Dodaj do ulubionych

Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia?

07.10.14, 11:49
bo z dziecka pono nie można, a przynajmniej nie należy.
tak przeczytałam w wątku sąsiednim, co mną wstrząsło.
do głębi.

macie jakiś sens? albo bezsens w przypadku buntowników?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 11:56
      można jeszcze hejtować w internecie. Kiedyś się nie dało, ale można było wywozić zbereźnice na gnoju albo palić na stosie koty wraz z właścicielkami.
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:04
        to właśnie ja. hejter skejter wypisz wyrysuj;)
        ale szukam czegoś nowego. inspiracji jakiejś.
    • liisa.valo Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 11:58
      Właśnie przez Ciebie zdałam sobie sprawę, że nie mam sensu w życiu :)
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:02
        przepraszam, a przepisywanie starego numeru do nowych telefonów to też może być sens.
        chociaż faktycznie niewielki;)
        • liisa.valo Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:05
          Wczoraj wykasowałam :) Nawet to sobie odebrałam.
          • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:06
            czyli poszłaś w ascezę.
            nie przejmuj się, długo nie wytrzymasz :)
            • liisa.valo Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:10
              Nie poszłam w ascezę. Zaczęłam spotykać się z kimś na zasadzie czasoumilacza. Tylko, że jako jest to niezobowiązująco, to nie mogę z tego uczynić sensu życia, rozumiesz?
              • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:31
                no tak o odbieraniu było, to myślałam, że asceza, a tu wręcz przeciwnie. chyba się przejdę po glukozę. albo tlen.
                • liisa.valo Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:37
                  glukozę. Dożylnie.
              • soulshuntr Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:26
                NIe mozesz zrobic sensu zycia ze spotykania sie z czasoumilaczami? To calkiem sensowny sens.
                • liisa.valo Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 21:11
                  Mówisz?
                  Może i tak.
    • mazgalis Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:22
      Wnuki, kościół, lepienie pierogów.

      Któreś powinno zadziałać.
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:29
        a co z tego wypróbowałeś?
        • mazgalis Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:33
          A czy ja mówię, że znajszłem sens?
          • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:48
            a czy kto o to pytał? pytał, czemu polecał, więc niech odpowiada, albo znowu dostanie szlauch.
            • mazgalis Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:07
              Przeczytał w WO. Że jak kobietą odchodzi seks, to odnajdują sens. 'naczy w powyższej triadzie.

              Ale wcześniej precz popędy popędzić. Muszą, albo trzeba.

              Sens później nadchodzi.
              • mazgalis PS. 07.10.14, 13:08
                Who's szlauch? =O
                • six_a Re: PS. 07.10.14, 13:14
                  sie głupoty czyta o pierogach, to potem tak jest.

                  it rubs the lotion on its skin or else it gets the hose again...
                  • mazgalis Re: PS. 07.10.14, 13:27
                    six_a napisała:

                    > it rubs the lotion on its skin or else it gets the hose again...

                    Zawsze wiedziałę, że coś sprzedajesz. :P
              • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:16
                > Przeczytał w WO. Że jak kobietą odchodzi seks, to odnajdują sens

                tak, bo przedtem to u kobiet takim największym sensem życia jest właśnie seks.
                chyba bałwana se ulepię w takim razie. pierogi niestety nie przejdą, sory.
    • piataziuta Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:27
      W okresie buntu faktycznie miałam takie poczucie bezsensu życia, że aż mnie to bawiło i przez to dużo radości czerpałam z dnia powszedniego.
      Niestety cofam się w rozwoju i moje zdolności adaptacyjne są coraz gorsze, w związku z tym sens wyłonił mi się póki co jeden: przetrwać.
      Jeszcze nie wiem po co, ale przełożę zastanawianie się nad tym na później, bo nie jestem jeszcze gotowa na przyjęcie do wiadomości odpowiedzi na to pytanie
      • mazgalis Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:12
        piataziuta napisała:

        > W okresie buntu faktycznie miałam takie poczucie bezsensu życia, że aż mnie to
        > bawiło i przez to dużo radości czerpałam z dnia powszedniego.

        Okres buntu i jednocześnie taki dystans do własnej siebie? Wyrafinowane, zasadniczo. :)
        • piataziuta Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 14:11
          też mnie to dziwi

    • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:32
      Ja jestem chodzącym sensem życia dla samej siebie, więc sens zawsze mam pod ręką. ;-)
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:34
        nie możesz być sensem sensu, to bez sensu jest.
        • mazgalis Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:36
          Bez bezsensu niczym sens. :P
        • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:37
          Bez sensu to jest szukanie sensu tam, gdzie go nie ma. A przecież sens jest tam, gdzie najciemniej, czyli pod latarnią.
          • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:49
            a gdzie go nie ma? tego sensu znaczy?
            • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:56
              Tam gdzie większość dorosłych go szuka.
              • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:01
                zdefiniuj dorosłość i większość oraz szukanie.
                • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:04
                  Za tydzień, dobrze? Jeśli nie zapomnę.
                  • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:17
                    o ziemkiewiczu nie dajesz rady zapomnieć czy tam biskupach, to i to zapamiętasz. tak że czekam.
                    • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 14:21
                      Ziemkiewicz i biskupi dbają o przypominanie się. Ty tez się przypomnij.
                      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:08
                        oni by poszli raz, dwa w zapomnienie, gdyby nie użyteczni propagatorzy tych gópot. tak że ten.
                        • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 22:05
                          Poszliby, gdyby nie miliony owieczek, które połykają "mądrości" swoich guru z rozdziawionymi ustami, a potem powtarzają je i postępują, jak guru przekazał.
    • varia1 Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 12:39
      z dziecka nie można, albo jak mówisz, nie należy
      ale z bycia matką już można, bo to moje bycie matką :)
      na razie, dopóki młode jeszcze młode to mój sens życia, żeby je do dorosłości przygotować i w miarę możliwości usamodzielnić - broń Boże trzymać parasol i wyręczać
      bo jak już będą samodzielne i dorosłe to wtedy sensem mojego życia będzie latanie i wszelkie formy aktywności ekstremalnej w powietrzu, na razie to trochę ryzykowne hobby
    • babciajadzienka Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:31
      Sensem zycia jest dla mnie Rodzina, tradycja, praca, zdrowe madre zycie. Jasne, ze priorytety sie zmienialy z wiekiem. To jest tak jaka muzyke lubisz. Coraz to inna.
    • paco_lopez Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 13:35
      jak to z dziecka nie można zrobić sensu życia ?? Mnie tych moich dwóch czortów nadaje jak cholera. troche kabaretu, troche obozu dla nieletnich o łagodnym rygorze. no ico jeszcze ; jak policze że w robocie dobrze rok się zakończy i coniektórym będę mógł pokazać sierodkowy palec. a poza tym w piątek charatamy w gaue na szanajcy. musze wreszcie gola strzelić, bo sie żem zablokował i zadekował na obronie .
    • mariuszg2 z 1kg cukru, 4 ltr wody i 10g drożdży nt 07.10.14, 13:48

      • maly.jasio badz patriota, hloopcze, 07.10.14, 14:58
        przy obecnym nadmiarze jablek - trzeba zareagowac pozytywnie na slowa (bylego jusz) Premiera:

        robisz Jabola (dla niekumatych : - vino z jablek) i destylujesz.
        - wychodzi pyszna gorzalka owocowa.

        viem - bo znam.
        • mariuszg2 Re: badz patriota, hloopcze, 07.10.14, 15:25
          maly.jasio napisał:

          > - wychodzi pyszna gorzalka owocowa.

          czyli cydr mocnoprocentowy - coś dla Pań!
          To ma sens!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 14:40
      Och, to proste.

      Sensem życia jest to co wpisujesz w CV w rubryce zainteresowania.

      Czyli wiesz - gotowanie, podróże, itp itd...
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 18:32
        > Sensem życia jest to co wpisujesz w CV w rubryce zainteresowania.
        ominęłam ten niewygodny punkt zwierzeń.
    • maly.jasio Duza dziewczynka jestes, Sissi, 07.10.14, 14:53
      a nadal trza Cie rozumu uczyc.

      sens zycia polega na zapewnieniu sobie stalego doplywu gotowki
      i zapewnieniu sobie mozliwosci nicnierobienia.

      a gdy te dwie powyzsze wartosci juz sie osiongnie
      - to wtedy mozna robic cokolviek.
      niekoniecznie z sensem.
      moze byc i bez.
      • bialeem Re: Duza dziewczynka jestes, Sissi, 07.10.14, 17:40
        o to to to!
      • six_a Re: Duza dziewczynka jestes, Sissi, 07.10.14, 18:38
        akurat tak się pechowo składa, że jestem mała.
        ale przynajmniej bliżej do ziemi i ciężej się potłuc.
        tak? a u ciebie szklanka ciągle pusta i tylko ta kasa kasa i kasa.
        • maly.jasio jest jeszcze gorzej, Sissi, 09.10.14, 14:23
          six_a napisała:
          a u ciebie szklanka ciągle pusta i tylko ta kasa kasa i kasa.

          jest jeszcze gorzej, Sissi.
          u mnie szklanka (jak to w polityce) w polowie pusta, a w polowie pelna.
          a cierpie z zupelnie innego powodu: - ze seksu (tak jak kasy) nie da sie prze-polowic.
    • stephanie.plum Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 15:07
      dla mnie istnieje tylko jedna rzecz, dająca pełne i przepotężne uczucie, że moje życie nie jest bez sensu.

      kiedy świeci księżyc w pełni, lub w okolicach - przepłynąć się nago w jakimś akwenie.
      księżyc musi (sic!) odbijać się w wodzie.

      akwen im dzikszy, tym lepiej, ale kanał w Wilanowie też się kiedyś nadał.

      jeśli to zrobię, pytania o sens życia przestają mnie dręczyć przez kolejny ...miesiąc.
      jeśli akweny są skute lodem, wystarczy spacer o północy.

      dziękuję za uwagę!
      :~D
      • alpepe Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 15:27
        namiętna czytelniczka Astrid Lindgren, jak mniemam? Emil też pływał z parobkiem w jeziorze. Obaj nago, a księżyc odbijał się w wodzie.
      • berta-death Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 16:58
        Stefka, znaczy pływałaś na golasa po wilanowskim kanale? A to było w czasach sprzed wszechobecnego monitoringu czy już po?
        • stephanie.plum Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:29
          no więc pałac już stał,
          ale apartamentowce nie. było to z 10 lat temu.
          dałam nura z lesistego, morysińskiego brzegu, i nawet sobie wyszłam na to eleganckie, parkowe nabrzeże z rzeźbami.

          nimfa błotna

          :~)
      • piataziuta Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 09.10.14, 14:36
        >dla mnie istnieje tylko jedna rzecz, dająca pełne i przepotężne uczucie, że moje życie nie jest bez sensu.

        >kiedy świeci księżyc w pełni, lub w okolicach - przepłynąć się nago w jakimś akwenie.
        >księżyc musi (sic!) odbijać się w wodzie.

        dwa lata temu, w świetle księżyca i wewnętrznego blasku od wina kąpałam się w wiśle
        ale jakoś nie czuję powodu do dumy ani poczucia sensu z tego powodu :P
    • berta-death Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 16:55
      Z samorozwoju, tak najbezpieczniej. Przynajmniej dla otoczenia.
      Bo sens życia z dzieci i macierzyństwa, to tak wygląda:
      kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/niszczy-mnie-toksyczna-matka/lqhdd
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 18:35
        życie takie smutne.
        że nie doczytałam nawet do połowy.
    • bialeem Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 17:39
      Z wina (cudowny alkoholizm)
      z grania w głupie gry
      z dobrego żarcia
      podróży
      No. To tyle.
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:46
        wino ostatecznie może być.
        :)
    • sl-14 Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 18:48
      A musi być jeden? Bo trochę kicha, jeśli zabraknie - wtedy życie bez sensu?
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:03
        można i milion mieć, a pewnego niepięknego dnia...
        ciach.
        i po ptokach.
        • sl-14 Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:25
          W takim układzie lepiej nie mieć żadnego, bo ciach. :)
          • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:54
            egzakli:)
    • soulshuntr Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:36
      Sens zycia mozna zrobic z papieru, duzej ilosci papieru, mozna z betonu albo ze stali.
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:22
        dawaj rób, a ja to obejrzę.
    • straszny.upal Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:43
      Czy to "nie można a przynajmniej nie należy" to parafraza z Opium w Rosole może? Jeśli nie to sory.
      A co do sensu, to mysle, ze skupienie sie na jednej dziedzinie jest ryzykowne, bo ona moze zawsze sie zawalic, i co wtedy. Najlepiej miec rozne dziedziny, wartosci, odskocznie. Rownowage warto zachowac.
      • soulshuntr Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:50
        Aaaaa tam pierdzielisz. Dajmy na to taki Zelichowski. Chlop se zalozyl, ze jego sensem zycia jest bycie poslem. I sie skupil na jednej dziedzinie i prosz, 30 lat czyma sie tego sensu zycia.
        • straszny.upal Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:53
          JEdnemu sie uda, innemu nie. Ja tam wole miec rezerwy rozne.
          • soulshuntr Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:54
            to jak sie nie uda, to wtedy sensem zycia mozna zrobic roztrzasanie dlaczego sie nie udalo.
            • straszny.upal Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:02
              Mnie by sie nie chcialo rozstrzasac, zycie za krotkie, trzeba do przodu :)
      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:58
        nieee, to stąd: forum.gazeta.pl/forum/w,16,154920347,155014941,Re_Jakz_tego_wyjsc_.html?wv.x=2

        czytałam musierowicz, nawet z przyjemnością, ale nie taką, żeby po latach cytaty parafrazować.
        równowagi to ja mam nawet w nadmiarze. co też bywa męczące.
    • margarytka.margarytka Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 19:58
      noooo moim sensem jest właśnie dorastająca córcia i mąż więcej sensów nie potrzebuję bo i po co
    • nudzimisie_strasznie Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:44
      To sobie puszczam jak mnie nachodzi na roztrząsanie sensu.

      • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:50
        aaaawww cudne, byłam na ich koncercie w jakimś 96 chyba w medyku:)
        ale i tak najbardziej skłaniam się ku wersji:

        • nudzimisie_strasznie Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 20:55
          Ahaha, to miałam dać w następnym rzucie, że jak "huśtawki" nie pomogą, to wtedy jest z tego samego źródełka jeszcze lepsze podsumowanie sensu :D

          Nie byłam na koncercie, ale bardzo bym chciała, szczególnie w 96, bo wtedy to jakoś tak wszytko bardziej było z sensem ;)
          • six_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 21:09
            o pani, pani nie wie, jak pani brakuje:)
            • nudzimisie_strasznie Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 21:35
              Kurcze, kurcze, kurcze. Pani nie wie, jak mi brak.
    • vandikia Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 07.10.14, 21:22
      moim sensem jest codzienna rutyna, którą uwielbiam, bo teraz, to więcej złych niż dobrych rzeczy ją przerywa, więcej choruje, umiera itd. niż się rodzi i żeni w moim otoczeniu, więc dobra rutyna jest moim sensem
      ciepła zupa zjedzona przy Klanie, spacer po mieście/ po wsi też, posiedzenie z moją babcią na ławce we wczesnojesiennym słońcu, sens jest nie ma co
      ale do dzieci też kiedyś dojdę, nawet jak nie należy w tym sensu upatrywać :>
    • anna_sla Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 08.10.14, 08:52
      ze wszystkiego można zrobić sens życia i wszystkie ważne, skoro są sensem życia dla kogoś. Dla jednych to praca, dla drugich podróże, gospodarka rolna, niezależność, dzieci, hobby itd.. nie docierają do mnie żadne wzmianki, że to czy owo nie może nim być.

      Ja nie wiem co jest sensem mojego życia, bo czuję się bezsensu. Wiem jedynie, że muszę żyć, bo mam kilka takich osobników tu, którym bardzo ale to bardzo na mnie zależy i potrzebują mnie i być muszę. A pustkę wypełniam czymkolwiek
      • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 08.10.14, 13:58
        anna_sla napisała:

        > Ja nie wiem co jest sensem mojego życia, bo czuję się bezsensu.

        Przyjmij i przekonaj samą siebie, że to ty jesteś sensem swojego życia, a poczujesz jak wypełnia się twoja pustka. :-)
        • straszny.upal Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 08.10.14, 14:16
          brzmi jak belkot jakiegos terapeuty
          • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 08.10.14, 16:37
            Nie odpowiadam za to, jak to dla ciebie brzmi, ale rzeczą oczywistą dla mnie jest szukanie sensu życia w sobie, a nie na zewnątrz, nie w czymś lub kimś innym. To banalna i oczywista prawda, ale dla kogoś, komu najciemniej jest pod latarnią, może ona wydawać się bełkotem.
            • straszny.upal Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 08.10.14, 17:00
              Po co te nadinterpretacje? Napisalas w terapeutycznym stylu, to skomentowalam, nie musisz od razu usilowac uprawiac wycieczek osobistych :)
              • stokrotka_a Re: Ejnoooo, to z czego można zrobić sens życia? 08.10.14, 18:47
                straszny.upal napisał(a):

                > Po co te nadinterpretacje?

                To samo mogłabym napisać. :-)

                > Napisalas w terapeutycznym stylu, to skomentowalam,
                > nie musisz od razu usilowac uprawiac wycieczek osobistych :)

                No popatrz, nie sądziłam, że to styl terapeutyczny, ale skoro tak twierdzisz, to musisz mieć rację. ;-) Ale to nie było usiłowanie uprawiania wycieczek, tylko opinia na temat opinii. :-)
    • po-trafie Szczęście 09.10.14, 07:46
      Nie jestem religijna, więc musiałam sobie sama jakąś filozofię życiową wykuć. Wyszło mi, że żyję dla szczęścia: po to, zeby szczęścia doświadczać, żeby je oglądać, żeby je dzielić i współdzielić.
      Jakbym miała dzisiaj zginąć, to żałowałabym tego, że już dłużej nie będę szczęśliwa.
      Jakbym dowiedziała się o jakiejś swojej ciężkiej, przynoszącej śmierć szybko chorobie, to pytałabym się: czy dni były dobrze przeżyte? czy byłam szczęśliwa, czy ludzie, na których miałam wpływ, byli dzięki mnie trochę szczęśliwsi?

      Tak się w sumie wszystko dookoła tego szczęścia kręci :-)
      • maly.jasio Rozumiem, ze 09.10.14, 14:25
        po-trafie napisała:
        że żyję dla szczęścia: po to, zeby szczęścia doświadczać..., żeby je dzielić i współdzielić.


        rozumiem, ze to taki hedonizm, przyprawiony dla niepoznaki odrobina altruizmu ?
        • mariuszg2 Re: Rozumiem, ze 09.10.14, 15:41
          > rozumiem, ze to taki hedonizm, przyprawiony dla niepoznaki odrobina altruizmu ?

          taka czekolada z bakaliami...

          albo cuttlefish z mountai!
        • po-trafie Re: Rozumiem, ze 09.10.14, 15:50
          Ano tak. Dla mnie sie sprawdza, ale to chyba osobisty wybor kazdego czlowieka
          • maly.jasio nie przejmuj sie :) 09.10.14, 16:06
            to byla ironia z odrobina autoironii...

            to wybor b. czesty, jesli nie naczestszy...

            - wrecz trywialny.

            PS. moj tez.
      • fuzja_jadrowa Re: Szczęście 09.10.14, 16:07
        > Wyszło mi, że żyję dla szczęścia: po to, zeby szczęścia doświadczać, żeby je oglądać, żeby je dzielić i współdzielić.

        Twoja odpowiedź, to taki trochę brak odpowiedzi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie żyje dla nieszczęścia. Pytanie, co (oprócz oglądania szczęścia innych) sprawia, że tego szczęścia doświadczasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka