Dodaj do ulubionych

kim jestes naprawde?

15.10.13, 16:50
slucham tekstow ksiedza psychologa i tak sobie mysle: kim jestem naprawde? Kim Ty jestes? Bez pozoru, bez falszu. Nie oczekuje prawdziwej odpowiedzi. To w koncu forum, to internet. Wypracowano przez lata polityke pozoru. Mnie ona nie kreci, nie podba mi sie. Nie stosuje jej. Ale nie o to mi chodzi. Czas leci szybko. Pojawiaja sie w naszym zyciu kolejne wydarzenia. Rozne. Jedne wazne, zajmujace, inne mniej. Spotykamy tak roznych ludzi. Jedni odciskaja na nas swoje pietno, inni nie. Kim jestesmy naprawde? Hmm...
Obserwuj wątek
    • stokrotka_a Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 16:56
      babciajadzienka napisał(a):

      > Kim jestesmy naprawde? Hmm...

      Naprawdę to jesteśmy sobą. Zawsze, nawet gdy udajemy, to nie przestajemy być sobą.
      • kochanic.a.francuza Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:05
        No tak, tylko ze to "soba" zmienia sie na przestrzeni lat. Jako 5 latka, bylam niesmiala dziewczynka. jako 10 latka kierowniczka wszelkiego zamieszania, jako 17 latka nadwrazliwa buntowniczka.
        25 lat karierowiczka, popierajace reformy Balcerowicza, 40 latka ukryta abnegatka w nic juz nie wierzaca, bo i tak za pare lat kolejny autorytet napisze ksiazke, obali tezy poprzedniego ekonomisty, innego friedmana czy socjologa.
        Ciekawe co za kolejne 10 lat, jesli w ogole bedzie.
        I co? Ktore jest to moje "soba"? Mysle, ze malo ktory czlowiek jast zawsze soba, bo zmieniamy sie w zaleznosci od czasow i wlasnego doswiadczenia.
        • stokrotka_a Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:09
          kochanic.a.francuza napisała:

          > Mysle, ze malo ktory czlowiek jast zawsze soba
          > , bo zmieniamy sie w zaleznosci od czasow i wlasnego doswiadczenia.

          Nawet jeśli się zmieniamy, to nadal jesteśmy sobą, oczywiście zmieniającą się sobą, ale przecież nigdzie nie zasugerowałam, że nasze "ja" jest niezmienne. ;-)
    • sweet_pink Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:02
      Jak religijnie takie tematy Cię interesują to polecam książkę

      Ja uważam, że na prawdę jesteśmy zawsze sobą (nie zawsze wiemy, ale tym właśnie jesteśmy)...religijnie mówiąc miłością. A kontakt z innymi ludźmi może tylko albo nabudować nam mechanizmy obronne, które nie są nami. Albo pomóc nam dotrzeć do tych rzeczy które już w nas były tylko nie byliśmy tego świadomi i dopiero to odkrywamy.
      • kochanic.a.francuza Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:08
        " A kontakt z innymi ludźmi może tylko albo nabudować nam mechanizmy obronne,"
        Ale dlaczego zaraz obronne? Ja mam w swoim doswiadczeniu spotkania z ludzmi typu "chodzace dobro" (na marginesie-to nie byli chcerzcijanie, jesli to kogos interesuje). Przed takimi sie nie bronisz tylko otwierasz w sobie te drzwi, ktore prowadza do najlepszych czesci Ciebie. Zycze podobnych doswiadczen.
        • sweet_pink Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:13
          Ale...
          1. tam jest drugie albo - ci którzy nam pomagają odnaleźć to co w nas dobre.
          2. "Tylko" w znaczeniu, że ci ludzie nas nie zmieniają tak naprawdę, nie dodają nic naszego prawdziwego ja...w sensie ze to powierzchowna szkoda.
          • malwi.4 Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 20:23
            Ci pozytywni nie zmieniają?? Jak najbardziej. Wydobywają to, co dobre. Wprowadzają do życia spokój, akceptacje siebie, swojego życia, skłaniają do pokazywania lepszego "ja". Przyjaźń, miłość bardzo pomaga w zmianach.
            • sweet_pink Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 20:41
              Moim zdaniem nie zmieniają. Uważam że to dobro już tam jest, a inni ludzie mogą stymulować do odkopania go. Wydobywają, skłaniają do pokazywania lepszego ja...tak...ale nie zmieniają tego kim jesteś. Inaczej mówiąc mają wpływ na przebieg naszych relacji z samym sobą, ale tego kim jesteśmy nie zmieniają.
              • malwi.4 Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 21:48
                W każdym z nas pod wpływem doświadczeń gromadzi się dobro i zło. Pozytywni ludzie sa drogowskazem, powoduję zmianę ścieżek życiowych, wydobywają, to co dobre, tę cząstkę mnie, która chce tworzyć, budować, łączyć się. Może się nie zmieniamy. Ale ja widzę różnicę miedzy tym, kim jestem teraz a kim byłam kilkanaście lat temu. Zmienia mi się otoczenie i wraz z nim inne moje cechy dają o sobie znać.
                • sweet_pink Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 21:53
                  Masz rację. Tyle że ja tych zmian nie uważam za zmianę tego kim jestem.
    • zamysleniee Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:13
      Im więcej mam lat tym bardziej mam luz na opinie innych. Oczywiście nie robiąc nikomu przykrości itd. po prostu wisi człowiekowi czy coś akceptuje lub nie w zachowaniu, wyglądzie czy posiadanych rzeczach.
    • gyubal_wahazar Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:18
      > slucham tekstow ksiedza psychologa

      Słuchać to żałośnie mało. Chłonąć trzeba. Każdym porem i fibrą. A potem się ukorzyć i nie szczędzić grajcarów
    • ipsetta Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 17:28
      Kim jestem - w sumie wszędzie mi źle i wszędzie czuję się troszkę obco, pomimo że jestem tam, gdzie chcę być, a marzenia i plany spełniają się z jakąś zadziwiającą łatwością.
      Za to, od wielu wielu lat, "prześladuje" mnie jeden, ten sam sen: stoję na peronie, podjeżdża pociąg, wsiadam. Nie mam pojęcia dokąd mam jechać, ale tylko w tych chwilach czuję się najszczęśliwsza.

      • marguy Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 21:39
        ipsetta,
        à propos twojego snu, nazywam to poczucie szczescia w obliczu nieznanego syndromem "kamyka zielonego".

        Sama wciaz nie wiem czy juz definitywnie osiadlam. Zdalam sobie sprawe z tego wlasnie teraz, w miesiac po przeprowadzce do bardzo fajnego mieszkania w bardzo fajnym miejscu, w chwili gdy wszystko sie ulozylo, wszystko gra, zyc nie umierac.
        A ja zastanawiam sie czy warto kupic szafe i nowy telewizor, no bo przeciez nigdy nic nie wiadomo i jesli rusze w swiat to trzeba bedzie sprzedac za pol ceny.
        W zwiazku z powyzszymi przemysleniami kupilam sobie nowy plaszcz na zime, ktora zapowiadaja jako dluga i mrozna ;)
        • banksia marguy, ipsetta:) 18.10.13, 01:46
          marguy, chyba powaznie zostane twoja fanka:)

          marguy napisała:

          > ipsetta,
          > à propos twojego snu, nazywam to poczucie szczescia w obliczu nieznanego
          > syndromem "kamyka zielonego".
          >
          > Sama wciaz nie wiem czy juz definitywnie osiadlam. Zdalam sobie sprawe z tego w
          > lasnie teraz, w miesiac po przeprowadzce do bardzo fajnego mieszkania w bardzo
          > fajnym miejscu, w chwili gdy wszystko sie ulozylo, wszystko gra, zyc nie umiera
          > c.
          > A ja zastanawiam sie czy warto kupic szafe i nowy telewizor, no bo przeciez nig
          > dy nic nie wiadomo i jesli rusze w swiat to trzeba bedzie sprzedac za pol ceny.
          > W zwiazku z powyzszymi przemysleniami kupilam sobie nowy plaszcz na zime, ktora
          > zapowiadaja jako dluga i mrozna ;)

          ipsetta - bardzo dobrze czuje klimat. mnie tez "nosi"...

          fajnie wiedziec ze sa inne niespokojne dusze wrod nas;)

          pozdrawiam :)
    • six_a Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 18:14
      >Kim Ty jestes? Bez pozoru, bez falszu. Nie oczekuje prawdziwej odpowiedzi.
      majstersztyk.
      • banksia Re: kim jestes naprawde? 18.10.13, 03:29
        :D
    • sootball Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 18:46
      jestem sootball.
      Co słychać?
      • loginoftheyear Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 22:32
        miau (weglowy) sie przesypuje ;)
        pozdr
    • facettt babciu, sama widzisz, ze to bez znaczenia 15.10.13, 20:03
      od ustalania prawdy to sa sondy - ale i im tesz to cienko wychodzi.
      • six_a Re: babciu, sama widzisz, ze to bez znaczenia 15.10.13, 20:20
        przyznaj się, że to ty zawracałeś babci w głowie i że do ciebie tak pije.
        • facettt powoli... 15.10.13, 20:24
          six_a napisała:
          > przyznaj się, że to ty zawracałeś babci w głowie i że do ciebie tak pije.

          No co Ty...
          Przecie wiesz, ze ja to tylko Kalcie...
          ale na te Twoje 100 m2 (chocby do remontu) to tesz pacze lakomym okiem.
    • to.niemozliwe Re: kim jestes naprawde? 15.10.13, 22:29
      Ludzie to organizmy elektryczno-chemiczne. Cokolwiek robisz, czytasz, myslisz, jest skutkiem roznicy potencjalow elektrycznych.
      Nie ma w tym zadnej tajemnicy, boskiej sprawczosci, czy cudu.
      Mamy w sobie zakodowane pre-programy: witalnosc, potrzeby spoleczne, przymus racjonalizacji.
      Jestesmy bardzo drapiezni.
    • gree.nka Re: kim jestes ? 15.10.13, 23:32
      człowiekiem
    • naiwnababa12 Re: kim jestes naprawde? 16.10.13, 00:40
      ah babciu jadziu, zadalas trudne filozoficzne pytanie :) to jest pytanie o tozsamosc i autentycznosc... no ale jak mozna byc autentycznym w swiecie bez jednej prawdziwej prawdy? dzisiaj jestes tym egzemplarzem, wierzysz w to lub tamto, a jutro moze ci sie odmienic i zmienisz poglady, wierzenia, tozsamosc. Jestesmy jak rzeka, ciagle w ruchu, a nasza swiadomosc to najpiekniejszy dar :) No zobacz tylko do jakich pytan Cie ta swiadomosc prowadzi... Czy to nie jest piekne? Ja nie jestem religijna, ale mysle, ze Twoja religijnosc jest piekna, skoro inspiruje Cie do takich rozwazan :) Jestes pieknym czlowiekiem.
      A kim dzisiaj jestem ja? Dzisiaj bylam skutecznym doradca, pomoglam paru ludziom rozswitlic ich sytuacje spoleczno-prawno-jakas tam, co z kolei dla innych ludzi bedzie stanowilo problem, bo nie udalo im sie wyrolowac nikogo, choc bardzo sie starali; bylam wyrozumialym sluchaczem przyjaciolki w potrzebie wyplakania sie, bylam dzis tez zabawnym czlowieczkiem podczas jakiejs tam uroczystosci, staram sie byc dobrym bytem, mam nadzieje, ze to mi wychodzi i nie przyczyniam sie w zadnym razie do zla tego swiata :) Czasem jestem ironiczna and I can't help it :) Kocham ironie, chociaz pewnie z religijnej perspektywy, to nic dobrego... Wiesz juz o czym mowie? Ze nigdy nie dosiegniesz tej upragnionej jednejj autentycznosci siebie, bo jej nie ma po prostu :) Zmieniasz sie. Staraj sie robic dobre rzeczy, madre (bo czasem glupi mysli, ze robi dobro, a tak naprawde robi zlo :), ucz sie, rozwijaj, a moim zdaniem bedziesz ok ;)
    • nina877 Re: kim jestes naprawde? 17.10.13, 00:02
      Babciu, weźmie mnie babcia na kolanka ? ;)
      • babciajadzienka Re: kim jestes naprawde? 17.10.13, 00:22
        wezme kazdego na kolanka, poglaszcze po glowce. Powiem dobre slowo. Mam ich wiele. Moze swiat bylby lepszy? Oby :)
        • nina877 Re: kim jestes naprawde? 17.10.13, 00:25
          To dobrze, że jesteś wyrozumiała dla grzeszników, to bardzo po chrześcijańsku.
    • headvig Re: kim jestes naprawde? 17.10.13, 07:52
      >Kim jestesmy naprawde? Hmm...

      a po co wszystkim to wiedzieć? wystarczy, że wie np jedna osoba.
    • malwi.4 Re: kim jestes naprawde? 18.10.13, 06:48
      Niedawno trafiła w moje ręce "notatka" z okresu nastolatki, w której pisałam, że jestem trzciną na wietrze, że jestem zawieszona miedzy Nieskończonością a Nicością ;)

      A dziś?? Staram się żyć i chłonąć tu i teraz. Szukam spokoju i równowagi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka