06.08.14, 17:25
tyle z grubsza peemesów mam za sobą. w tym tez próbuje wywołać presję i wszystko układa się tak żeby kazdy zonk wyglądał jak spowodowany moją nieudolnością lub roztargnieniem. Ona najodpowiedzialniejsza i najpunktualniejsza i wszystko co namiesza swoją siłą namieszania jest super istotne. Nawet jak musi poczekać na mnie 5 minut a wcale się nie spóźniłem, to też wyrazi mi swojego focha. ostrzyć siekierę ?
Obserwuj wątek
    • molly_wither Re: 12x12 -18 06.08.14, 18:02
      Juz nie musisz mi odpisywac.
      Ten watek wszystko wyjasnia. Nigdy nie czekalam i nie bede czekala na faceta.

      paco_lopez napisał:

      > tyle z grubsza peemesów mam za sobą. w tym tez próbuje wywołać presję i wszystk
      > o układa się tak żeby kazdy zonk wyglądał jak spowodowany moją nieudolnością lu
      > b roztargnieniem. Ona najodpowiedzialniejsza i najpunktualniejsza i wszystko co
      > namiesza swoją siłą namieszania jest super istotne. Nawet jak musi poczekać na
      > mnie 5 minut a wcale się nie spóźniłem, to też wyrazi mi swojego focha. ostrzy
      > ć siekierę ?
      • paco_lopez ale odpiszę.... 06.08.14, 18:07
        wszyscy pewnie by z tobą chcieli mieć związek
      • stokrotka_a Re: 12x12 -18 06.08.14, 19:49
        molly_wither napisał(a):

        > Juz nie musisz mi odpisywac.
        > Ten watek wszystko wyjasnia. Nigdy nie czekalam i nie bede czekala na faceta.

        Opera mydlana ba forum? ;-)
    • berta-death Re: 12x12 -18 06.08.14, 19:00
      Już myślałam, że to kolejny matematyczny idiot test, na którym się wyłożę a to tylko o to chodzi:
      scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t1.0-9/10373716_409612039179708_5045835704169571765_n.jpg
      • mariuszg2 Re: 12x12 -18 06.08.14, 21:04
        lubię to...
    • stephanie.plum Re: 12x12 -18 06.08.14, 19:36
      nie ostrz, w końcu przejdzie samo.

      co do matematyki, to chyba nie dostaje się okresu (a więc i pms-u) bęc równo miesiąc po porodzie?
      • paco_lopez Re: 12x12 -18 06.08.14, 20:57
        teraz widzę, że rzeczywiście ma sporo kwasu ta mojaboginii, u niej w dynastii niedawno zmarła królowa matka. sporo jej to bruździ. w końcu dociera do niej, że się zagotowała, a do mnie , że jej przejdzie. grunt, że ja już wyszedłem z chmury zblazowania i zgorzknienia. to co było u mnie od października, tez można nazwać jakimś skrótem.
        • mariuszg2 Re: 12x12 -18 06.08.14, 21:03
          jak ja Ci zazdroszczę!...moja teściowa jeszcze żyje...i nic nie wskazuje że zejdzie...
          • paco_lopez Re: 12x12 -18 07.08.14, 21:52
            to nie teściowa, to matka teściowej. jak to piszę to sie orientuje, ze na teściowe w skrócie powinno sie mówić tesco. czyli mariusz twoja tesco żyje i doprowadza Cię do szajby.
            • mariuszg2 Re: 12x12 -18 07.08.14, 22:03
              >czyli mariusz twoja tesco żyje i doprowa
              > dza Cię do szajby.

              od kiedy w biedrze można kartą płacić nabrałem dystansu....kwalitet auf lidel mnie onieśmiela..... pomidory z targu są git a na jabłka pojadę na Białoruś....mam już pomysł na urlaub mit familien ale ales Zimmer occupied...wezmne namiot i pokaże dzieciom, że Milka to nie krowa i ze w Szwejz to tylko Alpen som a mleko tylko od mućki....
    • znana.jako.ggigus nie wierzę w pmsy 06.08.14, 22:01
      Można mieć raz napięcie, innym razem kłopoty, a trzecim razem zwyczają chandrę. Kobiety to ludzie, a nie niewolniczki hormonów, dyktującym otoczeniu warunki.
      Cykle są różne. A może wymówka na kłopoty albo na zwyczajny brak hamulców i kagańca dla samej siebie. Jakiś wrocławski rabin przedwojenny mawiał, że każdy ma Bogu pokazać 10 min. dziennie prawdziwą i smutną twarz, a przez resztę dnia ma być uśmiech.
    • best.yjka Re: 12x12 -18 06.08.14, 22:24
      https://pickmeup.pl/sites/default/files/styles/full-page/public/field/image/pms%20pick%20me%20up_0.jpg?itok=LxcCYkYT
    • czoklitka Re: 12x12 -18 06.08.14, 23:56
      >ostrzyć siekierę ?

      ja bym ostrzyła.
    • leptosom Re: 12x12 -18 07.08.14, 00:01
      126 ojp. weszło w nawyk. trzeba mieć charakter, aby to znosić.
    • varia1 Re: 12x12 -18 07.08.14, 13:08
      12 lat związku i dwoje dzieci, i jeszcze cię wkurzają "fochy"?

      • paco_lopez Re: 12x12 -18 07.08.14, 21:49
        a co powinny mi robić fochy ?? cieszyć ?? przecież jak się będę wtedy cieszył, to ona pomyśli , że mam w tyle jej fundamentalne kwestie. a to chyba tez niedobrze.
        • czoklitka Re: 12x12 -18 08.08.14, 11:59
          A żonka przynajmniej potrafi przeprosić za te jej "trzaski"? Jeśli tak, to jeszcze można fochy zignorować, jeśli nie - to ja bym ostrzyła. Nawet już wieki temu bym naostrzyła.
          • paco_lopez Re: 12x12 -18 08.08.14, 19:41
            po godzinie potrafię jej powiedzieć co mnie denerwuje w jej zachowaniu i ona bastuje. przeprosinach mi nie zależy. w sumie nie ważne o co się kto nabuzuje. chodzi o to żeby mieć świadomość, że każde nabuzowanie to jakaś psychoza.
            • czoklitka Re: 12x12 -18 08.08.14, 23:29
              nie wiem, jak Ty, nie chcę się wtrącać w Twoje pożycie, ale u mnie, gdy ktokolwiek wyładowywał na mnie swoje emocje, został natychmiast przywoływany do pionu. Nie potrafiłam i nie potrafię zignorować takich zachowań, jak również ich tłumaczyć, że to jest chwilowa emocjonalna niedyspozycja, którą należałoby z jakichś tam przyczyn (bo niby co mnie obchodzą jakieś przyczyny) wytłumaczyć i wybaczyć. Zatem, samej staram się (piszę serio) nie atakować w cięższych momentach niewinnych osób, ale i życzę sobie wykazania się takim samym zachowaniem względem mnie.
        • varia1 Re: 12x12 -18 08.08.14, 17:07
          no ja myślałam, że się mógłbyś już nieco uodpornić;)
          • paco_lopez Re: 12x12 -18 08.08.14, 19:34
            obawiam się , że uodpornienie się całkowite może spowodować eskalację pewnych zachowań. nie jestem niestety buddystą i nie ufam tym , którzy twierdzą iż irytacja jest tylko i wyłącznie problemem zirytowanego. co mam w sobie projektować kiedy ktoś jest na mnie wkurzony mimo, że się nie spóźniłem.
    • zajonc.o.poranku Re: 12x12 -18 07.08.14, 18:36
      Jak sobie radzić z PMS-em. Nie dziękuj.

      dziurawyworek.blogspot.com/2008/09/jak-przezyc-z-kobieta-kurs-dla-opornych.html
    • piataziuta Re: 12x12 -18 08.08.14, 11:53
      Ja mam pmsa a muszę udawać, że nie mam i znosić pmsy innych, bo pms do kwadratu=niskie obroty firmy.
      I kto ma gorzej? :P
    • anna_sla panowie 08.08.14, 11:58
      naprawdę aż tak wiele kobiet aż tak.. nie wiem jak to określić.. szaleje jak ma PMS? A może to nie PMS? Nie mogę w to uwierzyć jakoś, a może PMSem nazywacie wszystkie nerwowe zachowania partnerki? A może takie zachowania to normalka tylko te w okolicach okresu nazywacie PMSem? Jestem chyba z innej gliny, nie rozumiem tego. Ja jestem znowusz bardziej kochliwa wtedy, osaczam swojego zbyt wielką miłością ;), ale też ucieka, bo za dużo słodyczy też nie zdrowe :D. Z kilka razy w życiu może mi się zdarzyło wybuchnąć jakkolwiek w tym okresie, gdy wyjątkowo źle się czułam. Na ogół gdy mi źle podczas PMSu to się odcinam i zajmuję uprzyjemnianiem sobie tych chwil.

      A Wy kobitki forumowe?
      • czoklitka Re: panowie 08.08.14, 12:03
        > A Wy kobitki forumowe?

        No właśnie, u mnie też nie ma szaleństw. Ostatnio tylko w trakcie okresu spoliczkowałam monitor, tak że spadł za biurko. No ale to przez Windowsa.
        • anna_sla Re: panowie 08.08.14, 12:13
          > No ale to przez Windowsa.

          :D:D:D winny musi być :D. Monitor przeżył? :)
          • czoklitka Re: panowie 08.08.14, 12:33
            Nie wiem, jeszcze nie sprawdzałam. Wyłączyłam go wtedy z prądu i tak sobie do teraz stoi, a ja się boję. Przerzuciłam się na laptop.
            Ale, mówiąc poważniej, ja też nie rozumiem tej nagonki na PMS. U mnie w tym czasie na ogół przebiega wszystko bez większych zarzutów. Jedyne, co jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, to własnie materia nieożywiona i nie ma to nic wspólnego z czasem okresu. Więc jej obrywa się, gdy czymś podpadnie. Na innych gniewu staram się nie przerzucać i w czasie furii na ogół mówię "nie wchodź tutaj".
            • anna_sla Re: panowie 08.08.14, 12:41
              > gniewu staram się nie przerzucać i w czasie furii na ogół mówię "nie wchodź tutaj".

              o to to..

              > Ale, mówiąc poważniej, ja też nie rozumiem tej nagonki na PMS.

              przekonałam się kiedyś na przykładzie mojego faceta, że on potrafi często nazwać PMSem jakiś mój wybuch, który był efektem jakichś tam jego niedociągnięć, na co najmniej tydzień przed okresem! Ja jestem wybuchowa z charakteru, a on ideałem też nie jest i wybuchy się zdarzają, ale nie z powodu hormonów czy czego tam jeszcze, tylko jego zaniedbań, tylko kto by się tam przejmował, co nie? ;) Lepiej zwalić winę na PMS
              • czoklitka Re: panowie 08.08.14, 17:07
                >tylko kto by się tam przejmował, co nie? ;)

                Ja bym się przejęła. ;-( Oj, doigrałby się szybciutko przy próbie zasłonięcia swojej wszelkiej niefrasobliwości moim PMSem!
              • czoklitka Re: panowie 08.08.14, 19:56
                ależ ja się nie znam - myślałam, ze PMS to jest okres,a okazuje się, że jednak nie. Wątas się do czegoś przydał. I tak nie bywam w czasie pmsu jakaś szczególnie szaleńcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka