Dodaj do ulubionych

jak tak można?!

14.09.07, 10:38
codziennie po kilka razy słyszę od mojego,że nie powinnam dużo jeść, że będę
gruba,że co ja ze sobą robię,że o siebie nie dbam, ze on nie chce grubej żony.
śmieję się z tego, ale już gdy słyszę ten tekst p raz trzeci w ciągu dnia -
wkurzam się.
jak mozna tak w kółko powtarzać-ile Ty jesz słodyczy, ile masz zupy.

ja nie wiem, co robić, ale już zaczynam mieć tego dość...
Obserwuj wątek
    • to-wlasnie-ja Re: jak tak można?! 14.09.07, 10:50
      Hm... taktowny to Twoj maz nie jest:) A z reka na sercu- jesz duzo? Tyjesz? Podjadasz slodycze kilogramami ? Dbasz o siebie?
      • normalna_ja Re: jak tak można?! 14.09.07, 10:57
        na szczęście to nie mąż :)).
        czy jem dużo? fakt-przytyłam od kwietnia 4 kilo. słodycze raczej umiarkowanie :)
        staram się dbać...
        ale kurde-ważę teraz 55 i czy to jest powód, żeby mi tak życie zatruwać? :(
        • to-wlasnie-ja Re: jak tak można?! 14.09.07, 11:09
          Takie teksty przy 55 kilogramach ???!!!!
          Ja myslalam, ze Ty jakies 75kg przy 164 cm i lezysz przed tv obzerajac sie chipsami:)))
          Mnie by szlag trafil z punktu. Sama sie staram sie dbac o siebie a przytylam od kiedy biore hormony i to ja sie wkurzam na siebie ( choc moje obiady sa -jak to okresla moj maz - homeopatyczne ) .
          Odplacilabym mu i juz .GRRRRRRRRRRRR
        • ewa.x Re: jak tak można?! 14.09.07, 11:18
          Ja mam 55, mój Małż mówi, że jestem za chuda...

          Fakt, że Twój mężczyzna taktowny nie jest...
          • aaa19795 Re: jak tak można?! 14.09.07, 11:23
            moj ma podobnie.uwaza ze nie moze mi mowic komplementow bo wtedy sie
            roztyje:)
            troche mu sie zmienilo kiedy uslyszal ze moj przyjaciel na moje
            pytanie jak wygladam mowi"slicznie"...
          • normalna_ja Re: jak tak można?! 14.09.07, 11:24
            i te 55 przy 170 wzrostu ;/

            jakiś cham z niego wyłazi :(
            smutno mi, bo za grubasa się nie uważam, ale jak widać, za takowego ma mnie
            najważniejsza osoba :(
            • matka661 Re: jak tak można?! 14.09.07, 12:38
              e tam, głupio gada i tyle, przecież nie kocha się za kilogramy, fakt trzeba dbać
              o siebie, ale ta jego gadka jest okropnie wkurzająca, a nie możesz pięknym za
              nadobne
            • to-wlasnie-ja Re: jak tak można?! 14.09.07, 14:47
              A moze on tak kiepsko zartuje? Przy 170 to Ty jestes chuda wazac 55 kg.
              • lucija7 Re: jak tak można?! 14.09.07, 15:09
                Uwaga! tu działą jego: pogrążę ją to nie będzie miała w głowie
                romansów, będzie czułą się gruba a jak gruba to i brzydka i będzie
                tylko moja hehehe :/ niestety tacy oni są
                • wredna_zmija Re: jak tak można?! 14.09.07, 17:52
                  doskonałe ujęcie sprawy.
                • kotbert Właśnie 18.09.07, 21:17
                  znałam kiedyś takiego jednego niezrównoważonego, który powiedział swojej dziewczynie coś w rodzaju - fajnie, że jesteś gruba i żaden facet się za tobą nie obejrzy. Ta sama zasada działania - przydeptać, żeby sobie nie wyobraziła, że ktoś inny mógłby się nią zainteresować.
                • croyance Re: jak tak można?! 04.10.07, 19:38
                  Zgadzam sie! 'Jak jej bede mowil komplementy, to sie za pewnoe
                  poczuje i mnie zostawi' - takie gadki facetow z kompleksami.
            • agi40 Re: jak tak można?! 14.09.07, 18:12
              Tylko sie w anoreksje nie wpedz przez niego...
              a swoja droga, to kiedys (lata temu) posiadalam takiego narzeczonego, Wlocha
              (marzyl o poslubieniu Claudii Schiffer, ale chyba mu nie wyszlo) i on lubil
              takie teksty sadzic, szczegolnie, gdy bylismy w restauracji.
              I to bylo niesamowite, bo kiedy on tylko wypowiedzial jakas zloliwosc w tym
              stylu - efekt byl przeciwny. Po prostu we mnie budzil sie tak wilczy apetyt, ze
              mimo iz normalnie nie jadalam zbyt wiele, gotowa bylam pozrec krowe...
              Narzeczonym przestal byc wkrotce:-) I nie zaluje...
              • margushia Re: jak tak można?! 19.09.07, 12:59
                Aj Agi jak ja Cie dobrze rozumiem.. tez takiego mialam i doprowadził mnie tylko
                do lekarza i 10 kilo wiecej :( na szczescie to juz przeszlosc, ale i tak jeszcze
                wszystkich kilogramow nie zrzucilam ://

                Najlepiej go nie sluchaj, bo jak tak czesto bedzie powtarzal to ci wszystko
                zbrzydnie. uwazaj, szczegolnie, zeby nie wywolalo odwrotnego efektu. zwroc mu uwage
    • dzikoozka Re: jak tak można?! 19.09.07, 15:56
      Jestes normalna, właśnie masz b. dobrą wage.
      Jak Cie poznał ważyłaś 51? czyli byłaś chuda a on widocznie lubi
      chude wieszaki. Facet ma obsesję na punkcie Twojego wygladu,
      niestety, nie Ciebie.
    • rivia to mój pierwszy raz 19.09.07, 17:22
      na tym forum-uwazam ze twoj przesadza-jak mu odpłacic?powiedz ze jak facet innym
      załuje to mu się skraca przyrodzenie ;)
      a tak powaznie-masz super wage-tez bym chciała;)
    • desdemona27 Re: jak tak można?! 19.09.07, 18:43
      o kurwa co to za gosciu??? jasny gwint ja przed ciaza przy 168cm mialam 57kg i bylam chuda , za chuda, teraz mam 61,5 kg i uwazam ze wygladam swietnie.
      Powiedz swojemu zeby patrzal sam na siebie bo idealem to nie jest a jak mu nie pasuje to niech sobie zmieni!
    • sunrise2006 Re: jak tak można?! 20.09.07, 12:05
      wowwwwwwwwwww!!!!!!!!!!! jestem w szoku!!!!!!!!
      I ty to znosisz????????? ja bym tych tekstów nie wytrzymała. Wiesz,
      ja to jak chlopisko coś mniejszego palnie, to umiem przerabiać to
      miesiacami!!!
      no i co? ni wpadasz w jakieś komopleksy?? Albo nie myślisz sobie, że
      jak przytyjesz, to on cie puści??? no nie wiem, w mojej minigłowce
      się to nie mieści.
      • normalna_ja Re: jak tak można?! 20.09.07, 16:15
        szczerze mówiąc-przestałam się tym przejmować
        jeśli ten mnie rzuci znajdzie się inny, który będzie uważał,że ważę w sam raz :))
        uwagę zwracałam wiele razy. jaka odpowiedź?
        'ale ja nie chcę, żebyś była gruba. nie mogę patrzeć, co ze sobą robisz' i takie
        tam ble ble ble
        tylko że on sobie nie zdaje sprawy, że efekt jest przeciwny do zamierzonego-im
        więcej i częściej o tym gada-ja wpieprzam więcej :DD i waga skacze
        i tak wkoło...
        ale ostatnio go zapytałam- a co będzie, gdy zajdę w ciążę, kiedy to się sporo
        tyje? i naprawdę będę gruba?
        nic nie odpowiedział. ale od tamtej pory jakby się temat urwał...
        może skoczył po rozum do głupiego, wrednego łba? :/
        • woman-in-love Re: jak tak można?! 20.09.07, 18:21
          anorektyczki. kropla drazy skale a slowo mozg. Moze to forma morderstwa
          doskonalego?
    • joanna784 tak sobie was czytam koleżanki... 20.09.07, 18:35
      i w kompleksy wpadam i nigdy publicznie nie przyznam sie do moich
      70kg przy 165cm wzrostu :( i co z tym zrobić kurwa? schudnąc nijak
      nie idzie. ech,nic tylko iść na ptysia :(
      • s.dominika Re: tak sobie was czytam koleżanki... 20.09.07, 20:31
        Joanna - to idę z tobą na ptysia. Albo najlepiej na ptysia z drinkiem. Ja cały
        czas mam w głowie, że się muszę odchudzać - i jaki efekt - na wadze 58 kilo -
        zamiast 54 (jak zaczęłam zrzucać miałam 56). Nic z tego nie rozumiem...
        Ale powiem wam laski w tajemnicy - jaki patent odkryłam (pewnie go znacie, tylko
        ja taka zacofana). Obciskające majtki. Wprawdzie na początku jest strasznie
        niewygodnie, ale da się przyzwyczaić. Wizualnie wyszczupla o 1 rozmiar. Poważnie
        (jak się ten tłuszcz poubija, to człowiek nawet się w lustrze może przejrzeć :-))
        • normalna_ja Re: tak sobie was czytam koleżanki... 20.09.07, 21:21
          ooo. ja nie znałam...
          to może jakie sobie takie gacie fundnę i będę paradować przed moim :D
          ale by miał zdziwko :DDD
          tylko gorzej w nocy ;)
          • s.dominika Re: tak sobie was czytam koleżanki... 20.09.07, 22:15
            W nocy to faktycznie kicha. Poza tym lepiej się w tych gaciach nie pokazywać, bo
            są zdecydowanie aseksualne
            • normalna_ja Re: tak sobie was czytam koleżanki... 20.09.07, 22:27
              Dominikp, ja tylko czekam, kiedy mój 'bardzo miły' facet powie, że JA jestem
              aseksualna ;)
          • kotbert Re: tak sobie was czytam koleżanki... 23.09.07, 14:53
            A Ty w ogóle myślisz, że opłaca Ci się dla niego starać? Jak nie do nadmiaru
            jedzenia się doczepi, to do gaci, a jak nie do gaci, to i tak sobie coś znajdzie :/
            Oczywiście mogę się mylić i mam nadzieję, że się mylę.
    • enquete Re: jak tak można?! 23.09.07, 19:25
      Postaraj się przemówić do rozumu swemu chłopu i staraj się nie przejmować. Takie
      niewinne gadanie, a może zrobić wiele złego. Masz rację, efekt jest odwrotny.
      Mój też miał głupie teksty, zwracał się do mnie per wielorybku, niby żartem.
      Teraz jak patrzę na fotki z tamtych czasów, widzę, że wcale nie byłam gruba,
      fakt, byłam tuz pod kreską prawidłowej wagi. Ponieważ w dzieciństwie miałam
      problem z wagą to i moje postrzeganie siebie jest zdecydowanie zaburzone i kiedy
      byłam nazywana wilorybkiem czułam się ogrooomna, gruba, tłusta, winna i
      nieszczęśliwa. Doszło tylko do tego, że nauczyłam się jeść po kryjomu, bo jak
      jadłam coś, czego wg mojego tż nie powinnam jeść potrafił się do mnie przez
      tydzień nie odzywać. I jadłam wtedy na zapas, żeby nie musieć jesć przy nim.
      Dziś mam sporą nadwagę, z którą staram się walczyć, ale jest zdecydowanie
      trudniej niż z 5kg nadwyżki, gdybym nie wpadła wtedy w to błędne koło, dziś bym
      takiego problemu nie miała. Oczywiście, to ja się doprowadziłam do takiego
      stanu, ale psychicznie nie widziałam siebie prawdziwej. Zresztą, myślę, że
      normalności w swojej wizji własnego ciała jeszcze nie osiągnęłam. Nie zapomnę,
      jak mi się śniło, że ta nadwaga to tylko sen, że jak się obudzę, wszystko będzie
      ok. A wtedy miałam kilka zimowych kilo za dużo, tylko w mojej głowie było ich
      duuuuużo wiecej...
      • normalna_ja Re: jak tak można?! 28.09.07, 14:47
        Kotbert, chyba masz racje...
        zacznie sie czepiać o wszystko :(
        i będę wrakiem przez tego gnojka ;/
        dobre jest tylko to, że uwagi nt. jedzenia sie nie przejmuję i jawnie robię mu
        na złość-jedząc przy nim :D. w normalnych ilosciach oczywiście. a jak nie daj
        Boże zjem batona to prawie w szał wpada :PP
        • czarneoczy Re: jak tak można?! 29.09.07, 11:09
          Normalna, czyś ty zwariowała???
          55 kg przy 170 cm to jest waga niemal książkowa...
          ten sam wzrost, 63 kg (2 do zrzucenia, bo spodnie ciasne;)), przy 60
          kg zaczynam dopiero wyglądać jak człowiek, wcześniej jak ruchliwy
          wieszak na dwóch chudych nóżkach...
          Ten twój dziad to chyba sobie jakieś kompleksy w ten sposób leczy...
          weź zacznij mu też wypominać KAŻDĄ zjedzoną kromkę chleba i łyżkę
          makaronu i ziemniaczka i piwo, bo jak wiadomo, od tego się tyje
          najbardziej, a przecież ty NIE CHCESZ mieć tucznika w domu...? nespa?
          najlepiej zwalczać wroga tą samą bronią ;)
          • yvona73pol Re: jak tak można?! 29.09.07, 21:58
            he, he... to ja sie juz nie przyznam ile waze przy moich 177, bo
            pomyslicie, zem tucznik :DDD
            a Boo mnie widziala, i Legwan, i moga poswiadczyc, ze wcale sie nie
            tocze, tylko chodze i jakos wygladam ;)))
            no, mam nadzieje, ze poswiadcza ;)))))
            dziewczyny to laski za to ;))))) podziw :)
        • kotbert Re: jak tak można?! 01.10.07, 16:48
          normalna_ja napisała:


          >dobre jest tylko to, że uwagi nt. jedzenia sie nie przejmuję i
          <jawnie robię mu
          > na złość-jedząc przy nim :D. w normalnych ilosciach oczywiście. a
          >jak nie daj Boże zjem batona to prawie w szał wpada :PP



          Bardzo dobrze moja droga, tak trzymać!
          Jestem z Ciebie dumna. :D
          • normalna_ja proszę dalej ;) 02.10.07, 21:10
            ;)

            byłam dziś u fryzjera (ściąć włosy).
            wróciłam
            napisałam chłopu smsa, że wróciłam od fryzjera, ścięłam włosy, ale i tak znając
            życie Ci się nie spodoba

            na co on do mnie:

            pewnie nie


            wszystko, co mogło mi opaść-opadło

            zawsze uważał,że lepiej mi w długich włosach. i nie jest zadowolony, gdy obcinam....
            • margushia Re: proszę dalej ;) 03.10.07, 10:54
              A czy jest w ogole cos co mu się w Tobie podoba?!
              • normalna_ja Re: proszę dalej ;) 03.10.07, 12:44
                zapytałam-czy podobam Ci się jako kobieta?
                podobasz.
                czy pociągam seksualnie?
                pociągasz

                ale to chyba takie pierdolenie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka