02.08.14, 11:58
Bo weszłam na główną i jest sporo na ten temat.

Lubicie jeść, czy należycie do ludzi, którzy jedzą tylko ku podtrzymaniu funkcji życiowych (tak, są tacy). Gotujecie? Jaką kuchnie preferujecie i bez jakich potraw/produktów nie wyobrażacie sobie życia? Snobujecie się w tym temacie, czy jeśli smakuje wam McDonald, to przyznacie się do tego?:)

Ja bardzo lubię jeść, czasami gotuję (jak mi się chce). Lubię kuchnię śródziemnomorską i niektóre potrawy z naszej (pierogi, placki ziemniaczane, ryby słodkowodne, mielone, zupy, kopytka, leniwe). A nie mogłabym żyć bez ziemniaków, serów i pomidorów. Aha, smakuje mi żarcie z Maca, ale jadam tam raz na dwa miesiące.:) Nie lubię fasoli, grochu, bigosu, mizerii, jajecznicy.
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: Jedzenie 02.08.14, 12:07
      Z postu winika, ze lubisz jeść bo weszłas na
      "Główna":/

      Ps oszczędź kolejnego posta z wyjaśnieniem co to "główna" i ze w związku z tym usprawiedliwionas stosowaniem autoreklamy.


      • sl-14 Re: Jedzenie 02.08.14, 12:10
        Ciekawe, czy doczekam kiedyś chwili, kiedy napiszesz niebełkotliwy post...
        • kalllka Re: Jedzenie 02.08.14, 12:27
          Słuchaj, nie pisze by się z tobą kłócić, pisze by zwrócić ci uwagę, ze to jak napisałaś zabawnie podważa tezę, która postawiłas, tyle.


          • sl-14 Re: Jedzenie 02.08.14, 12:32
            Po co ty piszesz - tego nie wie nikt. Chyba nawet ty.:)
      • jamesonwhiskey Re: Jedzenie 11.08.14, 15:44
        > Z postu winika, ze lubisz jeść bo weszłas na
        > "Główna":/
        >
        > Ps oszczędź kolejnego posta z wyjaśnieniem co to "główna" i ze w związku z tym
        > usprawiedliwionas stosowaniem autoreklamy.

        a poza tym to wszystkie masz klepki pod kopula ?
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jedzenie 02.08.14, 12:53
      Sensownie brzmiący wywiad, pomimo że jestem bliska weganizmu i nie rozumiem, po co toczyć wojny z wegetarian(k)ami/wegan(k)ami. Choć, zdecydowanie, uznanie swojego stylu życia za "lepszy", też mnie denerwuje.

      A co do jedzenia - ewoluuję cały czas;) Też z przyczyn zdrowotnych - kłopoty z jelitami sprawiają, że zmieniłam dietę, nie jem już tak ostro jak kiedyś i eliminuję wiele warzyw, które uwielbiałam (cebula, papryka, czosnek). Co do nabiału - zawsze chciałam być weganką, ale jakoś nie potrafiłam zrezygnować z nabiału. Obecnie zostałam zmuszona moją fizjologią. Nawet dojrzewające kozie sery przestały mnie kusić.

      Z kuchni polskiej uwielbiam placki ziemniaczane, mizerię, pierogi, kapustę, buraczki, gołąbki, kluski - wszystko w wersji wegańskiej, of course;)

      • sl-14 Re: Jedzenie 02.08.14, 13:12
        Przypomniałaś mi - nie lubię cebuli. A czosnek uwielbiam.:)
        Niestety brakuje mi samozaparcia do zostania pół-wegetarianką, czyli taką jedzącą tylko ryby i owoce morza. Ale może kiedyś się uda?
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jedzenie 02.08.14, 13:35
          Też najpierw zrezygnowałam z mięsa, a ryby i owoce morza jadłam przez klika lat, ale potem jakoś tak wyszło. No i brakowało mi bardzo ryb, nęcił mnie zapach i widok owoców morza. Teraz, po 10 latach, nie mam takich ciągot. Zresztą dorzucenie alg do dań nadaje morskiego smaku. Albo wegańskie sushi - mniam! Albo coś owinięte w glon do sushi --> a la ryba;)

          Trzymam kciuki, żeby Ci się udało.
          • sl-14 Re: Jedzenie 02.08.14, 15:24
            Dzięki.:)
      • znana.jako.ggigus sensowny wywiad? 02.08.14, 13:35
        nie wiem. Maciej Nowak był na świniobiciu, to duża rzecz. Też byłam, jak miałam 12 lat.
        Ale współczesny ubój wygląda inaczej, wiele zwierząt nie jest naprawdę oszołomionych i zabitych od razu, bo na to nie ma czasu. Nie lubię takiej demagogii.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: sensowny wywiad? 02.08.14, 13:38
          Podoba mi się, co mówi o wykorzystaniu wszystkiego, jeśli zwierzak stracił życie. Nie oczekujmy, że wszyscy zostaną wegetarianami/weganami, ale warto zwracać uwagę na to, co się pożera i warunki w jakich zwierzęta się chowa.

          • znana.jako.ggigus śmierć zawsze oznacza jedno 02.08.14, 13:42
            i to nieważne, czy kogoś uwielbiam i głaszczę dwa lata, a potem zabijam go szybko i bezboleśnie elektrycznym bolcem albo czy ktoś dla mnie siedzi w klatce i przeżywa zarzynanie i kąpiel we wrzątku, jak dużo zwierząt.
            Koniec życia ma jeden wymiar.
            I nie pragnę robić z nikogo wege, tylko przypominam, co oznacza śmierć i jakie są - zwyczajowe - jej warunki. Nie interesuje mnie, co jedzą inni, natomiast sama jestem pytana: dlaczego, od jak dawna i takie tam.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: śmierć zawsze oznacza jedno 02.08.14, 14:14
              eh. No ja to wiem i zgadzam się z Tobą. Ale mam prawo oceniać tylko siebie. A krzewić wege lubię, za pomocą pysznych dań;)

            • sl-14 Re: śmierć zawsze oznacza jedno 02.08.14, 15:26
              Cóż, gdybym miała wybór, to wolałabym umrzeć np. we śnie, a nie zmagając się z długą, bolesną chorobą.
              • znana.jako.ggigus są tabletki nasenne 02.08.14, 16:57
                a zwierzęta w rzeźni, które życie spędziły w klatce, a teraz półżywe lądują we wrzątku, nie mają wyboru do godnej śmierci.
                • sl-14 Re: są tabletki nasenne 02.08.14, 18:09
                  Chyba któraś z nas się pogubiła, nie wiem, czy ja.
                  • znana.jako.ggigus ja nie zastanawiaam się nad 02.08.14, 22:52
                    swoją śmiercią, więc u siebie zagubienia nie widzę. Może jakaś nieudana projekcja u Ciebie?
                    • sl-14 Re: ja nie zastanawiaam się nad 03.08.14, 08:16
                      Aha, czyli jednak ty, tak myślałam.
                      • znana.jako.ggigus powtórzę, że temat śmierci 03.08.14, 11:35
                        własnej mnie nie interesował. Tobie podałam sposoby, łatwe do zastosowania, bo to Ty pisałaś o rodzaju śmierci, jaki sobie życzysz.
                        • sl-14 Re: powtórzę, że temat śmierci 03.08.14, 11:58
                          Ale odniosłam się do twojego postu. Nie sądziłam, że będzie to dla ciebie takie trudne do zrozumienia, więc napiszę łopatologicznie - zarówno trzymając zwierze w dobrych warunkach, jak i dręcząc je, jeśli na końcu je zabijamy, to jednak jest różnica, bo w tym drugim przypadku zwierzę cierpi krótko i to cierpienie można starać się zminimalizować. Chociaż na końcu i tak umiera. Mam nadzieję, że pomogłam, z mojej strony eot, bo wydaje mi się, że dyskusja z tobą w tym temacie nie ma sensu. Bez sensu się czepiasz albo naprawdę nie zrozumiałaś.
                          • znana.jako.ggigus TERAZ piszesz o zwierzetach 04.08.14, 16:52
                            wczesniej bylo myslenie zyczeniowe dot .wlasnej smierci, ze przypomne.
                            W tym wypadku, jesli ktos chce umrzec we snie, sa sposoby.
                            Co do smierci innych istot, jak juz tez pisalam - nie ma dla mnie roznicy, czy kogos glaszcze dwa lata i zabijam, czy go drecze dwa lata i zabjam. Smierc to smierc.
                            Ale jak widze jestes inngo zdania.
                            • grzeczna_dziewczynka15 Re: TERAZ piszesz o zwierzetach 05.08.14, 16:02
                              No dla dręczonego to ma znaczenie. Liczy się też jakość życia i śmierci, a nie te stany same w sobie. Wg mnie.
                            • obrotowy ma gingus, ma. 05.08.14, 16:24
                              znana.jako.ggigus napisała:
                              > nie ma dla mnie roznicy, czy
                              > kogos glaszcze dwa lata i zabijam, czy go drecze dwa lata i zabjam. Smierc to
                              > smierc.
                              > Ale jak widze jestes inngo zdania.

                              dla Ciebie.
                              ale dla przecietnego czlowieka ma:
                              1. glaskanie jest przyjemniejsze od dreczenia, tylko po glaskaniu trudniej zabic.

                              ERGO: - najlepiej nie glaskac i nie dreczyc - tylko trzymac jak swinki w czystym i zadbanym chlewie.

      • znana.jako.ggigus ostre jedzenie - papryka np. 02.08.14, 13:55
        ta suszona i czerwona i wściekle paląca - jest bardzo zdrowe, bo dosłownie wypala całą rurę.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: ostre jedzenie - papryka np. 02.08.14, 14:16
          Dla mnie nie jest zdrowa, bo bolą mnie potem jelita.
          • znana.jako.ggigus ale z medycznego punktu widzenia - 02.08.14, 15:17
            wypalanie wszelkich złogów itepe jest zdrowa.
            • leptosom Re: ale z medycznego punktu widzenia - 02.08.14, 15:26
              nie lepiej wypalić spirytem?
              • znana.jako.ggigus ciężko dotrzeć do jelita grubego np 02.08.14, 16:47

      • stephanie.plum Re: Jedzenie 02.08.14, 18:16
        współczuję serdecznie rozstania z cebulą i papryką.

        znam ten ból (który sama czuję po ich przedawkowaniu), ale zrezygnować nie potrafię.
        z pora też nie. ani z kalafiora...
    • rekreativa Re: Jedzenie 02.08.14, 13:07
      Bardzo lubię jeść smaczne rzeczy i gotować też lubię. Przynajmniej raz w tygodniu wertuję jakieś blogi i strony kulinarne, żeby coś nowego wypróbować. Kupuję tez dużo gazetek i książeczek z przepisami.
      Potrawy z ziemniaków, makarony, zapiekanki, dania z kapustą - to moje ulubione.
      Nie lubię owoców morza, nie trawię podrobów.
      Żarcie z Maca się zdarza, ale kanapki mi całkiem obrzydły, więc jem wrappy z kurczakiem przeważnie.
    • znana.jako.ggigus smak MC Donalda 02.08.14, 13:47
      Może to wiek, a może ogólne stawanie się francuskim pieskiem, ale ja się po macu źle czuję. Jem tylko frytki, kiedyś były lepsze wegemaci, potem wycofali. Teraz są, ale nie są takie smaczne.
      Poza tym przed wieloma laty mój kolega pracował w Macu i sam nie jadł. Nie chciał dokładnie opowiedzieć dlaczego, ale wspomniał, że np. sałata do maców jest w wielkich workach z długą datą przydatności i nigdy prawie się nie psuje.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: smak MC Donalda 02.08.14, 14:17
        Też tylko frytki.

        Burgery sobie robię w domu, sporadycznie.
        • znana.jako.ggigus frytki to zdzierstow bth 02.08.14, 15:20
          odkąd mam garnek do frytek, robię sobie sama. Niesamowita przebitka i zarobek na ziemniakach i oleju, jelśli chodzi o korzyści sprzedawców.
          • sl-14 Re: frytki to zdzierstow bth 02.08.14, 15:30
            Też robię sama, frytki albo takie łódeczki mocno przyprawione, z piekarnika.
      • sl-14 Re: smak MC Donalda 02.08.14, 15:29
        Ja po Maku źle się czuję, ale tylko psychicznie.:)
        Lubię frytki, lody z polewą karmelową, makroyala i wieśmaka.
        Koleżanka kiedyś pracowała w Maku i czasami tam jadała, z resztą nadal jada.
        • sl-14 Re: smak MC Donalda 02.08.14, 15:32
          A, jeszcze Subwaya też lubię, a nie przepadam za KFC.
        • facettt wspomnienie MC Donalda 02.08.14, 17:00
          sl-14 napisała:
          > Koleżanka kiedyś pracowała w Maku i czasami tam jadała, z resztą nadal jada.


          - to znaczy - nadal sie przyjazni z ta pracujaca tam reszta ?
          - to piekne.
          • znana.jako.ggigus :)) 02.08.14, 17:03
            czekam na ten dzień, kiedy Miodek się podda i bęzie pisownia z resztą. I przysłówki z nie będą pisane osobno.
            A poloniści wyemigrują.
          • sl-14 Re: wspomnienie MC Donalda 02.08.14, 18:09
            No wiadomo, że żeby gdzieś zjeść, to trzeba znać obsługę. Żeby nie napluli do zupy.
    • triismegistos Re: Jedzenie 02.08.14, 15:28
      Uwielbiam jeść :) Ostatnio najbardziej kuchnię wietnamską, chociaż zaczyna mnie znowu brać na indyjską, od której miałam kilkuletni odrzut. Jem mnóstwo warzyw i owoców, niewielkie ilości ryb i mięsa, wlaściwie latem jem mięso w charakterze przyprawy. Lubię eksperymentowac ze smakami i uwielbiam gotować.
    • facettt Lubimy, ale w Sezonie Ogorkowym... 02.08.14, 16:59
      jadamy, jako i Mario, tylko Ogorki.

      - co i tobie, dziewcze, radze.

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,151032859,151032859,Ogorek.html
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Jedzenie 02.08.14, 17:17
      Zapomniałaś o afrykańskich przekąskach. :))
      • sl-14 Re: Jedzenie 02.08.14, 18:08
        I tak od pięciu lat. Tego chyba nawet nie da rady leczyć.
        • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Jedzenie 02.08.14, 18:09
          Pięć lat? Jak ten czas leci. Nic się nie zmieniłem. Ciągle młody i przystojny.
    • stephanie.plum Re: Jedzenie 02.08.14, 18:28
      nie mam czaaaasu czytać nic dzisiaj, ale mnie ten wątek zanęcił.

      kocham mięso, im czerwieńsze, tym lepiej, ale się z nim prawie całkiem rozstałam, pożeram jeszcze tylko ryby i czasem drób.
      uważam, że jestem bardzo dzielna!

      na szczęście nie mniej uwielbiam sery, zwłaszcza kozie i owcze, sałatę, warzywa, zioła.

      z wszelkich słodyczy najbardziej lubię śledzia, mam nań sekretny przepis.

      nigdzie się nie ruszam bez oliwy z oliwek, octu balsamicznego, młynka z pieprzem i grubej soli.

      wszelkie magdonaldy omijam jak najszerszym łukiem.
      • sl-14 Re: Jedzenie 02.08.14, 18:33
        Zapomniałam o słodyczach - lubię, najbardziej tarty z owocami, mazurka z kajmakiem, czekoladę. Spożywam z umiarem ze względów oczywistych.:)
    • piataziuta Re: Jedzenie 02.08.14, 19:55
      Lubię jeść, ale gotuję niezbyt często.
      Jest to dla mnie bardziej proces twórczy niż codzienna czynność i lubię podczas niego pić wino.
      Mieszam wszystko ze wszystkim. Musi być kolorowo, nie tłusto i raczej zdrowo. Biorę często proste składniki i wychodzę ze skóry, żeby nabrały dużo smaku. Irytuję się jak coś nie wychodzi.
      Nie tykam nigdy żadnych gotowych przypraw, kostek rosołowych, vegety ani tym podobnych.


      Lubię owoce morza, krwiste mięso, soczewicę, cieciorkę, sosy na bazie czosnku i białego wina, różne dziwne zupy, i dużo warzyw w różnym wydaniu.
      Kocham ziemniaki. Pewnie dlatego, że rzadko je jem.
      Nie przepadam za polską kuchnią.
      Nie smakuje mi żarcie z Maka. Drażni mnie też fakt, że po zjedzeniu w Maku dostarcza się pierdyliard kcal, a po pół godziny znowu jest się głodnym.
    • to.niemozliwe Re: Jedzenie 02.08.14, 21:20
      Lubie prosta kuchnie, im mniej przetworzonych rzeczy, tym lepiej. Duzo warzyw, wedlin prawie wcale, weglowodanow o wysokim indeksie glikemicznym tez nie. Chleb na zakwasie bez konserwantow. Sery zolte bez oleju palmowego i barwnikow, biale chude, jogurty bez syropu glukozowo-fruktozowego, platki owsiane, zytnie, gryczane. Ryby. Lubie wino, nie uzywam soli.
      Proste zarcie. :-)
    • miau.weglowy Re: Jedzenie 03.08.14, 12:19
      ja lubie jesc ciekawostki lokalne ale generalnie jem z rozsadku, z zastrzezeniem, ze jem tylko ulubione. do jakiej kuchni mi najblizej? do wloskiej. w sumie niewiele potrzebuje do szczescia kulinarnego ;)

      ze smieciowego lubie stripsy kfc z sosem barbeque, i owszem :D
    • wez_sie Re: Jedzenie 04.08.14, 13:49
      jak nie lubisz jajecznicy mizerji i bigosu to musisz byc lewa
    • zbyfauch Re: Jedzenie 04.08.14, 19:43
      Ja uwielbiam kiełbasę z własnoręcznie zakłutej zardzewiałym bagnetem świni. Wiem, co zatłukłem, wiem, co jem.
    • facettt Jedzenie tuczy. - pij soki. 04.08.14, 21:05
      I nie mysl o zarciu.
      Zwlaszcza latem.

      molo, plaza, slonce, seks.
    • paco_lopez Re: Jedzenie 05.08.14, 16:16
      bywam w mc częściej . w ogóle ostatnio mocno sobie dogadzam kulinarnie i czasem muszę stosować post pieczywowo wodny. dobrze mi wchodzi piwo w upał, ale maksymalnie 3. Potem mogę spodziewać się kaca czyli rąbania młotka w banię. często idę na loda. łatwo wchłaniam mięso z krowy, ale nie pogardzę dobrą sałatką najlepiej grecką albo marchewka z jabłkiem. jabłek teraz trzeba dużo jeść, żeby rolniką ulżyć w kosztach embargo.
    • czoklitka Re: Jedzenie 06.08.14, 15:50
      Na ogół jedzenie sprowadza się u mnie do wszamania czegokolwiek na szybko (jakiejś kanapki), byle tylko nie czuć głodu. Choć lubię jeść, a jeszcze bardziej lubię gotować (tylko niecodziennie bawię się w to), przede wszystkim potrawy ciężkostrawne. Chyba nie potrafiłabym żyć szczęśliwie bez mięsa, sosów, zup, sera, ziemniaków. Nie tykam raczej drobiu - nie przepadam. Z kolei ryby smażone i wędzone mogłabym jeść codziennie. Uwielbiam pasztety, nie znoszę kurczaków. Najlepsze obiady dla mnie - gulasze, zraziki wołowe, bitki w sosikach z ziemniaczkami, kaszą lub kopytkami. Pierogi - tylko ruskie z ogromna ilością podsmażonego boczku. Lubię warzywa w każdej postaci, nie jadam w ogóle owoców z wyjątkiem śliwek i melonów. Ze słodkości - wystarczy mi zwykła czekolada mleczna z orzeszkami; nie przepadam za tortami, ciastami, ciasteczkami, galaretkami, lodami. Czyli ogółem nic ciekawego. ;-)

      Do Maca zaglądam tylko po to, by zaskoczyć lubego jakimś hamburgerem, które akurat bardzo lubi. Ja wieki temu już przejadłam się tym, zresztą jak większością fast foodów.
      • sl-14 Re: Jedzenie 06.08.14, 19:41
        Też uwielbiam ruskie pierogi.:)
        • czoklitka Re: Jedzenie 10.08.14, 02:03
          aż bym sobie teraz takie zjadła.
          • sl-14 Re: Jedzenie 10.08.14, 20:33
            Za mną dzisiaj chodzą chleb ze smalcem i ogórki kiszone.:)
            • czoklitka Re: Jedzenie 10.08.14, 20:47
              :-) a co tam, zjedz sobie, jeśli masz pod ręką i nie trzymasz jakieś diety. też on ostatnio za mną on chodził, nawet poszłam do jakiejś knajpko-pizzerii tylko dlatego, że na przystawkę serwują tam pajdy ze smalcem, tylko potem nie dałam rady zjeść już tej pizzy.
              • sl-14 Re: Jedzenie 10.08.14, 20:50
                No właśnie nie mam, nadrabiam wędzonym łososiem.:)
                • czoklitka Re: Jedzenie 10.08.14, 21:03
                  o, też nieźle, nieźle. :-) na mnie czekają w lodowce koreczki śledziowe.
                  smalczyk jutro możesz sobie kupić.
                  • sl-14 Re: Jedzenie 13.08.14, 18:44
                    Jak się wybrałam do sklepu, to zdążyło mi już przejść.:)
                    • czoklitka Re: Jedzenie 14.08.14, 00:39
                      hej, więcej konsekwencji. ;-) ochota jeszcze nie wróciła?
                      • sl-14 Re: Jedzenie 15.08.14, 09:07
                        Nie, chyba przeszło. Przynajmniej wiem, że w ciąży nie jestem. :P
    • wersja_robocza Re: Jedzenie 13.08.14, 18:51
      Przyjemny wątek to się wpiszę. :cool: Lubię! I mam psi żołądek: mogę jeść wszystko. I niczego sobie nie odmawiam. Będę może to robić jak już będę stara i schorowana. ;)
    • liisa.valo Re: Jedzenie 15.08.14, 15:57
      Lubię jeść. Wolę zjeść mało, a coś dobrego niż najeść się paskudztw. Gotować też lubię, chociaż przyznaję, że jak jestem sama, to mi się nie chce i wolę coś na zimno, na szybko.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jedzenie 16.08.14, 18:31
        Podpisuję się pod wszystkim. Choć z paskudztw czasem lubię zjeść chipsy, najlepiej dużo;)
    • kino.mockba Re: Jedzenie 16.08.14, 15:05
      Uwielbiam jeść!
      Gotować gotuję, ale wolę jak ktoś mnie nakarmi. Piec nie umiem albo ten piekarnik jest jakiś do dupy.
      Wydaje mi się, że jem *w miarę* zdrowo, dużo warzyw (teraz wciągam kotleta z kalafiora z pomidorami), ale jak mnie dopadnie gastrofaza (przeważnie wieczorem, przeważnie po alkoholu), to zjadam każde dziadostwo, które sprzedają na mieście (byle bez padliny).

      Nie ma życia bez pomidorów, makaronu, czosnku i serów (nie kozich).
    • vandikia Re: Jedzenie 16.08.14, 18:53
      lubię jeść, celebrować posiłki i gotować
      z rzeczy, które chyba nigdy mi się nie znudzą i mogłabym jeść na okrągło: pierogi z kapustą i grzybami, rosół, placki ziemniaczane, domowy pasztet
      zupę traktuję jako absolutną konieczność w codziennym menu
      • sl-14 Re: Jedzenie 17.08.14, 11:09
        No widzisz, ja zupy lubię, ale rosół jest ostatnią na mojej liście.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka