olanc
06.03.06, 11:37
Witajcie !
Trafiłam tu przy okazji poszukiwania danych do zamówienia specyfiku BioNight,
który miał sprawić, że schudłabym w ciągu nocy dosłownie nic nie robiąc (nie
licząc zażywania). Wypowiedzi internautów uratowały mnie przed bezsensownym
zakupem, a "dorocia8" naprowadziła na grupę wsparcia. Czytając o dobrych
wynikach Dziewczyn postanowiłam i ja zacząć ponownie wyścig do zadowalającej
wagi.
Najpierw trochę o mnie. Mam 31 lat, jestem mężatką i mamą ślicznego 15
miesięcznego Malucha, Piotrusia. Ostatnie 5 kg to właśnie pozostałość po
ciąży. Mam pracę siedzącą i nigdy nie byłam pasjonatką uprawiania sportu, co
na pewno przyczyniło się do takiej a nie innej wagi. Moim nałogiem są
słodycze, w ogóle jestem tzw. smakoszem, stąd wytrwanie w jakiejkolwiek
diecie jest wyjątkowe trudne, bo jednak najsmaczniejsze dania to te tuczące :
(.
Teraz dane : mam 169 cm wzrostu, ważę w tej chwili 79 kg. Aby dojść do wagi
sprzed urodzenia dziecka muszę schudnąć 5 kg. Wtedy zacznę wchodzić w część
swoich ciuchów. Aby osiągnąć wagę sprzed ślubu muszę schudnąć 12 kg. Jednak
aby osiągnąć tzw. wagę idealną, muszę schudnąć 19 kg - wydaje się to
nieosiągalne, dlatego marzę by
póki co do Świąt zgubić to 5. Na ten czas ogólny zarys mojej diety - 2-3
kromki
chleba bez masła na dzień, 100g mięsa gotowanego lub smażonego na łyżce
oleju,
max 2 ziemniaki, 1 jogurt, warzywa i owoce o niskiej zaw. cukru po 200g na
dzień, poza tym dużo wody mineralnej, rano kawa, herbatki owocowe. Mam zamiar
też kupić książkę polecaną przez dorocię8 i z czasem wprowadzać zasady
popularyzowanej przez Nią diety.
Zaczynam od dziś ! Tu będą opisywać swoje wzloty i upadki.
Trzymajcie kciuki, liczę na wsparcie :).