Dodaj do ulubionych

Czy mówią Wam?

16.09.12, 13:05
Czy Wasi faceci mówią Wam an co dzień że jesteście śliczne , ładne , atrakcyjne?
Czy robią to często , a może wcale?
Zastanawiam się, czy takie mówienie komplementów na temat wyglądu swojej kobiety to jest kwestia tylko i wyłącznie wylewności danego męzczyzny?
Obserwuj wątek
    • lena.nocna Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:10
      Mówi, gdy zmienię coś w wyglądzie, nawet nieznaczenie: upnę włosy, rozpuszczę włosy, założę coś innego na siebie, chodzę nago. Komentarze typu: ale jesteś piękna, ładnie dziś wyglądasz, itp.

      Moim zdaniem to kwestia wylewności danego egzemplarza. ;-) Mój poprzedni facet na ogół tylko patrzył albo się cieszył, cmokał.
    • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:11
      Czasami się zdarzy;)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:13
      elejna napisała:

      > Czy Wasi faceci mówią Wam an co dzień że jesteście śliczne , ładne , atrakcyjne
      > ?

      no ale nie wszystkie kobiety są śliczne, ładne i atrakcyjne, śmiem nawet twierdzić, że większość nie jest... zatem co, ich faceci mają kłamać dla lepszego samopoczucia ich partnerek? ;)

      • senseiek Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:15
        > no ale nie wszystkie kobiety są śliczne, ładne i atrakcyjne, śmiem nawet twierd
        > zić, że większość nie jest... zatem co, ich faceci mają kłamać dla lepszego sam
        > opoczucia ich partnerek? ;)

        Taa, a pozniej jakas grubaska mi pisze na gg, ze jest piekna i ze wszyscy jej tak mowia stad to musi byc prawda.. :P
      • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:17
        Otóż to. Dlatego ja nie oczekuję, żeby mi facet mówił, ze jestem śliczna. Bo nie jestem, a nie lubię, jak się ze mnei idiotkę robi.
        • elejna Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:20
          No widzisz nie jesteś śliczna ale przyznajesz że Ci to często mówi.
          • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:24
            Napisałam dokładnie "czasami się zdarza". Odnosząc się do wszystkich określeń z pierwszego wpisu. Akurat, że jestem śliczna to mi nie mówi. Raczej "fajnie wyglądasz", "ładnie ci w rozpuszczonych włosach", itp. I parę rzeczy, których przytaczać nie bedę;) Nie zapewnia mnie, ze jestem pięknością. To obrażałoby moją inteligencję
            • elejna Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:28
              Rozumiem ,faktycznie napisałas "czasami"
              Tak myślę że rzeczywiście jest racja w tym aby mimo wszystko nie przesadzać z tymi komplementami jesli stan faktyczny jest trochę inny.
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:30
                o prawdziwej atrakcyjności czy to kobiety czy mężczyzny świadczy to, że pomimo wad jakie posiada (także w wyglądzie) ta druga osoba chce z nią być, lubi razem spędzać czas, przytulać się i namiętnie kochać :)
                • elejna Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:33
                  Tak wiem ale ja w tym wątku skupiłam sie tylko i wyłącznie na samym wyglądzie i ewentualnym komplementowaniu go przez partnera.
              • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:33
                Ale trzeba też przyjąć, że własne spojrzenie różni się od spojrzenia drugiej osoby. Nie ma nic gorszego niż odrzucanie komplementów na zasadzie: daj spokój, wcale nie jestem ładna, co ty mówisz. Jak mówi, ze ładna to widocznie tak myśli:)
              • six_a Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:33
                >jesli stan faktyczny jest trochę inny.
                a co to jest stan faktyczny? wg niego jesteś najpiękniejsza, skoro tak mówi i koniec. na szukanie piątego dna należy poczekać, kiedy przestanie to mówić.

                chyba że należysz do gatunku wiecznie zrzędzącego, to przepraszam:

                https://www.kiepy.pl/uploads/2012_03/02/26970_3481_500_Ale-Jestes-Ladna.jpg
            • senseiek Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:41
              > I parę rzeczy, których przytaczać nie bedę;)

              "ooo.. schudlas z 20 kg od kiedy sie ostatnio widzielismy"... ;)
              • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:45
                Gdybym schudła 20 kg to potrzebowałby kontaktów z zaświatami, żeby mnie tak komplementować;)
      • light_in_august Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:36

        > no ale nie wszystkie kobiety są śliczne, ładne i atrakcyjne, śmiem nawet twierd
        > zić, że większość nie jest... zatem co, ich faceci mają kłamać dla lepszego sam
        > opoczucia ich partnerek? ;)

        A to mężczyźni wiążą się z kobietami, które wg nich nie są ładne? To ciekawe...Nie mówię o pięknie obiektywnym (o ile w ogóle coś takiego istnieje - piękno to raczej to, co się podoba większości), ale jeśli facet uważa swoją kobietę za nieładną, to dlaczego z nią jest? Ze względu na ładny charakter? ;)

        A w temacie - mój specjalnie wylewny nie jest ;) Mówi czasem, że ładnie wyglądam. Szczerze mówiąc, słyszę więcej komplementów z ust innych mężczyzn.
        • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:39
          Można kogoś kochać, a jednocześnie nie mieć klapek na oczach i widzieć, że nie jest to osoba szczególnie urodziwa
          • light_in_august Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:49
            Aha, to nie wiedziałam. Myślałam, że jak się jest zakochanym albo się kocha, to w osobistym odczuciu uważa się partnera/partnerkę za ładnego/ładną. Jak kocham faceta, to dla mnie jest on urodziwy, nawet jeśli inni tak nie uważają. No bo jak: "uważam, że jesteś brzydki/brzydka, ale lubię twoje poczucie humoru"? Dzięki za taką miłość ;)
            Jeśli mąż mówi swojej obiektywnie brzydkiej żonie, że jest śliczna, to od razu kłamie i obraża jej inteligencję? A może on po prostu uważa, że jest piękna.
            No ale cóż, co człowiek, to opinia :)
            • elejna Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:51
              Widzisz tez myslałam ze tak to działa ale chyba nie , bo zdania są podzielone.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:53
              light_in_august napisała:

              > Jeśli mąż mówi swojej obiektywnie brzydkiej żonie, że jest śliczna, to od razu
              > kłamie i obraża jej inteligencję?

              jeśli ona jest inteligentna to tak :)

              > A może on po prostu uważa, że jest piękna.

              zejdź na ziemię dziewczyno, nawet najbardziej zakochany facet aż tak ślepy nie jest, po prostu kłamią aby tym kłamstwem sprawić przyjemność kobiecie :)
              • light_in_august Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:41

                > zejdź na ziemię dziewczyno, nawet najbardziej zakochany facet aż tak ślepy nie
                > jest, po prostu kłamią aby tym kłamstwem sprawić przyjemność kobiecie :)

                Nieee, nie uwierzę nigdy, że zakochany facet może uważać swoją kobietę za brzydką. To po prostu niemożliwe :)
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:44
                  świat nie jest zero-jedynkowy na zasadzie, że można być tylko albo brzydkim albo ładnym :)

            • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:55
              O jednym z moich byłych facetów mogłabym właśnie tak powiedzieć w czasie naszego związku; "Nie jest przystojny, nie ubiera się rewelacyjnie, ale go kocham, uwielbiam z nim rozmawiać, lubię jego poczucie humoru, znakomicie czuję się w jego towarzystwie i uwielbiam jak mnie dotyka". Uważam, że jak facet mówi kobiecie, że jest ładna to nie ma znaczenia jaka ona jest obiektywnie, czyli dla ciebie. Dla niego jest ładna i już. A jak kobieta, która ty uważasz za pieknośc nie podoba się facetowi to po co on ma ją okłamywać i mówić, że jest sliczna?
              • light_in_august Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:38

                > A jak kobieta, która ty uważasz za pieknośc nie p
                > odoba się facetowi to po co on ma ją okłamywać i mówić, że jest sliczna?

                No ale ja właśnie o tym mówię: dlaczego on jest z kobietą, którą uważa za brzydką? Masochista jakiś? :) No niechże mu się przynajmniej trochę podoba, no! ;)
                • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:41
                  Ale jest różnica między "trochę mi się podobasz" a "ale ty jesteś śliczna";)
                  • light_in_august Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 16:09
                    "Trochę mi się podobasz" to już prawie "jesteś całkiem ładna", nie? ;) Chociaż jak się własna baba podoba tylko trochę, to może faktycznie lepiej niech pan zamknie paszczę i nie sili się na komplementy :D
                    • six_a Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 17:33
                      heh:)
                      już widzę ten opad szczęki na taki "komplement".
                      no ale są takie, które będą się chwalić, jakiego to nie-hipokrytę mają, albowiem obiektywnie nie są miss świata, co jest doprawdy dziwne;)
    • senseiek Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:14
      > Zastanawiam się, czy takie mówienie komplementów na temat wyglądu swojej kobiety to jest kwestia tylko i wyłącznie wylewności danego męzczyzny?

      Raczej pieknosci kobiety..

      Po co ma sie klamac jesli zle wyglada to jej mowic ze jest piekna?!
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:18
        oj tam od razu źle, dziewczyna może być przeciętnej urody i rzucanie jej na co dzień tekstu w stylu "ale ty jesteś piękną" byłoby przejawem jakiejś hipokryzji :)

        no ale sprytny mężczyzna zawsze znajdzie element ciała w swojej partnerce, który jest wyjątkowo ładny np. nogi, piersi, pupa, oczy, dłonie etc. i to może komplementować a nie za każdym razem wyskakiwać z tekstem "ale ty jesteś piękna" :)



        • leniwy_pierog Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:25
          Właśnie o to chodzi
        • senseiek Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:39
          > no ale sprytny mężczyzna zawsze znajdzie element ciała w swojej partnerce, któr
          > y jest wyjątkowo ładny np. nogi, piersi, pupa, oczy, dłonie etc. i to może komp
          > lementować a nie za każdym razem wyskakiwać z tekstem "ale ty jesteś piękna" :)

          I tym oto sposobem nie bedzie klamac.. ;)
          • elejna Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:42
            Czyli co obiektywnie ładne będa słyszeć od swojego mężczyzny jesteś łądna
            a obiektynie nieładne masz ładne paznokcie , stopy etc ?:D
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:49
              elejna napisała:

              > Czyli co obiektywnie ładne będa słyszeć od swojego mężczyzny jesteś łądna
              > a obiektynie nieładne masz ładne paznokcie , stopy etc ?:D

              albo, że masz fajne piersi i pośladki od których trudno się odessać :D

            • senseiek Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:51
              > Czyli co obiektywnie ładne będa słyszeć od swojego mężczyzny jesteś łądna
              > a obiektynie nieładne masz ładne paznokcie , stopy etc ?:D

              Znam jedna panienke, co ma wszystko ladne, prawie piekne (4 lata temu wazyla 58 kg z wzrostem 178 cm), procz jednego aspektu: uszu. Jak ja widze to mam ochote powiedziec "czesc klapoucha".. :D
              • madziulecx Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:55
                Paranoja ,i co z tego ze dziewczyna tych uszu nie ma łądnych przy ogolej urodzie???? przecież ludzie to nie manekiny , nie ma szans by ktos miał absolutnie wszystko doskonałe. jesli wiekszosc składowych jest ładna to wyglądamy dobrze i tyle! takich doskonałosci w kazdym calu to natura nie produkuje. bez sensu.
              • streczycielstreczyciel Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:59

                pier#dolisz

                przy 178 cm kobieta ma stopy jak kajaki.

                wolę drobne kobiety z małymi stopkami.
                • senseiek Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 14:07
                  > pier#dolisz
                  >
                  > przy 178 cm kobieta ma stopy jak kajaki.
                  >
                  > wolę drobne kobiety z małymi stopkami.

                  We lbie ci sie poprzewracalo?
                  Ja mam 28 cm dlugosci stopy.. Bo to nie chodzi o calkowita dlugosc, tylko o proporcje. 20 cm stopa zle bedzie wygladala przy wzroscie 190 cm, tak samo zle jak 30 cm stopa przy wzroscie 160 cm.
                  Jesli proporcje sa zachowane, to jest piekne.
                  • streczycielstreczyciel Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 14:20

                    szczupła kobieta ze szczupłymi nogami w kostkach nie wygląda dobrze ze stopą 41, 42, 43.

                    najczęściej im większa stopa tym brzydsza.

                    spójrz na modelki
                    • thelma.333 Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 20:00
                      juz wiem skad sie wzial ten barbarzynski zwyczaj obwiazywania stop azjatkom;
                      nigdy w zyciu nie przygladalam sie stopom kogokolwiek, a tu prosze! okazuje sie, ze to sprawa najwyzszej wagi
                      • streczycielstreczyciel Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 21:06

                        ojejojej

                        jedni lubią cycki inni stopy.

                        twoim na pewno bym się nie przyglądał, nie obchodzisz mnie jako potencjalna partnerka.
                      • senseiek Re: Raczej pieknosci kobiety.. 17.09.12, 03:48
                        > juz wiem skad sie wzial ten barbarzynski zwyczaj obwiazywania stop azjatkom;
                        > nigdy w zyciu nie przygladalam sie stopom kogokolwiek, a tu prosze! okazuje sie
                        > , ze to sprawa najwyzszej wagi

                        W zachodniej kulturze tez to sie robi, ale w duzo mniej drastycznie formie - noszac szpilki.
      • elejna Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:19
        A mi sie wydaje że i tym obiektywnie niezbyt ładnym kobietom zdarza się słyszeć z ust swojego faceta że są śliczne i wiadomo dlaczego.
        Wy tak nie uwazacie?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:22
          elejna napisała:

          > A mi sie wydaje że i tym obiektywnie niezbyt ładnym kobietom zdarza się słyszeć
          > z ust swojego faceta że są śliczne i wiadomo dlaczego.

          to ten sam typ faceta, który jedząc przypalony obiad zrobiony przez swoją kobietę na jej pytanie czy mu smakuje, odpowiada, że tak, oczywiście, że kochanie świetnie gotujesz :D

          • elejna Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:23
            Ale co Cie dziwi , przecież wszystko co nasze , co kochamy uważamy za naj ? Czy nie?
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:25
              elejna napisała:

              > Ale co Cie dziwi , przecież wszystko co nasze , co kochamy uważamy za naj ? Czy
              > nie?

              nie :) atrakcyjność drugiego człowieka to nie tylko wygląd :)
            • leniwy_pierog Re: Raczej pieknosci kobiety.. 16.09.12, 13:25
              Nie.
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:46
      > Zastanawiam się, czy takie mówienie komplementów na temat wyglądu swojej
      > kobiety to jest kwestia tylko i wyłącznie wylewności danego męzczyzny?

      Wklej foto, to Ci powiem. :>
      • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 13:52
        To nie jest kwestia tego, jak kobieta wygląda tylko jakie oczekiwania ma mężczyzna. Są faceci, którzy kobietę traktują jak gadżet uzupełniający wizerunek. I kobieta, która zachwyca się znakomita część otaczających ją mężczyzn żyje na wiecznej diecie, bo jak przekroczy 50 kg przy 175 wzrostu to jej właściciel, bo trudno tu mówić o partnerstwie będzie wytykał każda wyimaginowaną fałdkę. W takich związkach dla kobiety też prawdziwym dramatem są 30 urodziny, bo termin przydatności do użycia się kończy.
    • jan_hus_na_stosie2 prawda jest taka 16.09.12, 14:03
      że kobiety, a nawet już dziewczynki od najmłodszych lat zazdroszczą urody ładniejszym koleżankom :)

      czy widziałyście kiedyś aby dziewczynki w szkole zazdrościły dobrych ocen czy inteligencji jakiejś koleżance? że koleżanka potrafi rozwalić całkę a one zwykłej funkcji trygonometrycznej obliczyć nie potrafią? Nie, zazdrość zawsze szła w kierunku urody i powodzenia u płci przeciwnej a nie atrybutów typu charakter, inteligencja, duża wiedza czy mądrość :)

      • rekreativa Re: prawda jest taka 16.09.12, 15:29
        Prawda.
        A to dlatego, że chłopcy zwracają uwagę wyłącznie na wygląd, no i te ładniejsze mają większe szanse na szkolną miłość.
        Zresztą w dorosłym życiu jest tak samo. Facetów obchodzi uroda i ewentualnie jako taki charakter. A całki to se można wsadzić w ...
        • senseiek Re: prawda jest taka 16.09.12, 15:54
          >Facetów obchodzi uroda i ewentualnie jako taki charakter. A całki to se można wsadzić w ...

          Szczerze: po co komu calki...

          W codziennym programowaniu komputerow nigdy nie widzialem dla nich zastosowania..
          • rekreativa Re: prawda jest taka 16.09.12, 16:41
            No bo Jan się dziwuje, że dziewczyny zazdroszczą sobie wzajem urody, a nie znajomości całek.
            Tymczasem zazdrościmy tego, co może nas uczynić atrakcyjniejszym w oczach drugiej płci.
            Wiedza z zakresu fizyki kwantowej nie czyni nas dla faceta zajebistą laską, a zgrabne nogi już prędzej.
            Podobnie jak facet raczej drugiemu nie zazdrości ładnych ocząt z długimi rzęsami, tylko stanowiska, fajnego auta i łatwości w nawijaniu makaronu na uszy pań.
    • dziewczyna_rzeznika Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:04
      No nie wiem. Mój facet nie lubi, jak komplementuję jego wygląd. Obiektywnie rzecz ujmując ( co przychodzi mi z trudem) pewnie jest ciut ładniejszy od diabła, ale DLA MNIE jest bardzo atrakcyjny. I nie uważam, żeby była to jakaś hipokryzja. Nic nie poradzę na to, że on mi się tak podoba - taki, jaki jest. Mogłabym patrzeć na niego/głaskać go godzinami z zachwytem, mimo że on sam uważa się za nieatrakcyjnego. No, ale może to kwestia zakochania. W końcu nie od dziś wiadomo, że miłość bywa ślepa ;)

      • dziewczyna_rzeznika A co do komplementów 16.09.12, 14:08
        w stosunku do mnie, to owszem, zdarza mu się. Raczej nie jest tak, że wyskakuje nagle z tekstem "ale jesteś śliczna", tylko jeżeli jest ku temu jakaś okazja, np. zmiana fryzury, nowy ciuch, czy większe wyjście. Zazwyczaj komplement ów przybiera formę zbliżoną do: "ale się wylaszczyłaś, przyznaj się, idziesz na randkę"etc. ;)
      • kitek_maly Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:18

        Mój facet nie lubi, jak komplementuję jego wygląd. Obiektywnie rze
        > cz ujmując ( co przychodzi mi z trudem) pewnie jest ciut ładniejszy od diabła,
        > ale DLA MNIE jest bardzo atrakcyjny. I nie uważam, żeby była to jakaś hipokryzj
        > a. Nic nie poradzę na to, że on mi się tak podoba - taki, jaki jest.

        Uff, wreszcie ktoś normalny w tym wątku.

        Jeszcze tylko dodam, że miałam jednego chłopaka, który pracował jako model (b. przystojny), jeszcze jednego w podobnym typie urody - na imprezach laski same go zaczepiały i co, jak oni mnie kręcili to to nie była hipokryzja? A jak zdarzył się taki, którego wady widziałam (załóżmy krzywy nos), ale i tak na sam widok jego mordki robiłam maślane oczy i przez wiele wieeeele lat był (i jest, bo ma to coś) dla mnie przystojniakiem to już hipokryzja?? LOL
    • kitek_maly Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:12
      Pozwolę sobie nie zgodzić się z poglądem z uporem maniaka lansowanym w tym wątku (widać ktoś ma za partnerkę obiektywnie wyjątkową paskudę). Prawdziwych piękności w narodzie niewiele, większość ludzi to przeciętniaki. Ale właśnie jak się zakochasz w takim przeciętniaku, to ten stan sprawia, że jest dla Ciebie mega przystojniakiem/ mega przystojniaczką. ;) Dlatego jak słyszę średnio 30 razy na godzinę 'boże, jaka Ty jesteś piękna', to w życiu nie traktuję tego jako obrazy mojej nieskończonej inteligencji.
      Po prostu - WIEM jak to działa - wiem co się widzi jak się ma na ślicznym nosku różowe okulary.
      Jak ktoś tego nie rozumie, to znaczy, że nigdy nie był szczerze zakochany.

      A co do skłonności do komplementowania - z mojego doświadczenia wynika to, że to kwestia egzemplarza. Niektórzy mówią, niektórzy tylko pokazują. ;)

      • leniwy_pierog Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:14
        A jak ktoś jest wizualnie poniżej przeciętnej to już nie można go kochać? I nie uważać przy tym za szczególnie urodziwego?
        • kitek_maly Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:19
          > A jak ktoś jest wizualnie poniżej przeciętnej to już nie można go kochać? I nie
          > uważać przy tym za szczególnie urodziwego?

          LOL
        • senseiek Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:49
          > A jak ktoś jest wizualnie poniżej przeciętnej to już nie można go kochać? I nie uważać przy tym za szczególnie urodziwego?

          Nie czytasz co ona pisze?

          Jak jest sie zakochanym to masz sie zachowywac jak debil. I uwazac, ze on/ona jest miss/mister swiata..
          • kitek_maly Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 21:05

            Wybacz, ale nie będę dyskutować o uczuciach z kimś, wg kogo miłość od pierwszego wejrzenia wygląda tak (i dalsze).
    • sumire Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 14:20
      mówią, i owszem.
      Bogiem a prawdą, guzik mnie obchodzi, czy to kwestia mojej powalającej urody, czy jego uprzejmości, ale skoro mówi tak już piąty rok....
    • maly.jasio TAK - raz do roku Panskiego :) 16.09.12, 15:00
      Jednak raz do roku przy oplatku - melancholijnie stwierdzam:

      Minal kolejny rok - a Ty nadal jestes piekna :)

      I to zwie sie ta Laska Panska :)))
    • szafirowa_zatoka Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 16:37
      Ciagle, wciaz, do znudzenia. QSrednio dwa-trzy razy dziennie. Jest zachwycony rano gdy zaspana robie kawe - wtedy prawie codziennie slysze, ze jestem piekna; za kazdym razem gdy siada na przeciw mnie (np. kawiarniany stolik), gdy wychodzimy - bo jakos sie ubralam (wszystko jedno jak); itp, itd.
      Co ciekawe, mamy juz baaaardzo dlugi staz.

      Obiektywnie uwazam, ze jestem przecietna i bardzo mi daleko to dziewczyn z wybiegow czy lalek Barbie.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 17:03
        szafirowa_zatoka napisała:

        > Ciagle, wciaz, do znudzenia.

        no właśnie, dlatego jestem zdania, że komplementy kobietom trzeba dawkować, bo zbyt duża ilość może je znudzić, czasem aż tak bardzo, że będą marzyły o facecie, który nie tylko nie powie im komplementu ale rzuci brutalnie na łóżku i powie "ale cię teraz zerżnę zdziro"...

        no dobra, może trochę przesadziłem z tą zdzirą :D

        • elizaj1 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 17:31
          A dlaczego niby,mało atrakcyjna babka ma nie usłyszec od faceta komplementu?
          Zapamiętajcie że na świecie tak juz jest, że każda potwora znajdzie amatora, a ten będzie jej mówil że jest super zajefajna !
          Nie ważny jakiś "stan faktyczny" jakaś tam " obiektywna "uroda.
          Tak to działa od zawsze.
          BTW ja sama znam kilka kobiet które uważam za niezbyt ładne , w dodatku infantylne i głupiutkie, a podobno ogonić sie nie mogą i od chłopów i od komplementów zewsząd .
          • kitek_maly Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 20:43
            > A dlaczego niby,mało atrakcyjna babka ma nie usłyszec od faceta komplementu?

            Jedyne wytłumaczenie takiego głupiego myślenia to takie, że on ma wyjątkowo szpetną i mu komplementy przez gardło nie przechodzą. I w taki sposób się stara przed sobą na forum usprawiedliwiać.
    • gr.eenka Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 17:32
      hm, może to nie byli moi faceci , ale jeden będąc na wojowniczej ścieżce rzucił przez zaciśnięte zęby że jestem trwale oszpecona ( akurat mam się nie mylił zbytnio bo mam liczne blizny) no ale po co to mówić głośno.
      Drugi wypalił, że jestem beznadziejna i do niczego .
      no nie mogę powiedzieć bym była obsypywana komplementami ;/
      • elizaj1 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 17:36
        Bo nie trafiłaś jeszcze na swojego amatora a to kwestia szczescia,
        co więcej szczęsciu mozna pomóc będąc dla jakiegos faceta ciepłą ,otwartą, lekko flirtując.
        Od razu bedzie cie postrzegał jako bardziej atrakcyjną , gwarantuje.
        • gr.eenka Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 17:43
          a jakoś nie mam zapędów do filtrowania. Z każdego faceta wcześniej czy później wychodzi jakaś męda
          • elizaj1 Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 17:49
            Nie myśl tak bo to nieprawda ,
            wcale tak nie jest że z każdego faceta wychodzi menda ,
            bywają naprawdę fantastyczni i mozna być szczęśliwą z facetem.
            • gr.eenka Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 18:02
              elizaj1 napisała:

              > Nie myśl tak bo to nieprawda ,
              > wcale tak nie jest że z każdego faceta wychodzi menda ,
              > bywają naprawdę fantastyczni i mozna być szczęśliwą z facetem.
              uhum, zazdroszczę optymizmu
    • lacido Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 22:23
      mówią
    • anna_sla Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 22:52
      nie to nie jest kwestia wylewności, mój do wylewnych nie należy, a jednak mówi mi komplementy, bo wie, że ich potrzebuję :D
    • minasz Re: Czy mówią Wam? 16.09.12, 22:53
      jak dziewczyne lubie czy kocham to jest dla mnie sliczna ale jak jest wredna zołza to jest obrzydliwa
    • wlody1 Re: Czy mówią Wam? 17.09.12, 10:06
      Zawsze mówiłem swoim kobietom że są piękne bo takowe były. A jak nie była aż tak bardzo, bardzo piękna to mówiłem że np. ma wyjątkowe nogi czy piersi(zaleznie co miała piękne) i nigdy nie kłamałem:):):)
      Takie mówienie dużo daje kobiecie, ale ważne aby nie były to puste komplementy w stylu egipskich hubbi. O ile tam to uchodzi i kobiety wierzą o tyle na miejscu są bardziej obiektywne i takie teksty by nie przeszły. No i ...po co kłamać?:):):)
    • bellla87 Re: Czy mówią Wam? 17.09.12, 18:27
      Jak facetowi zależy, jest oczarowany, zakochany - pewnie, że mówi, nagminnie. A jak facet jest zobojętniały to nie mówi, choć to nie jest wyznacznik. Może być zwyczajnie typem "sku...ela" i nie przechodzi mu to przez gardło, ale takich radzę unikać :D
    • georgia241 Re: Czy mówią Wam? 17.09.12, 20:31
      Czasami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka