Dodaj do ulubionych

Sprawa gustu

IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 15:23
Na ostatnim slubie na jakim bylam, moja uwage zwrocila dosyc ladna
dziewczyna, ktora jednak prezentowala sie tak: wlosy zwiazane frotka w konski
ogon, zero makijazu, sukienka do kolan typu plazowego z dekoltem w trojkacik,
zawiazywana na karku, w zolto-pomaranczowo-szare pasy, grube rajstopy
ciemnobezowe( potwornie kontrastujace z jasnym kolorem jej skory na rekach i
ramionach, grafitowe tenisowki na grubej bialej gumie, a do tego wszystkiego
czerwona torebka. Jej maz ubrany byl nieskazitelnie jak na taka okazje, tzn.
garnitur, krawat itd.
W pierwszej chwili pomyslalam, ze dziewczyna ma fatalny gust, a potem, ze
moze jest artystka, a potem jeszcze, ze moze lubi zwracac na siebie uwage i
jest extrawagancka.
Nic z tego nie bylo prawda, pozostawala jedynie sprawa gustu. I tu mi sie
nasunelo pytanie, jaka jest rozniaca pomiedzy byciem oryginalnym (czy modnym)
jesli chodzi o ubieranie sie, a brakiem gustu? Gdzie jest ta granica i kto ja
wyznacza? Kazdy z nas osobno? Ale wtedy wynikaloby, ze przy ocenianiu wygladu
innych racje ma kazdy i nikt.

Mrufka.


Obserwuj wątek
    • edwood Re: Sprawa gustu 02.11.02, 15:31
      Droga Mrufko!
      Tkwisz w okropnym błędzie!
      To nie jest sprawa gustu, mody, czy jakiejś urody.
      To nic innego jak po prostu - wybacz że tak jest i będzie,
      Sprawa osadzona tak zwyczajnie w Twoim obłędzie.
      Rzuć więc te kiecki pończochy i buty i chwyć się dziecko jakiejś pokuty!
      Pozdrawiam :)
      • Gość: Vika Re: Sprawa gustu IP: *.ewave.at 02.11.02, 15:35
        edwood napisał:

        > Droga Mrufko!
        > Tkwisz w okropnym błędzie!
        > To nie jest sprawa gustu, mody, czy jakiejś urody.
        > To nic innego jak po prostu - wybacz że tak jest i będzie,
        > Sprawa osadzona tak zwyczajnie w Twoim obłędzie.
        > Rzuć więc te kiecki pończochy i buty i chwyć się dziecko jakiejś pokuty!
        > Pozdrawiam :)
        tak,tak-Edziunio ma racje...sam lazi w worku po kartoflach z koltunem na lbie i
        drewnianych trepach uwalanych gnojem,upackany jest caly w blocie i rozpusta
        cuchnie-to on sie zna na modzie jak nikt.jest zawsze taki estetyczny:-))))))))
        • edwood Re: Sprawa gustu 02.11.02, 15:47
          Niechby cały ogień tego świata w końcu zebrał się by strawić Twe diabielskie
          zapaprane mazią kałową wcielenie!!!
          Przyjdę na to miejsce i zasadzę bukiet róż - a potem się na to wysikam.
          Pozdrawiam :))))))
    • Gość: blanka Re: Sprawa gustu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.02, 15:34
      Ekstrawagancja ekstrawagancją, a ubiór stosowny do okoliczności to drugie.
      Czasem warto się poświęcić dla szacunku dla ludzi, okoliczności itd., i
      niezależnie od własnego przekonania założyć np. garsonkę. Byłam ostatnio na
      dużej fecie, smokingi i długie suknie i widziałam Amerykankę, w wymiętej bluzce
      i wygniecionej apaszce na szyi... Żałosne. O wyglądzie co poniektórych w
      teatrze nie wspomnę. Nie mówię, żeby się jakoś przesadnie stroić, ale flanelowa
      koszula to może uchodzi w teatrzyku studenckim.
      Ciekawe, jak się czuł facet tego bóstwa z wesela, pewnie szedł za nią żeby
      wyglądało że się nie znają...
      • Gość: Mrufka do Blanki :) IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 20:38
        Gość portalu: blanka napisał(a):
        > Ciekawe, jak się czuł facet tego bóstwa z wesela, pewnie szedł za nią żeby
        > wyglądało że się nie znają...

        Nie, facet trzymal sie przy niej dzielnie, tylko mu dac za to medal ;))
        Ale za to bardzo czesto spogladal na inne elegancko ubrane panie.

    • jendza1 Re: Sprawa gustu 02.11.02, 15:43
      Czesc Mrufeczko!

      Tu akurat nie wiem...,no, moze nie do konca...
      Mysle, ze stroj pewno musi byc jakas wypadkowa miedzy higiena, smakiem,
      konwencja, intencja, wyczuciem... gustem wreszcie...
      no bo jesli ubieram sie zle, zeby sie wyroznic, i nie obchodzi mnie nic osoba,
      do ktorej ide, jest zle...
      Jest tak samo zle, gdy ubieram sie dobrze, zeby sie wyroznic, i nie obchodzi
      mnie nic osoba...
      itd. ...

      Sciskam!
      j
      • Gość: Vika Re: Sprawa gustu IP: *.ewave.at 02.11.02, 15:51
        jendza1 napisała:

        > Czesc Mrufeczko!
        >
        > Tu akurat nie wiem...,no, moze nie do konca...
        > Mysle, ze stroj pewno musi byc jakas wypadkowa miedzy higiena, smakiem,
        > konwencja, intencja, wyczuciem... gustem wreszcie...
        > no bo jesli ubieram sie zle, zeby sie wyroznic, i nie obchodzi mnie nic
        osoba,
        > do ktorej ide, jest zle...
        > Jest tak samo zle, gdy ubieram sie dobrze, zeby sie wyroznic, i nie obchodzi
        > mnie nic osoba...
        > itd. ...
        >
        > Sciskam!
        > j
        prawdziwa elegancja polega na dyskretnym doborze tego w co sie ubieramy.i na
        ujmowaniu,nie dodawaniu.pewna dama poszla na bal dyplomatyczny nago i
        powiedziala do zdumionych gosci:nigdy nie bylam prozna:-)
        • edwood Re: Sprawa gustu 02.11.02, 15:54
          Oto właśnie przykład czym można Ci zaimponować - wystarczy z pupy majtki
          pozdejmować...
          Pozdrawiam :)))))
          • Gość: Vika Re: Sprawa gustu IP: *.ewave.at 02.11.02, 16:14
            edwood napisał:

            > Oto właśnie przykład czym można Ci zaimponować - wystarczy z pupy majtki
            > pozdejmować...
            > Pozdrawiam :)))))
            przestaje z toba gadac.Znudziles mi sie:-))))
            • Gość: Mrufka do Edwood'a IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 20:25
              Edwood, zalozylam ten watek, poniewaz bylam dzisiaj swiadkiem rozmowy trzech
              kolezanek na temat gustu( potem sie wlaczylam) i kazda z nich miala zupelnie
              inny poglad na temat tego, czym jest gust, a ja chcialabym sie dowiedziec co
              mysla na ten temat forumowicze. Jesli wiec nie masz do powiedzenia niczego
              wartosciowego lepiej kliknij na "x" umieszczony w prawym gornym rogu ekranu
              swego kompa.
              Z gory dziekuje.

              Mrufka.
              • Gość: Vika Re: do Edwood'a IP: *.ewave.at 02.11.02, 20:30
                Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                > Edwood, zalozylam ten watek, poniewaz bylam dzisiaj swiadkiem rozmowy trzech
                > kolezanek na temat gustu( potem sie wlaczylam) i kazda z nich miala zupelnie
                > inny poglad na temat tego, czym jest gust, a ja chcialabym sie dowiedziec co
                > mysla na ten temat forumowicze. Jesli wiec nie masz do powiedzenia niczego
                > wartosciowego lepiej kliknij na "x" umieszczony w prawym gornym rogu ekranu
                > swego kompa.
                > Z gory dziekuje.
                >
                > Mrufka.
                Czesc mrofka.-)Co do gustu wypowiedzialam sie wyzej .Pogadajmy o czyms innym
                nudzi mi sie....-(((
              • Gość: Vika Re: do Edwood'a IP: *.ewave.at 02.11.02, 20:31
                Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                > Edwood, zalozylam ten watek, poniewaz bylam dzisiaj swiadkiem rozmowy trzech
                > kolezanek na temat gustu( potem sie wlaczylam) i kazda z nich miala zupelnie
                > inny poglad na temat tego, czym jest gust, a ja chcialabym sie dowiedziec co
                > mysla na ten temat forumowicze. Jesli wiec nie masz do powiedzenia niczego
                > wartosciowego lepiej kliknij na "x" umieszczony w prawym gornym rogu ekranu
                > swego kompa.
                > Z gory dziekuje.
                >
                > Mrufka.
                Czesc mrofka.-)Co do gustu wypowiedzialam sie wyzej .Pogadajmy o czyms innym
                nudzi mi sie....-(((
                • Gość: Mrufka czesc Vika IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 20:46
                  Gość portalu: Vika napisał(a):

                  > Czesc mrofka.-)Co do gustu wypowiedzialam sie wyzej .Pogadajmy o czyms innym
                  > nudzi mi sie....-(((

                  Arghhhh, nie jestem "mrofka", jestem" Mrufka" :)))
                  Vika, mi tez sie nudzilo cholernie tego popoludnia, bo moj chlop zamiast
                  zaciagnac mnie do lozka, korzystajac z faktu, ze dzieci robia sjeste, to sie
                  uczyl do egzaminu. Teraz tez siedzi przy ksiazkach, wiec mu zapowiedzialam, ze
                  daje mu 10 minut na przyjscie i przytulenie mnie, a jak nie to mu wywalam
                  zeszyciki przez okno :))

                  Mrufka.

                  • Gość: Vika Re: czesc Vika IP: *.ewave.at 02.11.02, 20:51
                    Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                    > Gość portalu: Vika napisał(a):
                    >
                    > > Czesc mrofka.-)Co do gustu wypowiedzialam sie wyzej .Pogadajmy o czyms inn
                    > ym
                    > > nudzi mi sie....-(((
                    >
                    > Arghhhh, nie jestem "mrofka", jestem" Mrufka" :)))
                    > Vika, mi tez sie nudzilo cholernie tego popoludnia, bo moj chlop zamiast
                    > zaciagnac mnie do lozka, korzystajac z faktu, ze dzieci robia sjeste, to sie
                    > uczyl do egzaminu. Teraz tez siedzi przy ksiazkach, wiec mu zapowiedzialam,
                    ze
                    >
                    > daje mu 10 minut na przyjscie i przytulenie mnie, a jak nie to mu wywalam
                    > zeszyciki przez okno :))
                    >
                    > Mrufka.
                    >
                    I bardzo slusznie.Co bedzie madrzejszy od Ciebie!!!!Od nauki chlopom sie we
                    lbach przewraca.lepiej jak mysla o seksie i to wylacznie z ukochana kobieta:-)))
                  • Gość: Mrufka Re: czesc Vika IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 20:53
                    Acha, zapomnialam dodac, ze maz ryzykuje bardzo duzo, bo sasiedzi co maja taras
                    pod nami wyjechali tydzien temu i nie wiadomo kiedy wroca, wiec jego papierki
                    przemoklyby do reszty, tak jak kilkanascie moich ulubionych czasopism, ktore
                    moj dwu i pol-letni synek spuscil w dol trzy dni temu.

                    Mrufka.
                    • Gość: Vika Re: czesc Vika IP: *.ewave.at 02.11.02, 20:57
                      Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                      > Acha, zapomnialam dodac, ze maz ryzykuje bardzo duzo, bo sasiedzi co maja
                      taras
                      >
                      > pod nami wyjechali tydzien temu i nie wiadomo kiedy wroca, wiec jego papierki
                      > przemoklyby do reszty, tak jak kilkanascie moich ulubionych czasopism, ktore
                      > moj dwu i pol-letni synek spuscil w dol trzy dni temu.
                      >
                      > Mrufka.
                      Mowie Ci:na wszelki wypadek kup kajdany i przykuj do lozka.Wtedy jest
                      nadzieja,ze nie bedzie mogl uciec do swoich ukochanych zajec:-)
                    • Gość: Vika Re: czesc Vika IP: *.ewave.at 02.11.02, 20:59
                      Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                      > Acha, zapomnialam dodac, ze maz ryzykuje bardzo duzo, bo sasiedzi co maja
                      taras
                      >
                      > pod nami wyjechali tydzien temu i nie wiadomo kiedy wroca, wiec jego papierki
                      > przemoklyby do reszty, tak jak kilkanascie moich ulubionych czasopism, ktore
                      > moj dwu i pol-letni synek spuscil w dol trzy dni temu.
                      >
                      > Mrufka.
                      Mowie Ci:na wszelki wypadek kup kajdany i przykuj do lozka.Wtedy jest
                      nadzieja,ze nie bedzie mogl uciec do swoich ukochanych zajec:-)
                      • Gość: Mrufka nie da rady IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 21:14
                        Gość portalu: Vika napisał(a):

                        > Mowie Ci:na wszelki wypadek kup kajdany i przykuj do lozka.Wtedy jest
                        > nadzieja,ze nie bedzie mogl uciec do swoich ukochanych zajec:-)

                        Vika nie moge go przykuc do lozka, bo kto mi wtedy bedzie myl naczynia?
                      • Gość: Mrufka nie da rady IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 21:15
                        Gość portalu: Vika napisał(a):

                        > Mowie Ci:na wszelki wypadek kup kajdany i przykuj do lozka.Wtedy jest
                        > nadzieja,ze nie bedzie mogl uciec do swoich ukochanych zajec:-)

                        Vika nie moge go przykuc do lozka, bo kto mi wtedy bedzie myl naczynia?
                      • Gość: Mrufka nie da rady IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 21:17
                        Gość portalu: Vika napisał(a):

                        > Mowie Ci:na wszelki wypadek kup kajdany i przykuj do lozka.Wtedy jest
                        > nadzieja,ze nie bedzie mogl uciec do swoich ukochanych zajec:-)

                        Vika nie moge go przykuc do lozka, bo kto mi wtedy bedzie myl naczynia?
                        • Gość: Vika Re: nie da rady IP: *.ewave.at 02.11.02, 21:20
                          Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                          > Gość portalu: Vika napisał(a):
                          >
                          > > Mowie Ci:na wszelki wypadek kup kajdany i przykuj do lozka.Wtedy jest
                          > > nadzieja,ze nie bedzie mogl uciec do swoich ukochanych zajec:-)
                          >
                          > Vika nie moge go przykuc do lozka, bo kto mi wtedy bedzie myl naczynia?
                          To mozna na dlugim lancuchu.jak niepotrzebny do garow to skracac:-)Albo zlew z
                          garami mozna zamontowac kolo lozka.Wtedy przyjemne z porzytecznym.Dwa w jednym:-
                          )
                          • Gość: Mrufka Re: nie da rady IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 21:26
                            Gość portalu: Vika napisał(a):
                            > To mozna na dlugim lancuchu.jak niepotrzebny do garow to skracac:-)Albo zlew
                            z
                            > garami mozna zamontowac kolo lozka.Wtedy przyjemne z porzytecznym.Dwa w
                            jednym:
                            > -
                            >
                            Bwahahahahahaha ;)))))
                          • Gość: Mrufka Re: nie da rady IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 21:28
                            Gość portalu: Vika napisał(a):
                            > To mozna na dlugim lancuchu.jak niepotrzebny do garow to skracac:-)Albo zlew
                            z
                            > garami mozna zamontowac kolo lozka.Wtedy przyjemne z porzytecznym.Dwa w
                            jednym:
                            > -
                            >
                            Bwahahahahahaha ;)))))
                          • Gość: Mrufka Re: nie da rady IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 21:29
                            Gość portalu: Vika napisał(a):
                            > To mozna na dlugim lancuchu.jak niepotrzebny do garow to skracac:-)Albo zlew
                            z
                            > garami mozna zamontowac kolo lozka.Wtedy przyjemne z porzytecznym.Dwa w
                            jednym:
                            > -
                            >
                            Bwahahahahahaha ;)))))
                        • Gość: Vika Re: nie da rady IP: *.ewave.at 02.11.02, 21:22
                          Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                          > Gość portalu: Vika napisał(a):
                          >
                          > > Mowie Ci:na wszelki wypadek kup kajdany i przykuj do lozka.Wtedy jest
                          > > nadzieja,ze nie bedzie mogl uciec do swoich ukochanych zajec:-)
                          >
                          > Vika nie moge go przykuc do lozka, bo kto mi wtedy bedzie myl naczynia?
                          To mozna na dlugim lancuchu.jak niepotrzebny do garow to skracac:-)Albo zlew z
                          garami mozna zamontowac kolo lozka.Wtedy przyjemne z porzytecznym.Dwa w jednym:-
                          )
    • melinek Re: Sprawa gustu 03.11.02, 00:20
      Jeśli ta kobieta gustuje w zwracaniu na siebie uwagi poprzez strój, to jej gust
      jest pierwsza klasa. Jeśli ma zly gust i nie potrafi się ubrac, tak by nie
      urazic gustu innych, to należy się na jej przykaldzie uczyc na czym zly gust
      polega.
      Granica miedzy zlym gustem a dobrym polega na kontrascie miedzy tym co stosowne
      a niestosowne, na tym co jest rażące dla wiekszosci. Jak wyglada czarna owca na
      tle pozostalych bialych, tak samo jak ta dziewczyna niestosownie ubrana na tle
      odpowiednio ubranych.
    • tu_czat Re: Sprawa gustu 05.11.02, 00:20
      Gustu jej brak. To tobie brak gustu. Myslisz stereotypami albo stereo typami.
      Wypatrzyla mnie w tlumie i mysli, ze sobie pozwole na to, by mnie taka mala
      mrufka, co to ja ledwo widac, krytykowala. Bidna kobita, nic nie rozumie po
      francuskiemu, wiec musiala znalezc sobie jakis obiekt do ogladania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka