07.06.09, 10:03
Autorka niestety nie pisze o powikłaniach po wazektomii, które według większości periodyków urologicznych i andrologicznych występują co najmniej u kilkunastu procent mężczyzn po tym zabiegu. Np. polski "Przegląd Urologiczny" pisze o przewlekłym bólu jądra, na który cierpi od 15-30 procent mężczyzn z podwiązanymi nasieniowodami. Do innych powikłań należą wcześniejsza andropauza, zmniejszona przyjemność przy stosunku (tzw. ahedonia), większe ryzyko zachorowań na zapalenie prostaty (choć nie na raka) i osłabienie układu odpornościowego wskutek pojawienia się przeciwciał. Skuteczność antykoncepcyjna też jest znacznie mniejsza, niż do tej pory sądzono: według "BMC Urology" aż 25% wazektomii kończy się samoistną rekanalizacją, co - przy bardzo wysokim odsetku powikłań bólowych - tym bardziej poważa sens stosowania wazektomii jako metody kontroli urodzin.
Obserwuj wątek
    • 2-pswiecki Możesz się zgodzić lub nie, mam wrażenie jednak, 07.06.09, 16:24
      że 90% polskich mężczyzn po spłodzeniu potomka ucieka bezpowrotnie
      od szczęścia małżeńskiego pozostawiając łożenie na dzieci Anglikom,
      Francuzom i innym,którym się tak nie śpieszyło. Sam często odczuwam
      chęć ucieczki od dwóch moich kochanych marząc o cichym spokojnym
      miejscu.Ból jądra jest niczym wobec bólu głowy o pokoiki, ubranka,
      książeczki i lekarstwa na własną depresję.Popatrz też na
      Palestyńczyków-jeśli nie będzie antykoncepcji, prędzej czy później
      krwawa jatka i tak będzie. Lepije by bolało jądro czy dziura po
      kuli?
      • tratt Re: Możesz się zgodzić lub nie, mam wrażenie jedn 07.06.09, 17:54
        Jako ofiara wazektomii (i braku informacji na temat możliwych powikłań), stwierdzam jednoznacznie: wszystko jest lepsze od życia z przewlekłym bólem. Taki ból paraliżuje życiowo, nie pozwala o sobie zapomnieć i sprawia, że człowiek zajmuje się głównie szukaniem sposobów na jego uśmierzenie. Zapoznałem się z mnóstwem materiałów o powikłaniach - ludzie nimi dotknięci tracą pracę, żyją w ciągłej depresji, nierzadko odchodzą od nich żony. Jest to przy tym ból o tyle dotkliwy, że wzmaga się przy stosunku, zniechęcając do życia seksualnego (w tym sensie jest to skuteczna forma antykoncepcji, owszem). I powiem szczerze: wolałbym wszystkie inne depresje (a znam je dobrze) albo też zginąć od kuli w Palestynie niż dogorywać jak kaleka, niezdolny do zwykłej aktywności życiowej.
          • tratt Re: Możesz się zgodzić lub nie, mam wrażenie jedn 08.06.09, 12:37
            Nie, póki co leczę się urologicznie (jest kilka opcji - najskuteczniejsza to ponowne operacyjne połączenie nasieniowodów). Ale ja nie chcę tutaj narzekać na bóle, tylko ostrzec innych przed możliwymi konsekwencjami tej niby prostej i bezproblemowej formy antykoncepcji.
            Warto też wiedzieć na przykład, że przecinając nasieniowody, przecina się połowę nerwów rozchodzących się po tym obszarze ciała.
              • barry.the.babtist chora cywilizacja 09.06.09, 15:44
                No i proszę - kiedyś sterylizacja była przymusem, teraz jest modą.

                Co następne? Może kliniczne eutanazja dla każdego znudzonego życiem w
                dodatku sponsorowana z kasy "opiekuńczego" państwa tj wszystkich
                obywateli?

                Cywilizacja zachodu upada na naszych oczach....
                • nessie-jp Re: chora cywilizacja 09.06.09, 20:08
                  > Cywilizacja zachodu upada na naszych oczach....

                  Cywilizacja zachodu rozwija się i wreszcie zaczyna się otrząsać z patologii
                  fundamentalizmu chrześcijańskiego, gdzie człowiek nie ma prawa dysponować
                  własnym ciałem i własnym życiem.

                  Wyśmiewasz się z eutanazji? Do niedawna próby samobójcze były karane WIĘZIENIEM!
                  Bo fundamentaliści chrześcijańscy nie są w stanie pojąć, że człowiek ma
                  niezbywalne prawo tak do życia, jak i do śmierci. Ma prawo decydować o swojej
                  płodności i o tym, co robi ze swoim ciałem. Ma prawo uprawiać seks (też do
                  niedawna czynność co najmniej podejrzana, a często karana więzieniem, jeśli
                  ksiądz akurat danej pozycji i konfiguracji nie pobłogosławił). Ma prawo mieć
                  dzieci i ma prawo ich nie mieć.

                  Oby cywilizacja Zachodu rzeczywiście odrzuciła chore postrzeganie człowieka w
                  religiach chrześcijańskich
                  • barry.the.babtist Re: chora cywilizacja 09.06.09, 20:28
                    O chrześcijaństwie nie będę rozmawiał bo jestem nie wierzący ale

                    nessie-jp napisała:

                    > Cywilizacja zachodu rozwija się

                    Możesz powiedzieć w jakiej dziedzinie? Bo ja widzę, że Azja
                    przegoniła nas przemysłowo i technologicznie, a w najbliższych latach
                    przegoni nas też w innych dziedzinach.

                    nessie-jp napisała:

                    > Wyśmiewasz się z eutanazji? Do niedawna próby samobójcze były
                    karane WIĘZIENIEM

                    Tak z ciekawości chciałbym dowiedzieć się gdzie to ma lub miało
                    miejsce.
                    Bez przesady, jak ktoś się naprawdę chciał zabić to zazwyczaj
                    znajdował skuteczny sposób, a jak nie chciał się zabić (tylko np.
                    zwrócić na siebie uwagę) to nadawał się co najwyżej do leczenia.
                    Ale ja mówię o eutanazji w stylu: odechciało ci się żyć idziesz do
                    lekarza on umawia się z tobą na ?zabieg" i sprawa załatwione....

                    • gagnon Re: chora cywilizacja 09.06.09, 20:48

                      > Ale ja mówię o eutanazji w stylu: odechciało ci się żyć idziesz do
                      > lekarza on umawia się z tobą na ?zabieg" i sprawa załatwione....
                      >
                      I dzieki Bogu ze autanazja istnieje w normalnych spoleczenstwach! W
                      koncu nikt nikogo nie zmusza, ale w jakim celu ma byc zabroniona? -
                      bo ksiadz z ambony powiedzial ze jesli popelnisz samobojstwo to sie
                      bedziesz smalil w piekle:)))
                      • barry.the.babtist Re: chora cywilizacja 09.06.09, 21:31
                        gagnon napisała:

                        > I dzieki Bogu ze autanazja istnieje w normalnych spoleczenstwach! W
                        > koncu nikt nikogo nie zmusza, ale w jakim celu ma byc zabroniona?

                        Podkreślam, że nadal rozmawiamy o takiej eutanazji jaką
                        zaproponowałem - nie chcę mi się żyć więc idę do lekarza, żeby mnie
                        zabił.

                        Uważasz, że takie rozwiązanie powinno być legalne? Uważasz, że lekarz
                        nie miałby prawa odmówić? Pójdźmy dalej! Może pójdźmy jeszcze dalej -
                        po co mieszać w to lekarza! Jak nie będę miał odwagi sam się zabić to
                        poproszę kumpla, żeby mnie zabił?
                        W ogóle zalegalizujmy zabijanie wg umowy cywilnej - jak ci nie zapłacę w terminie to masz prawo mnie zabić...przepraszam
                        przeprowadzić eutanazję.
                        Wtedy to dopiero będziemy mieli dziki zachód(sic!)....
                        • kretynofil Jak zwykle - rece opadaja... 10.06.09, 14:44
                          Banda polkatolskich pelnokretynow (cloclo80, barry.the.baptist, dark.darek)
                          produkuje swoje seksualne frustracje na forum...

                          Ludzie, co Wam do tego co ja robie ze swoim cialem?

                          W ogole ta dyskusja nie ma sensu - wielu facetow jest bezplodnych "ot tak" i nie
                          ma w tym nic nienaturalnego. Nie rozumiem tez argumentu dotyczacego
                          "niepelnowartosciowosci" - kazdy z nas ma swoje przypadlosci, niektorym tak
                          sperma cisnie na mozg ze czuc to napiecie na kilometr (mam na mysli wspomniane
                          loginy) - ja przynajmniej nie mam problemow z glowa :)

                          Nie mozna tez rozpatrywac tego problemu na plaszczyznie dzieci - bo raz, ze
                          lekarze generalnie odradzaja to mezczyznom, ktorzy dzieci jeszcze nie maja (i
                          tak bylo w moim przypadku, na moje szczescie, do czego wroce, nie zdecydowalem
                          sie wtedy), wiec chodzi raczej o ludzi, ktorzy maja juz rodziny, stabilny
                          zwiazek itd.

                          Zawsze zreszta jest jeszcze adopcja - bo, tak na zdrowy, wolny od katolskich
                          uprzedzen rozum, nie ma najmniejszego sensu plodzic nowych dzieci, dopoki tak
                          wiele jest tych niekochanych, ktore czekaja na prawdziwe rodziny. KK oczywiscie
                          jest przeciwny takim rozwiazaniom, bo jego trzon to zgorzknieni, zalamani swoim
                          zyciem, niepewni impotenci i kaleki emocjonalne jak wspomniani powyzej forumowicze.

                          A do autora watku - ja nie rozumiem dlaczego nie podajesz danych tego lekarza,
                          bo to skonczony partacz. Bylem u niego na konsultacji, zaproponowal rozwiazanie
                          mniej inwazyjne (spirala) i zafundowal mojej zonie tydzien cierpien (zle
                          wymierzyl rozmiar urzadzenia), zostawiajac nas z rachunkiem na tysiac zlotych,
                          niechecia do lekarzy i znowu w punkcie wyjscia.

                          Nie widze powodu dla ktorego ktokolwiek mialby zrezygnowac z podania danych tego
                          lekarza, zwlaszcza ze on sam twierdzi ze wazektomia nie jest niezgodna z prawem.

                          Tak wiec, jesli ktokolwiek mysli o odwiedzeniu tego lekarza:

                          www.wazektomia.com/

                          To z gory odradzam. To zwykly bezczelny partacz, ktory probuje budowac swoja
                          reputacje na znajomosci ze Starowiczem. Jego "klinika" w ktorej przeprowadza
                          swoje zabiegi to koszmar...
                      • darr.darek znów LEWE ogłupienie 10.06.09, 12:52
                        gagnon napisała:
                        > I dzieki Bogu ze autanazja istnieje w normalnych spoleczenstwach! W
                        > koncu nikt nikogo nie zmusza, ale w jakim celu ma byc zabroniona?

                        W tym samym celu co prawo karzące długoletnim więzieniem za udzielanie pomocy w
                        odebraniu życia.
                        Jeśli ktoś chce odebrać sobie zycie a nie szuka chorego poklasku i popularności,
                        to sam odbiera sobie skutecznie życie na tysiące dostępnych sposobów. Nawet,
                        gdyby miał tylko sprawne usta i/lub dwa palce to wystarcza dostępność morfiny,
                        aby nawet taki sparaliżowany miał tą możliwość (wiem, lewi nie zgodzą się nigdy
                        na dostępność narkotyków, bo to ... niebezpieczne dla życia, hehe).

                        Ta lewa histeria "eutanazji dla wszystkich" nie dotyczy przypadku jednego na
                        milion, gdzie "wszyscy" "troskliwi bliscy" godzą się, że ... "czas skończyć z
                        całkowicie sparaliżowanym warzywem".

                        W tej lewej histerii "eutanazji dla wszystkich" nie ma najmniejszego nawiązania,
                        że wykluczana jest osoba zdolna samodzielnie popełnić samobójstwo lub choćby
                        wziąć samodzielnie zabójczą dawkę morfiny.


                    • loulou68 Re: chora cywilizacja 09.06.09, 21:55
                      barry.the.babtist napisał:

                      > O chrześcijaństwie nie będę rozmawiał bo jestem nie wierzący ale
                      >
                      > nessie-jp napisała:
                      >
                      > > Cywilizacja zachodu rozwija się
                      >
                      > Możesz powiedzieć w jakiej dziedzinie? Bo ja widzę, że Azja
                      > przegoniła nas przemysłowo i technologicznie, a w najbliższych latach
                      > przegoni nas też w innych dziedzinach.
                      >
                      > nessie-jp napisała:
                      >
                      > > Wyśmiewasz się z eutanazji? Do niedawna próby samobójcze były
                      > karane WIĘZIENIEM
                      >
                      > Tak z ciekawości chciałbym dowiedzieć się gdzie to ma lub miało
                      > miejsce.
                      > Bez przesady, jak ktoś się naprawdę chciał zabić to zazwyczaj
                      > znajdował skuteczny sposób, a jak nie chciał się zabić (tylko np.
                      > zwrócić na siebie uwagę) to nadawał się co najwyżej do leczenia.
                      > Ale ja mówię o eutanazji w stylu: odechciało ci się żyć idziesz do
                      > lekarza on umawia się z tobą na ?zabieg" i sprawa załatwione....
                      >


                      Oj właśnie w Azji (w tym szczególnie w Japonii i Korei) wazektomie i inne
                      podwiązania są dosyć częste. Częściej jednak podejmują się tego kobiety, np moja
                      znajoma która nie chciała mieć drugiego dziecka (mąż o tym nie miał pojęcia
                      szczerze mówiąc). W Japonii nawet o aborcję bardzo łatwo (w Korei zasady są jak
                      w Polsce więc Koreanki czasami robią zamorskie wypady). Koreańczycy zaczynają
                      się przekonywać do eutanazji, która w Japonii jest legalna. Nie mam więc pojęcia
                      co ma wazektomia i eutanazja do rozwoju ekonomicznego kraju w którym jest legalna.
            • gagnon Re: Możesz się zgodzić lub nie, mam wrażenie jedn 09.06.09, 17:16
              dne z realiami, tratt napisał:

              > Warto też wiedzieć na przykład, że przecinając nasieniowody,
              przecina się połow
              > ę nerwów rozchodzących się po tym obszarze ciała.

              Wybacz ale to co piszesz nie jest zgodne z realiami, musiales byc
              operowany 20 lat temu, lub lekarz byl charlatanem, bo rzeczy o
              ktorych wspominasz nie maja miejsca - nikt Ci nie przecina nawet
              jednego nerwu! Skad Ty bierzesz te dziwne informacje.
              Nie rozumiem ludzi, ktorzy beda wypisywac jakies starszne rzeczy bez
              zadnego pokrycia...
              • tratt Re: Możesz się zgodzić lub nie, mam wrażenie jedn 09.06.09, 19:29
                Odpowiadam rzeczowo: zacytowałem jednego z bardzo cenionych polskich profesorów (urolog o trzydziestoletnim doświadczeniu chirurgicznym). "Każdy lekarz przed taką operacją powinien poinformować o tym pacjenta". (Mowa o przecięciu połowy nerwów). Nie mam uprawnień, by powoływać się na niego z nazwiska, więc znowu będzie, że gołosłownie. Link do "Przeglądu Urologicznego" też jest, jak widzę, niewiarygodny...
                Konsultowałem się też z innym profesorem-urologiem o równie dużym doświadczeniu operacyjnym - był przerażony moją niefrasobliwością. Potwierdził też to, co czytałem na temat poważnych powikłań późnych. A o lekarzu, który nie poinformował mnie o możliwych powikłaniach, powiedział krótko: 'sk...syn'.
                Zanim podejmiemy rozmowę (mam nadzieję, że już bez insynuacji i inwektyw), polecam lekturę artykułu z "Andrology Journal", w którym są opisane zmiany w organizmie mężczyzny poddanego wazektomii (a dzieje się sporo, jak widać, chociaż nie wszystko objawia się od razu):

                www.andrologyjournal.org/cgi/content/full/24/3/293
              • tratt Re: robiłeś legalnie gdzies, czy nielegalne w Pol 09.06.09, 19:34
                Powikłania spotykają w większości ludzi, którzy poddawali się zabiegowi w renomowanych klinikach na Zachodzie. Wystarczy poczytać anglojęzyczne fora. Po prostu organizmy niektórych mężczyzn - z niewiadomych powodów - źle reagują na wazektomię, i już. Nawet jeśli zabieg został przeprowadzony prawidłowo. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale tak jest.
                    • veritas 5% powiklan 10.06.09, 18:09

                      Przejrzałam – pierwsze dwa to fora osób, które maja problemy po
                      zabiegu i, oczywiście, takie przypadki sie zdarzają, ale nie dają
                      pełnego obrazu rzeczywistości (trochę tak, jakby decydować o
                      szkodliwości alkoholu wyłącznie na podstawie spotkań Anonimowych
                      Alkoholików – mężczyźni u których zabieg nie przyniósł zadnych
                      szkodliwych efektów po prostu sie tam nie wypowiadają).

                      Ciekawa informacja jest tutaj:
                      www.medhelp.org/posts/Urology/post-vasectomy-pain/show/225469
                      "The complication rate is about 5%."

                      z której wynika, ze tam gdzie wasektomia jest legalna i powszechnie
                      przeprowadzana w 95% nie ma żadnych komplikacji po zabiegu (w
                      Polsce, gdzie zabieg nie jest w pełni legalny, wskaznik ten jest 6-
                      krotnie gorszy, jak wynika z twojego wcześniejszego postu)
                      ------------------------------
                      Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                • eva15 Re: robiłeś legalnie gdzies, czy nielegalne w Pol 09.06.09, 23:57
                  tratt napisał:
                  > Powikłania spotykają w większości ludzi, którzy poddawali się zabiegowi w
                  >renomowanych klinikach na Zachodzie.

                  Ty jakieś ogromne głupstwa wypisujesz i straszysz ludzi. Mieszkam na Zachodzie,
                  mam wśród znajomych 3 mężczyzn po tym zabiegu, który faktycznie staje się coraz
                  bardzie popularny, żaden z nich na nic się nie uskarża. Znam jednego urologa,
                  który wykonuje te zabiegi i nigdy od niego nie słyszałam, by powikłania były
                  liczne, to są kompletnie marginalne przypadki.
            • kotek.filemon Re: robiłeś legalnie gdzies, czy nielegalne w Pol 10.06.09, 08:29
              > Nielegalnie w Polsce. Niestety.

              No trudno. Było przekalkulować i wyszłoby Ci zapewne, że taki zabieg przeprowadzony w cywilizowanym kraju jest niewiele droższy a warunki zgoła odmienne. To jak ze skrobankami: po co napychać polaczkom z "klauzulą sumienia" kabzy, skoro Praga jest taka piękna o każdej porze roku?
    • niusia-31 Pod nóż 08.06.09, 16:45
      A mnie się pomysł sterylizacji bardzo podoba.pigułki też powodują problemy zdrowotne,a czy ktos się nad kobietami uzala?Niech faceci tez pocierpią!!!
      • gagnon Re: Pod nóż 08.06.09, 19:18
        Miszkam w Kanadzie, tutaj prawie kazdy mezczyzna poddaje sie temu
        zabiegowi. Nigdy nie slyszalam o jakis komplikacjach. Zabieg trwa
        doslownie 10 minut, jest tu bezplatny, nie trzeba nawet skierowania
        od lekarza. Nastepnego dnia juz sie nie
        pamieta ze cokolwiek sie mialo.
        W tutejszym spoleczenstwie jest to uznawane jako cos oczywistego, bo
        zadna kobieta tutaj nie ma ochoty narazac sie na raka pijac tabletki
        antykoncepcyjne po 35 roku zycia, lub na skrobanki..., czy jeszcze
        gorzej na niechciane dzieci. Gdyby moj maz tego nie zrobil uznalabym
        to za akt skrajnego egoizmu i braku szacunku dla mnie i mojego
        zdrowia.
        No ale w Polsce to same Matki Polki wiec zapewne im nie przeszkadza
        sie truc i skrobac pod blogoslawienstwiem kosciola katolickiego;)

          • gagnon Re: Pod nóż 09.06.09, 16:59
            phoven napisał:

            > Jak sama piszesz - mieszkasz w Kanadzie i pojecie o sytuacji w PL
            masz takie ja
            > k i o Somalii. Czyli żadne.

            Tu sie nie zgodze, nie nalezy pochopnie osadzac ludzi, Jestem Polka,
            mimo to podrozuje po calym swiecie, mialam szanse poznac i mieszkac
            w wielu krajach, w tym w Polsce jako kraju ojczystym, znam realia
            bardziej niz ktokolwiek inny tymbardziej ze mam porownanie z innymi
            miejscami, gdzie zycie jest duzo normalniejsze...
            • piotrek_meteorolog Re: Pod nóż 09.06.09, 17:14
              Bardzo dobrze że kobieta nie chce się narażać na raka, bardzo źle że
              zmusza faceta do UPOŚLEDZENIA swojej aktywności. Nie popiera, bo to
              jest po prostu NIENATURALNE. I w tej w tej kwestii dobrze że w
              Polsce jest nielegalne, bo jest to tzw. zdrowe zacofanie. Niestety
              nie wiem czym się kobieto szczycisz że facetowi każesz przecinać
              swoje nasieniowody, żebyś miała wygodniejsze życie seksulne?!
              Ciekawe czy dla niego będzie tak samo wygodne. Sory ale piece of
              shit! Nigdy jako facet nie zgodzę się na dobrowolne OKALECZENIE i
              jeżeli moja kobieta mnie będzie do tego namawiać to do widzenia!
              Tysiące facetów jest bezpłodna i Bóg pozbawił ich tego daru a
              okaleczenie celowe swojej płodności to nie jest dowód na żadną
              cywilizacją ale na GŁUPOTĘ człowieka, któremu wydaje się że jest
              cywilizowany.
            • piotrek_meteorolog Re: Pod nóż 09.06.09, 17:16
              I jeszcze jedno bo nie doczytałem do końca. Otóż ciesze że w Polsce
              to nie jest normalne, bo to NIC wspólnego z normalności i życiem nie
              ma. Udajesz że mieszkasz w cywilizacji bo facetowi można legalnie
              nasieniowody przecinać...jaki ŻAL.
              • gagnon Re: Pod nóż 09.06.09, 17:27
                piotrek_meteorolog napisał:

                > I jeszcze jedno bo nie doczytałem do końca. Otóż ciesze że w
                Polsce
                > to nie jest normalne, bo to NIC wspólnego z normalności i życiem
                nie
                > ma. Udajesz że mieszkasz w cywilizacji bo facetowi można legalnie
                > nasieniowody przecinać...jaki ŻAL.

                Ja nikomu nic nie kazalam przycinac!
                To nie kobiety zmuszaja mezczyzn zeby sie poddac temu zabiegowi, to
                jest po prostu oczywiste dla kazdego mezczyzny:)
                Ty zapewne wolisz zeby Twoja zona brala tabletki ryzykujac ze
                zachoruje na raka, albo zeby sie skrobala, a moze jestes
                zwolennikiem ze co roku masz nowego potomka?
                Co do normalnosci to zastanow sie nad Twoja postawa zanim zaczniesz
                oceniac innych...
                • piotrek_meteorolog Re: Pod nóż 09.06.09, 17:41
                  Kup sobie wibrator jak ci mało. Ani nie będziesz musiała brać
                  tabletek ani nie będziesz musiała kazać facetowi się okaleczać. Bo
                  to jest po prostu chore! Co dał natura człowiek niech nie odbiera!
                  Potem się dziwią że ludzie się w krajach starzeją. Nie wolę ani
                  jednego ani drugiego, bo oba rozwiązania są ZŁE.
                  • gagnon Re: Pod nóż 09.06.09, 19:34
                    piotrek_meteorolog napisał:

                    > Kup sobie wibrator jak ci mało. Ani nie będziesz musiała brać
                    > tabletek ani nie będziesz musiała kazać facetowi się okaleczać. Bo
                    > to jest po prostu chore! Co dał natura człowiek niech nie odbiera!
                    > Potem się dziwią że ludzie się w krajach starzeją. Nie wolę ani
                    > jednego ani drugiego, bo oba rozwiązania są ZŁE.

                    Ja nie musze nic kupowac bo moj maz poddal sie wezaktomi, Ty zas
                    chyba zamiast udanego seksu z zona masz tylko dmuchana lale;)
                    • aja74 Re: Pod nóż 09.06.09, 20:00
                      OMG jestescie nienormalni. A moze to ja jestem nienormalny.
                      No to moze podraze dalej czy jak bedziesz stara i wstretna a moze
                      juz jestes to czy zamiast sie pudrowac tapetowac i latac z operacji
                      na operacje to wydlubiesz oczy swojemu facetowi zeby nie musial
                      ogladac twojego wstretnego cielska?
                      Kobieta ktora sie godzi na takie cos w imie lepszego sexu jest
                      pozbawiona serca a mysli tylko pochwa.
                      Proponuje tobie w ramach wyrownania pozbawienia sie lechtaczki.
                      Czytam ten tekst oraz forumowiczki i widze ze staczacie sie na dno.
                      AJA
                  • cloclo80 Re: Pod nóż 09.06.09, 22:40
                    Tu nie chodzi o żaden wibrator, ale nakłanianie faceta do takiego zabiegu jest
                    żałosną próbą przywiązania go do siebie. Z jednej strony oferuje się więcej
                    seksu, a z drugiej strony taki kastrat jest zerem absolutnym na rynku wtórnych
                    związków, bo któż zechce bezpłodną wydmuszkę. Gdy facet z jakiegoś powodu będzie
                    chciał się rozwieść zrozumie, że posunął się o jeden krok za daleko.
                    • kotek.filemon Re: Pod nóż 10.06.09, 08:26
                      > Tu nie chodzi o żaden wibrator, ale nakłanianie faceta do takiego zabiegu jest
                      > żałosną próbą przywiązania go do siebie.

                      Mnie nikt nie musi nakłaniać. Nie mam zamiaru się rozmnażać, o wazektomii myślę od dłuższego czasu, choć jestem wciąż dość młody.

                      > a z drugiej strony taki kastrat jest zerem absolutnym na rynku wtórnych
                      > związków, bo któż zechce bezpłodną wydmuszkę.

                      No, litości... Niektórym związki ograniczają się wyłącznie do celów reprodukcyjnych.
                  • ojapierdziu Re: Pod nóż 07.09.09, 19:04
                    Czyli, ze jak natura podrzuci ci zapalenie płuc/arytmię serca/chore nerki/etc.
                    to się nie leczysz? :D Cieszę się, że sam się wyeliminujesz przed 40 rokiem
                    życia z tego świata.
            • barry.the.babtist Normalność!? 09.06.09, 19:50
              gagnon napisała:

              mam porownanie z innymi
              > miejscami, gdzie zycie jest duzo normalniejsze...

              Wybacz ale nie rozumiem w jaki sposób samookaleczanie może być oznaką
              normalności
                • barry.the.babtist Re: Normalność!? 09.06.09, 20:36
                  klaranyc napisała:

                  > Nie samookaleczenie, a możliwość wyboru i decydowania o sobie.

                  Aha czyli jak utnę sobie rękę i tego nie chcę to się samookaleczam, a
                  jak utnę sobie rękę i będę tego chciał to jestem wolnym i wspaniałym
                  człowiekiem

                  Genialna logika!

                  Jak dla mnie samookaleczenie się i możliwość decydowania o sobie nie
                  wykluczają się, z tym że do tej pory samookaleczanie się było
                  kojarzone z zaburzeniami psychicznymi, a teraz to jest moda.
                      • cloclo80 Re: Normalność!? 09.06.09, 22:34
                        Barry. Amerykanie którzy na każdym kroku powołują się na ważną rolę religii w
                        ich życiu są z nią zdaje się poważnie na bakier, bowiem żadne z poważnych wyznań
                        nie uznaje ingerencji w sferę rozrodczości prowadzącą do jej eliminacji. A zatem
                        faktycznie ci którzy poddają się zabiegom trwałej sterylizacji mają odchylone
                        pojęcie o zaleceniach religii do której ochoczo się przyznają. A jestem prawie w
                        100% pewny, że ani Żydzi, ani Muzułmanie ani ortodoksyjni protestanci nie
                        decydują się na takie zabiegi.
                          • cloclo80 Re: Normalność!? 10.06.09, 11:04
                            Widocznie owi Żydzi z daleka omijają synagogę.
                            Sterylizacja w USA to kolejny dowód na to, że kryzys tam był wręcz konieczny.
                            Chory staczający się kraj, chory na kieszeni, chory na głowie.
                          • haldeman79 Re: Normalność!? 10.06.09, 11:37
                            mężczyźni, którzy zgadzają się na opisywany zabieg są nowocześni(uzasadnienie:
                            są dorośli i mają prawo podejmować decyzję dotyczące ich ciała)

                            mężczyźni, którzy NIE zgadzają się na opisywany zabieg są
                            ZACOFANI(uzasadnienie: ???)
                  • veritas w pełni rozsądne posunięcie 09.06.09, 22:53
                    > kojarzone z zaburzeniami psychicznymi

                    Ubezpłodnienie (czasowe lub stałe) gdy nie chce się mieć [więcej] dzieci to w
                    pełni rozsądne posunięcie. Co widzisz w tym dziwnego czy nienormalnego?
                    ------------------------------
                    Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                      • veritas w pełni rozsądne posunięcie 10.06.09, 10:20
                        Primo, nie takie nieodwracalne. Secundo, nie takie "samookaleczenie
                        sie" – analogicznie można by powiedzieć, ze samookaleczaja sie
                        ludzie przekłuwający uszy czy robiacy tatuaż. Sa ludzie dla których
                        płodność jest wada a nie błogosławieństwem i dla nich taki zabieg
                        jest super. Ludzie naprawdę sa dorośli i wiedzą, czego chcą – nie
                        potrzebują polityka, biskupa kogokolwiek innego żeby prowadził ich
                        przez zycie za rączkę.

                        Świat byłby duzo lepszy, gdyby mniej było ludzi uważających "moja
                        prawda jest najmojsza" i przekonanych, ze każdy powinien myśleć,
                        robic i chciec dokładnie tak jak oni.

                        ------------------------------
                        Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                        • cloclo80 Re: w pełni rozsądne posunięcie 10.06.09, 11:01
                          Odwracalność w 10% procentach to praktyczna nieodwracalność. O wadach płodności
                          powinieneś sobie porozmawiać z wielodzietnymi. Tylko w sporadycznych przypadkach
                          zgodziliby się z tobą - większość twierdziłaby, że dziecko to dar Boga i nie ma
                          nic przeciwko by tych darów było więcej.
                          • veritas Jedynie Słuszne Prawdy... 10.06.09, 11:23
                            Właśnie o to mi chodzi – po co mam rozmawiać z wielodzietnymi,
                            którzy każde dziecko uważają za dar i w żaden sposób nie chcą
                            ograniczać płodności (ktorzy, nawiasem tylko piszac, stanowia
                            niewielka czesc ludzi)? Oni maja swój punkt widzenia, ja mam swój,
                            ludzie którzy sie sterylizują maja swój – i tak właśnie jest dobrze,
                            niech każdy żyje po swojemu. Czasy Jedynie Słusznych Prawd Na
                            Wszystko sie chyba skończyły.

                            Zaprawdę, ludzie którzy myślą inaczej niz ty nie sa bojaźliwym,
                            leniwym i tępym bydlem.
                            Nie podoba ci sie zapewne gdy ktoś o rodzinie wielodzietnej
                            (twojej?) mówi "dziecioroby", "ciemnogród" "margines"
                            czy "alkoholicy czy katolicy", ale sam robisz dokladnie to samo.

                            ------------------------------
                            Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                      • antonio50 Mój kolega 06.10.09, 00:01
                        rozwiódł się z żoną, która chciała wymusić na nim streylizacje. Dodam, że to w
                        Ameryce, gdzie podobno ten zabieg to powszechność, ale ja osobiście nie znam
                        nikogo, kto by się temu poddał, a jak nawet znam, to o tym nie wiem, bo trzyma
                        to jak największy wstyd w głębokiej tajemnicy.....

                        Powiem jeszcze, że moja żona równiez próbowała przekonać przyjaciółkę żeby
                        przestała stawiac sprawę sterylizacji na ostrzu noża, że w grunie rzeczy to
                        upokorzenie dla faceta i jej egoizm może zniszczyć ich związek. No i wykrakała.....
          • sw.patryk Re: Pod nóż 10.06.09, 11:46
            Mieszkam w UK i tu pracuje. Jaka jest roznica miedzy nastepstwami
            Vasectomii wykonanej w Polsce ,cz innym kraju?
            Od kilkunastu lat wykonuje te zabiegi w ramch pracy dla NHS . Nie
            widzialem wielu powiklan swojej dzialalnosc. Chorzy musza po
            zabiegu wrocic do mnie , wiec sadze ,ze musialbym je zaobserwowac.
        • haldeman79 Re: Pod nóż 09.06.09, 15:47
          Gdyby moj maz tego nie zrobil uznalabym
          > to za akt skrajnego egoizmu i braku szacunku dla mnie i mojego
          > zdrowia.

          Jak rozumiem Pani w akcie solidarności z mężem również poddała się podobnemu
          zabiegowi?
          • gagnon Re: Pod nóż 09.06.09, 16:51
            > Jak rozumiem Pani w akcie solidarności z mężem również poddała się
            podobnemu
            > zabiegowi?

            Nie drogi haldeman79, moj akt solidarnosci to ze przez 15 lat
            uzywalam tabletek antykoncepcyjnych, ktore sa o wiele bardziej
            szkodliwe niz 10 minutowy zabieg wazektomi.
            Tak jak czytam komentarze to mam wrazenie, ze w mniemaniu wiekszosci
            osob, to kobieta zawsze musi sie poswiecac, mezczyzna jest
            nietykalny...

            Zreszta to tylko szczegol potwierdzajadzy ogrom niesprawiedliwosci
            jaki dotyka Polskie Kobiety, ktore pod kazdym wzgledem sa
            wykorzystywane pod wzgledem spolecznym, socjalnym, rodzinnym,
            finansowym, religijnym, itd, itd...
            • cloclo80 Anglosaska szajba 09.06.09, 16:55
              Grzebanie przy męskości w krajach anglosaskich nie ogranicza się tylko do
              przecinania nasieniowodów. Tylko z najwyższym trudem udaje się przyhamować modę
              na obrzezanie z powodów innych niż religijne. To co w Europie budzi uśmiech
              pobłażania jest w USA nieustającym tematem zażartych flame wars pomiędzy
              zwolennikami i przeciwnikami tej barbarzyńskiej w sumie praktyki.
              • gagnon Re: Anglosaska szajba 09.06.09, 19:38
                cloclo80 napisał:

                > Grzebanie przy męskości w krajach anglosaskich nie ogranicza się
                tylko do
                > przecinania nasieniowodów. Tylko z najwyższym trudem udaje się
                przyhamować modę
                > na obrzezanie z powodów innych niż religijne. To co w Europie
                budzi uśmiech
                > pobłażania jest w USA nieustającym tematem zażartych flame wars
                pomiędzy
                > zwolennikami i przeciwnikami tej barbarzyńskiej w sumie praktyki.

                Jesli schodzimy z glownego tematu, to dodam, ze sa nawet kraje gdzie
                panie sie skrobia nielegalnie w niestandartowych warunkach za grube
                pieniadze, w barbarzynski sposob okaleczajac siebie i nienarodzone
                dziecko...Znasz ten kraj?
              • pillow-book Re: Anglosaska szajba 10.06.09, 10:16
                "Obrzezanie jest rewelacyjnym wynalazkiem... zmniejsza ryzyko zakażeniami
                chorobami przenoszonymi drogą płciową, zapobiega problemom takim jak stulejka,
                ułatwia utrzymanie higieny, zwiększa satysfakcję seksualną." - tak mój obrzezany
                mąż...
            • rarely a moze curie sklodowska tez byla kobieta 09.06.09, 17:22
              > Zreszta to tylko szczegol potwierdzajadzy ogrom niesprawiedliwosci
              > jaki dotyka Polskie Kobiety, ktore pod kazdym wzgledem sa
              > wykorzystywane pod wzgledem spolecznym, socjalnym, rodzinnym,
              > finansowym, religijnym, itd, itd...

              mow o sobie a nie w imieniu wszystkich kobiet bo jest to taka sama prawda jak to
              ze wszyscy hindusi smierdza a wszyscy murzyni to kryminalisci
              • gagnon Re: a moze curie sklodowska tez byla kobieta 09.06.09, 19:30
                rarely napisał:
                >
                > mow o sobie a nie w imieniu wszystkich kobiet bo jest to taka sama
                prawda jak t
                > o
                > ze wszyscy hindusi smierdza a wszyscy murzyni to kryminalisci

                Spojrz na pozycje polskich kobiet, to nie zadne glupie gderanie, to
                smutna prawda, spojrz na rownosc spoleczna, ktora jest w powijakach,
                sytuacje kobiety, jej prawa, jak jest traktowana przez prawo
                polskie, religie, az po chora mentalnosc rodziny i spoleczenstwa...
                Chcialabym zeby bylo tak jak mowisz, tylko glupim powiedzeniem bez
                pokrycia, prawda jest jednak smutniejsza...
                • rarely Re: a moze curie sklodowska tez byla kobieta 11.06.09, 16:38
                  gagnon napisała:

                  > rarely napisał:
                  > >
                  > > mow o sobie a nie w imieniu wszystkich kobiet bo jest to taka sama
                  > prawda jak t
                  > > o
                  > > ze wszyscy hindusi smierdza a wszyscy murzyni to kryminalisci
                  >
                  > Spojrz na pozycje polskich kobiet, to nie zadne glupie gderanie, to
                  > smutna prawda, spojrz na rownosc spoleczna, ktora jest w powijakach,
                  > sytuacje kobiety, jej prawa, jak jest traktowana przez prawo
                  > polskie, religie, az po chora mentalnosc rodziny i spoleczenstwa...
                  > Chcialabym zeby bylo tak jak mowisz, tylko glupim powiedzeniem bez
                  > pokrycia, prawda jest jednak smutniejsza...

                  po pierwsze kazdy ma taki poglad na swiat jaki wyniosl z domu i tak go widzi jak
                  potrafi jezeli kobieta miala matke ofiare i ojca nieciekawego to w jej glowie
                  powstaje taki obraz swiata jak w Twojej glowie tak postepuje zeby sie w tym
                  utwierdzac itd

                  ale Twoja prawda nie jest prawda uniwersalna ale tylko Twoja a rodzina ktora
                  opisalas jest Twoja rodzina moja byla fajna Twoj kjraj jest bee dla mnie polska
                  jest ok tak samo dobra ja uk gdzie 2 lata mieszkalem

                  i nie ma nic do rzeczy kraj w ktorym zyjesz bedziesz ofiara w polsce w ameryce i
                  zimbabue bo tak masz zakodowane w glowie

            • haldeman79 Re: Pod nóż 09.06.09, 17:26
              > Nie drogi haldeman79, moj akt solidarnosci to ze przez 15 lat
              > uzywalam tabletek antykoncepcyjnych, ktore sa o wiele bardziej
              > szkodliwe niz 10 minutowy zabieg wazektomi.

              1.Co powiedziałaby Pani facetowi, którym taki zabieg pogmatwał jednak życie?
              2.Jakie powikłania tabletki spowodowały u Pani(odpowiedź nie wymagana jeżeli
              pytanie wydaje się Pani zbyt osobiste).
              • gagnon Re: Pod nóż 09.06.09, 20:13
                haldeman79 napisał:
                >
                > 1.Co powiedziałaby Pani facetowi, którym taki zabieg pogmatwał
                jednak życie?
                > 2.Jakie powikłania tabletki spowodowały u Pani(odpowiedź nie
                wymagana jeżeli
                > pytanie wydaje się Pani zbyt osobiste).
                1 - zwazajac na procenty to jest mniejsze ryzyko jego powiklan niz
                nastepstw tabletek, spirali i innych temu podobnych. Czyli to
                oczywiste ze strona ktora ponosi duzo mniejsze ryzyko - aczkolwiek
                znikome jest strona ktora poddaje sie zabiegowi. Bo gdzie logika
                polskiego spoleczenstwa, w ktorym mimo ze kobieta ma 100 razy
                wieksze ryzyko jakie niosa tabletki antykoncepcyjne, bedzie strona
                poswiecajaca sie? W imie czego? W imie polskiego macho?
                Wszystkie osrodki zdrowia alarmuja, ze tabletki antykoncepcyjne sa
                wielce rakotworcze po 35 roku zycia!!!!!

                2- Mialam ta wielka szanse ze nie musialam pic tabletek, bo moj maz
                poddal sie zabiegowi.
                • 737ng Re: Pod nóż 09.06.09, 21:07
                  Droga gagnon, napisalas kilka postow wyzej, ze:

                  "Nie drogi haldeman79, moj akt solidarnosci to ze przez 15 lat
                  uzywalam tabletek antykoncepcyjnych, ktore sa o wiele bardziej
                  szkodliwe niz 10 minutowy zabieg wazektomi"

                  Czy moglabys wiec odpowiedziec na:

                  > > 2.Jakie powikłania tabletki spowodowały u Pani(odpowiedź nie
                  > wymagana jeżeli
                  > > pytanie wydaje się Pani zbyt osobiste).

                  I jak ma sie to do:

                  > 2- Mialam ta wielka szanse ze nie musialam pic tabletek, bo moj maz
                  > poddal sie zabiegowi.


                  Dziekuje i pozdrawiam.

                  K.
                • wardog1 Re: Pod nóż 09.06.09, 23:29
                  gagnon napisała:

                  > 1 - zwazajac na procenty to jest mniejsze ryzyko jego powiklan niz
                  > nastepstw tabletek, spirali i innych temu podobnych. Czyli to
                  > oczywiste ze strona ktora ponosi duzo mniejsze ryzyko

                  Biorąc pod uwagę podobne przyjemności w uprawianiu seksu, przez
                  mężczyzn jak i kobiety, uważam iż tylko osoby narażające się na
                  niebezpieczeństwa, wynikające z uprawjania seksu powinny się temu
                  chronić. za podstawę biorę w zasadzie urodzenie dziecka.
                  My, faceci, dzieci nie dostajemy! :)
                  Nigdy na przykład nieprzyszło by mi na myśl, by uprawiając seks,
                  będąc stroną zagrożoną, wymagać od partnerki zabiegów szkodzących
                  jej zdrowiu i tego samego oczekuję
                  zaznaczam, to ONA dostaje dzieci, przy tej samej zabawie :)
                  • veritas Otóż do dziecka trzeba DWOJGA 10.06.09, 10:25
                    Czy to jest polska norma? Obawiam sie ze tak, jeśli ściągalność
                    alimentów jest na tak dramatycznym poziomie (ponad 70% ojcowi nie
                    placi).

                    Otóż do dziecka trzeba DWOJGA i jest ono tak mężczyzny, jak i
                    kobiety – nawet jeśli to ona jest w ciąży. To chyba oczywiste.

                    Nb nie ma sie co dziwić, ze w Polsce jest tak dramatycznie niski
                    przyrost naturalny, jeśli kobiety sa zostawione z dzieckiem same i
                    jest to często wyłącznie ich odpowiedzialnosc.

                    ------------------------------
                    Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                    • haldeman79 Re: Otóż do dziecka trzeba DWOJGA 10.06.09, 11:52
                      Trochę off topic...

                      veritas napisała:

                      > Czy to jest polska norma? Obawiam sie ze tak, jeśli ściągalność
                      > alimentów jest na tak dramatycznym poziomie (ponad 70% ojcowi nie
                      > placi).

                      Zastanawiałaś się jaka była by ściągalność ewentualnych alimentów gdyby w Polsce
                      dzieci częściej trafiały do ojców?(tu pytanie czy kobiety są bardziej sumienne w
                      płaceniu alimentów?)

                      > Otóż do dziecka trzeba DWOJGA i jest ono tak mężczyzny, jak i
                      > kobiety – nawet jeśli to ona jest w ciąży. To chyba oczywiste.

                      Zgadzam się w 100%

                      > Nb nie ma sie co dziwić, ze w Polsce jest tak dramatycznie niski
                      > przyrost naturalny, jeśli kobiety sa zostawione z dzieckiem same i
                      > jest to często wyłącznie ich odpowiedzialnosc.

                      Kobiety mają większe prawa w stosunku do dziecka to i odpowiedzialność.
                      > ------------------------------
                      > Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                      • veritas Re: Otóż do dziecka trzeba DWOJGA 10.06.09, 18:06
                        > Zastanawiałaś się jaka była by ściągalność ewentualnych alimentów
                        gdyby w Polsce dzieci częściej trafiały do ojców?(tu pytanie czy
                        kobiety są bardziej sumienne w płaceniu alimentów?)

                        Przepraszam, co starasz sie powiedzieć? Ze niesumienni ojcowie sa w
                        porządku bo mozna by ewentualnie przypuszczac, ze w analogicznej
                        potencjalnej sytuacji kobiety moglyby sie zachowywać tak samo?

                        > Kobiety mają większe prawa w stosunku do dziecka to i
                        odpowiedzialność.

                        Tu sie nie zgadzam, jest dokladnie odwrotnie: większe prawa do
                        dzieci w przypadku rozwodu wynikaja z większej odpowiedzialności
                        wcześniej. Ile jest rodzin, w ktorych to ojciec glownie zajmuje sie
                        dziecmi?
                        Znam sędziego rodzinnego i mówi on, ze zawsze w przypadku rozwodu
                        zadaje pytanie kto na co dzień zajmował sie dzieckiem: karmił,
                        ubierał, myl, prowadził do przedszkola itd., a potem podejmuje
                        decyzje. Mówi – słusznie – "Jak ja mogę oddać dziecko rodzicowi
                        który nawet nie wie do końca na co jest ono uczulone?"
                        Mam nadzieje, ze z czasem również ojcowie przejma większą
                        odpowiedzialnosc za opiekę nad dziećmi, a wtedy wyroki sądów będą
                        inne.



                        ------------------------------
                        Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                • ankairanka Re: Pod nóż 09.06.09, 23:37
                  mniejsze ryzyko? ciekawe czy bys chciala sie potem meczyc z takim facetem, ktory
                  tak ci poszedl na reke, gdyby mial te same skutki uboczne co kolega tratt.
                  wybacz ale twoj tok rozumowania jest albo malo dojrzaly albo bardzo egoistyczny.
                  zreszta gdzie masz poswiecanie sie przez tabletki? to to nie masz zadnej
                  korzysci z tego? lepiej, zeby mezczyzne cale zycie bolalo? a nie no.. kanadyjski
                  macho to co innego..
                  tratt ci odpowiada zrodlami, a ty jakas demagogia typu '100 razy wieksze ryzyko'
                  'poswiecanie sie kobiet' - no meczenstwo po prostu :)
            • aja74 Re: Pod nóż 09.06.09, 20:05
              Najlepiej domagaj sie rownouprawnienia w rodzeniu dziueci. Pop
              [rawiajmy przyrode. Bo dlaczeog niby kobiety maja rodzic a faceci
              nie.
              Moja zone to ja musialem namawiac do rezygnacji z tabletek. wole nie
              uprawiac sexu niz zmuszac kobiete do branai tabletek. A prezerwatywa
              tez nie jest wcale taka zla.

              A inna rzecz jak ktos opiera zwiazek wylacznie na kopulacji i
              orgazmach to tylko pogratulowac. Wibratory w dlon i heja.

              AJA
        • zz26 Re: Pod nóż 09.06.09, 20:00
          Gdyby moj maz tego nie zrobil uznalabym
          > to za akt skrajnego egoizmu i braku szacunku dla mnie i mojego
          > zdrowia.

          a czemu to ty sie nie wysterylizujesz? czyż to nie jest przykład skrajnego egoizmu?
        • haldeman79 Re: Pod nóż 09.06.09, 23:12

          > Miszkam w Kanadzie, tutaj prawie kazdy mezczyzna poddaje sie temu
          > zabiegowi.

          Niestety ten fragmentu umknął mi przy pierwszym razie. Rodzi się
          jednak od razu pytanie ile kobiet decyduje się na podobny zabieg?
        • alfa74 Re: Pod nóż 10.06.09, 12:46
          gagnon napisała:

          > Gdyby moj maz tego nie zrobil uznalabym to za akt skrajnego egoizmu
          > i braku szacunku dla mnie i mojego zdrowia.

          ZONK... (jakie dno... jakie dno...)
          Kobiecosc pelna geba :]
    • gagnon Re: Pod nóż 08.06.09, 19:58
      Jakie powiklania? Skad te informacje, jaki przeglad urologiczny i z
      ktorego roku? To chyba cenzura KK;) albo trol w postaci ojca
      rydzyka:)))Niesamowite bzdury!
      Zapraszym do lektury www.wazektomia.pl/zabieg
    • gagnon Re: Pod nóż 08.06.09, 19:59
      tratt napisał:

      > Autorka niestety nie pisze o powikłaniach po wazektomii, które
      według większośc
      > i periodyków urologicznych i andrologicznych występują co najmniej
      u kilkunastu
      > procent mężczyzn po tym zabiegu. Np. polski "Przegląd
      Urologiczny" pisze o prz
      > ewlekłym bólu jądra, na który cierpi od 15-30 procent mężczyzn z
      podwiązanymi n
      > asieniowodami. Do innych powikłań należą wcześniejsza andropauza,
      zmniejszona p
      > rzyjemność przy stosunku (tzw. ahedonia), większe ryzyko
      zachorowań na zapaleni
      > e prostaty (choć nie na raka) i osłabienie układu odpornościowego
      wskutek pojaw
      > ienia się przeciwciał. Skuteczność antykoncepcyjna też jest
      znacznie mniejsza,
      > niż do tej pory sądzono: według "BMC Urology" aż 25% wazektomii
      kończy się samo
      > istną rekanalizacją, co - przy bardzo wysokim odsetku powikłań
      bólowych - tym b
      > ardziej poważa sens stosowania wazektomii jako metody kontroli
      urodzin.

      Jakie powiklania? Skad te informacje, jaki przeglad urologiczny i z
      ktorego roku? To chyba cenzura KK;) albo trol w postaci ojca
      rydzyka:)))Niesamowite bzdury!
      Zapraszym do lektury www.wazektomia.pl/zabieg
      • tratt Re: Pod nóż 09.06.09, 00:10
        www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?44
        Mógłbym dorzucić sporo linków z anglojęzycznych czasopism urologicznych.
        Zastanawiające: urolodzy-klinicyści opisują szeroko powikłania - zwłaszcza te późne, pojawiające się lata po zabiegu - a lekarze z wazektomii żyjący jakoś je bagatelizują albo w ogóle ukrywają ich istnienie.
        Komu wierzyć - odpowiedź jest prosta.
        A inwektywy o 'ojcach Rydzykach' w kwestii stricte medycznej są... jakie są. Pozostawiam ocenie innych czytających.
    • annubis74 Pod nóż 08.06.09, 22:24
      Jak zwykle o wszystkim czyli o niczym - o wazektomii na życzenie, o
      sterylizacji zwierząt i przymusowej sterylizacji na tle rasowym lub
      w przypadku osób np. chorych psychicznie.
      Jako kobeta o wazektomii nie chcę się wypowiadać, ale wiem, ze każdy
      ma prawo do decyowania o swojej płodności i nie rozumiem odgórnych
      zakazów zabraniajacych dorosłym, dojrzałym i świadomym ludziom
      podejmowania takich decyzji. Ja pierwsze dziecko urodziłam późno,
      wiem, że moze chciałabym mieć jedno, góra dwa, a później? Do
      menopauzy będę brała pigułki i żyła w strachu, ze zajdę w ciąże, bo
      akurat przy pierwszym dziecku zaciążyliśmy od razu po podjęciu
      decyzji o dziecku
      • tratt Re: Pod nóż 09.06.09, 00:33
        Tutaj nie chodzi o kwestie prawne, tylko o informację na temat możliwych powikłań. Wazektomia to ruletka - większość (co najmniej 70 procent) reaguje na nią dobrze, ale mniejszość (wcale niemała) cierpi na - nierzadko poważne - powikłania. Kto się decyduje, powinien wiedzieć, że jego organizm może wazektomii 'nie przyjąć' i zareagować przewlekłym bólem, naprawdę bardzo trudnym w leczeniu. Można wygrać bezstresowy seks, ale można też skazać się na bezterminowe cierpienie. I to skazać nie tylko siebie, ale też swoich bliskich.
        Oczywiście pigułki też mają swoje minusy - rzecz jest szeroko opisana. Ale właśnie o to chodzi: powikłania po wazektomii są w polskim internecie bagatelizowane, a niektórzy twierdzą wręcz, że ich nie ma!
        Skoro ludzkość nie dorobiła się jeszcze pewnych i bezpiecznych form antykoncepcji, to nie należy przedstawiać jednej z nich (wazektomii) jako obojętnej z medycznego punktu widzenia.
        • tomek_43211 Re: Pod nóż 23.02.11, 10:00
          a może po prostu za mało wiemy o tej metodzie antykoncepcji, ja sam znalazłem taki artykuł, który dał mi trochę do myślenia

          mezczyzna-i-zdrowie.wieszjak.pl/seks/271448,Wazektomia-%E2%80%93-slusznie-niesluszna-.html
          przeczytajcie może też zmienicie zdanie na temat tego zabiegu jak ja?
      • 0ffka Re: Pod nóż 06.10.09, 13:48
        annubis74 napisała:

        > Do
        > menopauzy będę brała pigułki i żyła w strachu, ze zajdę w ciąże, bo
        > akurat przy pierwszym dziecku zaciążyliśmy od razu po podjęciu
        > decyzji o dziecku

        I zachorujesz na raka...
      • silling @ tratt 09.06.09, 16:27
        rozumiem problem i wspolczuje

        ale tak na trzezwo patrzac niestety, kazdy zabieg czy operacja wiaze
        sie z potencjalnymi komplikacjami, zawsze jest ryzyko komplikacji,
        podobnie jak kazde lekarstwo ma efekty uboczne,

        podanie epiduralu moze zakonczyc sie zgonem
        ale jest jednak bardzo popularne

        w linkach ktore podales mowi sie o komplikacjach
        wsrod 1.6 - 3.33 % pancjentow
        www.vasectomypain.org/what_you_should_know
        to w dalszym ciagu sporo, ale nie 30% jak podawales

        mozliwe ze w PL te liczby sa wieksze
        ze wzgledu na rzadkie wykonywanie zabiegu
        i brak wprawy lekarzy

        ja tez pisze zza oceanu, tutaj 90% moich znajomych
        po 30-stce, w stalych zwiazkach, z 2 dzieci
        ma podwiazane nasieniowody,
        wiekszosc sobie chwali,
        bol na ogol ustepuje po 2 dniach

        wiadomo najlepiej unikac niepotrzebnych zabiegow/operacji
        podobnie jest z operacjami plastycznymi
        bardzo bola i moga sie nie udac...
        pytanie czy potencjalne zyski sa warte tego ryzyka?
        • tratt Re: @ tratt 09.06.09, 18:10
          To prawda, że każda operacja jest niebezpieczna, a jednak powinno informować się pacjentów o możliwych powikłaniach. Na polskich stronach o wazektomii próżno szukać takich informacji.

          Statystyki... Wszystko zależy od metody liczenia. Najskrajniejsze dane (mówię o badaniach klinicznych) faktycznie mówią o 30 procentach, ale tutaj chodzi raczej o jakikolwiek rodzaj bólu, pobolewania czy dyskomfortu ('testicular discomfort') niż o przewlekły ból jądra. Te kilka procent, które przytaczasz, to powikłania bardzo ciężkie. A "Przegląd Urologiczny", który zalinkowałem wcześniej, też pisze - pewnie stosując ową najszerszą definicję - o 15-30 procentach.
          Lekarz prowadzący stronę VasectomyPain.org przysłał mi swoje opracowanie, w którym wyliczył średnią ze wszystkich opublikowanych badań: wyszło mu 10 procent. Wikipedia, powołując się na konkretną bibliografię, pisze o 5-33 procentach:

          en.wikipedia.org/wiki/Post-Vasectomy_Pain_Syndrome
          • zawsze.aliks Re: @ tratt 09.06.09, 20:01
            Popełniony błąd - operacja w trybie nielegalnym w Polsce. Aktualnie
            w większości szpitali przed każdym zabiegiem pacjent co najmniej
            otrzymuje do przeczytania tzw. formularz świadomej zgoy na zabieg, w
            którym wymienia się możliwe powikłania, nawet wystepujące w ułakach
            procentów. I jest to nie tyle gest wobec pacjenta, ile
            zabiezpieczenie na wypadek roszczeń dot. powikłań, które faktycznie
            nie zdarzają się tylko tym lekarzom, którzy nie operują. Ale tym, co
            rzadziej operują powikłania zdarzają się częściej. I to drugi aspekt
            błędu: myślę, że bezpieczniejsza byłaby operacja u kogoś kto
            wykonuje takową raz w tygodniu a nie raz na półtora roku i pokątnie.
            Kwestia wprawy. To ku przestrodze chcących skorzystać z wazektomii w
            przyszłości, a Panu życzę szybkiego powrotu do zdrowia i pogodnego
            życia.
            • tratt Re: @ tratt 10.06.09, 14:01
              Większość legalnie działających punktów wazektomijnych w Ameryce nie informuje pacjentów o możliwych powikłaniach. Lekarz prowadzący stronę VasectomyPain.org walczy o to, by w formularzu zgody pacjenta zawrzeć informację o co najmniej kilkuprocentowym występowaniu przewlekłego bólu jądra. Do tej pory wazektomiści w USA nie wspominali o tym w ogóle i dopiero niedawno brytyjskie stowarzyszenie urologów nakazało lekarzom podawanie takich informacji.

              Dziękuję za miłe słowo - na razie jedyną metodą leczenia wydaje się 'vasectomy reversal', tzn. ponowne połączenie nasieniowodów. Czyli droga i ryzykowana opreracja, która nie daje gwarancji wyzdrowienia. Ale nie mam wyboru.

              A przed doktorem S. z Warszawy (strona www.wazektomia.com) przestrzegam wszystkich donośnym głosem... Tylko nie u niego! (A najlepiej w ogóle).
        • iamhier Re: @ tratt 09.06.09, 19:22
          W Ameryce,Kanadzie tak jest,w Polsce na pewno nie powinno to być
          karalne.Napiszę tak,jeśli to męska,suwerenna decyzja to powinien móc
          to zrobić bez problemu.DOSKONALA METODA ANTYKONCEPCJI,nie sądzę,by
          dobrze przeprowadzony zabieg byl szkodliwy.

          Z drugiej strony to jest bardzo wygodny meżczyzna w aspekcie
          łóżkowym.
          No,cóż mężczyźni w Polsce się emancypują i chcą mieć wpływ na to komu
          dają swoje geny.
          RÓWNOUPRAWNIENIE!
          przypominam,że mezczyzna jest jednak plodny do poznej starosci
          Wybor powinine nalezec do faceta.
      • ona3010 Re: jestem ZA 09.06.09, 17:09
        Wreszcie ktoś o tym pisze.
        Sama myśle o podwiązaniu się i to już wkrótce.
        Tylko że w kraju katolów zanim przyjdzie rozum i zmieni się
        mentalność to jeszcze długo minie...
        A co mnie to obchodzą skutki uboczne ten metody? Kobiety mają wiele
        skutków uboczny i co??? ktoś żałuje ich?
        Wiecej kastratów mniej nieszcześliwych dzieci.
    • and_nowak Prawa niezbywalne - tego autorka nie czytała 09.06.09, 16:59
      Są prawa uznawane za NIEZBYWALNE. Np. prawo do życia. Nie można za pieniądze, za
      darmo, czy za dopłatą np. obciąć sobie ręki, języka, zostać niewolnikiem itd. itp.

      Zakres praw niezbywalnych nie jest jednoznacznie określony. Są sprawy oczywiste,
      ale już prawo do płodności jest jak widać dyskusyjne.
      U nas obowiązuje jeden przepis na kastrację i wasektomię.

      BTW: Wolę pisownię przez S - jest bliższa łacińskiemu oryginałowi.
    • posraldescu Re: Pod nóż 09.06.09, 17:04
      Teraz staje się jasne dlaczego w amerykańskich pornolach praktycznie nie używa
      się gumek. Widoczne na ekranie kastrowane byczki nie są w stanie nikogo zapylić.
    • miziutkowa Przyrost naturalny w Somalii 09.06.09, 17:06
      Czy ktos wie jaki jest przyrost naturalny w Somalii lub innych
      krajach islamskich?
      Jak patrze na kobiety z Somalii to zawsze wokol nich jest gromadka
      dzieci, nie rzadko 6-10 "sztuk" ...
      Ciekawe czy u nich jest taki zwyczaj czy poprostu brak wiedzy o
      antykoncepcji...
      Ciekawe jakby sterylizacja przyjela sie u nich...
      • kamyk39 Re: Przyrost naturalny w Somalii 09.06.09, 18:23
        miziutkowa napisała:

        > Czy ktos wie jaki jest przyrost naturalny w Somalii lub innych

        Jeszcze w pokoleniu moich dziadkow tak bylo(6-10 sztuk).

        Czemu teraz jest to postrzegane w Polsce jako zbrodnia stanu?
        Jest nas coraz mniej.
        • sir.vimes A w pokoleniu moich dziadków nie;PP 10.06.09, 16:13
          Moja babcia jest jedynaczką, córką jedynaczki i jedynaka;P
          Nie ma co generalizować na przykładach z własnego podwórka - zawsze było przede
          wszystkim RÓŻNIE. I zawsze ludzie starali się walczyć z rozmnażaniem się ponad
          miarę i chęci.

          > Jeszcze w pokoleniu moich dziadkow tak bylo(6-10 sztuk).
          >
          > Czemu teraz jest to postrzegane w Polsce jako zbrodnia stanu?
    • ulanzalasem Pod nóż 09.06.09, 17:16
      "Wbrew stereotypom rzadziej jest on czarnoskóry czy pochodzenia latynoskiego.
      Nadal 54 proc. amerykańskich noworodków rodzą kobiety białe." To, że rodzą białe
      nie oznacza że rodzą się białe dzieci ;] Biała+Latynos, biała+czarnoskóry,
      biała+Azjata...
    • gagnon Re: Pod nóż 09.06.09, 17:19
      tratt napisał:

      > Autorka niestety nie pisze o powikłaniach po wazektomii, które
      według większośc
      > i periodyków urologicznych i andrologicznych występują co najmniej
      u kilkunastu
      > procent mężczyzn po tym zabiegu. Np. polski "Przegląd
      Urologiczny" pisze o prz
      > ewlekłym bólu jądra, na który cierpi od 15-30 procent mężczyzn z
      podwiązanymi n
      > asieniowodami. Do innych powikłań należą wcześniejsza andropauza,
      zmniejszona p
      > rzyjemność przy stosunku (tzw. ahedonia), większe ryzyko
      zachorowań na zapaleni
      > e prostaty (choć nie na raka) i osłabienie układu odpornościowego
      wskutek pojaw
      > ienia się przeciwciał. Skuteczność antykoncepcyjna też jest
      znacznie mniejsza,
      > niż do tej pory sądzono: według "BMC Urology" aż 25% wazektomii
      kończy się samo
      > istną rekanalizacją, co - przy bardzo wysokim odsetku powikłań
      bólowych - tym b
      > ardziej poważa sens stosowania wazektomii jako metody kontroli
      urodzin.

      Zlituj sie - zkad Ty bierzesz te wszystkie niewiarygodne dane??!
      Rozbujala fantazja? Znalazles Przegląd Urologiczny z lat
      pieciesiatych?
      • tratt Re: Pod nóż 09.06.09, 19:42
        > Zlituj sie - zkad Ty bierzesz te wszystkie niewiarygodne dane??!
        > Rozbujala fantazja? Znalazles Przegląd Urologiczny z lat
        > pieciesiatych?

        To jeszcze raz kilka linków:

        www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?44
        en.wikipedia.org/wiki/Post-Vasectomy_Pain_Syndrome
        • tratt Re: Pod nóż 09.06.09, 19:52
          A tu jest odnośny cytat z "Przeglądu Urologicznego" (2004):

          "CTP [przewlekły ból jądra] często jest skutkiem operacji, przeprowadzonej w obrębie moszny - najczęściej wazektomii. Według wielu autorów 15-30% chorych, u których przeprowadzono ten zabieg, zgłasza ból jądra o charakterze przewlekłym.
          • gagnon Re: Pod nóż 09.06.09, 20:22
            tratt napisał:

            > A tu jest odnośny cytat z "Przeglądu Urologicznego" (2004):
            >
            > "CTP [przewlekły ból jądra] często jest skutkiem operacji,
            przeprowadzonej w ob
            > rębie moszny - najczęściej wazektomii. Według wielu autorów 15-30%
            chorych, u k
            > tórych przeprowadzono ten zabieg, zgłasza ból jądra o charakterze
            przewlekłym.

            Tu zapewne pisza o dawnej metodzie, ktora rzeczywiscie byla
            operacja, jednak juz od dawna sie jej nie stosuje:)
            • tratt Re: Pod nóż 10.06.09, 14:14
              Są dwa główne rodzaje wazektomii, które stosuje się równolegle na całym świecie: "close-ended" i "open-ended" (czyli bez zawiązywania dolnych biegunów nasieniowodów). W tej drugiej powikłania występują rzadziej, ale są też innej natury: na niezablokowanym nasieniowodzie tworzy się czasem tzw. ziarniniak (granuloma), który może być czasem bolesny i wymaga wycięcia. W wersji 'open-ended' (modnej obecnie, choć nie dominującej) dochodzi też do wycieku nasienia do moszny, przez co u niektórych mężczyzn powstanie przewlekły stan zapalny, połączony z reakcją autoimmunologiczną, tzn. wytwarzaniem się przeciwciał w mosznie.
              Jest też drugi podział: wazektomia tradycyjna i 'bez skalpela'. Ta druga jest raczej bezpieczniejsza jako mniej inwazyjna, ale reakcje typu zatorowego ('congestive pain') występują po niej z taką samą częstotliwością, bo zmiana dotyczy tylko sposobu otwierania moszny (na ogół rana szybciej się goi).
    • ghani66 Pod nóż 09.06.09, 18:08
      Skad te informacje sie wziely?! Ja w Stanach siedze od prawie
      dziesieciu lat i jeszcze nie spotkalam rodziny, gdzie mama moze
      spokojnie siedzec w domu bo tata zarabia na wszystko - tak tutaj bylo,
      ale lata temu, teraz wszyscy pracuja.
      • kamyk39 Re: Pod nóż 09.06.09, 18:12
        Artykul i zacheta- OK, inno po co?
        Proponuje przetlumaczyc na hibriu,
        poslac do wcielenia.

        W Polsce jest 1.3- wiec?
        Ciekawe, ze w Rwandzie kobieta ma srednia krakowa okolo 9.
      • cracovian Re:????? 09.06.09, 18:37
        Gdzie Ty mieszkales przez te 10 lat, czlowieku? W moich okolicach
        (pln. Atlanta) praktycznie zadna kobieta z malymi dziecmi nie
        pracuje (wliczajac moja zone)
        • kalifaktor to nie zazdroszcze 09.06.09, 20:14
          Ja wprawdzie pracuje, ale na part time i z domu, prawdziwa kase
          zarabia i do domu przynosi moja malzonka, zawsze zreszta zarabiala
          wiecej ode mnie. Mi to bardzo odpowiada .
          Nie wyobrazam sobie bym mial tyrac na nia i moze jeszcze dziecko !
      • klaranyc Re: Pod nóż 09.06.09, 18:42
        A ja znam mnóstwo wiecznie bezrobotnych kobiet, żyjących z łaski
        faceta (stan NY/NJ). Wybierz się do Starbucks'a w godzinach pracy,
        jeśli możesz, a zobaczysz całą galerię plotkujących pań i ich
        przychówek, demolujący wszystko co się da. Wiem również od
        nauczycielek, że takich kobiet jest wiele - nie mają co robić, więc
        biegają do szkoły z pretensjami bez powodu. Nauczyciele nazywają je
        "helicopter moms". Dzieci mają już duże, więc mogłyby pójść do
        pracy, ale im się nie chce. I tyle.
      • fitzanna Re: Pod nóż 09.06.09, 19:57
        To z pewnością zależy od stanu. Ja mieszkam w Connecticut - sama
        jestem niepracującą mamą. Dwie moje sąsiadki też nie pracują -
        mężowie zarabiają na dom, one opiekują się dziećmi. 3 pozostałe są
        rozwódkami i musiały wrócić do pracy. W rodzinie męża sytuacja
        wygląda podobnie - kobiety nie pracują, pracuja dorywczo albo w
        domu. Realia są takie, że oddanie dziecka do prywatnego żłobka
        (daycare) jest tak drogie, że wręcz nieopłacalne. O zatrudnienu
        opiekunki nawet nie mówiąc. Kobiety wracjają do pracy lub na studia
        dopiero gdy dzieci są starsze i idą do szkoły ale też
        niekoniecznie...
    • dala.tata Re: Pod nóż 09.06.09, 18:16
      w UK wazektomia jest za darmo.

      tratt: piszesz bzdury na kolkach. wazektomia jest najskuteczniejsza metoda
      antykoncepcyjna.

      a tu link do informacji medycznych.

      www.nhs.uk/conditions/Vasectomy/Pages/Introduction2.aspx?url=Pages/What-is-it.aspx
      • cloclo80 Re: Pod nóż 09.06.09, 22:25
        Szkoda, że nie dostrzegasz faktu, że w przypadku rozwodu facet jest bezpłodną
        wydmuszką, po prostu śmieciem, który będzie ciężko żałować tego co zrobił.
        • armanda81 Re: Pod nóż 09.06.09, 23:33
          cloclo80 napisał:

          > Szkoda, że nie dostrzegasz faktu, że w przypadku rozwodu facet jest bezpłodną
          > wydmuszką, po prostu śmieciem, który będzie ciężko żałować tego co zrobił.

          Jeśli Ty czułbyś się w takiej sytuacji "wydmuszką", to musisz mieć bardzo niskie
          poczucie własnej wartości. Czy naprawdę nie widzisz w człowieku innych zalet
          oprócz zdolności do spłodzenia potomstwa? Nie mówiąc o tym, że ludzie w wieku
          dojrzałym (bo o takich mowa) po rozwodzie najczęściej nie chcą mieć już dzieci,
          bo mają je z poprzednich związków. Chyba że jest to patologiczny związek
          50-latka z 20-latką, gdzie facet chce zrobić lasce dziecko, żeby nie rzuciła go,
          gdy wyciągnie od niego wystarczającą ilość kasy.
            • mikado111 Re: Pod nóż 10.06.09, 12:23
              Dla Ciebie wartość kobiety zależy tylko od jej płodności? Pewnie
              dlatego nie masz patnerki (bo że jej nie masz, widać od razu -
              inaczej nie pisałbyś o płci przeciwnej z taką nienawiścią). Znam
              osobę, która w wyniku choroby przebytej w dzieciństwie dzieci mieć
              nie może, a mimo to założyła szczęśliwą rodzinę (ma adoptowaną
              dwójkę).

              Jedno jest jednak pewne - gdyby w Polsce ta metoda stała się czymś
              normalnym, to mężczyźni nastawieni do niej pozytywnie mieliby o
              wiele większe szanse u kobiet niż pozostali. Są to ludzie bardziej
              odpowiedzialni, traktujący kobietę jak człowieka, a nie worek na
              życie poczęte. Poza tym jeśli mężczyzna w wieku lat, powiedzmy, 45,
              decyduje się na wazektomię, to znaczy, że raczej nie myśli o
              porzuceniu żony dla młodszej i założeniu nowej rodziny, czyli jest
              bardziej godnym zaufania mężem i ojcem.
              • wen_yinlu Re: Pod nóż 10.06.09, 13:50
                > życie poczęte. Poza tym jeśli mężczyzna w wieku lat, powiedzmy, 45,
                > decyduje się na wazektomię, to znaczy, że raczej nie myśli o
                > porzuceniu żony dla młodszej i założeniu nowej rodziny, czyli jest
                > bardziej godnym zaufania mężem i ojcem.

                Chyba, że zamroził sobie spermę... a i jaka masa mężczyzn decyduje się na
                nierefundowane i średnio skuteczne zabiegi odwracania wazektomii (przynajmniej w
                UK sporo). Tak więc o niczym to nie świadczy... a i na boku można sobie "fikać"
                do woli, bo żadna kochanka nie "złapie na ciążę" :/
                Mało to ma wspólnego z byciem bardziej godnym zaufania... natomiast oczywiście w
                stałym związku eliminuje to problem niechcianej ciąży, więc ułatwia życie obu
                partnerom.
    • klaranyc Pod nóż 09.06.09, 18:44
      Zabieg w przypadku kobiet wcale nie musi być skomplikowany.
      Podwiązanie jajowodów, owszem, ale są nowsze metody, takie jak essure essure.com/. Za jakiś czas sama o tym pomyślę.
    • wen_yinlu Re: Pod nóż 09.06.09, 18:49
      Gdybym tylko miała "aparaturę" na wierzchu od razu bym się dała wysterylizować...

      Kobiety latami łykają pigułki - dla niektórych jest to w miarę neutralne dla
      zdrowia i samopoczucia, ale są takie, które:
      krwawią miesiącami, rzygają, dostają zapalenia żył, wychodzą im włosy, pojawiają
      się bóle podbrzusza, depresje, koszmarne migreny... ktoś w końcu dostaje raka i
      wtedy dopiero zaczyna się cierpienie.

      A panowie jak zwykle na myśl o gmeraniu w ich ciele choćby przez 10 minut
      zaczynają buczeć jak małe dzieci. Tchórzostwo, egoizm, panikarstwo. Każda
      ingerencja w ciało (fizyczna czy chemiczna) czymś grozi. Oczekiwanie (u
      niektórych jakby automatyczne), że partnerka będzie przez całe płodne lata
      przyjmować hormony jest zwykłym żerowaniem na kimś - skuteczna antykoncepcja to
      wspólny cel i bardzo fair jest zamiana w pewnym momencie.

      Z drugiej strony jest też przecież metoda sterylizacji kobiet bez konieczności
      przebijania się do jajowodów (operacji w znieczuleniu).

      Do jajowodów po prostu wkłada się (przez pochwę, macicę... normalnie na fotelu
      ginekologicznym) specjalne "blokery", które są tak skonstruowane, że tkanka po
      pewnym czasie obrasta je ściśle, tworząc trwałą blokadę (metoda Essure). Niczego
      się nie nacina, nie "zgrzewa", ani nie podwiązuje.

      Wygląda na to, że jest to krótka i bezpieczna droga do
      sterylizacji, tak jak wazektomia. Nie wiem czy refundują koszt w kraju w którym
      mieszkam (pewnie tak), ale za 10 lat chętnie bym się czemuś takiemu poddała.