Dodaj do ulubionych

W takich sytuacjach......ech....

09.06.05, 08:27
Nie powiem ze wstydze sie, ze jestem facetem, ale nie moge uwierzyc w taka
bezwglednosc.
Znam 3 przypadki gdzie bylo dobrze jak bylo dobrze.
W pewnym momencie kobieta dowiaduje sie, ze jest chora, terminalnie chora, a
tu nagle okazuje sie, ze facet ma kochanke, wylatuje z domu i go g obchodzi.
Brak slow. Wczoraj poznalem 4 przypadek, 38 letniej kobiety, zostala z 15
letnia corka bo Mezowi sie nagle nie spododbalo, ze ma raka mozgu z
przerzutami i znalazl spokojna przystan u boku pewnej dupy. Zadnej meskiej
solidarnosci w takich wypadkach.....
Obserwuj wątek
    • scania81 Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 08:37
      Gdybyś dobrze poszukał znalazłbyś pewnie takie sameprzypadki z kobietami, więc
      jedyne co tu jest do potępienia to ogólna znieczulica w naszym kraju. Na
      szczęściesą ludzie, którzy całym swoim życiem głoszą idee miłości. Niestety
      wyjątki potwierdzają regułę. Pozdroofki!
      • listek_a Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 08:42
        A Ty znowu ze w naszym kraju!!!! I kobiety przeginaja i faceci ale wszedzie a
        nie w naszym kraju!Jak słysze,"bo w Polsce tak jest" to mnie krew zalewa!!!!!
      • mysliwy_z_kijem Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 08:43
        Szkoda, ze to nie sa pojedyncze wyjatki. Ja w przeciagu dwoch lat slyszalem o
        dwoch takich wyjtkach, jeden widzialem. A wczoraj mi siostra relacjonowala
        opowiesc tej 38 latniej chorej kobiety. Wydaje mi sie, ze ni jest to takie
        rzadkie zachowanie. I zawsze musi sie pojawic dupa i chec ukladania sobie zcia
        jeszcze za zycia chorej partnerki.
      • liss.ek Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 09:43
        Tu chodzi o coś innego - o znieczulicę tej jednej, najważniejszej osoby, a nie
        znieczulicę ogólną, globalną, w "naszym kraju"...
        To jest najgorsze, że wybierasz kogoś, pracujesz nad związkiem, a w kryzysowej
        chwili ta osoba się odwraca.
    • sagis Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 08:48
      Ja też słyszałam o takich przypadkach. Nawet w jednym było to niby bardzo udane
      małżeństwo. Wyglądało, że oboje rozumieją się dobrze i on ją bardzo kocha.
      Ale, niestety przyszedł moment, że on pomyślał tylko o swojej wygodzie.
      I nie to, że ona nie starała się jego zrozumieć i dać jemu, to czego jemu było
      brak.
      Zostawił ją jak okazało się, że ona ma raka.
      Czyste wygodnictwo i jego ucieczka przed problemami:-((

      Kobiety z natury i roli, jaką mają w społeczeństwie, mają więcej empatii i
      miłości do innych. W takim momencie reagują troską i chęcią bycia i pomocy
      osobie w potrzebie.
      Częściej słyszy się, że mężczyzna w takim momencie ucieka. Zawsze znajdzie jakiś
      dobry dla siebie powód. A, fakt jest, jaki jest i nic tego nie usprawiedliwi.
    • grogreg Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 08:52
      To so zli ludzie. Plec nie ma znaczenia.
      Ciocia mojej kobiety miala guzy mozgu. Po oprecja bylo ciezko, nadal jest. Maz
      i corka olali sprawe. Pojawili sie w szpitalu moze cztery razy (w ciagu pol
      roku!). Chora zajela sie rodzina - siostry.
      Nawet moj przyszly tesc, ktorego nie cierpie, zachowal sie przyzwoicie.
      • sagis Faktycznie mówi się ostatnio,że jest kryzys w społ 09.06.05, 09:12
        eczeństwie.
        Coraz więcej jest przypadków znieczulicy ludzkiej. Kiedyś obowiązkiem było, aby
        pomagać innym bezinteresownie, bo inaczej w razie czego ta osoba nie dostawała
        pomocy od reszty grupy społecznej.
        Nawet w przypadku odmówienia pomocy, taka osoba była wykluczana ze
        społeczeństwa. Teraz już każdy czuje się bezkarny.
    • mmagi Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 09:34
      smutne ale prawdziwe:(
    • trzydziecha1 Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 10:45
      Dzięki Myśliwy, ze przywracasz wiare w facetów.
    • margie Re: W takich sytuacjach......ech.... 09.06.05, 10:49
      A ja znam taki przypadek, ze pewna zona majac meza w spiaczce odmowila opieki
      nad nim i chlop wyladowal w hospicjum, gdzie zmarl. Nawet go nie odwiedzila....
      Dodam, ze w spiaczke zapadl z jej winy ( chorowal na padaczke, jadl cos i
      zlapal go atak i sie zaksztusil, niedotlenienie mozgu i dalej juz wiadomo co.
      Gdyby sie nim zajela podczas ataku, facet by zyl do dzis, ale ona robila sobie
      herbate, a to bylo wazniejsze....)
    • kochanica-francuza E no,myśliwy 09.06.05, 13:06
      generalnie cię nie lubię,ale w tym wątku masz mój szacunek!
      • mysliwy_z_kijem Re: E no,myśliwy 09.06.05, 13:25
        Wow, dzieki.

        Twoja osoba mi jest obojetna, uwazam, ze jestes troche dziwna i tylko tyle.
        • kochanica-francuza Re: E no,myśliwy 09.06.05, 13:51
          mysliwy_z_kijem napisał:

          > Wow, dzieki.
          >
          > Twoja osoba mi jest obojetna, uwazam, ze jestes troche dziwna i tylko tyle.

          Heh,dziękuję za informację.A czemu trochę dziwna?
          • zdzichu-nr1 Re: E no,myśliwy 10.06.05, 01:50
            Straszne przypadki, odbierają wiarę w człowieka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka