picpic
07.07.09, 11:52
Stało się.Zaszłam w nieplanowaną ciążę, mam kochającego męża i
najukochańsze pod słońcem dziecko. Dlaczego się zastanawiam?
Bo boję się powikłań tak szybko po cc, bo niedokończona szkoła,bo
brak warunków dla 2, bo obecnie myślę o ciąży i przyszłym dziecku
jak o CIĘŻARZE, bo boję się że nie będę kochać tak jak 1 dziecka.
Głupie obawy? Ale jeśli się sprawdzą. Najbardziej boję się różnic w
podejściu do dzieci : 1 chciane i kochane - oczko w głowie
rodziców , 2 obarczone żalem i poczuciem jakiejś straty.
Z drugiej strony boję się ,że aborcja na zawsze odciśnie piętno na
moim małżeństwie, że patrząc na rodzeństwa zaczniemy się z mężem
nawzajem obwiniać za podjętą decyzję...
Nie wiem czy dobrze robię pisząc to tutaj i na co liczę w końcu to
moja decyzja i Ja będę za nią płacić obojętnie jaka będzie...