Dodaj do ulubionych

Smak pomarańczy

IP: 195.136.71.* 24.07.04, 09:36
Hmm... Odkurzacz zelmer, waga kuchenna NRD, młynek do kawy i parę innych
nowiutkich przedmiotów leży sobie w mojej piwnicy. Nawet nie są rozpakowane
(no chyba, żeby obejrzeć trofeum). Wywalić szkoda, bo nowe i te sentymenty...
Chyba zaniosę je w końcu do PCK.
Stałam jak głupia w kolejkach i brałam, co dali - może się przyda, albo na
wymianę (drugi odkurzacz wymieniłam na walizkową maszynę do szycia).
A po pół kilo polędwicy i pół kilo baleronu na święta- dla czteroosobowej
rodziny - stałam od trzeciej w nocy do jedenastej rano, gdy zaczęli
sprzedawać.
Teraz skaczę do kiosku koło domu i biorę cztery plasterki na śniadanie...
Dziękuję za felieton, Pani Joanno.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Smak pomarańczy IP: *.acn.waw.pl 24.07.04, 20:29
      Jak zwykle wszystkie Pani felietony sa świetne a ten robawił mnie bo jako
      dziecko pamiętam czasy, kiety otwieraly się drzwi i zwarta ciżba ludzka
      gorączkowo wbiegała do sklepu aby ustawić się w kolejce.
    • Gość: pgr Re: Smak pomarańczy IP: *.rato.pl / *.rato.pl 24.07.04, 20:32
      Te cztery plasterki to oczywiście na śniadanie dla całej rodziny.........
    • Gość: syrenka Smak pomarańczy IP: *.chello.pl 24.07.04, 20:46
      Felieton jest świetny, ale najbardziej podoba mi się ten pan, który "wypadł z
      gry" :)))
      • Gość: baba Re: Smak pomarańczy IP: *.acn.waw.pl 24.07.04, 20:52

        A przeciez to taki pan powinien zalowac PRL, nie ?
        Felieton to chyba debesciak pani Joanny- ta poezja opisu...
        • Gość: syrenka Re: Smak pomarańczy IP: *.chello.pl 28.07.04, 13:52
          babo => tak, to chyba "debeściak" - też tak myślę.
        • Gość: wojtek Re: Smak pomarańczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:36
          Wstydzcie sie babsztyliony naskakiwac tak na kogos kto ma wlasne -
          inne zdanie. Pani Joanna pisze felieto dla kasy ,sluszna dla niej
          sprawa a pani Laura pisze za fryko ze ma inne na ten temat
          zdanie i tez ma slusznosc .Ktytka w granicach normy . A wasze
          ach! o i Och jest infantylne az dupa boli..........
          • Gość: syrenka Re: Smak pomarańczy IP: *.chello.pl 28.07.04, 22:15
            Nie wiem o co chodzi p. Wojtkowi, ale wstydzę się (jak czytam to, co napisał).
            babsztylion syrenka
    • Gość: laura Re: Smak pomarańczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 00:51
      Same zachwyty nad Joasia.....Ten pan co wypadl z gry,pewnie puscil
      pani wiache ,ale jak to pani Joasia slyszy tez artystycznie.....
      Pomarancze wtedy , nie stalam za nimi w kolejce bo pracowalam w
      ksiegarni gdzie tez byly kolejki po ksiazki ,bo ludzie naprawde
      czytali. A ja sprzedawalam im ksiazki ,obdarowywalam wiedza i rzeczowa
      obsluga i nie w glowie mi byly pomarancze . Mali duzi i najstarsi
      dla tych najmlodszych kupowali ksiazki ,na imeniny urodziny Mikolaja
      na poprawe samopoczucia ,na parapetowe,w podziece i w dowod milosci.
      I teraz kiedy juz mamy kapitalistyczny dobrobyt i nie ma komunizmu
      to nie czytamy ksiazek ,nie kupujemy na urodziny , imeniny
      itd ,etctera bo nie mamy pieniedzy pracy ,nie dajemy upominkow ,nie
      wierzymy w Mikolaja my ludzie sredni i biedni bez pracy i nadzieji
      Pani Joasiu wypadnieci z gry nie lezacy na lawce ale w czterech
      scianach skrywajacy biede i niezrealizowane recepty na leki . I tez
      nie lubimy pomaranczy nawet rodzimych jablek ,ktore sa drozsze od tych
      rajskich pomaranczy.Hi hi hi......jaka pani jest z tym felietonikiem
      wspaniala ,utrafila w sedno .............Bo za te ple ple pani
      jeszcze zaplaca i moze pani te pomaranczowe kule nielubiec , ale stac
      na nie pania napewno! Tylko ten upadek komunizmu pociagnal za soba i
      pania jako aktorke gdzies ,skad sie wydostac nie potrafi. I stad
      te felietony o wyzszosci potrzeb dla ciala nad ...dla ducha .
      • Gość: sabna Re: Smak pomarańczy IP: *.range81-156.btcentralplus.com 27.07.04, 23:34
        Wedlug jakich danych czytelnictwo w Polsce bylo wieksze w PRLu niz dzisiaj, bo
        wedlug mi znanych utrzymuje sie na zblizonym poziomie. Za pewne obroty
        poszczegolnych ksiegarni sa mniejsze, bo wczesniej bylo ich w miescie 2 teraz
        jest 22.
        • Gość: laura Re: Smak pomarańczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:17
          Ja swoje dane opieram na sprzedazy ksiazek ,podrecznikow
          akademickich ,slownikow . I zastrzegam sobie abym byla przypisywana do
          zwolenniczek poprzedniego systemu . Nie jestem tylko az tak debilnie
          szczesliwa jak pani J .Sz.abylismy kiedys po tej samej stronie!
          • Gość: laura Re: Smak pomarańczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:31
            I pieknie sie ryplam bo zaznaczyc chcialam ze by mnie nie
            laczyc z poprzednim systemem A wyszlo inaczej pewnie dlatego ze
            urzadzona nagonka na mnie ma cos z z dawnych praktyk . Jakie one
            byly pewnie wiedza Ci co mi insynuuja ,bo ja wtedy bylam zbyt
            mloda by tego uswiadczyc . Jestem teraz w wieku raczej nie emeryckim
            i moge sobie pozwolic na rzeczowa spokojna ocene ,mam do do tego
            prawo . Nie czulam sie i nie czuje gnana wraz ze stadem . Sory
            dla mnie bajka o wolnosci inaczej powinna sie konczyc.
      • blinski Re: Smak pomarańczy 27.07.04, 23:37
        no cóż.. gdybym nie miał komputera, internetu, w telewizji na dwóch kanałach
        leciałaby propaganda i stare radzieckie seriale, to pewnie czytałbym więcej
        książek.
        a na ksiązki każdego stać - jak komuś zależy, można kupić używane za parę
        złotych. myślę, że spadek czytelnictwa to wynik ogólnego marazmu i lenistwa,
        typowo polskiego.
        btw., do wszystkich obrońców socjalizmu - jeśli już zapomnieli, po co obalało
        się system - 'po co wolność?' kultu, radziłem już na innym forum.
        • etili66 Re: Smak pomarańczy 04.09.04, 18:08
          Bardzo przepraszam jakiego polskiego marazmu i lenistwa?Mieszkam za granica,a
          dokladnie w Holandii,gdzie ludzie nie musza przacowac na kilku etatach i nie
          zauwazylam wielu czytajacych ksiazki.Zauwazylam,ze przecietny Holender uwielbia
          np.komiksy"Donald Duck".I co pan na to?Naprawde nie jest z nami tak
          zle,kompleksy na bok.
          A co do pani Szczepkowskiej to jej felietony lubie i nie zazdroszcze jej
          tego,ze otrzymuje za nie pieniadze.Jesli kogos irytuje to po co wchodzi na te
          strone???????
      • Gość: jk Re: Smak pomarańczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 11:44
        Pamiętam jako dziecko dostałam 1 pomarńczę pod choinkę, oglądałam ją i
        wąchałam, cieszyłam się chyba przez tydzień, kiedy wreszcie zdecydowałam się ją
        zjeść okazało się że w środku wyschła. Tak więc dla mnie to nie smak a zapach
        pomarńczy. Co do czytania książek czytałam jako dziecko i czytam teraz, rzadko
        coś kupuję raczej wydania encyklopedyczne, biblioteki są nadal.
      • honeybeam Lauro 28.07.04, 14:41
        Gość portalu: laura napisał(a):

        > I teraz kiedy juz mamy kapitalistyczny dobrobyt i nie ma komunizmu
        > to nie czytamy ksiazek ,nie kupujemy na urodziny , imeniny
        > itd ,etctera bo nie mamy pieniedzy pracy ,nie dajemy
        upominkow ,nie
        > wierzymy w Mikolaja my ludzie sredni i biedni bez pracy i
        nadzieji
        > na nie pania napewno! Tylko ten upadek komunizmu pociagnal za soba


        Wiesz problem polega na tym, że komunizm (a tak naprawdę socjalizm) w naszym
        kraju nie upadł do końca i nie upadnie, dopóki ludzie tacy jak Ty będą tworzyć
        nową rzeczywistość. Ludzie dla których idee Włodka L. są wiecznnie żywe i w
        swej tesknocie za nimi, zamiast zdrowej gospodarki wolnorykowej tworzą chorą od
        podstaw hybrydę Bóg wie czego (bo to co nam zafundowano w tej chwili
        kapitalizmem nie jest na pewno). A jeśli Ci tęskno do gospodarki centralnie
        sterowanej, do idei "wszystkim po równo" (czyt.: "czy się stoi czy się
        leży...") to jeszcze na ziemi jest kilka przyczółków tego "dobrobytu" możesz
        zawsze tam wyjechać i żyć zgodnie z przekonaniami. Fidel, Kim Dzong Il tudzież
        Łukaszenko przyjmą Cię pewno z otwartymi rękami.
        A tu przynajmniej nie będziesz "zarażać" swoimi tęsknotami pokolenia, które za
        parę lat będzie musiało przejąć ster w swoje ręce.

        PS. Ja nadal dostaję książki w prezencie i moi znajomi również. A jeśli
        zadrościsz Pani Joasi pieniędzy za te "ble ble" to spróbuj sama coś napisać
        może znajdą się chętni do czytania, albo od razu swe "dzieła" ślij na rynki
        Kuby i Korei Pn.
        • Gość: laura Re: honey....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 23:20
          ja sie tu urodzilam w Polsce ,tu zyje ,mieszkam mam swoich
          bliskich groby i tu pozostane. Zwiedzilam niemal caly swiat ,a
          najbardziej mi smakuja nasze owoce . Dlatego ze mam inne
          zdanie wysylasz mnie na ..... Mam tu prawo swiete byc i
          wypowiadac swoje poglady! Juz kiedys moj dziad za poglady zostal
          wywieziony na mrozne swieze powietrze i tam pagibl, ociec wrocil
          w wieku 27 lat z glowo biala i kaleka . Mam i ja swoje rany
          na duszy i i ciele..... bo bibule trzeba bylo na goraca
          rozniesc . Dlatego mam prawo i ochote mowic co mnie boli ,co mnie
          razi i co mi sie nie podoba i jakie jest moje zdanie na
          rzeczywistosc . Nikogo nie bede odsylac do resztek enklaw komunizmu
          ale chetnie odesle do wlasnego sumienia ..... Jestesmy we Wlasnym domu
          nie stoj nie czekaj........ Oj nie czekali wzieli wszystko w swoje
          rece ,i powstalo towarzystwo wzajemnej adoracji jak wyzej! Moze
          Warszawa tak zyje i mysli i przezywa ale to nie cala Polska!
          Przepraszm ze ja czytam
          • honeybeam Lauruniu 30.07.04, 10:27
            Dlatego powinniśmy wierzyć i działać. Wierzyć w to, że może być i będzie lepiej
            i działać. Nie narzekać, nie tęsknić, za chorym bo wbrew naturze człowieka
            stworzonym ustrojem, działać, żeby dzieło naszych ojców i dziadów, którzy
            umierali za ten kraj - nie poszło na marne. Mało tego, naszym dzieciom i ich
            dzieciom musimy powiedzieć o tym wszystkim w taki sposób, aby żadne z nich nie
            chciało wracać do tamtych "idei". Musimy w końcu zacząć wierzyć, że wszystko
            jest w naszych rękach. :). Pozdrawiam cieplutko
    • Gość: emerytka Re: Smak pomarańczy IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 27.07.04, 23:20
      Pamietam te kolejki Po jakims czasie wszyscy sie znali i zycie "towarzyskie"
      kwitlo
      Pamietam kartki na make ktore realizowalam mimo ze nic nie pieklam
      Oprzytomnialam kiedy odkrylam ze torby zaczynaja same wedrowac w spizarni
      A ksiazki kupowalam i wtedy i teraz nawet kosztem innych rzeczy Pozdrawiam
      • Gość: osa Re: Smak pomarańczy IP: *.bulldogdsl.com 05.08.04, 19:32
        Nie rozumiem calej tej nagonki na Laure, jak zwykle my Polacy zbaczamy z
        tematu. czas plynie zbyt szybko, nia ma sensu dyskutowac juz o wyzszosci
        jednego ustroju nad drugim, powinnismy zaczac lepiej traktowac siebie nawzajem,
        widziec w drugiej osobie czlowieka a nie konkurenta, nie wroga!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka