Dodaj do ulubionych

Alimenciary

IP: *.net / 192.168.20.* 10.05.04, 15:07
niepoddajcie sie jeszcze jest nadzieja ogladajcie w srode
kobiety ze stowarzyszenia beda protestowac przed gmachem sejmu
modlcie sie
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Alimenciary IP: 172.20.6.* 10.05.04, 15:21
      Jeszcze wszystko przed Wami, dzieci muszą mieć w co się ubrać i
      co zjeść
    • Gość: Janek A mówia że wielką była Afera Rywina - ale ta może się IP: 172.20.6.* 10.05.04, 15:36
      okazac jeszcze wiekszą.
    • Gość: olo Re: Alimenciary IP: 82.139.9.* 10.05.04, 16:10
      Płowa facetów rzeczywiście niema kasy , a reszta to nałogowcy.Jak wy chcecie
      wyegzekwować swoje - oczywiście należne pieniądze ?
      Tacy pseudobiznesmeni - to nie u nas , no może ułamek procenta.
      Trudna sprawa.
      o.
      Fundusz to w naszym kraju podstawa.
    • Gość: Ola Re: Alimenciary IP: 212.106.158.* 10.05.04, 16:20
      Oczywistym jest, ze to nie Panstwo a ojcowie powinni płacic na
      dzieci.I z tego powodu funduszu nie powinno byc wcale a
      jednoczesnie nalezy stworzyc skuteczny system egzekwowania
      naleznosci od ojcow bez zadnego zmiłuj sie.Inna sprawa jest to,
      ze prawie kazda matka(pomijam przypadki gwałtow) sama wybrała
      sobie na tatusia swojego dziecka takiego faceta jakiego wybrała
      wiec raczej powinny tez uderzyc sie w piers( to co teraz
      zaproponował ustawodawca to po prostu kpiny- wszystkim po rowno
      tylko z jakiej racji??)..Ale bezspornie ojciec na dziecko musi
      płacic i dopólki nie płaci powinno sie go tak gnebic, az
      zrozumie, ze to jego psi obowiazek.
    • titus_flavius państwo nie jest ojcem 10.05.04, 18:03
      Chaire,
      czy ktoś w to wątpi?
      Dlaczego więc ma płacić za ojca?
      Państwo powinno wspierać biednych w utrzymaniu dzieci, powinno
      umożliwiać skuteczną egzekucję długów.
      Ale czy to ma znaczyć, że ma płacić za dłużników?
      Te 170 zł to jest mało? Rzeczywiście to jest mało. Pieniędzy w
      systemie pozostało jednak tyle samo, po prostu wszyscy
      potrzebujący dostają tyle samo.
      I to jest słuszne, teraz wszystkie są równe i dostają tyle samo.
      T.
      • Gość: Ola Re: państwo nie jest ojcem IP: 172.20.6.* 10.05.04, 18:39
        To wcale nie jest sprawiedliwe, żeby wszyscy dostawali
        równo..Kazda matka sama sobie wybrała takiego ojca dla dziecka
        jakiego teraz dziecko ma i nie widze powodu, dla którego te
        kobiety, które w pore ruszyły tez głową( tzn nie sypiały z
        pijakami, od lat bezrobotnymi,przestepcami) a nie tylko d....
        Nie chce tu obrazac matek, bo wiele znich jest naprwdę
        pokrzywdzonych ale trzeba tez wziac odpwiedzialnosc za swoje
        czyny.Pomysł z tymi 170 złotymi po rowno jest dla mnie
        absurdalny.
        • Gość: Ola Re: państwo nie jest ojcem IP: 172.20.6.* 10.05.04, 18:41
          poprawka

          > To wcale nie jest sprawiedliwe, żeby wszyscy dostawali
          > równo..Kazda matka sama sobie wybrała takiego ojca dla
          dziecka
          > jakiego teraz dziecko ma i nie widze powodu, dla którego te
          > kobiety, które w pore ruszyły tez głową( tzn nie sypiały z
          > pijakami, od lat bezrobotnymi,przestepcami) a nie tylko
          d....dostawały tyle ile te, ktore w ogole sie przyszłoscia nie
          przejmowały
          > Nie chce tu obrazac matek, bo wiele znich jest naprwdę
          > pokrzywdzonych ale trzeba tez wziac odpwiedzialnosc za swoje
          > czyny.Pomysł z tymi 170 złotymi po rowno jest dla mnie
          > absurdalny.
        • titus_flavius Re: państwo nie jest ojcem 10.05.04, 22:01
          Gość portalu: Ola napisał(a):

          > To wcale nie jest sprawiedliwe, żeby wszyscy dostawali
          > równo..Kazda matka sama sobie wybrała takiego ojca dla dziecka
          > jakiego teraz dziecko ma i nie widze powodu, dla którego te
          > kobiety, które w pore ruszyły tez głową( tzn nie sypiały z
          > pijakami, od lat bezrobotnymi,przestepcami) a nie tylko d....
          > Nie chce tu obrazac matek, bo wiele znich jest naprwdę
          > pokrzywdzonych ale trzeba tez wziac odpwiedzialnosc za swoje
          > czyny.Pomysł z tymi 170 złotymi po rowno jest dla mnie
          > absurdalny.

          Chaire,
          nie rozumiem - uważasz, że w ogóle nic się nie powinno dawać?
          T.
      • agnieszka-majer Re: państwo nie jest ojcem 14.05.04, 23:07
        a co ja jestem winna, ze moja matka wybrala "takiego "ojca? za miesiac sesja, a
        ja musze kombinowac jak przezyc. naprawde nie mam mozliwosci(studiuje daleko od
        domu) ani czasu na uganianie sie za moim ojcem, ktorego komornik nie jest w
        stanie znalezc. dzieki za wsparcie. poprostu super, ze to matki sa winne. mam
        nadzieje, ze masz 100% pewnosci ze nie zostaniesz nigdy sama i na dodatek bez kasy
    • Gość: roan Re: Alimenciary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.05.04, 19:10
      To przykre, że ojcowie nie płacą na swoje dzieci, ale tak jak ktoś już napisał,
      to nie państwo jest ojcem. ono powinno stworzyć system skutecznej egzekucji,
      ale sorry, nie przekonuje mnie argument, że ojciec nie ma pracy. Iluż ojców w
      pełnych rodzinach jest bezrobotnymi, może ustalmy, czy przypadkiem nie
      wszystkim biednym(samotnym, niesamotnym) nie należy się te 170 zeta. Czy to nie
      jest jakieś uprzywilejowanie?
      • Gość: ! Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 21:40
        Myślę , że problem nie jest w alimentach a ogólnie w pomocy Państwa dzieciom.
        Dotyczy to dzieci żyjących w pełnych i niepełnych rodzinach. 170 zł. to śmiech.
        Utrzymanie dziecka w Domu Dziecka kosztuje gminę ok. 3000 zł. , Rodziny
        zastępcze dostają ok. 2000 a rodziny biedne i niepełne 170.
        Jestem przeciwnikiem alimentów , pieniądze państwa powinny trafiać tam gdzie są
        potrzebne a nie tylko do rodzin niepełnych. Oczywiście w przyzwoitej wysokości.
      • Gość: Ania Re: Alimenciary IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.05.04, 21:44
        Wiesz co? Ojciec mojegodziecka jest prawnikiem z zawodu, ale alimentów nie chce
        mu sie płacic. mam zasadzone 800 złotych. A dlaczego tak dużo ktoś sie zapyta,
        a dlatego że dobrze zarabiał i sąd przyznaje alimenty wg zarobków i standartu
        zycia dziecka. I uważam, że tak powinnobyc.
        Jednak powiem co zrobił ten tatus prawnik i cała reszta:
        1. wymeldował sie i nie jest w tejchwili nigdzie zameldowany
        2. winien jest państwu około 25tysiecy złotych, a komornik odłozył to na półkę
        3. ma ich gdzies, bo nikt go nie szuka i nawet nie ma zamiaru ruszyć się zza
        biurka
        4. kiedy podaje jego namiary to komornik smieje mi się w twarz, a policja która
        mnie przesluchuje, bo takie sa przepisy mówi, że się na niego zawzięłam
        5. sprawa i tak będzie umorzona ponieważ jeszcze 3 lata temu dawał mi
        pieniądze, a to mi powinno wystarczyc do końca życia

        I cóż, moje dziecko powinno sie najeśc 3 lata temu i miec pełny brzuch do tej
        pory. Nikogo nie interesuje co dziecko miało za te pieniądze, a co ma teraz.
        Poniewaz jazarabiam 1500 złotych, to nie dostane NIC. Niestety 1500/2 nie równa
        się 504 złote. I tak to już jest. Nie zniżę się do tego, żeby iść do pomocy
        społecznej, żebym miała myc kible. Kto dostanie więc te pieniądze z pomocy
        społecznej????? Oczywiscie znowu osoby, ktore chlają, nic nie robią izyja na
        koszt państwa.
        Czy to jest sprawiedliwe??????? czemuz moich podatków jest utrzymywana banda
        innych darmozjadow,czemu nie moge dziecku zapewnić lepszych warunków do nauki
        (a to niestety kosztuje i na to były te alimenty: CZYTAJ PRYWATNA SZKOŁA).
        Wiecie ile sobie dolicza komornik od zaleglych alimentów w wysokosci 1600
        złotych, które zgłosiłam (był mi winien za 2 miesiące kiedy skierowalam sprawę
        do komornika)? Adolicza sobie 4200 złotych. Nieźle co? Ale po co ruszac tyłek
        zza biurka po 1600 złotych, po 1600 + 4200 juz można. PARANOJA, NIC TYLKO
        WYJECHAĆ Z TEGO CHOLERNEGO KRAJU. A ojciec wyglądał kiedyś na takiego
        porzadnego faceta.
        • Gość: Krakowianka Re: Alimenciary - naiwne istoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 08:24
          Moj ex tez nie placi, jest bezrobotny, jak zeznal w prokuraturze, utrzymuje
          siebie i konkubine za 400 zl miesiecznie z dorywczych prac. W sadzie, podczas
          sprawy karnej o uchylanie sie od alimentacji, JA bylam pod obstrzalem, pani
          sedzia koniecznie chciala wiedziec, ile udaje mi sie dorobic w ramach wolenego
          zawodu. Moje zarobki z etatu tez byly jej sola w oku. JA MUSIALAM sie tlumaczyc
          z tego, ze zarabiam dosc dobrze. I scigam biednego, bezrobotnego, zdrowego
          chlopa za 250 zl miesiecznie. Generalnie to mam gdzies te alimenty, ale po
          pierwsze, dziecko jest jego , wiec musi partycypowac chocby w kosztach jego
          utrzymania, a po drugie, III RP wydal taki wyrok. Jak sie okazuje, zeby sobi nim
          wytrzec .... w imieniu narodu. Kraj bezprawia, wiec i decyzje bezsensowne,
          bezprawne i prowadzace do niczego. Szkoda slow i dyskusji.
          • Gość: Simon Masz racje szkoda slow.. IP: *.brzeziny.net 11.05.04, 20:30
            szkoda slow jesli sie chce byc uczciwym... ja jestem ta druga
            strona czyli ojciec placacy alimenty po rozwodzie..
            place je regularnie... czesto wiecej niz zasadzone... funduje
            dziecku wszelkie dodatkowe atrakcje (wycieczki szkolne, ciuchy,
            zabawki... itp.) i uwazam ze to normalne bo kocham moja corke..
            niestety zbyt czesto mam wrazenie ze pieniadze ktorew przeznaczam
            teoretycznie na utrzymanioe dziecka sluza zaspokajaniu potrzeb
            mamusi ktora sobie kupuje nowe ciuchy, wymienia meble w
            mieszkaniu i wszystko co tylko moze sie ze mna kojarzyc a;e nie
            kupi nic dziecku.. bo przeciez to kupi tatus.. tatus kupi co nie
            znaczy ze tak powinno byc..
            wiec czasem spojrzcie na rzecz z drugiej strony..
            natomiest faktem jest ze w tym kraju panuje totalne bezprawie..
            ludzie nieuczciwi najzwyczajniej na swiecie moga sie smiac w
            twarz komornikowi, sadowi i wszystkim.. a jeszcze na dodatek
            wprowadza sie prawo dajace wszystkim po rowno niezaleznie od tego
            jakimi srodkami dysponuje ... paranoja
            • Gość: Krakowianka Re: Masz racje szkoda slow.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 08:40
              Ja nie przecze, ze wielu ojcow placi alimenty regularnie, a nawet daje finansowo
              wiecej, niz sad nakazal. Nie znam ich osobiscie, ale wierze, ze istnieja:-)
              Ja napisalam o konkretnym przypadku, w zasadzie akceptowanym przez tzw. wymiar
              sprawidliwosci - czyli mlodego prokuratora, ktory wierzy w mozliwosc przezycia
              za 400 zl miesiecznie i pani sedzi, zdecydowanie bioracej strone
              "pokrzywdzonego" mezczyzny, bo chytra baba zarabia na siebie i dzieci, nie zyje
              z opieki spolecznej i nie przyszla do sadu jak obdarty kocmoluch, a domaga sie
              250 zl miesiecznie - razem juz 13 tys PLN (hehehehe)
              Ja jestem za tym, zeby scigac i pietnowac spolecznie takich "tatuskow jak moj
              ex. Nie chce pieniedzy z funduszu, bo mam dzieki Bogu na zycie. Ale prawo jest
              prawem, wyrok wyrokiem i tyle. Jesli ja nie zaplace panstwu bezprawia podatkow,
              sciagnie je ze mnie komornik. Jesli moj ex nie zaplaci alimentow na dziecko,
              mozemy go gromadnie pocalowac w d.. w majestacie prawa.
            • Gość: Ania Do płacącego taty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.04, 21:47
              Do kolegi, który mnie zwyzywał nie odpisze, ale do Ciebie tak.
              Widzisz, z tym kupowaniem sobie ciuchów nie jest tak jak myslisz. Alimenty,
              które daje ojciec na dziecko sa przeznaczane na wiele rzeczy: ubrania, nauke,
              zabawki, jedzenie, zajecia pozalekcyjne, światło, wodę, kolonie itd itd
              Wam ojcom wydaje się, że jeśli matka kupiła nowe meble do domu, tzn, ze wydaje
              wasze pieniądze. Spójrzmy jednak z innej strony. twoje dziecko zaprasza do domu
              swoje koleżanki i jesli ma ładne mieszkanie, to jest z tego dumne. Czemu skoro
              los je pokaral tym, że są tylko z mamą, a nie w pełnej rodzinie, to jeszcze
              mają się wstydzić własnego mieszkania. Czy twoje dziecko chodzi brudne, głodne
              i zapuszczone? czy brakuje mu czegoś? Bo jesli tak, torzeczywiście możesz mieć
              pretensję do swojej ex, że wydaje na siebie pieniądze, które od Ciebie dostaje.
              ktos jednak zapewnia temu dziecku wszystkie wyżej wymienione rzeczy i nie
              jestem do końca pewna,że jest to wszystko kupione za Twoje pieniądze.
              W moim przypadku ja zarabiam i wydaje swoje pieniądze na dziecko i daj Bóg,
              żebym ich miała jak najwięcej i mogłazapewnić dziecku jak najlepsze warunki
              rozwoju. Sąd przyznajac alimenty ustala je w taki sposób, że przelicza matki
              pracę jako alimenty, to jest jej wkład finasowy. Liczy sie pewnie również z
              tym, że kiedy nie ma ojca, a dziecko cos potrzebuje, to matka stanie na głowie
              i temu dziecku to da (przynajmniej tak powinno być). ja staje na głowie i daje
              dziecku wykształcenie. uważam, że jest to najlepsze co moge jej w obecnych
              czasach dać. I jesli jakis kretyn pozwalasobie mnie za tozwyzywać, to jest
              przykładem kretynizmu w tym kraju, przykładem osoby, której rodzice chyba nie
              zapewnili tego wykształcenia i kultury. Moje dziecko dzięki prywatnej szkole
              będzie znało języki i kiedyś sobie w zyciu poradzi. A sprawą Państwa, a nie
              moją jest ściągniecie z ojca tych alimentów, które za niego płaci. czemu
              gdziestam w świecie to się udaje???? Bo im się chce, zwyczajnie chce.
              Pozdrawiam Cie serdecznie. A jesli masz wątpliwości naco Twoja ex wydaje Twoje
              pieniądze, to najlepiej z nią spokojnie porozmawiać, albo dawać je dziecku w
              inny sposób, np.własnie w wykształceniu + ubraniach, zabawkachitd.
        • Gość: Wkurwiony bezczeln Do Ani IP: 212.14.49.* 12.05.04, 14:17
          Tak ... Ty sie k... do roboty nie wezmiesz a dziecko do
          prywatnej szkoly chcesz wysylac. To ten twoj byly maz byl tylko
          po to zeby tyrac na ciebie i bachora? Miliony chodza do
          zwyklych szkol i jest ok. A ty bys chciala sie nie narobic
          tylko jak ta pijawa z faceta sciagac.

          Dobrze, ze ci rzucil pijawo.
          • Gość: aaa Re: Do Ani IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 14:22
            Uspokuj się. Jak ona się narobi, to już 170 zł jej się nie będzie należało.
            Przecież o to chodzi w tej ustawie, żeby matki się nie narobiły.
            • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.04, 21:51
              Chyba nie czytałes uważnie mojego listu, przecież wyraźnie napisałam, że juz mi
              sie dawno nie należy. Zarabiam całe 1700 złotych,a stawka wynosiła 600 x
              2=1200, teraz 504x2=1008.
          • Gość: Do idioty Re: Do Ani IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.04, 21:49
            Chyba jestes chory psychicznie człowieku, zacznij sie zastanawiac nad tym co
            piszesz. A to kto kogo rzucił jest wyłącznie moją sprawą. Nie dziwię się za to,
            że Ty nie jesteś już ze swoja rodziną. takiego chama wywaliłabym po 5 minutach.
            Szkoda mi twojego dziecka.
          • Gość: alina Re: Do Ani IP: *.lodz.mm.pl 01.12.04, 23:05
            wku..ony: BINGO!!!!!!!
    • titus_flavius winien jest system społeczny 10.05.04, 22:09
      Chaire,
      jeżeli się facet - ojciec uprze, to się pieniedzy z niego nie ściągnie. Będzie
      żył bez majątku na siebie i na czarno. Możliwości są tysiące.
      Od pewnego czasu brakuje społecznego potępienia dla tego typu osobników. Gdyby
      takich ludzi nie zatrudniano, nie podawano im ręki i ich nie wspomagano, to by
      łożyli na swoje dzieci.
      A jak to zrobić? W polskich warunkach jest tylko jedna droga, powrót do
      tradycji katolickiej. Z niej jasno wynika, że ojciec ma obowiązek kochać swe
      dzieci i tym samym je utrzymywać. Łamiąc te zasady delikwent by był wykluczany
      ze wspólnoty katolickiej, a tym samym skazywałby siebie na życie poza nawiasem
      społeczeństwa.
      Konieczna jest więc powtórna rekatolicyzacja Polski, tak aby katolicka nauka
      społeczna była rzeczywistą treścią życia społecznego.
      T.
      • magdalin Re: winien jest system społeczny 10.05.04, 22:55
        Ależ ty pieprzysz, człowieku....
      • Gość: lange Re:zejdz na ziemie IP: *.internode.on.net 11.05.04, 08:19
        ludzi nie interesujacych sie swoimi dziecmi nie przestraszysz
        wykluczeniem z jakiejkolwiek wspolnoty.
        Ten problem jest tylko jednym z wielu bioracych sie z faktu, ze
        Polska bezprawiem stoi. Prawo nie egzekwowane jest gorsze niz
        brak prawa, bo rozzuchwala i demoralizuje. W takich przypadkach
        ostatnia deska ratunku moze byc zaskarzenie rzadu do trybunalu w
        Strasbourgu, ale zeby to mialo sens, jakis prawnik musi wykazac,
        ze polski system alimentacyjny narusza ktores z fundamentow
        prawnych UE. W ostatecznym rozrachunku placic powinni ojcowie i
        napewno - przy dobrej woli politycznej - istnieja skuteczne
        rozwiazania. W Australii np. 1/3 dzieci wychowuje sie w
        niepelnych rodzinach, najczesciej oznacza to samotne matki. Jakos
        nie slyszalem, zeby sciagalnosc alimentowto byla duzym problemem.
        • titus_flavius Re:zejdz na ziemie 11.05.04, 17:15
          Gość portalu: lange napisał(a):

          > ludzi nie interesujacych sie swoimi dziecmi nie przestraszysz
          > wykluczeniem z jakiejkolwiek wspolnoty.

          Chaire,
          nie zgadzam się. Jeżeli poza wspólnotą nie będzie życia? Pracy? Biznesu?
          Uzyskania czegokolwiek?
          T.

          > Ten problem jest tylko jednym z wielu bioracych sie z faktu, ze
          > Polska bezprawiem stoi. Prawo nie egzekwowane jest gorsze niz
          > brak prawa, bo rozzuchwala i demoralizuje. W takich przypadkach
          > ostatnia deska ratunku moze byc zaskarzenie rzadu do trybunalu w
          > Strasbourgu, ale zeby to mialo sens, jakis prawnik musi wykazac,
          > ze polski system alimentacyjny narusza ktores z fundamentow
          > prawnych UE. W ostatecznym rozrachunku placic powinni ojcowie i
          > napewno - przy dobrej woli politycznej - istnieja skuteczne
          > rozwiazania. W Australii np. 1/3 dzieci wychowuje sie w
          > niepelnych rodzinach, najczesciej oznacza to samotne matki. Jakos
          > nie slyszalem, zeby sciagalnosc alimentowto byla duzym problemem.
          >
    • triss_merigold6 Chwila 10.05.04, 23:16
      Rany boskie po raz pierwszy zgodzę się z titusem flaviusem! Skoro prawo nie
      funkcjonuje skutecznie to dobrym wyjściem byłby wzrost roli NORM społecznych w
      tym religijnych. KK mógłby - przy założeniu, że nadal praktykuje większość
      społeczeństwa - bardziej podkreślać fakt, że nie utrzymywanie własnego dziecka,
      pozbawianie go środków finansowych jest grzechem. Niech mówią o tym w
      kazaniach, orędziach, listach pasterskich.
      Drugie wyjście - obciążyć płatnościami na takich zasadach na jakich funkcjonuje
      prawo spadkowe - w takiej kolejności. Pan nie pracuje - ściągać z jego
      rodziców - emerytów, rodzice nie zyją - ściągać z drugiej żony, z rodzeństwa,
      krewnych w II i III linii. Ktoś w końcu - zmuszony do łożenia co miesiąc na
      cudze dziecko - obiłby takiem "ojcu" dziób, zmusił do sprzedaży samochodu,
      wynajął firmę egzekwującą długi itd.
      Dzieci nie rodzą się w próżni społecznej.
      • titus_flavius Re: Chwila 11.05.04, 05:41
        triss_merigold6 napisała:

        > Rany boskie po raz pierwszy zgodzę się z titusem flaviusem! Skoro prawo nie
        > funkcjonuje skutecznie to dobrym wyjściem byłby wzrost roli NORM społecznych
        w
        > tym religijnych. KK mógłby - przy założeniu, że nadal praktykuje większość
        > społeczeństwa - bardziej podkreślać fakt, że nie utrzymywanie własnego
        dziecka,

        Chaire,
        problem polega na tym, że ludzie są głusi na to, co mówi Kościół. Formalnie sa
        katolikami, chodzą do Kościoła, ale nie stosują się do zaleceń Kościoła.
        Najpierw trzeba więc popracować nad wzrostem autorytetu Kościoła. Trzeba dawać
        w codziennym życiu dowody szacunku dla Kościoła i stosowania się do jego
        zaleceń.
        I trzeba potępiać osoby niestosujące się do nauki Kościoła.
        T.

        • Gość: szmaja Re: Chwila IP: *.wroclaw.mm.pl 11.05.04, 07:33
          > I trzeba potępiać osoby niestosujące się do nauki Kościoła.
          > T.
          >


          dodaj, ze jesli sa katolikami.
          • titus_flavius Re: Chwila 11.05.04, 17:16
            Gość portalu: szmaja napisał(a):

            > > I trzeba potępiać osoby niestosujące się do nauki Kościoła.
            > > T.
            > >
            >
            >
            > dodaj, ze jesli sa katolikami.

            Chaire,
            tak, to ma sens wtedy, gdy wszystkich zmusi się do tego, aby dobrowolnie stali
            się prawdziwymi katolikami.
            T.
        • Gość: Kewah do titus-flavius IP: *.w81-248.abo.wanadoo.fr 11.05.04, 08:58
          A co Ty tu jakis ksiadz jestes, czy co? Jeszcze chwila a od
          alimentow przejdziesz do aborcji i wtedy juz wszystko bedzie
          jasne. A przy okazji, to bardzo znaczace, ze w takich sprawach
          (tj.alimentow) Kosciol nabiera wody w usta.
          • titus_flavius Re: do titus-flavius 11.05.04, 17:17
            Gość portalu: Kewah napisał(a):

            > A co Ty tu jakis ksiadz jestes, czy co? Jeszcze chwila a od
            > alimentow przejdziesz do aborcji i wtedy juz wszystko bedzie
            > jasne. A przy okazji, to bardzo znaczace, ze w takich sprawach
            > (tj.alimentow) Kosciol nabiera wody w usta.

            Chaire,
            nie jestem ksiedzem. Odnośnie zaś płacenia alimentów stanowisko Kościoła ejst
            równie oczywiste, jak w kwestii aborcji.
            T.
    • blanchet Re: Alimenciary-fundusz z jakiego chcecie kase 11.05.04, 09:00
      to moja kasa A ja nie chcę opłacać Waszych dzieci.
      • Gość: zdzisiek Re: Alimenciary-fundusz z jakiego chcecie kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 11:27
        No i wszystko jasne, kasa z Funduszu została przejęta przez niejaką blanchet, a
        ona nie chce opłacać dzieci. Słać petycje do blanchet, może zmieni zdanie;)
        • blanchet coraz więcej konkubinatów, coraz więcej rozwodów 12.05.04, 11:51
          a każdemu dziecku z tego związku moga przysługiwać alimenty.
          za dużo ich - Polski na to nie stać!
          • Gość: aaa Re: coraz więcej konkubinatów, coraz więcej rozwo IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 12:05
            Polski na to nie stać? Sama sobie przeczysz. To nie Polska ma płacić, tylko
            zobowiązani rodzice. A państwo ma tego pilnować, a nie dawać jałmużnę - 170 zł
            na odczep się każdemu, kto rękę wyciągnie.
            • blanchet Re: coraz więcej konkubinatów, coraz więcej rozwo 12.05.04, 13:20
              nie przeczę sobie- mówię o tym jak by było a nie o tym jak powinno być.
              • Gość: aaa Re: coraz więcej konkubinatów, coraz więcej rozwo IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 13:32
                Nowa ustawa już spowodowała lawinowy napływ pozwów rozwodowych do sądów w
                dużych miastach - każdy chce 170 zł.
                • blanchet bo nowa ustawa jest równie zła co Fundusz Alimenta 12.05.04, 13:37
                  nie odpowiadaja mi oba te rozwiązania.
                  • Gość: aaa Nowa ustawa jest całkowicie bezsensowna IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 14:04
                    Wadą poprzedniego systemu była niska ściągalność alimentów. Ale alimenty były
                    jednak ściągane od zobowiązanych, choć często z opóźnieniem. Fundusz był w
                    stanie pogonić komornika do roboty. Matce, która miała dostać małe pieniądze co
                    miesiąc, to się nie udawało, dlatego praktycznie wszystkie sprawy, w których
                    zobowiązany migał się od płacenia lądowały prędzej czy później w funduszu.

                    I właśnie o to chodzi. Państwo, którego komornik jest przedstawicielem, ma
                    egzekwowanie przyznanych wyrokiem sądu alimentów w nosie i zamiast cokolwiek z
                    tym zrobić, rozwiązuje fundusz. Zamiast ściągać alimenty od zobowiązanych,
                    państwo daje dużo śmiesznie niskich zasiłków bez względu na faktyczną sytuację
                    materialną rodziny niepełnej. To jest pierwszy bezsens. Drugi bezsens: odbywa
                    się to całkowicie z kieszeni podatnika, bo można uchylającego się rodzica
                    zmusić do spłacenia zaległych alimentów, ale nikt go nie zmusi, żeby oddał
                    wypłacone przez państwo zasiłki.

                    Fundusz nie był z założenia zły. Złe było i jest to, że państwo nic nie robi,
                    żeby poprawić egzekwowanie wyroków sądowych. Alimenty z funduszu nigdy nie były
                    zasiłkiem. Wysokość alimentów jest ustalana w zależności od potrzeb dziecka i
                    możliwości zarobkowych zobowiązanego rodzica. W poprzednim układzie państwo
                    wcale nie było ojcem. Teraz państwo jest wrednym ojczymem dla tych, co
                    utrzymywali się wyłącznie z alimentów i świętym Mikołajem dla tych, co mają i
                    dochód i alimenty. W praktyce, ojciec na dziecko płaci a państwo do tego
                    dokłada, odbierając tym, co nic nie mają. A wszystko z kieszeni podatnika.
                    • miriammiriam Re: Nowa ustawa jest całkowicie bezsensowna 12.05.04, 14:29
                      Gość portalu: aaa napisał(a):

                      > Wadą poprzedniego systemu była niska ściągalność alimentów. Ale alimenty były
                      > jednak ściągane od zobowiązanych, choć często z opóźnieniem. Fundusz był w
                      > stanie pogonić komornika do roboty. Matce, która miała dostać małe pieniądze
                      co
                      >
                      > miesiąc, to się nie udawało, dlatego praktycznie wszystkie sprawy, w których
                      > zobowiązany migał się od płacenia lądowały prędzej czy później w funduszu.
                      >
                      > I właśnie o to chodzi. Państwo, którego komornik jest przedstawicielem, ma
                      > egzekwowanie przyznanych wyrokiem sądu alimentów w nosie i zamiast cokolwiek
                      z
                      > tym zrobić, rozwiązuje fundusz.

                      --------może wysokosc komorniczych prowizji zbytnio podwyższała koszty
                      utrzymania FA ??? rozwiazujacy fundusz uwazają, ze dzieki temu wiecej kasy
                      zostanie w budzecie, pomimo bezmyslenego rozdawnictwa zasilków. z tym, ze
                      teraz (jesli dobrze rozumiem) komornik bedzie scigal dluznika na wniosek matki,
                      a nie z urzedu ???
                      moze ktos zna konkretne liczby i wie o jakiego rzedu oszczednosci tu chodzi
                      oraz na czym konkretnie bedzie sie oszczedzać?
                      moja najwieksza obiekcja odnosnie likwidacji FA dotyczy tego, czy to
                      rzeczywiscie przyniesie oczekiwany skutek w postaci oszczedosci w bodzecie i
                      czy przypadkiem śrdki, które byly przeznaczone na FA, nie będą dystrubuowane
                      jeszcze bardziej nieudolnie.

                      > Zamiast ściągać alimenty od zobowiązanych,
                      > państwo daje dużo śmiesznie niskich zasiłków bez względu na faktyczną
                      sytuację
                      > materialną rodziny niepełnej. To jest pierwszy bezsens. Drugi bezsens: odbywa
                      > się to całkowicie z kieszeni podatnika, bo można uchylającego się rodzica
                      > zmusić do spłacenia zaległych alimentów, ale nikt go nie zmusi, żeby oddał
                      > wypłacone przez państwo zasiłki.
                      >
                      > Fundusz nie był z założenia zły. Złe było i jest to, że państwo nic nie robi,
                      > żeby poprawić egzekwowanie wyroków sądowych. Alimenty z funduszu nigdy nie
                      były
                      >
                      > zasiłkiem. Wysokość alimentów jest ustalana w zależności od potrzeb dziecka i
                      > możliwości zarobkowych zobowiązanego rodzica. W poprzednim układzie państwo
                      > wcale nie było ojcem. Teraz państwo jest wrednym ojczymem dla tych, co
                      > utrzymywali się wyłącznie z alimentów i świętym Mikołajem dla tych, co mają i
                      > dochód i alimenty. W praktyce, ojciec na dziecko płaci a państwo do tego
                      > dokłada, odbierając tym, co nic nie mają. A wszystko z kieszeni podatnika.
      • Gość: aaa Re: Alimenciary-fundusz z jakiego chcecie kase IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 11:30
        blanchet napisała:

        > to moja kasa A ja nie chcę opłacać Waszych dzieci.

        blanchet - ja mam głęboko w de ciebie i twoją kasę
        ja chcę dostać prawnie zasądzone wyrokiem niezwisłego sądu alimenty
        i nie obchodzi mnie z jakiego to będzie funduszu
        jeżeli państwo nie potrafi egzekwować wyroków, to niech państwo płaci
        ty masz to w de i o to chodzi, żebyś nie miała
        bo ty też jesteś wyborcą i podatnikiem
        jeżeli chcesz państwa, które nie respektuje własnych wyroków sądowych, to płać
        sama
        • blanchet wspaniała postawa 12.05.04, 11:42
          ale rozumiem rozgoryczenie
          dopiero teraz zaplanowałam dziecko
          teraz oznacza: że pracuję i stać mnie aby je utrzymać
          mam też właściwego faceta z którym chce dziecko- no ale tu się nie czepiam-
          czasmi trudno przewidzieć jak facet się zachowa po czasie.
          Rozumiem, że nie interesuje cię z jakiego to będzie źródła bo to nie ty je
          będziesz finansować ale podatnicy więc mnie to interesuje
          Państwo owszem - respektuje własne wyroki- jeśli facet nie spłaca funduszu-
          zostanie przez nie ukarany więzieniem. Jakie respektowania wyroków oczekujesz
          od państwa- zmiany mentalności nieudaczników tak aby zaczęli szanować swoje
          dzieci i na nie płacić- przecież sama nie potrafiłaś tego dokonać a chyba
          łączył Cię z ojcem dziecka bliższy związek.
          • Gość: aaa Re: wspaniała postawa IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 12:00
            Ustalenie, czy facet jest nieudacznikiem, czy cwaniakiem, należy do sądu. W
            zależności od tego sąd ustala wysokość alimentów i pozwany ma prawo od takiego
            wyroku się odwołać lub wystąpić o zmianę wysokości zasądzonych alimentów,
            jeżeli zmienia się jego sytuacja życiowa.
            Rzecz w tym, że egzekucja alimentów jest na tyle nieudolna, że pierwszy lepszy
            nieudacznik jest dostatecznie cwany, by od płacenia się wymigać. To państwo
            jest nieudolne, jeżeli nie jest w stanie zastosować dostatecznych środków
            przymusu, by swoje wyroki egzekwować.
      • Gość: goska Re: Alimenciary-fundusz z jakiego chcecie kase IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.05.04, 19:53
        jeteś chory????
    • Gość: Wolfram opieka naprzemienna IP: *.if.uj.edu.pl 11.05.04, 09:03
      Moze wyjściem w teuj sytuacji jest opieka naprzemienna??
      I mama i tato odpowiedzialni są wtedy za opieke zarówno psychologiczną jak i
      materialną.
      www.tata.pl/rk.htm
      www.tata.pl/ab.htm
    • Gość: jura Re: Alimenciary IP: *.wszib.krakow.pl 11.05.04, 09:39
      Jestem raczej alimenciątkiem, niż alimenciarą- dzieckiem
      alimentów. Dzis jestem ujuż duża dziewczynka i mam własną, udaną
      rodzinę- ale pamiętam taką scenę. My z mamą w sądzie- starmy się
      wydobyc od taty alimenty- tata- były komendant policji, dobrze
      zarabiający- dwa samochody, dom w budowie i...pliczek zaświdczeń
      o tym jaki jest bardzo chory. Czy muszę kończyć? jedno z
      największych upokożen w moim zyciu.
    • Gość: Marie Re: Alimenciary IP: *.w81-250.abo.wanadoo.fr 11.05.04, 10:26
      Kobiety, nie dajcie sie ! Rzad RP musi ustapic i pomoc Wam.
      Przeciez wychowujecie przyszlych obywateli, ktorzy maja byc
      swiatli, wyksztalceni, dzialajacy moralnie wobec bliznich...
      Jezeli bedzie petycja ogolnopolska to podpisuje.
      Maria T.
      PS. Sama wychowalam samotnie dwie corki, maz sie ukrywal, i
      gdyby nie pomoc mojego brata i praca na czarno nie wiem co by
      jadly...
      • blanchet Re: Alimenciary 11.05.04, 10:38
        czyli kobieta nie otrzymująca alimentów od ojca dziecka bo ten jest
        nieudacznikiem- automatycznie ma miec prawo do świadczeń ze strony państwa?
        dużo kobiet żyje z takimi nieudacznikami którzy nie zarabiają itp. nie
        przynoszą do domu kasy- czy ich żonom również automatycznie nalezy wypłacać
        świadczenia.
        • Gość: aaa Re: Alimenciary IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 11:36
          Nie, nie chodzi o zapomogi i zasiłki.
          Ja nie chcę jałmużny od Ciebie ani od państwa.
          Chcę tego, co wyrokiem niezawisłego sądu należy się mojemu dziecku.
          A czy państwo będzie płacić z Twoich podatków, czy egzekwować od ojca dziecka,
          to jest sprawa państwa, a nie moja.

          • blanchet a państwo to Twoim zdaniem kto? 12.05.04, 11:44
            jakiś ponadnaturalny, siła wyższa?
    • Gość: rene Re: Alimenciary IP: *.zapora / 212.160.172.* 11.05.04, 12:37
      może to niepopularne, co napiszę i wielu osobom się nie spodoba, ale uważam, że
      w interesie społeczeństwa leży stworzenie dzieciom jak najlepszych warunków
      życia i wykształcenia, niezależnie od tego, jakimi ludźmi okazali się ich
      rodzice. Dla własnego dobra... to są przecież przyszli dorośli - podatnicy.
      Skoro rodzi się coraz mniej dzieci, to nie zaszkodzi zainwestować w te, które
      już są... Wysokie koszty społeczne? Będą dużo wyższe, jak nie da się szansy na
      zdobycie wiedzy i wykształcenia - opieka społeczna, zasiłki dla bezrobotnych...
      etc. Profilaktyka zawsze jest tańsza niż naprawianie skutków.

      A ja wolę aby moje podatki przeznaczane były na pomoc dzieciom, niż na wojnę w
      Iraku czy kolejne auto jakiegoś spasionego pseudo-polityka.
      • triss_merigold6 Re: Alimenciary 11.05.04, 12:53
        Też bym wolała ale niestety nie możemy płacić podatków ze wskazaniem celu.
        Niemniej jednak te dzieci mają ojców i to oni wraz z matkami powinni łożyć na
        ich utrzymanie. Znam typa, który ma czwórkę i nie płaci na żadne. Ma zasądzone
        alimenty i mogą mu... bo nie jest zameldowany nigdzie, pracuje na czarno, pije
        i podaj mi proszę powód dla którego moje podatki mają iść na jego rozsiane po
        świecie potomstwo.
        • blanchet co niektórzy wskazywali, że żyją w separacji 11.05.04, 12:58
          aby uzyskać kasę z funduszu
          mając gdzieś konieczność późniejszej spłaty.
          • zdzichu-nr1 Re: 11.05.04, 13:13
            Znam taką małolatę co po doświadczeniach z funduszem alimentacyjnym ma już
            życiową dewizę, że JEJ SIĘ NALEŻY. Najchętniej po skończeniu studiów oddała by
            się już w ręce ZUS-u, żeby płynnie przejść na świadczenie rentowo-emerytalne
            • blanchet Re: 11.05.04, 13:16
              moja kolezanka pracująca właśnie w ZUs mówiła mi nie dawno , że przyszedł do
              niej rolnik i powiedziała, że ma tyle a tyle ziemi i czy w związku z tym coś mu
              się należy
        • Gość: rene Re: Alimenciary IP: *.zapora / 212.160.172.* 11.05.04, 13:08
          też znam takich lawirantów (a jeszcze 3-4 lata temu kochający tatusiowie...)

          > i podaj mi proszę powód dla którego moje podatki mają iść na jego rozsiane po
          > świecie potomstwo.

          może dlatego, żeby te dzieci nie chodziły głodne, żeby miały szansę coś w życiu
          osiągnąć (to nie ich wina, że mają takiego tatuśka...), żeby nie wyrosły na
          takich samych typków, może pomóc ich matce/matkom?
    • Gość: Polka Jaruga-Nowacka, ponoć walcząca o prawa kobiet IP: *.agh.edu.pl 11.05.04, 21:26
      jakoś ostatnio wspiera tylko gejów. Jakoś nie widzę w tym watku wypowidzi żadnej
      wojującej feministki. A przecież mają w rządzie swoją wice-premier, a przedtwm
      "ministrę", jak same ją nazywają.
    • Gość: komiwojażer Re: Alimenciary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.04, 21:36
      Polka napisała
      A przecież mają w rządzie swoją wice-premier, a przedtwm
      "ministrę", jak same ją nazywają.

      Wszystko przez to, że mają w rządzie wice-premierę, a nie wicepremiera.

    • Gość: Abi Re: Alimenciary IP: *.rns.tamu.edu 12.05.04, 02:09
      Cale polski prawo jest jakims absurdem.jestem szczesciara,ze nie
      musze sie z nim borykac,poniewaz od kilku lat mieszkam w USA.Tez
      bylam samotna matka,ale w takiej sytuacji,iz nie musialam
      korzystac z takiego funduszu,poniewaz mialam dobra prace.A moje
      dziecko nawet nie pamieta swojego tatusia,ktory zostawil nas jak
      bylam w ciazy.Dzis jestesmy szczesliwa 4 osobowa rodzina i zycze
      wszystkim samotnym mamusia,aby ich zycie ulozylo sie tak jak nam.
    • Gość: aaa Alimenty a prawa obywatelskie IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 11:50
      Fundusz został stworzony, by zapewnić środki do życia dzieciom, gdy występują
      problemy z egzekucją prawnie przyznanych alimentów.
      Alimenty z funduszu nigdy nie były zasiłkiem. Alimenty były ściągane ze
      zobowiązanego do alimentacji.
      Rozwiązanie Funduszu to przyznanie się państwa do tego, że nie potrafi i nie
      chce skutecznie egzekwować prawomocnych wyroków sądowych.
      I to jest łamanie praw obywatelskich.
      A alimentów nie zastąpi żaden zasiłek, nawet najwyższy.
      Bo zasiłków może państwo przyznawać, ile chce - to jest element polityki
      społecznej.
      Egzekucja prawomocnych wyroków sądowych to nie polityka społeczna, tylko
      praworządność.
      • titus_flavius nie zgadzam się 12.05.04, 17:35
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > Fundusz został stworzony, by zapewnić środki do życia dzieciom, gdy występują
        > problemy z egzekucją prawnie przyznanych alimentów.

        Chaire,
        owszem, takie było jego założenie - 20 lat temu, bo wtedy powstał fundusz.
        Obecnie okazało się, że po pierwsze Polski na niego nie stać, a po drugie, ze
        jest niesprawiedliwy.
        Argument o wykonywaniu orzeczeń jest chybiony. Powiedz, dlaczego państwo ma
        odpowiadać wyłącznie za długi alimenciarzy? Mnóstwo wyroków w Polsce, a i na
        całym świecie, jest niewykonywanych, dlaczego więc mamy płacić wyłącznie za
        długi alimenciarzy? Może takze z aniewypłącalnych oszustów z innych branż?
        Jak matka jest z dzieckiem jest biedna to dostanie zasiłek, na jaki stać
        państwo. Jeżeli jest zamożna, to dlaczego państwo ma płacić na utrzymanie jej
        dziecka?
        T.



        > Alimenty z funduszu nigdy nie były zasiłkiem. Alimenty były ściągane ze
        > zobowiązanego do alimentacji.
        > Rozwiązanie Funduszu to przyznanie się państwa do tego, że nie potrafi i nie
        > chce skutecznie egzekwować prawomocnych wyroków sądowych.
        > I to jest łamanie praw obywatelskich.
        > A alimentów nie zastąpi żaden zasiłek, nawet najwyższy.
        > Bo zasiłków może państwo przyznawać, ile chce - to jest element polityki
        > społecznej.
        > Egzekucja prawomocnych wyroków sądowych to nie polityka społeczna, tylko
        > praworządność.
        • Gość: aaa Re: nie zgadzam się IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 18:10
          titus_flavius napisał:

          > Gość portalu: aaa napisał(a):
          >
          > > Fundusz został stworzony, by zapewnić środki do życia dzieciom, gdy występ
          > ują
          > > problemy z egzekucją prawnie przyznanych alimentów.
          >
          > Chaire,
          Słownik polsko-francuski: 1. kazalnica, ambona; 2. katedra, profesura
          Krzesłem to ja też nie jestem ;-)

          > owszem, takie było jego założenie - 20 lat temu, bo wtedy powstał fundusz.
          > Obecnie okazało się, że po pierwsze Polski na niego nie stać,
          To może mi wytłumacz, co się stało, że 20 lat temu nas było stać, a teraz nie.
          Bo Twój argument polega na tym, żeby ostre zapalenie zatok leczyć zimnymi
          kompresami, bo zbijają gorączkę. Leczenie objawowe.

          > a po drugie, ze
          > jest niesprawiedliwy.
          > Argument o wykonywaniu orzeczeń jest chybiony. Powiedz, dlaczego państwo ma
          > odpowiadać wyłącznie za długi alimenciarzy? Mnóstwo wyroków w Polsce, a i na
          > całym świecie, jest niewykonywanych, dlaczego więc mamy płacić wyłącznie za
          > długi alimenciarzy?
          Nie, nie jest chybiony. Jeżeli nie zapłacisz mandatu za przekroczenie
          prędkości, to przyjdzie komornik i zajmie Ci telewizor. Jeżeli nie zapłacisz
          alimentów, to włos Ci z głowy nie spadnie. Nie wierzysz - wypróbuj w praktyce.

          > Może takze z aniewypłącalnych oszustów z innych branż?
          > Jak matka jest z dzieckiem jest biedna to dostanie zasiłek, na jaki stać
          > państwo. Jeżeli jest zamożna, to dlaczego państwo ma płacić na utrzymanie jej
          > dziecka?
          > T.
          Po pierwsze, alimenty z funduszu wypłacane były tylko do określonej granicy
          dochodów na członka rodziny - argument o zmaożnych matkach włóż między bajki.
          Po drugie, to teraz matkę z dzieckiem będzie subsydiować państwo dając zasiłek.
          A ja cały czas jestem za skuteczną egzekucją alimentów, a przeciwko jałmużnie w
          postaci zasiłku. Po trzecie, uchylanie się od płacenia alimentów jest
          przestępstwem ściganym na mocy k.k. Tylko dlaczego państwo woli dać pieniądze z
          kieszeni podatnika, niż wykazać kolejnym tatusiom znikającym w szarej strefie,
          że faktycznie się uchylają od zobowiązań alimentacyjnych? Dlaczego przepis o
          egzekwowaniu zobowiązań alimentacyjnych na rzecz małoletnich od wstępnych i
          zstępnych w przypadku niewypłacalności dłużnika jest martwy? Dlaczego winą za
          własną nieudolność i niewydolność państwo karze najsłabszych?
          • miriammiriam Re: nie zgadzam się 12.05.04, 19:44
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > titus_flavius napisał:
            >
            > > Gość portalu: aaa napisał(a):
            > >
            > > > Fundusz został stworzony, by zapewnić środki do życia dzieciom, gdy w
            > ystęp
            > > ują
            > > > problemy z egzekucją prawnie przyznanych alimentów.
            > >
            > > Chaire,
            > Słownik polsko-francuski: 1. kazalnica, ambona; 2. katedra, profesura
            > Krzesłem to ja też nie jestem ;-)

            w poprzednim wcieleniu uporczywie zaczynal swoje posty od
            Ave,
            ewoluował
          • titus_flavius Re: nie zgadzam się 12.05.04, 22:27
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > Obecnie okazało się, że po pierwsze Polski na niego nie stać,
            > To może mi wytłumacz, co się stało, że 20 lat temu nas było stać, a teraz
            nie.

            Chaire,
            20 lat temu średnie zarobki wynosiły 20 dolarów miesięcznie, a alimenty 5. Na
            takie alimenty był stać państwo i wtedy i dzisiaj.
            Nadto ówcześnie katolicyzm był w poważaniu, więc i ludzie byli uczciwsi.

            > Nie, nie jest chybiony. Jeżeli nie zapłacisz mandatu za przekroczenie
            > prędkości, to przyjdzie komornik i zajmie Ci telewizor. Jeżeli nie zapłacisz
            > alimentów, to włos Ci z głowy nie spadnie. Nie wierzysz - wypróbuj w praktyce.

            Nie wierzę, bo znam praktykę. Jak jest coś zająć, to komornik zajmuje. Nie
            zauważyłaś także, że mandaty ściąga komornik Urzędu Skarbowego, a almenty
            komornik powszechny.

            > Po pierwsze, alimenty z funduszu wypłacane były tylko do określonej granicy
            > dochodów na członka rodziny - argument o zmaożnych matkach włóż między bajki.

            Granica ta była dosyć wysoka. A matka także ma łożyć na własne dziecko.

            > A ja cały czas jestem za skuteczną egzekucją alimentów, a przeciwko jałmużnie
            w
            >
            > postaci zasiłku.

            Z pustego i Salomon nie naleje. Jak dłużnik nie ma i nie chce mieć, to nie ma.


            Po trzecie, uchylanie się od płacenia alimentów jest
            > przestępstwem ściganym na mocy k.k. Tylko dlaczego państwo woli dać pieniądze
            z
            >
            > kieszeni podatnika, niż wykazać kolejnym tatusiom znikającym w szarej
            strefie,
            > że faktycznie się uchylają od zobowiązań alimentacyjnych? Dlaczego przepis o
            > egzekwowaniu zobowiązań alimentacyjnych na rzecz małoletnich od wstępnych i
            > zstępnych w przypadku niewypłacalności dłużnika jest martwy? Dlaczego winą za
            > własną nieudolność i niewydolność państwo karze najsłabszych?

            Dlaczego przepis ten był martwy? Bo matki wytaczały proces ojcu i brały kaskę z
            funduszu.
            A dlaczego dzieci teraz cierpią? Nie ma nacisku społecznego, aby ojcowie
            troszczyli się o swoje dzieci. Pisałem o tym wyżej, ze jedyna nadzieja jest w
            rekatolicyzacji Polski.
            T.
            • Gość: rene Re: nie zgadzam się IP: *.zapora / 212.160.172.* 13.05.04, 09:30
              titus_flavius napisał:

              > 20 lat temu średnie zarobki wynosiły 20 dolarów miesięcznie, a alimenty 5. Na
              > takie alimenty był stać państwo i wtedy i dzisiaj.
              > Nadto ówcześnie katolicyzm był w poważaniu, więc i ludzie byli uczciwsi.

              taaaak? co ty powiesz?
              po pierwsze - alimenty łatwiej było ściągnąć, bo większość pracowała "na
              państwowym" i należności były po prostu odejmowane bezpośrednio z pensji.
              po drugie - ludzie płacili, bo trochę bardziej bali się wymiaru sprawiedliwości
              (wtedy za uchylanie się od płacenia naprawde można było trafić za kratki)
              po trzecie - trudno powiedzieć, czy byli uczciwsi, skoro powszechne było
              wynoszenie z pracy wszystkiego, co się dało.


              >
              > > dochodów na członka rodziny - argument o zmaożnych matkach włóż między baj
              > ki.
              >
              > Granica ta była dosyć wysoka. A matka także ma łożyć na własne dziecko.

              wysoka? jeśli matka zarabiała 1800 zł i wychowywała dwoje dzieci, to już na
              fundusz liczyć nie mogła. A czy jest to duża kwota, zależy od tego, gdzie się
              żyje - jeśli np. w dużym mieście, to po zapłaceniu czynszu i innych opłat,
              czasem też wynajęciu mieszkania, zostaje bardzo niewiele albo i nic!

              >
              > > A ja cały czas jestem za skuteczną egzekucją alimentów, a przeciwko jałmuż
              > nie w postaci zasiłku.
              >
              > Z pustego i Salomon nie naleje. Jak dłużnik nie ma i nie chce mieć, to nie
              ma.
              >
              rzecz w tym, że dłużnik często ma, tylko czuje się bezkarny

              >

              > A dlaczego dzieci teraz cierpią? Nie ma nacisku społecznego, aby ojcowie
              > troszczyli się o swoje dzieci.

              z tym się akurat zgadzam


              Pisałem o tym wyżej, ze jedyna nadzieja jest w
              > rekatolicyzacji Polski.

              jestem katoliczką, ale nie widzę rozwiązania jedynie w religii!
              Tym bardziej, że w krajach niekatolickich jakoś lepiej poradzono sobie z tym
              problemem.
              Dwóch moich znajomych, zanim porzuciło swoje rodziny i zapomniało o dzieciach,
              co niedziela było na mszy...



        • miriammiriam tytus prawnikus plecius brednius 12.05.04, 19:19
          titus_flavius napisał:


          > Chaire,
          > owszem, takie było jego założenie - 20 lat temu, bo wtedy powstał fundusz.
          > Obecnie okazało się, że po pierwsze Polski na niego nie stać, a po drugie, ze
          > jest niesprawiedliwy.

          niesprawiedliwy?
          ach ta opaska na oczach temidy
          idąc twoim tokiem myślenia trzeba by zlikwidować renty rodzinne, bo to nie jest
          sprawiedliwe że półsierocie należy sie pare groszy jak psu miska, a dziecku z
          pełnej rodziny już nie

          > Argument o wykonywaniu orzeczeń jest chybiony. Powiedz, dlaczego państwo ma
          > odpowiadać wyłącznie za długi alimenciarzy? Mnóstwo wyroków w Polsce, a i na
          > całym świecie, jest niewykonywanych, dlaczego więc mamy płacić wyłącznie za
          > długi alimenciarzy? Może takze z aniewypłącalnych oszustów z innych branż?

          np. dlatego, ze w roli wierzyciela występuje tutaj *dziecko*, czyli osoba nie
          posiadająca pełni praw obywatelskich, zatem nie mogąca samodzielnie dochodzić
          swoich roszczeń. jak również dlatego że jest niemożliwe obciążenie należnością
          żadnej innej osoby, niż wyrodny rodzic - w przypadku alimentów nie może być
          mowy o zadłużeniu solidarnym - co ogranicza szanse na ściągnięcie długu. nie
          jest wiec niedorzecznością, że pańasrwo bierze na siebie odpowiedzialność za
          niezdolność do wykonania wyroku w tej dość specyficznej sytuacji i dopóki to
          państwo nie stworzy skutecznego systemu ścigania zadłużonych wobec własnych
          dzieci rodziców powinno ten haracz płacić.

          > Jak matka jest z dzieckiem jest biedna to dostanie zasiłek, na jaki stać
          > państwo.

          co to znaczy matka z dziekiem jest biedna? dziecko to jakaś narośl na matce ???

          >Jeżeli jest zamożna, to dlaczego państwo ma płacić na utrzymanie jej
          > dziecka?

          dobrze powiedziane *jej dziecka* skonczyles swoją krucjate przeciw dziewicom
          andrzejku to teraz postulujesz dzieworództwo :P
          wszystko jasne: dziecko jest matki, zatem co państwa obchodzi ze wyroki sądów
          rodzinnych są niewykonalne? niech sobie "matka z dzieckiem" robi, co chce a
          jak jest biedna niech uderzy do opieki społecznej po zapomoge, w końcu jak jest
          biedna to nawet taka twardokłowa konserwa jak andrzej flavius przyznałby jej
          pare groszy, wzruszająca szczodrość.
          • titus_flavius Re: tytus prawnikus plecius brednius 12.05.04, 21:55
            miriammiriam napisała:

            > ach ta opaska na oczach temidy
            > idąc twoim tokiem myślenia trzeba by zlikwidować renty rodzinne, bo to nie
            jest>
            > sprawiedliwe że półsierocie należy sie pare groszy jak psu miska, a dziecku z
            > pełnej rodziny już nie

            Chaire,
            zupełnie nie ma podobieństwa. Renta rodzinna zastępuje zmarłego ojca, gdy zaś
            ojciec żyje to powinien sam łożyć na dziecko.

            > np. dlatego, ze w roli wierzyciela występuje tutaj *dziecko*, czyli osoba nie
            > posiadająca pełni praw obywatelskich, zatem nie mogąca samodzielnie dochodzić
            > swoich roszczeń. jak również dlatego że jest niemożliwe obciążenie
            należnością
            > żadnej innej osoby, niż wyrodny rodzic - w przypadku alimentów nie może być
            > mowy o zadłużeniu solidarnym - co ogranicza szanse na ściągnięcie długu. nie
            > jest wiec niedorzecznością, że pańasrwo bierze na siebie odpowiedzialność za
            > niezdolność do wykonania wyroku w tej dość specyficznej sytuacji i dopóki to
            > państwo nie stworzy skutecznego systemu ścigania zadłużonych wobec własnych
            > dzieci rodziców powinno ten haracz płacić.

            Za dziecko działają jego przedstawiciele - w tym wypadku najczęściej matka. I
            coz tego, ze w tym wypadku jest tylko jeden dłużnik? Są tysiace niewypłacalnych
            dłużników, za których też nikt inny nie odpowiada.
            Państwo zaś nie bierze na siebie odpowiedzialności za długi prywatne obywateli,
            bo i dlaczego miałoby brać? Czy gdzie gdzieś jest konstytucyjne zobowiązanie
            sie państwa do płacenia za niewypłacalnych dłużników?

            > co to znaczy matka z dziekiem jest biedna? dziecko to jakaś narośl na
            matce ???

            Matka też ma obowiązek utrzymywania swego dziecka, nie tylko ojciec. Niech
            pójdzie do pracy i zarabia.

            > wszystko jasne: dziecko jest matki, zatem co państwa obchodzi ze wyroki sądów
            > rodzinnych są niewykonalne?

            Jest takie przysłowie: biedny rozboju się nie boi. Te wyroki są niewykonalne,
            gdyż z przyczyn praktycznych nie daje się ich wykonać - dłużnik jest bosy.
            Swoje dokłada także zła praktyka z lat minionych, kiedy to sądy zasądzały
            absurdalnie wysokie alimenty w przekonaniu, że i tak fundusz zapłaci.
            WInę za to ponoszą i matki - które wnosiły sprawy do sądu, aby dostawać
            pieniadze z funduszu. A potem nierzadko z ojcem wspólnie je przejadano.
            T.
            • miriammiriam Re: tytus prawnikus plecius brednius 12.05.04, 22:13
              titus_flavius napisał:

              > miriammiriam napisała:
              >
              > > ach ta opaska na oczach temidy
              > > idąc twoim tokiem myślenia trzeba by zlikwidować renty rodzinne, bo to nie
              >
              > jest>
              > > sprawiedliwe że półsierocie należy sie pare groszy jak psu miska, a dzieck
              > u z
              > > pełnej rodziny już nie
              >
              > Chaire,
              > zupełnie nie ma podobieństwa. Renta rodzinna zastępuje zmarłego ojca, gdy zaś
              > ojciec żyje to powinien sam łożyć na dziecko.


              Ave,
              Co jest głęboko niesprawiedliwie, gdyż stawia półsieroty w sytuacji
              uprzywilejowanej w porównaniu do dzieci z pełnych rodzin.

              widze, że nie masz nic przeciwko rentom rodzinnym, zatem argument o
              niesprawiedliwości odpada

              reszta twojego "wywodu" to jest panie prawnik maslo maslane
              • titus_flavius Re: tytus prawnikus plecius brednius 12.05.04, 22:29
                miriammiriam napisała:

                > titus_flavius napisał:
                >
                > > miriammiriam napisała:
                > >
                > > > ach ta opaska na oczach temidy
                > > > idąc twoim tokiem myślenia trzeba by zlikwidować renty rodzinne, bo t
                > o nie
                > >
                > > jest>
                > > > sprawiedliwe że półsierocie należy sie pare groszy jak psu miska, a d
                > zieck
                > > u z
                > > > pełnej rodziny już nie
                > >
                > > Chaire,
                > > zupełnie nie ma podobieństwa. Renta rodzinna zastępuje zmarłego ojca, gdy
                > zaś
                > > ojciec żyje to powinien sam łożyć na dziecko.
                >
                >
                > Ave,
                > Co jest głęboko niesprawiedliwie, gdyż stawia półsieroty w sytuacji
                > uprzywilejowanej w porównaniu do dzieci z pełnych rodzin.

                Chaire,
                dlaczego? Przecież dzieci otrzymują mniej wiecej tyle samo?
                T.


                > widze, że nie masz nic przeciwko rentom rodzinnym, zatem argument o
                > niesprawiedliwości odpada
                >
                > reszta twojego "wywodu" to jest panie prawnik maslo maslane
                • miriammiriam Re: tytus prawnikus plecius brednius 12.05.04, 22:54
                  titus_flavius napisał:

                  > Chaire,
                  > dlaczego? Przecież dzieci otrzymują mniej wiecej tyle samo?
                  > T.

                  1. półsieroty *otrzymuja* od panstwa (tzn. podatnika, teoretycznie z ZUSu)
                  stale świadczenie
                  2. dzieci z rodzin rozbitych, na które nie łoży jedno z rodziców *otrzymują* od
                  państwa (tzn. podatnika, teoretycznie FA) stale swiadczenie
                  3. dzieci z rodzin pelnych, ktorych rodzice nie mają pracy są takiego
                  świadczenia pozbawione, mogą najwyżej starac sie o pomoc z opieki spolecznej
                  ___________________

                  niesprawiedliwosc FA miala polegac na tym, ze stawia w lepszej sytuacji dzieci
                  z rozbitych rodzin, niz te z pelnych i jest tak faktycznie. z tym ze kwestia ta
                  dotycy takze rent rodzinnych. w obydwu przypadkach sa to świadczenia z budżetu,
                  problem gdziej jest rodzic, który nie placi (w zaswiatach, czy w szarej
                  strefie) to inna rzecz - w obydwu przypadkach panstwo przyjmuje zobowiązanie
                  nieplacącego rodzica.
                  widze, ze nie dostrzegasz problemu niesprawiedliwosci w rentach, wiec nie
                  powinno ci to przeszkadzac takze w przypadku FA.
                  • titus_flavius nie masz racji 13.05.04, 00:11
                    miriammiriam napisała:

                    > titus_flavius napisał:
                    >
                    > > Chaire,
                    > > dlaczego? Przecież dzieci otrzymują mniej wiecej tyle samo?
                    > > T.
                    >
                    > 1. półsieroty *otrzymuja* od panstwa (tzn. podatnika, teoretycznie z ZUSu)
                    > stale świadczenie
                    > 2. dzieci z rodzin rozbitych, na które nie łoży jedno z rodziców *otrzymują*
                    od
                    >
                    > państwa (tzn. podatnika, teoretycznie FA) stale swiadczenie
                    > 3. dzieci z rodzin pelnych, ktorych rodzice nie mają pracy są takiego
                    > świadczenia pozbawione, mogą najwyżej starac sie o pomoc z opieki spolecznej
                    > ___________________
                    >
                    > niesprawiedliwosc FA miala polegac na tym, ze stawia w lepszej sytuacji
                    dzieci
                    > z rozbitych rodzin, niz te z pelnych i jest tak faktycznie. z tym ze kwestia
                    ta
                    >
                    > dotycy takze rent rodzinnych. w obydwu przypadkach sa to świadczenia z
                    budżetu,
                    >
                    > problem gdziej jest rodzic, który nie placi (w zaswiatach, czy w szarej
                    > strefie) to inna rzecz - w obydwu przypadkach panstwo przyjmuje zobowiązanie
                    > nieplacącego rodzica.
                    > widze, ze nie dostrzegasz problemu niesprawiedliwosci w rentach, wiec nie
                    > powinno ci to przeszkadzac takze w przypadku FA.

                    Chaire,
                    zobacz, gdy od danego rodzica należy się renta rodzinna, to nie było problemu z
                    alimentami od niego! Skoro bowiem miał legalne dochody, to mozna z niego było
                    ściągać alimenty!
                    Swoją drogą może masz rację i renty rodzinne także by trzeba było zlikwidować?
                    T.

                    • miriammiriam Re: nie masz racji 13.05.04, 11:26
                      > Chaire,
                      > zobacz, gdy od danego rodzica należy się renta rodzinna, to nie było problemu
                      z
                      >
                      > alimentami od niego! Skoro bowiem miał legalne dochody, to mozna z niego było
                      > ściągać alimenty!
                      > Swoją drogą może masz rację i renty rodzinne także by trzeba było zlikwidować?
                      > T.

                      najniższa renta rodzinna ok. 500 zł należy sie półsierocie od zmarłego rodzica
                      bez względu na to czy miał on dochody, jeśli mial wysokie dochody to renta jest
                      też odpowiednio wyższa. w przypadku sieroty zupełmnej kwota minimalna wynosi
                      chyba 700 zł. gdyby niepłecący alimenciarz kopnął w kalendarz jego dzieciak
                      otrzymałby rentę.
                      owszem - jak likwidować to z rozmachem FA, renty, a dziecka zatrudnić w
                      fabrykach jak Bankoku, Witnamie, czy innych ciepłych krajach niech zarabiają na
                      siebie te darmozjady.
                      zlikwidować trzeba także domy dziecka - w tych nierentownych instytucjach
                      koszt utrzymania jednego darmozjada wynosi 2000 zł.
                      • titus_flavius Re: nie masz racji 13.05.04, 22:14
                        miriammiriam napisała:

                        > > Chaire,
                        > > zobacz, gdy od danego rodzica należy się renta rodzinna, to nie było probl
                        > emu
                        > z
                        > >
                        > > alimentami od niego! Skoro bowiem miał legalne dochody, to mozna z niego b
                        > yło
                        > > ściągać alimenty!
                        > > Swoją drogą może masz rację i renty rodzinne także by trzeba było zlikwido
                        > wać?
                        > > T.
                        >
                        > najniższa renta rodzinna ok. 500 zł należy sie półsierocie od zmarłego
                        rodzica
                        > bez względu na to czy miał on dochody, jeśli mial wysokie dochody to renta
                        jest
                        >
                        > też odpowiednio wyższa. w przypadku sieroty zupełmnej kwota minimalna wynosi
                        > chyba 700 zł. gdyby niepłecący alimenciarz kopnął w kalendarz jego dzieciak
                        > otrzymałby rentę.
                        > owszem - jak likwidować to z rozmachem FA, renty, a dziecka zatrudnić w
                        > fabrykach jak Bankoku, Witnamie, czy innych ciepłych krajach niech zarabiają
                        na
                        >
                        > siebie te darmozjady.
                        > zlikwidować trzeba także domy dziecka - w tych nierentownych instytucjach
                        > koszt utrzymania jednego darmozjada wynosi 2000 zł.
                        >



                        Chaire,
                        bez przesady. Przecież popieram wspieranie zasiłkami biednych rodzin.
                        Zasiłkami z pomocy społecznej, ale nie alimentami - te mają płacić rodzice.
                        T.
                        • miriammiriam Re: nie masz racji 14.05.04, 21:24
                          titus_flavius napisał:

                          > Chaire,
                          > bez przesady. Przecież popieram wspieranie zasiłkami biednych rodzin.
                          > Zasiłkami z pomocy społecznej, ale nie alimentami - te mają płacić rodzice.
                          > T.

                          1. w którym miejscu postuluję likwidację zasiłków?
                          2. w którym miejscu twierdze, że alimentów nie powinni płacić rodzice?

                          ad.1. z zasiłków pewnie się nie utrzymają, stąd pomysł pracy w fabrykach :-)
    • blanchet nadrukujmy pieniedzy i dajmy każdemu dziecku które 12.05.04, 11:54
      jest biedne
      zaniedbane
      nie koniecznie pochodzące z rozbitej rodziny
      Zapewne to rozwiąże wszystkie problemy.
      • Gość: aaa Re: nadrukujmy pieniedzy i dajmy każdemu dziecku IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 12:58
        I dokładnie to to cholerne państwo właśnie robi - daje każdemu jak leci 170 zł.
        Masz wysokie alimenty (nie wliczają się do dochodu rodziny)? Nie szkodzi - 170
        zł się należy.
    • miriammiriam jest na to rada 12.05.04, 13:56
      zlikwidowac instytucje ojca, ktora jest obecnie jedynie fasadowa i przysparza
      wiecej problemow niż korzysci. wydawac pozwolenia na posiadanie dzieci tylko
      kobietom o odpowiednio wysokim statusie majatkowym, zaplodnienie materialem z
      banku spermy lub klonowanie. wszystkie nieplanowane wpadki usuwać.
      tylko scisla kontrola panstwa nad rozmnazaniem obywateli moze zlikwidowac
      problem odpowiedzialnosci za potomstwo.
      • samowolny Re: jest na to rada 12.05.04, 14:13
        miriammiriam napisała:

        > tylko scisla kontrola panstwa nad rozmnazaniem obywateli moze zlikwidowac
        > problem odpowiedzialnosci za potomstwo.

        kiedyś facet po 28-ym roku zycia jak nie miał dziecka to płacił dodatkowy
        podatek tzw "bykowe" tedy zapładniali chopy coby go nie płacic i teraz mamy
        tego efekty
      • blanchet Platon w Ciebie wstąpił ? nt. 12.05.04, 14:16
    • Gość: aaa Alimenciary - protest obywatelski IP: *.icpnet.pl 12.05.04, 14:14
      Listy do Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny:
      orka.sejm.gov.pl/ListydoS.nsf/K1?OpenForm&PSR
    • Gość: krzycho Re: Alimenciary IP: *.ire.pw.edu.pl 12.05.04, 20:30
      Trzy zasadnicze uwagi:
      1. To nie państwo, a my wszyscy podatnicy płacimy na to!
      2. Ja już tak, to możemy płacić zasiłki tylko najbiedniejszym!
      3. Więcej rozwagi w doborze partnerów płciowych!
      • miriammiriam a nie mówiłam :D 12.05.04, 20:40
        Gość portalu: krzycho napisał(a):


        > 3. Więcej rozwagi w doborze partnerów płciowych!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12540352&wv.x=1&a=12590769
    • Gość: Irena Re: Alimenciary IP: *.devs.futuro.pl 12.05.04, 21:03
      Hausner- niby profesor, a firmuje prawne bzdury- niech się
      zapyta pierwszego lepszego sędziego od czego zależy wysokość
      alimentów.....że niby biedne to dostawały 50 zł, a bogate 600
      zł, a on ten dobry chciał uregulować ten funusz. O jaki
      dobrotliwy !!!!!!
      Panie Hausner - wysokość alimentów jest również uzależniona od
      potrzeb dziecka. Tzn. dziecko małe będzie miało przyznane
      mniej, dziecko szkolne więcej- tylko matka musi sądowi
      udokumentować potrzeby dziecka, dziecko np. dojeżdżające do
      szkoły, czy mieszkające w internacie więcej. I tu podstawowy
      błąd rozumowaniu; zarobek ojca jest tylko punktem wyjścia tz.
      nie ile ojciec zarabia, .......a ile mógłby zarobić gdyby
      chciał!!!!! Zbyt wielu matką nikt nie był łaskaw tego
      wyjaśnić. Ciesze się tylko, że mnie udało się paru maluchom
      pomóc. A pan Hausner niech się trochę douczy, bo taki odniósł
      sukces....., że wyprowadzi więcej pieniędzy z budżetu, niż do
      tej pory. Po co ruszał to co dość dobrze funkcjonowało?
      Ani prawnik, ani ekonomista.....
      • titus_flavius alimenty niech płacą rodzice 12.05.04, 21:58
        Chaire,
        a nie państwo. Państwo nie jest ojcem. Państwo może wspierać swych
        potrzebujących obywateli, czyli zaspokajając ich podstawowe potrzeby w równym
        stopniu. CZyli zasiłek państwowy w odróznieniu od alimentów musi być równy,
        gdyż inaczej by było niesprawiedliwie.
        T.



        Gość portalu: Irena napisał(a):

        > Hausner- niby profesor, a firmuje prawne bzdury- niech się
        > zapyta pierwszego lepszego sędziego od czego zależy wysokość
        > alimentów.....że niby biedne to dostawały 50 zł, a bogate 600
        > zł, a on ten dobry chciał uregulować ten funusz. O jaki
        > dobrotliwy !!!!!!
        > Panie Hausner - wysokość alimentów jest również uzależniona od
        > potrzeb dziecka. Tzn. dziecko małe będzie miało przyznane
        > mniej, dziecko szkolne więcej- tylko matka musi sądowi
        > udokumentować potrzeby dziecka, dziecko np. dojeżdżające do
        > szkoły, czy mieszkające w internacie więcej. I tu podstawowy
        > błąd rozumowaniu; zarobek ojca jest tylko punktem wyjścia tz.
        > nie ile ojciec zarabia, .......a ile mógłby zarobić gdyby
        > chciał!!!!! Zbyt wielu matką nikt nie był łaskaw tego
        > wyjaśnić. Ciesze się tylko, że mnie udało się paru maluchom
        > pomóc. A pan Hausner niech się trochę douczy, bo taki odniósł
        > sukces....., że wyprowadzi więcej pieniędzy z budżetu, niż do
        > tej pory. Po co ruszał to co dość dobrze funkcjonowało?
        > Ani prawnik, ani ekonomista.....

        • blanchet Re: alimenty niech płacą rodzice 13.05.04, 09:34
          problem w tym że nie rozpoznaje czy potrzeby są zapokojone czy nie
          tzn, czy jest ubostwo czy go nie ma
          i za spełniony jeden warunek-rodzina niepełna (czyli nawet konkubianat) daje
          alimenty.
    • Gość: Danuta Re: Alimenciary IP: *.osd.vectranet.pl 13.05.04, 09:52
      Zawsze było wiadomo,że Polska to państwo bezprawia.To jest
      chore,co się wyrabia z tymi kobietami i dziećmi.Jestem w
      podobnej sytuacji.Syn chce iść na studia i już wie,że od 21
      roku życia musi sam na siebie zapracować.Mam chorą córkę.Mogłam
      awansować,ale nie skorzystam,bo będę za dużo zarabiać aby
      dostać zasiłek.A podwyżka mi tego nie wyrówna.Kobiety,nie dajmy
      się!
      • blanchet Nie, Polska nie jest po prostu Polską Opiekuńczą 13.05.04, 09:57
        i wszysty ciągle mają problem z tym, że nie jest dla niej darem to, że się
        rodzicie ludzie alo to że pracujecie i awansujecie.
        • Gość: Krakowianka Re: Nie, Polska nie jest po prostu Polską Opiekuń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 10:37
          Powinnas chyba modlic sie, zeby nic w twoim zyciu sie nie zmienilo na gorsze i
          zebys nie musiala byc w sytuacji matek, ktore walcza o alimenty dla swoich
          dzieci - nie tylko z "tatusiami" ale i bezprawiem polskiego systemu. Gdyby
          czlowiek wiedzial, ze upadnie, to by sie polozyl, wiec nie ma co dyskutowac, ze
          trzeba bylo lepiej wybierac...
          Generalnie to mam w d.. twoje pieniadze, podatniczko. Ex nie placi, ale ja go
          sciagam sadownie, nie korzystam z twojej kasy> Sama place podatki i wiem, ze
          utrzymuje sie z nich domy dziecka, domy opieki, szpitale, szkoly itp oraz
          wyplaca alimenty potrzebujacym. I jakos mi nie zal tych pieniedzy. Ale moze
          dlatego, ze jestem czlowiekiem????
          • blanchet Re: Nie, Polska nie jest po prostu Polską Opiekuń 13.05.04, 10:48
            ja nie pochwalam polskiego prawa
            nie rozumiem po prostu nierealistycznych oczekiwań znacznej grupy Polaków
            wyrażających się mniej więcej: nie mam pracy bo pracy nie ma to teraz dajcie mi
            nawet nie minimum socjalne ale tyle żebym mógł żyć"
            nie wiesz jak jest w moim życiu i o co musiałam walczyć i jak
            jestem przeciwna płaceniu za błędy życiowe innych ludzi bo za swoje sama płacę
            Są rodziny w których ojcowie nie pracuja i maja to gdzieś- sytuacja ich dzieci
            jest taka sama jak tych którzy są w rodzinie niepełnej i nie mogą liczyć na
            zarobki jednego z rodziców.
            co do często powtarzanej d..y- są lepsze sposoby wyrażania tego, że się jest
            innego zdania oraz możliwości wzmocnienia takich deklaracji .
            • Gość: Krakowianka Re: Nie, Polska nie jest po prostu Polską Opiekuń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 13:10
              Widzisz, tez nie wiesz, jak jest w zyciu tych kobiet, ktore musza ubiegac sie o
              alimenty z funduszu. Moze tez bylo ok, do czasu. Zreszta, nie w tym rzecz.
              Rzecz w tym, zeby patrzec troche dalej, niz koniec wlasnego nosa. Czy chcesz
              czy nie i tak twoje podatki panstwo wydaje jak chce - chocby i na wojne, co
              jest juz szczytem.
              Oczekiwania sa rozne,ale zauwaz, ze wiele panstw "opiekuje" sie swoimi
              obywatelami, dajac np. zasilek dla bezrobotnych, za ktory mozna przezyc (czasem
              calkiem niezle). Sa tez takie, ktor nie daja nic, ale te nie sa dla nas wzorem.
              Zreszta my, Polacy, mamy przewaznie nieprzecietne oczekiwania i megalomanskie
              podejscie do zycia, ale to juz inna sprawa.:-)
              A co do du.. owszem, sa inne srodki wyrazu i wzmocnienia. Ni eszukalam ich, bo
              chcialam powiedziec to, co powiedzialam, bo bardzo sie oburzylas, ze ktos chce
              t w o j e pieniadze i jak on smie. To tyle a propos d..:-)
              • blanchet Re: Nie, Polska nie jest po prostu Polską Opiekuń 13.05.04, 13:17
                a widzisz wiem jak jest w życiu tych kobiet (przeszłe zawirowania kariery)
                • Gość: Krakowianka Re: Nie, Polska nie jest po prostu Polską Opiekuń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 13:22
                  ja tez wiem, dlatego staram sie je zrozumiec. Przez prawie 12 lat pracowalam na
                  nieoaml 3 etatach, zeby teraz osiagnac chwilowy stan dobrobytu (?) Jak dlugo to
                  bedzie trwalo, nie wiem,dlatego na wszelki wypadek daje datki na domy
                  starców:)), bo na dom dziecka jestem za duza.
                  • blanchet Re: Nie, Polska nie jest po prostu Polską Opiekuń 13.05.04, 13:28
                    no a ja znałam alimenciary całkiem inne niż Ty
                    w większości takie które poza urodzeniem dziecka nie zamierzały same wziąść się
                    do roboty
                    i dużo takich które nawet żyły ze swoimi facetami ale traktowali fundusz jak
                    dojną krowę-dostawali alimenty bo niby nie żyją razem- a ojciec dzieci nie miał
                    zamiaru ich spłacać- aby nie trafić do paki -czasami podrzucał funduszowi...20zł
    • Gość: JAZ Re: Alimenciary - znaleźć frajera co płaci IP: *.zapora / 172.16.12.* 13.05.04, 10:53
      No tak, znależć frajera co zapłaci!
      Jeśli nie ojciec dziecka, to inny frajer też dobry!
      Jeśli nie można innemu wmówić, to wszyscy płaćmy solidarnie!
      Podobno wszystkie dzieci są nasze - nieprawda?
      Tylko niektórzy mają z tego przyjemność i rozprzestrzeniają
      swoje geny, reszta to ma koszty.

      Nie takie te alimenty widać straszne jak je malują! He, he, he
      • Gość: Krakowianka Re: Alimenciary - znaleźć frajera co płaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 13:12
        Mam nadzieje, ze powstrzymasz sie od rozprzestrzeniania swoich genow - z
        przyjemnoscia czy bez.... Na szczescie moje dzieci nie sa tez twoje, ulzylo mi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka