Dodaj do ulubionych

do Pań z prawem jazdy

12.09.06, 15:40
Jeździcie samochodami, czy z różnych przyczyn nie? Ja mam prawo jazdy, ale prawie nie jeżdzę, poprostu paraliżuje mnie strach, gdy mam wyjechać na trzypasmówkę, gdzie tiry pędzą 90km/h, nie potrafię ocenić czy samochód, który się do mnie zbliża jedzie szybko czy wolno, za ile sekund będzie koło mnie. Mój mąż co pewnien czas usiłuje zrobić ze mnie kierowcę. Niestety od trzech lat Mu się to nie udało. Właśnie w niedzielę kupił mi znowu auto i ma mnie w planach torturować w weekend. Ja już nie mam argumentów, nie wiem co ja mam Mu powiedzieć, żeby zrozumiał, że ze mnie kierowcy nie będzie. On w kółko swoje "nauczysz się". Próbowałam już wiele razy, to mój trzeci samochód, gdy mam świadomość, że instruktor ma pedały pod stopami jakoś mnie tak nie paraliżuje strach. W żadnej innej życiowej sytuacji nie jestem taka gapa, ale tak jak nie potrafię pięknie malować, nie potrafię prowadzić sad A mężowi się wydaje, że jak samochód będzie dłuszy, albo krótszy, wyższy, niższy, czy z automatem to będzie mi łatwiej. Kiedy tu nie o auto chodzi, tylko o mnie!
Obserwuj wątek
    • dotsi Re: do Pań z prawem jazdy 12.09.06, 15:53
      wiem ż eto trudno. Ja zrobiłam prawo jazdy mając lat 18- w życiu nie
      przypuszczałam że będe miec własny samochód smile Ale w wieku 29 lat w końcu
      musiałam zacząć się szybciej poruszac z pracy do przedszkola i do domu- tak więc
      wiedziałam że MUSZĘ !!! najpierw była strasznie, byłam sztywna i bałam się (na
      szczęście po centrum Warszawy nie musiałam jeżdzic - tylkopo obrzeżach:o))
      A teraz to sama wszędzie jeżdze autem - tak się rozleniwiłam... Nawet w tym roku
      z Popradu do Warszawy sama w ciągu 10 godzin wróciłam.
    • gacusia1 Re: do Pań z prawem jazdy 12.09.06, 16:21
      Ja mam prawko od 16 lat.Nie prowadze,bo po prostu sie boje.Znam teorie,przepisy
      i co z tego?Jak wsiadam za kierownice,to jakis paraliz mnie ogarnia...Boje sie
      innych samochodow.Boje sie,ze beda trabic bo cos zle zrobie.Nie potrafie sie
      przelamac!Nawet w Kanadzie,gdzie jazdzi sie duzo latwiej i automatami,to i tak
      nie potrafie sie przemoc...
    • cyborgus Re: do Pań z prawem jazdy 12.09.06, 19:32
      jezdze i uwielbiam! ale ja mieszkam w stanach i tu jazda samochodem to
      przyjemnosc.

      Niestety, jezdzenie po Polsce jest dla mnie takim samym stresem jak dla Was,
      czuje sie jak nowicjusz za kierownica. wyprzedzanie na 4, waskie drogi, tiry,
      brak autostrad, i nikt nie przestrzega przepisow..........
    • nikitka78 Re: do Pań z prawem jazdy 13.09.06, 08:54
      Prawo jazdy mam od 8 lat, zrobiłam je w 3 lata po tym jak "ucząc się jazdy"
      rozwaliłam samochód ówczesnego chłopaka smile Początkowo miąłam opory wsiadając
      za kółko, ale przełamałam się, teraz jeżdżę codziennie i nie boję się. Miałam
      stłuczkę z mojej winy, raz pies mi wskoczył pod koła. Trzeba się przełamać i
      nie przejmować drobnymi niepowodzeniami, bo każdemu się zdarzają ale nie każdy
      się do nich przyznaje smile
      • dankazaba Re: do Pań z prawem jazdy 15.09.06, 17:28
        ja mam prawko od 1990r. a jeżdżę dopiero od trzech lat. i nieskromnie muszę
        przyznać że jestem bardzo dobrym kierowcą. na początku bałam się jak ty.
        paraliżował mnie strach przed samochodem a spowodowany był m.innymi przez
        oglądanie symulacji wypadków.
        aż w końcu samo życie zmusiło mnie do pogodzenia się z samochodem.
        przeprowadziłam się z mojego rodzinnego domu do innej miejscowości oddalonej o
        18km. mój syn nadal chciał chodzić do tej samej szkoły. ja do pracy też
        musiałam dojeżdżać. rodzice kupili mi więc samochód i musiałam jeździć. na
        pierwsze dwie jazdy umówiłam się z kolezanką. wiedziałam że nie będzie mi
        odstawiać morałów. z samochodu wysiadłam tak zmęczona ,jak po ciężkiej
        fizycznej pracy. i cała zlana potem . a mięśnie to tak mnie bolały od
        naprężenia i skupienia jak bym przewaliła tonę węgla. ale jeździłam. najpierw
        bardzo ostrożnie , analizując rózne manewry i skrzyzowania które przejeżdżałam.
        teraz uwielbiam szybką jazdę . najlepiej na obwodnicy gdzie można się rozbykać.
        i chociaż zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństwa to już się tak panicznie nie
        boję. mój samochód stał się moim przyjacielem. czego i tobie życzę.
    • izabela_741 Re: do Pań z prawem jazdy 18.09.06, 14:21
      Jezdze i niemal nie wyobrazam sobie zycia bez auta wink
      A tak na powaznie to na poczatku tez mi bylo trudno ale ja po prostu to lubie i
      sprawia mi przyjemnosc pojechanie gdzies...
      Ja zaczelam przelamywanie sie do samotnego jezdzenia od postanowienia, ze bede
      wlaczac sie do ruchu dopiero jak bede pewna, ze nikomu nie zajade, chocby nie
      wiem jak na mnie trabiono i ze 50km/h tez mozna jechac (prawym pasem), byle
      dojechac. A potem stopniowo sie rozkrecalam.
    • ekoltun Re: do Pań z prawem jazdy 20.09.06, 16:08
      No to mam dokładnie to samo!!! Robiłam prawko lata świetlne temu, prawie w ogóle
      nie jeździłam, a teraz mąż zmusza mnie do samochodu. A mnie po prostu
      paraliżuje, jestem strachliwa - w krytycznych sytuacjach albo puszczam
      kierownicę, albo mam tendencję do zjeżdżania na bok....Na dodatek teraz
      mieszkamy w Niemczech, mój niemiecki jest baaaardzo kiepski - prawie wcale go
      nie mawink - więc jak miałabym się dogadać w razie kolizji? Do tego miałabym
      wozić dziecko....I co robić? Naciski są coraz bardziej męczące...
      Ela
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka