loginoftheyear
27.08.13, 10:17
przczytalam sobie do sniadania zacieta dyskusje ortograficzna toczaca sie w pewnym watku (oby juz sie skonczyla ;)). fakt, osoby poprawiajace maja w tej dyskusji racje.
ALE:
czy naprawde warto na forum, ktorego celem nie jest niesienie pod strzechy kaganka oswiaty w kwestii poprawnego uzywania mowy ojczystej, wyjezdzac z takimi poprawkami?
wiadomo przeciez, ze ludzie popelniaja bledy. w pismie, w mowie.
jakos nie wyobrazam sobie, zebym rozmowce poprawiala co chwila w trakcie rozmowy w realu. to troche upokarzajace jest (bezinteresowne umniejszanie czyjejs wartosci, czyz nie?) i na temat dyskusji nic nie wnosi. rozmowca nie zna pewnych rzeczy, trudno, z szacunku do niego wytykac mu tego nie bede. przynajmniej nie publicznie.
owszem, czasami odgrywam sie w ten sposob, jesli ktos mnie wyraznie atakuje, przyznaje. rzadko bo rzadko, ale sie zdarza. jednak zeby szabelka jezykowa wywijac dla idei - jestem przeciw.
moze nalezy dopuscic na tym forum jakies watki na temat popularnych bledow, nawet niech beda te watki podwieszone. i niech zawieraja przyklady bez wycieczek osobistych? wtedy waleczni orto i stylo beda mieli poczucie dobrze spelnionej misji, a reszta sie wreszcie (zart) czegos nauczy?
(nawet mam temat na pierwszy watek: o bezwzglednej koniecznosci uzywania polskich znakow diakrytycznych i prawidlowym rozpoczynaniu nowego zdania ;))