Dodaj do ulubionych

kobieta w gender

10.01.14, 23:16
No i miałam już nie czytać tej wyborczej, ale spać nie mogę i głupoty różne przeglądam.
No i znalazłam. Znalazłam początek Wielkiej Inkwizycji II. Pierwszą zapoczątkowała chyba królowa Hiszpanii Izabelę, a obecną Inkwizycję II zapoczątkowała Beata. Niestety o gender to ja wiem niezbyt wiele, specjalnie mnie nie interesuje, że niby mowa o równości ma być między kobietami a mężczyznami i wpadło mi słowo o równości pensji. Akurat, jeszcze wiele tych gender musi upłynąć by jako taka równość była. Jednak co do kwestii pani posłanki to się z panem doktorem niestety zgodzę. Ładnie to pan ujął, bez dwóch zdań. Tylko tak mi się nasuneło na wspomnienie tej pierwszej inkwizycji, że tam badania prowadzili tzn. przesłuchania i po przyznaniu się do czarów na stos winnych wydawano. Ciekawi mnie, kiedy to 'doktorka' na stos wyślą ku uciesze komisji.
wyborcza.pl/1,75248,15251444,Naukowiec_donosi_na_siebie_poslance_Kempie___Uczylem.html
Obserwuj wątek
    • eat.clitoristwood Moja szwagierka 10.01.14, 23:23
      ma na imię Beata, piękne imię musiaz przyznać miłamaaaaaa...przychodziła wieczorem na fregatęaaaaaa....

      • gree.nka Re: Moja szwagierka 10.01.14, 23:25
        nie mówmy o posłance Beacie, bo mnie szlag trafia jak ją słyszę
    • wiarusik Re: kobieta w gender 10.01.14, 23:24
      najpopularniejszym obecnie słowem jest gender, na drugim miejscu pedofilia.
      ponoć znowu społeczeństwo ma mieć odwróconą uwagę od czegoś.
      • gree.nka Re: kobieta w gender 10.01.14, 23:26
        a bo nasz wódz, śmieciówki poprawił nam, by żyło się nam lepiej :)
        Mają być podniesione opłaty na zus, a pracodawca to ma sobie z pensji pracownika wyrównać :)
      • six_a Re: kobieta w gender 10.01.14, 23:27
        >ponoć znowu społeczeństwo ma mieć odwróconą uwagę od czegoś.
        od alkomatów
        • wiarusik Re: kobieta w gender 10.01.14, 23:29
          to trwa dłużej niż afera alkomatowa.
          zresztą zadziwiające jak wiele ostatnio jest tematów o potrąceniach.
          • six_a Re: kobieta w gender 10.01.14, 23:37
            bosz, to był żart. że banialuki odwracają uwagę od innych banialuk.
            chyba zacznę przypisy zamieszczać.
            • wiarusik Re: kobieta w gender 11.01.14, 00:53
              co taka drażliwa, przecież się nie ciskam?
    • neojeriomina Re: kobieta w gender 10.01.14, 23:26
      Poczytaj lepiej jakieś dowcipy, kwejka, mistrzowie.org, zamiast głupoty. Gwarantowana poprawa humoru :)
    • system.tzw.edukacji Re: kobieta w gender 11.01.14, 01:36
      > Niestety o gender to ja wiem niezbyt wiele, specjalnie mnie nie interesuje,
      > że niby mowa o równości ma być między kobietami a mężczyznami i wpadło mi słowo
      > o równości pensji.

      O równości i równouprawnieniu płci mówi w najlepszym wypadku gender mainstreaming (chociaż mam pewne wątpliwości). Dlaczego natomiast pojawiła się informacja w mediach, że gender jako taki, oznaczający płeć kulturową, to w gruncie rzeczy synonim równouprawnienia płci – nie mam zielonego pojęcia, mnie to jednak wygląda na spójną taktykę „feministek i feministów”, jak w pewnych kręgach określa się feministki.

      Cóż, moim zdaniem to stary jak świat trick z wprowadzaniem fałszywych dychotomii: w tym wypadku ludzie mają się rzekomo dzielić na zwolenników całego genderowego trio w pakiecie (gender, gender studies, gender mainstreaming) oraz na przeciwników równouprawnienia płci. Albo należysz do jednej grupy, albo do drugiej. Tak tak nie nie.

      Z kolei o nieco mniej subtelnych taktykach propagandowych „ojców” w sukienkach może się nie będę wypowiadał, bo jaki jest koń, każdy widzi.
      • jedynyoptant Re: kobieta w gender 11.01.14, 04:34
        Z kolei o nieco mniej subtelnych taktykach propagandowych „ojców” w sukienkach może się nie będę wypowiadał, bo jaki jest koń, każdy widzi.

        gdyby nie twoje bełkotliwe wypowiedzi, nikt nie wiedziałby jaki jest koń i ty.
        • neojeriomina Re: kobieta w gender 11.01.14, 08:22
          Przykro nam, że nie rozumiesz pewnych słów z języka ojczystego i jeszcze się żalisz na ten temat na forum. Napisz do Mikołaja, może Ci da słownik w prezencie na następną Gwiazdkę. Pozdro.
          • stokrotka_a Re: kobieta w gender 11.01.14, 10:26
            Jerka, twoja obrona ukochanego partnera jest godna podziwu. :-)
      • stokrotka_a Re: kobieta w gender 11.01.14, 10:24
        Tak, tak, to tsktyka a raczej strategia feministek, czyli de facto spisek mający na celu likwidację cywilizacji białego człowieka, czyt. białego mężczyzny. Jeśli spisek się uda, to biali mężczyźni będą chodzić w sukienkach (jak nie daj Bóg duchowni lub muzułnanie), rodzić dzieci i zajmować się służeniem feministkom w sposób, który tradycja zarezerwowała przeciez dla gorszej płci.
        • system.tzw.edukacji Re: kobieta w gender 11.01.14, 11:12
          > Tak, tak, to taktyka a raczej strategia feministek, czyli de facto spisek

          Nie użyłem słowa „spisek” i nie chciałem go użyć. Niemniej to chyba jasne, że rozmaite organizacje, ruchu społeczne, działacze polityczni itd. stosują pewne taktyki i strategie wpływu na społeczeństwo. To rzeczywiście jest aż takie odkrycie?

          W każdym razie gender to nie jest to samo co równouprawnienie, nie wiem, o co ta cała dyskusja, skoro wystarczy sobie sprawdzić definicję.

          > Jeśli spisek się uda, to biali mężczyźni będą chodzić w sukienkach (jak nie daj
          > Bóg duchowni lub muzułmanie), rodzić dzieci i zajmować się służeniem feministkom
          > w sposób, który tradycja zarezerwowała przeciez dla gorszej płci.

          Konsekwencje udanego „spisku” to marnotrawstwo publicznych pieniędzy (programy gender mainstreaming to nie są tanie rzeczy), trochę biurokratycznych absurdów, zwiększona dawka propagandy w mediach oraz cyrki na uniwersytetach.

          Słowem – nic, do czego, jak to określasz, „biali mężczyźni” nie zdążyliby się już przyzwyczaić.
          • stokrotka_a Re: kobieta w gender 11.01.14, 21:46
            system.tzw.edukacji napisał:

            > Nie użyłem słowa „spisek” i nie chciałem go użyć. Niemniej to chyba
            > jasne, że rozmaite organizacje, ruchu społeczne, działacze polityczni itd. sto
            > sują pewne taktyki i strategie wpływu na społeczeństwo. To rzeczywiście jest aż
            > takie odkrycie?

            Wiem, ze nie uzyles slowa "spisek", ale to bez znaczenia, poniewaz opisujesz to zjawisko w kategoriach spiskowych. Udowodnij, ze w przypadku gender mamy do czynienia z celowym i zorganizowanym dzialaniem organizacji.

            > W każdym razie gender to nie jest to samo co równouprawnienie, nie wiem,
            > o co ta cała dyskusja, skoro wystarczy sobie sprawdzić definicję.

            A kto mowi, ze to jest to samo?

            > Konsekwencje udanego „spisku” to marnotrawstwo publicznych pieniędz
            > y (programy gender mainstreaming to nie są tanie rzeczy), trochę biurokr
            > atycznych absurdów, zwiększona dawka propagandy w mediach oraz cyrki na uniwers
            > ytetach.

            Sadze, ze znacznie wiekszym marnotrawstwem w skali bardzo wielu spoleczenstw jest organizowanie zycia spolecznego w oparciu o szkodliwe stereotypy zwiazane z plcia. Istnieje duze prawdopodobienstwo, ze propagowanie idei walki z dyskryminacja plciowa i zmiana steretypow w oparciu o naukowe badania nad problemem bedzie korzystne ze spolecznego punktu widzenia. Ale zmiany nie dzieja sie same, a wielbiciele zastanego porzadku zawsze widza zlo w tym, co te zmiany powoduje.
    • fiigo-fago Re: kobieta w gender 11.01.14, 11:59
      Równość w pensji na budowie, w zakładach przemysłowych, czy jako „śmieciarz”, itp? Bo panie jakoś do niewdzięcznych i ciężkich prac się nie pchają. Za to chętnie chodzą na zwolnienia, macierzyńskie. Więc jak tu się dziwić że z punktu widzenia pracodawcy taka kobieta nie jest zbyt pożądanym pracownikiem, gdy specjalnie jej na pracy nie zależy, bo ma wyższe lub wygodniejsze priorytety? Zatem popyt na kobiety pracowników jest mniejszy, a ceny (w tym wynagrodzenia) reguluje właśnie podaż i popyt. Same sobie kobiety są winne niskiej wartości na rynku pracy. I nie ma to nic wspólnego z równością. To tak jakby Ola przyszła do domu Ani, i tam zachowywała się wbrew normom, np. bałaganiąc, plując na dywan, itd. A potem się dziwiła że Ania zaprasza do siebie wszystkie koleżanki poza Olą. I do tego Ola wymagała od Ani, by ta też ja zapraszała, bo to nierówne traktowanie jak ją nie zaprasza… Akcja rodzi reakcję. Ale nie, Ola nie zmieni manier, zostanie „sobą” i zacznie wymagać od innych by się temu podporządkowali, a jak nie to będzie pluć na te koleżanki które ją nie zapraszają, aż do skutku – czyli aż zaczną znów zapraszać. Takie zachowanie feministek mnie mocno bawi. Jedyna niesprawiedliwość to że została zastosowana odpowiedzialność zbiorowa na wszystkie kobiety, przez te które tak się zachowują. Ale tu też się nie ma co dziwić, bo jedna na tysiąc (a na np. budowach więcej ich nie widuję) to statystyczny rodzynek, więc z czystym sumieniem pracodawcy do jednego wora ładują wszystkie kobiety – i słusznie.
      • gree.nka Re: kobieta w gender 11.01.14, 13:10
        równie dobrze można powiedzieć, że każdy chłop to pijak i świnia.
        • kalllka Re: kobieta w gender 11.01.14, 13:37
          A nie nie greenus, nie z tego kościoła sygnaturke ci biją; sprostuje: powiadają w powiecie, ze każdy chłop to pijak, a jak pijak to złodziej.

          (Teraz spróbuj połączyć sie logicznie, z "meblościanka" astrofana:)
          • gree.nka Re: kobieta w gender 11.01.14, 15:28
            o, właśnie
      • ja_piehdole BTW 11.01.14, 14:53
        > a jak nie to będzie pluć na te koleżanki które nie zapraszają, aż do skutku

        > bo to nierówne traktowanie jak nie zaprasza…

        JEJ nie zapraszają. JEJ nie zaprasza.

      • thesloth Re: kobieta w gender 11.01.14, 18:58
        > Równość w pensji na budowie, w zakładach przemysłowych, czy jako „śmieciarz",
        > itp? Bo panie jakoś do niewdzięcznych i ciężkich prac się nie pchają.

        Za to panowie walą drzwiami, oknami i każdy mały chłopczyk marzy o tym, żeby pracować na budowie.

        > Za to chętnie chodzą na zwolnienia, macierzyńskie.

        Patrz, jakie to dziwne - kobieta rodzi dziecko i zamiast zostawić je w kącie w kuchni, idzie na macierzyński.

        > Więc jak tu się dziwić że z punktu widzenia pracodawcy taka kobieta nie jest zbyt
        > pożądanym pracownikiem, gdy specjalnie jej na pracy nie zależy, bo ma wyższe lub
        > wygodniejsze priorytety? Zatem popyt na kobiety pracowników jest mniejszy, a ceny
        > (w tym wynagrodzenia) reguluje właśnie podaż i popyt. Same sobie kobiety są winne
        > niskiej wartości na rynku pracy.

        Ja też czekam na to, aż wymyślą rozmnażanie laboratoryjne, ale póki tego nie zrobiono, trzeba radzić sobie w tradycyjny sposób. Najczęściej wygląda on tak, że para chce mieć dziecko, kobieta zachodzi w ciążę, rodzi dziecko i przeważnie to ona idzie na macierzyński, bo mniej zarabia, a mniej zarabia, bo mądry pracodawca stwierdził, że po co ma zarabiać więcej, skoro pewnie pójdzie na macierzyński. I koło się zamyka. Oczywiście, są kobiety chcące zostać z niemowlakiem przez jakiś, dłuższy lub krótszy czas, jak i mężczyźni, którzy sobie tego nie wyobrażają, bo to według nich kobiece zadanie, mam tego świadomość.

        A dalsza cześć twojego postu - piłeś, nie pisz. Żebym ja musiała bronić matek i macierzyństwa, to naprawdę trzeba się postarać.
        • neojeriomina Re: kobieta w gender 11.01.14, 19:02
          Zniżasz się do poziomu kolesia, który filmy z czerwonego tube bierze za własne przygody erotyczne i się nimi chwali? No weź :)
          • thesloth Re: kobieta w gender 11.01.14, 19:11
            Staram się prezentować obywatelską postawę i 'reagować'.:)
            • neojeriomina Re: kobieta w gender 11.01.14, 19:13
              Tylko, że to są betony wszyscy albo trolle. Beton będzie i tak swoje uważał, mimo argumentów, a troll pisze bzdury specjalnie, żeby Cię wkurzyć.
              • thesloth Re: kobieta w gender 11.01.14, 19:18
                Wiem, ale czasami muszę, bo się uduszę.
                • neojeriomina Re: kobieta w gender 11.01.14, 19:22
                  Rozumiem :)
      • shmu Re: kobieta w gender 12.01.14, 23:03
        serio rodzenie dziecka i bycie na macierzyńskim to dla ciebie cos jak przyjscie w gosci i plucie na dywan? serio?
    • astrofan Re: kobieta w gender 11.01.14, 12:15
      nie ma kobiety i nie ma mężczyzny, a więc nie ma matki i nie ma ojca, jest pierwszy rodzic i drugi rodzic, a nimi mogą być wszyscy, np. dwie kobiety, dwóch mężczyzn, a skąd u nich dzieci? proste, tworzy się prawo ułatwiające obieranie dzieci biologicznym rodzinom "bo meblościanka niemodna"

      ideologia gender, bo jest to ideologia ze wszelkimi jej atrybutami, to dopełnienie afirmacji środowisk homoseksualnych,

      • stokrotka_a Re: kobieta w gender 11.01.14, 21:54
        astrofan napisał:

        > nie ma kobiety i nie ma mężczyzny, a więc nie ma matki i nie ma ojca, jest pie
        > rwszy rodzic i drugi rodzic, a nimi mogą być wszyscy, np. dwie kobiety, dwóch m
        > ężczyzn, a skąd u nich dzieci? proste, tworzy się prawo ułatwiające obieranie d
        > zieci biologicznym rodzinom "bo meblościanka niemodna"
        >
        > ideologia gender, bo jest to ideologia ze wszelkimi jej atrybutami, to dopełnie
        > nie afirmacji środowisk homoseksualnych,

        No, i oto przemowil maz sprawiedliwy! Mezu, zastanow sie najpierw 10 razy, zadaj sobie trud myslenia opartego na zdrowym rozsadku a nie na uprzedzeniach. I nie boj sie tak srodowisk homoseksualnych - nie beda cie zmuszac do seksu z facetami. Po prostu nie badz dzieckiem bojacym sie nieznanego potwora siedzacego na strychu. Ten potwor to czlowiek podobny do ciebie.
        • magnusg Re: kobieta w gender 12.01.14, 10:10
          Ja sie bardzo boje srodwoisk homoseksualnych, bo rujnuja budzet sluzby zdrowia masowo zarazajac sie HIV i innymi chorobami zakaznymi,a pozniej na NASZ koszt sie leczac.
          • stokrotka_a Re: kobieta w gender 12.01.14, 19:17
            magnusg napisał:

            > Ja sie bardzo boje srodwoisk homoseksualnych, bo rujnuja budzet sluzby zdrowia
            > masowo zarazajac sie HIV i innymi chorobami zakaznymi,a pozniej na NASZ koszt s
            > ie leczac.

            Sprawdz najpierw statystyki dotyczace zarazen chorobami przenoszonymi droga plciowa w przypadku isob heteroseksualnych i przestan opowiadac bzdury, dziecko.
            • magnusg Re: kobieta w gender 13.01.14, 10:36
              No sprawdzilem przeciez.W krajach rozwinietych jak Europa Zachodnie czy USA pederasci sa zdecydowanie wiadaca grupa przy tych zakazeniach.19 % pederastow w USA ma juz HIV. A teraz sobie wyobrazmy,ze 19% heteroseksualnych mezczyzn by sie tam zarazilo-to by oznaczalo kilkadziesiat milionow chorych na HIV-katastrofa finansowa,medyczna i spoleczna.Na szczescie to zajwisko dotyczy tylko srodowiska,ktore ma 2-4% udzial w populacji,a nie normalnej reszty.
              W Niemczech 74% nowych zakazen HIV w 2012 przypadalo na pederastow,a z 78 000 chorych 51 000 to wlasnie pederasci.Grupa o udziale 2-4% odpowiada za 3/4 nowych zakazen i 2/3 wszystkich chorych.
              Niemieccy i amerykanscy naukowcy maja nawet odwage wbrew panujacemu tam terrowi politycznej poprawnosci napisac w swoich raportach co jest powodem tej epidemii wsrod pederastow-ryzykowne zachowania seksualne,brak uzywania prezerwatyw itd.
              Wiec o jakich statystykach mi tu piszesz dziecino?Czas chyba sie pogodzic z prawda o twoich wesolkach teczowych i ich skrajnej degeneracji.
              • stokrotka_a Re: kobieta w gender 13.01.14, 11:45
                magnusg napisał:

                > Wiec o jakich statystykach mi tu piszesz dziecino?Czas chyba sie pogodzic z pr
                > awda o twoich wesolkach teczowych i ich skrajnej degeneracji.

                Dzieciaku, piszę o statystykach, które dotyczą heteroseksualnych facetów zarażających się masowo w burdelach i poprzez przygodne kontakty seksualne. Ich liczba jest tak wielka w porównaniu z liczbą zarażonych na HIV, że koszty generowane przez tych dżentelmenów są ogromne w porównaniu z kosztami leczenia osób homoseksualnych zarażonych HIV. A poza tym to zapoznaj się lepiej ze statystykami zachorowań na HIV. Kontakty homoseksualne są przyczyną 18.8% wszystkich zakażeń HIV, a kontakty heteroseksualne mężczyzn stanowią 23.2% wszystkich zakażeń. Umiesz porównać te dwie liczby, które podałam? Wiesz która jest większa? Kontaktów homoseksualnych kobiet nie ma wśród stwierdzonych przyczyn zakażeń. A teraz wróć, chopcze, do podstawówki i spróbuj naprawić swój zdegenerowany umysł.
                • stokrotka_a Re: kobieta w gender 13.01.14, 11:57
                  Errata: powinno być "ryzykowne kontakty heteroseksualne stanowią przyczynę 23.2% wszystkich zakażeń".
              • stokrotka_a Re: kobieta w gender 13.01.14, 11:47
                A tu masz dane statystyczne do postudiowania i wyciągniecia wniosków:

                www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/hiv_aids/Ryc_2d.jpg
    • astrofan Re: kobieta w gender 11.01.14, 13:06
      i co w kategoriach gender oznacza istnienie "forum kobieta"? ;)
      • stokrotka_a Re: kobieta w gender 11.01.14, 21:55
        astrofan napisał:

        > i co w kategoriach gender oznacza istnienie "forum kobieta"? ;)

        Nic. Przeciez w gender nie ma kobiet. Naprawde kupiles te glodne kawalki wciskane maluczkim przez hierarchow?
        • astrofan Re: kobieta w gender 11.01.14, 22:10
          to czemu tak nerwowo reagujesz,
          dzisiejsza dawka jadu na hierarchów jeszcze nie wyczerpana?
          • stokrotka_a Re: kobieta w gender 12.01.14, 19:21
            astrofan napisał:

            > to czemu tak nerwowo reagujesz,
            > dzisiejsza dawka jadu na hierarchów jeszcze nie wyczerpana?

            Jesli chodzi o ilosc jadu wylewanego namyslacych inaczej, to hierarchowie i "sprawiedliwi" mezowie popierajacy beton umyslowy sa niedoscigli. A jesli chodzi o nerwowe reakcje, to daruj sobie projekcje wlasnych stanow emocjonalnych w ocenie reakcji innych osob.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka