06.02.03, 13:37
Jestem przerażona wizją wojny globalnej, bądź jakiekjkolwiek zawieruchy
wojennej, którą może rozpocząć konflikt w Iraku.

Wszystkie nasze plany mogą lec w gruzach, staram się o tym nie myśleć, ale w
skrytości ducha marzę, żeby nic takiego nas nie spotkało.

Wysyłajcie pozytywne myśli do tych wszystkich wojaków, którzy mogą sprawić
wszystkim na Ziemii niemiłą niespodziankę. Kiedy to szaleństwo się skończy?
(to niestety jest pytanie retoryczne)
Obserwuj wątek
    • melinek Te mysli i tak nie doleca do adresatow...... 06.02.03, 15:04
      ....... chelmy przeszkadzaja.
      • Gość: ................ Re: Te mysli i tak nie doleca do adresatow...... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 06.02.03, 19:58
        Toz maja bic tylko Arabow. A ciebie niby za co? Ich, chyba za
        olej, a moze za ciastka- juz sam nie wiem.
        • melinek Re: Te mysli i tak nie doleca do adresatow...... 07.02.03, 00:04
          Arabow beda bic zolnierze a nas terrorysci arabscy.
          Chyba wiem za co, za NATO.
          • Gość: .................. Re: Te mysli i tak nie doleca do adresatow...... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 07.02.03, 02:25
            melinek napisał:

            > Arabow beda bic zolnierze a nas terrorysci arabscy.
            > Chyba wiem za co, za NATO.
            >
            Jezeli juz beda bic, to pewnie za swoje kobiety, ktore zamiast
            ruchane beda strzelane przez tych zolnierzy. Kwasniewski powinien do
            Arabow wyslac kobiety z Polski, nie mezczyzn. Te tam napewno
            bardziej by sie przydaly. Zreszta wszedzie, nie tylko tam. Przez
            kobiety moze i milosc Arabow do Polski by sie odnowila, nie
            sadzisz?
          • Gość: .................. Re: Te mysli i tak nie doleca do adresatow...... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 07.02.03, 02:27
            melinek napisał:

            > Arabow beda bic zolnierze a nas terrorysci arabscy.
            > Chyba wiem za co, za NATO.
            >
            Jezeli juz beda bic, to pewnie za swoje kobiety, ktore zamiast
            ruchane beda strzelane przez tych zolnierzy. Kwasniewski powinien do
            Arabow wyslac kobiety z Polski, nie mezczyzn. Te tam napewno
            bardziej by sie przydaly. Zreszta wszedzie, nie tylko tam. Przez
            kobiety moze i milosc Arabow do Polski by sie odnowila, nie
            sadzisz?
      • Gość: Jankes Re: Te mysli i tak nie doleca do adresatow...... IP: *.gepower.com 07.02.03, 10:22
        "chelm" to rezczywiscie sie tak pisze, ale nie ten na glowie, a....Lubelski.
        Pozdrawiam
        Jankes
        • melinek Ciekawsze jest to, jak ta wojna wplynie na ... 07.02.03, 14:36
          funkcjonowanie internetu?

          Racja chodzilo mi o helm - czesc zbroi.
          Dawno nie uzywalam tego slowa.
    • matrek Re: WOJNA? 06.02.03, 20:21
      wasabi111 napisał(a):

      > Jestem przerażona wizją wojny globalnej, bądź jakiekjkolwiek zawieruchy
      > wojennej, którą może rozpocząć konflikt w Iraku.
      >

      I kometa gruchnie w Europę przez tę wojnę

      > Wszystkie nasze plany mogą lec w gruzach, staram się o tym nie myśleć, ale w
      > skrytości ducha marzę, żeby nic takiego nas nie spotkało.
      >

      ... i co nam pozostaje, prócz marzeń

      > Wysyłajcie pozytywne myśli do tych wszystkich wojaków, którzy mogą sprawić
      > wszystkim na Ziemii niemiłą niespodziankę. Kiedy to szaleństwo się skończy?
      > (to niestety jest pytanie retoryczne)

      Kiedy wszyscy chwycimy się za ręce w łańcuszku pokoju z gołąbkiem w tle.
    • Gość: ax Re: WOJNA? IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 03:17
      zdecydowanie za duzo telewizji moja droga, skad wiesz ze jutro nie wpadniesz
      pod samochod ?/czego oczyiscie nie zycze/ bez paniki to nie pierwsza i nie
      ostatnia wojna, a media musza z czegos zyc :)
    • Gość: ax Re: WOJNA? IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 03:21
      nie zapominaj ze CODZIENNIE umieraja z glodu SETKI dzieci /one nawet nie
      zdazyly zrobic sobie planow/ wiec nie rob z siebie histeryczki i ciesz sie tym
      co masz.
      • matrek Re: WOJNA? 07.02.03, 04:26
        Daj spokój, oszołomy zawsze będą.
    • Gość: miregal ta wojna nie wyjdzie poza Irak, mam nadzieje, ale IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 18:09
      ...naprawde starsznie sie martwie o los irackich cywilow, to taka druga wojna w
      Wietnamie, okrutna i nieuzasadniona cyniczna rzez niewinnych ludzi.

      prosze, przylaczcie sie do protestow! 15.02, Rynek Wroclawski, godzina 13.00,
      akcja jest legalna

      • Gość: ax Re: ta wojna nie wyjdzie poza Irak, mam nadzieje, IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 22:26
        a martwiles sie o los "irackich cywilow" /kurdow/ gazowanych przez Saddama?,
        pewnie o tym nie wiedziales, bo nie bylo w telewizorku /a takie wojny dla
        takich jak ty sie ne licza bo i o was nic nie powiedza w telewizji, co nie?/
        fajnie sie protestuje jak mozna dokopac stanom - to takie "cool"
        • melinek Re: ta wojna nie wyjdzie poza Irak, mam nadzieje, 07.02.03, 22:32
          Fakt, swiat jakby o Kurdach zapomnial.
          Moze bedzie to jedyna dobra strona tej wojny,
          jesli Kurdowie wybija sie na niepodleglosc.
          • Gość: Mrufka Re: ta wojna nie wyjdzie poza Irak, mam nadzieje, IP: *.abo.wanadoo.fr 07.02.03, 23:43
            Chyba przedwczoraj ogladalam ciekawa emisje w TV i totalnie mnie zamurowalo
            kiedy zobaczylam Hussain'a i Chirac'a sciskajacych sobie prawice.
            Wiecie, kiedy Francja zaczela sie "przyjaznic" z Irakiem( dla ropy oczywiscie),
            to Irak byl calkiem dobrze zapowiadajacym sie panstewkiem. Wszystko sie tam
            rozwijalo w blyskawicznym tempie i gdyby nie sam Hussain, to kto wie, na jak
            wysokim poziomie gospodarczym to panstwo dzisiaj by stalo.
            Hussain zaczal swoje wariacje od wyszukiwania "wrogow panstwa", "zdrajcow" i
            rozstawiania wszedzie policji. Na jednym ze swoich przemowien sciagna
            ostatecznie swoja maske (na sali zapadla wowczas cisza jak makiem zasial, a
            Saddam usiadl na krzesle obok mownicy i zapalil spokojnie cygaro. Mialam
            wrazenie, ze spogladam na Hitlera.)
          • Gość: ax Re: ta wojna nie wyjdzie poza Irak, mam nadzieje, IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 03:51
            obawiam ze sie ne wybija, gdyz nie zgodzi sie na to Turcja /jest tam zbyt wielu
            Kurdow/ a dla USA bazy w Turcji sa bardzo wazne, /nawet jesli w "nowym" Iraku
            zostana amerykanie/pozatym w to wszystko wlaczylby sie Iran /tez ma Kurdo/ no i
            wtedy moze sie zrobic goraca....pozostaje im wspolczuc
            • Gość: a Re: ta wojna nie wyjdzie poza Irak, mam nadzieje, IP: *.proxy.aol.com 16.02.03, 02:46
              ??????
        • Gość: miregal wyobraz sobie ze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 18:27
          w naszej manifestacji nie ma ani jednego antyamerykanskiego slowa. nie jestem
          nastawiona antyamerykansko, po prostu jestem pacyfistka i mysle ze kazda wojna
          jest okrutna i ohydna. czy jesli w 88 roku kiedy Saddam zagazowal Kurdow i nie
          protestowalam (a nie protestowalam bo mialam 6 lat) to nie moge teraz
          protestowac przeciw nalotom w ktorych zgina cywile?

          tym ze chodze na take manifestacje albo do Amnesty International nic nikomu
          zlego nie robie, wiec dlaczego niektorych ludzi tak tym wkurwiam? tak samo jak
          ich wkurwiaja wegetarianie?

          pozdrawiam

    • Gość: emce A ja jestem za wojną IP: *.acn.pl 08.02.03, 00:12
      Ktoś powie, że żadna wojna nie jest dobra. Ale świat niestety nie jest idealny
      i bardzo często trzeba się kierować wyborem mniejszego zła. Historia
      wielokrotnie pokazała, że bezczynne czekanie może wywołać wielokrotnie
      tragiczniejsze skutki niż interwencja zawczasu.
      • Gość: ............... Re: A ja jestem za wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 08.02.03, 00:43
        A ja widzialem w TV jak Rumsfeld z Husajnem sie usciskal jeszcze
        za tych 'dobrych" czasow. Kurdow do powstania przed Husajnem
        przeciez sami Amerykanie namowili, po czym wycofali sie z obiecanej
        im pomocy. I co Husajn mial z nimi (rebeliantami) zrobic? No co?
        Musial powstanie zdlawic lub przegrac. Uzyl gazu, ktory mu tez
        Amerykanie, Niemcy i inni pomogli zrobic. Husajn to bestia, kazdy o
        tym wie, ale ostatnio nie grozna, po nauczce w 91 roku. Robia z
        niego tylko straszydlo by do ropy sie dostac. Grozny zas jest
        Bush (wraz z tymi ktorych on slucha). Tej besti naprawde ufac nie
        moge i kto wie czym sie zakonczy jego robienie porzadku w
        swiecie. Niejeden juz chcial ten swiat naprawic (lacznie z Hitlerem
        dla rasy; Bush -dla kasy) i wiemy czym sie to konczylo dla
        czlowieczenstwa. Teraz atomy maja nawet ci w turbanach. Troche
        straszno, ale tak tylko troche. Tchorzem nie jestem. Nie pasuje nim
        byc na forum kobieta.
        • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 03:44
          to po choler sidzisz w kanadzie, jezdzisz amerykanskim samochodem i tankujesz
          na "Mobil", w Iraku znajdzie sie miejsce dla takiego filozofa jak ty /..wiem,
          jakto sie skonczy dla ludzkosci...hehe/
          • Gość: .................. Re: A ja jestem za wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 09.02.03, 01:58
            Gość portalu: ax napisał(a):

            > to po choler sidzisz w kanadzie, jezdzisz amerykanskim samochodem i tankujesz
            > na "Mobil", w Iraku znajdzie sie miejsce dla takiego filozofa jak ty /..wiem,
            > jakto sie skonczy dla ludzkosci...hehe/
            Siedze w Kanadzie, bo mi tak sie przyszlo, gdzies w koncu musze
            siedziec. Amerykanskim samochodem nie jezdze i pewnie nie bede. Ten
            "luksus" zatrzymaj dla siebie. Tankuje raczej kanadyjskie paliwo,
            chociaz byc moze arabskie.........kto to wie. Juz o wiele bardziej
            rozroznic potrafie kobiety.
            • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 09.02.03, 04:23
              i tym postem pokazales poziom swojej wiedzy "bo ci tak przyszlo" gdybys moj
              drogi mial wybor miedzy kanada i Irakiem wylizalbys /za przeproszeniem/ dupe
              kazdemu kanadyjczykowi zeby tam wyladawac, wiec nie rznij cwaniaka, kanada nie
              ma "wlasnych" samochodow i rafinerii wiec kupujac te produkty wspierasz rzad
              USA /ktos cie zmusza?/ kup sobie wielblada - bedzies mial jak na bliskim
              wschodzie, nie zapominaj ze internet to tez zdobycz USA /bo tu sie inwestuje w
              nauke/ ale komu ja to mowie...ty wiesz lepiej co spotka ludzkosc...a jesli na
              kobietach znas sie tak ja na stosunkach miedzynarodowych to...
              • Gość: ................. Re: A ja jestem za wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 10.02.03, 05:49
                Gość portalu: ax napisał(a):

                > i tym postem pokazales poziom swojej wiedzy "bo ci tak przyszlo" gdybys moj
                > drogi mial wybor miedzy kanada i Irakiem wylizalbys /za przeproszeniem/ dupe
                > kazdemu kanadyjczykowi zeby tam wyladawac, wiec nie rznij cwaniaka, kanada
                nie
                > ma "wlasnych" samochodow i rafinerii wiec kupujac te produkty wspierasz rzad
                > USA /ktos cie zmusza?/ kup sobie wielblada - bedzies mial jak na bliskim
                > wschodzie, nie zapominaj ze internet to tez zdobycz USA /bo tu sie inwestuje
                w
                > nauke/ ale komu ja to mowie...ty wiesz lepiej co spotka ludzkosc...a jesli na
                > kobietach znas sie tak ja na stosunkach miedzynarodowych to...
                A ty piszesz jakby ktos ci w glowe strzelil, czyli jak
                nieprzytomny.Lizac dupy nikomu nie zamierzam. W Iraku zas jest
                bieda, bo sa sankcje i to nie jest wina Irakijczyka, ktory nie
                jest glupszy od ciebie. Kanada ma swoje rafinerie i swoja rope. Az
                21% wszystkiej swojej importowanej ropy Ameryka sprowadza wlasnie z
                Kanady. Samochodem tez jezdze swoim (za swoje pieniadze kupionym), a
                to ze nie amerykanskim - bo nie chce (jezdze niemieckim) i ty mi nie
                wmawiaj ze jezdze nie swoim. Skoro taki bogaty jestes i wszystko
                masz SWOJE w tej swojej Ameryce, to moze mi powiesz, dlaczego
                nosisz chinskie buty? Czyzby na SWOJE (amerykanskie) ciebie nie bylo
                stac?
      • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 03:47
        100 % racji, Pilsudski mial w 1935 plan "wojny prewencyjnej" przeciwko Niemcom
        ale Francja /tradycyjnie/ stchorzyla, moglismy uniknac obozow koncentracyjnych
        i pozogi w Europie...ale "obroncy pokoju wiedza lepiej"
        • olik74 Re: A ja jestem za wojną 09.02.03, 02:06
          Wszystko to "prawda", tylko dlaczego taka wybiórcza... Irak jest "be", walczmy
          przeciw złu, a z Koreą jeszcze porozmawiajmy...
          • Gość: ................. Re: A ja jestem za wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 09.02.03, 02:59
            Wybiorcza spiewa melodie amerykanska. W Korei trzeba nakarmic
            glodne geby, a do tego nikt zbytnio sie nie spieszy. W Iraku tez
            sa raczej z racji sankcji glodni, ale kiedy sie dorwa do ich ropy,
            to przynajmniej moga ich troche (tylko troche) nia napoic. Reszte
            zarezerwuja olejniki z Teksasu dla siebie. Stad ta roznica.
            • Gość: olik74 Re: A ja jestem za wojną IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 03:38
              Różnica jest bardziej niż widoczna - szkoda że nie dla wszystkich :-(
              • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 09.02.03, 04:16
                tak sie sklada ze najwieksz pomoc humanitarna w swiecie /w tym najwieksza dla
                Korei/ przekazuja USA, pozatym Korea jets w strefie wplywow Chin /tak jak
                czeczania w strefie Rosji - ta wojna jest oklepana wiec macie ja gdzies/ a
                konflikt z Chinami bylby powazniejsza sprawa, jesli czegos szkoda moja droga to
                faktu, ze twoja wiedza sprowadza sie do wiadomosci telewizyjnych i postow
                takich znawcow tematu jak ty, zyczylbynm wiecej czytac a nie ogladac i
                wypowiadac sie na tematy w ktorych ma sie blad pojecie, bo sie narazasz na
                smiech :)

                ps
                rezerwy energetyczne USA wystarczana na ok. 5-7 lat, a w tym czasie moga
                rozbudowac nie jedna elektrownie atomowa lub wdrozyc przemyslowo inne zrodla
                energii /czy wy nie macie wyobrazni i potraficie tylko po kims powtarzac/
                • olik74 Re: A ja jestem za wojną 09.02.03, 19:02
                  Moje posty były dosyć lapidarne - przyznaje... Jednak Twoja opinia, że
                  wypowiadam się o czymś o czym nie mam pojęcia, to chyba zbyt daleko idący
                  wniosek...
                  Nie mam zamiaru ani ochoty przekonywać Cię, że tak jest...
                  Polityka z definicji jest brudna..., dlatego wkurza mnie przedstawianie USA
                  jako "Dobrego wujaszka Sama", który zamierza uratować światowy pokój i wyzwolić
                  irakijski naród... Powiedzmy sobie szczerze - to jest przede wszystkim sprawa
                  kasy. Nie mówie tu o ropie, choć ta ma też niebagatelne znaczenie, ale głównie
                  o wojnie, która jak nic innego nakręca koninkturę w gospodarce (a to przydałoby
                  się G.W. Bush'owi)
                  Co do pomocy humanitrnej - nie przypominam sobie, żebym negowała udział USA...
                  Ale umówmy się, nie jest to pomoc harytatywna w czystej postaci... Jest to w
                  dużej części: pozbywanie się nadwyżek - nakręcanie koniunktury, uzależnianie od
                  siebie państw-beneficjentów (w końcu USA prowadzi politykę mocarstwową - takie
                  ich prawo - i z tym chyba nikt dyskutować nie będzie) oraz budowanie swojego
                  pozytywnego wizerunku (taki PR polityczny)
                  Nie mam złudzeń co do tego, że wojna będzie, jakie będą jej skutki...??? Nie
                  mogę jednak zaakceptować faktu, że usiłuje mi się wmówić, że jest to wojna
                  ze "szlachetnych" pobudek... Pozdrawiam
                  • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 09.02.03, 21:03
                    ktore z moich slow swiadcza o tym z jest to wojna oparta na szlachetnych
                    pobudkach? wcale tak nie twierdze, ale najlatwiej komus wciskac taka
                    argumentacje /wkurza mnie zwlaszcza hipokryzja tych, co na ten kontynent
                    dostali sie lodka lub przez kukurydze w Meksyku, dla dolca zrobia wszystko a
                    wieczorem na necie - jazda na USA: ale to nie do Ciebie/ to prawda ze polityka
                    jest brudna, ale i w tej krytyce USA trzeba zachowac umiar, np. po co dzis
                    Polsce F-16, grozi nam wojna ? jak nigdy nie, "bezpieczenstwo" to tylko
                    pretekst to masy rozmiatych interesow, robionych za Twoje pieniadze ! pozatym
                    co nam po samolotach jesli energetycznie jestesmy uzaleznieni od innych/czy
                    ktosten temat poruszyl? - nie bo to kraj ulanow/, a za wojne w Iraku Ty nie
                    zaplacisz, to fakt ze jest ona potzrebna Bushowi i gospodarce USA ale na tym
                    skorzysta tez Europa, na co liczy ale na glos nie powie
                    sadze ze Koreanczycy dostajacy jedzene z magazynow nie mysla o tym iz wspieraja
                    gospodarke USA /bo ile mozna jesc trawe/ Ty w np. L,eclercu za podobne
                    jedzenie /z konczacym sie okresem waznosci/ przerzucane ze sklepow w Niemczech
                    i Francji placisz gruba kase, pzdr
                    • Gość: .................. Re: A ja jestem za wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 10.02.03, 05:41
                      Az sie rzygac chce jak sie czyta takich niemoralow. Wg. ciebie
                      trzeba zabic niewinnych Arabow, zrobic wojne by poprawic koniunkture
                      gospodarcza USA., ktora sie sypie.
                      • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 11.02.03, 02:51
                        a myslisz ze twoj kurtka "Nike" skad sie wziela ? zrobili ja dobrze oplacani
                        pracownicy w kanadzie, nie moj drogi dzieci w OBOZACH pracy w pakistanie !!!!
                        czy ktos choc bojkotuje ta firme /nie mowie juz o procederze/ a tani sprzet z
                        Chin ? wiesz ile oni zarabiaja ? miesiecznie tyle co ty w jeden /ale fajnie
                        jest miec dobry i tani sprzet myzyczny co nie?/, widzisz wycinek ogolnego syfu
                        i o tym mowisz jednoczesnie korzystajac z profitow wyzysku innych, patrzac na
                        taka hipokryzje chce sie dopiero rzygac. alb to bojkotuj na calej lini albo
                        wcale, ja przynajmnie nie udaje ze wiem za o moge sie smarzyc w piekle
                        • Gość: .................. Re: A ja jestem za wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.02.03, 20:14
                          Widze ze zszedles zupelnie na inny temat. Odpowiedzialem ci
                          chinskimi "butami" tylko dlatego, ze uczepiles sie niepotrzebnie
                          Kanady, zarzucajac jej to i tamto. Co do kurtki, powiem ci tylko
                          tyle. Mnie poprostu nie stac sprawdzac kto ja zrobil. To nie pionki
                          (a ja do nich naleze) maja wielkie fabryki w Azji. Tak wiec
                          kupuje z nadzieja, ze uszyla ja osoba dorosla. Jak widzisz, twoj
                          rzad nazywajacy siebie "demokratycznym" popiera te OBOZY, o jakich ty
                          piszasz. Dziwi mnie jedynie to, ze ty popierasz ich
                          imperialistyczne wojny dla ich zysku. Skoro tutaj mowisz o
                          samopoczuciu, niechajze i ja ciebie zapytam podobnie. Jak sie
                          bedziesz czul tankujac benzyne do samochodu wiedzac ze ona krwia
                          (i to niewinna) jest zbroczona? Tylko dlatego, ze ktos (podobnie jak
                          z kurtkami - na dzieciach) chce zarobic. Ja hipokryta nie jestem. Nie
                          jestem w stanie niczego zmienic (powstrzymac tej wojny) ale
                          przynajmniej potrafie zdecydowanie sie jej sprzeciwiac, czego ty
                          akurat nie robisz, bo pasuje ci miec tanie buty, kurtke
                          i..........rope na swojej stacji. I nie pisz mi, ze ta wojna nie
                          z ropa jest zwiazana a z Kurdami, gazem itp. Kiedy Kurdow Saddam
                          gazowal, Amerykanie nawet palcem nie kiwneli (zreszta gazowal ich,
                          ich gazem). Teraz "ubolewaja" nad Kurdami bo nie maja niczego
                          innego dla swiata pokazac by sie wykupic ze swoich zbrodniczych
                          zamiarow w Iraku. Jedynie co robia, to staraja sie otumanic i
                          wciagnac do tej wojny inne narody, ktorych spolecznosc jawnie i
                          w szerokim zarysie protestuje szerzacej sie agresji amerykanskiej
                          w swiecie.

                          • anna_wu A tak a propos 11.02.03, 20:34
                            Zaopatrzyliscie sie juz w zapasy wody, jedzenia etc. Pamietajcie rowniez o
                            bateriach, latarkach, folii i "duct tape".
                            • Gość: .................. Re: A tak a propos IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.02.03, 21:43
                              E, tam latarki. Po ciemku tez jest dobrze...........tak na wyczucie,
                              wiesz? Z jedzeniem moze i masz racje, chociaz w dobrym ukladzie
                              mozna zyc tez miloscia. Tylko te bomby, cholerne moga to cale
                              szczescie naruszyc.
                            • Gość: ax Re: A tak a propos IP: *.proxy.aol.com 11.02.03, 22:48
                              dzieki za troske, zyje na prowincji a tu zamach raczej sie nie oplaca /za malo
                              ofiar/ wiec mam nadzieje ze mnie minie, pozatym sadze ze jest to dobra akcja
                              promocyjna hadnlu, teraz jest martwy okres wiec przyda sie bodziec do zakupow
                              pzdr
                          • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 11.02.03, 22:45
                            nie rob ze mnie rzeznika,koremu zalezy na wybijaniu arabow, powtorze ogolnik ze
                            wojna jest zlem ale faktem jest ze swiat zmierza do konfrontacji /islam
                            zzachodem, polnoc z poludniem/i nie chodzi tylko o ta jedna wojne, jenakze na
                            dzis nie widze innej, lepszej alternatywy niz hegemonia USA taka jest natura
                            ludzi ze ktos musi dominowac,czerpac zyk itd. ja /i ty/ jestesmy po tej samej
                            stronie ale ja sie do tego wprost przyznaje, tak czerpie z tego zysk ty piszac
                            ze masz nadzieje iz nie zrobily tej kurki dzieciaki uspokajasz dobre
                            samopoczucie, przeciez napisalem ze kurdowie nie otrzymaja niepodleglosci gdyz
                            nie zgodzi sie a to Turcja /a ta jest potzrebna USA ze wzgledu na bazy/ nie
                            jestem naiwny, oceniam rzeczywistosc jaka jest i stoje po stronie zachodu, czy
                            myslisz ze Francja czy Niemcy sa za pokojem ? obawiaja sie zbyt silnych stanow
                            i ich wplywow gospodarczych, gdyb ta wojna byla w ich interesie socjalisci
                            pierwsi poslali tam wojsko
                            pytam raz jeszcze jaka alternatywy jest wg ciebie lepsz niz USA /tylko nie pisz
                            o szczesliwej ludzkosci bez granic/ bo ja na dzis dzien nie widze nic lepsego a
                            npewno nie niewyksztalcona mase arabska ktora kobiety ma tylko do pieprzenia a
                            za sluchanie rocka kamienuje/
                            • Gość: ................ Re: A ja jestem za wojną IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 12.02.03, 19:14

                              Badz sobie za ta wojna, twoja sprawa. Normalna ludzka natura
                              jest stworzona do zycia pokojowego. Niemcy tez kiedys za nia byli,
                              Hitlerowi ulice kwiatami wyslali gdy zwyciesko wrocil z Francji.
                              Zmienili jednak zdanie, kiedy bomby zaczely spadac na ich miasta.
                              Nowe wojny, ktore Ameryka zamierza prowadzic jest tylko dopraszaniem
                              sie o terror, nie walka z nim. Osama jak wiesz sie odezwal i to
                              on jest grozny, nie Saddam. Mieszkanie na prowincji niczego zbytnio
                              nie zmieni. Atomy sa, i wierz mi -beda uzyte. Byc moze juz jestes
                              "podminowany", ale rozkaz wysadzenia jeszcze nie przyszedl. Ja nie
                              jestem za niczyja dominacja, w tym tez bezprawna -amerykanska. Dowiedz
                              sie tez prawdziwej prawdy dlaczego terrorysci atakuja USA. M.in.
                              to wlasnie rozsiane po swiecie amerykanskie wojska sciagaja na ich
                              kraj nieszczescia, jak tez zbrojenie po zeby Izraela, ktory panoszy
                              sie przed bezbronna cywilna ludnoscia palestynska (czy za taka
                              dominacja USA w swiecie wlasnie jestes?) Arabow i ich kobiety
                              radzilbym ci zostawic dla nich samych. Czy sie wpieprzasz do
                              swojego sasiada z zarzutami, kiedy ten np. kloci sie ze swoja
                              zona? Mysle, ze to robisz (wtedy kiedy ani on, ani tez ona, nie
                              prosi ciebie o zadna pomoc czy porade). Francja i Niemcy sa za
                              pokojem i nie wazne co ty bedziesz pisal. Rownie dobrze moge
                              twierdzic, ze to wlasnie Ameryka obawia sie silnej Europy i za
                              wszelka cene chce ja sklocic, by tymsamym -oslabic. Czy zastanawiales
                              sie nad mozliwoscia zastapienia dolara przez euro i
                              konsekwencjami dla Stanow, co jest bardzo prawdopodobne? To bedzie
                              bankrupcja kompletna USA, a zeby do niej nie doszlo, musi byc wojna.
                              Husajn nie moze sprzedawac ropy za euro. Iracka ropa jak inna musi
                              byc sprzedawana za dolary (tylko i wylacznie), inaczej swiat je
                              zwroci spowrotem Ameryce. Tym razem trzeba bedzie jej (Ameryce)
                              cos dac za nie w zamian (w koncu to jej waluta). Do tej pory bylo
                              tak, ze to ona produkowala pieniadze, a swiat oddawal jej
                              wszystko swoje najlepsze za nie ( kazdy kraj musi miec dolary w
                              swojej rezerwie, np.by kupic rope, ktora kazdy kraj potrzebuje, a
                              ona tylko w dolarach jest sprzedawana; oprocz irackiej i czesciowo
                              wenezuelskiej - dlatego tez staraja sie obalic Chaveza, bo sie
                              wylamal z "systemu"). Tak wiec ja zadnej dominacji nad soba nie
                              chce, a napewno juz nie amerykanskiej. Ci zaczynali od niewolnictwa u
                              siebie i chca je wdrozyc innym narodom ( juz w innej postaci). Zyj
                              sobie po swojemu, Arabowie i inne narody Amerykanow nie chca. Chca
                              zyc po swojemu. Czy to tak trudno zrozumiec?
                              • Gość: ax Re: A ja jestem za wojną IP: *.proxy.aol.com 12.02.03, 22:32
                                trudno jest zrozumiec u osoby /jak sadze doroslej/ tak naiwna i schematycznie
                                czarno-bialo wizje swiata: dyszace nienawiscia stany /pewnie juz przedszkolakom
                                wdraza sie nienawisc do arabow/ i spokojna jak baranki oraz szlachetna reszta
                                swiata marzaca o pokoju, po prostu dalsza polemika nie ma sensu, gdyz kazdy
                                obstaje przy swoim zdaniu, osobiscie jednak uwazam ze zrobilbys niezla kariere
                                w ministerstwach propagandy Chin, Kuby lub Korei Pld. zastanow sie ?
    • Gość: Monika Re: WOJNA? IP: 195.205.30.* 13.02.03, 11:39
      Ja też jestem za wojną. I nie dlatego, że kocham Busha i wszystko co
      amerykańskie ale dlatego, że wiem co Saddam robi ze swoim obywatelami, jakim
      torturom ludzie są poddawani, choćby za to, że reprezentanci Iraku na
      igrzyskach nie zdobyli wysokich miejsc.
      Szkoda, że USA wykonuje robotę ONZ, która w żaden sposób nie może nic zrobić z
      krajami takimi jak Irak czy Korea Pn.
      Pacyfiści mówią o wielu cywilach, którzy zginą podczas bombardowania itp a ilu
      niewinnych ludzi ginie codziennie w Iraku z rąk reżimu Hussajna? Nie myślicie o
      tym, że może ci zwykli Irańczycy chcą aby amerykanie przyszli i aby mogli żyć
      swobodnie? Chodzi tylko o to aby był to wreszcie demokratyczny kraj, a ropa ...
      no cóż jeśli tak ma być cena za wolny Irak, to niech będzie.
      11 września uświadomił światu, że lepiej zapobiegać niż biernie czekać.
      Może to gorzka ironia, że parodoksalnie Bin Laden wyświadczył przysługę
      narodowi afgańskiemu, uderzając na WTC.
      Hussajn robi krok w tym samym kierunku, szkoda, że kosztem wojny.
      • chateaux Wiesz, jak to jest 13.02.03, 11:57
        tych codziennych ofiar Saddama nie pokazuje CNN ...
        • Gość: .................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 13.02.03, 21:08
          Tez jestes wychowana na propagandzie amerykanskiej. Ofiary Saddama?
          Napewno sa, i tu nikt nie kwestionuje swietosci Saddama. Powiem ci
          cos, czego byc moze nie wiesz. Saddam nie tak dawno wypuscil swoich
          wiezniow na wolnosc. W USA zas obecnie jest sporo ludzi za
          kratkami, aresztowanych za PODEJRZENIA i zwiazki z terrorystami,
          ktorym zadnych konkretnych zarzutow ich "winy" sie nie podalo. Coz,
          poprostu musza siedziec, byc moze za nic. Ja jedynie zgodze sie z
          ta wojna, kiedy zobacze Arabow witajacych kwiatami amerykanskie
          wojska, jak robila to Europa w czasie drugiej wojny, za ktora
          zreszta wzieli pieniadze i to od wszystkich. Jezeli zas beda tam
          siedziec za drutem kolczastym, jak obecnie w Afganistanie np.,
          wychodzac w Bagdadzie z karabinem na ulice itd., wojska te beda
          niczym innym jak tylko i wylacznie okupantem. W koncu kwiatami ich
          powinni przywitac. Sam Bush uparcie wmawia swoim wojskom ze ida
          na te wojne jako wyzwoliciele - oby wielki wodz nie okazal sie
          klamca w tym przypadku. Hussajn zas niczego wspolnego nie mial z
          11/9. Skoro tak twierdzisz, podaj dowody. To, ze ktorys z
          terrorystow byl w Iraku niczego nie zmienia. Byc moze on byl tez w
          Polsce czy nawet w USA. Demokracja w Iraku? Dziewczyno, ty pewnie
          nie wiesz o czym piszesz. Demokracja (ta prawdziwa) bedzie oznaczac
          AMERYKANIE WON DO DOMU, i pierwsza sprawa ktora Amerykanie tam
          sie zajma (poza ropa), bedzie wlasnie niedopuszczenie do demokracji
          jak robia to w innych arabskich krajach gdzie maja swoich wasali.
          Pozdrawiam
          • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 02:32
            stary, to co piszesz przestalo byc nawet smieszne, czy jakas amerykanka dala ci
            kosza ? nie przejmuj sie "tego kwiatu pol swiatu" rozumiem jednak to iz
            twierdzisz ze tam nie mozna wprowadzic demokracji, pewnie ze nie: tam demokracja
            juz jest, ostatnio Saddam dostal 99,9 % glosow
            • Gość: .................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 14.02.03, 21:22
              Gość portalu: ax napisał(a):

              > stary, to co piszesz przestalo byc nawet smieszne, czy jakas amerykanka dala
              ci
              >
              > kosza ? nie przejmuj sie "tego kwiatu pol swiatu" rozumiem jednak to iz
              > twierdzisz ze tam nie mozna wprowadzic demokracji, pewnie ze nie: tam
              demokracj
              > a
              > juz jest, ostatnio Saddam dostal 99,9 % glosow
              Co "kosz" ma do tej sprawy. Ja patrze na kobiete, jej "papiery"
              nie graja u mnie roli. Jak dobrze zauwazyles dyktatorska
              "demokracja" wlasnie tak procentowo wyglada i nie tylko w
              Iraku. A ty bys pewnie chcial, zeby wasal amerykanski w Iraku
              tyle otrzymal glosow co Hussajn, bo na to tylko mozna liczyc,
              nie na jej prawdziwosc.
              • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 23:08
                chyba zle mne zrozumiales z tym koszem, ale widze teraz ze siedzisz na
                czarno /stad ta nienawisc do USA?/
                • Gość: ................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.02.03, 00:20
                  Gość portalu: ax napisał(a):

                  > chyba zle mne zrozumiales z tym koszem, ale widze teraz ze siedzisz na
                  > czarno /stad ta nienawisc do USA?/
                  Chyba dobrze ciebie zrozumialem z koszem. Kosza mozna bardziej
                  dostac od kobiety z Iraku niz z Ameryki. Tej ostatniej wystarcza
                  pokazac niepusty portfel, by "kosza" uniknac. Po pierwsze, ja w USA
                  nie siedze. Mieszkalem tam kiedys, ale wyjechalem, bo chcialem
                  wyjechac, zreszta zona tez. Moze sie zdziwisz, ale pracowalem w USA
                  legalnie (zona tez) i moge dzisiaj tam jechac by zyc, ale mnie
                  tam nie ciagnie, bo i po co? Jesc wate, itp.? Pieniadze tu tez
                  mam, nienarzekam. Z Ameryki niektorzy z moich znajomych chcieliby
                  dzisiaj wyjechac, ale...........sam wiesz, zawsze cos stoi na
                  przeszkodzie. Mysle, ze dla wielu z nich niestety kasa gra role w
                  tym przesiedlaniu sie, przynajmniej tak sugeruja. Oczywiscie, ty mi
                  powiesz, ze jest masa ktorzy by chcieli do niej przyjechac i z
                  tym sie zgodze.Nie mam nienawisci do USA. Nienawidze zas jej
                  polityki wobec innych (szczegolnie tych najslabszych, juz wczesniej
                  sankcjami wyglodzonych) ignorancji, szantazu wraz z kpina z demokracji
                  ("kto nie z nami ten przeciwko nam"). Ja nie jestem ani za
                  Ameryka ani tez przeciw jej -bush mi te mozliwosc bycia neutralnym
                  zabiera. Jezeli bedzie przyciskal dalej, albo "za" albo "przeciw",
                  wyboru nie bede mial. To on zrobi ze mnie wroga, nie ja sam. Ta
                  psychologia dotyczy nie tylko osob, ale i calych panstw. Zreszta,
                  Bush nie slucha opinii swoich wlasnych obywateli, a demokracja
                  tego wymaga. Wiekszosc Amerykanow jest przeciwko wojnie, ale Bush
                  "niedyktator" DYKTUJE jak malo kto.
                  • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 00:25
                    jednak ostatnie sondaze wskazuja na rosnace poparcie dla wojny....
                    • Gość: .................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.02.03, 01:20
                      Gość portalu: ax napisał(a):

                      > jednak ostatnie sondaze wskazuja na rosnace poparcie dla wojny....
                      Ja bym az tak nie twierdzil. Jutro rosnace demonstracje
                      zapowiadaja przeciw wojnie. To twoje poparcie dla niej dobitnie
                      bylo dzisiaj pokazane w ONZ. Jezeli ty masz racje, to oznacza ze
                      macie dobrych propagandzistow, albo wasze lby poprostu sa slabe i
                      maloodporne na nia. Wojna dla mnie jest fiaskiem i brakiem
                      inteligencji czlowieka, gdy ten siega po miecz, kiedy nie musi
                      sie bronic (to Osama zabil w Nowym Jorku, nie Hussajn). Rob
                      polowanie na Osame, nie Hussajna, a wiesz..............za tego
                      pierwszego nawet grube miliony prawdziwych ci dadza, no i
                      bohaterem wielkiej Ameryki sie staniesz. Pulawski wtedy sie nawet
                      nie umyje do ciebie.
                      • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 02:02
                        nie problem w tym czy nazywa sie Osama czy Saddam czy Durram, to ten sam
                        gatunek, ten sam poziom i jakosc argumentow..zapewne chodzi o Pulaskiego
                        • Gość: .................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.02.03, 02:19

                          Tak, chodzi o Pulaskiego. Na gatunkach ja za dobrze tak sie nie
                          znam, ale przyznam ci raczej racje. Czasami gatunek mozna troche
                          zmienic genetycznie, bo wytrzebic lub wyplenic nie zawsze sie da.
                          Nie jeden juz zasiewal przenice a chwasty musial zbierac. Tak
                          wiec trzeba sie zastanowic najpierw czy pole jest wlasciwe na
                          zasiew pszenicy "demokratycznej" w tym przypadku. Madry swoje pole
                          zna i swoje pielegnuje i uprawia i z niego wlasnie zbiera plony,
                          a glupi (naiwny) szuka szczescia u sasiada z nadzieja ze mu
                          plony obfitsze przyniesie.
                          • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 02:56
                            teraz to juz zaczynamy wjezdzac na teologie i profil dyskusji coraz bardziej
                            ogolny
                            • Gość: .................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.02.03, 02:58

                              Na jaka teologie, pszeniczna?
                              • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 03:01
                                pszenica /symbol zycia/ byla i jest popularnym symbolem w teologii
                                • Gość: ................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.02.03, 04:10
                                  Gość portalu: ax napisał(a):

                                  > pszenica /symbol zycia/ byla i jest popularnym symbolem w teologii
                                  Nie bede sie sprzeciwial. Chrystus tez mowil o polu pszenicznym,
                                  nie wiem czy mial na mysli akurat tu ten symbol zycia. Symboli
                                  zycia jest przeciez masa. Kobieta nia jest, nie myslisz? W koncu
                                  nie bez przyczyny mowi sie o niej wieczna, zyciodajna i inaczej
                                  dajna............ ty wiesz wiecej, co bede pisal.
                                  • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 17.02.03, 23:23
                                    skad wiesz ze wiem wiecej ?
                                    • Gość: .................. Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 17.02.03, 23:53

                                      Tylko z przypuszczenia
                                      • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 18.02.03, 00:04
                                        kamien spadl mi z serca juz myslalem ze jestem monitorowany...
          • anahella Re: Wiesz, jak to jest 14.02.03, 04:35
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            To, ze ktorys z
            > terrorystow byl w Iraku niczego nie zmienia. Byc moze on byl tez
            w Polsce czy nawet w USA.

            Co do tego chyba nie ma zadnych watpliwosci. Za komuny Polska byla sojusznikiem
            Saddama, tak samo jak ZSRR.

            A wracajac do tematu to nie wierze aby wojna USA-Irak byla w stanie wyzwolic
            kogokolwiek: czy to Irakijczykow czy Kurdow. Za to moze przyniesc bardzo zle
            skutki poczawszy od rozpadu NATO skonczywszy na wybijaniu na froncie zolnierzy
            krajow sprzymiezonych (w tym Polski), nie mowiac o cierpieniach ludnosci
            cywilnej terenow przez ktore bedzie front przechodzil. Amerykanie rwa sie do
            wojny, bo po pierwsze dziala propaganda. Dzis sie znow uzywa wyrazen "kraje
            milujace pokoj" (mowa o USA). Pamietacie tego typu sformulowania z lat 70-tych?
            Wypisz wymaluj propaganda radziecka. Po drugie nikt z zyjacych amerykanow nie
            pamieta wojny na swoim terenie - oni zawsze walczyli na cudzym, wiec mysla ze
            tak bedzie zawsze. WTC bylo zimnym prysznicem, ale widac nie dosc zimnym. Po
            trzecie wojna o rope nie jest konieczna. Obawiam sie ze wielkie koncerny
            naftowe tworza lobby, ktore wstrzymuje prace nad alternatywnymi zrodlami
            energii. A te badania prowadzi sie od bardzo dawna. Zatem ta wojna jest wojna
            uwsteczniajaca.
            pozdrawiam
            • Gość: ax Re: Wiesz, jak to jest IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 23:02
              pozwol ze ustosunkuje sie do Twoich twierdzen:
              moze przyniesc bardzo zle
              > skutki poczawszy od rozpadu NATO : nato jest paktem militarnym wiec jezeli
              nie spelnia swej funkcji /dawna odpadla, a nowa sie krystalizuje/ nie ma sensu
              zeby istnial papierowy tygrys , kiedys tez mielismy "gwarancje" Francj i
              Anglii, rzeczywistosc nie bedzie czekala na NATO lecz pakt musi sie do niej
              dostosowac, pozatym badzmy szczerzy NATO to juz relikt przeszlsci, w realiach
              gwaltownych zmian i wydarzen w swiecie nikt nie bedzie czekal az armia
              ministrow podejmie po dlugich debatach jakas decyzje, mamy przyklad, jesli
              Belgia ma blokowac USA, to to nie ma sensu. kiedys wspolnym wrogiem byl
              ZSRR /wtedy wszyscy kochali bazy amerykanskie/ dzis zmienily sie realia a pakt
              traci swoja role, twoj zalozenie iz trzeba dopaswoac swiat do mozliowsci
              NATO /bo tak to wylada/ jest bledne

              skonczywszy na wybijaniu na froncie zolnierzy
              > krajow sprzymiezonych (w tym Polski): to nie okopy I wojny swiatowej, tylko
              blyskawiczny paraliz kraju, zdobycie punkto kluczowych itd, ostatnia rzecz na
              jaka USA moga sobie pozwolic to "wybijanie zolniezy", pozatym nie przesadzaj z
              tymi Polakami, z nas tam zadnego pozytku, nie znaja angielskiego, bron z
              amunicja typu Makarow, kompletne nie wyszkoleni, USA wysyla armie zawodowa a
              nie jak nasza z poboru, wierz mi zrobiliby wiecej klopotu niz pozytku

              nie mowiac o cierpieniach ludnosci: mam rozumiec ze teraz zyja tam w
              powszechnej szczesliwosci :najczesciej powtazany argument i najbardziej
              chybiony, fakt, smierc kilku tysieci pod bombami w Twoim telewizorze bedzie
              widowiskowa, ale codzienne mordy, obozy, zycie w chorym rezimie jest
              niemedialne /no i nikt tego nie kreci/ Stalin powiedzial kiedy ze "smierc
              jednostki to tragedia, milinow to statystyka" i mial racje a Ty jestes tego
              dowodem, ja ani ty nie zdajemy sobie sprawy ile przez ponad 20 lat rezimu
              zginelo tam ludzi, DUZO wiecej niz moze teraz zginac, ale zwykla kula w leb w
              jakis wiezieniu, nic nowego, za to ofiary bomb amerykanskich......
              Amerykanie rwa sie do
              > wojny, bo po pierwsze dziala propaganda. : 1 blad, wojny nie wywoluje sie
              tylko dla propagandy, to ona ma uswiecac jakis celc ,2 blad ,masz o to
              pretensje - propaganda jest od tego zeby dzialala /rownie dobrze mozesz miec
              preensje do lekarza o to ze zna sie na chorobach/
              Dzis sie znow uzywa wyrazen "kraje
              > milujace pokoj" (mowa o USA). mozesz cos przytoczyc, bo jesli tak piszes to
              zapewne masz jakas wiedze, jesli ktos uzywa tego argumentu to tylko
              najprostsi /nie obraz sie/ przeciwnicy USA ktorym nic lepszego do glowy nie
              przychodzi, siedze w stanach i wszyscy amerykanie mowia o roznych
              powodach /ropa gospodarka itd.../ ale wierz mi az tak glupi to oni nie sa jak
              mysla Europejczycy, to nie jest kraj jednego wydania "dzienika telewizyjnego"
              padaja terminy "os zla " itp ale.....patrz punkt wyzej /propaganda/.
              Pamietacie tego typu sformulowania z lat 70-tych? tak wtedy PRL z
              blogoslawienstwem ZSRR budowal potege Irackiego rezimu /czy to pamietasz z lat
              70-tych?/
              >
              > . Po drugie nikt z zyjacych amerykanow nie
              > pamieta wojny na swoim terenie - oni zawsze walczyli na cudzym, wiec mysla ze
              > tak bedzie zawsze. czy masz do nich o to pretensje? nie rozumiem Cie
              kompletnie, na tym polega /i slusznie/ ich doktryna, najlepsza obrona jest
              atak, a wojna na terytorium wroga to pol sukcesu, czy masz do ich sztabowcow
              pretensje ze sa dobrymi sztabowcami?
              WTC bylo zimnym prysznicem, ale widac nie dosc zimnym. : nie dosc zimnym do
              czego ? wytlumacz prosze, bo wg mnie wystarczajacym a wojna z Irakiem bedzie
              tego dowodem
              Po
              > trzecie wojna o rope nie jest konieczna. Obawiam sie ze wielkie koncerny
              > naftowe tworza lobby, ktore wstrzymuje prace nad alternatywnymi zrodlami
              > energii. A te badania prowadzi sie od bardzo dawna. Zatem ta wojna jest wojna
              > uwsteczniajaca. : a ktora wojna uwsteczniajaca nie jest? ja o takiej nie
              slyszalem. najbardziej zaawansoani badania sa w USA i tu najprawdopodobniej
              najpierw beda jezdzic samochody na wodor /o czym z reszta byla mowa w oredziu
              busha/ posadzasz ich o blad ktory popelnilas przy ocenie NATO, oni zdaja sobie
              sprawe ze dni "ropy" sa policzone i sami dostosuja sie do rzeczywistosci,
              lobby naftowe lozy ogromne sumy na altrnatywne paliwo zeby opanowac "raz
              jeszcze" rynek energetyczny, jesli masz o to do nich pretensje to tak jakbys
              sie dziwila sklepikarzowi ze sprzedaje a nie rozdaje za darmo /zakladam ze za
              swoja prace bierzesz pensje/
              > pozdrawiam: ja tez
              rozpisalem sie /mam dzis duzo czasu/ wiec bede wdzieczny za jakies
              ustosunkowanie sie.
          • Gość: Monika Re: Wiesz, jak to jest IP: 195.205.30.* 14.02.03, 08:27
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            > Tez jestes wychowana na propagandzie amerykanskiej.

            Przepraszam bardzo, to już nie wolno mieć własnego zdania aby nie usłyszeć, że
            jestem wychowawana na jakiejś propagandzie? Tylko ci, którzy myślą tak jak ty,
            nie są wychowawani na żadnej propagandzie?

            Ofiary Saddama?
            > Napewno sa, i tu nikt nie kwestionuje swietosci Saddama. Powiem ci
            > cos, czego byc moze nie wiesz. Saddam nie tak dawno wypuscil
            swoich
            >
            > wiezniow na wolnosc.


            Tak, i zadbał o to aby to było w CNN. I kto tu ulega propagandzie?


            W USA zas obecnie jest sporo ludzi za
            > kratkami, aresztowanych za PODEJRZENIA i zwiazki z terrorystami,
            > ktorym zadnych konkretnych zarzutow ich "winy" sie nie podalo.
            Coz,
            > poprostu musza siedziec, byc moze za nic. Ja jedynie zgodze sie z
            > ta wojna, kiedy zobacze Arabow witajacych kwiatami amerykanskie
            > wojska, jak robila to Europa w czasie drugiej wojny, za ktora
            > zreszta wzieli pieniadze i to od wszystkich.

            Ja dobrze wiem, że kultura arabska to nie to samo co europejska i nikt
            amerykanów kwiatami nie będzie witał. Jestem jednak pewna, że Irakijczycy
            dostaną szansę na życie w lepszym kraju, bez sankcji, bez strachu przed tym co
            można powiedzieć a co nie.

            Jezeli zas beda tam
            > siedziec za drutem kolczastym, jak obecnie w Afganistanie np.,

            Twierdzisz, że teraz cały naród afgański siedzi za drutem kolczastym? A to
            ciekawe. Bo ja słyszałam i widziałam , że kraj się odradza, ludzie powyciągali
            zabronione przez talibów telewizory, dziewczynki poszły do szkoły itp.
            Tak, faktycznie za Talibów mieli lepiej;-)a pieprzeni Amerykanie musieli się
            wtrącić:-((



            > . Hussajn zas niczego wspolnego nie mial z
            > 11/9. Skoro tak twierdzisz, podaj dowody.

            Żle mnie zrozumiałeś. Nie napisałam, że Husajn miał coś wspólnego z 11.09.
            Pisałam o prewencji, że jeśli świat pozostawi Hussajna przy władzy to będziemy
            mieć więcej takich dni jak 11 września. I właśnie poprzez to, że uparty Saddam
            nie przyjmuje nawet oferty azylu w innym kraju, sprowadza na swój kraj
            nieuniknioną wojnę.

            Nie mam zamiaru z tobą polemizować, mi jest po prostu szkoda tego narodu, tak
            samo jak Koreańczyków, Czeczeńców. Nie wiem ile masz lat ale ja jeszcze
            pamiętam czasy komuny, wtedy Polska też pokazywała światu oddanie dla swoich
            przywódców a jak faktycznie było to każdy wie.
            Po prostu nie wierzę, że jakikolwiek człowiek, czy jest arabem czy żydem czy
            ktaolikiem chce mieszkać w kraju pod rządami takiego dyktatora.
            Dążenie do wolności jest cechą każdego człowieka!! A jeśli wojna jest jedynym
            środkiem aby to osiągnąć to jestem za!
            • Gość: ................ Re: Wiesz, jak to jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 14.02.03, 21:16
              Gość portalu: Monika napisał(a):

              > Przepraszam bardzo, to już nie wolno mieć własnego zdania aby nie usłyszeć,
              że
              > jestem wychowawana na jakiejś propagandzie? Tylko ci, którzy myślą tak jak
              ty,
              > nie są wychowawani na żadnej propagandzie?
              Nikt ci nie broni miec swojego zdania. Ja je oczywiscie szanuje.
              Tu, w tej sprawie chodzi o SZANOWANIE ZDAN INNYCH, a jak wiesz
              swiat sie sprzeciwia i to wyraznie tej agresji, ktorej Ameryka
              nie moze sie doczekac. Swiat tez wyraznie wyszczegolnia, ze
              najwieksze zagrozenie odczuwa ze strony OBECNEJ Ameryki, i jezeli
              choc troche sie liczysz z opinia swiatowa, to powinnas wyciagnac
              nalezyte wnioski i byc moze popracowac nad swoja "wojenna" opinia,
              ktora wg. mnie jest niesluszna.

              > Ja dobrze wiem, że kultura arabska to nie to samo co europejska i nikt
              > amerykanów kwiatami nie będzie witał. Jestem jednak pewna, że Irakijczycy
              > dostaną szansę na życie w lepszym kraju, bez sankcji, bez strachu przed tym
              co
              > można powiedzieć a co nie.
              Tak, masz racje, kultura ich jest inna, ale to nie oznacza ze
              Amerykanie maja wdrazac im swoja "lepsza", ba najlepsza. Masz racje,
              sankcje tez zniosa i za olej iracki troche im chleba podrzuca.
              Bez sankcji, za tych dobrych czasow Irakijczycy zyli dobrze, i
              przypomne ci, ze wlasnie Saddam wtedy nimi rzadzil.

              > Twierdzisz, że teraz cały naród afgański siedzi za drutem kolczastym? A to
              > ciekawe. Bo ja słyszałam i widziałam , że kraj się odradza, ludzie
              powyciągali
              > zabronione przez talibów telewizory, dziewczynki poszły do szkoły itp.
              > Tak, faktycznie za Talibów mieli lepiej;-)a pieprzeni Amerykanie musieli się
              > wtrącić:-((
              Tu wlasnie mnie nie zrozumialas. Chodzilo mi o zolnierzy
              amerykanskich, ktorzy siedza w Afganistanie za drutem kolczastym,
              bojac sie poruszac po kraju "wolnym". Dlaczego? W koncu to
              przeciez "wyzwoliciele". Dziewczynki (i cala reszta "demokratyzacji")
              tam poszly do szkoly, tylko w Kabulu. Reszta czeka niepewnie, jak
              wczesniej na rozwiazania. Osobiscie uwazam, ze cel w Afganistanie
              nie zostal osiagniety. Osama dalej na wolnosci, ponoc jego ludzie
              dalej trenuja w tym kraju. Co zostalo osiagniete, to to, ze
              tysiace niewinnych i glodnych Afganczykow zginelo od bomb
              amerykanskich ZA NIC. Jest to jednak kraj muzulmanski i osobiscie
              uwazam ze wszelkie zmiany kulturowe powinne tam przychodzic
              raczej z sasiednich islamskich krajow (dla dobra wszystkich), a
              nie z pomoca bomb amerykanskich.
              >

              > Żle mnie zrozumiałeś. Nie napisałam, że Husajn miał coś wspólnego z 11.09.
              > Pisałam o prewencji, że jeśli świat pozostawi Hussajna przy władzy to
              będziemy
              > mieć więcej takich dni jak 11 września. I właśnie poprzez to, że uparty
              Saddam
              > nie przyjmuje nawet oferty azylu w innym kraju, sprowadza na swój kraj
              > nieuniknioną wojnę.
              I tu ciebie nie moge zrozumiec zupelnie. Z jednej strony
              zgadzasz sie z tym, ze Saddam niczego nie mial z 11/9, a z
              drugiej strony jakgdyby z upewnieniem twierdzisz ze bedziemy mieli
              ich duzo od niego. Dlaczego??? Powiem ci cos, Atak na Irak jest
              sie dopraszaniem o akta takie jak 11/9 i to nastapi pewnie nie
              od Hussajna lecz Osamy. Hussajn jest w swoim kraju i szukac azylu
              nie musi, wtedy gdy sobie nie zyczy. Jezeli juz chcesz uratowac
              smierci niewinnej w Iraku, to powiedz dla Busha zeby powstrzymal
              ten atak, bowiem to wlasnie od niego bedzie zalezala decyzja zabic
              lub nie.
              > Nie mam zamiaru z tobą polemizować, mi jest po prostu szkoda tego narodu, tak
              > samo jak Koreańczyków, Czeczeńców. Nie wiem ile masz lat ale ja jeszcze
              > pamiętam czasy komuny, wtedy Polska też pokazywała światu oddanie dla swoich
              > przywódców a jak faktycznie było to każdy wie.
              > Po prostu nie wierzę, że jakikolwiek człowiek, czy jest arabem czy żydem czy
              > ktaolikiem chce mieszkać w kraju pod rządami takiego dyktatora.
              > Dążenie do wolności jest cechą każdego człowieka!! A jeśli wojna jest jedynym
              > środkiem aby to osiągnąć to jestem za!
              Wlasnie dlatego powinnas wierzyc w pokojowe i dyplomatyczne
              rozwiazanie sprawy, szczegolnie ze masz zyciowe doswiadczenie
              mieszkajac w Polsce komunistycznej. Udalo sie zrobic w Polsce,
              Czechach, Ruskich itp. mozna tez i w Iraku. Tylko trzeba chciec,
              bo jak sie chce wojny, tak jak Bush jej chce, to niestety ona
              bedzie.
      • Gość: ax Re: WOJNA? IP: *.proxy.aol.com 14.02.03, 02:36
        pozdrowienia od innego "wychowanka propagandy amerykanskiej" / w ktorym to
        miejscu pobladzilismy ?/ jesli chcesz sie dowiedziec "jedynie slusznej prawdy"
        przeczytaj moja polemike z .... jest zabawna,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka