Gość: abi
IP: *.devs.futuro.pl
13.03.05, 11:40
nie jest ono bynajmniej skutkiem niedojrzalosci a wrecz przeciwnie doswiadczenia, nie angazuje sie na dlugo ani powaznie, testuje i odchodze rozczarowana, wszystko szybko mnie nudzi i wole sobie isc dalej, ale oczywiscie nadziei nie trace, wniosek mam jeden: spotkac kogos wyjatkowego nie jest tak latwo, teoretycznie powinnam sie juz zniechecic, ale to nie logiczne,
koniec dywagacji, JAK WY POSTEPUJECIE?