ŁADNY KOCHANEK, BOGATY MĄŻ

11.05.01, 09:22
Kontynuując wątek "ładni mają łatwiej" - posiadanie bogatego męża, ale na ojca
dzieci wybierając osobę atrakcyjną fizycznie mamy problem z głowy, bo i geny
dobre i bezpieczeństwo potomstwa zapewnione. I podobno do takiej sytuacji
podświadomie dążą kobiety. No chyba, że uda się dorwać jakiegoś pięknego,
mądrego i bogatego księcia... no, ale taką sytuację, to chyba możemy między
bajki włożyć... ;-)
    • Gość: Mars Re: ŁADNY KOCHANEK, BOGATY MĄŻ IP: 195.136.25.* 11.05.01, 10:09
      Podobno według miarodajnych źródeł obecnie ok. 10% ludności pochodzi
      z "nieprawego łoża". Ile dokładnie, to chyba same tylko matki wiedzą. Dla
      niektórych kobiet ważną sprawą jest aby pierwsze dziecko było od jej męża, co
      do drugiego i następnych to już nie jest konieczne. Ale nie o to chodzi. Jeśli
      już mówimy o genach, to ciekawi mnie zachowanie małżonków po urodzeniu się
      pierwszego dziecka w jakiś sposób upośledzonego (fizycznie lub psychiczne). Jak
      wtedy zareagują rodzice ? Czy odważą się na potencjalne ryzyko i spłodzą
      następne dziecko??? A może kobieta spróbuje innego materiału genetycznego
      (czyli faceta) a to oznacza nic innego tylko zdradę - oczywiście za niewiedzą
      męża. Może ktoś spotkał sie z podobną sytuacją, czekam na uwagi
      zainteresowanych tematem.
    • Gość: hollow Re: ŁADNY KOCHANEK, BOGATY MĄŻ IP: 130.225.157.* 11.05.01, 13:24
      mariposa napisał(a):

      > Kontynuując wątek "ładni mają łatwiej" - posiadanie bogatego męża, ale na ojca
      > dzieci wybierając osobę atrakcyjną fizycznie mamy problem z głowy, bo i geny
      > dobre i bezpieczeństwo potomstwa zapewnione. I podobno do takiej sytuacji
      > podświadomie dążą kobiety. No chyba, że uda się dorwać jakiegoś pięknego,
      > mądrego i bogatego księcia... no, ale taką sytuację, to chyba możemy między
      > bajki włożyć... ;-)

      no coz... skoro kobieta wiaze sie z mezczyzna to ON powinien byc ojcem jej
      dzieci. mozna by to w przenosni nazwac "wylacznoscia" - facet daje
      bezpieczenstwo, stabilnosc etc. a kobieta wydaje JEGO potomka.
      szczerze mowiac, to gdybym dowiedzial sie, ze wychowuje czyjes dziecko nie
      wiedzac o tym, ze jestem ojcem, to chyba by mnie szlag trafil...
      pozdrawiam, hollow

      ps. a tak w ogole, to co to za kobieta, ktora postepuje wedlug takiego schematu?
    • Gość: rafik Re: ŁADNY KOCHANEK, BOGATY MĄŻ IP: *.*.*.* 11.05.01, 13:47
      mariposa napisał(a):

      posiadanie bogatego męża, ale na ojca
      > dzieci wybierając osobę atrakcyjną fizycznie mamy
      problem z głowy, bo i geny
      > dobre i bezpieczeństwo potomstwa zapewnione. I podobno
      do takiej sytuacji
      > podświadomie dążą kobiety.



      A wiesz do czego dąża wg tej samej teorii meżczyźni??
      do przekazania jak największej ilości swoje materiału
      genetycznego następnym pokoleniom.
      Czyli mieć jaknajwiększą ilość dzieci z jaknajwiększą
      ilością kobiet.

      ;-))))
      • Gość: MARIPOSA A dziadkowie... IP: 195.94.213.* 11.05.01, 14:05
        kochają bardziej dzieci swoich córek, bo mają pewność, że mają one ich geny
        (gwoli ścisłości, tylko babcie mogą być pewne ;-))) ).

        Wnuczka
    • Gość: Ax Re: ŁADNY KOCHANEK, BOGATY MĄŻ IP: 194.195.43.* 11.05.01, 17:17
      mariposa napisał(a):

      > Kontynuując wątek "ładni mają łatwiej" - posiadanie bogatego męża, ale na ojca
      > dzieci wybierając osobę atrakcyjną fizycznie mamy problem z głowy, bo i geny
      > dobre i bezpieczeństwo potomstwa zapewnione. I podobno do takiej sytuacji
      > podświadomie dążą kobiety. No chyba, że uda się dorwać jakiegoś pięknego,
      > mądrego i bogatego księcia... no, ale taką sytuację, to chyba możemy między
      > bajki włożyć... ;-)

      Spotkalem sie z ta teoria.
      Niestety ciagle dajemy sie nabrac na nasz instynkt a dobie XXI-wiecznej
      cywilizacji to moze byc bardzo ryzykowne - intercyzy, badania genetyczne...

      • Gość: Michal No tak masz racje IP: *.246.94.222.Dial1.NewYork1.Level3.net 11.05.01, 18:08
        Ostatnio postepuje dokladnie tak jak kobiety....ale w stosunku do nich samych,
        i wiecie co, one sa bardzo zdziwione, czyli nie pasuje im ich wlasna
        ideologia, :)))))))))). Tak moge miec zone, niezalezna oczywiscie a niech ma
        swoje pieniadze, i nie siedzi w domu, kochanke tez trzeba miec ladna mloda i
        przyjaciolke ,ktora "zrozumie" to wszystko i przytuli a jak przytuli to tez
        mozna......a co przyjaciel w koncu i nic wiecej. Trzymajcie tak dalej
        dziewczyny ,tylko nie zadawajcie glupich pytan ,dlaczego faceci....?
        Pozdrawiam bo mam randke z kobitka, a pozniej z druga, jeszcze nie wiem ,ktora
        wybiore, ach mam problem.....
Pełna wersja