Gość: Iza
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.04, 12:01
Mój chłopak odstawia mnie na bok za każdym razem gdy jesteśmy w towarzystwie
innych ludzi. Przyjechała do mnie koleżanka a on zachowywał się jakby mnie
nie było i tokował przed nią tak, że aż mi głupio było, czułam się jakbym
przeszkadzała; gdy łapałam go za rękę to ją odsuwał a potem twierdził, że tak
nie było. No niestety było, bo kumpela też na to zwróciła uwagę. Wczoraj to
samo, przyszli znajomi a on poszedł sobie do kuchni i szeptał sobie z
koleżanką a ja i jej chłopak siedzieliśmy w drugiom pokoju jak ciołki. Kiedy
poszliśmy do nich do kuchni to rozmowa nagle się urwała a ja poczułam się jak
piąte koło u wozu. Kiedy mu o tym powiedziałam zrobił awanturę i powiedział,
że nie jestem jedyna na świecie i czy nie wolno mu gadać z innymi ludźmi. A
mnie przecież nie o to chodzi, że mu nie wolno tylko, że nie po to idę z nim
żeby siedzieć sama albo z ludźmi, z którymi nie mam ochoty gadać.
Powiedzcie dziewczyny, czy Wasi faceci też Was porzucają na imprezach? Czy
może to ja jestem nienormalna i mam debilne oczekiwania? Czy przesadzam?