Dodaj do ulubionych

"kobiece dni" a praca

18.02.15, 12:22
Jak radzicie sobie w pracy w trakcie okresu? Oczywiście nie chodzi mi o higienę, ale o dolegliwości głównie. Ja np. miewam bardzo silne bóle brzucha i nie zawsze pomagają na to tabletki, a nawet jeśli to bywa tak, że np. zanim zadziałają to godzinę siedzę i nie jestem po prostu w stanie wykonywać swoich obowiązków, dopiero kiedy ból zelżeje to cokolwiek mogę zrobić, ale i tak nie jest to komfortowe. Prawdę mówiąc najchętniej bym w takie dni zostawała w domu i czasem to robię jeśli mogę, ale nie zawsze jest to możliwe... Bywało, że się zwalniałam z powodu złego samopoczucia, ale szef krzywo patrzy trochę. I tak zawsze przed okresem zastanawiam się czy tym razem dopadnie mnie w pracy czy nie...
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 13:09
      jemy rurki wypchane śmietaną
      czym maskujemy zapach śledzia
      • mariuszg2 Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 13:18
        rurki z śledziem? mniami.... jak znalazł na środę popielcową
      • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 13:46
        smacznego zatem ;)
    • hateuall Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 13:31
      Jesteś jakaś przestarzała.

      Teraz kobiety nie mają "kobiecych dni" (cokolwiek to znaczy) a już na pewno ich objawów, bo jest równouprawnienie, kobiety są równe mężczyznom a na dodatek większość i tak conajmniej z 5 razy lepsza.
      • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 13:47
        spoko :D przetłumaczę to swojej macicy :D nie wpadłam na to, że to takie proste ;)
        • miau.weglowy Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 13:52
          idz do lekarza
          • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 14:59
            z czym mam iść do lekarza? z bólami kobiecymi? jedyne czym mógłby mi zaradzić to zapłodnieniem, a za taką metodę podziękuję ;)
            chyba, że co miesiąc mam latać po l4? też niekoniecznie mi się widzi ;)
            • miau.weglowy Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 15:28
              a to z tym sie nie chodzi, zeby znalezc przyczyne?
              a to przepraszam
              to idz do znachora moze
            • mendigo Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 16:11
              Jeśli te bóle są tak silne, że nie możesz funkcjonować, to raczej nie jest to normalne. Nie jestem lekarzem, ale znam kilka kobiet i żadna nie zwija się z bólu i nie robi się chora od okresu, więc może dowiedz się, czy podłoże tych dolegliwości nie jest aby patologiczne.
              • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 08:53
                No popatrz, a ja znam co najmniej kilka, w tym siebie, totalnie cierpiących podczas okresu i lekarze rozkładają ręce, badania nie wykazują żadnych przyczyn.
                • coffei.na bo kobieta..... 19.02.15, 09:37
                  jest jak pomarańcze w tesco..."do tego nie wleziesz"

                • miau.weglowy Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 09:55
                  no wlasnie; LEKARZE, czyli jednak bylas, i to nie u jednego
                  a panna wyzej tam placze ze boli, ale zamiast isc do lekarza to forum pyta
                  • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 09:58
                    Ja nigdzie nie widziałam info, że nie była, a z samego braku informacji takiego wniosku wysnuć nie można. Może nie "zamiast", a "obok", dr Google i forum są w końcu najlepszymi doradcami ;)
                    • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:19
                      Bo najlepiej to sobie dośpiewać i dogadać byle dogryźć, co? :> byłam u kilku ginekologów, bóle miesiączkowe są zupełnie normalne - skurcze są po to, żeby organizm mógł się pozbyć wszystkiego i oczyścić i różnie kobiety to odczuwają i znoszą... nigdzie nie napisałam, że nie mogę wtedy funkcjonować, ale jest mi zwyczajnie ciężko, bo boli i tyle, aczkolwiek znam niejedną kobietę które znoszą to jeszcze gorzej ode mnie. Fizjologia jest przyczyną, do tego nie trzeba lekarza, żeby to wiedziec tylko trochę podstaw anatomii.
                      • miau.weglowy ja to napisalam czy ty? 19.02.15, 10:48
                        'z czym mam iść do lekarza? z bólami kobiecymi?'
                        • anikssa Re: ja to napisalam czy ty? 19.02.15, 12:40
                          no to, że byłam u ginekologów to chyba normalne, rozmawiałam z nimi też o bólach bo to normalny etap wywiadu lekarskiego, nie chodziłam dlatego, że boli :>
                      • mendigo Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 12:36
                        Napisałaś, że zwalniasz się z pracy, jeśli możesz, a ból uniemożliwia ci działanie. Jeśli to nie jest zakłócenie normalnego funkcjonowania, co by nim było? Zresztą mało mnie to. Nara.
                        • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 12:44
                          no ok, jest to chwilowe zakłócenie, ale bez przesady, gdybym pół dnia w łózku z tego powodu musiała leżeć to już byłoby nie halo :>
                • fuzja-jadrowa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 14:16
                  > No popatrz, a ja znam co najmniej kilka, w tym siebie, totalnie cierpiących podczas okresu i lekarze rozkładają ręce, badania nie wykazują żadnych przyczyn.

                  Też znam takie kobiety. Czasem wystarczy stres, który ma wpływ np. na produkcję prostaglandyn. A jako stres organizm może odbierać wiele różnych rzeczy, w tym zmianę dotychczasowych nawyków.

                  U mnie zbyt nagłe i intensywne uprawianie sportu miało na to wpływ. Do tej pory staram się nie wprowadzać nowych ćwiczeń czy aktywności zbyt gwałtownie.

                  Wiele kobiet ma też tyłozgięcie macicy, co może mieć wpływ na bolesność. A tyłozgięcia, jak wiadomo, nie leczy się.

                  Plus kwestia indywidualnego odczuwania bólu. Mnie jak boli w okolicach krzyża, to przeżyję. Ale każdy skurcz z przodu kompletnie mnie osłabia.
              • martadyna Re: "kobiece dni" a praca 20.02.15, 08:36
                Mi tez sie wydaje ze takie bole nie sa normalne- ale ginekolodzy u ktorych bylam (nawet prywatnie!) uwazaja ze- cytuje: "widocznie tak juz mam" I "moze pomyslec o dziecku"? A z wiekiem u mnie coraz gorzej z okresem, doslownie- potrafi mnie rzucic na podloge- pozycja nawet siedzaca jest niemozliwa. Ogolnie- jestem odporna na bol, I jestem wsciekla na wlasne cialo ze robi mi takie numery po 30! I co mam powiedziec w pracy- Przepraszam, dzis jestem niedysponowana?- jak na WFie w lyceum?
                Nie chce wyszukiwac sobie chorob w necie, ale mi sie wydaje to nienormalne...
                • vandikia Re: "kobiece dni" a praca 20.02.15, 20:37
                  ja słyszałam "to normalne", "po urodzeniu zmaleją", "co pani wie o bólu skoro nie rodziła" czyli klasyk taki, ostatnie "co pani wie o bólu" powiedziane było prawie krzykiem

                  badań setki, usg, macanko, wszystko, dopiero na laparoskopii wyszło szydło z worka, oczywiście jak ktoś nie ma potrzeby to nie polecam, bo to jednak wejście do brzucha, ja miałam laparoskopię z innego powodu i moja choroba po prostu przypadkiem się ujawniła, z drugiej strony wykonuje się też laparoskopie tzw. wglądowe, wprowadzają sprzęt tylko jednym małym nacięciem i skoro komuś bóle zaburzają nie tylko komfort życia ale uniemożliwiają mu normalne funkcjonowanie, w tym chodzenie do pracy, to może warto taką opcję też rozważyć

    • vandikia Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 14:04
      miałam możliwość pracy z domu, teraz też nie byłoby z tym problemu, na szczęście takie bóle na granicy wytrzymałości są dla mnie już tylko niemiłym wspomnieniem

      mogę Ci polecić jeśli siedzisz przy biurku byś zakładała obszerny sweter, do małej plastikowej butelki nalewała bardzo ciepłą wodę, rozsuwała suwak w spodniach i tam można ułożyć butelkę, plus 2x Solpadeine (bez recepty w aptece) odrazu gdy łapie Cię ból nie czekasz aż się rozwinie,

      przetestowałam wiele środków przeciwbólowych, ten działał cuda w b krótkim czasie
      • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 14:54
        dzięki :) zamiast butelki zazwyczaj używam kubka z gorącą herbatą/wodą, to nie to samo co termofor, ale lepsze to niż nic ;) i spróbuję tych tabletek, bo do tej pory zawsze na ibupromie jechałam, one mają w sobie cos rozkurczowego?
        • florina4 Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 15:23
          Proponuję panadol Femina, wziąć jak czujesz, że coś ci zaczyna dolegać a nie jak już boli. Można wziąć dzień wcześniej. Działa przeciwbólowo i rozkurczowo.
        • vandikia Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 18:59
          tabletki to paracetamol+kofeina+kodeina myślę, że głównie kodeina daje tak dobry efekt
          dla mnie były milion razy lepsze niż ketonal, po którym czułam się jak flak, bolała mnie później głowa i miałam zrujnowany żołądek i o dziwo działały również szybciej niż ketonal

          dentysta po wyrwaniu zęba też polecał mi solp. właśnie zamiast silniejszych leków

          a butelka z ciepłą wodą jest chyba lepsza, bo ją zakręcasz i układasz w poprzek i rozluźnia Ci większy obszar podbrzusza

          a tak swoją drogą badałaś się? bo na moje skargi lekarze latami rozkładali ręce, w moim przypadku przypadkowo odkryto endometriozę przy laparoskopii, wypalono zmiany i jest od ok 3-4 lat (już nie pamiętam ale od operacji) na tyle ok, że przeważnie nie potrzebuję nawet jednej nospy, a był długi czas gdy na kilka dni przed okresem skręcało mnie ze strachu przed tym co mnie czeka
          • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:23
            hm, laparoskopii na pewno nie miałam ;) w najblizszych miesiącach mam zamiar porobić dokładniejsze badania przed zajściem w ciążę, ale wcześniej też już rózne robiłam i nic nie wykazywało :)
          • czoklitka Re: "kobiece dni" a praca 20.02.15, 12:29
            >tabletki to paracetamol+kofeina+kodeina myślę, że głównie kodeina
            >daje tak dobry efekt dla mnie były milion razy lepsze niż ketonal, po którym
            >czułam się jak flak, bolała mnie później głowa i miałam zrujnowany żołądek
            >i o dziwo działały również szybciej niż ketonal

            tak, są świetne, tylko ten zestaw może powodować dość mocne rozkojarzenie (przynajmniej u mnie), poza tym chyba nie można po nich prowadzić.
            • vandikia Re: "kobiece dni" a praca 20.02.15, 20:34
              zaskoczyłaś mnie, ja jestem czuła bardzo na leki ale po tych nie zauważyłam nic dramatycznego, chociaż prawda jest też taka, że jak miałam mega bóle, to po tabletkach gdy ból ustępował byłam i tak tak bardzo nim zmęczona, że o prowadzeniu nie marzyłam nawet
              a z przeciwbólowych to najgorzej działał na mnie ketonal, raz "udało" mi się usnąć przy biurku w pracy na jakąś godzinę po dawce ale byłam tak wymęczona, że nawet nikt mnie nie budził i dali odetchnąć
              • czoklitka Re: "kobiece dni" a praca 20.02.15, 21:40
                >zaskoczyłaś mnie, ja jestem czuła bardzo na leki ale po tych nie zauważyłam nic dramatycznego,

                no to fajnie. Ja niestety parę razy zapomniałam, co się do mnie mówi, więc przestałam używać ich w pracy. Choć błogi spokój dają te leki fantastycznie!
    • leptosom Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 16:33
      I tak zawsze przed okresem zastanawiam się czy tym razem dopadnie mnie w pracy czy nie...

      Szef?
      • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:24
        taaaaak... szef mnie dopada zawsze przed i po i w trakcie też ;)
    • straszny.upal Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 17:08
      Rozmawialas o tym ze swoim ginekologiem?
      Nie, niekoniecznie doradzalby Ci ciaze to jakis mit ze ciaza na wszystko pomaga
      • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 08:56
        Podobno tak to działa, że po porodzie bóle zmniejszają się.
        • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:26
          Nie u każdej kobiety niestety ;) koleżance po ciąży się pogorszyło o dziwo...
    • berta-death Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 18:31
      Tabletki antykoncepcyjne. Nawet jak nie zlikwidują dolegliwości bólowych, to można dzięki nim wycelować z okresem na weekendy. Poza tym 2 pyralginy plus 2nospy, albo 1forte powinny pomóc, tylko trzeba zażyć od razu jak tylko zaczyna pobolewać, bo potem to po ptokach.
      No i warto znaleźć dobrego lekarza, bo to nie jest normalne, jak kogoś aż tak brzuch boli, że tabletki przeciwbólowe nie pomagają i jest się tego dnia niezdolnym do pracy. Jak jeden konował stwierdzi, że nic się nie dzieje, nie znaczy, że nic się nie dzieje. Trzeba szukać mądrzejszego.
    • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 18:46
      Ja uwazam ze troche sexu by nie zaszkodzilo:)Jestem gotowy pomoc>:P
      • berta-death Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 18:56
        Seks w te dni nie jest zbyt estetyczny.
        • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 18:57
          Obojetnie,ale sex moze byc tez przed:) o ile ma sie ogiera:)
          • vandikia Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 19:01
            oj żebyś Ty ogierze miał raz takie bóle okresowe i ktoś by Ci wtedy seks zaproponował...
            • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 19:07
              Sex ma byc przed i wtedy zadnych bolow miec nie bedziecie:)
              • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 08:58
                Nie wiem, skąd taką odkrywcza teorię wziąłeś, niestety nie jest prawdziwa.
            • berta-death Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 19:08
              Wystarczy, że go ząb zacznie napieprzać. Faceci unikają dentystów, więc zdarzenie prawdopodobne. Albo dostanie zapalenia ucha, stawu, albo czegokolwiek. To ten sam rodzaj bólu. I wtedy niech pokaże, jaki z niego ogier. Seks na pewno mu pomoże.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 21:14

                berta-death napisała:

                > Wystarczy, że go ząb zacznie napieprzać. Faceci unikają dentystów, więc zdarzen
                > ie prawdopodobne. Albo dostanie zapalenia ucha, stawu, albo czegokolwiek. To te
                > n sam rodzaj bólu. I wtedy niech pokaże, jaki z niego ogier. Seks na pewno mu p
                > omoże.

                No właśnie trzeba będzie jakiemuś kumplowi z bólem zęba seks zaproponować.
                Bo tutaj, podobnie jak z okresem, trzeba tym seksem uderzać w źródło bólu :D
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: "kobiece dni" a praca 18.02.15, 23:05
          Hmm???? I tak przedkładam przyjemność nad "estetykę", która tak czy inaczej jest konstruktem społecznym.

          A co do seksu - orgazm sprzyja rozluźnieniu, tak samo sport, ale bóle masakryczne zdecydowanie lepiej leczyć niż zaleczać lekami przeciwbólowymi. Jak też miałam parę razy mega bóle, myśląc, że okresowe, okazały się być czymś o wiele powazniejszym.
          • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:30
            sport uprawiam regularnie :) ale wielkiego wpływu nie zauważyłam ;)
    • margot_may Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 01:47
      Dieta lekkostrawna. Mnie pomaga. Organizm nie ma energii, zeby przeżywać histerycznie okres. :) I tabletki przeciwbólowe jakoś szybciej i mocniej dzialają.
    • bialeem Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 09:44
      Poproś lekarza o ketonal i bierz go zanim ból się rozkręci. W ogóle nie dopuść do tego żeby bolało.
      Jak nie ketonal, to są 400ml ibuprofeny.
      Jeżeli masz pracę przy biurku, bez klientów - czoło na klawiaturę i głęboko oddychaj pojękując od czasu do czasu. Ja tak robię. Pomaga:>
      • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:15
        Chciałabym widzieć miny moich współpracowników, gdyby mnie zobaczyli, jak pojekuje z głową na klawiaturze :)
        • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:32
          Mam pracę przy biurku, ale niestety w pomieszczeniu są inne osoby zazwyczaj ;) ale coś z tym pojękiwaniem jest, jak leżę w domu z bólami to zawsze coś mi się wyrywa :D
          • bialeem Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 15:42
            No ja mam ołpenspejsa, ale dookoła większość bab. Pełne zrozumienie.
    • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 10:55
      Aniksa,proponuje na weekend sex,ale taki dziki,wyuzdany:)Sproboj,zobaczysz ze pomoze:)
      • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:00
        Jako kobieta zapewniam, że nie pomoże :) I apeluję, żebyś przestał się wymadrzac na tematy, na których się nie znasz.
        • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:04
          Sundry kochana,znam sie na tym ,moje liczne kochanki mi to potwierdzily:)
          • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:11
            I co się stało z tymi licznymi kochankami, że teraz musisz forumowiczki zaczepiac ?
            • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:14
              Droga Sundry,byly i poszly a inne przyszly,takie zycie,ale jak wiesz od przybytku glowa nie boli:)
              • sundry Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:40
                Akurat nie w tym przypadku, większość mężczyzn ma problem, żeby z jedną kobietą wytrzymać :)
                • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:53
                  Ja spokojnie wytrzymuje,bo na poczatku zawsze jest bardzo milo,a po 3 miesiacach pa,i nastepna:)Na Ciebie tez mam apetyt:P
      • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:23
        dzięki ;) ale jeśli skorzystam z Twojej rady to inny facet będzie miał z tego uciechę ;)
        • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 11:34
          A dlaczego nie ja?? pierwszy ci to zaproponowalem:)
          • anikssa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 12:45
            a bo tak się składa, że mam już pewnego pana, który nie musi proponować, bo jest w pobliżu gdyby zaszła potrzeba wyuzdanego seksu :)
            • lew_ Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 15:36
              Tak sie nie bawie:( badz mila i skoryguj swoja decyzje:)
    • fuzja-jadrowa Re: "kobiece dni" a praca 19.02.15, 14:24
      Nie czekaj na pierwszy ból, zanim weźmiesz tabletkę.

      Dawniej robiłam błąd i czekałam, aż trochę zaboli. Tylko że wtedy było już za późno. Tabletka wzięta w porę wszystko załatwia. Tylko na żołądek trzeba uważać.

      Kapsułki wchłaniają się szybciej niż tabletki powlekane.
    • wez_sie a nie mozesz 19.02.15, 15:40
      a nie mozesz zajsc w ciaze np z szefem?
      to by rozwiazalo i bol i urlop
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: "kobiece dni" a praca 20.02.15, 20:29
      A ja w sumie myślałam, że chodzi o to, czy chodzicie do pracy w Święto Kobiet, V-Day, Dzień Matki i inne kobiece święta. Ja uważam, że te dni powinny być dla kobiet wolne od pracy. Jak zwykle wszystko źle rozumiem:)
    • molly_wither Super watek! 21.02.15, 20:04
      Wstyd mi za kobiety.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Super watek! 22.02.15, 19:32
        Dlaczego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka