12, 22:27
      Zabrać internet ew. telewizor etc.
      Nie kupować słodyczy.
      Ciągnąć za łeb na fitness, na spacer, na rower, na strzyżenie działki, wysyłać na zakupy piechotą albo rowerem, ganiać ze śmieciami 3 x dziennie , gonić do odkurzacza i mycia okien.
      Wiem ze mycie okiem i odkurzanie to nie gimnastyka ale odrywa od krzesła i przysposabia do ruchu.
      Moje dziecko uwielbia większość sportów i zabaw ruchowych ale granatem trzeba było od krzesła odrywać. Zwłaszcza od komputera. Ale kiedy już się udało wypchnąć to wracała cała szczęśliwa czy to z roweru czy z lodowiska czy z lasu czy ze sklepu bo właśnie kogoś spotkała albo coś zobaczyła.
      • brytf-anna Re: Grube dziecko 25.09.12, 22:48
        > Zabrać internet ew. telewizor etc.
        > Nie kupować słodyczy.

        Nie no błagam. Szlaban za to, że jest gruba?...
        Rada ze zbadaniem tarczycy najlepsza. Dopiero jak wykluczysz ten problem, można myśleć o zwiększeniu ilości ruchu czy zmianie diety. Inaczej wykończysz dzieciaka a efektów nie będzie...
        • annakate Re: Grube dziecko 25.09.12, 23:12
          nie szlaban za to, że jest gruba, tylko ograniczenie po to, żeby gruba nie była.
          IMO Iść do porządnego dietetyka, najlepiej w poradni chorób metabolicznych i poza tym zastanowić się, czy córka przestrzega diety kiedy jej nie widzisz. Jeśli w domu je rybę na parze, ale w szkole popycha pączkiem to z odchudzania nic nie będzie.
          • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 26.09.12, 14:06
            annakate napisała:

            > zastanowić się, czy córka przestrzega diety kiedy jej nie widzisz. Jeśli
            > w domu je rybę na parze, ale w szkole popycha pączkiem to z
            > odchudzania nic nie będzie.

            A jakie masz pomysły na to, żeby nie jadła poza domem?
            IMHO jeśli w domu nie najada się do syta, nie ma szans żeby nie podjadała.
            • hela6 Re: Grube dziecko 26.09.12, 17:55
              magdalaena1977 napisała:
              > IMHO jeśli w domu nie najada się do syta, nie ma szans żeby nie podjadała.
              Nie działa. Znam przypadki napchania się na przyjęciu imieninowym do zarzygania bo w domu rodzinnym nie bywało chipsów. Nie jesteś w stanie kontrolować co dziecko je poza domem. Są dzieci które są w stanie w szkole oddać chipsy czy pączka za domową kanapkę z kiełkami.
              • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 26.09.12, 19:03
                hela6 napisała:

                > magdalaena1977 napisała:
                > > IMHO jeśli w domu nie najada się do syta, nie ma szans żeby nie podjadała
                > .
                > Nie działa.

                Co nie działa? Uważasz, że jest szansa na to, że 12 letnie dziecko "głodzone" w domu, nie będzie jadło poza domem? Jeśli ma chociaż minimalne kieszonkowe i piekarnię po drodze ze szkoły.
                Oczywiście w drugą stronę nie jest to takie proste i karmienie w domu zdrowym żarciem niczego nie gwarantuje.
                  • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 27.09.12, 11:34

                    angazetka napisała:

                    > Hm, dwunastolatka chyba już umie myśleć?

                    A jaki ma związek myślenie ze znoszeniem uczucia głodu?
                    Jesteś w stanie codziennie być non stop głodna, przy każdym posiłku wstawać od stołu nienajedzona?
                    Jeśli tak to jesteś jakimś herosem przerastającym większość ludzkości.
                    • angazetka Re: Grube dziecko 27.09.12, 12:31
                      Powiem tak: schudłam w ciągu ostatniej pięciolatki niemal 30 kg. Bywałam głodnawa (głodna nie, da się to zrobić) - to taki stan, kiedy zjadłabyś coś jeszcze, ale wcale nie musisz. Ale wiedziałam, po co to robię. Nastolatka też chyba tak może?
                      • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 27.09.12, 13:00
                        angazetka napisała:

                        > Bywałam głodnawa (głodna nie, da się to zrobić) - to taki stan, kiedy
                        > zjadłabyś coś jeszcze, ale wcale nie musisz.

                        No właśnie. Więc jeśli ktoś zjada "normalną" kolację i nadal jest głodny (a nie że może jeszcze skusiłby się na jedno ciasteczko) to jest to nietypowy niepokojący sygnał, który każe podejrzewać jakieś nieprawidłowości metaboliczne.
                        ___
                        Magdalaena
                      • madzioreck Re: Grube dziecko 27.09.12, 13:29
                        Schudłam ponad 30kg, i ani dnia nie byłam głodna. Oczywiście, można chodzić niedojedzonym, tylko po co?

                        to taki stan, kiedy zjadłabyś coś jeszcze,
                        > ale wcale nie musisz.

                        I to jest, że tak powiem, kluczowe - osoby z zaburzeniami metabolizmu i odżywiania mają też często rozwalony system rozpoznawania głodu, sytości, i odróżniania głodu od apetytu tudzież od objawów nagłego spadku cukru. Takie osoby rzadko doznają uczucia "coś bym mogła zjeść, ale nie muszę". Fakt niezrozumienia tego nawet przez lekarzy i dietetyków jest pewnie jedną z przyczyn tego, ile jest niepowodzeń w odchudzaniu i/lub utrzymaniu efektów odchudzania. Jeśli potraktować człowieka jak maszynę, której trzeba dorzucić tyle a tyle do pieca i będzie dobrze (dostać od dietetyka jadłospis z wyszczególnieniem, ile gramów szynki możesz wziąć do śniadania...) - to porażka jest niemal murowana.

                • kotwtrampkach Re: Grube dziecko 27.09.12, 11:27
                  moje dziecko dostawalo czekoladki od koleżanki w zamian za wspólną zabawę na przerwie - 1 klasa podstawówki. Dzieciaki zdolne są..
                  Ale, jak w domu zjadła porcję warzyw, porcję białka, owoce - to wiedziałam, że je konkretne rzeczy przynajmniej 2 razy w ciągu dnia.

                  Jeść w miarę zdrowo i zróżnicowane rzeczy - to nie znaczy, że trzeba byc głodnym! Nie ma nic gorszego dla sylwetki, niż bycie głodnym - czy u dziecka, czy u dorosłego (no ok, może jest - ale głodowanie i niedojadanie nie pomaga "na stałe")..

                  Za to jedzenie sztucznych, słonych rzeczy, doprawionych wzmacniaczami smaku, słodkich etc.powoduje, że zjadamy ich więcej a te "niedoprawione" są niesmaczne. Warto pojechac na wakacje w jakąś puszczę niedostępną i zapomniec np.cukru - po 2 dniach okazuje się, że leśne maliny są słodkie bez dodaktowego cukru, a po 4 ze jogurt jest smaczny także niesłodzony.

                  A co do dziewczynki z wątku - czy to na pewno jest tak, że ona nie lubi się ruszać, czy moze nadmiar ciała powoduje, że ruch nie jest zbyt przyjemny, że szybko się męczy, że ma zadyszkę?
        • hela6 Re: Grube dziecko 26.09.12, 07:53
          "No błagam" czy wiesz jak żyją teraz dzieciaki ? Dorośli zresztą też.
          I każde twierdzi że koniecznie musi zbadać tarczyce big_grin
          Nie no, zdarzają się problemy z tarczycą, nie powiem że nie, ale akurat koleżanka nie pisze o ew. objawach. Zresztą przejście na dietę "tarczycową" wcale nie zaszkodzi zanim popełni się wizytę u lekarza.
          Korytarze przychodni pełne są kobiet które liczą na zdiagnozowanie tarczycy, no bo co, zwykła otyłość? Nie, nie możliwe żeby od siedzenia na dupsku ona rosła.
          Jak dla Ciebie nakierowanie dziecka na normalne funkcjonowanie w życiu to "szlaban" to ja dziękuje bardzo.
          • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 26.09.12, 09:59

            hela6 napisała:

            > Jak dla Ciebie nakierowanie dziecka na normalne funkcjonowanie
            > w życiu to "szlaban" to ja dziękuje bardzo.

            To znaczy uważasz, że ograniczanie dziecku jedzenia tak, że chodzi spać głodne jest w porządku?
              • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 26.09.12, 19:06
                hela6 napisała:

                > A z czego wnioskujesz?

                Z tego co pisze a_melia: "Staram się, by jadła tylko do 19-tej, ale często o 20-tej "pada" z głodu."

                Bardziej prawdopodobna wydaje mi się sytuacja, kiedy dziecko ma problemy metaboliczne i wiecznie jest głodne niż że okłamuje co do tej kwestii matkę.
                • hela6 Re: Grube dziecko 27.09.12, 08:30
                  Zdawało mi się ze polemizujesz ze mną a nie z założycielką wątku.
                  Myślę że sporo osób nie jada po 19 i nie jest zagłodzona. Na "problemach metabolicznych" nie znam się".
                  • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 27.09.12, 11:29
                    hela6 napisała:

                    > Zdawało mi się ze polemizujesz ze mną a nie z założycielką wątku.

                    No właśnie polemizuję:

                    > Myślę że sporo osób nie jada po 19 i nie jest zagłodzona.

                    Jeśli ktoś ma z tym problem, to prawdopodobnie coś jest nie tak z jego metabolizmem.

                    > Na "problemach metabolicznych" nie znam się".

                    To czemu piszesz, że "Korytarze przychodni pełne są kobiet które liczą na zdiagnozowanie tarczycy, no bo co, zwykła otyłość? Nie, nie możliwe żeby od siedzenia na dupsku ona rosła."

                    Nie znasz się na tarczycy, nie byłaś w stanie rozpoznać wyraźnych objawów, które opisała autorka wątku. Potrafisz tylko w chamski sposób odnosić się do osób, które mają problem z wagą.
          • jul-kaa Re: Grube dziecko 26.09.12, 10:02
            hela6 napisała:
            > "No błagam" czy wiesz jak żyją teraz dzieciaki ? Dorośli zresztą też.
            > I każde twierdzi że koniecznie musi zbadać tarczyce big_grin
            > Nie no, zdarzają się problemy z tarczycą, nie powiem że nie, ale akurat koleża
            > nka nie pisze o ew. objawach.

            No błagam, popatrz na wyniki, które przytoczyła autorka...

            Takie TSH jest BARDZO wysokie!
            • hela6 Re: Grube dziecko 26.09.12, 18:01
              No błagam Cię, jeśli wiem że dziecko ma chorą tarczyce to nie zadaję takich pytań na forum albo zaczynam od tej informacji.
              To błaganie to było sarkastyczne bo mdli mnie od tych powszechnych błagań.
              • jul-kaa Re: Grube dziecko 26.09.12, 18:09
                No błagam (również sarkastycznie), przecież autorka sądziła, że TSH=3 jest ok, bo faktycznie tak podają normy. Nie wiedziała, że dziecko ma chorą tarczycę, ale już wie, co i ty byś wiedziała, gdybyś czytała poprzednie posty.
          • hashi-tess Re: Grube dziecko 27.09.12, 08:32
            hela6 napisała:

            > Zresztą przejście na dietę "tarczycową" wcale nie
            > zaszkodzi zanim popełni się wizytę u lekarza.


            nie ma diety tarczycowej.

            Jedynie należy uważać na ilość zjadanej soi i warzyw
            kapustnych.
    • kamunyak Re: Grube dziecko 25.09.12, 23:37
      a córce nie przeszkadza to, że jest gruba? jak pamiętam to dziewczynkom w tym wieku już zaczyna dosyć zależeć na wyglądzie.
      Ech, czasy kiedy to dzieciak wychodził z domu rano do szkoły, po szkole wrzucał plecak przez drzwi i wracał wieczorem z podwórka... Jakoś nie pamiętam w swojej klasie grubych dzieci.
      A też nam hormony buzowały i też dojrzewaliśmy - bez tłuszczowych efektów na ciele.
      Ale nawet jeśli córka mało się rusza to jeszcze nie powód żeby od razu gruba musiała być.
      Nadwaga nie bierze się z powietrza. Przemyśl dokładnie co je i w jakich ilościach. I zmień jakość tych posiłków, o ile ilości się nie da. Przecież to proste, nawet dietetyka nie trzeba.
      To, że córka zawsze była "okrągła" to twoja wina, niestety.
    • kaga9 Re: Grube dziecko 25.09.12, 23:42
      Dołączam do radzących zbadać tarczycę. I -w razie czego -nie daj sobie wmówić, że TSH na poziomie 3 przy polskich normach laboratoryjnych jest OK. Zresztą na gazecie są dobre fora tarczycowe, zinterpretują Ci wyniki.

      Ja też nagle zaczęłam tyć, tyle że nie w wieku dojrzewania. I co z tego, że mordowałam się ćwiczeniami (wcale nie jest tak, że każdy znajdzie sport dla siebie. Ja nienawidzę ruchu, fatalnie się czuję po wysiłku fizycznym i ćwiczę wyłącznie z rozsądku, zgrzytając zębami) i jadłam niskokalorycznie. Dopóki nie uregulowałam tarczycy, tyłam "od powietrza".
    • a_melia Re: Grube dziecko 25.09.12, 23:49
      TSH wynosi 3,020 wysoko, ale w normie
      Cholesterol fatalnie 222, w tym LDL 139, HDL 44, Trójglicerydy 194
      Reszta wyników w normie. Badania robione w lutym 2012. We wrześniu wylądowaliśmy w szpitalu, diagnoza po Holterze tachykardia zatokowa w czuwaniu, max HR 180 (wchodzenie po schodach). Echo serca, Ekg prawidłowe. Teraz dopiero mam problem, zwolnienie z wf-u na cały rok (ze względu stwierdzonego stresu przez panią, w poprzednim roku szkolnym dostała 3 z wf-u na koniec roku, jako jedyną tróję) każdy proponowany wysiłek odrzucany ze względu na złe sampoczucie/ból głowy/bicie serca...po prostu woda na młyn.
      W domu zero słodyczy, chude mięso, warzywa itd. Basen raz w tygodniu, do szkoły 1,5km na rowerze i brak mi pomysłów. A niestety jeść lubi i co zjada poza domem nie mam pojęcia. Nawet jak nie ma mnie w domu podjada, ostatnio znalazłam pod łóżkiem puste, wylizane opakowania po galaretkach (zwykłe, w proszku do rozrabiania). Mleko pije namiętnie ok.1l dziennie 2%, margaryna Benecol, proflora. Kanapka do szkoły chleb razowy, pumpernikiel z chudą wędliną. Obiad zupa lub mięso grillowane, pieczone. Staram się, by jadła tylko do 19-tej, ale często o 20-tej "pada" z głodu. Waży 62kg, mierzy 162cm
      • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 26.09.12, 00:22
        a_melia napisała:

        > TSH wynosi 3,020 wysoko, ale w normie

        To jest dużo za dużo. Poszukaj dobrego endo, zbadaj ft3 i ft4.

        > każdy proponowany wysiłek odrzucany ze względu na złe sampoczucie/ból głowy
        > /bicie serca...po prostu woda na młyn.

        A co mówią lekarze?

        > Staram się, by jadła tylko do 19-tej, ale często o 20-tej "pada" z głodu.

        A jak cukier i insulina?

        > Waży 62kg, mierzy 162cm

        Czyli, że BMI 23,62. Nie ma nadwagi.

        Generalnie - jako osoba otyła wiem, że nie da się kogoś odchudzić na siłę - chyba żeby zamknąć go w izolatce wink A 12 lat to jest taki wiek, że dziecko ma już swoją samodzielność i jeśli będziesz ją ciągle głodziła, mała będzie tym bardziej walczyła przeciwko Tobie.
        Jak Ty byś się czuła, gdyby ktoś wydzielał Ci jedzenie i kazał chodzić spać na głodniaka?

        Generalnie - to co opisujesz wygląda na jakieś nieprawidłowości endokrynologiczne, które trzeba leczyć, a nie obciążać dziecko skutkami choroby. W dodatku jeśli dziewczyna ma wysokie TSH, prawdopodobnie wiecznie czuje się zmęczona i nie ma siły na jakąkolwiek aktywność.
      • lirio Re: Grube dziecko 26.09.12, 07:40
        Nie patrz na normę TSH - 3 to bardzo dużo!!!! Wreszcie w tym roku znalazłam endokrynologa, który przy takim poziomie TSH i wysokim cholesterolu (jeden z objawów niedoczynności) + jeszcze kilka objawów niedoczynności dał mi leki.
      • semi-dolce Re: Grube dziecko 26.09.12, 09:31
        Tsh wysokie. Koniecznie przebadaj wolne hormony (ft3 i ft4) i tak samo nie patrz na normy, tylko podrzuć do interpretacji np. na forum tarczycowe (albo przelicz tym kalkulatorem ich poziom ma być procentowo mniej więcej równy i powyżej 50%). Poza tym zbadaj poziom witaminy d3, b12 i ferrytyny. I do endokrynologa - wysokie tsh i cholesterol same w sobie powinny go zaalarmować.
      • autumna offtop o wf 26.09.12, 11:20
        > w poprzednim roku szkolnym dostała 3 z wf-u na koniec roku, jako jedyną tróję

        No, a potem zdziwko, że dzieci wuefu nienawidzą i błagają rodziców o załatwienie zwolnienia.
        Ja byłam zawsze chuchro, bardzo sprawne fizycznie, ale miałam nędzne oceny ze wszystkich ćwiczeń wymagających siły w rękach - głównie rzuty piłkami na odległość (lekarską, palantową). Raz załapałam nawet pałę za rzuty do kosza (na 5 prób ani jednego trafienia). Na szczęście trafiłam na nauczycieli, którzy na koniec stawiali dobre oceny, nie kierując się durnymi tabelkami wyników dla określonego wieku. Wg tychże, należało jednakowo oceniać mnie (najmniejszą i najchudszą w klasie) oraz wyższą o jakieś 25 cm, krzepkiej budowy koleżankę...
    • elle-joan Re: Grube dziecko 26.09.12, 10:26
      Mała nie lubi sportu, odmawia wykonywania ćwiczeń na wf prawdopodobnie dlatego, że słabo jej idzie bo nie jest sprawna. Czy ja dobrze zrozumiałam, że ma zwolnienie z wf z powodu stresu, zę dostała tróje? Może lepiej nauczyciel podejdzie do niej po ludzku zamiast zwalniać z wf? Też miałam nadwagę w wieku szkolnym i chyba najbardziej dokuczał mi..... nauczyciel w wf. Wszystkie szkolne łobuzy mogły się schować przy nim. Miałam same piątki i nawet czwórka z wf była dla mnie przykrością. W moim odczuciu niezasłużoną, bo ja się starałam aż w pewnym momencie zaczęłam się migać i kombinować zawolnienia. Mama starała się karmić mnie nietucząco, ale niestety ograniczanie smażonego, tłustego, słodkiego, mącznego to za mało, żeby schudnąć jak ktoś ma tendencje do tycia albo troszkę kologramów do zrzucenia. Schudłam "sama z siebie" w wieku ok. 13-14 lat. No nie na wiórek, ale w liceum już nikt nie nazwał by mnie "przy kości" ale z kolei inne koleżanki przytyły w tym czasie bo młodzież róznie przechodzi okres dojrzewania.
      Skoro córa ma apetyt, to pamiętaj o małych porcjach, bo jak dostanie więcej to i tak zje z zamiłowania do jedzenia (tak było u mnie). Oczywiście, że odchudzające się dziecko nie może mieć przesadnego rygoru, ale te sytuacje "przecież raz może zjeść coś dobrego (kalorycznego) niech będą wtedy, kiedy ona faktycnzie chce, bo u mnie było wtedy kiedy mama stwierdziła, a ja o dziwo akurat nie miałam ochoty ale apetytny dzieciak raczej nie odmawia. Węsz gdzie chowają się kalorie- niby zdrowe przesłodzone soki, jogurty, płatki sniadaniowe itd. Pogadaj z nią, musi podjąć współpracę. Tylko uważaj, bo w tym wieku i z jej problemem dziecko jest wrazliwe. Znając dziecko znajdź sposób, w jaki rozmawiać z nią o tym. Lekceważenie problemu może być tylko taką pozą. Nie sądzę, żeby jej nie zależało na zmianie.
    • mkaroli Re: Grube dziecko 26.09.12, 10:39
      Przede wszystkim nie dieta ale zmiana sposobu życia. Dla wszystkich mieszkających razem z dzieckiem. Tatuś, mamusia, babcia, brat i kto tam jeszcze mieszka wszyscy jemy to samo i wszyscy się ruszamy. Jeśli macie mniej niż 2km do szkoły to idzcie na piechotę. Poza tym o potrzebie diety powinien zadecydować pediatra. to jest jeszcze dziecko. ruch jej nie zaszkodzi, owoce i warzywa też nie ale źle zbilansowana dieta - może. Może mała lubi tańczyć? może pływać a może nawet powolny spacer do parku lub lasu. Może marzy o psie? Z takim stworzonkiem trzeba wychodzić, smile
    • a_melia Re: Grube dziecko 26.09.12, 10:40
      Isuliny nie badałam, cukier 70mg/dl, AST 26 U/l i ALT 26 U/l, żelazo 41,7
      To już wszystko, co badaliśmy w lutym. Później była dieta, na której przez 4 miesiące straciliśmy 0,5kg. Chipsów nigdy nie kupuję i nie jemy, zapotrzebowanie na słodkie wyrównuje owocami. I tak sobie myślę, ja wiek 39 lat ( nigdy nie miałam problemów z nadwagą 161cm/49-52kg, wystarczy mi 2, 3 dni zmniejszonego apetytu chudnę momentalnie, mąż (zawsze dobrze wyglądający 186/90-96kg) zmienił pracę - schudł bez żadnych restrykcyjnych ograniczeń, syn nigdy nie miał problemów z nadwagą, wystarczy rozpoczęcie roku szkolnego i intensywne treningi judo 1-2kg zgubi momentalnie. A córka jest zawsze zmęczona, nic jej się nie chce. Dieta maj-czerwiec + Vacuum + długie wycieczki rowerowe dały efekt zmniejszonego brzucha, waga może w sumie straciła 0,5kg. W IV klasie chodziła na judo, szło jej dobrze, jednak okulista zakazał ćwiczeń siłowych (w ciagu roku wzrok pogorszyl jej się z -1,5 na -2,5). Śpi długo, ma b.silny charakter, więc nadwaga nie bardzo jej przeszkadza, twierdzi, że nie jest źle, bo koleżanka z klasy waży 86kg, więc nie jest najgrubsza. Jednak wygląda źle, porusza się ociężale, z wf-u "noga". Ma duży drugi podbródek, cellulit na brzuchu, udach. Jak przyjdą koleżanki, zawsze jest ostatnia, czy to w zakładaniu butów, ubieraniu się...ciągle tylko słyszę poczekajcie na mnie. Jednak czy ona się tym przejmuje, czy jej to przeszkadza to pytanie, na które tak naprawdę nie znam odpowiedzi. Córka dużo opowiada, niby wydaje się, że powinnam wszystko wiedzieć, jednak już nie raz przekonałam się, że jest to tzw. zagadywanie. O tym co ją tak naprawdę boli nie mówi, dowiaduję się przez przypadek po czasie, przy okazji. Wydaje mi się, że ogólnie jest trudnym dzieckiem (przynajmniej w porównaniu z młodszym synem). Utrzymanie porządku w pokoju - masakra, na szlaban zareagowała uśmiechem, woli nie sprzątać i nie zapraszać koleżanek. Strasznie drażliwa, płaczliwa. Na początku tego roku szkolnego stwierdziła, że jednak woli szlabany ( głównie jest to szlaban na ekrany) bo to ją mobilizuje do jakiejkolwiek czynności. We wcześniejszym dzieciństwie stosowałam system gwiazdek (10 gwiazdek nagroda), wynik syn szczęśliwy, ona totalna olewka. Jeszcze jeden przykład. Gdy nauczyła się dobrze mówić sprzeczała się ze mną na zasadzie ja mówiłam tak, ona nie. Przed zaśnięciem "nie" było wypowiedziane kilkanaście razy, ja odpuściłam, mała się budzi w nocy tylko po to, by udowodnić, że jej "nie" jest ostatnie, zasypia... rano od początku. Długo by opisywać
      Serdecznie dziękuję za odpowiedzi.
      Jeszcze w tym tygodniu zrobimy badania.
        • jul-kaa Re: Grube dziecko 26.09.12, 13:26
          Zgadzam się, że to brzmi jak problemy z tarczycą.
          Być może tendencje do okreslonych zachowań miała zawsze, ale to, co opisuje autorka brzmi bardzo "tarczycowo". Mam nadzieję, że traficie na dobrego endokrynologa, bo niestety nadal jest wielu, którzy powiedzą, że TSH=3 jest ok...
      • valla-maldoran Re: Grube dziecko 26.09.12, 11:52
        Nie czekaj, tylko biegusiem do dobrego endokrynologa. To co opisujesz, to typowe objawy niedoczynności tarczycy. Przy niedoczynności jest się z reguły zmęczonym, ospałym, brak siły i chęci na cokolwiek i tyje się z powietrza, bo jest mocno spowolniona przemiana materii. Nie należy się tym jakoś strasznie przerażać, bo to jeszcze nie choroba, tylko najprawdopodobniej dziewczyna rośnie, a tarczyca nie nadąża. Wystarczy dobranie odpowiedniej dawki euthyroxu i wszystko wróci do normy.
        • el-an Re: Grube dziecko 26.09.12, 12:03
          Trudno zwalać wszystko na tarczycę, skora taka była od zawsze. Głupie jest twierdzenie, że to twoja wina – tak ktoś wyżej napisał, chyba taka wina, że przekazałaś jej taki zestaw genów. Może pewne sztuczki behawioralne: jedzenie tylko przy stole. Zakaz jedzenia w swoim pokoju, przy telewizorze, przy komputerze, na dworze. Jest posiłek, siadamy przy stole, zjadamy, sprzątamy, zajmujemy się niejedzeniem. Z napojów woda lub cola light, jedna szklanka, też przy stole. Do szkoły pieszo i na ostatnią chwilę, żeby musiała iść szybko. Planowanie posiłków przez córkę. Małe porcje. Unikanie bardzo smacznych rzeczy, bo grubasy są łakome, niechętnie jedzą produkty niezbyt smaczne. Dbaj o nią – włosy, cera, paznokcie, żeby poczuła, że miło jest być ładną. Skłoń ją, żeby się kręciła po domu – przynieś, wynieś, podaj, włącz, rozwieś itp. Problem jest spory, bo często z nadwagi bierze się potem anoreksja – dziewczyna odkrywa, że jest gruba, albo powie jej o tym chłopak, który jej się podoba i nieszczęście gotowe. BMI nie nadaje się dla dzieci – zdrowy noworodek ma BMI 9.
          • porzeczka_mocna Re: Grube dziecko 26.09.12, 13:44
            > Z napojów woda lub cola light, jedna szklanka, też przy stole.

            Cola light?! Cola light jest niezdrowa i kaloryczna. Już lepiej zaparzyć sobie malinowa herbatkę.

            Problem z tarczycą trzeba wyregulować - to nie jest żadne zwalanie winy, tylko normalna sprawa, że przy nadczynności się chudnie, a przy niedoczynności się tyje. Nawet jeśli wyniki mieszczą się jeszcze w szerokich normach, to i tak widać tendencję. Jak miałam wynik jeszcze w normie, ale bliski nadczynności, to chudłam radośnie pomimo siedzącego trybu życia i żarcia słodyczy. I niby co, jakas w tym moja zasługa, że jestem szczupła? Przy niedoczynności dodatkowym problemem jest wieczne zmęczenie, wynikające nie z lenistwa, tylko z choroby.

            Jeśli dziecko ma charakter bycia na "nie", to zakazy tylko pogorszą problem, bunt będzie jak stąd do księżyca, a do tego na złość będzie jeść więcej. W mojej rodzinie działają rozmowy z kimś spoza rodziny - np. dietetyk, lekarz - ale trzeba mieć dobrego lekarza, z tzw. podejściem, rozmawiającego w życzliwym tonie, a nie na zasadzie "żryj mniej i się więcej ruszaj", bo taki może tylko pogłębić problem.
              • lirio Re: Grube dziecko 26.09.12, 14:55
                Coca cola light jest tak samo niezdrowa jak i normalna, ale nie zawiera cukru i nie tuczy, nie wiem skąd masz informację o kaloriach???.

                Dziecka nie da się odchudzić jak dorosłego rygorystyczną dietą i zamianą wszystkiego na chrupki chlebek i źródlaną wodę. Zresztą po odejściu od diety przytyje natychmiast.
                Trzeba jej uświadomić jakie są normalne ilości jedzenia, żeby jadła 5 posiłków dziennie i żeby się nie obżerała.
                Może sobie zjeść lody - ale ma widzieć, że normalna ilość lodów to 2 gałki, a nie litr. Tak samo z ciastem czy słodyczami.
                Rób jej dobre kanapki do szkoły (z tym co lubi - o ile to nie nutella) - ale na ciemnym chlebie. Dawaj słodycze (wybrane z głową), które kontrolujesz - żeby sama nie kupowała.
                Każdy posiłek niech zaczyna od wypicia szklanki wody czy innego płynu - może ma problem z uczuciem sytości - ono nadchodzi dopiero kilkanaście minut po jedzeniu.

                Co do ospałości i niechęci do sportu - też tak mam. Przy niedoczynności tarczycy i wiecznym zmęczeniu ma się każdy wysiłek w nosie.
                Jedyne co lubię to basen (ja lubię aquaaerobik), wybieraj basen z dość zimną wodą (nie aquapark, a raczej jakieś osiedlowe cuda) samo przebywanie 45 minut w zimnej wodzie super spala tłuszczyk na ogrzanie ciała. Poza tym kupiłam sobie rower stacjonarny i jeżdżę sobie oglądając TV wink
    • a_melia Re: Grube dziecko 26.09.12, 22:57
      Nie wiedziałam, że moja córka może mieć chorą tarczycę. Z wynikami badań byłam u lekarza rodzinnego. Dowiedziałam się, że wszystko jest w normie. Tsh jak na nasz teren (okolice Warszawy) dosyć wysokie, ale mieści się w normie. Nikt (rodzinny, później dietetyk, na koniec kardiolog w szpitalu we wrześniu) nie zwrócił na to uwagi. Ponadto mówiąc staram się, by jadła do 19-tej, ale często pada z głodu o 20-tej, nie odsyłam jej do pokoju, tylko coś małego dam: jabłko, szklankę ciepłego mleka. Zresztą to jest dziecko, które nie da sobie krzywdy zrobić. Jeżeli mnie nie ma, to ona nie głoduje. Sama potrafi sobie przygotować jedzenie i w tej materii ma nieograniczone pomysły: omlet z warzywami, grillowana pierś (na patelni grilowej), puszka rybek, płatki na mleku, sałata z warzywami...Wszystko to potrafi sama zrobić.
      • hashimotka88 Re: Grube dziecko 26.09.12, 23:38
        Tak to najprawdopodobniej wina tarczycy, wszystko na to wskazuje. Widać że jest zbyt wysokie tsh a jak hormony tarczycy bo nie zauważyłam wyników? Co mogę polecić, to zbadać przeciwciała tarczycowe aTPO wtedy miałabyś większośc pewność czy ma problemy z tarczyca. Gdy przeciwciała są podwyższone wówczas jest stan zapalny choroba Hashimoto co skutkuje powstaniem niedoczynności.
      • jul-kaa Re: Grube dziecko 27.09.12, 01:26
        a_melia napisała:
        > Nie wiedziałam, że moja córka może mieć chorą tarczycę. Z wynikami badań byłam
        > u lekarza rodzinnego. Dowiedziałam się, że wszystko jest w normie. Tsh jak na n
        > asz teren (okolice Warszawy) dosyć wysokie, ale mieści się w normie.

        Ale wierzysz nam, że to nie jest norma? Normy są podane ogólne, takie wysokie TSH moze i jest w normie, ale dla starszej (znacznie) osoby. Dla dziecka (i młodej kobiety) są znacznie przekroczone, choć - czego dowodzi brak reakcji ze strony lekarzy - nawet specjaliści się na tym nie znają.
        • ciuchcia2 Re: Grube dziecko 27.09.12, 07:49
          Dokładnie, sprawdźcie przeciwciała tarczycowe. Można powiedzieć, że ja w dzieciństwie miałam podobnie jak Twoja córka. Też badali TSH i mówili, że prawidłowe. W wieku dojrzewania trafiłam do starszej daty dermatolog z powodu wypadania włosów. Spojrzała na moje TSH i powiedziała, że jak na dorastającą dziewczynę to jest zdecydowanie za wysokie, zleciła anty-TPO i wyszło Hashimoto. Skierowała do porządnego endo, który opieprzył innych lekarzy za ignorancję i wdrożył leczenie. Poprawa po miesiącu była. Z ospałej dziewczyny zamieniłam sie może nie w wulkan energii, ale zmiana była widoczna. Do dzisiaj leczę tarczycę i moja endo dla mnie "normę" tsh wyznaczyła na ok. 1 ! + regularnie Ft4 badam.
          Lepiej sprawdź jeszcze raz tą tarczycę (hashimoto wyjdzie też na USG). Często lekarze sugerują się właśnie tymi normami laboratoryjnymi, bo się nie znają na tym po prostu sad
          Szkoda dziewczyny, jeśli jest szansa, że męczy się nie z własnej winy, tylko nieszczęśliwego zbiegu medycznych okoliczności...
        • madzioreck Re: Grube dziecko 27.09.12, 14:18
          > Ale wierzysz nam, że to nie jest norma? Normy są podane ogólne, takie wysokie T
          > SH moze i jest w normie, ale dla starszej (znacznie) osoby. Dla dziecka (i młod
          > ej kobiety) są znacznie przekroczone, choć - czego dowodzi brak reakcji ze stro
          > ny lekarzy - nawet specjaliści się na tym nie znają.

          Te "normy" to przy TSH jest jakieś masakryczne nieporozumienie. A potem idziesz, człowieku, do lekarza, słyszysz, ze TSH 4,5 jest przecież w normie - i dostaje człowiek łatkę, ze przeca Polak najlepiej zna się na medycynie, nawet jak lekarzem nie jest. Koleżanka przed 25 rokiem życia w ciągu przytyła ponad 20kg, zaliczyła niefajne stany depresyjne - no i oczywiście poszła do lekarza. TSH 5, więc... pan doktor orzekł, że wszystko gra, a pani ma zacząć mniej jeść i więcej się ruszać. Nieważne, że pani ani na jotę nie zmieniła sposobu odżywiania - na pewno kłamie, obżera się i stąd przytyła. Jakoś wydębiła skierowanie do endokrynologa, dostała tyroksynę, ale po dłuższym czasie brania lekarz nie widział podstaw do wykonania ponownych badań. Dziewczyna wagę zrzuciła, z najwyższym trudem, nadal tyje od byle czego, ale do lekarza, żeby zrobić badania, jak tam ta jej tarczyca, dobić się nie może od wielu miesięcy.
          To jest masakra po prostu.
        • madzioreck Re: Grube dziecko 27.09.12, 14:18
          > Ale wierzysz nam, że to nie jest norma? Normy są podane ogólne, takie wysokie T
          > SH moze i jest w normie, ale dla starszej (znacznie) osoby. Dla dziecka (i młod
          > ej kobiety) są znacznie przekroczone, choć - czego dowodzi brak reakcji ze stro
          > ny lekarzy - nawet specjaliści się na tym nie znają.

          Te "normy" to przy TSH jest jakieś masakryczne nieporozumienie. A potem idziesz, człowieku, do lekarza, słyszysz, ze TSH 4,5 jest przecież w normie - i dostaje człowiek łatkę, ze przeca Polak najlepiej zna się na medycynie, nawet jak lekarzem nie jest. Koleżanka przed 25 rokiem życia w ciągu roku przytyła ponad 20kg, zaliczyła niefajne stany depresyjne - no i oczywiście poszła do lekarza. TSH 5, więc... pan doktor orzekł, że wszystko gra, a pani ma zacząć mniej jeść i więcej się ruszać. Nieważne, że pani ani na jotę nie zmieniła sposobu odżywiania - na pewno kłamie, obżera się i stąd przytyła. Jakoś wydębiła skierowanie do endokrynologa, dostała tyroksynę, ale po dłuższym czasie brania lekarz nie widział podstaw do wykonania ponownych badań. Dziewczyna wagę zrzuciła, z najwyższym trudem, nadal tyje od byle czego, ale do lekarza, żeby zrobić badania, jak tam ta jej tarczyca, dobić się nie może od wielu miesięcy.
          To jest masakra po prostu.
      • lirio Re: Grube dziecko 27.09.12, 07:45
        Idź na forum tarczycowe i zapytaj o endokrynologa, który przy takich wynikach podejmuje leczenie. Jedyny minus tak jak u mnie, że leki są wtedy na 100% (lekarz przy nieprzekroczonej normie może obawiać się wypisania zniżki) - ale jest to koszt rzędu 15zł na 3 miesiące. Nie ukrywam, że część endokrynologów też Ci powie, że wyniki są ok. Musisz podkreślić inne objawy.
        Tu masz linka do forum:
        forum.gazeta.pl/forum/f,94641,Choroby_tarczycy_i_hashimoto.html
      • angazetka Re: Grube dziecko 27.09.12, 10:24
        > Tsh jak na nasz teren (okolice Warszawy) dosyć wysokie, ale mieści się w normie.

        Nie mieści się, zapewniam - sama mam niedoczynność, więc trochę o tym wiem. Wiem też, że przy odpowiedniej dawce euthyroksu bardzo ładnie się chudnie.
      • catalina81 Re: Grube dziecko 27.09.12, 09:15
        koniecznie pójdź do endokrynologa (tarczyca). trzeba jej zbadać poziom cukru na czczo oraz godzinę i 2 po posiłku. mogę polecić dietetyczkę w Warszawie (jest jednocześnie internistą) - jakbyś chciała namiar to pisz na: catalina81@o2.pl
    • budzik11 Re: Grube dziecko 27.09.12, 10:15
      A ja, poza endokrynologiem z powodu tarczycy polecam go z powodu ew. insulinooporności. Dzieci też chorują na cukrzycę. jeśli córka je zdrowo, chudo, a i tak tyje, nie ma siły ćwiczyć - warto zrobić krzywą cukrową i krzywą insulinową. Koszt ok. 120zł prywatnie i z wynikami możesz od razu do endo albo do diabetologa.
      Poza tym - kontrolować ilość jedzenia (moje dzieci kieszonkowego nie dostają i nie kupują nic bez mojej wiedzy, żadnych bułek czy czipsów w szkolnym sklepiku), dostają to, co ja im dam. I nie mam problemu z powiedzeniem dziecku "dość" jak sięga po n-tą kanapkę czy naleśnika. Ruch "boli"? To zaczynać od mniejszej "dawki" - spacery, więcej roweru itp. Wiadomo, że jak dzieciaka przegonisz od razu, to padnie i wiecej nie będzie chciała ćwiczyć - ale powoli kondycja się poprawi. Nie musi lubić (ja też nie cierpię ćwiczyć, ale robię to), powiedz jej, że nie można w życiu robić tylko tego, co się lubi.
      • majenkir Re: 27.09.12, 14:21
        budzik11 napisała:
        > A ja, poza endokrynologiem z powodu tarczycy polecam go z powodu ew. insulinoop
        > orności. Dzieci też chorują na cukrzycę. jeśli córka je zdrowo, chudo, a i tak
        > tyje, nie ma siły ćwiczyć - warto zrobić krzywą cukrową i krzywą insulinową.


        Szczerze? Nie spotkalam sie jeszcze z dzieckiem z cukrzyca nabyta....
        Poza tym pisala, ze cukier byl badany i jest w normie.
        • madzioreck Re: 27.09.12, 14:44
          > Szczerze? Nie spotkalam sie jeszcze z dzieckiem z cukrzyca nabyta....

          No bo to chyba nie tak szybko.

          > Poza tym pisala, ze cukier byl badany i jest w normie.

          Przy insulinooporności cukier bardzo często jest (jeszcze) w normie. A z kolei insulinooporność jeszcze nie oznacza cukrzycy typu II, choć może być do niej wstępem.
          Zbadać pewnie warto, ale nie tylko poziom cukru.

          • budzik11 Re: 27.09.12, 14:53
            Dokładnie - sam poziom cukru o niczym nie świadczy. Pisałam wyżej o zrobieniu krzywej cukrowej i krzywej insulinowej, które wskazują jak cukier jest metabolizowany i jak wydzielana jest insulina.
    • bebe.lapin Re: Grube dziecko 27.09.12, 12:27
      Coz... raz, ze pewnie corka moze miec problemy endokrynologiczne (ja sie na tym nie znam, ale z tego, co widze po wypowiedziach w watku, tak najprawdopodobniej jest), a dwa...

      jak to ktos napisal, corka bmi ma w normie. mozliwe, ze po prostu zaczela szybko dojrzewac, stad bardziej zbliza sie do doroslych, kobiecych proporcji, a nie chudawego podlotka - a moze z Tym wlasnie masz problem, ze nie pasuje do Twojej wizji nastolatki? Waga nie jest zla, z czasem cialo jej sie zmieni (przy tych samych kilogramach), nabierze wiecej wdzieku, stanie bardziej proporcjonalne. najgorsze, co mozesz zrobic, to zaszczepic w niej teraz nienawisc do samej siebie i odraze do wlasnego ciala, stad potem biora sie rozne diety cud, problemy z zaburzeniami odzywiania (anoreksja, jedzenie kompulsywne, bulimia...), tycie do kosmicznych wartosci...owszem, pokazuj, jak jesc zdrowo, zachecaj do sprtu, ale, na milosc boska, nie zmuszaj jej do ciaglej kontroli i wstretu do samej siebie.
      poza tym, jesli corka ma taka postawe na "nie", bardzo silna, od dziecinstwa, moze po prostu nie ma mozliwosci wyrazania siebie, nie czuje ze jej potrzeby (prawdziwe wg niej) sa respektowane? zastanow sie nad tym, sama piszesz, ze nie masz z nia takiego znow dobrego kontaktu (z drugiej strony, nie ma co oczekiwac ze nastolatka bedzie sie zwierzac rodzicom ze wszystkiego), nie do konca ja znasz, moze sprobuj pzestac skupiac sie na jej ciele, a bardziej na osobie w srodku?
    • a_melia Re: Grube dziecko 27.09.12, 13:49
      Wg wskazań kardiologicznych i wypisu ze szpitala córka powinna schudnąć. W opisie jest nadmiernie rozwinięta tkanka podskórna, a na konsultacji z kardiologiem lekarz stwierdził, że jej BMI zbliża się do otyłości.
      • feromona Re: Grube dziecko 27.09.12, 14:06
        A nie rozpychałaś jej przypadkiem od małego żołądka?.
        A to ciasteczko, bananek , jogurcik, obiadek, jabłuszko, kompocik...
        Taki przypadek mam w rodzinie , a teraz słyszę , ze ta już 20 letnia kobieta ma grube kości i taka jej uroda ( 100kg waży)
        Jada takie porcje na jeden posiłek , ze ja tyle jem przez cały dzień lub dwa ,a mnie się pytają przy stole , czy mi nie smakuje , ze tak mało jem. Masakra
    • sadosia75 Re: Grube dziecko 27.09.12, 14:10
      Na początek lekarz i badania.
      Na rozgrzewkę dietetyk,który nauczy całą rodzinę odżywiać się zdrowo i smacznie !
      I żeby było ciekawie to ruch ! dużo ruchu ! dzieci można fajnie włączyć do życia ze sportem. Basen, rolki, rowery, może nawet i siłownia a niech sobie na rowerku pomyka, albo taniec? a może tenis razem z rodzicami? Albo zamiast ruchu w konkretach to spacery, może sąsiedzi mają psy do wyprowadzania? warto córkę w to zaangażować. o ile psy są w odpowiedniej wielkości i uległości.
      A jak nie psy to rodzinne spacery, rowery, rolki. cokolwiek.
      • magdalaena1977 Re: Grube dziecko 27.09.12, 17:20
        sadosia75 napisała:

        > Na rozgrzewkę dietetyk,który nauczy całą rodzinę odżywiać się zdrowo i smacznie!

        IMHO to jest kolejny mit, z którym warto byłoby się rozprawić. Dla niektórych kombinacja "zdrowo i smacznie" będzie jak najbardziej możliwa, ale niektórzy będą musieli poprzestać na "zdrowo i mało obrzydliwie" + "smacznie od święta i w niewielkiej ilości".

        Niestety prawda jest taka, że część osób dla obniżenia / utrzymania prawidłowej wagi będzie musiała zrezygnować z jedzenia tego, co im smakuje i poświęcić sporo czasu na sport, który nie sprawia im przyjemności. I że życie w ten sposób całymi latami wymaga naprawdę dużo silnej woli.

        Ale mam wrażenie, że dla niektórych osób, w tym wypowiadających się w tym wątku, ta prawda nie jest zbyt wygodna. Bo musiałyby sobie uświadomić, że otaczające ich osoby z nadwagą
        to nie idiotki, które z głupoty wolą jeść "tłusto i szkodliwie" czy nie chcą czerpać radości ze sportu. Że być może są to osoby, które po prostu nie są gotowe na życie pełne nieustannych wyrzeczeń.
        • budzik11 Re: Grube dziecko 28.09.12, 08:40
          Ja chciałam dodać tylko, że osoba gruba może, wbrew pozorom, jeść mniej i zdrowiej niż szczupła. naprawdę istnieje "tycie z powietrza". Mnie endokrynolog powiedział wprost (mam insulinooporność) "Ja zjem kotleta i pani zje kotleta. Ja od niego nie utyję, pani utyje kilogram". To nie jest kwestia wyłącznie tego co i ile się je, tylko jak to jest trawione i co się dzieje z tym, co zjadamy. U zdrowej osoby węglowodany zostaną spalone - zamienione na bieżąco na energię. U osoby chorej - zostaną zmagazynowane pod skórą a energii na życie będzie mało. I choćby "srały skały" człowiek sobie z tym nie poradzi. Każdy z nas chyba zna przypadki osób z nadwagą jedzących wcale nie dużo i osób bardzo szczupłych jedzących za dwóch (ja w każdym razie znam). Nie twierdzę, że nadwaga jest zawsze spowodowana problemami ze zdrowiem, bo pewnie najczęściej po prostu obżarstwem i lenistwem, ale warto to sprawdzić i ew. wyregulować.
    • asfo Re: Grube dziecko 27.09.12, 16:04
      Przede wszystkim znajdź jakąś formę aktywności fizycznej, którą dziecko lubi - jeśli będziesz ją zmuszać awanturami do marszobiegów i aerobiku, to je znienawidzi i będzie jeszcze gorzej. Ludzie powolni z natury mogą woleć np. pływanie albo rowerek treningowy (ogólnie coś co wymaga wysiłku, ale może być wykonywane we własnym tempie) i mieć poważne opory przez zajęciami grupowymi, kiedy okazuje się, że zawsze wypadają najgorzej i wiecznie są krytykowani przez instruktorkę.

      Poza tym skoro tyje, to powinnaś ułatwić jej utrzymanie figury zapewniając środowisko domowe wolne od cukru. Przestań trzymać w domu słodycze, piec ciasta i podawać desery. Ogranicz jej węglowodany w diecie - nie chodzi tu tylko o zapychacze na obiad, ale także o wszelkie słodzone jogurty, soki, kompociki itp.
    • kol.3 Re: Grube dziecko 28.09.12, 06:10
      To jest dziecko szkolne - siedzi w szkole, siedzi w domu nad lekcjami. Zorganizuj sobie razem z nią biegi, spacery, pływanie, dziecko samo z siebie przy takim trybie życia nie schudnie.
    • bazyl-ja Re: Grube dziecko 07.11.12, 18:41
      W przychodni Promyk Słońca we Wrocławiu jest dietetyczka, która specjalizuje się w problemach dzieci. Polecam. Z tego, co wiem prowadzi też prywatną praktykę i udziela porad przez internet.
    • lineczkaa Re: Grube dziecko 08.11.12, 22:01
      A może coś się dzieje niedobrego w jej życiu. Może jakieś nastoletnie dramaty, szkoła, jej miłość nie zwraca na nią uwagi, koleżanki poniżają ze względu na wagę? Może się potajemnie objada dla chwil przyjemności? Bo wiesz jak to działa... ktoś jest gruby, ale jedzenie jest przyjemne, więc skoro jest gruby to czuje się źle, a żeby poczuć się choć przez chwile dobrze, znowu je. I tak dalej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka