IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 17:07
Ostatnio ogladam pewnien serial kostiumowy. Az roi się w nim od [prawdziwych
dam, dystyngowanych i pieknych. I przypomniała mi się Scarlet O'Hara, która
tak pragnęła byc damą, a mimo blękitnej krwi ciągle jej czegos brakowało.
Jestem ciekawa, co w dzisiejszych czasach znaczy słowo dama. Czy damy dziś
istnieją, czy to juz przezytek? A jeśli istnieja, to jak się ubierają i
zachowują? Czy w dzisiejszych czasach, kiedy na kobietę mówi się "suczka" a
mężczyzna decyduje o jej tuszy lub jej braku, może istniec jeszcze prawdziwa
dama? I co brakuje kobiecie, żeby nią byc
Piszcie co sądzicie, także faceci. Jestem ciekawa, intryguje mnie tn temat
Obserwuj wątek
    • starywyjadacz Re: dama 25.01.05, 17:16
      Taka sobie dama stosuje sie do dobrych zasad i regol.
      A prawdziwa dama ... obojetnie co zrobi i tak uchodzi jej to na sucho:)
      • starywyjadacz regul - oczywiscie mialo byc nt 25.01.05, 17:21
    • Gość: mężczyzna Re: dama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:18
      Co to znaczy "mężczyzna decyduje o jej tuszy lub jej braku"? Kobieta na
      zamówienie tyje albo chudnie, żeby zadowolić mężczynę? Nie znam takich kobiet.
      • Gość: Kobieta... je też nie znam... takich bezwolnych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:29
      • Gość: ja czyli nie ty Re: dama IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 17:29
        bo się nie przyznają, że odchudzają sie jak glupie, bo wolicie szczupłe. znam
        wręcz kilka przypadków, kiedy to chlopak rzucił wprost dziewczynie w
        twarz "jesteś za gruba". Sama bym chyba dała takiemu w buzię. ale niektóre się
        odchudzają, kiedy słyszą taką uwage
        • starywyjadacz Re: dama 25.01.05, 17:31
          Jedna idzie na kurs samoakceptacji, druga na aerobik.
          • Gość: Kobieta... och... naiwnosci ty narzucona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:38
            czemu to tak jest?...
            • starywyjadacz Re: och... naiwnosci ty narzucona... 25.01.05, 17:47
              > czemu to tak jest?...
              jak?
              • Gość: Kobieta... Re: och... naiwnosci ty narzucona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:53
                ... że się niektórej kobiecie wydaje, że za tym obłoczkem odurzenia jest
                chmurka rozkoszy...
                i że dla tego złudzenia warto cierpieć...
                ... bo to wyobrażenie rozkoszy tak kusi...
                • starywyjadacz Re: och... naiwnosci ty narzucona... 25.01.05, 18:05
                  > ... że się niektórej kobiecie wydaje, że za tym obłoczkem odurzenia jest
                  > chmurka rozkoszy...
                  > i że dla tego złudzenia warto cierpieć...
                  > ... bo to wyobrażenie rozkoszy tak kusi...

                  dlatego ze zwykle zbyt wiele doswiadczen ktore kaza myslec ze za tym obloczkiem
                  nic nie ma. A to najciekawsze ze .... czasem jednak naprawde cos tam jest i
                  rzeczywiscie mozna to przegapic jesli nie mialo by sie zludzen.
                  I choc czasem cierpienia tak bardzo kaza powatpiewac to wlasnie wtedy gdy sie
                  to odnajdzie - wtedy dopiero wiadomo ze ... warto bylo cierpiec i dzieki nim
                  bedzie mozna bardziej doswiadczac chmurki rozkoszy.
                  Czyli ... nasza naiwnosc moze okazac sie naszym najwiekszym sukcesem bo jesli
                  nie to to.... co nam zostaje??????
                  • Gość: Kobieta... Re: och... naiwnosci ty narzucona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:12
                    zostaje...szukać... czekać... wierzyć... i mieć nieskoń
                    • Gość: Kobieta... Re: och... naiwnosci ty narzucona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:13
                      ...nieskończoną nadzieję...
                      ... bo ta umiera zawsze ostatnia...
                    • starywyjadacz Re: och... naiwnosci ty narzucona... 25.01.05, 18:15
                      > zostaje...szukać... czekać... wierzyć... i mieć nieskoń

                      Pamietaj ze zawsze... gdzies tam .. ktos tez ... szuka.. czeka... wierzy.
                      Choc go jeszcze nie znasz - nie zawiedz go. Bo on tez cie nie zawiedzie w tym
                      szukaniu.
                      • Gość: Kobieta... Re: och... naiwnosci ty narzucona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:21
                        może zamiast o mnie porozmawiajmy o Tobie...
                        bo ja nie szukam i nie czekam...wierzę ale nie szukam...
                        • starywyjadacz Re: och... naiwnosci ty narzucona... 25.01.05, 20:01
                          > może zamiast o mnie porozmawiajmy o Tobie...

                          Ja?? Coz, wloczega, niespokojny duch
                          Ze mna mozesz tylko pójsc na wrzosowisko i.....
                          zapomniec wszystko
                          • Gość: Kobieta... Re: och... naiwnosci ty narzucona... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 20:08
                            tyle już wiem...

                            ale to za mało... nawet na tym fioletowym... pełnym obłoczków niecierpliwego
                            oczekiwania...
                            żeby zapomnieć... się... i cokolwiek wokół...
                          • eeela Re: och... naiwnosci ty narzucona... 26.01.05, 22:55
                            Stachura. Romantyczny grafoman, ale i tak lepszy niż poezja Kobiety...
                            ;-P
                            • Gość: Kobieta... wybacz...ale na poezji sie nie znam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 07:10
                              ...pozdr...
                              • eeela Wy... 27.01.05, 07:16
                                baczam...
                                ;PPP
        • Gość: xy2 ja to bym sie cieszyla jakby IP: .48.242.* / 80.51.176.* 25.01.05, 17:42
          mi powiedział że przytyłam za bardzo, czy nawet ze jestem za gruba.
          zmobilizowało by mnie to
          • Gość: kobieta Re: ja to bym sie cieszyla jakby IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 17:47
            Hi hi ale nie rozmawiajmy o nadwadze, tylko o damach, bo dalej chcę dostać
            odpowiedx na moje pytanie :)
    • Gość: fruzia Re: dama IP: *.icpnet.pl 25.01.05, 17:52
      damy dzielą się na:
      - damy wszystkim
      - nie damy nikomu
      - troche damy, a trochę nie damy ;)
      A ja i większośc moich koleżanek po fachu jesteśmy feministycznym karłem
      reakcji i nie damy się nikomu ;ppppp
    • Gość: mała Re: dama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:13
      Ciekawe, że podałaś przykład Scarlet O'Hary. Rzeczywiście nie była damą - miała
      temperament, była niepokorna, silna, pyskata i wiedziała czego chce. I to ona
      jest najbardziej fascynującą i interesującą postacią w książce i filmie. Za to
      damą była Melania - prostoduszna, naiwna, anemiczna, bogobojna kobieta, która
      doskonale pasowała do tamtych czasów. Podsumowując - wolę być fajną,
      inteligentną babką niż damą :).
    • Gość: Ziutek Re: dama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:42
      Dama to kobieta która potrafi stworzyc wokól siebie taka atmosfere ze takzdy
      facet chce przebywac w jej towarzystiwe. Potrafi ubrac sie z gustem i smakiem (
      nie jak młode 'cizie' nasladujące Dode i inne gwiazdki reality show)kazdy nawet
      najzwyklejszy ciuch nosi z gracja! pięknie pachnie, porusza sie z lekkoscią ,
      której moze pozazdroscic kazdy! Jest oczytana, potfai wypowiedziec sie na kazdy
      temat! I zawsze ma własne zdanie! Ale nie wiem czy w dzisiejeszych czasach sa
      jeszcze takie kobiety! Dla mnie dama jest Nicole Kidman - choc jest dla mnie
      niedostepna i w pewnym stodpiu nierealna!
      • Gość: .................. Re: dama IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.01.05, 18:50
        Jak damy to jestesmy damy,a kiedy nie damy -to nie damy. Oczywiscie to zart, a
        tak troche powazniej powiem, ze nawet gdybys na glowie stawala to dama nie
        bedziesz sama z siebie. Bycie dama w tym przypadku zalezy od mezczyzn i twego
        podejscia do nich, wlasciwie od wspolzycia, obcowania z nimi. Jezeli jestes
        traktowana przez nich jak dama, to mozesz sie taka z pewnoscia czuc.
      • pomponick Re: dama 26.01.05, 16:38
        Gość portalu: Ziutek napisał(a):


        > Dama to kobieta która potrafi stworzyc wokól siebie taka atmosfere ze takzdy
        > facet chce przebywac w jej towarzystiwe. Potrafi ubrac sie z gustem i smakiem
        (
        > nie jak młode 'cizie' nasladujące Dode i inne gwiazdki reality show)kazdy
        nawet
        > najzwyklejszy ciuch nosi z gracja! pięknie pachnie, porusza sie z lekkoscią ,
        > której moze pozazdroscic kazdy! Jest oczytana, potfai wypowiedziec sie na
        kazdy
        > temat! I zawsze ma własne zdanie! Ale nie wiem czy w dzisiejeszych czasach sa
        > jeszcze takie kobiety! Dla mnie dama jest Nicole Kidman - choc jest dla mnie
        > niedostepna i w pewnym stodpiu nierealna!


        To bardzo bliskie moich myśli o damie:)))
        Dodam jeszcze tylko, że nie musi pięknie pachnieć, może być z tych nie-
        perfumowych, ciuch nie musi być odlotowy- a jednak na niej zawsze perfekcyjnie
        wygląda. I to zdanie swoje własne - bez uporu i bez narzucania - a jednak
        chętnie słuchana i często kochana...


    • Gość: mm Re: dama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 16:40
      Beata Tyszkiewicz,innej nie znam:-)
    • rachela180 Re: dama 26.01.05, 16:45
      Dama?

      Nie musi nie być pyskata :))))

      Dama to kobieta, która umie się zachować w każdej sytuacji. Nie jest wulgarna.
      Nie pluje na chodnik i nie śmieje się głupio, gdy innemu dzieje sie krzywda.
      Dama jest sznowana przez mężczyzn, także tych którzy jej nie rozumieja, bo od
      razu wyczuwają "coś". Dama często jest znienawidzona przez inne kobiety,
      bochciałyby byc takie jak ona.

      Znam damę. Ale nigdy by o sobie nie pozwoliła tak powiedzieć.
      • Gość: .................. Re: dama IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.01.05, 19:07
        No i jeszcze do tych waszych cech pozwole sobie dolozyc, ze dama to
        ta, do ktorej dupy wszyscy chcieliby sie dostac, ale nie moga, bo ma
        "za wysoke progi". Tylko swoim wybrankom moze, zgodnie ze swoim
        upodobaniem przepustki udzielic, by je DOSTOJNIE przekroczyli i
        rozkoszy wielkiej doznali we wzajemnosci.
        • Gość: .................. Re: dama IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.01.05, 19:09
          Zapomnialem dodac, ze wg. mnie kazda z was dama jest. Sa tylko
          pewne szczeble dla panow wytyczone przez kazda z osobna.
          • Gość: Kobieta... dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:22
            ...pozdrawiam...
            • Gość: .................. Re: dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.01.05, 19:32
              Dziekuje, wzajemnie.
              • Gość: Kobieta... Re: dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 20:02
                to rzadkość na tutejszym forum, że czyta sie odrobinę cieplejsze słowa o
                kimkolwiek...
                ...pozdr...
                • Gość: .................. Re: dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.01.05, 20:06
                  Poprostu trzeba je czesciej pisac. Przestanie byc rzadkoscia.
                  • Gość: Kobieta... Re: dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 20:08
                    a co zrobić, jeżeli ci kulturalni/milsi forumowicze są w mniejszości?:)))
                    • Gość: .................. Re: dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.01.05, 20:17
                      Trzeba im jakis rozrod zrobic. Jestes w koncu kobieta i to jest
                      twoj przywilej powiekszania wspomnianej mniejszosci. Pamietaj jednak, zeby
                      wszystkie plemniki byly mile, inaczej sie nie ziszcza w formie
                      umilajacej nam tu na forum.
                      • Gość: Kobieta... Re: dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 20:30
                        jako kobieta...no, powiedzmy, że mam możliwość rozrodu...
                        ale żadnej możliwości określenia stopnia sympatii plemników...
                        bo nawet, jeżeli ich właścieciel jest miły, nigdy nie wiadomo, co w nim tak
                        naprawdę siedzi/pływa...
                        • Gość: .................. Re: dziękuję za tak miłe słowa... IP: *.dialup.sprint-canada.net 28.01.05, 04:01
                          Masz racje. Nigdy nie wiadomo co z tej mieszanki wyjdzie. Moze trzeba
                          zaniechac te rozrody i poczekac az ktos mile juz urodzony zechce
                          sie tu dolaczyc.
      • kryzolia MUsze powiedziec 27.01.05, 13:36
        Widze że nie czujecie pojęcia : "dama" Nie ma to wiele wspołnego z ubieraniem
        się. TO jest sprawa charakteru. Osoba która zawsze potrafi sie właściwie
        zachowac, nawet gdy ktoś ja wkurza nie zmienia swojego zachowania. Zna zasady
        dobrego wychowania, jest cierpliwa. Dzis juz takich osób prawie nie ma.
        Młodzież jest wybitnie niewychowana, pcha się wszędzie pierwsza, wrzeszczy,
        śmieje sie jak stado koni.. itd. NIe mówiąc o przeklinaniu. Dama nie widzi tego
        co dla kogos może byc krepujace, jest dyskretna, nie plotkuje.
        Jest wyrozumiała. Nasze życie pulblicznie nie daje nam dobrych wzorców "damy".
        Myslę że taką osobą mogłaby być p. Kwaśniewska.
        • rachela180 Re: MUsze powiedziec 27.01.05, 13:41
          Hihihihi, mało wiesz o Pierwszej ;)))))))))))))) ale ja nic nie powiem.

          Ale to racja :))) (o damach)
        • Gość: .................. Re: MUsze powiedziec IP: *.dialup.sprint-canada.net 28.01.05, 04:14
          Pewnie chcialas powiedziec, ze rzy (rrzy - pisze to z racj wymowy) jak
          stado koni, choc czasem sie udaje zobaczyc tez smiejacego sie konia -
          taki tez ma piekne wargi, nie powiem.
    • trzydziecha1 Re: dama 27.01.05, 09:17
      Dla mnie damą jest mona mama. Ma coś, co sie nazywa wrodzoną godnością. Nie
      zniża sie do zachowań niegodnych. Tak w skrócie, bo więcej na ten temat nie ma
      co pisać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka