Dodaj do ulubionych

Dylematy dot. antykoncepcji

03.05.11, 22:57
Brałam pigułki 4 lata, potem odstawiłam i poczułam się dużo lepiej (brak problemów związanych z libido, cellulit zniknął prawie cały, itp.). Po roku przerwy zastanawiamy się z partnerem, jaką stosować antykoncepcję.

Nie chcę brać pigułek, bo czuję, jakby mi odbierały moją kobiecość, płodność, jakby czyniły mnie upośledzoną fizycznie. Piszę poważnie i od razu zaznaczę, że nie jestem katoliczką, więc problem nie jest moralno-religijny. Tym bardziej, że brałam pigułki wcześniej i nie jestem ich przeciwniczką.

Myślicie, że to może wynikać z tego, że bardzo chcę mieć już dzieci? Tzn. chcę mieć, ale wiem, że jeszcze nie mogę. Planujemy zajść w ciążę za 2 lata - to jest rozsądne w naszym wypadku i ja wiem, że musimy poczekać, ale zastanawia mnie, czy może podświadomie nie odrzucam pigułek, bo chciałabym zajść już teraz?

Ech, nie wiem, jak się przekonać. Wiem, że po odstawieniu pigułek mogę zajść w ciążę, ale myśl o tym, żeby je brać teraz sprawia, że widzę siebie jako niepełną kobietę.

Macie jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • duchess85 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:03
      ja odstawiłam pigułki po 5 latach brania. Czuję się rewelacyjnie i na pewno już do nich nie wrócę, zresztą ze względów zdrowotnych nie powinnam. Stosujemy prezerwatywy połączone z kalendarzykiem (wróciły mi regularne cykle, które na szczęście są długie :) ) Aha, no i "kalendarzyk" oczywiście nie oznacza powstrzymywania się od wszystkich zabaw ;)
      Ja nie chcę mieć dzieci, ale jestem w takiej sytuacji, że ewentualna wpadka nie byłaby tragedią.
    • akle2 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:04
      Mamy. Pan bierze antykoncepcję na siebie.
      • matyldan Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:08
        Hehehe, noooo, to tak teraz jest:) Można się fajnie bawić, bo są różne rodzaje gumek, wybór ogromny, jest fajnie, ale bez gumki jest jednak fajniej, wiadomo:) Ciąża nie byłaby tragedią, chociaż byłoby ciężko, więc pęknięcia się specjalnie nie boimy.
        Ale tak byśmy chcieli bez:] Dlatego on jest za tabletkami (ale szanuje fakt, że ja się na nie nie zgadzam, dlatego wziął sprawy w swoje ręce:)). Może powinnam się psychicznie przestawić, ale nie potrafię:]
        • akle2 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:19
          Tabletki co do idei sprawdzają się super, ale te skutki uboczne, jakie opisałaś... Ja to rozumiem, bo miałam kiedyś podobnie.
          Niestety panowie są b. wygodni i wolą ingerować w cudzy organizm i cudze samopoczucie
          Powiedz mu po prostu że teraz jego kolej i już.
        • mahadeva Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 10:55
          taaa bez to jest duzo fajniej, ale dla faceta :)
          jesli chodzi o pekniecie - jest postinor
          • mak0s Re: Dylematy dot. antykoncepcji 30.06.11, 23:04
            positnoru nie ma..na jego miejsce escapelle, nowszy lek, nowsza technologia
      • malamelania Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 09:06
        akle2 napisała:

        > Mamy. Pan bierze antykoncepcję na siebie.

        Piękna idea. Niestety, nie wymyślono bezpiecznej na dziewięćdziesiąt kilka procentach męskiej antykoncepcji.
    • raohszana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:14
      Spirala? Krążki? Globulki?
      • 83kimi Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:21
        To może gumki + NPR? Podobno NPR jest dość skuteczny, a skoro ewentualna ciąża nie byłaby tragedią...
        • akle2 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:30
          Ja też tak uważam, ale chłopy nie lubią gum, wolą się wysługiwać kobietami pod tym względem :]
          • tracja4 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:47
            To nie kwestia wysługiwania się kobietami, ale tego, że kobieta ma kilka środków anty do wyboru, wygodnych i mniej wygodnych, a mężczyzna jeden i wyboru żadnego NIE MA. Może kobiety by zrozumiały sytuację, gdyby mężczyźni mogli wybierać między pigułkami itp., a kobiety mogły używać tylko silikonowej nakładki na swoje narządy.
            • tracja4 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:48
              nie silikonowej tylko lateksowej :]
              • akle2 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 00:02
                Silikonowa, czy lateksowa, przynajmniej nie ingeruje w organizm. Chodziło mi o nierównowagę pod tym względem :)
                Weź też pod uwagę ryzyko zakażenia - jeśli z kimś sypiasz, to tak jakbyś sypiał/a z wszystkimi osobami z którymi Twój partner sypiał wcześniej i z którymi oni sypiali. Robi się z tego tysiące kombinacji dróg zakażenia. Chyba że mu ufasz na 100 % i wcześniej oboje robicie serię badań.
                No i jeszcze b.wysokie koszty badań lekarskich, wizyt, recept w przypadku hormonów. Ja tam mam zasadę, że do własnych czterech liter nie dopłacam, o ile nie chodzi o względy czysto medyczne :D
        • vandikia Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 22:51
          skoro ciąża nie byłaby tragedią, to ja bym proponowała tylko NPR
      • akle2 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:28
        Spirale to tylko dla tych co rodziły-tak twierdzi większość lekarzy,
        ale globulki, kremy, kapturki jak najbardziej /tylko konia z rzędem temu co ten kapturek umie założyć ;P /
        globulka się pieni jak jasna cholera
        No i guma - może się nie znam, ale chyba nic lepszego nie wynaleziono na ochronę przed zakażeniami typu HIV i inne
        • iluminacja256 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 14:48
          E tam. Teraz spiralę moze sobie ząłozyć kazdy.
    • berta-death Re: Dylematy dot. antykoncepcji 03.05.11, 23:55
      Pewnie miałaś źle dobrane tabletki. Nie powinny powodować ani spadku libido, ani cellulitu, ani złego samopoczucia ani niczego innego.
      • matyldan Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 00:24
        Pewnie tak. Ale na obecnym etapie każde tabletki będą dla mnie niedobre, bo powodują czasową niepłodność, a to mój psychiczny opór przed nimi:)
        • klumkasss Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 00:40
          No bo cos z tym jest, z ta świadomościa. Wiesz ,zep ozbawiasz sie mozliwosci zajścia; planowanej czy nie, a jendak

          Ja mam podobnie, tzn. chcialambym zajśc, ale tak.. przpyadkiem
          Zastanawiam sie nad pigulkami, ktorych jeszcze nie stosowalam - mam juz jedno dziecko i kalendarzykiem, ktory (jestem o tym przekonana!) bedzie dzialal.
          Jestem wzorcowa nieplodna 5 dni przed okresem!!! Czuje jak mzienia siem oje cialo i wtedy moglabym byc katywna seksualnie.. Stodowalabym przez te 5 dni stosunek przerywany... Oczywiscie licze sie z mozliwoscią ciazy, ale jednakbym nie chciala..
          • roza06 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 10:20
            Stosunek przerywany jako antykoncepcja? A ja myślałam ze ludzie nie robią już takich głupot a tu proszę jest i jeszcze innym doradza. No nieźle.
          • mahadeva Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 11:12
            co to za wymysl ten stosunek przerywany? przeciez to jest mega nieprzyjemne - na pewno bardziej niz gumy - a tez zadne zabezpieczenie
            polowa frajdy z seksu odpada - szczegolenie dla faceta - jesli dochodzi poza
          • triismegistos Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 12:58
            Kalendarzyk połączony ze stosunkiem przerywanym? Ty chyba bardzo chcesz tej wpadki...
    • alpepe Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 08:17
      matyldan napisała:
      >
      > Nie chcę brać pigułek, bo czuję, jakby mi odbierały moją kobiecość, płodność,


      JAKBY.
      Jesteś niesamowita.
    • wersja_robocza Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 08:30
      Az takie dylematy dotyczące antykoncepcji? Pigułek? Sugerowałabym zastosowanie ich na stałe i niezawracanie sobie głowy rozrodczością. To nie dla ciebie.
      • usunelamkonto Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 09:04
        ja bralam yaz ze wzgledu na torbiele. dobrze je tolerowalam, tylko zastanawiam sie czy nie lepiej bym sie czula gdyby ich nie bylo i nie bylabym taka czy owaka.


        my stosujemy od pol roku gumki - zimna 2 razy w ciagu tygodnia sie zdarzylo ze nam pekla ale tak to luzik. nie wzbraniamy sie - jak mamy ochote, a gumki sa zakupione to hop i do wyra. nie wstrzymujemy tez nasienia - tzn to jest tak ze moj partner nie ma orgazmu ale jest sperma w kondomie (moze miec tez orgazm bez wytrysku bo na recznym to sie tez zdarzalo)

        on chcialby zebym ja TEZ cos stosowala ale ost to jest takie mowienie : chce ale nie wiem czy musisz. poza pigulkami i globulkami nic nie zostaje do wyboru, a globulki odpadaja juz z powodu przyjemnosciowo-odczuwalnych
    • malamelania Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 09:08
      Oczekujesz, że ktoś z forum odczyta Twoją podświadomość?
    • kosc_ksiezyca Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 09:49
      1. Globulek nie polecam - BARDZO niepraktyczne, lepiące, nieprzyjemne, zawracające głowę, a i skuteczność bez gumki wątpliwa.

      2. Może jestem ignorantką, ale nie jestem w stanie zrozumieć kobiet z problemami z tabsami - NIGDY nie miałam z tego tytułu obniżonego libido, cellulitu, nie przytyłam, nic...
      • zawsze-soffie Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 14:18
        no syty głodnego nie zrozumie nie?
      • erillzw Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 15:01
        kosc_ksiezyca napisała:

        > 1. Globulek nie polecam - BARDZO niepraktyczne, lepiące, nieprzyjemne, zawracaj
        > ące głowę, a i skuteczność bez gumki wątpliwa.

        Amen.

        > 2. Może jestem ignorantką, ale nie jestem w stanie zrozumieć kobiet z problemam
        > i z tabsami - NIGDY nie miałam z tego tytułu obniżonego libido, cellulitu, nie
        > przytyłam, nic...

        Ja mam wlasnie podobne doswiadczenia. Libido ma sie ok, celulitu jakos specialnie brak, przytycia od tabsow tez, a jeszcze mi biust sie fajnie podniosl.
        Zwalanie na facetow ze wola bez gumki tez dla mnie dziwne bo to ja nie lubie tego srodka i na dodatek jestem na niego uczulona przy dluzszym stosowaniu niz sporadyczny bo bralam antybiotyki wchodzace w reakcje z tabsami.
        • kosc_ksiezyca Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 21:19
          Ja też przy dłuższym stosowaniu mam b. nieprzyjemne dolegliwości, z zapaleniem pęcherza na czele.

          Piguły po prostu muszą być dobrze dobrane.
    • mahadeva Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 10:53
      jesli bedziesz poprawnie uzywac gumki to nie zajdziesz
      pigułki to syf - w ogole nie rozumiem skad myslenie, ze bez nich zajdziesz w ciaze
      • wersja_robocza Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 10:58
        mahadeva napisała:

        > pigułki to syf - w ogole nie rozumiem skad myslenie, ze bez nich zajdziesz w ci
        > aze

        Pewnie jakieś profesury czy inny dochtury badania przeprowadzały, których wyniki cię skrzętnie ominęły.
        • vandikia Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 22:53
          ta tylko , ze te same dochtory nie są w stanie przewidziec jakie skutki brania hormonow beda za 10 lat gdy zacznie sie mocno starzec pokolenie pigułkowe
          • klawiatura_zablokowana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 17:22
            Pokolenie pigułkowe, z czasów tych najweselszych piguł z lat 60. zestarzało się już dawno. Pokolenie, co brało pigułki w latach 70. i 80. właśnie ma menopauzę.
            Widocznie coś cię bardzo ominęło.
    • stephanie.plum Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 10:54
      może mogłabyś się zainteresować "metodami naturalnymi" (wiem, wiem, nie jesteś katoliczką - ale nie piszę tu o okresowej szklance wody zamiast, tylko o nauce rozpoznawania płodności) jeśli poczujesz się z własnym ciałem w miarę pewnie, to okres stosowania gumki (którą naprawdę trudno lubić, ueeee) można ograniczyć do dni, kiedy jesteś płodna, lub względnie płodna.

      myślę tu zwłaszcza o tak zwanym modelu creightona, który jest moim zdaniem cudownie prosty i logiczny, i nie wymaga mierzenia temperatury codziennie o świcie. uczą go spece od naprotechnologii, bo jest wykorzystywany do oznaczania dni płodnych.
      jasne, że nie jest to metoda dla każdego - niektórzy mają silną alergię na własną fizjologię :~)

      (kto słyszał z wiarygodnych źródeł typu artykuł w gazetce, że napro to szarlataneria, niech się czuje wolny i swobodny, żeby wpisać poniżej listę zażaleń.)
      • simply_z Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 11:38
        ja za bardzo nie rozumiem tych metod naturalnych typu kalendarzyk,kazdy organizm jest przeciez inny. Jakis wyjazd ,choroba i juz cykl jest rozregulowany....
        • stephanie.plum Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 12:20
          masz rację, ale to nie jest żaden kalendarzyk - nie ma tu elementu obliczeń opartych na poprzednich cyklach i wróżbiarstwa. :~)
          po prostu, na podstawie pewnych symptomów śledzisz, jak organizm przygotowuje się do owulacji - obojętnie, w którym momencie to przygotowanie nastąpi (choroba lub wyjazd mogą to przygotowanie przedłużyć, przerwać lub przesunąć). a potem stwierdzasz, że to przygotowanie się skończyło - wiesz, że w przeciągu trzech dni jesteś już po owulacji i niepłodna do odwołania.
          dla mnie to jest ciekawa rzecz - niezależnie, czy się stosuje jako jedyną metodę, czy tylko wspomagająco, przy użyciu innyc metod barierowych.
          • raohszana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 12:24
            Można prosić jakieś szersze info w linkach?
            • stephanie.plum Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 12:50
              ja chodziłam na sążnisty kurs na żywo a nie wirtualnie,
              i nie wiem, czy oni zdradzają wszystkie szczegóły w Internecie, bo to jest biznes, wszelkie prawa zastrzeżone i w ogóle poważka, że ho ho.
              nie wiem, jakie strony są bardziej wiarygodne, a które są reklamowym blablabla, i przepraszam, ale akurat w tej chwili nie mam teraz czasu szukać. jak coś wpadnie mi w łapy, to wyślę.
              możesz wpisać "creighton model" i zobaczyć, czy co sensownego wyskoczy (sorry za głupią radę), bo jak się wpisze "naprotechnologia", to zdaje się, że same gładko brzmiące ogólniki można przeczytać.
              jak ktoś chce, może się umówić na darmowe konsultacje z prawdziwym żywym instruktorem, on powie o co chodzi, a potem się decydujesz, czy w to wchodzisz.
              • raohszana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 12:53
                stephanie.plum napisała:

                > ja chodziłam na sążnisty kurs na żywo a nie wirtualnie,
                > i nie wiem, czy oni zdradzają wszystkie szczegóły w Internecie, bo to jest bizn
                > es, wszelkie prawa zastrzeżone i w ogóle poważka, że ho ho.
                *
                Sprawa poważna jak podatki :)

                > nie wiem, jakie strony są bardziej wiarygodne, a które są reklamowym blablabla,
                > i przepraszam, ale akurat w tej chwili nie mam teraz czasu szukać. jak coś wpa
                > dnie mi w łapy, to wyślę.
                *
                Dziękuję :)

                > możesz wpisać "creighton model" i zobaczyć, czy co sensownego wyskoczy (sorry z
                > a głupią radę), bo jak się wpisze "naprotechnologia", to zdaje się, że same gła
                > dko brzmiące ogólniki można przeczytać.
                *
                No tak, niestety - nic konkretnego, ale w końcu na czymś trzeba kasę zbijać, prawda?

                > jak ktoś chce, może się umówić na darmowe konsultacje z prawdziwym żywym instru
                > ktorem, on powie o co chodzi, a potem się decydujesz, czy w to wchodzisz.
                *
                Khem, no ja to akurat mogę mieć problem - faceci nie mają problemu w końcu; a mnie po prostu zaciekawiło to, o czym piszesz, bo tej metody nie kojarzę :)
                • stephanie.plum Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 13:07
                  oni zbijają kasę na konkretach, ponad dwadzieścia lat opracowywali swój system, i robili to wielce uczeni doktorzy a nie jacyś mnisi w eremach :~)
                  ogólniki to tylko wypisują w necie :~)

                  a na ten kurs to jak najbardziej faceci ze swoimi babkami chodzić mogą, nie ma zakazu.
                  o ile określenie "rozwój cyklu śluzowego" nie powoduje, że mdleją...
                  • raohszana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 13:48
                    stephanie.plum napisała:

                    > oni zbijają kasę na konkretach, ponad dwadzieścia lat opracowywali swój system,
                    > i robili to wielce uczeni doktorzy a nie jacyś mnisi w eremach :~)
                    > ogólniki to tylko wypisują w necie :~)
                    *
                    Normalka, jakby za dużo pokazali w necie to kto by chciał bulić :)

                    > a na ten kurs to jak najbardziej faceci ze swoimi babkami chodzić mogą, nie ma
                    > zakazu.
                    > o ile określenie "rozwój cyklu śluzowego" nie powoduje, że mdleją...
                    *
                    No właśnie, do tego trza babkę mieć ;)
                    • stephanie.plum Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 13:55
                      a Ty jesteś raz babką, raz facetem
                      :~D
                      czytałeś/łaś Lewą rękę ciemności?
                      • raohszana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 14:03
                        stephanie.plum napisała:

                        > a Ty jesteś raz babką, raz facetem
                        *
                        Dwa w jednym takie, cóż poradzić, kiedy los okrutnie zakpił!

                        > :~D
                        > czytałeś/łaś Lewą rękę ciemności?
                        *
                        Może być nawet "czytałoś" ;)
                        Dawno temu, ale się przymierzam coby sobie przypomnieć dzieła pani Le Guin.
                        • stephanie.plum Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 14:17
                          jak dwa w jednym, to na pewno nie "czytałoś" - to by byo wtedy, gdyby żadne...

                          ciekawy koncept płciowości LeGuin wymyśliła - właśnie dwa w jednym, a raczej potencjalna możliwość obydwu, w zależności od okoliczności.
                          w liceum czytałam, ale pamiętam.
                          • raohszana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 14:24
                            stephanie.plum napisała:

                            > jak dwa w jednym, to na pewno nie "czytałoś" - to by byo wtedy, gdyby żadne...
                            *
                            No, jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, nie? ;)

                            > ciekawy koncept płciowości LeGuin wymyśliła - właśnie dwa w jednym, a raczej po
                            > tencjalna możliwość obydwu, w zależności od okoliczności.
                            > w liceum czytałam, ale pamiętam.
                            *
                            Motyw z ich seksualnością też pamiętam. Dość ciekawy był też w cyklu o Gai Varleya motyw z płciowością tytanii - miały po trzy pary narządów, przy czym płeć determinowały teoretycznie przednie, ale idea zapłodnienia była jeszcze lepsza - bo pozaustrojowe i zarodki umieszczane w tylnej parze narządów.
                            • lonely.stoner Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 15:45
                              jak bralam takiej starszej generacji to tez mialam spadek libido, zle samopoczucie, prawie depresje. zmienilam na nowszej generacji i wszystko wrocilo do normy (te nowszej generacji to harmonet, logest)- maja inny rodzaj progesteronu.
                              No ale jak nie chcesz pigulki to gumki, ja nie lubie gumek, i poza tym nie ufam gumkom, z pigulkami sie czuje pewniej :) jakbym uzywala gumki to bym przed kazdym okresem drzala z niepokoju, no ale albo to albo to. To nie do konca jest tak ze tylko panowie gumek nie lubia, z gumka ze tak powiem sa inne doznania wewnetrzne i inne tarcie ;P
                              Wyboru zbyt duzego nie masz. Ewentualnie plastry anty? z tym ze to tez hormony sa.
                              • black-sandra Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 15:58
                                Moja przyjaciółka z gumką własnie cały czas , az któregoś pięknego razu gumka się zsunełła i teraz z brzuszkiem lata juz po raz trzeci :) Dla kobiet które nie rodziły dużego wyboru nie ma więc tylko urodzić a potem pomysleć o wkładce , która jest bardzo komfortowa :)
                                • nika222 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 22:21
                                  Dziewczyny, co wy z tymi gumkami, jakieś wadliwe serie wam się trafiają czy co?! Od prawie 14-tu lat stosuję z powodzeniem i nigdy żadna nam nie pękła. Wcześniej stosowałam tabletki, ale po urodzeniu dziecka miałam koszmarne samopoczucie i inne cuda wianki po nich i odstawiłam to w cholerę. A gumki uwielbiam, mój mąż co prawda mniej, ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić, no i ja bardzo kocham swoja wątrobę i nie zamierzam jej truć tabletkami.
                                  • takajatysia Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 22:42
                                    no właśnie ja też nie rozumiem kompletnie tych wątpliwości gumkowych. Ja nie jestem w stanie rozróżnić czy jest bez czy z (bez patrzenia ;). No i zasadniczo na komfort psychiczny bardzo dobrze mi wpływa widok bariery mechanicznej. Używam gumek już iks lat z przerwami i też żadna nigdy nie pękła (może braki w poślizgu sprzyjają takim pękaniom?).

                                    Piguł przetestowałam też ze 4 rodzaje, jedne lepsze, inne gorsze. Miałam ładniejszą cerę, mniej zmienne nastroje, ale też mniejsze libido. Przy niektórych dochodziła suchość miejsc intymnych, kompletny zanik libido, kłopoty z krążeniem również. Zawsze to były te nowej generacji tabsy o ile pamiętam (logest, cerazette, jasminelle). Guma i tak wygrywa...
                                    • erillzw Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 23:58
                                      A ja mam dokladnie odwrotnie z gumkami. Swidomosc ze sa obniza mi ochote na wszystko praktycznie.
                                      Widac nie kazdy organizm dobrze znosi tabsy tak jak nie kazdy nadaje sie NPR lub gumek..
                                  • black-sandra Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 09:00
                                    No fakt wadliwe sie i tez zdarzają , koleżanka jak sie pokapowała po fakcie , że jakąś dziurawą miała to zaraz z rana do apteki spanikowana poleciła po tabeletki wczesnoporonne :)
                                    • triismegistos Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 11:37
                                      Na wczesnoporonne tak z rana to trochę za wcześnie... I chyba w Polszy to nie było, bo u nas ich nie ma.
            • nglka raohszana 06.05.11, 04:23
              raohszana napisał:

              > Można prosić jakieś szersze info w linkach?
              >

              linkownia nad wątkami forum o NPR: forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html
              • raohszana Re: raohszana 06.05.11, 06:25
                nglka napisała:

                > linkownia nad wątkami forum o NPR: forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html
                *
                O, dziękuję uprzejmie :) Zapoznam się :)
                • usunelamkonto Re: raohszana 06.05.11, 08:54
                  ja moge polecic ksiazeczke - kiedy jestem plodna a kiedy nie, autorstwa aliny lichtarowicz, kupilam w ksiegarni za pare zlotych :)

                  jest opisana dokladna procedura npr - pomiary temperatury, obserwracja sluzu i badanie szyjki :), przykladowe wykresy w roznych momentach (po porodzie, po odstawieniu hormonow i wykresy typowo ksiazkowe)

                  nie trzeba na zadne kursy chodzic. termometr elektroniczny do npr, kajecik albo wydruk arkuszu npr i heja :D

                  nie obserwowalam tak dokladnie sluzu i nie badalam szyjki ale robilam wykresy. stosowalam prezerwatywy
                  • raszefka Re: raohszana 01.07.11, 14:29
                    Broszurka za kilka złotych nie odpowie Ci na wszystkie pytania i zagadkowe niespodzianki na wykresie. Ale daje wstępne pojęcie.
        • vandikia Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 22:55
          simply, to jest dla osób prowadzących w miarę regularny tryb życia, poza tym w okresie płodnym masz bardzo charakterystyczny śluz, no nie sposób tego pomylić z czymś innym
          poza tym jak jestes chora, masz biegunkę albo wymiotujesz, to i piguły nie dają gwarancji
          • nglka Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 04:32
            vandikia napisała:

            > simply, to jest dla osób prowadzących w miarę regularny tryb życia,

            A tam. 4:25 i zaraz idę spać :) Z regularnością nigdy nie miałam żadnego punktu wspólnego, zorganizowana jestem tak bardzo, że aż wcale ;) Z resztą Billings organizacji żadnej nie wymaga. Od wieloobjawowej odeszłam tymczasowo, z lenistwa, bo wystarczy mi obecnie Bilingsowe 97% (czyt. wpadka mnie nie załamie). Wrócę do niej gdy już będę pewna, że ciąża niemile widziana.
            Jestem żywym dowodem na to, że da się prowadzić obserwacje i o ile brak organizacji może utrudniać, to wcale nie musi w niczym przeszkadzać.
            • stephanie.plum Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 11:28
              mnie z mierzeniem tempki było zawsze okropnie nie po drodze - oporna na to i już.

              model Creightona opiera się WYŁĄCZNIE na obserwacji wydzielin (do czego można się przyzwyczaić). obserwacje wykonuje się poczas wizyt w toalecie, nie trzeba ani specjalnego momentu w ciągu dnia, ani dodatkowego czasu temu poświęcać.
              i każda kobieta, żeby nie wiem jak nieregularny prowadziła tryb życia, może to robić - o ile chadza do wc.
              "wtajemniczenie" polega na ocenie owych wydzielin (fuj) według specjalnego klucza.
              dla mnie bomba - ppozwala nie tylko orientować się w cyklu płodności, ale też wcześnie wykryć różne choróbska.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 12:07
                Teraz jeśli chodzi o metody "naturalne" to wcale nie są takie naturalne.

                Macie do tego komputery które odwalają całą robotę. System niemal fool-proof. Nie można się pomylić, można tylko złamać reguły i zajść.

                Zaspamuję, bo handlują tym moi znajomi - sprzęt nazywa sie lady comp. I sporo osób z grona znajomych może potwiedzić że działa.
                • nglka Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 14:38
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                  > Macie do tego komputery które odwalają całą robotę. System niemal fool-proof. N
                  > ie można się pomylić, można tylko złamać reguły i zajść.

                  Akurat środowisko nie ma dobrego zdania o komputerach. Ja również. Kiedyś testowałam jeden z nich prowadząc jednocześnie obserwacje tradycyjne. Komputer się pomylił (prawdopodobnie bym wpadła), gdy tylko cykl nieco odbiegł od normy - a kobieta to nie maszyna, by działać w zgodzie z komputerem i jego założeniami.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 14:55

                    >
                    > Akurat środowisko nie ma dobrego zdania o komputerach. Ja również. Kiedyś testo
                    > wałam jeden z nich prowadząc jednocześnie obserwacje tradycyjne. Komputer się p
                    > omylił (prawdopodobnie bym wpadła), gdy tylko cykl nieco odbiegł od normy - a k
                    > obieta to nie maszyna, by działać w zgodzie z komputerem i jego założeniami.
                    >

                    Może i tak. Ale jednak swój wynik Pearla mają potwierdzony badaniem.
                    • nglka Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 15:38
                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                      > Może i tak. Ale jednak swój wynik Pearla mają potwierdzony badaniem.

                      Oczywiście, że tak. ie piszę, że jest to całkowicie nieskuteczna metoda. Bo tak jak Billings (samo badanie śluzu) jest skuteczna ale obarczona nieco większym ryzykiem niż wieloobawowa (wielobjawowa: 99,8%; Billings: 97%).
                      W tym, o czym pisałam chodziło mi o odniesienie się do napisanego prze Ciebie stwierdzenia: "Nie można się pomylić, można tylko złamać reguły i zajść. " = bo niestety komputery się mylą i obierając metodę "light" TRZEBA mieć to na względzie, że przy cyklu dla siebie nietypowym (a prawidłowo taki nietypowy cykl może wystąpić do 2 razy w roku) - komputer może dać błędne założenie dot. zbyt wcześnie wyznaczonego okresu niepłodności bezwzględnej.
                      Uważam natomiast, że komputer jest lepszym rozwiązaniem, niż sam Billings (ma wyższą pewność) ale zdecydowanie gorszym od samodzielnie prowadzonej analizy, która wcale nie jest taka trudna. Jeśli ktoś nie przyjmuje do wiadomości, że może zajść w ciążę - to tylko wieloobjawową polecę. Nie komputer, nie Billingsa; nie globulki, nie prezerwatywy.
    • vandikia Re: Dylematy dot. antykoncepcji 04.05.11, 22:50
      u mnie się od ponad 10 lat sprawdza "kalendarzyk"
      nie robię wykresów, nie sprawdzam, po prostu wiem kiedy mam owulkę, seksiłam się przez te 10 lat milion pięćset sto dziewięćset
      gdybym musiala teraz stosować antykoncepcję, to chyba tylko prezerwatywy brałabym pod uwagę
      • elf1977 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 05.05.11, 17:58
        Ja też od paru lat stosuję NPR (objawowo- termiczną, nie kalendarzyk) + prezerwatywy w dni płodne. Działa bez zarzutu, jestem bardzo zadowolona. To nie żadna magia, mam normalne cykle, raz dłuższe, raz krótsze, sporo choruję, mało śpię i prowadzę stresujący tryb życia i jakoś metody naturalne działają. uważam, że w przypadku, gdy nie chcesz brać hormonów, a ciąże planujesz za 2 lata, ta metoda jest idealna, oprócz zabezpieczenia przed ciążą umożliwi Ci obserwację cyklu, dokładne wyznaczenie dni płodnych, co pomoże Ci w razie potrzeby szybko zajść w ciażę. Możesz również kupić sobie specjalny komputer intymny w aptece, ceny są zróżnicowane, choć w miarę przyzwoity kosztuje ok 1000 zł. (np. pearly) a nawet więcej. Ale to rzecz, która posłuży Ci lata, a w miarę upływy tygodni zaoszczędzi czasu (np. na codzienne pomiary temperatury).
        Kiedyś sama podchodziłam z nieufnością do NPR, ale po ciąży nie mogłam brać hormonów i zaczęłam baczniej wsłuchiwać się w swój organizm.
    • nothing.at.all A cellulit... 05.05.11, 18:39
      Jeśli antykoncepcja hormonalna Ci nie pasuje z jakiś powodów, to znajdzcie inna formę. Teraz est wiele możliwości.
      Zaciekawiała mnie jedna rzecz - napisałaś, że cellulit zniknął całkowicie. To znaczy, że pojawił się tylko podczas tej antykoncepcji?
      • usunelamkonto Re: A cellulit... 05.05.11, 19:21
        wszyscy mowia o tym cudownym zsunieciu i ciazy z tego, ktory jest niczym innym jak utknieciem prezerwatywy w pochwie z ktora i tak mamy stycznosc - zalozona na penisa, a ktora mozna wyciagnac - pociagajac za koniuszek

        naprawde trzeba byc w gigantycznych porywach milosci zeby nie zauwazyc co sie dzieje z gumka. choc nie wierze w porywy milosci to w nawalenie sie i nacpanie owszem.

        dziwne ze ja mam "porywy milosci" a jakos potrafie przytrzymac kondona przy wyciaganiu, a nawet jak im utknie to pociagam "za sznureczek" i jest ok. nie bylam nawalona i nacpana
        • kokoryczko Re: A cellulit... 06.05.11, 15:02
          Dostaję szczękościsku i ciar na plecach ,gdy czytam "kondon".


          KONDOM DO JASNEJ CHOLERY
    • a_nonima Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 09:02

      mamzdrowie.pl/antykoncepcyjny-pierscien-nuvaring/
      • usunelamkonto Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 09:13
        rozmawialam ze swoim mezczyzna. wczesniej krecil nosem - no dobrze by bylo gdybys lykala tabletki ale wstrzymaj sie jeszcze troche

        powiedzialam mu to zdanie i dodalam ze nie jest konsekwentny, odparl : "to co, mam szantazowac cie ze beda piguleczki - bedzie seks? nie ma sprawy moge sie powstrzymac od seksu, ciekawe czy ty wytrzymasz, bo watpie w to"

        ja dodalam ze nie o to mi chodzilo , a o przywiazywanie wagi do antykoncepcji, ze myslicie ze tabletki to witamina c itp

        powiedzial ok, wiem ze to dziala na caloksztalt.
        chce zebys poszla do lekarza,i brala tabletki. ja i tak bede zakladal kondona. idziesz w najblizszy wolny termin i nie ma przekladania

        mialam isc dzisiaj ale powiedzialam ze jak beda kosztowac 30 zl to troche nadszarpnie moj budzet , a mam kupic kartnet i to i tamto wiec poczekam do wyplaty na za 2 tygodnie.
        no i jest ustalone

        • iluminacja256 Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 14:52
          Nie jestem w ogóle w stanie uwierzyć w to co piszesz...Z kim ty jesteś ? z 15 latkiem?
    • klawiatura_zablokowana Re: Dylematy dot. antykoncepcji 06.05.11, 17:32
      > Nie chcę brać pigułek, bo czuję, jakby mi odbierały moją kobiecość, płodność, j
      > akby czyniły mnie upośledzoną fizycznie.

      Masz problem psychologiczny, a nie antykoncepcyjny.
      A na problemy z libido polecam zmianę pigułek, one nie są po to, żeby się na nich umartwiać. Mnie na Qlairze libido śmiga aż huczy, bardziej niż przedtem (albo się starzeję ;P).
    • znana.jako.ggigus prezerwatywa? 30.06.11, 23:10
      miałam ten sam problem, tzn. ja się czułam taka ciastowata, gumowa. no i byłam o rozmiar większa.
      Jednka lekarka stwierdziła, że mam świra, więc zmieniłam lekarkę, druga polecała naturlane metody, by w końcu wydobyć ze mnie, że nie planuję dzieci.
      do dawnego rozmiaru wróciłam po jakichś dwu latach niebrania i biegania.
    • makwalz Re: Dylematy dot. antykoncepcji 01.07.11, 14:49
      Przed ciążą też dość długo bralam tab i nie mialam problemu z libido itp., potem przerwa, ciążą i po ciąży krążek zwany Nuva Ring - bez skutków ubocznych jak dla mnie i bez konieczności pamiętania o codziennym spożyciu. I u nas nie jest to tak, że m. zrzuca problem antykoncepcji na mnie. Sama zdecydowałam, bo stosując samą gumę jestem zbyt spięta i myślę : a co jak pęknie? Mimo że antykoncepcja hormonalna też nie jest skuteczna na 100% to czuję się bardziej pewnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka