Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzny?:(

11.08.15, 13:14
prosze o szczere wypowiedzenie sie czy uraziłam jego ego,czy uznał mnie za podpuszczalską?

Wdałam sie troche w erotyczny flirt z kolegą...widywalismy sie tylko w pracy. pewnego razu jak zgadalismy sie o remontach,zaproponowal,ze gdybym miała cos do zrobienia w domu, to nie ma sprawy on mi pomoże bo troche sie na tym zna...
odpowiedziałam,ze szkoda,ze wczesniej sie nie zgadalismy bo robilam remont na wiosne...zrobil zawiedzioną mine
Ale mając troche niskie poczucie wartosci, nie bylam pewna, niedowierzałam,ze przyjedzie...

następnego dnia poszlam i nazwiazałam do rozmowy i taki byl dialog:
ja : nawiazujac do tamtego...serio...przyjechałbys do mnie do domu?
on: pokiwał na tak
on: ale co masz do remontu?
ja : nic, ja tak teoretycznie pytam
on: ale co masz, to powiedz, zobacze czy bede umial naprawic
ja: ale serio ja tak teoretycznie pytam
on: z kuzynem bym przyjechal, albo bym ci kogos podeslal(powiedzial z usmiechem)

ja: (smutna mina, wstyd...)

koniec rozmowy, wyszlam z biura...on sie popatrzyl i smutno popatrzył...

juz wiecej nie pytal o przyjazd do mnie....

I mam pytanie do was...slabo mu zalezalo na tym, by dalej cos bylo miedzy nami w domu? czy ja cos spartoliłam?

Czy to prawda,ze nie zraziłby sie byle czym i przy nastepnym spotkaniu drążyłby ten temat? ucieszylam sie,on to widział, kosza by nie dostal... na bank.
Obserwuj wątek
    • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:24
      On wiecej do tematu nie wraca...ale wiem,ze remont to taki pretekst....

      czy jednak miał ochote ale ja to spieprzyłam, bo za bardzo widział,ze sie cieszę?
      • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:30
        a jak ma wracać, skoro wszystko zostało już powiedziane? Ma ci na głowę wejść z tym remontem i ma być namolny?
        • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:43
          ale to on sie 3 razy pytal co mam do naprawy

          a nie ja
          • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:45
            no i te trzy razy to i tak jest dużo. ;)
          • varia1 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 15:57
            jak sie chciałaś dalej bawić w erotyczny flirt to trzeba mu było powiedzieć że chodzi o to ze szukasz wtyczki pasującej do gniazdka
            a tak to pozamiatane...

            swoją droga żeby aż tak rozkminiać takie sytuacje, musisz się chyba trochę nudzić, co?
    • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:25
      po pierwsze - nie widzę w tej wymianie zdań niczego erotycznego, żadnego erotycznego flirtu, chyba że jakiś erotyczny flirt był jeszcze przed tymi rozmowami,
      po drugie - nie widzę, gdzie miałabyś urazić jego ego,
      po piąte - nie widzę, gdzie miałabyś wyjść na podpuszczalską.
      Wg mnie facet zastanowił się tylko, czy nie potrzebujesz jakiejś naprawy remontu, skoro po raz drugi o tym zagadałaś.
      No może tylko tyle, że gdyby nie był tobą mniej lub bardziej zainteresowany, to by nie proponował pomocy przy remoncie, ale z czego to zainteresowanie wynika, czy z tego że mu się podobasz, czy po prostu z wcześniej prowadzonego flirtu erotycznego, tego nie wiem.
      • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:36
        Tak, to była część flirtu, no było gorąco,oboje jestesmy dorośli, zdaje sobie sprawe,ze zakochanie to nie jest, ale erotyczny podtekst był, ale jak kawa to tylko w pracy.
        Stad ucieszylam sie,ze byc moze bedzie okazja do czegoś wiecej.

        A że mistrzynia flirtu to ja nie jestem tak sie pytam co spartoliłam...potem przy wymianie maili, mowilam cos o remoncie..ale wiecej nie zagadał o przyjechanie do mnie.
        • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:37
          namolny nie...ale tyle sie nasłuchałam od kolezanek,...ze jak facetowi zalezy na czyms to tak łatwo nie odpusci...
          • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:44
            >ze jak facetowi zalezy na czyms to tak łatwo nie odpusci...

            hehehehehe, sorrrry, ale ile można mówić o remoncie? No pomyśl.
            Zależy na czym, skoro prowadziliście erotyczny flirt to może mu zależeć tylko na pukanku. A że o pukanko wcale nie musi być tak prosto, z czego on zdaje sobie sprawę, no to poprzestał tylko na tym zakończonym już flircie i mógł już odpuścić. Jednakże, gdybyś mu się podobała nie tylko jako osoba do pukanka, to się nie martw, zagada cię za jakiś czas na innej płaszczyźnie, może zaproponuje kawę lub kino.
            • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:52
              ale on nie pytał mnie 3 dni o remont:)

              tylko byla slowna przepychanka wtedy
              on:ale co masz do naprawy
              ja: no nic...ale ja tak teoretycznie...serio, przyjechałbys do mnie"?
              on: ale co masz do naprawy:
              ja; na te chwile nic

              tal ,tak wiem....nerwy, chaos,,,,,poszlam bez przygotowania....do tego on jest b przystojny...nie dowierzalam,ze na 100% moge mu sie podobac,do czegos wiecej niz dotyki w pracy....

              Liczylam...że powie " to bez remontu i tak wpadne na kawke do ciebie"///

              :(
              • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 14:00
                bo na razie to wygląda tak, że on się zapalił do pomocy przy spartolonym remoncie.

                A wiesz co piszą o menszczysnach? Że miłość u nich objawia się po czynach, a nie słowach. ;)
                A tak w sumie, to nie wiadomo, czy zapalił się na seks przy okazji spartolonego remontu, czy na remont, czy mu się po prostu bardzo podobasz. Więc... przeczekaj, poczekaj na kolejną gadkę szmatkę lub go gdzieś zaproś, skoro masz odwagę erotycznie flirtować to powinnaś mieć odwagę go zaprosić na tę przysłowiową kawę.
              • varia1 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 16:03
                >Liczylam...że powie " to bez remontu i tak wpadne na kawke do ciebie"///
                >:(

                trzeba mu było w takim razie tę kwestię napisać i wydrukowac na służbowej drukarce, a potem wręczyć i powiedzieć : "akcja"
    • kachaa17 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:38
      To skoro chciałaś flirtować to trzeba było wymyślić coś na poczekaniu do naprawy a nie drążyć czy naprawdę by przyjechał. Bo skoro tak drążyłaś to rozmowę sprowadziłaś tylko do faktycznej pomocy przy remoncie.
    • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:55
      Dziewczyny do sedna: spieprzyłam tym "ja teoretycznie tylko..."

      Czy gdyby serio az tak bardzo go podniecała olałby to moje "teoretycznie i przyjechal?"

      czy jednak nie mam sie czym przejmowac, bo zalezało mu tak "srednio" skoro sie tak latwo zraził...odpuścił...???
      • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 14:03
        do rzeczy - wg mnie nie chciał być bardziej nachalny niż był. Ile razy zagadywał o tym remoncie i ile razy odpowiadałaś, ze nie potrzebujesz pomocy? A co do "teoretycznie tylko" - przyjęłabym to jako neutralne pytanie, a nie jako odmowę do kontunuowania tej znajomości, co najwyżej odmowę seksu.
      • kachaa17 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 14:48
        Ja się na flirtowaniu nie znam, najlepiej by było pana zapytać i już. Więc pytaj facetów. Może myślał, że ty naprawdę tylko o remoncie.
    • kura_wuja Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 13:55
      flirt erotyczny z podtekstem remontu:
      ona - wiesz co, rura mi sie zapchala jak myslisz da sie cosz tym zrobic?
      on - to moze przyjde i ci przepcham? Mam troche praktyki i odpowiedni sprzet do tego.
      ona - to co u mnie czy u ciebie? Oooopssss i pali cegle.
      kurtyna
      piec minut pozniej
      drogie forum: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzny?
      • wiarusik dokładnie 11.08.15, 14:59
        autorka wątku gejszą nie jest i marnie wychodzi jej rozmowa z podtekstem.
        oczekiwał, że naprawdę wymyśli jakąś awarię, by mógł tak "niezobowiązująco" przyjść. czy by był z tego seks, nie wiadomo. wszystko zależałoby od atmosfery. pomyśl, czy byłabyś zawsze w stanie umówić się na seks, czyli czy o konkretnej godzinie, w konkretnym miejscu by ci się chciało? dałaś po prostu do zrozumienia "bądź o tej godzinie u mnie, zdejmij spodnie i wskocz na dupę". my naprawdę nie jesteśmy fuckmachine i nie dymamy po włączeniu przycisku. też potrzebujemy atmosfery, potrzebujemy się rozluźnić i potrzebujemy FABUŁY (do qrvy nędzy).
        • kalllka Re: dokładnie 11.08.15, 15:37
          A mnie wydaje, ze panienka bardzo inteligentnie podrywa:
          Z wierzchu niemota i niezgrabiara., cegła i zapchana rura przy januszu, a
          w środku surprise- rozbudowana architektura flirtów, elektronika i pełna ergonomia w zabudowie kuchni.
        • agnieszkanikt Re: dokładnie 11.08.15, 20:29
          ok oczekiwał...
          i ja spartoliłam...

          I jak myslicie, to go zniechęciło?
          • agnieszkanikt Re: dokładnie 11.08.15, 20:33
            wiarusik ma racje
            oczekiwał,ze wymysle jakąs awarie...i żaluje,ze tego nie zrobilam:( :(

            żałuje :(

            i chyba każdy facet by sie zniechęcił po czymś takim.

    • obrotowy no spartolilas, niestety 11.08.15, 15:55
      agnieszkanikt napisała:
      czy ja cos spartoliłam?

      no spartolilas, niestety
      na Twoim miejscu poprosilbym go o reparature Twojego nicka, bo tez jakis taki-nijaki, niestety...

    • coffei.na Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 16:01
      boszzzz co za amatorszczyzna :(

      musisz wiedzieć czego chcesz a nie...może przyjdz,może nie blablabla...facet zdezorientowany już witał się z gąską a tu zonk
      zamiast smutnych minek zaurocz spojrzeniem,nie dawaj aż tak poznać,że to cię zasmuciło,łagodny ,olśniewający uśmiech a nie jakieś srinki minki :)
      I jak chcesz żeby przyszedł to mu to powiedz! Nie czaj się...facetowi musisz powiedzieć bez owijania a najlepiej poprawić patelnią.
      Także sama widzisz,bez czajówy o wiele więcej zdziałasz!
      Twój next step : idziesz do faceta i mówisz,że chętnie przyrządziłabyś wyśmienitą nalewkę średniowiecznej receptury ale masz zepsutą drylownicę do wiśni -tadaaaam :D
    • tulsa00 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 16:42
      Wydaje mi sie ze zbilas go z tropu z tym teoretycznie pytam. Nie to ze go zniechecilas tylko pewnie nie zrozumial o co ci chodzi. Niby pytasz czy przyjedzie ale nie chcesz tylko chcesz wiedziec co by bylo gdyby... z facetami trzeba prosciej , oni nie czytaja w myslach. Trzeba bylo pow ze cos tam popsujesz jezeli przyjedzie, albo pow ze kran cieknie I jakby przyjechal wziasc sprawy w swoje rece
      • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 16:53
        I po zawodach....
        po jakimś czasie chłodno sie zrobilo...on sie odsunal...w pewnym momencie żartowalismy ,ze moze bym mu na kolanach usiadła....

        powiedziałam "usiadłabym"
        a on na to "teoretycznie..." (przeciągając to słowo)

        to bylo w pracy, potem ktos wszedl...

        takie to niedokonczone.....ale wyraznie uzyl slowa, ktore ja wypowiedzialam jakiś czas temu...


        ja go na kawe na mieście zaprosiłam...tzn tak rzuciłam hasło...wykręcił sie. Zareagowałam emocjonalnie i nie wytrzymałam i powiedzialam mu "to wtedy z tym przyjechaniem do mnie do domu to kłamałeś?"

        a on śmiejac sie : "podpuszczałem cie"


        TERAZ znacie koniec tej znajomosci...chciałam wiedzieć co wy o tym myślicie. Stad moje przypuszczenia,ze wyszłam na podpuszczalską...a on na koniec sie zemścił:(
        • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 17:07
          kurczę, w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby podpuszczać. Bo i po co dla samej głupiej do niczego nie prowadzącej zabawy podpuszczania. Już wolę konkretniej, na seks lub randkę. A takie tam... dziecięce zabawy rodem z piaskownicy. Gawędy erotomanów.
          • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 17:14
            no ja to samo, ale przyznaje bez bicia,że raz mi flirt wychodził, raz nie.
            tez ci mówie,ze jeden z jego ost dialogów nawiazywał do akcji z remontem, rozumiesz? oko za oko, jak mi naszła chęć, nabralam odwagi to koles sie wypiał


            ale byla tez jedna sytuacja, gdzie troche za ostro chciał w biurze,po dosc długiej przerwie,ale poczatki to byly tego erotyku.... złapac za tyłek,tak od przodu, normalnie,drzwi otwarte a ktos w kazdej chwili by wszedł, odskoczylam nagle !!!!! zlapalam za ręce i powiedzialam :poczekaj

            potem powiedzialam zalotnie "jakbys byl moim szefem to moglbys mi mowic co mam robic"

            mi chodzilo o zabawe w pana władce:)

            a gość? odszedł do swojego biurka, wkurzony i powiedzial "nie jestem twoim szefem" raczej ostro i stanowczo

            nosz ku...wa....
            • kachaa17 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 17:21
              Wygląda na to, że nie trybicie razem i już. Coś jak żuraw i czapla. W biurze ostro? To nieźle. W ogóle z twego opisu wychodzi, że to jakiś burak a ty dość naiwna.
              • agnieszkanikt Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 17:26
                no dzięki za wypowiedzi:(

                mam 1 taki lęki: przed odrzuceniem i ośmieszeniem sie przed facetem,wlasnie ,ze ja myśle,ze on ma na mnie ochote, a tak serio jestem pasztet i on sobie jaj robi (wspomnienia w młodosci)

                stad wole sama sie wycofac niż zostać odrzuconą, i być moze on też tak ma jak ja ? Ze wystarczy jedna mała iskierka niepewnosci i juz sie wycofuje
                tak jak "gdybyś byl moim szefem..."

                no myslalam,ze powie"jestem,jestem,to sie pobawimy jak chcesz'
                ale nigdy sie w to ze mną nie pobawił :( hehehe (smiech przez lzy)
                • czoklitka Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 17:41
                  >mam 1 taki lęki: przed odrzuceniem i ośmieszeniem sie
                  >przed facetem,wlasnie ,ze ja myśle,ze on ma na mnie ochote,
                  > a tak serio jestem pasztet i on sobie jaj robi (wspomnienia w młodosci)

                  wiesz co, nie obraź się, ale pozwalasz sobie na obmacywanki z obcym facetem, z którym nawet nie będziesz randkować, i to w pracy. Jak oni mają cię traktować, skoro sobie tak pozwalasz? Tak z ciekawości spytam - to obmacywanko i te flirciki były przed zaproszeniem na kawę, czy dopiero po? Wg mnie na erotyczne flirciki można sobie pozwolić po kilku randkach, kiedy wiesz, że warto, a nie z byle kim, kto się napatoczy. W dodatku w pracy.

                  >stad wole sama sie wycofac niż zostać odrzuconą, i być moze
                  >on też tak ma jak ja ? Ze wystarczy jedna mała iskierka niepewnosci
                  >i juz sie wycofuje

                  Nie, on ma pewnie inaczej. On wie, ze się podoba dziewczętom, i to wykorzystuje bawiąc się nimi.

                  >ale nigdy sie w to ze mną nie pobawił :( hehehe (smiech przez lzy)

                  nie pobawił, nie pobawił! a to paskudnik, nie chcial się bawić! Oj, ocieram ci łzy ;)
          • obrotowy stop & go 11.08.15, 17:26
            czoklitka napisała:
            A takie tam... dziecięce zabawy rodem z piaskownicy.
            Gawędy erotomanów.

            - hiba erotomanek?
            erotomani - to wola jednak czyny.
            a nie slowa.
            www.creakings.net/jean/staugustine/familyservices/properties/stopgo.jpg
            • czoklitka Re: stop & go 11.08.15, 17:43
              a erotomanki niby nie wolą czynów?
              chodziło mi o erotomana gawędziarza, dobrego tylko w gawędach, bo w łóżku już nie, bo wystraszonego.
              • obrotowy so... then... - stop or go ? 11.08.15, 18:26
                czoklitka napisała:
                > a erotomanki niby nie wolą czynów?

                - nigdy takiej nie poznalem.
                trafialy sie same oszczedne (w tej branzy) ...

                > chodziło mi o erotomana gawędziarza, dobrego tylko w gawędach,
                bo w łóżku już nie, bo wystraszonego.

                - tesz takich nie znalem...
                koledzy wszyscy - to ho, ho...

                eeh...
                jak to wlasciwi ludzie nie potrafia sie napotkac...
                • czoklitka Re: so... then... - stop or go ? 11.08.15, 20:49
                  >- tesz takich nie znalem...
                  >koledzy wszyscy - to ho, ho...

                  spałeś z kolegami, że wiesz? ;)
                  • obrotowy Re: so... then... - stop or go ? 12.08.15, 16:06
                    czoklitka napisała:
                    > spałeś z kolegami, że wiesz? ;)


                    tak.

                    gdy sie nie raz ulalismy do nieprzytomnosci, to i zdarzalo sie we trzech na jednej wersalce :)
    • kachaa17 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 17:22
      Dodatkowo, to wydaje mi się, że flirt zakłada niedopowiedzenie, jakąś niepewność a ty pytając chciałaś mieć pewność co do jego działań. Ale nie ma tu mowy o urażonym ego.
    • six_a Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 17:24
      uraziłaś moje poczucie nudy.
      a tak smacznie spało.
    • potworski Uff= 11.08.15, 19:16
      O żesz w mordę=twój erotyczny flirt właśnie przebił "50 twarzy Greya". Podobno akcje serwisu brazzers zaczęły się bardzo nerwowo zachowywać a Łysy gwiazdor filmów porno właśnie zarejestrował się w Urzędzie Pracy, bo nikt go już nie chce oglądać=wszyscy walą drzwiami i oknami na niniejsze forum przeczytać twój najeżony namiętnością i pełen erotycznego napięcia dialog.
      Mnie samemu pała stanęła już po trzeciej linijce, a jak przeczytałem fragment, że pytasz tylko teoretycznie to myślałem, że eksploduję z podniecenia i musiałem wyjść na dwugodzinny spacer starając się myśleć o niezapłaconych rachunkach u osiedlowego magla.


      > ja : nawiazujac do tamtego...serio...przyjechałbys do mnie do domu?
      > on: pokiwał na tak
      > on: ale co masz do remontu?
      > ja : nic, ja tak teoretycznie pytam
      > on: ale co masz, to powiedz, zobacze czy bede umial naprawic
      > ja: ale serio ja tak teoretycznie pytam
      > on: z kuzynem bym przyjechal, albo bym ci kogos podeslal(powiedzial z usmiechem
      > )
      • agnieszkanikt Re: Uff= 11.08.15, 20:14
        no źle to ujełam...to był flirt z dotykaniem....ok?

        no dalej śmiej sie ze mnie
        • six_a Re: Uff= 11.08.15, 20:22
          a gdzie on cię dotykał, bo przegapiłam.
          • agnieszkanikt Re: Uff= 11.08.15, 20:27
            :)
            no macanki były,były,buziaki itd


            ale to nieistotne, już. obraził sie za to "teoretycznie" i już:(
            • six_a Re: Uff= 11.08.15, 20:34
              z kuzynem też, co to go hipotetycznie przywoził do hipotetycznego mieszkania wymagającego teoretycznego remontu?
            • agnieszkanikt czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 20:45
              czy ktoś mi napisze...że gdyby mu na prawde zależało,to by nie odpuscił??

              jak wspomniał o kuzynie to pomyslalam ,ze przyzwoitke weźmie, dajac mi do zrozumienia,ze sam na sam to nie...

              ale to bylo po tym moim "teoretycznie tylko" , może go ośmieszyłam tym???

              ech sama już nie wiem...
              • czoklitka Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 20:48
                >jak wspomniał o kuzynie to pomyslalam ,ze przyzwoitke weźmie,
                >dajac mi do zrozumienia,ze sam na sam to nie...

                a ja z kolei pomyślałam o threesomie ;)
                • agnieszkanikt Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 20:56
                  nie:(
                  bo potem dodal "a podesłal bym ci kogos moze"

                  pytam serio:(

                  czy moja gafa nie powinna go zniechęcić?
                  • czoklitka Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 21:35
                    powinna, w końcu ileś razy mówiłaś, że nie masz problemu z remontem
              • kachaa17 Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 20:55
                Ale czym tu Ciebie pocieszać? Rozkminiasz coś na tysiąc sposobów. Pewnie, że gdyby mu zależało to by ci nie odpuścił ale przede wszystkim nie łapałby cię za tyłek w pracy i nie nabijał się z twego dopytywania. Powiem jeszcze raz: nie zatrybiło i nie masz czego żałować.
                • kachaa17 Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 20:57
                  A no i dodam jeszcze, że niczym go nie ośmieszyłaś, co najwyżej spaliłaś sprawę.
                  • agnieszkanikt Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 21:01
                    no spaliłam co w konsekwencji doprowadziło do tego,ze przestał mieć na mnie ochote....:(,uznal,ze nigdy sam na sam nie bedziemy i do niczego nie dojdzie,tak?

                    może on tak wlasnie dążył do tego...takimi krokami....?
                • agnieszkanikt Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 20:59
                  NO O TO mi chodziło, ja nie potrafie odgadnać kiedy jemu zalezy wlasnie na byciu sam na sam..
                  czy na poważnie czy na zgrywaniu sie ze mnie:(

                  czy ktos jeszcze na bazie swoich doswiadczen rozwieje moje watpliowosci?
                  • czoklitka Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 21:41
                    ale czego od niego oczekujesz? bo już zgłupiałam... że ma cię nadal na tym blacie pracowym prawie że pieprzyć? no to idź do niego, powiedz, ze jesteś chętna na kolejne podłapywanki i tyle.
                    • agnieszkanikt mailami też sie wymieniamy i przeczytaj co mu napi 11.08.15, 21:49
                      co mu napisalam,

                      .......................

                      masakra,,,:(
              • wiarusik Re: czy ktoś mnie pocieszy.. 11.08.15, 21:37
                sztab kryzysowy! sztab kryzysowy!

                "a : nawiazujac do tamtego...serio...przyjechałbys do mnie do domu?
                on: pokiwał na tak
                on: ale co masz do remontu?
                ja : nic, ja tak teoretycznie pytam
                on: ale co masz, to powiedz, zobacze czy bede umial naprawic
                ja: ale serio ja tak teoretycznie pytam
                on: z kuzynem bym przyjechal, albo bym ci kogos podeslal(powiedzial z usmiechem)"

                to był flirt, którego ukoronowaniem miałyby być twoje nogi na jego ramionach. dobrze o tym wiedzieliście oboje. remont to pic, cała rozmowa miała zmierzać do tego celu. nagle czy spanikowałaś, czy inwencji zabrakło, czy inteligencja nie ta, stwierdziłaś że nie ma czego naprawiać bo remont już był. czyli facet zrozumiał, że zależy ci tylko na bezproduktywnym flirtowaniu bez fikołków.
                następnego dnia zrobiłaś mu nadzieję:
                "nawiazujac do tamtego...serio...przyjechałbys do mnie do domu?"
                dlatego uznał, że sprawę przemyślałaś i bawisz się dalej, więc:
                "ale co masz do remontu?"
                ale ty dałaś dupy znowu i za chwilę jeszcze raz powtórzyłaś:
                "nic, ja tak teoretycznie pytam"
                facet zgłupiał. pomyślał że robisz z niego głupka, albo co, dlatego wysłał cię na drzewo:
                "z kuzynem bym przyjechal, albo bym ci kogos podeslal(powiedzial z usmiechem)"

                czy rzecz do uratowania? możliwe, ale musi tobie zaufać i być przekonany, że jesteś zdecydowana.
    • wiarusik Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 21:23
      dawno temu oglądałem film, którego nie za bardzo pamiętam tak samo jak tytułu (jeśli ktoś mi przypomni to będzie super). było to o gejszy. w jednej ze scen, dopiero zaczynająca w branży młoda gejsza, podczas spaceru, nawiązuje rozmowę z klientem (jeśli tak go można nazwać). on coś mówi, a ona odpowiada niezgrabnie lub po chwili zastanowienia. wreszcie się facet wkurzył, stanął i powiedział żeby spróbowała innym razem. poszedł ;)
      • agnieszkanikt nie:( 11.08.15, 21:47
        już nie do uratowania....potem było cos miedzy nami, te "fajne rzeczy" ale jak napisalam mu maila gdzie m in napisałam "a gdyby jakas kobieta miala fantazje na twoj temat to chcialbyś wiedziec"?...

        I nie odpisal nic. Jak przyszłam do niego, spytalam czy czytał maila...odpowiedzial,ze tak ale tak szybko, ze juz nie pamieta co w nim bylo napisane, wczesniej bardzo niemiło oburknal "czasu nie mialem"

        chodzilam jak struta po pracy, a pare dni pozniej juz byl miły dla mnie i jeszcze mi zarzucal,ze sie obrażam o pierdoły...

        czy ja mam do czynienia z mściwym facetem? chcialam być odwazniejsza i wyjechalam z fantazją....a miga sie od odpowiedzi...
        • wiarusik Re: nie:( 11.08.15, 22:01
          może stwierdził, że dalej wodzisz go za nos lub nie lubi jawnych próśb o sex. ma być "niezobowiązująco", ma to być "przypadkiem", ma być spontanicznie i bez planu. planuj sobie ceremonię ślubną (swoją drogą ciarki mnie przechodzą na myśl o tradycyjnym seksie w noc poślubną. to było dobre w dawnych czasach, kiedy pan młody trzymał cnotę do ślubu i już na ceremonii jaja go bolały by zamoczyć. teraz para zna swoją cielesność wcześniej, więc noc poślubna zaczyna być obowiązkiem, czymś co należy wykonać dobrze, więc jest spina).

          później był miły. znowu daje ci szansę. to nie kobieta, że obmyśla plan zemsty.
          • agnieszkanikt Re: nie:( 11.08.15, 22:09
            czyli wychodzi na to,ze on jest normalny

            a ja partole każde podejscie?
            • wiarusik Re: nie:( 11.08.15, 22:14
              wiesz czemu kobiety nie stworzyły cywilizacji?
              bo kręcicie się w kółko ;)
              • kalllka Re: nie:( 11.08.15, 22:29
                ,.,Pomyślałby kto, ze cywilizacja to kwadrat.
                • wiarusik Re: nie:( 11.08.15, 22:39
                  pewna japonka, żyjąca w polsce, porównała polaków do koła, a japończyków do kwadratu. u nich musi wszystko być pod linijkę i zgadzać się. gdzie japonia, a gdzie polska? zderzenie cywilizacji (albo jej braku, jeśli chodzi o nas).
                  sama siebie porównała do kwadratu z zaokrąglonymi rogami. siłą rzeczy, żyjąc w polsce, rogi musiały się wykruszyć i stępić.
                  • kalllka Re: nie:( 11.08.15, 22:51
                    No wiec właśnie. Wpisać kwadrat w koło
                    Czy odwrotnie- to jest dylemat autorki.
                    Jest urban legend dotycząca johna lennona i yoko ono:
                    On dla niej poświecił żuki ona jemu jabłko.
                • mariuszg2 Re: nie:( 11.08.15, 22:50
                  kalllka napisała:

                  > ,.,Pomyślałby kto, ze cywilizacja to kwadrat.

                  cześć kociak... a Ty swoje o kwadratach na okrągło co?

                  PS
                  tęskniłem
                  • kalllka Re: nie:( 11.08.15, 22:53
                    Kwadrach!

                    /Taaaaaa tęskniłes, bandyto ty! /
                    • mariuszg2 Re: nie:( 11.08.15, 23:18
                      oh Hermosa virgen!
                      Cómo allí conmigo bandidos banderas?
                      Mucha exsadżerato!
                      Jednakowoż ke bien o'le!
            • agnieszkanikt Re: nie:( 11.08.15, 22:16
              I nie da sie juz tego naprawic...

              bylam na kawie u niego...troche wymamranej przezemnie...odmowil spotkania na miescie i wypicia razem kawy

              potem padlo moje zdanie o tym,ze usiadlabym mu na kolanach a on mi dowalil "taaa teoretycznie.."

              widzial,ze mi bylo przykro...wspomniałam,ze mam imieniny (podalam mu date) obiecal,ze wysle zyczenia..powiedzialam,'wolałabym,zebys zadzwonił"
              powiedzial,ze ok. I w dniu imienin, nie zadzwonil ale wyslal smsa z prywatnego telefonu....bylam w szoku,bo widzac sie tylko w pracy nie zapytal mnie o moj nr komórki,ani nie dal swojego.

              • agnieszkanikt Re: nie:( 11.08.15, 22:19
                Bylam na urlopie w imieniny,podziekowalam za życzenia i odpisałam na luzie" jak bedziesz mial nude w pracy zadzwon czasem przed urlopem" odpisal"ok, nie ma sprawy"

                Minal tydzien i nie zadzwonil, ostatniego dnia jak wiedzialam,ze idzie na urlop napisalam mu "hello",zwykly sms...:( żadnego narzucania sie

                I nie odpisal, :( i troche czasu mineło, a mnie wstyd wracac do pracy...
                • agnieszkanikt Re: nie:( 11.08.15, 22:23
                  wczesniej w mailu zanim podal mi nr telefonu napisalam mu,ze ja go nigdy nie podpuszczałam.

              • wiarusik Re: nie:( 11.08.15, 22:22
                czyli z flirtu zrobił się melodramat? ;)
                próbując naprawić sytuację coraz bardziej się pogrążasz. jesteś coraz mniej tajemnicza i pokazujesz mu wszystkie karty.
                spróbuj jeszcze raz, ale kiedy będziesz gotowa.
                • agnieszkanikt no wiarusik 11.08.15, 22:25

                  ale przeczytalas do konca? Mial zadzwonic...

                  Podal mi w koncu swoj prywatny nr tel...uznalam,to za dobry znak. Mogl zadzwonic,ze sluzbowego,zlozyc zyczenia,albo mailem..a on wysyłajac smsa, zdecydowal sie tym samym abym miala jego rn tel.

                  czy to dobry znak?
                  • wiarusik Re: no wiarusik 11.08.15, 22:32
                    gdyby miał cię w dupie, to by nie przysyłał numeru.
                    czeka aż się "ogarniesz". bądź mistrzynią ogarniętości:
                    www.youtube.com/watch?v=FirAdEVsN2U
                    (miła parka swoją drogą).
                    • agnieszkanikt Re: no wiarusik 11.08.15, 22:37
                      no niby podal ten nr prywatny....ale to takie wymuszone bylo..wspomnialam o imieninach,,, glupio mu bylo pewnie z maila mi wyslac,nie?

                      Ale sama widzisz, nie zadzwonil, a na mojego 1 (przysiegam) 1 smsa,po tygodniu napisanego NIE ODPISAL.

                      • wiarusik Re: no wiarusik 11.08.15, 22:43
                        i będziesz wisieć na telefonie? ;)
                        daj sobie i jemu czas. może coś z tego będzie, albo i nie, ale narzucając się przestajesz być atrakcyjna. może teraz uważa, że masz niską samoocenę a on ma być lekarstwem na to.
                        • agnieszkanikt Re: no wiarusik 11.08.15, 22:50
                          wisiałam,ale przestalam....

                          teraz jak zblizają sie konce urlopów, on ma za zadanie dzwonic do ludzi i informowac o zebraniu glownym no i do mnie musi tez zadzwonic...

                          wiem,ze to służbowy tel i musze odebrac...ale wstyd mi no> ? Co jak co, olał mnie, to mi zależalo na kontakcie wiec go nie podpuszczalam.
    • kura_wuja Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 21:40
      Dobra, krotka pilka - pokaz cycki i bedziemy w domu. Wszystko bedzie jasne (co, dlaczego tak, dlaczego nie itp.itd).
    • mariuszg2 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 21:48
      agnieszkanikt napisała:

      tłumaczenie na polski:

      > ja : nawiazujac do tamtego...serio...przyjechałbys do mnie do domu?

      Weźmiesz mnie?

      > on: pokiwał na tak

      hot stafffff

      > on: ale co masz do remontu?

      serio dasz mi?

      > ja : nic, ja tak teoretycznie pytam

      a ożenisz się ze mną?

      > on: ale co masz, to powiedz, zobacze czy bede umial naprawić

      dasz czy nie dasz?

      > ja: ale serio ja tak teoretycznie pytam

      ożenisz się ze mną?

      > on: z kuzynem bym przyjechal, albo bym ci kogos podeslal(powiedzial z usmiechem
      > )

      spadaj

      > ja: (smutna mina, wstyd...)

      turnus już mija a ja niczyja

      > koniec rozmowy, wyszlam z biura...on sie popatrzyl i smutno popatrzył...

      przeleciałbym ją ale w taki upał!? jakaś nienormalna!

      > juz wiecej nie pytal o przyjazd do mnie....

      cholerny upał...cellulit zobaczył i grube uda...

      > I mam pytanie do was...slabo mu zalezalo na tym, by dalej cos bylo miedzy nami
      > w domu? czy ja cos spartoliłam?

      weźmie mnie ktoś jeszcze w taki upał?

      > Czy to prawda,ze nie zraziłby sie byle czym i przy nastepnym spotkaniu drążyłby
      > ten temat? ucieszylam sie,on to widział, kosza by nie dostal... na bank.

      choć w prognozach tego nie ma to wierzę, że się ochłodzi
      • agnieszkanikt głupek!! 11.08.15, 21:53
        Głupek !!!!!!!!!!!!!!!1
        • mariuszg2 Re: głupek!! 11.08.15, 22:15
          Przesympatyczna Agniesiu,

          Oczywiście masz rację i Twoja ocena choć powierzchowna jest mocno zasadna... zwierzę Ci się (wyznam - w sensie - a nie dziki seks), że część mężczyzn jest nieśmiała ... a część kobiet niewierząca..(w sensie nie wyznaniowym)...choć trudno w to uwierzyć.
          Zdaje misie (w sensie nie kilka misiów), że to kobiety są spirytus movens (w sensie nie alkoholowym) ... część z nich sprawia wrażenie wycieńczonych (w sensie spirytus a nie upału)...bezpodstawnie całkowicie... także ośmielę się przypuszczać, ze należy spiąć konia ostrogami, zerwać bydle do galopu ...ale z wdziękiem, ostrożnie, żeby nie spłoszyć...w parkur, cugle i bacikiem.... ujeżdżamy....nawet się nie spostrzeże jak w cuglach będzie chodził na komendę ksewie i hoł...pod górę i z furą... ale woźnica musi wierzyć w siebie, ubierać się legancko a but na glans wypastowany czarny do kolan na obcasie....oczywiście jak upał minie...chyba, że mus jest ale wtedy do buta tylko mini i dekolt wydatny...... nie ma takie bryki co koń nie pociągnie..no ale może się zdarzyć, że wybranek kolejorz....a tam zasady som.... ale o tym w innem poście...karnawale......kuźwa....a gdzie muzyczka?...ni ma...
          • agnieszkanikt ok 11.08.15, 22:28
            ok

            sorka..poniosło mnie, rozumiem,ze zartowaleś

            widzial,ze sie wkręciłam za bardzo, podal nr tel jak czytales moje wpisy i....cisza.
            • mariuszg2 Re: ok 11.08.15, 22:37
              agnieszkanikt napisała:

              > sorka..

              rewelka....heh...nie ma sprawy... no i już padłem na kolana... także s nim sobie tez poradzisz...

              > widzial,ze sie wkręciłam za bardzo, podal nr tel jak czytales moje wpisy i....c
              > isza.

              bedziesz dzielna i wytrzymasz to? czymam kciuki.... po cichu dodam, ze żeńska część forum też czyma....(w sensie kciuki a nie mocz)

              w ich wieku większą stawką jest utrzymany mocz a nie facet... ;)
              • agnieszkanikt Re: ok 11.08.15, 22:38
                co mam wytrzymać, jego zlewke?
                • mariuszg2 Re: ok 11.08.15, 22:46
                  nie no tego by nikt nie wytrzymał...jak to zlewkę? świnia jakaś bezczelna z niego jest! co on sobie wogle wyobraża? jak on mógł zlać kogoś takiego jak Ty? nie no teraz to dopiero do mnie dotarło i wzbudziło spienione oburzenie? mam mu wpierxdol spuścić? który to? pokaż...adres daj... jego...nie swój...
                  • agnieszkanikt Re: ok 11.08.15, 22:51
                    ech..:(
                    • agnieszkanikt Re: ok 11.08.15, 22:52
                      no ok ok podal nr prywatny,powinnam sie ucieszyc tak?
                      • mariuszg2 Re: ok 11.08.15, 23:03
                        wiesz co.... nie wiem...jakby Ci podał wewnętrzny...to by oznaczało, że traktuje Cię jak korposiostrę a tak to może znaczyć coś znacznie bardziej intymnego.... hmm.... a może by go tak podstępem? znasz jakieś podstępne podstępy?
                        • agnieszkanikt Re: ok 11.08.15, 23:06
                          a tak na poważnie umiesz sie wypowiedzieć?
                          • mariuszg2 Re: ok 11.08.15, 23:19
                            tak. miłość jest piękna...
      • wiarusik Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 11.08.15, 22:06
        he he he he he he
    • potworski Proste= 11.08.15, 23:05
      Mamy tu książkowy przykład jak pracuje umysł kobiety=waszym (w tym przypadku twoim) problemem jest to, że zamiast porozumiewać się prostym językiem używacie ch#uj wie po co jakichś podtekstów, symboli, gestów i czort wie czego jeszcze=wszystko tylko nie komunikacja wprost. I teraz jesteś tak na tym pukcie zafiksowana, że ekstrapolujesz te cechy na faceta. A spieszę ci powiedzieć, że jak facet chce ruskie pierogi, to mówi, że chce ruskie pierogi a nie próbuje cię naprowadzić wbijając do domu w walonkach. W skrócie=facet na 100% ma cię w du#pie, a ty rozkminiasz każdy jego najdrobniejszy gest. Każdy gest interpretujesz sobie na swój pokrętny sposób, rozkładasz go na czynniki pierwsze gubiąc po drodze najprostszy możliwy przekaz i tak starasz się go przekręcić aby pasował do tezy, że facet na ciebie leci, ale jest zbyt nieśmiały. Otóż spieszę ci powiedzieć, że po tylu sygnałach z twojej strony=gdyby facet chciał cię zerżnąć to już dzis wieczorem kopałabyś nogami w ściany i wyła z podniecenia. A jeśli tego właśnie w tej chwili nie robisz to sobie odpuść.
      • agnieszkanikt Re: Proste= 11.08.15, 23:09
        no panie mądralo

        no może i chcial,ale jak trafił na mnie co nie umie flirtowac, to co?? Jak masz tyle jaj to napisz jak powinna dalej potoczyc sie sprawa z remontem?
        • kalllka Re: Proste= 11.08.15, 23:14
          Hahahah.,.,
        • potworski Re: Proste= 11.08.15, 23:20
          Jest taka stara zasada, że jak facetowi zależy to znajdzie ósmy dzień tygodnia na spotkanie.
          Jeśli ten konkretny facet byłby facetem to w głębokiej du#pie miałby jakiś durny dialog z remontem, który nota bene wcale nie świadczy o koszu. Gdyby miał na ciebie ochotę to sam wyszedłby z propozycją randki. Prawdziwej randki a nie jakiegoś pierd#olenia się z panelami podłogowymi. Odmowa lub zgoda daje mu wtedy jasny sygnał jaki jest twój stosunek do niego. W tym przypadku koleś jest totalnie bierny. Mało tego=ty mu się podkładasz jak pieczona kaczka na srebrnej tacy, a on wyraźnie nie ma apetytu=jak ślepą jesteś skoro tego nie widzisz?
          • agnieszkanikt Re: Proste= 11.08.15, 23:23
            ale w pracy...chętnie szedł z rekami....mowil,że gdybysmy razem pracowali to by sie skupić nie mógl...mowil mi duzo komplementow,co chcesz jeszcze wiedzieć??/
            • agnieszkanikt Re: Proste= 11.08.15, 23:25
              tzn jakbysmy pracowali w 1 biurze

              Ok fajnie ,ze mi to tłumaczysz,ja tez jestem zdania,ze jak facetowi zalezy na seksie to tez tak łatwo sie nie poddaje, gdy chce uwieźć kobiete.
          • agnieszkanikt Re: Proste= 11.08.15, 23:27
            Potworski
            chcesz mi powiedziec,że przykładowo jakby facet mial 2 żony i 7 dzieci, a chciałby mieć na boku kogos to tez by znalazł na to czas??
            • potworski Re: Proste= 11.08.15, 23:30
              Tak=to chcę właśnie powiedzieć.
              • agnieszkanikt a są wyjatki od reguły? 11.08.15, 23:35
                1. czy jak widzi,ze jest chętna, ale nie chce to to zawsze chodzi o jej wygląd i atrakcyjność(nie odpowiada mu do łóżka)?

                2. Czy u mnie moglo tak być,ze trafilam na ciężki przypadek jakiegoś dumnego faceta,ktory uwaza,ze znim pogrywalam i stad nie zdecydowal sie na seks ze mna?
                • potworski Re: a są wyjatki od reguły? 11.08.15, 23:42
                  Ale po jaką cholerę ci ta wiedza? Jak chcesz to mogę dopisać ci jeszcze parę punktów=może koleś ma żonę, ale nie chce robić kroku dalej? Może ma małego pytonga i boi się kompromitacji, więc kręci go tylko macanie po du#pie i strzelanie ze staników? Może mu wersalka w domu za bardzo skrzypi i nie chce pobudzić sąsiadów? Mam tak mnożyć? Co ci to da?
                  Jeśli nie ma żadnych czynników "zewnętrznych" i szlaban jest w górze, a on nie korzysta pomimo tego, że podkładasz mu się koncertowo, to znaczy, że nie kręcisz go na tyle, aby chciał cię wyru#chać. Proste jak świński ogon.
                  • agnieszkanikt Re: a są wyjatki od reguły? 11.08.15, 23:48
                    podkładanie tzn masz na mysli,ze lubilam jak mnie dotyka? Oczywiscie,wiedzial,ze mi sie podoba, ze to ,ze tamto,u nas nie bylo pitolenia o zakochaniu ale o lubieniu sie i aluzjach seksualnych TAK.

                    Mówil i robil pewne rzeczy, ktore świadczyly o tym,ze go kręce.

                    Czyli jednak wyjątki są? To o tym pytongu to mnie tak rozbawileś,ze sie aż usmialam:)
                    raz poszłam tam oddac klucz bo mi pożyczył do czegos, oddajac mowie mu "oj mały masz ten kluczyk" a on na to "ale co innego mam długiego"

                    :) hahaa a może masz racje, bo ja tam za duzych "gór" u niego nie widzialam:)
                    • potworski Re: a są wyjatki od reguły? 11.08.15, 23:52
                      agnieszkanikt napisała:

                      > raz poszłam tam oddac klucz bo mi pożyczył do czegos, oddajac mowie mu "oj mały
                      > masz ten kluczyk" a on na to "ale co innego mam długiego"

                      Poczucie humoru bardziej drewniane niż pinokio=i ty z takim typem się rżnąć chciałaś?=hahahaha!
                      • agnieszkanikt Re: a są wyjatki od reguły? 11.08.15, 23:57
                        ale ja nie ,sugerowałam,ze on ma malego, mi to widzisz czasami,takie głupoty do glowy przychodzą..
                        wyjmowałam klucz z kieszeni,jakos tak zalotnie...

                        a co w tym zlego,ze tak odpowiedzial??/
                        • agnieszkanikt ożesz ja pier,,, 12.08.15, 00:00
                          Ty ...uważasz,ze to byla aluzja do jego pytona???? Cos ty, w zyciu bym nie sugerowala,ze ma malego a potem chcac z nim seksu

                          No chyba,ze on tak to zrozumial o tym samym skreslił mnie w tym temacie,że odkryłam,ze ma małego i o tym wiem i sie nabijam???
                        • potworski Re: a są wyjatki od reguły? 12.08.15, 00:05
                          Agnieszka w swojej niekumacji jesteś czasem tak urocza, że gdybyś do tego była ładna, to pewnie bym cię puknął.
                          Nic w tym złego=oprócz tego, że to dowcip suchy jak stopy Cejrowskiego.
                          • agnieszkanikt Re: a są wyjatki od reguły? 12.08.15, 00:09
                            a chcesz zobaczyc jak wyglądam? w bikini? :) nie ma sprawy ale na priva

                            No skumałam, są wyjatki od reguły i tyle. I on nią jest.

                            bo jak mozna dziewczynie tyle mowic, dotykac w intymne miejsca, sugerowac, chciec z nia gadac tylko o jednym, a potem nie chciec z nia byc sam na sam ale tylko w pracy
                            • potworski Re: a są wyjatki od reguły? 12.08.15, 00:12
                              Wreszcie jakiś konkret=to skąd jesteś i ile masz lat?=bo nie wiem czy już mam wersalkę rozkładać.
                              • agnieszkanikt Re: a są wyjatki od reguły? 12.08.15, 00:18
                                po fotce poznasz, daj maila
                                • potworski Re: a są wyjatki od reguły? 12.08.15, 00:20
                                  ryszard.potworski@buziaczek.pl
                            • six_a Re: a są wyjatki od reguły? 12.08.15, 00:30
                              w bikini śmieeeeeerć, pamiętam jag dziź

            • wiarusik Re: Proste= 11.08.15, 23:32
              oczywiście. mahomet miał 9 żon (w tym jedną 9-letnią!) plus żydowskie i chrześcijańskie kochanki, a w międzyczasie nauczał o allahu i napadał na karawany.
              • six_a Re: Proste= 12.08.15, 00:09
                >i napadał na karawany.
                podobno maryhuana leczy napady. szkoda, że nie wiedział.
        • six_a Re: Proste= 11.08.15, 23:47
          przede wszystkim zamień ten remont na remanent. kto normalny chce remont robić, jak nic się nie sypie. no chyba że to był taki wyrafinowany sposób zaproszenia tego waldka razem z jego kuzynem.

          ale też nie ogarniam. a czy to był ten sam facet, co cię trykał udem na kserokopiarce? pamiętam, że był taki wątek. prawie tak samo nudny jak ten.

          a nie sorry, nudniejszy był jednak.

          eniłej, zastanawiam się nad ogłoszeniem konkursu na nudę tygodnia i tak, startujesz ty, twoja siostra od faceta, który nie jest zainteresowany albo jest zainteresowany w zależności od tego, gdzie się siedzi, oraz paco ze szwagierką.

          familiadę sponsoruje karol es.
          • potworski Re: Proste= 11.08.15, 23:49
            Lubię twoje poczucie humoru six_a=szczególnie po dwóch Danielsach.
            • mariuszg2 Re: Proste= 11.08.15, 23:53
              coś zrobil tym kotom Danielsom oprawco jeden ty okrutny?. choć futerko wytarmosiłeś?
              • potworski Re: Proste= 11.08.15, 23:57
                No właśnie a'propos futerka=six_a jak tam u ciebie ta kwestia?
                • six_a Re: Proste= 12.08.15, 00:11
                  nie pamiętam, trzeba by zejść na dół, może nawet poniżyć się. komu by się chciało. nie mnie.
                  • potworski Re: Proste= 12.08.15, 00:13
                    Może umyć wystarczy?
                    • six_a Re: Proste= 12.08.15, 00:36
                      a jak się rozpuści?
          • mariuszg2 Re: Proste= 11.08.15, 23:51
            to jeden z ciekawszych wątków na tym forum od stuleci.... o co Ci chodzi?
            • six_a Re: Proste= 11.08.15, 23:55
              a to przepraszam.
              nie rozpoznałam.
              • mariuszg2 Re: Proste= 12.08.15, 00:00
                się nie gniewam...nie ma za co... też jest Ci tak gorąco? jak sobie radzisz z nadmiarem ciepła i mruczenia? ja po prostu nie mogę tchu złapać ... powiedz coś ...albo weź kostkę lodu do ust i ociekaj po wargach plis...
                • six_a Re: Proste= 12.08.15, 00:08
                  mam zimno. tak że peszek i nie podzielam waszego upału, obywatele.
                  • mariuszg2 Re: Proste= 12.08.15, 00:16
                    dziękujemy zatem, czujemy się schłodzeni i z braku podziału upału bierzemy wszystko co zmrożone do polizania...

                    od którego smaku wolą siostry być lizane? lewy różowy o smaku owoców leśnych? a może prawy bardziej machiato, mocca, szokola? ...a może dolny ..pi...cjowy?

                    dziękujęmy anyłej
                    branoc
    • joanna9969 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 12.08.15, 01:49
      O ludzie , facetom trzeba prosto walic z mostu bo inaczej nie zalapia
      To jest tego klasyczny ksiazkowy przyklad :
      Ty - mowisz mu ze potrzebujesz pomocy przy remoncie
      Co on mysli - potrzebujesz pomocy przy remoncie .
      Stara sie biedak dowiedziec jakiej to mu kolujesz z niewiadomej przyczyny dla niego nie zrozumialej .
      Chcesz erotycznie mowisz
      Co prawda juz po remoncie ale moze bys wpadl do mnie wieczorem na lampke wina
      I on to rozumie - chce zebym wpadl wieczorem na lampke wina .
      Proste
      • czesio77 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 12.08.15, 12:22
        trafił ci sie erotoman gawędziasz który lubi poflirtowac , pomacac i na tym koniec a jak wyszłaś z propozycja spotkania w chacie to facet stchórzył i nawet zaproponował ze z kuzynem przyjdzie wrazie remontu żeby nie zostac z Toba sam na sam bo by nie wiedział co zrobic w takiej sytułacji, z nim to troche jak z takim psem na łańcucho co to szczeka i juz by gryzł taki groźny a jak go spuscic z łańcucha to ogon pod siebie i ucieka.....jak juz ktos napisał : jak facetowi zalezy to Osmy dzień tygodnia znajdzie żeby sie spotkać ;)
        • agnieszkanikt erotman gawędziarz 12.08.15, 12:40
          tzn,ze tacy nie mają dziewczyn i sie nie żenią?
          • kachaa17 Re: erotman gawędziarz 12.08.15, 12:41
            Ile masz lat?
            • czesio77 Re: erotman gawędziarz 12.08.15, 12:57
              "....złapac za tyłek,tak od przodu...." jego zaloty jak u ludzi pierwotnych...ha..ha...
              a czy takie typy sie żenią trudno powiedzieć bo albo to taki od macania tylko i to mu wystarczy alb nie zauroczyłaś go na tyle zeby poważnie o Tobie pomyslał jako o przyszłej partnerce
              nie narzucaj mu sie więcej nie wypada, czekaj na gesty z jego strony a jak nie bedzie to trudno szkoda czasu na rozmyslanie;)
      • six_a Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 12.08.15, 13:04
        > Co prawda juz po remoncie ale moze bys wpadl do mnie wieczorem na lampke wina
        > I on to rozumie

        szczerze wątpię. obstawiam, że przyszedł by jednak z workiem zaprawy gładzi szpachlowej i kuzynem, a bo to wiadomo, może jaki podstęp. kobiety są aha aha podstępne aha aha.
        • six_a Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 12.08.15, 13:05
          przyszedłby
          za dużo spacji wypiłam. sorki.
        • mariuszg2 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 12.08.15, 14:00
          six_a napisała:

          > > I on to rozumie
          > kobiety są aha aha pods
          > tępne aha aha.
          >
          joł łómen, rap, taka zajawka
          nim dojerzją w sadzie jabłka...dżamp, dżamp

          ściany wymaluje,oł je oł je...
          , szpary zaszpachluje
          tapety ułoży
          niechluje są z tych ekip co remontują, nie gotują
          o nie
          tak to rozumie i nie umie
          oł noł noł noł noł
          inaczej niż wstęp..
          występ, podstęp aha aha
          spółdzielcości prawo wydawać na lewo
          we wspólnocie żyć należy
          mieszkaniowej, blokowej, podwórkowej
          ziom
    • sid_15 Re: Dziewczyny, czy ja uraziłam ego tego mężczyzn 12.08.15, 19:09
      Nie dość, że spaliłaś, to jeszcze robisz się namolna. Nie idź tą drogą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka