Dodaj do ulubionych

Jak mi zrobisz dziecko

15.01.11, 20:07
Dzisiaj mu powiedzialam:
-Jak mi zrobisz dziecko, to za 9 miesiecy dostaniesz do domu przesylke!

On z usmiechem:
-Akt urodzenia i zaswiadczenie o ojcostwie?

Ja na to:
-Nie, niemowle!

Troche go zatkalo i widzialam, ze zrobilo to na nim pewne wrazenie, ale i tak temat antykoncepcji traktuje bardzo na luzie. Facet ma 35 lat a zachowuje sie jak dziecko!! Jak jeszcze na niego wplynac, zeby byl bardziej ostrozny? Mieszkamy za granica, on bardzo duzo zarabia, wiec mysle, ze go nastepnym razem postrasze alimentami, moze zrozumie. Ja nie moge brac tabletek antykoncepcyjnych, a do niego to jakos nie dociera. Niby dorosly a glupi... Dodam, ze spotykamy sie od jakis 2 tygodni, wiec na pewno nie mozna powiedziec, ze juz czas na wspolne dziecko :)
Obserwuj wątek
    • tetika Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:09
      a gumki? nie mozesz mu powiedziec ze ma zakaz zblizania sie bez "ubranka" ?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:09
      Brzmi to tak jakby jego receptą na antykoncepcję było wyciąganie w porę...
    • green-chmurka Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:09
      A o co ci konkretnie chodzi?
      • langustynka Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:16
        Konkretnie? Mowie mu: mam okres. On na to: oooo to swietnie, nie musimy uzywac zabezpieczenia. Ja na to: musimy. On ze eh i ah i bez sensu i ze panikuje itp., w koncu robi wielka laske wielke poswiecenie z jego strony i umeczona mina.

        Juz nie mowie o wszystkich chorobach swiata itp. ale kurde zeby mu na tym zalezalo a nie ze to ja za kazdym razem musze mu przypominac o obowiazku uzycia gumki! A jak na moj gust to on sie zachowuje tak jakby a) nie przeszkadzalo by mu wcale jakbym zaszla w ciaze (watpliwe) b) nie rozumial, ze pewne zabawy moga sie konczyc pewnymi konsekwencjami. Chce, zeby to dotarlo do tego pustego lba :)
        • green-chmurka Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:17
          Dobry kon i w marasie pociagnie.
        • zloty.strzal Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:54
          > w koncu robi wielka laske

          On robi laskę? No c'mon! :D
        • royal_pl Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 09:55
          Wygląda na to, że facet jest kompletnie niedojrzały. lepiej uważaj bo jak Ci zrobi dzieciaka to zostaniesz sama.
          • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 10:02
            royal_pl napisała:

            > Wygląda na to, że facet jest kompletnie niedojrzały. lepiej uważaj bo jak Ci zr
            > obi dzieciaka to zostaniesz sama.

            Oboje sa niedojrzali, po dwóch tygodniach znajomości wpuszcza gościa w siebie, widzi że ma luzacki sposób bycia a mimo to nadal wpuszcza...
            • conspicuousfrom Re: Jak mi zrobisz dziecko 31.01.11, 01:49
              no, dokladnie, tez na to zwrocilem uwage. Babka bzyka sie z facetem po dwoch tygodniach znajomosci, niezle. Na miejscu tego kolesia na 100 proc domagalbym sie badania ojcostwa, bo Bog wie ile ona miala facetow.

              A ze sypia z nim juz po dwoch tygodniach? Napisala przeciez ze facet bardzo duzo zarabia. I wszystko jasne. Polska kobieta za granica.
              • smutny.wybor Re: Jak mi zrobisz dziecko 31.01.11, 09:25
                Oj chyba nie wszyscy czytają ze zrozumieniem - sypiają ze sobą od dwóch tygodni, ale przecież znać się mogą znacznie dłużej... :)
        • tygrysio_misio Re: Jak mi zrobisz dziecko 21.01.11, 13:22
          ale w czasie okresu na prawde nie trzeba ;]
          • racetam [...] 30.01.11, 18:56
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • anika1983 Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 23:17
            wiesz co, poucz się więcej, bo się nagle z dzieckiem ockniesz mówiąc, że w czasie okresu nie trzeba
        • gmithc Re: Jak mi zrobisz dziecko 31.01.11, 09:17
          w koncu robi wielka laske wielke poswiecenie z jego strony i umeczona mina.

          jak ja bym musiał Ci laske wielką robić to też nie był bym szczęsliwy i mina może to wyrazić ;)
          a co do wizyty cioci to dobry żeglarz i przez morze czerwone przepłynie...
          wiem cham ze mnie i świnia
    • zloty.strzal Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:11
      Spytaj żabulinki.
      • panciafrancia Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:13
        :D
    • six_a Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:17
      w ogóle proponuję poczekać z seksem, aż mózg się rozwinie. tobie na tyle, żebyś odmawiała seksu bez zabezpieczenia, a jemu na tyle, żeby poszedł do drogerii po prezerwatywy.
      • langustynka Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:27
        Alez ja odmawiam bez, dlatego on z udreczona mina poszedl do drogerii i z wielkim poswieceniem robi uzytek z drogeryjnego nabytku.
        A chcialabym, zeby jemu tez na tym zalezalo. Kiedys juz dawno temu mialam taka sytuacje z bylym, ze po fakcie mi powiedzial, ze prezerwatywa pekla, ale bylo tak fajnie a ja nic nie zauwazylam, to on po prostu kontynuowal, bo co tam bedzie psul nastroj. Przeciez to troche nienormalne, zeby faceta trzeba bylo ciagle pilnowac.
        On byl przez ostatnie 8 lat w zwiazku i niedawno sie rozstal z byla, rozumiem, ze mial troche inne nawyki jak byl w stalym zwiazku, ale fajnie by bylo jakby zrozumial, ze sytuacja sie zmienila.
        • kitek_maly Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:43
          Skoro nie jest wystarczająco rozgarnięty, żeby dojść do takich wniosków sam, to może jednak będzie lepiej, jeśli przekażesz swoje refleksje jemu a nie nam?
          • tetika Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:48
            a wogole to musisz sie meczyc z takim kims? nie mozesz sobie normalnego mezczyzny znalezc. bo domyslam sie ze w zyciu jest rownie beztroski? jak widzisz z nim przyszlosc w takim razie??
            • devilyn "W ogóle" się piszę. Nt 15.01.11, 20:51

        • olek_01 Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 12:34
          Na twoim miejscu poslalbym gościa na drzewo - malo jest uczciwych i normalnych facetów - musialaś trafić na niedojrzalego emocjonalnie dzieciaka :/
        • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:34
          do langustynka-facet musi odreagowac seksualnie,ale pcha sie w kłopoty.Ja sie prześlizgnie od razu w ciaze to bedzie mial jeszcze wieksze kłopoty,a na wiernosc (fizyczna,czy psychiczna) to tylko pomarzyć....

          Ja tez kiedys myslalam,ze mnie to nie spotka,ale jednak...przeliczylam sie....
    • devilyn Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:20
      To Ty już po 2 tygodniach się zeksisz? Nie ma dupczenia bez ogumienia!!!
      • akle2 Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 11:32
        Hihi fajne hasło. Kupuję :D
      • turbo-liberal Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:17
        > To Ty już po 2 tygodniach się zeksisz?

        Przecież napisała, że on bardzo dużo zarabia, więc o co ci chodzi ?
    • krzywelustro Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warunek 15.01.11, 20:25
      Jeśli nie chcesz ciąży, powinnaś antykoncepcję postawić mu jako bezwzględny warunek lub jeszcze raz przeanalizować, czy nie możesz sama o nią zadbać (hormonalne tabletki to nie jest jedyna metoda kobiecej anykoncepcji).

      "Klimat" Twojego wpisu podpowiada mi niejasne podejrzenie, że po prostu nie chcesz teraz o tym myśleć i na wszelki wypadek przygotowujesz sobie wymówkę zwalniającą z poczucia odpowiedzialności ("Jak coś sie wymknie spod kontroli, to będzie Twój problem").
      ----------------------------------
      • langustynka Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 15.01.11, 20:31
        A jakie sa inne pewne metody? Bo w jakies kalendarzyki, termometry i inne zabobony nie wierze, pochodze z rodziny lekarzy i wierze w srodki farmaceutyczne, ktorych nie moge uzywac. Prezerwatywy super sie sprawdzaja odkad od paru lat ich uzywam, tylko chce zeby moj nowy facet zrozumial, ze to nie jest zabawa. Bo poprzedni bardzo sie pilnowal i chcialabym, zeby nowy mial tak samo.
        • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 09:01
          spiralka np?
          • akle2 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 10:17
            Spiralka?? Langustynka nie pisze, że ma już dzieci.
            • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 10:18
              > Spiralka?? Langustynka nie pisze, że ma już dzieci.

              No i?
              Spirali nie mozna zalozyc bezdzietnym?
              Kolejna doedukowana seksualnie?
              • akle2 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 10:28
                W takim razie jakaś rewolucja w medycynie w Nowym Roku nastąpiła, bo mnie do tej pory nie chciał założyć żaden lekarz, właśnie z tego powodu. Ale jak widać, Ty masz większą wiedzę od ginekologów. To rzuć chociaż markę i producenta, żebym się mogła powołać przy następnej wizycie, pani specjalistko.
                • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 10:30
                  Zapraszam do Europy Zachodniej.
                  • akle2 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 10:37
                    Langustynka, jedziemy! Cafem funduje.
                    • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 10:45
                      polecam pierwszy strzal w google:

                      www.pfm.pl/u235/navi/199181, a cytat ponizej:

                      Polscy lekarze na ogół polecają spirale tylko tym kobietom, które już rodziły. Podyktowane jest to dwoma względami: po pierwsze, w ich przypadku ginekologom łatwiej jest założyć spiralę. Po drugie, w wypadku gdyby doszło do przewlekłych stanów zapalnych, kobieta mogłaby mieć potem kłopoty z zajściem w ciążę. Takie postępowanie – spirala tylko dla kobiet, które mają dzieci – nie jest ścisłą medyczną zasadą. Z wkładek mogą korzystać także te kobiety, które jeszcze nie rodziły, choć przed podjęciem decyzji powinny zostać poinformowane o wszystkich zagrożeniach. Obowiązkiem lekarza nie jest decydowanie za pacjentkę, ale dokładne uprzedzenie jej o możliwym ryzyku. Lekarz powinien też poinformować pacjentkę, że spirala zwiększa ryzyko powstawania stanów zapalnych, tak więc intensywne życie seksualne i częste zmiany partnerów mogą narażać ją na zakażenia bardziej, niż kobiety nie korzystające ze spirali.

                      Wiec doedukuj sie, zanim zaczniesz swoje racje wywrzaskiwac na forum.
                      W Europie Zachodniej nie ma najmniejszego problemu zalozyc spirali kobiecie, ktora nie rodzila.
                      Szlag trafia, ze lekarze w Polsce, a co za tym idzie - pacjentki - g***o o ginekologii wiedza:/
                      • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 12:53
                        Z zalinkowanego fragmentu wynika tylko tyle, że można sobie założyć na własną odpowiedzialność. Z wiedzy ginekologicznej wynika, że ryzyko jest. A to, czy lekarz będzie zakładał, czy odradzi, to raczej kwestia jego podejścia do pacjentki.
                        • akle2 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:04
                          Jeśli odradziłby mi jeden lekarz, to bym uznała, że może jest jakiś uprzedzony albo moherowy. Ale skoro zrobiło to kilku niezależnych, z dobrych gabinetów, to znaczy że coś w tym jest.
                          W każdym razie nie znam spiral ZALECANYCH dla bezdzietnych, a kiedyś tam planujących. A eksperymentować na w własnym organizmie i to jeszcze na własny koszt nie będę. 100x łatwiej przegonić faceta w tył zwrot po gumę.
                          • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:08
                            Totez antykoncepcja pierwszego wyboru jest zawsze pigulka.
                            Ale jesli ktoras z jakis powodow nie moze brac hormonow, powinno sie jej zalecic spirale.

                            I nie panikuj, jakby spirala powodowala nie wiadomo jakie komplikacje i od razu czynila bezplodna. Komplikacje zdarzaja sie niezwykle rzadko!
                            • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:11
                              To już zależy od tego, jak bardzo ktoś lubi ryzyko:)
                              • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:32
                                > To już zależy od tego, jak bardzo ktoś lubi ryzyko:)

                                Kochana, ryzyko jest niemalze zerowe; tak samo, jakbys przestala uzywac tamponow, ze strachu przed wstrzasem.

                                A co ginekolodzy w Polsce wyczyniaja - o tym juz powstaly legendy.

                                Opowiem Ci pare historii:

                                1. Po wizycie u lekarza na NFZ po pigulke "po" lekarz stwierdza, ze musze przyjsc do niego po poludniu jeszcze prywatnie, zeby stwierdzic, czy "na pewno ciazy nie ma".
                                Ja, glupia naiwna i spanikowana dwudziestolatka, do lekarza po poludniu lece, wyciagam ostatnie zaskorniaki ze studenckiej kieszeni, aby sie dowiedziec, ze w ciazy nie jestem. Za to - o nieba - lekarz stwierdza paskudna nadzerke, ktora trzeba jak najpredzej wymrozic! Prywatnie u niego, oczywiscie...
                                Na szczescie poszlam po rozum do glowy, skonsultowalam z moja regularna ginekolozka i sie dowiedzialam, ze zadnej nadzerki nie mam, a lekarz to naciagacz.

                                2. Ciagle zapalenia pecherza (o dziwo, najczesciej po sekscie) to "taka uroda kobiety" i leczy sie antybiotykiem. Nawet co dwa tygodnie, jesli trzeba.
                                Nie wierzysz? Wystarczy przeguglac, by zobaczyc, ile setek tysiecy kobiet sie z tym boryka.
                                Oczywiscie o pecherzu nadreaktywnym i ze to naprawde da sie wyleczyc, malo kto w Polsce slyszal.

                                3. Jesli boli, to na pewno grzybica. Jesli nie i infekcji zadnej nie ma - problem z glowa! Zdaje sie dwoch lekarzy w Polsce obecnie sie doedukowalo i wie, jak zajac sie westibulodynia, na ktora cierpi az 10% kobiet. Cierpi i mysli, ze ma cos z glowa, bo tak jej lekarz powiedzial.
                                W Polsce na problem spuszczona jest totalna zaslona milczenia.
                                Jesli nawet ktos slyszal, to sie nie wychyla, a nawet jesli sie wychyla, to nie ma procedur i specjalistow do leczenia problemu. W koncu na to sie nie umiera - a ze kobieta cierpi? Co z tego?

                                A na Zachodzie?
                                Sa cale kliniki, ktore sie tym zajmuja. Leki sa najczesciej dawane do reki, w osrodku, bezplatnie - wiekszosc udaje sie wyleczyc w ciagu 1-12 miesiecy.
                                Luz blues, zajmuja sie Toba szybko, sprawnie, diagnoza jest prosta, wszystkie badania przeprowadzone... A w Polsce? Zapomnij i jeszcze na dodatek plac.


                                Wiec nie mow mi, prosze, o ryzyku, bo lekarz powiedzial. Polowie tych lekarzy odebralabym z miejsca licencje, bo g***o wiedza.
                                Ciekawe, dlaczego na Zachodzie uwazaja, ze ryzyka nie ma?
                                Uwazasz, ze tam nie robia badan? Ze jest wolna amerykanka?
                                Ja smiem twierdzic, ze trzeci swiat - w ginekologii - jest wlasnie w Polsce. I lata mina, zanim polscy ginekolodzy sie doedukuja.
                                • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:36
                                  Niedouczeni lekarze są wszędzie, ale to już temat na inny wątek:)
                                  • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:38
                                    > Niedouczeni lekarze są wszędzie, ale to już temat na inny wątek:)

                                    Szkoda, ze w Polsce douczonych jest - doslownie - DWOCH.
                                    • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:16
                                      OMG, byłaś u wszystkich lekarzy w Polsce, że tak się autorytatywnie wypowiadasz?
                                • tabeletka Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:28
                                  cafem, to nie tak do konca prawda. lekarze na zachodzie tez uwazaja, ze to ryzyko, bo zanim zaloza ci spiralke musisz podpisac swistek, ze sie zgadzasz i ze robisz to na wlasna odpowiedzialnosc. i wlasnie dlatego tego nie zrobilam...
                                • iamhier Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 30.01.11, 17:00
                                  do cafem-pęcherz nadreaktywny jak to okreslilas to wylacznie wynik sexu bez prezerwatywy.
                                • lia.13 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 30.01.11, 17:10
                                  cafem, ty sobie może przeczytaj jeszcze raz fragment, który sama zamieściłaś na forum, ok? Przeczytaj, przemyśl, później jeszcze raz przeczytaj i może zrozumiesz o co chodzi ze spiralkami. Z podanego przez Ciebie tekstu nie wynika, że ryzyko jest minimalne.
                            • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:13
                              www.nhs.uk/conditions/intrauterine-device-(iud)/Pages/Introduction.aspx
                              Polecam strony zagraniczne.
                              Tam nikt rabanu nie robi, opieka ginekologiczna jest o niebo lepsza niz w Polsce, znam mase dziewczyn, ktore spirale maja zalozona, chociaz nigdy nie rodzily, i o zadnych problemach nie slyszalam.
                              Siejesz panike, jakby spirala byla najgorszym zlem. Wcale nie jest i dla niektorych kobiet jest jedyna opcja solidnej antykoncepcji.
                              I zamiast pukac od gabinetu do gabinetu polecam znalezc jednego, za to solidnie wyedukowanego, lekarza.
                              • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:14
                                Przecież wszystko się rozbija o możliwość zajścia w ciążę potem, a nie problemy w trakcie. Z tego, co tutaj piszą, opieka ginekologiczna np. w UK sprowadza się do wypisania recepty.
                                • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:37
                                  > Z tego, co tutaj piszą, opieka ginekologiczna np. w UK sprowadza si
                                  > ę do wypisania recepty.

                                  W takim razie bardzo slabo sie orientujesz.

                                  Opieka ginekologiczna w UK jest na rewelacyjnie wysokim poziomie. O ile taka polska emigrantka zna jezyk i potrafi zrozumiec, kiedy lekarz opowiada jej o klinikach zdrowia seksualnego (bezplatnych!). Bo, niestety, spora czesc naszych emigrantek wie jedynie, jak trafic do lekarza pierwszego kontaktu, a i to nie zawsze.
                                  • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:15
                                    Schorzenia ginekologiczne a zdrowie seksualne to dwie różne sprawy. Chorowałaś na coś typowo ginekologicznego i w UK ci pomogli? Miałaś komplet badań przed wypisaniem pigułek?
                                    • szpil1 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:24
                                      sundry napisała:

                                      > Schorzenia ginekologiczne a zdrowie seksualne to dwie różne sprawy. Chorowałaś
                                      > na coś typowo ginekologicznego i w UK ci pomogli? Miałaś komplet badań przed wy
                                      > pisaniem pigułek?

                                      Ja chorowałam i potwierdzam: opieka jest świetna - i lekarska, i pielęgniarska. Tyle, ze jak Cafem napisała, trzeba umieć się porozumieć i zrozumieć, że lekarze wiedzą co robią. A nie ślepo wierzyć w mity o głupich angielskich doktorkach co to tylko recepty wypisują.
                                    • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:37
                                      sundry napisała:

                                      > Schorzenia ginekologiczne a zdrowie seksualne to dwie różne sprawy. Chorowałaś
                                      > na coś typowo ginekologicznego i w UK ci pomogli? Miałaś komplet badań przed wy
                                      > pisaniem pigułek?

                                      Sundry, mialam wiecej badan niz przecietna kobieta przechodzi w swoim zyciu.

                                      Lekarz nie przepisze Ci w UK pigulek przed przeprowadzeniem standardowego wywiadu. Cytologie masz robiona regularnie - wzywaja Cie listownie, kiedy nadchodzi pora, wiec nie widze potrzeby robienia cytologii konkretnie przed wypisaniem pigulek.
                                      Do tego w przychodni co kilka miesiecy badaja ci cisnienie, wlasnie w zwiazku z pigulkami. A jesli masz jakies dolegliwosci, to idziesz do kliniki zdrowia seksualnego i z miejsca robia Ci wszystkie badania.

                                      Co wiecej robi lekarz w PL?

                                      I jeszcze do Twojej wiadomosci powyzej - poguglaj sobie westibulodynie albo pecherz nadreaktywny w polskim internecie i zagranicznym. Zobaczysz, ze to nie jest w problem w nietrafieniu na wlasciwego lekarza. Problem jest w tym, ze wlasciwych lekarzy nie ma w ogole.
                                      Nie wiadomo dlaczego, bo problem istnieje, od wielu wielu lat.

                                      I wlasnie dlatego, ze odwiedzilam pewnie setke lekarzy w Polsce i nikt mi nie pomogl, a w UK pomogli bardzo szybko, mam porownanie co do jakosci uslug medycznych.
                                      A Ty, jesli chcesz sie posilkowac antyemigrancka propaganda serwowana przez rzad, onet i gazete - prosze Cie bardzo. Ale polecalabym sprawdzic, niz wierzyc na slepo.
                                    • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:55
                                      > Schorzenia ginekologiczne a zdrowie seksualne to dwie różne sprawy.

                                      Acha.
                                      I w takim razie w jednej klinice nie moga obiema sprawiami sie zajmowac?
                                      • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 17:25
                                        Jasne, że mogą. Ale nazwa "klinika zdrowia seksualnego" sugerowała, że zajmują się tam schorzeniami seksuologicznymi, a nie ginekologicznymi.
                                        • princess_yo_yo Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 17.01.11, 13:25
                                          pod ta ogolna nazwe wchodza family planning clinics i GUM (genito-urinary medicine) clinics a zazwyczaj jest to kombinacja obu. zajmuja sie testowaniem na wszelkie choroby weneryczne + infekcje, antykoncepcja itd. ogolnie tym z czym sie idzie w pl do ginekologa.

                                          nie robi sie tam natomiast baterii niepotrzebnych badan i nie chodzi na wizyty dla sztuki co zdaje sie praktykuje w pl wielu prywatnych ginekologow - w koncu jest powod dla ktorego jest to jedna z najpopularniejszych specjalizacji.

                                          co do metod antykoncepji, ostateczna decyzje podejmuje pacjent to zapoznaniu sie plusami i minusami metody. ale to dotyczy leczenia w ogole, lekarz ma za zadanie przedstawic mozliwosci, ryzyko, skutki uboczne itd, wszelkie niezbedne informacje. lekarze w pl zadko to robia, z mojego doswiadczenia zajmuja sie wlasnie wypisywaniem recept i maja gdzies idee ze moze mozliwosci leczenia nalezaloby przedyskutowac z pacjentem skoro to pacjent bedzie odczuwal konsekwencje leczenia.
                                • szpil1 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:26
                                  sundry napisała:

                                  > Przecież wszystko się rozbija o możliwość zajścia w ciążę potem, a nie problemy
                                  > w trakcie. Z tego, co tutaj piszą, opieka ginekologiczna np. w UK sprowadza si
                                  > ę do wypisania recepty.

                                  Bzdura totalna, dziwne, że jakoś miałam komplet badań i naprawdę troskliwą opiekę. Zauważyłam, że najbardziej na lekarzy narzekają rodacy, którzy z językiem są bardzo na bakier.
                                  • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 14:29
                                    Ja nigdy nie mieszkałam w UK, więc nie mam pojęcia:)
                                    • akle2 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 18:20
                                      Widocznie są różni lekarze; moi znajomi tam mieszkający, którzy wcale nie siedzą w gettach dla Polaków i nie są z językiem na bakier, też twierdzą, że zęby i jeszcze parę innych specjalności to tylko w PL. Chyba, że komuś wystarczy paracetamol.
                                      A zresztą, nie znam się.
                                      • cafem Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 18:42
                                        > Widocznie są różni lekarze; moi znajomi tam mieszkający, którzy wcale nie siedz
                                        > ą w gettach dla Polaków i nie są z językiem na bakier, też twierdzą, że zęby i
                                        > jeszcze parę innych specjalności to tylko w PL.

                                        Zeby w Polsce, jasne, ale wcale nie dlatego, ze w UK robia zle - jest po prostu bardzo drogo - za zwykle leczenie zeba placisz 70-100 funtow jednorazowo + doliczaja kolejne 20-30 funtow za sam przeglad.
                                        Jak masz dwa zeby do leczenia, taniej wyjdzie Ci przyleciec do Polski i jeszcze urlop w kraju zaliczyc.

                                        > Chyba, że komuś wystarczy parac
                                        > etamol.
                                        Akurat z paracetamolem w UK maja racje. To nie Polska, zeby wirusowe przeziebienia antybiotykiem traktowac (ktory i tak na wirusa nie dziala) i superodporne bakterie hodowac.
                                        W Indiach tez wszystkich antybiotykami traktowali i zaczynaja miec tam coraz wiecej zachorowan od zmutowanych bakterii odpornych na niemal wszystkie znane na swiecie antybiotyki.

                                        Juz nie mowiac o powszechnie stosowanej na przeziebienia i grype w Polsce aspirynie, ktora jest zrodlem mnostwa komplikacji. Paracetamol jest najbezpieczniejszy.
                            • akle2 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 16.01.11, 13:22
                              Słyszałam o pigułkach, nie myśl że nie, ale codziennie przyjmowanie (poprzedzone płatnymi wizytami i serią płatnych badań, a potem non stop płatne recepty) to raczej domena kobiet mających faceta w swoim łóżku na co dzień a nie spotykających się co jakiś czas. No i wiadomo, że też nie wszystkie kobiety mogą przyjmować. Zresztą mnie tam guma nie przeszkadza, nie muszę na siłę szukać zamienników i jeszcze przy tym eksperymentować, czy wyjdzie mi to na dobre, czy nie.
                          • ludwigvanbeethoven Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 30.01.11, 19:23
                            akle2 napisała:


                            > 100x łatwiej przegonić faceta w tył zwrot po gumę <

                            Owszem guma dobra ale to tak jakby isc do opery i miec zatyczki w uszach.....Oprocz spirali,gum i pigulek sa inne mozliwosci.....Najlepsza przegonienie faceta na siedem wiatrow...
                • grassant Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 17.01.11, 11:47
                  akle2 napisała:

                  > W takim razie jakaś rewolucja w medycynie w Nowym Roku nastąpiła, bo mnie do te
                  > j pory nie chciał założyć żaden lekarz, właśnie z tego powodu. Ale jak widać, T
                  > y masz większą wiedzę od ginekologów. To rzuć chociaż markę i producenta, żebym
                  > się mogła powołać przy następnej wizycie, pani specjalistko.

                  spirale zakładano w pl bezdzietnym co najmniej 35 lat temu :)
                  • akle2 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 19.01.11, 01:39
                    Na pewno u lekarza? :)
                    • urko70 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 21.01.11, 09:40
                      akle2 napisała:

                      > Na pewno u lekarza? :)

                      Pewnie, zdziwiona?
                      • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 21.01.11, 09:47
                        A aborcję robiono masowo, tylko czy to oznacza że było to dobre dla zdrowia?
                        • urko70 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 21.01.11, 09:55
                          sundry napisała:

                          > A aborcję robiono masowo, tylko czy to oznacza że było to dobre dla zdrowia?

                          A co to ma do pytania "czy u lekarza?" ?
                          • sundry Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 21.01.11, 10:32
                            Sorry, powinnam się podpiąć pod grassanta.
                            • urko70 Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 21.01.11, 12:55
                              skoro wolisz pod nim..... :)
        • mrarm Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 30.01.11, 13:41
          NuvaRing, nie zapomnisz raczej o dawce hormonów, która jest duużo mniejsza niż w przypadku tabletek..
        • iamhier Re: Powinnaś antykoncepcję postawić mu jako warun 30.01.11, 16:26
          do langustynka-lekarze nie zarabiaja tak duzo bys byla obiektem westchnien bogatego pana....w szczegolnosci gdy masz dzieci...Na dodatek rzadko cokolwiek komuś załatwiają...
    • raohszana Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:28
      Następnym razem omów antykoncepcję zanim dasz rzyci i będzie po problemie.
      • akle2 Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 10:49
        Kiedy ona omawia, a to jemu nie chce się chodzić po drobne sprawunki :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:33
      Trudno, jak ci się taki głupi podoba to nic na to nie poradzisz...
      • green-chmurka Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:35
        Trzeba ich zrozumiec, pewnie maja po 15 lat oboje.
    • malamelania Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:51
      >Facet ma 35 lat a zachowuje sie ja
      > k dziecko!!

      >Niby dorosly a glupi..

      Mądrzejszych nie było? musisz sypiac z idiotą?
      • ka.rp Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:57
        Ale bardzo dobrze zarabia.
        Tylko czemu kupuje przeterminowane kondomy? Ach ci bogacze, na wszystkim oszczędzają.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak mi zrobisz dziecko 15.01.11, 20:53
      Mam jedno pytanie...
      Znasz faceta od 2 tygodni.
      Uprawiasz z nim seks więcej niż raz (tutaj żadnego problemu nie widzę).
      Na wieść o twoim krwawieniu on cieszy się że z gumek może zrezygnować...

      Czy w takiej sytuacji jesteś w stanie nadal bez lęku uprawiać z nim seks??
      • say.you.will Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 13:15
        Dokładnie, przecież ciąża to najlepsze, co może Cię spotkać, biorąc pod uwagę mnogość chorób przenoszonych drogą płciową, nie tylko wenerycznych (wirusy HPV i HCV - ten drugi z małym prawdopodobieństwem, ale istniejącym). Wnioskuję, że z poprzednimi partnerkami seksualnymi postępował podobnie, skoro tak naciska na brak zabezpieczenia; zdajesz sobie sprawę, ile ich miał? Czy były zdrowe? Nie możesz tego wiedzieć, on sam nie musi tego wiedzieć, tym bardziej, jeśli zdarzał mu się także przygodny seks.

        Ja, osobiście, stanowczo odmówiłabym seksu - albo z gumą, albo w ogóle. Pal licho tę ciążę, świat się nie wali, gdy kobieta spodziewa się dziecka, ale z HIV czy AIDS już się wali i to konkretnie. Proponuję ewentualnie zaprosić pana na wspólne badanie w kierunku chorób przenoszonych tą drogą, w tym na HIV - zawsze warto wiedzieć, czy jest się zdrowym.

        Co do Ciebie, zmieniłabym na Twoim miejscu priorytety - antykoncepcja jest ważna, owszem, planowanie potomstwa jest jak najbardziej na miejscu, ale zadbaj o swoje zdrowie, bo w przeciwnym wypadku możesz się dzieci nie doczekać.
        • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:40
          do say-gdybym nie wiem jak była zakochana,i jak by mnie ponosila tzw.namietnosc,to jeszcze mie sie nie zdarzyło by nie żądać prezerwatywy.Mało tego...prezerwatywa jest obowiazkiem nawet w stałym związku u mnie.A dlaczego? Ze wazgledu na stany zapalne,obtarcia,mikrourazy..gdyby facet nie wiem jakby byl delikatny i sterylny to nie da sie...Kobiety maja mnostwo problemow ze soba przez sex bez gumy.Bo dla niego bez gumy JEST PRZYJEMNIEJ ....bzdura....znikoma roznica....Poza tym nie znoszę być ZBIORNIEKIEM NA SPERMĘ....I to,ze czy maz czy nie maz nie gra roli dla mnie i czy byl prawiczkiem przed slubem.To błędna logika.Bardzo duzo kobiet ma usuniete narzady rodne z tego tytułu wlasnie...sexu bez gumy ze swym stalym partnerem...

          • vexi Re: Jak mi zrobisz dziecko 31.01.11, 10:10
            > bez gumy JEST PRZYJEMNIEJ ....bzdura....znikoma roznica....
            Jednym pomaga, innym nie przeszkadza, jeszcze inni niczego nie czuja.

            > Poza tym nie znoszę być ZBIORNIEKIEM NA SPERMĘ....
            Jakos tak niedobrze mi sie zrobilo w tym momencie ...

            > Bardzo duzo kobiet ma usuniete narzady rodne z tego tytułu wlasnie...sexu bez gumy ze swym stalym partnerem...
            WTF?

            V
    • ka.rp kondom=grzech 15.01.11, 21:09
      Mogą używać wyłącznie prostytutki dla zabezpieczenia przed chorobami wenerycznymi.
      • devilyn [...] 15.01.11, 21:12
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • akle2 Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 10:22
      Daruję sobie moralizowanie, czy 2 tygodnie znajomości to wystarczająco długo, żeby się zacząć bzykać, ale co do meritum masz całkowitą rację. Skoro nie ma innego wyjścia, to pozostaje gościa za każdym razem pilnować. Panowie nie rozumieją, że tabletki to nie cukierki i są dobre dla par które współżyją codziennie a nie raz na iks czasu
    • rzeka.chaosu Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 14:32
      > Dzisiaj mu powiedzialam:
      > -Jak mi zrobisz dziecko, to za 9 miesiecy dostaniesz do domu przesylke!
      >
      > On z usmiechem:
      > -Akt urodzenia i zaswiadczenie o ojcostwie?
      >
      > Ja na to:
      > -Nie, niemowle!


      Phi, też mi groźba. >:) Zawsze może oddać do adopcji. Ale z ewentualnym brzuchem ty będziesz łazić. :/
    • eastern-strix Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 17:17
      To po co Ci ten facet w ogóle? Bo dużo zarabia?

      Jeśli antykoncepcję traktuje na luzie to myślisz, że w innych dziedzinach życia będzie odpowiedzialny? Chyba sobie żarty stroisz.

      Ignorujesz sygnały świadczące o tym, jaki ten gość jest. Potem będzie długi związek, dziecko i płacz, że facet olał obowiązki. A sygnały o nieodpowiedzialności są już teraz tylko ,że Ty je ignorujesz.

      To, że ktoś zarabia dużo pieniędzy nie znaczy, że nie może być nieodpowiedzialnym narcystycznym dupkiem :)
    • masher Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 19:03
      a ktos ciebie do czegos zmusza? czemu zwalasz wszystko na faceta?
      • akle2 Re: Jak mi zrobisz dziecko 16.01.11, 22:37
        masher napisał:

        > a ktos ciebie do czegos zmusza? czemu zwalasz wszystko na faceta?
        >

        A ktoś trzeci jest z nimi w łóżku? O tym nie pisała
        • usunelamkonto Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 00:06
          nie wiem czemu ktos sie doczepil mnie powyzej, moj partner i ja nie chcemy dziecka i stosujemy antykoncepcje, a tu mamy sytuacje odmienna i skomplikowana
          (nie chce nic mowic, ale wiek i pieniadze nie sa wyznacznikiem odpowiedzialnosci i dojrzalosci, mozna zauwazyc na przestrzeni lat ze mezczyzni nie wierzyli? nie brali pod uwage ze ich partnerka zajdzie w ciaze i uzywali sobie jak chcieli, sa takie typy ktore nie przejmuja sie dzieckiem, alimenty poplaca albo i nie - jak menel czy z patologi to nie ma z czego)

          - czy powiedzial wprost ze chce/nie chce dziecka?
          - czy powiedzial ze gumka mu przeszkadza?

          (moj partner ciagle mowil od 4 miesiecy- gumka tak, pigulki nie, odkad sprobowal seksu bez gumki => odrazu sie zakochal i nie chce gumki zakladac, dzis byl wyjatek bo krwawilam;
          dzisiaj tylko zapytalam ale bedziesz sie stresowal, bedziemy uzywac gumek? a on : ale bierzesz pigulki? wczoraj wzielas ? (przytaknelam) i dodal : nooo, wiec w czym problem, ale wole konczyc na zewn bo fajniej )

          nie dopasowaliscie sie widocznie - musisz mu zakomunikowac ze znacie sie krotko i nie chcesz byc (teraz) mama. zapytaj o przyjemnosci i doznania z seksu. moze mial inna partnerke z ktora nie musial uzywac gumek?


          jesli chodzi o spirale to ja ja mialam zakladana 4 lata temu, 2 miesiace po 18 urodzinach. (gumki pekaly - partner mial chyba za duzego, a jako nastolatkowie nie mielismy wiedzy nt wiekszych rozmiarow, pigulki niespecjalnie sluzyly, poczytalam o innych metodach, przyszlam do dr i powiedzialam chce spirale - ona powiedziala cos o tym i o owym, potwierdzial ale ja bardzo chce i zalozyla w koncu. wszyscy lekarze z ktorymi mialam stycznosc wywalili oczy jak 5 zlotowki ktory pomysleli 18/19/20 lat, nierodka i spirala?)











          • akle2 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 00:31
            Ja się nie doczepiłam, nie rozumiem. Jeśli Ty jesteś w stałym związku nastawionym na bycie rodziną, to ustalacie wg własnych zasad, a z tego co zrozumiałam, lagustynka dopiero zaczyna ze swoim i na razie to tylko takie przepychanki.
            • usunelamkonto Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 09:37
              > Ja się nie doczepiłam, nie rozumiem. Jeśli Ty jesteś w stałym związku nastawion
              > ym na bycie rodziną, to ustalacie wg własnych zasad, a z tego co zrozumiałam, l
              > agustynka dopiero zaczyna ze swoim i na razie to tylko takie przepychanki.

              kazdy zwiazek ma swoje poczatki. my znamy sie pod poczatku pazdziernika, oficjalnie para jestesmy 2 tyg pozniej. myslisz ze na poczatku to mojemu chlopu bylo obojetne czego uzjemy - a czasami nie musimy bo mam okres? oczywiscie ze nie. zaraz zaznaczyl ze gumka to najlepsze rozwiazanie na zabezpieczenie przed ciaza, bo on NIE chce miec dziecka

              tymbardziej powinno facetowi autorki zalezec na zabezpieczeniu - tak by zrobil odpowiedzialny partner

              w tej chwili zachowuje sie jak dziecko, nie bierze pod uwage konsekwencji, dziecko jest mu obojetne?

              > Ja się nie doczepiłam, nie rozumiem. Jeśli Ty jesteś w stałym związku nastawion
              > ym na bycie rodziną, to ustalacie wg własnych zasad,

              jesli mam spojrzec na to realistycznie
              1) nie wiadomo czy nasz zwiazek przetrwa i ile czasu bedziemy razem
              2) nie musimy brac slubu czyli wg prawa jestesmy 2 obcych ludzi a to nie jest rodzina nawet jesli sie mieszka we 2 w 1 mieszkaniu
              3) jesli bede juz w tej ciazy to
              a) nie jest powiedziane ze sie formalnie zwiazemy
              b) od poczatku bede samotna matka, a rodzine to tylko stworze ze se swoimi krewnymi
              • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 10:10
                usunelamkonto napisała:

                > tymbardziej powinno facetowi autorki zalezec na zabezpieczeniu - tak by zrobil
                > odpowiedzialny partner
                >
                > w tej chwili zachowuje sie jak dziecko, nie bierze pod uwage konsekwencji, dzie
                > cko jest mu obojetne?

                Prawda.
                A jak zachowuje się autorka wątku (?) jest ubezwłąsnowolniona że godzi się na takie zachowanie?
          • langustynka Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 10:15
            > - czy powiedzial wprost ze chce/nie chce dziecka?

            Jak mu powiedzialam, ze jak bedzie taki nieodpowiedzialny to mu przysle za 9 miesiecy niemowle to jego pierwsza reakcja byla "Hihihi, a to sie mamusia ucieszy" (tzn. jego mamusia, ze zostanie babcia). Jakos go to bardzo nie przejelo. Poza tym on ma 35 lat a ja 26, wiec moze tez dla niego to nie bylaby az taka tragedia? A moze juz kurde ma jakies dzieci porozrzucane po swiecie? Kto to wie.. :/

            > - czy powiedzial ze gumka mu przeszkadza?

            Wczesniej byl 8 lat z jedna kobieta i na pewno nie uzywali gumek i tak, jasno powiedzial, ze nie lubi, a ja mu jasno powiedzialam, ze nie ma innej opcji. Nie wiem, czy byl 8 czy 18 lat z nia, bo cos mi sie matematyka nie zgadza, ale nie chce na razie dopytywac o szczegoly. Tak czy tak przez tyle lat z jedna kobieta mozna sie odzwyczaic od zabezpieczenia, no ale niech sie teraz w takim razie przyzwyczai.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 11:37
              langustynka napisała:

              > > - czy powiedzial wprost ze chce/nie chce dziecka?
              >
              > Jak mu powiedzialam, ze jak bedzie taki nieodpowiedzialny to mu przysle za 9 mi
              > esiecy niemowle to jego pierwsza reakcja byla "Hihihi, a to sie mamusia ucieszy
              > " (tzn. jego mamusia, ze zostanie babcia).

              Un-fucking-believable. Sie mamusia ucieszy? Skąd wy bierzecie takich modeli...
            • masher Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 12:42
              jak na moj gust to jestes sama nieodpowiedzialna. raz ze do bzykania nikt cie nie zmusza, dwa ze mozesz sama sie zabezpieczyc. trzy zwalasz problem na faceta i jeszcze robisz z tego cyrk. moja rada- ogarnij w koncu ta swoja kuwete i dorosnij.
              • sundry Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 12:48
                Co do tego "możesz sama się zabezpieczyć" to wszystko pięknie, ale tabletek nie może brać, a zakładanie spirali w 2 tygodniowym związku jest imho dość głupie. O chorobach wenerycznych nie wspominając.
                • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 12:50
                  Ale jak ją odstawi, i np na drugi dzien jakiś kolega będzie ją pocieszał w łóżku to będzie jak znalazł. Nie uważasz? ;)
                  • usunelamkonto Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:15
                    imo w sumie, nie trzeba sie tylko zabezpieczac przez 2 tygodnie bycia w relacjach damsko-meskich , bo na upartego mozna miec szereg partnerow seksualnych bedac z nimi w dluzszym zwiazku a zmieniajac ich cyklicznie (bo sie zwiazek rozlecial?

                    czyli
                    nie jest powiedziane ze ten z ktorym jestesmy rok bedzie kandydatem na meza,
                    czyli mozemy miec kilku partnerow zmieniajac ich co roku to szansa rosnie na jakiekolwiek choroby weneryczne
                    bo przez 10 lat bedziemy miec 10 partnerow seksualnych

                    czyli -zauzmy ze mamy meza, zeby nie zarazic sie choroba weneryczna wychodzi na to ze trzeba bedzie uzywac gumek, a jesli zapragnie sie ciazy to trzeba robic to bez - szansa na chorobe weneryczna

                    czyli do konca zycia uzywac gumek z mezem - brzmi absurdalnie




                    • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:23
                      Wybacz ale czytam czytam i nie rozumiem o co Ci tu chodzi.
                      • usunelamkonto Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:25
                        o przejmowanie sie chorobami wenerycznymi - czy zwiazek trwa 2 tygodnie czy 2 lata to i tak sie zarazimy, czyli nie ma w tym logiki uzywania gumek na poczatku a rezygnacji z nich jak sie bedzie mialo kilku miesieczny staz bo i tak sie mozemy zarazic

                        co innego jak sie zmienia partnerow co 2 tygodnie - ale kto przewidzi ile sie czasu bedzie z tym czy z tamtym?
                        • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:31
                          usunelamkonto napisała:

                          > o przejmowanie sie chorobami wenerycznymi

                          Ależ tu była mowa o spirali więc skąd te choroby?
                    • usunelamkonto Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:23
                      mialam 2 chlopakow -
                      1- 2,5 roku
                      2- 2,7 roku

                      robilam to z nimi bez gumki bo to naturalne bo jestesmy para

                      z 3 jestem 4 miesiace i zaczelismy robic to bez gumki, powiedzmy ze rozstane sie z nim za 2 lata. bede szukac kolejnego kandydata na ew meza, znow bede z nim pare miesiecy i bedziemy to robic bez gumki bo jestesmy para

                      logika sie klania jak w przypadku trzymania dziewictwa = oddam go narzeczonemu 2 miesiace przed slubem, rozstaniemy sie z powodu ew jego zdrady a ty i tak nie pozostaniesz swieta dla nowego faceta :D
                      • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:33
                        usunelamkonto napisała:

                        > z 3 jestem 4 miesiace i zaczelismy robic to bez gumki, powiedzmy ze rozstane si
                        > e z nim za 2 lata. bede szukac kolejnego kandydata na ew meza, znow bede z nim
                        > pare miesiecy i bedziemy to robic bez gumki bo jestesmy para

                        To Ty taka poszukiwaczka męża jesteś...? :)
                • masher Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:40
                  ponoc ludzi od zwierzat odroznia to ze co pierwsi kontroluja gdzie i kogo bzykaja. pomijam juz to ze sa inne metody i nie koniecznie trzeba zwalac cala wine na faceta. macie jakas manie popadania w skrajnosci- moj brzuch, twoja odpowiedzialnosc itd. wszystko co jest posrednie jakby nie istnialo. tak samo jakby zdolnosc do porozumiewania sie wyparowala czy jak? :]
    • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 10:07
      langustynka napisała:

      > Dzisiaj mu powiedzialam:
      > -Jak mi zrobisz dziecko, to za 9 miesiecy dostaniesz do domu przesylke!

      DO zrobienia dziecka potrzeba dwóch osób - Ciebie przy tym robieniu nie będzie, że piszesz tylko o jego robieniu?
      Czemu chcesz wysłać komuś swoje dziecko?

      > On z usmiechem:
      > -Akt urodzenia i zaswiadczenie o ojcostwie?
      >
      > Ja na to:
      > -Nie, niemowle!

      Okrutna matka.

      > Troche go zatkalo i widzialam, ze zrobilo to na nim pewne wrazenie, ale i tak t
      > emat antykoncepcji traktuje bardzo na luzie. Facet ma 35 lat a zachowuje sie ja
      > k dziecko!! Jak jeszcze na niego wplynac, zeby byl bardziej ostrozny? Mieszkamy
      > za granica, on bardzo duzo zarabia, wiec mysle, ze go nastepnym razem postrasz
      > e alimentami, moze zrozumie. Ja nie moge brac tabletek antykoncepcyjnych, a do
      > niego to jakos nie dociera. Niby dorosly a glupi... Dodam, ze spotykamy sie od
      > jakis 2 tygodni, wiec na pewno nie mozna powiedziec, ze juz czas na wspolne dzi
      > ecko :)

      Spotykacie sie od 2 tyg. a już wp[uszczasz faceta w siebie.... - a potem płacz.....
      Sama sobie i dziecku będziesz winna swojej niefrasobliwości. Widzisz, że niepasuje CI facet to po co z nim współzyjesz?
      • usunelamkonto Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 11:34
        > - czy powiedzial wprost ze chce/nie chce dziecka?

        Jak mu powiedzialam, ze jak bedzie taki nieodpowiedzialny to mu przysle za 9 miesiecy niemowle to jego pierwsza reakcja byla "Hihihi, a to sie mamusia ucieszy" (tzn. jego mamusia, ze zostanie babcia). Jakos go to bardzo nie przejelo. Poza tym on ma 35 lat a ja 26, wiec moze tez dla niego to nie bylaby az taka tragedia? A moze juz kurde ma jakies dzieci porozrzucane po swiecie? Kto to wie.. :/

        > - czy powiedzial ze gumka mu przeszkadza?

        Wczesniej byl 8 lat z jedna kobieta i na pewno nie uzywali gumek i tak, jasno powiedzial, ze nie lubi, a ja mu jasno powiedzialam, ze nie ma innej opcji. Nie wiem, czy byl 8 czy 18 lat z nia, bo cos mi sie matematyka nie zgadza, ale nie chce na razie dopytywac o szczegoly. Tak czy tak przez tyle lat z jedna kobieta mozna sie odzwyczaic od zabezpieczenia, no ale niech sie teraz w takim razie przyzwyczai.



        no to mamy odpowiedz. on juz jest pewnie w odpowiednim wieku i chcialby miec dziecko albo wypadaloby juz miec malego szkraba badz tez nie zdaje sobie sprawy z obowiazku bycia rodzicem -> rozmowa nt wplywu dziecka na wasza relacje, czasu trwania relacji i tego co bedzie jesli wam sie nie uda ew zwiazek i bedziecie miec dziecko. jak on sobie wyobraza opieke nad dzieckiem poza malzenstwem i koszty finansowe

        odpowiedzial ci wprost ze nie lubi gumek. przez tyle lat nie uzywal ich. moj partner z poczatku mowil - tak zalozymy, a teraz nie wyobraza sobie w nich seksu :) tyle ze ja moge brac homorny i wczoraj jak uzywalismy gumek powiedzial - tak fajnie jest, ale nie jest tak przyjemnie jak bez

        trzeba przejsc na kompromis. nie dopasowaliscie sie. na takiej samej zasadzie dzialaja malzenstwa gdzie kobieta chce a on nie chce. - zmusic go do dziecka czy sie rozstac?
    • marcin.l.one Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 12:54
      sorry, ale ty po prostu jestes glupia.
      znasz faceta 2 tygodnie i sie z nim walisz bez gumy - no gratuluje.
      chyba, ze fakt zaliczenia z nim wpadki i wysokich alimentow (w koncu zarabia tak duzo) ci wylaczylo mozg.

      puenta jest taka, ze bogaty moze wiecej ;)

      ps. i tak nie wierze, zeby cokolwiek z tych wypocin bylo prawda
      • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:10
        marcin.l.one napisał:

        > puenta jest taka, ze bogaty moze wiecej ;)

        Odwieczne prawo natury.

        > ps. i tak nie wierze, zeby cokolwiek z tych wypocin bylo prawda

        Oj tam... dziewczyna ma bogate życie seksualne (a odnośnie faceta to powiedziało by się, że niezaspokojony szowinistyczny samiec) :)
    • jack20 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 13:28
      powiedz mu, ze jestes worek na soerme a nie zadna potencjalna matka.
      • fufunia81 po 2 tygodniach takie dylematy 17.01.11, 14:44
        chyba jestem z innej epoki, bo po 2 tygodniach to jest jakaś znajomość koleżeńsko-kolonijna, a tu już takie "problemy z seksem" ;-)
        ja tu nie widzę problemu - przy takim podejściu kolesia, jeszcze bym z nim nie zaczęła a już bym skończyła;
        co trzyma te dziewczyny przy tych dupkach po 2 tygodniach znajomości?... ach, taki drobiazg: "... on bardzo dobrze zarabia "... :-/
        • urko70 Re: po 2 tygodniach takie dylematy 17.01.11, 15:05
          fufunia81 napisała:

          > chyba jestem z innej epoki, bo po 2 tygodniach to jest jakaś znajomość koleżeńs
          > ko-kolonijna, a tu już takie "problemy z seksem" ;-)

          Problem nie jest z seksem, problem jest z jej relacjami z facetami.

          > co trzyma te dziewczyny przy tych dupkach po 2 tygodniach znajomości?... ach, t
          > aki drobiazg: "... on bardzo dobrze zarabia "... :-/

          Może to że są jeszcze większymi dupkami?
      • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:42
        do jack20-dokladnie tak....a kobiety tego zazwyczaj nie znosza....
    • megi1973 Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 15:46
      a czemu nie możesz brać tabletek? rzuć palenie-i już możesz;) albo plajsterek sobie naklej;) jeżeli on nie lubi w gumkach (popieram go), ty nie chcesz brać tabsów (bo coś tam sobie ubzurałaś) to albo zmień faceta albo nie uprawiaj seksu w ogóle!!!!
      • sundry Re: Jak mi zrobisz dziecko 17.01.11, 16:14
        No ja pieprzę, choćby nadciśnienie, podwyższona krzepliwość i już tabletki są na indeksie. Poza tym, przy 2-tygodniowej znajomości gumy są chyba nieodzowne.
        • bei Re: Jak mi zrobisz dziecko 18.01.11, 11:59
          Jak "jak mi zrobisz"- przecież to WSPoLNA PRACA:)

          Skoro nie kupujesz prezerwatyw (są tez i alergików)- skoro nie stosujesz globulek,, kapturków, kremów plemnikobojczych- to kup tester płodnosci- jakis elektroniczny i wspolzyj tylko w optymalnie niepłodnym czasie.
          • usunelamkonto Re: Jak mi zrobisz dziecko 18.01.11, 13:14
            megi - mozna palic w czasie tabletek ale zwiekszasz ryzyko chorob serca, zakrzepic itp, palisz + bierzesz = na wlasna odpowiedzialnosc

            jest masa przeciwskazan, jak rak w rodzinie, zawaly, udary, zakrzepy, choroby nerek i watroby


            poza tym wpisalam juz na gorze - trzeba przejsc na kompromis. npr przy takim stazu zwiazku nie jest metoda polecana. trzeba zwrocic tez uwage na charakter pracy i choroby. ponadto autorka juz kategorycznie sie sprzeciwila uprawianiu seksu w czasie okresu bez zabezpieczen wiec to juz jest czynnik dyskwalifikujacy. a laczenie go z innymi zbezpieczeniami jest gruba przesada

            same globulki moga powodowac pieczenie i stany zapalne penisa - przerabialam to przy peknietej prezerwatywie.nie sadze tez zeby autorka sie zainteresowala takim zabezpieczenie

            pigulki i hormony odpadaja

            spirala 3 letnia na taki czas znajomosci?

            zostaje gumka

            • a_nonima Re: Jak mi zrobisz dziecko 18.01.11, 14:52
              Jest jeszcze Nuvaring.
            • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:23
              Ja jestem pod "nadzorem" takiego samego szantażysty.Tyle,że ona ma 40 lat....
              Bardzo intrumentalne i manipulacyjne traktowanie.Po urodzeniu dziecka będzie Ciebie miał kompletnie w garści i możesz gorzko płakać....On Cie źle traktuje...i sie ulotni.
              Co do pigulek-świetne sa pigulki after....Postinor na przyklad.W Twojej sytuacji idealne....Objawy uboczne znikome,nie trzeba stale sie "truc chemia" plus prezerwatywa.Pigulki tego typu przepisuje sie nawet kobietom chorym na raka piersi...Co do spirali...mit,mit,ze kobiety,ktore nie rodzily nie moga jej nosic....

              Nie wyobrazam sobie zeby wylądowac na wozku porodowym z gosciem z ktorym spalam raz,dwa razy i sexy to bylo tyle co kot naplakal....To sie nie moze udac!! To jakis horror!
        • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:58
          do sundry-są nieodzowne...dziecko po paru stosunkach to dramat dla zwiazku,a jednak wychowywac sie jakos z obojgiem rodzicow musi...i szok dla kobiety,za wyjatkiem tych ,ktora przelecialo pol miasta.One szukaja frajera...
      • prawdziweja Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:45
        Głupia gęś, a w głowie sieczka. Nadciśnienie, problemy z krzepliwością krwi i ogólny nienajlepszy stan zdrowia wyklucza BEZPIECZNE stosowanie "tabsów" jak je dojrzale określasz.

        Nie tylko katolickie dewoty uważają, że pigułki są be, znam dwóch bardzo dobrych ginekologów, którzy już widzieli nieco efektów ubocznych tych niby najbezpieczniejszych środków na świecie.

        Aha i co do plastrów - one omijają tylko żołądek i jelita, jak masz problemy z wątrobą to hormony z plastrów i tak o nią zahaczą, więc gratuluję lekkiego podejścia do sprawy.
        • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 15:56
          do prawdziweja-przyjmuje uwago z pokora.Uwazam jednak,ze gdyby nie pigułki to wiekszosc kobiet nie mialoby dzieci.....gdyz nie uprawialoby sexu ze strachu.Widac o to komus chodzi..Diabelska polityka....

          A tak zazwyczaj marnują się najlepsze geny.Znam milion 500 przypadkow zawalow,udarow,zatorow ludzi,ktorzy nigdy nie brali hormonow...na oddzialach szpitalnych takie panie przeważaja w 99%.

          A tak z drugiej strony.....skad takie zainteresowanie cudzymi intymnymi sprawami? Nie wiem dlaczego kogokolwiek interesuje taka kwestia cudzego zycia.....Dostep do tej wiedzy powinien byc platny,nawet pisanie takich post jak startowy na forach....Uprawianie demagogii powinny byc platne...
      • hellulah uczulenie n/t 30.01.11, 18:28
      • andrzejto1 bez gumek?? badania na HiV, WZW i inne takie są?? 31.01.11, 08:19
        Jeśli nie to powiem brutalnie, że jesteś kobieto głupia jak worek gwoździ..
    • 4v tak to już jest z tym "dorosłym" seksem "dorosłych 30.01.11, 13:36
      tak to jest z dorosłym seksem dorosłych ludzi.
      którego, nota bene, nauczyłyście się z durnych serialów, durnych działań swoich koleżanek, oraz własnych zawodów na facetach (jak miałyście 15 czy 17 lat to się nie chodziło tak szybko do łóżka, prawda? były jakieś hamulce, które z czasem, z przyzwyczajenia, puściły....)

      jak się ma wielu partnerów, i więź jest "znajomość + seks", a w najlepszym razie "prawie przyjaźń + seks", to czego się po nich spodziewać?

      poważnych rozmów o życiu - zero.
      odpowiedzialności za siebie - zero.
      uczucia - zero, co najwyżej hormony i feromony.

      tak się fascynujecie tym seksem bez zobowiązań, seksem na pierwszej randce, seksem z byle kim. a później jest jak jest, wyhodowałyście sobie, kobiety, swoją "rozwiązłością" takich właśnie beznadziejnych facetów. wiecznych chłopców, którzy nigdy nie dorośli. jak by musiał się starać o seks miesiącami, to by miał czas i o antykoncepcji pomyśleć, i o tej drugiej osobie. a tak? jemu jest to po prostu niepotrzebne, dostaje co chce, szybko, bezproblemowo, więc w czym problem? jaka, ku..., antykoncepcja?
      • iamhier Re: tak to już jest z tym "dorosłym" seksem "doro 30.01.11, 14:29
        do 4v-rozmowy o dziecku dzialaja wybitnie antykoncepcyjnie.To psychomanipulacja.To raz.Poza tym rodzenie dziecka ,ktory nie jest na nas do konca zdecydowany-dotyczy nawet tych zaaobraczkowanych,jest naprawde katorgą na całe życie.Tzw.łapanie gościa na ciąże.Zazwyczaj powodem jest inna kobieta,albo głupota.Noc z tego zwiazku nie bedzie.

        Jakoze ,ze malzenstwo wcale nie swiadczy o zadnej dojrzalosci,to co do tych "powaznych rozmow" o "zyciu"-no coz...niech facet powie ile kasy miesiecznie bedzie dawal najpierw na mnie,a potem na nas oboje.Zasada prosta,dziala jak zimny prysznic.Dodam,ze nie moze wymagac sexu za to,bo to kupowanie sobie sponsorowki i sex za kase (czesto w malzenstwie).I czy ja akurat jestem tą jedyną (przy wiekszosci malzenstw mocno powątpiewam).....

    • mrarm Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 13:38
      A NuvaRing?
      • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:47
        Tez mnie zastanawia jak sie dziewczyny tanio sprzedaja,albo za free....bo wiekszosc ,nawet dobrze sytuowanych mezczyzn,nie pali sie by wzbogacic swa kobite.On bogaty,jezdzi dobrym wozem,a ona szara myszka...Panie jednak dalej łudza sie,ze za pare groszy on je kocha.A on wybiera towar PO PROMOCJI,tanszy,ktory taniej urodzi mu bachorka...

        A potem jak sie odkuje zrobi bachorka następnej...
        Ba! Niektore to nawet utrzymują takiego "tatusia" (zazwyczaj te szpetne....lub głupie).
        Zero godnosci i sprytu zyciowego.
        A potem jak sie na panu przejada to plota trzy po trzy i dalej szantazuja...
        • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 14:50
          a u mnie to prosto dziala-pan najpierw musi zaopiekowac sie mna jak chce miec dziecko z kim takim jak ja.POnizej 10 tys,na miesiac nie schodze....
          Nie wyobrazam sobie zebym musiala to na gosciu wymuszac.I wtedy mozemy mowic o dziecku i on moze mnie szantazowac....

          A jesli mu nie po drodze....to nie....lubie love (sex) za free....nie mam natury prostytutki (jak wiekszosc ŻON).....
          • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 15:04
            i nadmienie,ze w zasadzie nie uznaje małżeństwa...
            • kropa8 Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 15:33
              Przestań śnić na jawie ....sama z sobą już piszesz....jakaś wszechwiedząca czy co
              • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 15:51
                Snić? Sa tacy,ktorzy spelniaja marzenia,widac do nich nie nalezysz...Nie pisze sama ze soba....wszystko zalezy od rozmiarow laptopa....
                • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 16:16
                  na dodatek zdrada powinna rodzic roszczenia odszkodowawcze (zdrada czyli stosunek plciowy) z inna kobieta/mezczyzna.To chroni kogos przed szantazowaniem na obraczke (sex,zdrada),a wiekszosc zon bylaby wniebowzieta...
          • urko70 Re: Jak mi zrobisz dziecko 31.01.11, 11:43
            iamhier napisała:

            > a u mnie to prosto dziala-pan najpierw musi zaopiekowac sie mna jak chce miec d
            > ziecko z kim takim jak ja.POnizej 10 tys,na miesiac nie schodze....
            > Nie wyobrazam sobie zebym musiala to na gosciu wymuszac.I wtedy mozemy mowic o
            > dziecku i on moze mnie szantazowac....
            >
            > A jesli mu nie po drodze....to nie....lubie love (sex) za free....nie mam natur
            > y prostytutki (jak wiekszosc ŻON).....

            Szukanie opiekuna i stawianie granicy finansowej jasno temu dowodzi. :)
    • 69daro Przeciez jest sposob na niechciane bachory 30.01.11, 17:25
      Wizyta u lekarza i po krzyku.Prosto i skutecznie.
      • iamhier Re: Przeciez jest sposob na niechciane bachory 30.01.11, 19:12
        do daro-tak zwane pigułki after zagranicą nie wymagają wizyty u lekarza i recepty bo mozna je kupic w kazdej aptece....Tylko jesli ktos chce miec znizke to idzie po recepte do lekarza.

        Po drugie dostepne sa podwojnie grube prezerwatywy....
    • asdi Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 17:30
      Dwa tygodnie?
      I zdążyłaś już mieć okres i poznać jego stosunek do antykoncepcji?
      Fakt, że w czasie okresu można się oczywiście kochać... ale z facetem poznanym kilka dni wcześniej?
      Oryginalny związek...:)
      • iamhier Re: Jak mi zrobisz dziecko 30.01.11, 19:18
        eeeeee....nie rozumiem cha cha cha!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka