bonnie79
13.06.11, 16:12
odezwał się dziwnym trafem na kilka dni przed swoimi urodzinami...oczywiście mail przepełniony troską o mnie i z pytaniami dotyczącymi mojego życia...i co? i oczywiście ledwo przeczytałam maila i w ryk....dlaczego prawie 8 miesięcy po rozstaniu wystarczy mały sygnał od niego a ja jestem znowu w kawałkach...?
To już serio jest nudne...nie chcę przez x czasu za każdym razem gdy on się odezwie przeżywać tak silnych emocji...tego już chyba nawet miłośćią nazwać nie można, tylko masochizmem