14.03.06, 21:35
Straciłam całe dobre zdanie o moim byłym. Nie jesteśmy ze sobą już długo 1,5
prawie 2 lata, teraz wreszcie rozmawiamy i wydawało się, że możemy się lubić.
Spotkaliśmy sie dosłownie ze 3 razy, kawa, rozmowa, miło było. On myślał o
łóżku, ja niekoniecznie. W końcu ma wspaniałą kobietę, a ja nie patrzę na
niego jak na mężczyznę. Więc pożegnaliśmy się bez afery, ale teraz mój ex
jest do mnie raczej niezbyt miły, po prostu niegrzeczny.
Oj Ty, d..ku pomyślałam, nawet dobrych wspomnień po sobie nie zostawisz.
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: Mój ex 14.03.06, 21:36
      Powinnas sie cieszyc, ze juz z nim nie jestes :) Ehhhh faceci czasem tak maja,
      nawet dobrych wspomnien nie pozostawia. czy to ich chora ambicja?duma meska? nie
      pozwalaja byc czlowiekiem?
      • izolatka Re: Mój ex 14.03.06, 21:45
        Myślał, że mu z radością po prawie 2 latach do łóżka wskoczę?
        Na jakiej podstawie mnie nie sznuje?
        Dziś w rozmwie na gg- wyrąbał mi , żebym go nie irytowała!
        Nie ma sensu z nim rozmwiać
        • lida82 Re: Mój ex 14.03.06, 23:07
          dobrze zrobilas :) wlasnie nie wskakujac mu do lozka!pozdrawiam i masz
          szczescie, ze juz z nim nie jestes!!
    • grogreg Re: Mój ex 15.03.06, 07:55
      Jesli ex, to po co utrzymujesz kontakty?
    • lilarose Re: Mój ex 15.03.06, 10:47
      Jakbym czytała o moim ex! Byliśmy razem dwa i pół roku, po roku odnowilismy
      kontakt i raz na jakiś czas odzywaliśmy się do siebie, czasem spotkaliśmy sie
      pogadać o tym, co u nas słychać. Żadne z nas nie żyło w celibacie ani nie bylo
      wolne. Któregoś razu rozstałam się z moim ówczesnym facetem i akurat spotkałam
      się z ex. Zaproponował mi przyjazd do siebie (studiuje w innym mieście), jak
      się okazało...miał chęć na romans ze mną. Chyba miałabym byc pogotowiem
      seksualnym, bo akurat miał dziewczynę. Odmówiłam, znów się jakiś czas nie
      widzieliśmy, potem nadal próbował czynic mi awanse, ale tym razem uderazł w
      nutkę sentymentalno-uczuciową i nie było juz mowy o romansie, lecz o powrocie
      do bycia razem, były tez aluzje do ślubu...dostał odprawę. Ostatnio zupełnie
      przypadkiem spotkał mnie na mieście z moim chłopakiem. Chyba sobie dał spokój,
      chociaż kto go tam wie...Nadal jesteśmy w kontakcie smso-co-pół-roku-z-okazji-
      świąt, ale z mojej historii wynika, że z exami lepiej na dystans...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka