Dodaj do ulubionych

Smiać się czy płakać ;-))

18.05.06, 09:43
Kupiłam sobie wage elektroniczna, tzn moj M kupił na moją prośbę. Byłam
ciekawa ile ważę, bo zauwazyłam w lutym że boczki mi wyszły. Od lutego więc
chodzę dwa razy w tygodniu do siłowni i na aerobik. Od kilku tygodni czuję
się fajnie, brzuszek płaski, lżejsza jakaś. No to stanęłam na wagę i załamka!
60 kg! Jezu, w grudniu ważyłam 56 kg. Poryczałam sie ze złości i strachu, ze
sie utuczę. Mój M najpierw zaczął sie ze mnie smiać, a gdy zobaczył łzy
zaczął pocieszać, że wcale nie jestem gruba(166 cm!)i że to chwilowe wachania
po obiedzie,itp.
Byłam wściekła na siebie, że sobie odpuściłam, nie wiem jak, bo w zasadzie
słodyczy nie jadam. Na koniec on się wkurzył na siebie, że tą wagę kupił , bo
tylko ma kłopot teraz i stwierdził, ze ją odda do sklepu.
Paranoja - zaczęłam się smiać, że co - na innej wadze będę mniej ważyć??
No i teraz cholera odchudzanie!
Dzisiaj się śmieję, że tak pewnie wskoczyłam na tą wagę myśląc że jestem
lekka jak piórko, a tutaj, he, he
Teraz mnie M pociesza, ze to mięśnie ważą, kochany.
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 09:50
      Moja waga elektroniczna ma humory. Dwa razy pod rzad potrafi mi pokazac dwie
      rozne wagi. Roznica miedzy rano a wieczorem bywa zaskakujaca (1kg, 2 kg) - ze
      juz nie wspomne o roznicy miedzy jednym tygodniem a drugim - tak wiec stracilam
      do niej zaufanie i stoi w lazience dla ozdoby, bo ladna jest :) A pod szafka
      mam "prawdziwa" wage. Zwykla, biala, mechaniczna. Pokazuje bardzo dokladnie i
      nie miewa zadnych "skokow".
      • ewelita Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 09:55
        Dzięki za pocieszenie.
        Waga dwa razy pokazała ta samą wagę, mało tego M się zważył i powiedział, ze
        ostatnio jak się ważył na innej wadze, też tyle miał. To u mnie raczej nie
        zawyża :-))
        Wiem, że są wachania, ważyłam się wieczorem, po obiedzie, w ubraniu. Przed
        okresem też można przybrac kilo, czy dwa. Wcześniej ważyłam się na mechanicznej
        i była bardziej łaskawa dla mnie.
        Na szczęście myślę zdroworozsądkowo i zamiast narzekać na wage, ze źle waży
        biorę się za siebie.Zobaczę za tydzień, moze drgnie.
      • bablara Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 10:00
        Ale przeciez ta waga wazy jak najbardziej prawidlowo, a roznice 1-2 kg, miedzy
        wieczorem a rano to tez normalne. Rano zazwyczaj wazymy sie na czczo, a
        wieczorkiem, kiedy czlowiek zje sniadanie , obiad i kolacje nawet najmniejsza
        wazy wiecej. Wszysto zalezy do tego ile zjesz...ile wypijesz.
        • maialina1 Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 10:05
          Nie, bablara, ona chyba jednak jest zepsuta, bo o ile wahania miedzy rano a
          wieczorem (choc wydaja mi sie przesadzone) sa jeszcze do zaakceptowania, to
          wahania miedzy jednym zwazeniem sie a drugim zaraz pod rzad wydaja mi sie co
          najmniej dziwne.
    • dr.verte Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 09:51
      spaślaków to trzeba na przymusowe obozy z głodówkami kierować,60 kilo przy 166
      cm to jest bardzo dużo
      • maialina1 Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 10:06
        Ty chyba jestes chory!
        60kg przy 166 wzrostu to waga prawidlowa.
        Oczywiscie, z wieksza tendencja ku nadwadze niz ku niedowadze, ale jest to waga
        NORMALNA.
        A potem ci faceci gadaja ze chca kobiety z pupa i cyckami!
        Jedno albo drugie, wybierac!
        • dr.verte Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 10:08
          maialina1 napisał:

          > A potem ci faceci gadaja ze chca kobiety z pupa i cyckami!
          > Jedno albo drugie, wybierac!

          że jak?pupa albo cycki?
          • maialina1 Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 10:10
            :)
            Nie!
            ze pupa + cycki, albo babka co wazy 50 kg przy 166 cm wzrostu.
            Wybierac!
        • maialina1 a tu dla twojej wiadomosci: 18.05.06, 10:09
          odchudzanie.sns.pl/bmi.html
          Nic nie trzeba liczyc, wystarczy na dole wpisac swoja wage i wzrost i liczy
          samo.
      • deodyma Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 15:13
        glupias,albo glupis. to wcale nie jest bardzo duzo.sa kobiety, ktore przy 168
        cm waza 66 kg, co nie oznacza,ze sa grube czy spasione. ja sama jakies 5 lat
        temu przy 164 cm wazylam 65 kg i uchodzilam za osobe szczupla. niestety,
        miesnie i kosci tez waza swoje. sa kobiety o budowie drobnokoscistej i
        grubokoscistej. wiec uwazam,ze waga 60 kg przy 166 cm jest waga prawidlowa. a
        spaslaka to ty chyba jeszcze na oczy nie widzialas(les).
    • ewelita Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 10:07
      Sprawdziłam sobie mój wskaźnik BMI. Dla wzrostu 166 cm idealna waga to 55 kg (
      jak moja wcześniej), ale mój wskaźnik obecny 21,77 mieści się mniej więcej w
      połowie wagi prawidłowej (19 - 24,9)

      Zaznaczam, że wątek jest jak najbardziej żartobliwy a powyzszy fakt nie stanowi
      dla mnie problemu życiowego ani tragedii. Dlatego z pokorą przyjmuję opinie w
      stylu - spaślak :-))
    • ewelita Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 10:09
      samozdrowie.interia.pl/dietetyka/karnet_news?tyt=Karnet%20dietetyczny&inf=537164

      -----
      jestem szczęśliwa...
      • ab03 Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 14:42
        BMI to mozecie sobie o kant wiecie czego rozbic.

        Nie nadaje sie ten wskaznik do niczego - np odtluszczony kulturysta dostanie
        informacje ze jest spaslakiem i ma nadmiar tluszczu.

        mozna przy 165/60 wygladac jak ... a mozna przy 165/65 rewelacyjnie (ladnie
        umiesnione uda, brzuch i tyleczek ;) wiec bez zdjecia paplanine na temat wagi
        mozna sobie odpuscic

        ogolnie rzecz biorac jesli autorka nie spodziewala sie az takiej wagi (bo nie
        wyglada) to znaczy ze silownia nie poszla w las - pewne partie ciala musialy sie
        wzmocnic ;) druga opcja to problemy z oczami ;)
    • deodyma Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 15:06
      nie przejmuj sie. najdokladniejsza waga to waga lekarska. nie elektroniczna. u
      mnie w pracy mamy wage elektroniczna. sa osoby,ktore waza sie codziennie i za
      kazdym razem pokazuje im inna wage. taki ich urok.
      • makuszanka Re: Smiać się czy płakać ;-)) 18.05.06, 21:33
        Ja to mam smieszny problem;) Całe zycie mam niedowage. Wygladam bardzo
        drobniutko. Mam 164 i waze 42 kilo, kiedys mi sie zdarzylo 45. Wygladam z buzi
        jakbym miala kilka lat mniej. Co prawda nie jem niektorych rzeczy np nie moge
        ze wzgledu na zdrowie smażonych rzeczy. Ale razem z moim partnerem jemy
        porownywalnie, jego waga 90 kilo. Kiedys sie tez tym zalamywalam, wazylam sie
        kilka razy dziennie, wmawialam sobie rozne choroby i wbijalam sie w komplexy.
        Najwazniejsze jest dobrze czuc sie w swoim ciele i sie zaakceptowac. Ja tego
        dokonalam, a glupie komentarze nie dzialaja juz na mnie:) A ty wcale nie jestes
        grubaskiem. Jestes prawdziwa kobieta. A jak zamierzasz komus opchnac jeden
        kilogram, przyjmne z checia;)
    • ewelita Re: Smiać się czy płakać ;-)) 19.05.06, 10:18
      No i teraz problem ma moj luby.
      Wczoraj już wyrywał mi wagę i do sklepu chciał odnosić. Jak ją kupował, to mu
      koleżanka w pracy powiedziała, że teraz będzie miał problem w domu...
      Ustaliłam ważenie na sobotę rano, naczczo. Zobaczymy :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka