rapsodiagitana
03.07.06, 12:48
Echhh... Jestem w megaszczęśliwym zwiazku z najfajniejszym facetem świata, a
jak ogladam "gotowe na wszystko" i widzę Mike'a to sie rozpływam :) Chyba
pierwszy raz dałam się złapać na jakiegoś przystojniaka w filmie, czy
serialu... I to niezaleznie od tego, że gra głównie jedną miną, prawie nic nie
mówi, nie objawia żadnych cech charakteru poza zdecydowaniem, zaciętością,
uporem i odwagą... a może własnie dlatego? :) echhh... czyzy tęsknota za
silnym, milczącym, dominujacym samcem? z którym w rzeczywistości bym 5 minut
nie wytrzymała? :-D