razlemongrass
20.09.10, 21:37
Byłam ostatnio ze swoim facetem, jego kolegą z pracy i żoną tegoż kolegi w kinie. Jako, że nie znałam wcześniej dziewczyny, a spotkaliśmy się wszyscy przy kasach biletowych, zaproponowałam jej, że my, dziewczyny, pójdziemy po popcorn i przy okazji się poznamy a faceci niech wybiorą miejsca i kupią bilety. Zrobiła jakąś dziwną sfochowaną minę ale poszła. Stojąc w kolejce, dziewczyna patrzy z pogardą (obrzydzeniem?) na mnie i na ludzi w kolejce i mówi (do mnie? do ogółu?), że dla niej, ludzie, którzy wpier.dal.ają (tak powiedziała) w kinie popcorn i do tego chleją colę to mega wieśniacy, bo kino jest po to aby przyjść i obejrzeć film a nie żreć i rozpraszać widzów. Dodała też, nie po to wydaje na bilet, żeby cały film słuchać jak ktoś obok niej mlaszcze i siorbie. Ja w szoku bo dziewczyna wyglądała na miłą i kulturalną, a tu taki tekst, ale mówię jej spokojnie, że w takim razie dzisiejszy wieczór spędzi z wieśniakami bo i ja i mój facet mamy zamiar zjeść popcorn i napić się coli, po czym kupiłam co chciałam i poszłam do facetów zostawiając ją przy kasie. A na sali nie przejmując się w ogóle jej osobą jadłam i piłam colę oglądając film, i tylko w duchu się śmiałam jak dziewczyna przez cały film przyklejona do swojego faceta szeptała mu coś do ucha i spoglądała na nas wymownie z miną obrażonej księżniczki;) Hehehe, cóż to był za miły wieczór! ;D
Lubię jeść do filmu nachos czy popcorn, lubię też napić się do tego coli albo fanty. Na co dzień nie jadam takich rzeczy, nie piję też gazowanych napoi ale raz na jakiś czas lubię się właśnie tak "odchamić", nie myśląc ile zjadłam kalorii, czy będzie mnie później bolał brzuch i czy będę bekać. Potrafię jeść cicho, chyba nigdy nie zdarzyło mi się siorbać przez słomkę, zazwyczaj i tak nie wypijam do końca napoju więc nie mam jak siorbać. A jeśli chcę sobie bezstresowo pochrupać a film jest z tych spokojnych i cichych, przesiadam się na miejsce z dala od ludzi i tam sobie chrupie na całego nikomu nie przeszkadzając. Rozumiem, też, że głośne spożywanie, szeleszczenie papierami przeszkadza innym, ja również tego nie lubię i raz nawet się przesiadłam bo jakaś laska tak głośno jadła chipsy, że przez pół filmy słyszałam tylko dialog - chrum - dialog- chrum chrum i tak w kółku, to było nie do zniesienia takie chrupanie;)
WTTM ? Czy uważacie, że jedzenie popcornu w kinie za totalne wieśniactwo ?:)