mia.wallace
16.11.05, 09:46
cudowny, magiczny, prawdziwy i jednoczesnie bardzo ciepły film...
na zaproszeniu do kina przeczytałam, iż jest to połączenie "włoskiego dla
początkujących" i "czekolady". Juz zestawienie tak roznych i zdecydowanie na
innym poziomie filmów wydało mi się niewiarygodne, a po obejrzeniu
stwierdzam, iż to porównanie to jest dla "jak w niebie" krzywdzące i
pozbawione uzasadnienia. Za to recenzja D. Smely doskonale oddaje klimat
i "przesłanie" filmu: "Bo choć z wierzchu "Jak w niebie" może zdawać się
naiwne, to w środku jest głębokie jak Bergman i rozpalone jak huta żelaza.
Pollack wziął się za temat najbardziej śliski z możliwych - miłość do
ludzkości - i przeszedł po nim jak cyrkowiec po linie, ani na chwilę nie
tracąc równowagi."
zresztą... zobaczcie sami! Koniecznie!