Dodaj do ulubionych

Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy...

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.12.04, 15:11
Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy poradzie. Jak ją przekonac? jakich
dac argumentów by zmeniłą zdanie... To zę to ona bedzie ciepieć przy poradzie
a nie ja to dosć mocny argument z jej strony ja nie mam pomyslu jak ja
przekonac ze dziecko to radość...
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 15.12.04, 15:14
      hmmm może to nie być wcale prawdziwy powód niechęci do dziecka.
      Inna rzecz, że istnieją teraz takie bajeranckie znieczulenia, że są
      rozwiązaniem dla kobiet wystraszonych bólu.
      • six_a Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 09:14
        Tak, jest! Tylko znieczulenie! Żadne tam cięcia cesarskie.
        :)
        • pierozek_monika Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 09:37
          ja rodziłam normalnie, nie wiem czy miałam jakieś znieczulenie, tak byłam
          oszołomiona, że nie myślałam o bólu. Ale teraz brałabym pod uwagę cesarskie
          cięcie. Cesarka uratowała życie mojemu bratu. Gdyby zaszło jakiekolwiek
          podejrzenie komplikacji przy porodzie, dla dobra dziecka wybrałabym cesarkę.
          • six_a Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 09:41
            no, jak komplikacje, to jasna sprawa. Ale dziwi mnie jak normalnie wybiera się
            cesarkę zamiast np. znieczulenia.
            Rodziłam i normalnie bez problemów i normalnie dłuuuugo i boleśnie, to oblatana
            jestem :))))
            • pierozek_monika Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 09:51
              j a króciutko rodziłam i bez problemów wogóle-wogóle. Ale jednak rozumiem
              kobiety decydujące się na cesarkę. Nie sądzę abyu robiły to ze względu na swoje
              widzimisię, tylko boją o zdrowie swojego dziecka i wolą mieć bliznę i dłużej
              dochodzić do siebie a mieć pewność, że dziecko nie odniesie żadnych urazów przy
              porodzie (np. przyduszenie pępowiną).
              • Gość: szatan Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 21:06
                komfort żony ważniejszy. Dziecko zawsze można mieć nowe.
                • Gość: MALTHUS ZNAJDŹ SE TAKĄ,KTÓRA MA INSTYNKT MACIERZYŃSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 23:11
                  Wszystkie te kity i zachęty, które na tym wątku można było i można będzie
                  przeczytać, Twoja żona z pewnością słyszała od koleżanek swoich, koleżanek
                  matki, sąsiadek, ciotek, położnych, położników itd.
                  Poza tym nie da się uniknąć anarchii. I powyżej masz przykład - już zaczęły się
                  licytować, jak która rodziła. I NIC z tego nie wynika, że jedna rodziła lekko,
                  a druga długo i w bólach, ale było super.
                  I zamiast odpowiedzi na swoje pytanie znajdziesz ploty, paplaninę, egzaltowany,
                  niepohamowany słowotok.

                  Dlatego, jeśli masz czas i jest cień szansy, że w małżonce obudzi się instynkt,
                  zaciśnij zęby i poczekaj.
                  Ale pamiętaj, że możesz się nie doczekać...

                  A jeśli nie możesz czekać, bo np. małżonka ma 42 lata, albo po prostu nie
                  możesz już bez dziecka wytrzymać i tracisz chęć do życia, wymień małżonkę na
                  inny model, bez wad ukrytych.

                  A obecna małżonka sobie poradzi - mężczyzn, którzy nie chcą mieć dzieci (albo
                  rozwiedzionych weekendowych lub wakacyjnych tatusiów z zaspokojoną potrzebą
                  ojcostwa), też nie brakuje.
                  I jeśli Twoja obecna zechce dzielić z kimś życie, z pewnością znajdzie takiego,
                  który będzie jej odpowiadał.


                  I BĘDZIE GIT !!!
                  • six_a Re: ZNAJDŹ SE TAKĄ,KTÓRA MA INSTYNKT MACIERZYŃSKI 20.12.04, 09:54
                    no, super, krótko i bez licytowania żony ;)))) da sobie kobita radę, a następną
                    prześwietl rentgenem.
                    • Gość: MALTHUS NIE RÓB SCEN, LUDZIE SIE ROZWODZĄ I ŻYJĄ DALEJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 11:45
                      • six_a Re: nie mam nic przeciwko, coś jeszcze? n/t 23.12.04, 00:24

                  • Gość: a666 Pełne prawo IP: *.budimex.com.pl 20.12.04, 09:59
                    Twoja żona ma pełne prawo, by decydować o tym, czy chce być spuchniętym balonem
                    przez 9 miesięcy, a następnie męczyć się przy porodzie, plus jakieś kolejne 10
                    lat siedzenia w domu. W piętek był zresztą "fajny" film, o tym jak dzieci lały
                    własną matkę... Nie wiem, czy warto...
                    • maretina Re: Pełne prawo 27.12.04, 15:22
                      jaki spuchniety balon? porabalo cie? a siedzenie 10 lat w domu? czlowieku!!! (
                      jesli jestes czlowiekiem) komuna sie skonczyla! 3 miesiace urlopu i do pracy!
      • Gość: lu Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.adsl.proxad.net 18.12.04, 16:18
        Jak nie chce miec to jej nie zmuszaj. To jest wspolny wybor. Widocznie ona
        takiej potrzeby nie odczuwa. Daj jej duzo czasu, moze kiedys zapragnie.
    • lena_zienkiewicz Re: przecież są inne rozwiązania 15.12.04, 15:16
      nie chce mieć cesarkę?
      • Gość: Kasia Re: przecież są inne rozwiązania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:23
        Lena, a czy Ty miałaś kiedyś cesarkę? To jest raczej dość bolesne, zwłaszcza
        jak minie znieczulenie.
        • lena_zienkiewicz Re: do Kasi 15.12.04, 15:29
          no miałam cesarkę, na własne życzenie, bo bałam się porodu.Mając wybór dzisiaj-
          wybrałabym to samo, czyli cesarkę.
          • Gość: Kasia Re: do Kasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:35
            A ja dwójkę dzieci urodziłam normalnie i za żadne skarby nie chcę cesarki :)
            Drugie ważyło 5 kg i czułam się po nim o niebo lepiej niż po pierwszym (3860).
            Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli kiedykolwiek miałabym jeszcze rodzić
            dziecko to tylko tak jak dwójkę pierwszych. No chyba, że ten wzrost wagi przy
            kolejnym byłby podobny do wcześniejszego czyli 1200 g więcej. No to nie wiem
            tak 6200 rodzić naturalnie? Miałabym wątpliwości chyba.
            • lena_zienkiewicz Re: czyli git 15.12.04, 15:38
              Jedni się boją rodzić dzieci o wadze 3 kg,drudzy nie bją się rodzić dzieci o
              wadze 5 kg.To indywidualna sprawa każdej kobiety i tyle.
              • Gość: Kasia Re: czyli git IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:43
                Ależ ja się koszmarnie bałam !!!! Wiedziałam, że gnojek będzie ważył 4200, bo
                tak wyszło na USG, ale jak go zważyli po urodzeniu to zamarłam. No, ale skoro
                się udało to dlaczego nie?
                • lena_zienkiewicz Re: czyli git 15.12.04, 15:51
                  hehe, to rzeczywiście :) Ja jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży to byłam
                  najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem.Zaczęłam się martwić tydzień później,
                  jak ja urodzę :( No, ale na szczęście można o tym decydować :)
                  Daj spokój, lekarze na usg widzą to chcą zobaczyć, a nie to co rzeczywiście
                  jest, głupoty mi pociskali przez pół ciąży, nie wspominając już o wadze :/
                  • Gość: Kasia Re: czyli git IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:59
                    Tak mam wrażenie, że lekarz doskonale wiedział, że będzie więcej, bo załatwił
                    mi najlepszą położną w szpitalu i wywołał poród wcześniej :) A swoją drogą to
                    chyba dobrze, że mi nie powiedział, bo już na pewno zrezygnowałabym z
                    przyjemności urodzenia dzidziusia i do dziś byłabym w ciąży ;)
    • Gość: mm Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:26
      moze twoja zona jest mało uświadomiona,czasem panny z małych miasteczek maja
      mała wiedze na pewne tematy,teraz rodzic mozna bez bólu:-)
    • bulterier Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 15.12.04, 15:35
      15.18 kurcze. 15.40 wypad. taki mi ten obrzympolec zapadl w pamieci, ze bede
      monotematyczna:)

      nie wazne' ,
      bylam swiadkiem sytuacji, gdy w toksycznej rodzinie domagano sie kolejnych
      dzieci. twoja rodzina taka nie musi byc, ale chce zwrocic uwage na bardzo
      istotny szczegol. zapytalam ich po co im dzieci. ojciec powiedzial, ze byloby
      komu po flaszke biegac a jak kolejne podrosnie to i do roboty pojdzie, kasy
      przyniesie- bedzie za co chlac i i pozniej i z kim pic. slowem chcieli
      podzielic sie uzaleznieniem. pomysl. kim byla rodzina namawiajaca swoje dzieci
      (siedmioro) do picia? rozumiem (??? nie, nie rozumiem i rozumiec nie chce)
      decyzje bycia nalogowcami odnosnie ich wlasnych tylkow, ale zeby wlaczac
      innych? dzieci, ktore podobno sa wazne dla nich namawiac do picia tylko dla
      towarzystwa albo wygody?!?!?! to nie jest nawet egoizm, lecz choroba. widzisz
      to?

      zanim zdecydujesz sie na dzieci zastanow sie jaka rodzine chcesz stworzyc i co
      jej zapewnic. czy pewny jestes , ze radosne i usmiechniete dziecko to aby nie
      bol dla twojej zony..widzacej.. jak mlodosc i dziewczecosc z niej odchodzi na
      rzecz dziecka, ktorego -wnioskujac po wpisie- wcale nie chce. jakim ojcem
      bedziesz ty, jakie wartosci chcesz mu przekazac, czego nauczyc tak, aby
      uwierzylo, ze masz racje? bycie rodzicem to niezwykle skomplikowane zadanie.
      trzeba miec duzo sily, samozaparcia i odwagi, aby zdecydowac sie na
      macierzynstwo.

      dam cie rade "nie wazne". zblizaja sie swieta. wspanialy okres na decyzje,
      rozmowy przy choince czy stole wigilijnym. moze bylby to dobry czas, abyscie
      wposlnie zastanowili sie, czy chcecie dziecka, kiedy i w jakiej konstelacji.
      przemysl moje slowa. nie pisz prosze tylko na forum. lecze wlasnie pewnego
      idiote z uzaleznienia, nie chcialabym dawac mu zbyt wileu mozliwosci
      obchodzenia mojego zadu bokiem. widze cie m.s.! nie wymkniesz sie!
      te rozmowe trzeba odbyc w realu, siedzac naprzeciwko siebie i patrzac sobie w
      oczy.

      sorry, ze byc moze pisze nie na temat i napadam niewinnego czlowieka.
      powinienes zrozumiec, ze staram sie komu pomoc, wiec nie bedziesz mial za zle
      moich slow. a rada jest calkiem dobra niezaleznie od okolicznosci

      pozd.
      b.
    • Gość: tess Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.devs.futuro.pl 15.12.04, 16:26
      Ból porodowy można trochę zmniejszyć przez różnego rodzaju znieczulenia. Cc na
      życzenie byłoby bardzo dobrym rozwiązaniem, ale to jest niestety kosztowne.
      Jednak czy tylko o ten strach przed bólem chodzi?...
      • six_a Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 09:25
        co to znaczy zmniejszyć przez różnego rodzaju znieczulenia? Jedyne skuteczne
        znieczulenie to znieczulenie zewnątrzoponowe. Czeka się do rozwarcia 4 cm, trwa
        to tyle, że akurat w sam raz można się zorientować, z jakiego rodzaju bólami
        łączy się poród i zdecydować, że jednak nie:) a potem dają znieczulenie i już
        do końca porodu + szycie + dolegliwości pierwszej doby ma się z głowy.
        Dzięki znieczuleniu mogłam się normalnie ruszać po porodzie i nie wyglądałam
        jakby mnie przez magiel przeciągnęli. A cesarka to nie wiem dla kogo? W życiu
        bym się nie zdecydowała na cięcie, wiedząc że jest inne i zdaje się również
        tańsze rozwiązanie.
        • lena_zienkiewicz Re: sixa 16.12.04, 09:33
          amówiłci ktoś kiedyś, że normalny poród jest lepszy dla matki, a cesarka dla
          dziecka?Bałam się, żeby moje dziecko nie zostało "uszkodzone", nie wiem
          dlaczego tak trudno jest ci to pojąć.Każdy może rodzić tak jak mu się podoba.
          • six_a Re: lena :) 16.12.04, 09:47
            nic nie jest mi trudno pojąć, lena. I nie odmawiam Ci prawa do rodzenia jak
            chcesz i lubisz :) Nie słyszałam też o teorii, że cesarka jest lepsza dla
            dziecka :) gdyby inne sposoby były lepsze od przeciskania się przez kanał
            rodny, natura by to zmodyfikowała :))) W jaki sposób Twoje dziecko miałoby się
            uszkodzić? Chodzi Ci o jakieś irracjonalne lęki czy faktyczne zagrożenie?
            Nie mówię też o sytuacjach, kiedy ciąża jest zagrożona i cesarka wskazana albo
            gdy coś się pieprzy w trakcie porodu.

            Chodzi mi tylko o to, że mając do wyboru pociachany brzuch i niepociachany
            brzuch wybieram wariant numer 2.
            • lena_zienkiewicz Re: lena :) 16.12.04, 09:54
              może otoczenie, w którym byłam przyczyniło się do mojej decyzji.Znam dużo
              przypadków "nieudanych porodów".Wolałam zostać "pocięta" jak ty to mówisz, niż
              narażać moje dziecko.Możesz spytać jakiego chcesz lekarza, każdy odpowie ci, że
              cesarka jest lepsza dla dziecka.
              Sixa, jaka blizna?Kurde, mam bliznę pięciocentrymetrową dosłownie 3 cm nad
              coipką, za przeproszeniem.
              • six_a Re: lena :) 16.12.04, 10:05
                no dobra :) ale jednak blizna, mogłaś mieć przy okazji pocięte nerwy i
                powikłania przy gojeniu. Jeśli wolisz cesarkę, nie mam nic przeciwko :)
                I wychodzę na egoistkę, która woli ładny brzuszek niż zdrowe dziecko ;))))
                Ale co tam! ;)))) Miliony lat porodów naturalnych nie mogą się mylić :))))

                PS. cesarka jest też lepsza dla lekarza, nie uważasz?
                • lena_zienkiewicz Re: lena :) 16.12.04, 10:18
                  nie wiem czy dla lekarza lepsza, i w zasadzie tak nie sądzę.Wiąże się z jego
                  odpowiedzialnością, a przy porodzie to cóż ma do roboty? :) Cesarka była
                  płatna, "zrobiona" super.Przy drugim dziecku <jeśli zajdę w ciążę drugi raz>
                  też będzie cesarka.
                  • Gość: m Re: lena :) IP: 80.66.34.* 17.12.04, 23:19
                    no a ja znam przypadek zle zszytych miesni po cesarce :(
                    i mimo ze mija rok moja przyjaciolka nie moze postawic kubeczka na wysokiej
                    polce, nie moze biegac, przeciagac sie i robic miliona rzeczy. Oczywiscie zle
                    zszycie powlok wiaze sie z niesprawnymi miesniami co za tym idzie obwislym
                    brzuszkiem.
                    Ona miala zdecydowane medyczne powody.

                    Druga sprawa jest taka ze dziecko w czasie cesarskiego ciecia przezywa olbrzymi
                    szok. Nieporownywalny z naturalnym porodem. Krotka moda na porody cesarskie na
                    zyczenie na szczescie mija. Jej glownym powodem bylo nie tyle dobro dziecka czy
                    wrecz lekarza, ale pewnosc matki ze po porodzie bedzie tak samo waziutka. I w
                    czasie nacinania krocza nic wiecej nie zostanie naciete. Ot i tyle
                    • lena_zienkiewicz Re: ledo m 20.12.04, 09:58
                      sugerujesz, że bałam się rozwleczonego krocza?Jejku, ja naprawdę nie
                      jestem "ciemną" kobitą, która wierzy w takie "cuda".
                      Cesarkę miałam, ponieważ bałam się, że poród mogą źle odebrać i uszkodzić
                      dzieko.Nic na to nie poradzę.Wolałabym żeby mi spieprzyli cięcie niż żeby
                      mojemu dziecku coś się stało.
          • Gość: Gocha Re: sixa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 09:46
            Kobiet fizjologiczny jest najlepszy i dla matki i dla dziecka!!! Cięcie
            cesarskie powinno wykonywać się TYLKO wtedy, gdy wystąpi niebezpieczeństo dla
            zdrowia bądź życia matki lub dziecka!!! Gdyby tak nie było to natura tak
            sprytnie by sobie tego nie wymysliła. Kobiety decydujące sie tzw. Cesarkę na
            życzenie robią to bo maja takie widzimisię. Żadna dobra położna i żaden dobry
            lekarz nie pozwoliłby na poród "dołem" gdyby zaistaniało jakiekolwiek
            niebezpieczeństwo dla matki lub dziecka.
    • Gość: anni Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: 217.11.141.* 15.12.04, 16:35
      jak nie masz argumentow to nie przekonuj
      to nie ty bedziesz chodzil z wielkim brzuchem, nie ty bedziesz rodzil w bolach,
      nie tobie beda zszywac krocze, nie ty bedziesz w pologu 6 tyg, nie tobie bedzie
      niemowle przy cycku wisialo, nie ty bedziesz karmil i przewijal, nie ty nie
      bedziesz spal w nocy, bo bedziesz w pracy i bedziesz tylko ojcem
      jesli ty postrzegasz dziecko wylacznie jako radosc to niewatpliwie z
      perspektywy bycia z dzieckiem 2 godzin w weekend!
      nie cierpie kiedy faceci przekonuja kobiety do posiadania dzieci z powodu
      radosci macierzynstwa
      • Gość: wiertarka tu chyba chodzi nie tylko o ból.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 17:13
        to jest wymówka, myślę ze jeśli kobieta bardzo chce być matką, ból porodu jej
        nie odstraszy.
        twoja Pani nie pragnie macierzyństwa, obowiązków, uwiązania, zmian na ciele i
        duszy po ciąży, boi się, ze przestanie ci się podobać, że będzie musiała
        siedzieć w domu podczas gdy ty będziesz żył prawie tak samo jak dotąd i CZASEM
        zabierał dzieciaka na spacer, nie wie, jak będzie między wami kiedy pojawi się
        dziecko, nie czuje się gotowa do roli matki. I nie namawiaj jej, to musi byc
        przede wszystkim JEJ decyzja.
        jedyne, co możesz zrobić to zapewnić ją że będziesz dzielił z nia wszystkie
        rodzicielskie obowiązki - i DOTRZYMAĆ obietnicy.
        I jeszcze pytanko: poszedłbyś na urlop wychowawczy?
        jeśli tak - zaproponuj jej to, może ją zachęcisz
        jeśli nie - zastanów się, czego od NIEJ wymagasz, chcąc dziecka.



        anni napisał(a):

        to nie ty bedziesz chodzil z wielkim brzuchem, nie ty bedziesz rodzil w bolach,
        >
        > nie tobie beda zszywac krocze, nie ty bedziesz w pologu 6 tyg, nie tobie bedzie
        >
        > niemowle przy cycku wisialo, nie ty bedziesz karmil i przewijal, nie ty nie
        > bedziesz spal w nocy, bo bedziesz w pracy i bedziesz tylko ojcem
        > jesli ty postrzegasz dziecko wylacznie jako radosc to niewatpliwie z
        > perspektywy bycia z dzieckiem 2 godzin w weekend!

        no właśnie, dziecko to SAMA radość.... na niedzielnym spacerze

    • Gość: triss_merigold6 Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.isdn.iway.fr 15.12.04, 17:11
      To zę to ona bedzie ciepieć przy poradzie
      > a nie ja to dosć mocny argument z jej strony ja nie mam pomyslu jak ja
      > przekonac ze dziecko to radość...

      Też miałam okropne poczucie braku niesprawiedliwości i w końcu wypracowaliśmy z
      mężem pewien satysfakcjonujący obie strony kompromis. Otóż on zgodził się,
      żebym w czasie porodu w przerwach między skurczami waliła go po twarzy, a
      oprócz tego potem nie przepuściłam mu sesji fistingu. Niech też pocierpi i w
      pełni poczuje się OJCEM.
      Polecam moją metodę wszystkim. Pozwala trochę zmniejszyć tę koszmARNĄ
      niesprawiedliwość natury.
    • Gość: nadinka Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.tel167.petrotel.pl 15.12.04, 17:14
      skoro nie chce mieć dzieci to jej nie przekonasz. też nie chcę mieć dzieci i
      właśnie z powodu bólu przy porodzie, wielkiego brzucha, wielkiego biustu,
      ewentualnych żylaków, pogorszenia wzroku etc. a i tak najgorszy jest tak zwany
      "okres połogu" - tak to sie chyba nazywa - ciągnące sie tygodniami krawienie,
      bóle podczas gojenia sie...a poza tym: karmienie piersią, nieprzespane noce...
      nie, nie, dziekuję .
      • Gość: sare Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.net 17.12.04, 21:13
        O,matko,nie strasz,mam dwoje dzieci i nie wiem o czym piszesz.
      • Gość: kijanka Nadinko, to nie tak IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.12.04, 23:14
        jesli kobieta chce mieć dziecko, nawet ryzyko smierci przy porodzie jej nie
        powstrzyma - a co dopiero jakieś zylaki i inne fanaberie, a co do piersi - znam
        parę kobiet, które po porodzie i karmieniu maja piersi ładniejsze niż przed.
        Sama bardzo chciałam mieć dziecko, myslałam tylko o nim, ze cieszę się, że
        jest - przytyłam 20 kilo, chodzilam na dancingi, jeździłam na nartach
        (biegowki, zalecane w ciązy, o czy dowiedziałam sie już po porodzie),
        wygladałam jak stog siana, ale nigdy w zyciu nie czułam się równie ładna i
        szczęśliwa. Żylaków jakos nie mam, do swojej wagi wrócłam, jak skończyłam
        karmić (po roku), rozstępy sie nie porobiły. Ja myslę, ze strach przed tymi
        wszystkimi przypadlościami to po prostu racjonalizacja, kiedy kobieta nie chce
        mieć dzieci - ale dlaczego nie chce, to juz zupełnie inna kwestia.W każdym
        razie jak nie chce, lepiej (dla dziecka)żeby nie miala. I już.
    • Gość: dede1 Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.proxy.aol.com 15.12.04, 19:57
      Takie kwestie omawia sie na etapie tzw. chodzenia ze soba. Poznajemy naszego
      partnera poprzez dyskusje na wszelkie wazne sprawy dot.naszego wspolnego zycia
      w malzenstwie. Nie wierze, ze wczesniej zona (jeszczce jako nie-zona) nie
      mowila o swoich obawach. Coz mozna ci teraz poradzic?! Musisz uszanowac wole
      zony, ale warto pogadac, aby dowiedziec sie czy zeczywiscie chodzi o strach
      przed bolem czy raczej o caloksztalt tematu dziecko. Ile ona ma lat? Moze
      jeszcze dojrzeje do tej decyzji. Ja mam na karku 31 i dopiero dojrzewam do
      bycia matka. Wczesnie ani mi to w glowie bylo. Na kazdego przyjdzie odpowiednia
      pora. Daj jej troche czasu. Nie naciskaj. Porozmawiaj.
    • Gość: Zina Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.12.04, 21:13
      Zawsze mozecie adoptowac jakies biedne dzieciatko i dacie mu szczescie
      posiadania kochajacych rodzicow i bolu porodowego nie bedzie, co ty na to?????
    • frisky2 Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 15.12.04, 21:24
      to sie posmialem. ktos powiedzial, ze kobiety sa dojrzalsze od mezczyzn. ale od
      tych wpisow wieje taka niedojrzaloscia i wojowniczoscia dorastajacych
      nastolatek, ze sie zaczynam zastanawiac czy to twierdzenie jest prawdziwe...
      stary, jednym slowem musisz troche zone jeszcze powychowywac.
      • Gość: monia24 Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.icpnet.pl 16.12.04, 02:12
        No ale jakie bole ? chyba na wlasne zyczenie ? ja pojac nie moge ze tak malo
        dziewczyn korzysta ze znieczulenia zzo ? byle glupia operacje sie robi przy
        znieczuleniach a tutaj co. poczytajcie sobie w ogole
        www.morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.2.html
      • Gość: cc Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.crowley.pl 16.12.04, 12:48
        Nie rozumiem, gdzie widzisz tą niedojrzałość?! Uważąsz, że kobiety nie mają
        prawa bać się ciąży i wszystkich jej dolegliwości, bólu porodowego, połogu,
        nowych obowiązków????? Uwierz, dziecko ma przede wszystkim kobieta, a dla Was
        to jest chwila zabawy po powrocie z pracy! Rzadko który tak bardzo poczuwa się
        do rodzicielskich obowiązków!
        • Gość: Lolek Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.devs.futuro.pl 19.12.04, 12:06
          Czy kasowanie pensji tego bawidziatka to maciezynstwo, odpowiedzialnosc czy moze dojrzalosc? A
          moze wszystko razem. Piszesz, ze ojciec tylko bawi sie z dzieckiem i na dodatek wylacznie w tzw.
          wolnych chwilach. Idz do pracy i zabaw sie z malym po powrocie, a ja bede przy nim harowal dzien i
          noc. Moje zycie bedzie w jego raczkach. W to mi graj!
      • Gość: Lolek Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.devs.futuro.pl 19.12.04, 11:57
        Ani na temat, ani do rzeczy...
    • mickey.mouse Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 06:18
      No takie rzeczy, to chyba powinno ustalac sie przed slubem. Ale jesli juz, to
      moim zdaniem, ona jest chyba jeszcze niedojrzala. Mysle, ze z czasem jej
      przejdzie.
      • Gość: anni Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: 217.11.141.* 16.12.04, 09:10
        ty obrzydliwy szowinisto!
        mam nadzieje ze nie masz zony a jesli masz to rozplodowa maciore
    • charlie_x Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 09:29
      ..moja żona stwierdziła już po urodzeniu dwójki naszych pociech,że
      nigdy niedałaby się 'kroić' przy porodzie.pozdr...8)
      • Gość: ttt Żona nie nie dałabyby sie kroić IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 17.12.04, 23:20
        To fajnie, ze Twojej żonie tak dobrze poszło. Czasem jednak krojenie ratuje i
        zonę, i dziecko. Więc - chce tylko powiedzieć: "Nigdy nie mów nigdy".
    • reniatoja Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 10:00
      Jak ktos nie chce miec dzieci, to kazdy powod jest dla niego dobry. I jesli ja
      przekonasz z tym bolem, to wymysli cos nastepnego. Są setki powodów dla ktorych
      mozena nie chciec miec dzieci. W przeciwienstwie do argumentow za ty, by je
      miec - trudno ojakies logiczne. Jak nie chce to nie chce i nic na to nie
      proadzisz, mozesz tylko czekac az dojrzeje do tego sama (wtedy zaden powod jej
      nie powstrzyma, zaden strach przed bólem, nic, ocipieje na punkcie dzieca)
      albo wymusic to na niej, placzem, awantura, błaganiem, to moze urodzi dla
      swietego spokoju. Ale o tym, by ja przekonac, gdy nie chce to raczej nie ma
      mowy.
    • grogreg Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 10:47
      terez rodzic mozna i przy zneczuleniu i przy narkozie.
    • Gość: xy2 Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 16.12.04, 11:10
      nie mam jescze dziecka ale wiem ze nigdy w zyciu nie bede rodzic. a co to
      takiego blizna po cesarce jak jest swiadomosc ze wszystko przebiega sterylnie i
      bez wiekszych zagrozen i bez stresu
      • lena_zienkiewicz Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 16.12.04, 11:12
        no, tylko na to jeszcze trza mieć kasę :/ Ja miałam cesarkę w 1998 roku.Koszt:
        1 800 zł.Nie wiem jak jest teraz.
        • Gość: cc Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.crowley.pl 16.12.04, 12:44
          Ok. 2500 w Waw, z tego co wiem. Właśnie złożyłam mojemu lekarzowi "korupcyjną
          propozycję" - on uczciwie (!) próbuje mnie przekonać do naturalnego, ale boję
          się i jestem zdecydowana. Bardzo się cieszę, szkoda tylko, że trzeba korumpować
          lekarzy, a nie można załatwić tego legalnie (przecież jak się "baba uprze" to i
          tak postawi na swoim!).
          • reniatoja Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 17.12.04, 21:37
            Podziwiam Cie - nie szkoda Ci pieniędzy? Poród to niepowtarzalne przeżycie,
            dziwie się, ze ludzie się tego pozbawiają, jeszcze za to płacą, mogąc rodzic
            naturalnie.
        • Gość: xy2 Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 16.12.04, 13:22
          niewazne, jak nie bede miala kasy to wezme kredyt:)))))))))
          kumpela miala cesarke u Jankowskiego w Krakowie. pobyt 5-dniowy 3000 zł, ale
          warunki podobno rewelacyjne:)
    • strapiony8 To jej sprawa:))))) 16.12.04, 13:15
      Jak stac Ciebie na potomstwo to stac równiez na rozwod i nowa zone.




      Gość portalu: nie ważne napisał(a):

      > Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy poradzie. Jak ją przekonac? jakich
      > dac argumentów by zmeniłą zdanie... To zę to ona bedzie ciepieć przy poradzie
      > a nie ja to dosć mocny argument z jej strony ja nie mam pomyslu jak ja
      > przekonac ze dziecko to radość...
      • Gość: ania Czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 14:42
        Ktos juz napisal, ze te wszystkie licytacje, ktora jak rodzila sa bez sensu.
        Jesli Twoja zona nie chce miec dzieci, to jedynym sposobem jest danie jej
        czasu - mozesz pomoc jej w tej decyzji podsuwajac rozne materialy na temat
        znieczulenia. Zawsze pozostaje adopcja,ale mysle, ze nie o to Ci chodzi. Ja tez
        sie boje bolu i nie wiem, czy zdecyduje sie na dziecko,wiec rozumiem obawy
        Twojej zony. Co do porad w stylu "zmien ja" to uwazam, ze sa nie na miejscu. A
        stwierdzenia na temat ustalenia tego przed slubem sa jak plakanie nad rozlanym
        mlekiem. Zycze Ci powodzenia - moze uda Ci sie przekonac zone, albo odnajdziesz
        sie w tym zwiazku bez dzieci.
    • Gość: mariusz Nie ustaliłeś tego przed ślubem? IP: *.aster.pl 17.12.04, 20:17
      Trzeba było ustalić to przed ślubem to teraz nie miałbyś takich problemów.
      Ja nie mam jeszcze żony a jedynie dziewczynę ale kwestia dzieci jest dla mnie na
      tyle wazna że na samym początku znajomości to ustliliśmy. I już.
      • Gość: nadinka Re: Nie ustaliłeś tego przed ślubem? IP: *.tel167.petrotel.pl 17.12.04, 20:59
        zgadzam sie z Toba. wg mnie tez jest to wana kwestia, tylko w druga strone. i
        bardza wazna rzecz do ustalenia w zwiazku.)
      • ggkk faceci nie wypowiadajcie się 17.12.04, 21:20
        Przypominam ze ZZO przy normalnym porodzie z "urzędu" przysługuje dop od 2004
        roku za darmo,-W dyskusji n/t jak się rodzi w ogóle nie powinni brać udziału
        faceci - więdzą o tym po prostu jedno wielkie gó.., Natomiast panie równiez
        powinny się wypowiadać ostrożnie , bo to co się komuś osobiście przydarzyło
        przy 1 czy 2 porodach niemożna przekładac na reszte żeńskiej populacji, Każdy
        człowiek ma inną granicę bólu i skłonności do różnych powikłań, Kilka lat temu
        moja koleżanka zmarła przy normalnym porodzie. Wykrwawiła się. Cesarka
        uratowała by jej życie.Na tym forum też znalazłam kiedyś opisy komplikacji u
        dzieci. M,in ze główka dziecka została zmiażdżona podczas przechodzenia przez
        kanał rodny w efekcie dziecko jest chore.Nie wiem czy blizna , komplikacje
        gojenia się brzucha są bardziej koszmarne niż rozchlastane krocze - i ocenienie
        tego krocza po porodzie "kapelusz to było zbyt łaskawe określenie" Tak właśnie
        w rozmowie w gronie znajomych jeden z kolegów wspominał seks z żoną już po tym
        jak urodziła mu pierwsze dziecko.Poza tym wszystko co wiąże się z dzieckiem
        później- zamknięcie w czterech ścianach ,wiele miesięcy a nawet lat wyciętych z
        życia w sensie zawodowym , towarzyskim. Oczywiście jest niepodważalna wartośc
        jak spędzenie tego czasu z dzieckiem , ale należy się zastanowić czy wszystko
        co kobieta chciala w życiu osiągnąć zostało już zrobione, bo jeśli nie to
        macierzyństwo jest jednoznaczne z poważną recesją w samorealizacji.Szkoda że
        nie można dziecka rodzić ok 50 ki ,Niestety wiek typowy dla rodzenia zbiega się
        z najlepszym okresem rozwoju w życiu i zawodowym i prywatnym.
        Na szczęście w dzisiejszych czasach dziewczynki nie są chowane w
        obowiązku "noszenia tego krzyża" i pogodzone od dzieciństwa z tym że muszą
        rodzić. Powinieneś się pogodzić z faktem że żona nigdy Ci nie urodzi
        dziecka.Ale nie zaprzestawaj deklarować się że bardzo chcesz dzieci, bo taka
        gwarancja ze strony mężczyzny dając kobiecie poczucie wsparcia , w pewnym
        stopniu skłania kobietę , by jednak zdecydowac sie na dziecko.
    • Gość: gość Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 21:40
      Stary,ty jej nie pytaj tylko przy okazji polej starej więcej i zrób swoje.
      • Gość: sasiad Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 21:53
        albo sąsiada poproś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Anula36 Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 17.12.04, 22:25
          To po co sie w ogole pobieraliscie?
          I pewnie slub koscielny braliscie i obiecywaliscie sie rozmanazac przed
          oltarzem.
          Ech nie pogadaja ludzie szczerze przed a potem same klopoty po.
          Przeciez to podstawowa kwestia dla dwojga ludzi w malzenstwie miec czynie miec
          dzieci.
          Jak nei chce a dla ciebei to wazne- zmien zone na chetniejsza do prokreacji.
          • dzaklina Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 17.12.04, 22:35
            bajka z tym bolem przy porodzie - skad zona zaklada ze bedzie az tak ostro
            cierpiala , pewnie naogladala sie za duzo filmow ???? Ja rodzilam naturalnie
            bez znieczulenia i chce miec jeszcze jedno moze dwoje dzieci . Po drugie to co
            twoja zonka jakas feministka - moj maz mnie zapewnial ze gdyby mogl to by
            rodzil za mnie . Boze jak ja takich kobiet nie rozumiem - Nie ma cudowniejszej
            rzeczy niz widok swojego nowonarodzonego dziecka .
            • ggkk re dzaklina 17.12.04, 23:26
              Właściwie gdyby to była bajka nie przeforsowano by darmowego znieczulenia-
              aprzeciez nie kosztuje groszy tylko ok 500 zl-moze i jest to najpiekniejszy
              widok, ale gdyby wiara w te cudowne widoki byla tak przekonywujaca-to kazda
              zapisalaby sie w wieku 15 lat do szkoly rodzenia, odpuscila edukacje, prace itp
              bo i po co skoro i tak wyląduje zatrzasnieta w domu miedzy pieluchami z
              dzieckiem u cycka
              • triss_merigold6 Re: re dzaklina 17.12.04, 23:30
                Tiaa... gdzie koleżanki macie to darmowe znieczulenie na żądanie a nie wg.
                widzimisię lekarza lub odpłatnie? Bo w warszawskich szpitalach albo jest cennik
                albo decyduje (tam gdzie rzekomo jest za darmo) lekarz.
                • zalotnica Re: re dzaklina 18.12.04, 14:34
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Tiaa... gdzie koleżanki macie to darmowe znieczulenie na żądanie a nie wg.
                  > widzimisię lekarza lub odpłatnie? Bo w warszawskich szpitalach albo jest
                  cennik albo decyduje (tam gdzie rzekomo jest za darmo) lekarz.

                  czy juz u Ciebie po wszystkim...?
            • Gość: też mama Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 10:03
              dzaklina napisała:
              > bajka z tym bolem przy porodzie - skad zona zaklada ze bedzie az tak ostro
              > cierpiala , pewnie naogladala sie za duzo filmow ???? Ja rodzilam naturalnie
              > bez znieczulenia i chce miec jeszcze jedno moze dwoje dzieci . Po drugie to
              co twoja zonka jakas feministka - moj maz mnie zapewnial ze gdyby mogl to by
              > rodzil za mnie . Boze jak ja takich kobiet nie rozumiem - Nie ma
              cudowniejszej rzeczy niz widok swojego nowonarodzonego dziecka .

              Pieprzysz, tobie się udało, że mało bolało. Mnie się odkleiło łożysko, straszny
              krwotok spowodował decyzję o cesarce, bo "trzeba ratować dziecko". Lekarz tak
              się spieszył, że nawet mnie nie dopytano o MOJE sprawy zdrowotne. Efekt:
              zatrzymanie akcji serca (mojego), niewydolność odechowa itp. Wybudzono mnie 7
              godzin po operacji. A dziecko? 0,5 pkt Apgar w 2 minucie. Wcześniak - więc
              inkubator, leki ratujące życie ZA MOJE PIENIĄDZE, bo szpitala nie stać,
              obciążenia rozwojowe itp. Dziecko wypisano ze szpitala po 3 tygodniach, a ja do
              dzisiaj ponoszę konsekwencje takiej decyzji lekarza - nie mojej. Kłopoty ze
              wzrokiem (tlen w inkubatorze), zaburzenia motoryczne (zbyt wcześnie urodzone),
              alergie (niemal na wszystko), obniżona odporność (nie karmiłam piersią, bo nie
              miałam pokarmu), więc chorowanie przy każdej okazji.
              Może miałabym inne, gdyby mnie nie zmuszono do "urodzenia" tego. Kocham swoje
              dziecko, ale nienawidzę pieprzenia o posłannictwie kobiety, o cudzie
              macierzyństwa, o radości patrzenia jak rośnie. Ja patrzę niemal wyłącznie w
              portfel, na radość nie starcza mi czasu i pieniędzy.
    • Gość: Megi Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 23:42
      Jeżeli nie chce mieć dzieci , to jej nie przekonasz na siłę! Może do tego
      dojrzeje za jakiś czas , a może nie.
      Ja mam jedno dziecko i powiem szczerze , że nie chciałabym jeszcze raz
      przechodzić przez to wszystko. Ale mój mąż mnie rozumie i nie nalega , chociaż
      kiedyś wspominał , że chciałby jeszcze jednego malucha. A ja po prostu
      kompletnie nie odczuwam jakiegoś instynku macierzyńskiego!
      Nasza córeczka była dzieckiem nieplanowanym ( i bardzo kochanym!); gdyby
      nie "wpadka" myślę , że nie miałabym w ogóle dzieci.
    • Gość: smutna bardzo Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.mohan.net.pl 18.12.04, 02:27
      Być może twoja zona boi się tak samo,jak ja-baardzo.Wychodząc za mąż wiedziałam,że nie wyobrażam sobie porodu,ale wiedziałam także,że chcę mieć dziecko.Potem sprawy skomplikowały się,coraz bardziej się bałam,jak również bardziej pragnęłam.Myślałam,że skoro mąż chce dziecko,to pomoże mi jakoś pokonać ten lęk.Potrzebowałam go.Myliłam się.To był mój problem,z którym miałam poradzić sobie sama.Prosiłam go,abyśmy rozmawiali o tym,by pomógł mi,byłam gotowa pójść na jakąś terapię,ale niestety nie zrobił nic.Obmyślałam więc kolejne wymówki;trzeba mieć swój dom,teraz są problemy,więc moze póżniej itd.Były to tłumaczenia dla mnie samej.Lubię dzieci i to z wzajemnością.Często słyszę,jak ktoś mówi,że byłabym dobrą matką.Boli mnie wtedy,tak,jak teraz,gdy piszę ten post.Boję się,że przez ten irracjonalny strach nigdy nie będę mamą.Co więcej zaczyna mi być z tym wygodnie.Taki luz i mniejsze obowiązki.Z drugiej strony z bólem patrzę na kobiety w ciąży,mamy z dziecmi.Skrywam to głęboko i nawet mężowi nie mówię.On ten temat w ogóle zostawił.Boli mnie też,że zawiodłam się na nim,zastanawiam się,czy jest wart,by mieć z nim dziecko.Jednym słowem niezły misz-masz mam w głowie.Nie przekonuj żony,jesli boi się,jak ja,nie uda Ci się jej przekonać.Nie wiem,czy istnieją takie argumenty.Obawiam się,że nie,bo sama bym je sobie przedstawiła.Kochaj Ją,by wiedziała,że jesteś dla Niej i z Nią.Rozmawiaj,rozmawiaj..szczerze,delikatnie,pytaj,próbuj zrozumieć,pomóż.Wiesz,myślę,że gdyby mąż dał mi to,może mielibysmy dzis dziecko.Piszą,że jest niedojrzała,ze przejdzie,żebyś czekał itd.Ja wiem,że lęk przed porodem,może być jedynym powodem,by nie decydować się na dziecko.Życzę z całego serca powodzenia.
      • Gość: Nel Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.tilbu1.nb.home.nl 18.12.04, 14:09
        Droga Smutna bardzo, lacze sie sie z Toba w tym ambiwalentnym podejsciu do
        posiadania dzieci. Przypuszzczam ,ze na moje odczucia ogromnie wplynelo
        wychowanie moze niezbyl rozsadnie zaplanowane przez moja mame. Mecze sie sama
        ze soba i to bardzo :(. Pozdrawiam Cie serdecznie, trzymajmy sie!
      • zalotnica Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 18.12.04, 14:52
        Gość portalu: smutna bardzo napisał(a):

        >Prosiłam go,abyśmy rozmawiali o tym,by pomógł mi,byłam gotowa pójść na jakąś
        >terapię,ale niestety nie zrobił ...Boli mnie też,że zawiodłam się na
        >nim,zastanawiam się, czy jest wart by mieć z nim dziecko.

        i to chyba jest ten najwazniejszy powod do NIE...
    • Gość: blq Przede wszystkim.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 05:41
      Przede wszystkim, przeczytaj uwaznie (jeszcze raz) mądre i cenne posty:

      MALTHUS'a
      bulterier'a
      anni
      dede1
      Ziny...
      wiertarki...


      W skrocie: to nie TY bedziesz cierpiec w czasie ciazy (a moze i potem), az
      dziwne, ze nie omówiliście tej kwestii wcześniej, przed slubem.... no i zawsze
      możecie adoptowac dziecko?
      poza tym, zadaj sobie pytanie "PO CO chcesz to dziecko?" zastanow sie nad tym.
      Jesli masz wewnętrzna i gleboka potrzebe, to ok, ale moze to tylko presja
      otoczenia, jakies chore ambicje, obserwacja znajomych? Pamietaj, posiadanie
      dzieci to czesto taki "szał lemingów" - koleżanka ma to i ja chce, potem znowu
      moja koleżanka itp. A oczywiście każda tylko o dobrych stronach nawija, a złe
      ukrywa. Obłęd...

      Nie no, nie moge zrozumieć, jak mogliscie nie omówić tej sprawy wcześniej!!! Aż
      mi zaczeło prowokacją śmierdzieć...

      Cóż, powodzenia życze, w każdym razie.

      PS. Do niektórych (głupich, chyba?) kobiet - pare lat temu, jak byłem mały,
      dowiedzialem się, co to jest cesarskie cięcie. Mama mi powiedziała. Dowiedzialem
      sie, że to jak dzidziuś ma problemy z wyjściem jest. Ogólnie, jak są problemy z
      porodem.

      Teraz słysze, że niekóre bierzecie to... dla wygody? I jeszcze za to płacicie?
      Za blizne, za mozliwe powikłania, za... nieno, po prostu brak mi słów :///////
      • Gość: ANNAI Re: Przede wszystkim.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.04, 06:57


        Madrze piszesz- blq--To prawda gdzie sa wszyscy ci faceci co chca miec dzieci
        ale wiedzac,ze ich zona, kochanka, przyjaciolka boja sie porodu nie otocza
        opieka i zrozumieniem. Dlaczego nie rozmawiaja o tm problemie?? I znowu odzywa
        sie ryczacy samiec. Dziecko i dalej czekac, a co sie potem dzieje z tym
        dwojgiem kochanych niby istot to juz.........Gdzie poczucie odpowiedzialnosci
        za swoje postepowanie??
        A z drugiej strony dlaczego te wszystkie sprawy nie sa omawiane przed
        wlasnie Slubem? Bo co teraz nie bronie nas kobiet. Bo to jest olbrzymia chec
        wyjscia zama i nie bycia sama,a to sie jakos ulozy?
        O toz nie to w tym wypadku jest najwiekszy problem. A jest to nawet dla
        mezczyzny podstawa do uniewaznienia malzenstwa.
    • Gość: Dużo Starszy Spełń swe marzenia, zostań ojcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:09
      Pan "nie ważne" wywołał ważką dyskusję o prawie do świadomego ojcowstwa. Każdy
      organizm żyway - od pantofelka do wieloryba, który nie przekazuje swych genów
      potomstwu ponosi biologicznie sromotną klęskę. Samiec Homo Sapiens, który
      pragnie potomstwa, będąc gotów zapewnić jego rozwój zarówno materialnie jak i
      emocjonalnie, mósi zdecydować czy nadal wiązać swe życie z kobietą która nie
      jest skłonna wypełnić swej biologicznej powinności. Boże Narodzenie to
      rzeczywiście najlepszy czas, by powiedzieć: "Następne Święta chcę spędzić we
      troje, albo spędzimy je osobno - wybór należy do ciebie, kobieto moja. Nawet
      jeżeli macie ślub kościelny - odejdź od niej z czystym sumieniem, bo to ona
      kłamała, przysięgając przed Bogiem i Kościołem "... z radością przyjąć i po
      katolicku wychować potonstwo, którym Bóg nas obrarzy." No córz - Panu Bogu
      trzeba trochę pomóc. Polaków powoli i nieubłaganie... ubywa. Są wśród
      czytających ludzie, którzy znajdują w tym poście swe najważniejsze, życiowe
      sprawy. Apeluję do was, małżonkowie płci obojga. Właśnie w nastroju Bożego
      Narodzenia, weźcie za rękę współmałżonka i patrząc mu głęboko w oczy -
      powiedzcie "Na następne Święta pragnę dzieciątka" I nie wahajcie się odejść,
      gdy usłyszycie kolejne "nie, bo..." A niech go... (lub ją) piekło!
      • Gość: miomio panie starszy, pan chyba oszalał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.04, 13:48
        cóż za radykal, wlos się jeży! nie zauważył pan, że pan "nie ważne" bardzo
        kocha swoją żonę. stosunki międzyludzkie sa niewątpliwie bardziej złożone i nie
        sprowadzają się jedynie do prokreacji.
        zona pana "nie ważne" jest widocznie jeszcze niedojrzała w tej kwestii, co nie
        znaczy, że trzeba ją skreślić i wymienić na "bardziej rozrodczą".
        polecałabym troszkę "skontaktować" ją z wlasnym ciałem. np. joga! poglębia
        świadomość ciała, znika wtedy wiele problemow z nim związanych. no, chyba że
        problem lezy zupełnie gdzie indzie, a ból to tylko wymówka....???...
        • Gość: blq czesto ludzie na starosc.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:07
          ludzie na starosc zmieniaja sie w 'zwierzeta' - w tym znaczeniu, ze podstawowe
          potrzeby biologiczne staja sie dla nich najwazniejsze.

          i nei chodzi tu tylko o spanie czy jedzenie dla nich. jak sie okazuje - co
          bardziej rozgarnieci zaczynaja "walczyc" o wieksza rozrodczosc takze w
          kategoriach spolecznych.

          zauwazylem te tendencje na innych forach (mam maly kontakt ze starszymi ludzmi
          'na zywo') i prawde moawiac nie wiem, czym to wytlumaczyc.
          - przywiazanie do tradycji, religii?
          - oderwanie od rzeczywistosci i niewidzenie problemow, jakie dostrzegaja mlodzi?
          - zmiany w mozgu, jakieś?

          Tak czy inaczej, aż żal czytać ględzenie tego dziadka.

          CZLOWIEK NIE JEST ZWIERZĘCIEM. I COŚ INNEGO NIŻ PROKREACJA W NASZYM ŻYCIU SIE
          LICZY (oczywiście jak oboje przyszłych rodziców ma ochote na potomka, mają go za
          co wychować, mają warunki - wypada tylko pobłogosławić i cieszyc sie). Gdyż...
          chodzi o to by żyć w zgodzie ze sobą. z własnym sumieniem. zmuszanie sie do
          prokreacji jest głupotą i krzywdą nie tylko dla siebie, ale i dla dziecka.
          PRZEDE WSZYSTKIM DLA DZIECKA!


          • Gość: Dużo Starszy Jak się uderzy w stół... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 09:48
            ...to to można usłyszeć drażniący brzęk nożyc. Rzeczywiście, mnóstwo ludzi płci
            obojga nie chce, nie może, nie dojrzało, nie czuje się na siłach, nie wyobraża
            sobie, a w końcu nie stać ich na potomstwo. Niech więc łączą się w pary, by
            bezpotomnie sczeznąć w odpowiednim dla siebie towarzystwie. I niech nie
            narzucają swego wyboru czy też swych oporów partnerom, których instynkt
            rodzicielski jest prawidłowy.
            • kadoo Re: Jak się uderzy w stół... 19.12.04, 13:37
              Z przykrością zauważam, że jest Pan, panie Starszy, osobą bardzo wąsko myślącą.
              Dzielenie ludzi na "czeznących" bezpotomnie w smierdzącym, stęchłym,
              odpowiednim dla siebie towarzystwie i tych szczęśliwych, kochających i zawsze
              uśmiechniętych rodziców, jest chyba trochę ptrzesadzone.
              Ludzie "czezną" w swoim towarzystwie niezależnie od tego czy mają dzieci, czy
              nie.
              • Gość: Dużo Starszy Skąd ci się wzięły te zapachy kadoo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 17:57
                ... nic nie wspominałem o przykrych zapachach schyłku żywota! To prawda, że
                wszyscy umrzemy, niech więc ludzie chcący pozostawić potomstwo, które kiedyś
                zajmie się opieką i pochówkiem starych rodziców, ma taką szansę, nawet gdy
                partner/partnerka okazuje się psychicznie lub biologicznie bezpłodny. Mnóstwo
                wpisów doradza autorowi postu zdecydowane działania. Ja też uważam, że ma do
                tego prawo. Czy z niego skorzysta - nie nasza to sprawa.
                • blq Re: Skąd ci się wzięły te zapachy kadoo? 19.12.04, 21:36
                  Posiadanie dzieci ze zwykłej wygody i egoizmu, by na starość zajely sie
                  rodzicami? No i widać, po co tak Panu na dzieciach zależy. Może si Pan obawia,
                  ze Pańskie dzieci nie wywiążą sie z "obowiązku"?

                  Nie żyjemy w Sredniowieczu. I, po pierwsze, jest wystarczająco, a nawet za dużo
                  ludzi na świecie. Po drugie, opiekować starszymi moga sie wyspecjalizowane
                  jednostki. Po trzecie, era niedołężnych staruchów powoli odchodzi w niebyt. Po
                  czwarte - czlowiek nie żyje na świecie tylko po to, by sie rozmnażać. Nie
                  jesteśmy zwierzętami, a cel życia na tym świecie jest zgoła odmienny (choć nie
                  sprzeczny z rozmnażaniem).

                  Radze poszerzyć horyzonty, Panie Starszy.
    • Gość: Mirek Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:09
      ZMIEŃ ŻONĘ I TO NATYCHMIAST,
      PO CO CI TAKA
      • Gość: grot Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: *.zlotniki.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:38
        Zyjemy wszyscy dzięki temu że nasze dobre matki kiedyś nas porodziły, jesli
        Twoja partnerka jest uparta i nie chce dać tego co rodzinę powiększa i daje jej
        radość, to powinieneś podjąć męską decyzję o zmianie na taką która będzie
        odpowiednia.
        • an_ni Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... 18.12.04, 14:19
          widac ze ciebie glupia kobieta urodzila
        • Gość: k Re: Żona nie chce mieć dzieci - powód ból przy... IP: 195.136.49.* 18.12.04, 14:31
          trochę Was Panowie nie rozumiem...
          Myslę, że dla wielu kobiet myśl o urodzeniu dziecka jest po prostu szokująca.
          Ilość zmian, tak wielkich i tak nieodwracalnych, ma prawo przerażać. Oprócz
          ogromu szczęścia jakie niesie ze sobą macierzyństwo, są jeszcze inne uczucia,
          niekoniecznie dobre, niekonieczne zrozumiałe. I nie tylko dla Was, ale i dla
          samej kobiety.
          Najbardziej niezrozumiały jest dla mnie brak w Waszym myśleniu jednej istotnej
          prawdy (oczywiście, nie generalizując - nie każdego faceta to się tyczy)-
          dziecko, które przychodzi na świat zawsze "jest" najbardziej matki, to w jej
          życiu zachodzi najwięcej zmian. Na zawsze. I niech Wam nie przychodzi do głowy
          egoizm w postaci bólu porodowego, nadwagi po porodzie czy rozstępów na brzuchu.
          Pomyślcie trochę głębiej.
          I bynajmniej nie sądzę, by strach kobiety przed urodzeniem dziecka był odrazu
          powodem by ją zmieniac "na nowszy model". Z takim podejściem, gdybym miała
          (nie)przyjemność być Waszą kobietą - na pewno nie urodziłabym Was dziecka...Kto
          wie, może macie inne, równie dziwne pomysły. A wtedy mogłabym zostać z maluchem
          sama:)
          Pozdrawiam.K
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka