Reagujecie?

07.08.12, 18:51
Na fali postu o tym, że generalnie ludzie się szmacą, chciałam Was zapytać - reagujecie na zło? Na gó...arza smarującego po przystanku, na zdradzającego kolegę, na koleżankę, która ewidentnie robi kogoś w c*uja? Na nastolatkę, która rozwala się na siedzeniu kiedy obok niej stoi ciężarna? Opieprzycie smarkacza, weźmiecie koleżankę/kolegę na stronę i zwrócicie im uwagę? Zwrócicie uwagę nastolatce?

Pytam, bo zdziczenie obyczajów nie bierze się znikąd tylko z przyzwolenia społecznego. Staram się reagować w takich sytuacjach. Nic mi się nie stało, raz zostałam oblana piwem przez nawalonego kibola, któremu nie spodobało się, że zareagowałam na jego rasistowskie darcie mordy. Kiedy później opowiadałam o tym ludziom to reakcje były w 90% takie, że "po co się pchałaś, mogli ci obić buzię". Ciekawe, że tamtego dnia z całej grupy przechodniów zareagowały tylko dwie starsze panie, które wzięły moją stronę, reszta miała pełne gacie.

Nie piszę tego po to, żebyście mi teraz bili brawo, tylko zastanawiam się, co by było gdyby nagle ludzie zaczęli pilnować takich rzeczy. Z czego wynika to, że nie chcą? Rozumiem sytuacje publiczne, w prywatnych pewnie myślą, że "eee tam, nie będę się wpieprzać, nie moja sprawa". Może jest jakaś opcja, żeby wyśrodkować między wścibstwem/moralizatorstwem a ludzką przyzwoitością?
    • mojemieszkanie24 Re: Reagujecie? 07.08.12, 19:00
      tak, reaguje szczególnie na krzywdę dzieci - w bloku mam kobietę, co się nad nimi znęca. Piłka była krótka- kobieta się uspokoila
      • light_in_august Re: Reagujecie? 07.08.12, 19:09
        Generalnie reaguję (oprócz zdrady - nie mieszam się w cudze intymne sprawy), ale zawsze dokonuję ekspresowej analizy, czy dobro ratowane ma większą wartość niż ewentualnie poświęcone ;)
      • alpepe Re: Reagujecie? 07.08.12, 19:16
        jesteś pewna? A może tylko od tamtego czasu syczy młodym do ucha przekleństwa i bije po piętach, bo tam nie widać?
    • alpepe Re: Reagujecie? 07.08.12, 19:17
      reaguję, oczywiście.
    • berta-death Re: Reagujecie? 07.08.12, 19:28
      Generalnie mam w dupie. Wychodzę z założenia, że skoro drecholowi z pitbullem cokolwiek by nie robił to nikt uwagi nie zwróci, to powinno się mieć minimum godności osobistej i ofierze losu, która się nie obroni też nie zwracać uwagi. Poza tym na to się płaci podatki na różnej maści służby, żeby samemu sobie rąk nie brudzić. W sytuacji kiedy ktoś kogoś krzywdzi po prostu wzywa się policję i informuje odpowiednie służby. Wdawanie się w uliczne pyskówki nic nie daje. A jak nikt nikogo nie krzywdzi a jedynie łamie jakieś drobne normy społeczne typu bazgranie na murze czy obrzucanie się wyzwiskami, to uważam, że niech sobie robi co chce. Mam lepsze rzeczy do roboty niż szarpanie się z menelami.
    • rekreativa Re: Reagujecie? 07.08.12, 19:45
      Ja to bym chciała móc zareagować na tych, co mażą po ścianach, wybijają wiaty i zdzierają rozkłady jazdy, ale, kurde, to jakieś duchy są, bo nigdy ich nie widziałam na gorącym uczynku.
      Jeśli mi ktoś opowiada, jak to innego wyrolował, albo ocwaniaczył na podatkach, albo jaką to dziwkę zaliczył na delegacji, to mówię prosto z mostu, co o tym myślę.
      Baby szarpiące swoje dzieciaki w sklepie, czy na ulicy też upominam. Tudzież same rozwydrzone dzieciaki.
      Natomiast przyznam szczerze, że do takich byczków dresikowych, kibolków, zwłaszcza jak są w grupie i po kilku piwkach to nie mam odwagi się czepić.
      • disa Re: Reagujecie? 07.08.12, 22:07
        ooo najgorsze są rozdarte bachory i ich matki ćwierkające/piszczące do nich
        takim to ja już zwracać uwagi nie muszę wystarczy, że się popatrzę na nią i jej latorośl - zazwyczaj się ogarnia

        to najczęstsze przykłady zakłócania spokoju jakie spotykam
        i najgłupsze bo durne baby nigdy nie zrozumieją, że np. mnie może drażnić, że drze ryja do dziecka 10-20metrów dalej (przykład nad wodą) Podejść się nie chce to drze ryja jak krowa do cielaka ;/
    • lonely.stoner Re: Reagujecie? 07.08.12, 21:21
      generalnie sie wpierniczam i umoralniam. Pewnie malo popularne to jest ale jakos nie widze innej drogi.
    • varna771 Re: Reagujecie? 07.08.12, 21:31
      na darcie mordy w nocy przez podpitych kolesi otwieram okno i zwracam uwagę, na demolkę koszy na śmieci, śmiecenie na ulicy też, zdarzyło mi sie, że zwróciłam babie uwagę , która biła w centrym handlowym dziecko, na zdrady nie reaguje to nie moja sprawa ...
    • disa Re: Reagujecie? 07.08.12, 22:00
      Ja zawsze zwracam uwagę, męczy mnie to co się dzieje.
      Mam wrażenie, że ludzie z roku na rok są bardziej durni, chamscy i obleśni.
      W ciągu kilku lat nastąpił upadek wartości (rodzina, religia, kultura) jakie dla mnie są tak naturalne jak oddychanie.
      Równouprawnienie, samowolka i "mi się należy" ... ludziom się w tyłkach poprzewracało bo nic w głowach nie mają.

      Malo gdzie wychodzę i mam hermetyczne grono znajomych, ponieważ nie mam ochoty marnować czasu - wolę w domu książkę poczytać.
      Mimo skąpstwa wolę podjechać taksówką niż wsiąść do autobusu/tramwaju bo mnie to przerasta. Na zakupy chodzę w takich godzinach żeby nie było ludzi.

      Chociaż z drugiej strony sporo ludzi ma życie bez perspektyw, pełne frustracji więc nie zajmują się dziećmi i jest samopas nieogarniętych dzików.
    • triismegistos Re: Reagujecie? 07.08.12, 22:32
      Polecam "Biały Koszmar" Moebiusa. Swietnie napisana, i geialnie narysowana nowela graficzna pokazująca co się stanie, kiedy zniknie "przyzwolenie społeczne"
    • triismegistos BTW 07.08.12, 22:39
      Umówiłam się niedawno na rankę z facetem- przemocowcem. Jak na typowego przedstawiciela gatunku, bardzo fajny, wyrazisty, przesympatyczny facet. Spędziliśmy uroczą połowę wieczoru, która zmierzała w jeszcze bardziej uroczym kierunku, kiedy zaczął bąkać o swojej eks małżonce, która biednego misia ponoć waliła w rogi.
      Bardzo się, kurczę zdziwił, jak na opowieść, o wywiezieniu jej zimą w piżamie za miasto i zostawieniu tamże zawezwałam taksówkę powrotną.
    • anna_sla Re: Reagujecie? 07.08.12, 23:06
      ja się panicznie boję przemocy. Jak widzę zagrożenie dostania w mordę to wolę się nie odzywać.A jak jeden z drugim zechcą się mścić i zrobią krzywdę mojemu dzieciakowi? Mało kiedy to się zdarza, ale się zdarza.. ja się boję. Natomiast jak widzę sytuacje nie zagrażające mojej mordzie :D to reaguję :P
    • minasz Re: Reagujecie? 07.08.12, 23:27
      mysle ze bardzo sie zmieniłem i mam zupełnie inne postrzeganie swiata niz kiedys
      w zasadzie nie rozumiem co to jest zdrada napewno bym nie zareagował na jakies mazania na przystanku nie opiepszyłbym tez nastki która siedzi obok stojacej ciezarówki
      jedynie na co bym pewnie zareagował to na próbe gwałtu albo bicie dzieci

      takie zwykłe rozróby juz nawet nie powoduja u mnie jakiegos napiecia-sam aby sie bic musiałbym porzadnie zarwac w ryj herhe
      jakies takie przepychanki w ogole nie podnosza mi adrenaliny
    • maitresse.d.un.francais Re: Reagujecie? 07.08.12, 23:40
      A owszem, próbowałam.

      Dziewczynka na rękach tatusia rozkosznie zrywała paski z telefonem z ogłoszenia jakiejś fryzjerki oferującej swoje usługi.

      Jedyne, co zrobiłam, to zasłoniłam ogłoszenie ręką. Dziewczynka zajęczała, a duży tatuś, pewien swej przewagi fizycznej nad kobietą, oznajmił niby to pod adresem córeczki, a de facto do mnie: NIKT CIĘ NIE BĘDZIE BIŁ!

      Bił? Ja się nawet do niej nie odezwałam... No ale skoro tatuś akceptuje i nic do tępego łba mu nie strzeli, to dalsza akcja wychowawcza mogła skutkować co najwyżej bluzgami ze strony tatusia ewentualnie uwagami o starych bezdzietnych babach. Bo nie padłam na twarz przed jego latoroślą.
      • minasz Re: Reagujecie? 07.08.12, 23:46
        ale po co reagowałas?
        zupełnie tego nie rozumiem -chyba ze to było twoje ogłoszenie
        • maitresse.d.un.francais Re: Reagujecie? 08.08.12, 00:16
          minasz napisał:

          > ale po co reagowałas?
          > zupełnie tego nie rozumiem -chyba ze to było twoje ogłoszenie

          Nie, nie było moje.

          Uznałam, że jakaś baba ogłasza się zapewne w celu uczciwego zarobienia pieniędzy, a głupie dziecko, usuwając numer telefonu, jej to uniemożliwia.

          Jeśli ludzie odruchowo i bezinteresownie reagują na krzywdę dziejącą się INNYM, nie wyłącznie na tę, która dotyczy ich WŁASNEJ DUPY, to wtedy mamy do czynienia ze SPOŁECZEŃSTWEM OBYWATELSKIM.

          Poniał?
          • marguy Re: Reagujecie? 08.08.12, 01:12
            Reaguje. Bardzo spokojnie , za pomoca pytan.
            Kiedys zapytalam babe tlukaca piecioletnie dziecko po glowie ile ono ma lat. Nawykowo odpowiedziala, ze piec wiec spytalam dlaczego przed szesciu laty nie dala sobie podwiazac jajnikow, bo robiac to nie wygladalaby dzisiaj jak histeryczna idiotka znecajaca sie nad wlasnym, bezbronnym dzieckiem.
            • minasz Re: Reagujecie? 08.08.12, 08:18
              no własnie babe - nie wiem co sie dzieje z kobietami ale jak sie spotykam z agresja wobec dzieci to 90% tach agresywne sa mamusie
          • swiete.jeze Re: Reagujecie? 08.08.12, 08:25
            > Jeśli ludzie odruchowo i bezinteresownie reagują na krzywdę dziejącą się INNYM,
            > nie wyłącznie na tę, która dotyczy ich WŁASNEJ DUPY, to wtedy mamy do czynieni
            > a ze SPOŁECZEŃSTWEM OBYWATELSKIM.

            No tak, czymże są wojny na świecie i przemoc w rodzinie wobec zrywania numerów telefonów z ogłoszeń.
            • rekreativa Re: Reagujecie? 08.08.12, 11:01
              Od rzeczy małych się zaczyna, na dużych kończy.
              Najpierw gnojek ściąga w szkole, potem kupuje pracę magisterską, potem wali państwo na podatkach, a na koniec kręci aferkę na parędziesiąt milionów. Tak to idzie.

              Jak by to dziecko z opowieści post wyżej zdzierało rozkład jazdy autobusów, to też byś nie reagowała? Niech se tam zdziera, co chce, niech robi dziury w siedzeniach, niech rysuje po ścianach, niech drapie nożem po meblach? Bo to nie w Twoim domu, tylko w przestrzeni publicznej?
              • maitresse.d.un.francais Re: Reagujecie? 08.08.12, 17:25
                rekreativa napisała:

                > Od rzeczy małych się zaczyna, na dużych kończy.

                Wspomniane dziecko uniemożliwiało kobiecie godne zarabianie pieniędzy.

                A jeże sugerują, że mam iść na wojnę, czy co?
              • swiete.jeze Re: Reagujecie? 09.08.12, 10:29
                > Jak by to dziecko z opowieści post wyżej zdzierało rozkład jazdy autobusów, to
                > też byś nie reagowała?

                A historia dzieje się na przystanku? Tam jest zakaz naklejania ogłoszeń.
            • maitresse.d.un.francais Mam pójść na wojnę? 08.08.12, 17:24

              > No tak, czymże są wojny na świecie i przemoc w rodzinie wobec zrywania numerów
              > telefonów z ogłoszeń.

              Przemocy w rodzinie jakoś w sąsiedztwie nie stwierdzam. Mam szpiegować w dalszych okolicach?
    • fomica Re: Reagujecie? 08.08.12, 11:24
      Reaguję, jesli cos niewłaściwego robi ktos bliski, znajomy, o kim wiem, że mnie w złości nie obije po gębie. Wobec obcych jestem bardziej powściągliwa, szczególnie od czasu, gdy pewien bardzo mi bliski człiowiek chciał wykazac sie postawa obywatelską i uciszyc hałasujących gó...arzy i wylądowal na pogotowiu. To mi dało nauczkę, niestety negatywną, bo wiem, że nastepnym razem może sie skończyc dużo gorzej. Gdy ktos narusza porządek wzywam policje, ale sama, uzbrojona tylko w parasolkę, na chuliganów się nie rzucam.
      • maitresse.d.un.francais Re: Reagujecie? 08.08.12, 17:26
        fomica napisał:

        > Reaguję, jesli cos niewłaściwego robi ktos bliski, znajomy, o kim wiem, że mnie
        > w złości nie obije po gębie. Wobec obcych jestem bardziej powściągliwa, szczeg
        > ólnie od czasu, gdy pewien bardzo mi bliski człiowiek chciał wykazac sie postaw
        > a obywatelską i uciszyc hałasujących gó...arzy

        Toteż.

        Nie będę się wykazywać postawą obywatelską wobec całego autobusu podchmielonych, ryczących kiboli.

    • uleczka_k Re: Reagujecie? 09.08.12, 10:01
      Reaguję. Ale nie zareagowałabym nigdy na "wybryki" pijanych kiboli, bo mogłoby to być ostatnie co bym w życiu zrobiła. W autobusie nie zwracam uwagi małotalom. Po prostu despotycznie każę im się przesunąć albo wstać. Nie wdaję się z nimi w czcze dyskujse, a małolaty zaskoczone taką akcją, w cielęcym zdumieniu robią to czego od nich żądam. Kiedy ktoś leży na ulicy to też reaguję. Oczywiście, ryzykuję, że naciągnę woni z pijackiego oddechu, ale to też są ludzie. Najwyżej zostawię ich w spokoju i odejdę (o ile to nie jest zima albo o ile nie leżą w czarnym ubraniu na 40-stopniowym upale - autentyczna sytuacja). Reaguję.
    • paco_lopez Re: Reagujecie? 09.08.12, 10:34
      nie wiem, ale ja zaczynam dochodzic do wniosku, że to kwestia aparycji. przy mnie wszyscy zachowuja sie w miare poprawnie, a ponieważ sam za młodu troszke pobałagnic lubiłem, to jakoś pewnie tym bardziej mnie omija cała ta schiza , ze trzeba zaraz szybko reagowac , bo ktoś ryja drze. przeciez wiadomo, że darcie ryja kończy sie nieżytem gardła, więc........itd
    • sabi989 Re: Reagujecie? 09.08.12, 11:24
      Staram się reagować, jeśli ktoś nie zrobi czegoś co wydaje mi się normalne i ludzkie, staram się porozmawiać i zwrócić uwagę tej osobie.
    • kseniainc Re: Reagujecie? 09.08.12, 12:22
      hmm-jest akcja, jest reakcja. Jeśli w ocenie sytuacji moja reakcja wywoła zamierzony skutek to otwieram paszczę. Z reguły nie startuję w pojedynkę do pięciu;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja