Stowarzyszenie Chłodnych Dam....

01.12.07, 13:38
Zapraszam Was moje kochane kobietki! Jeżeli nie chcecie zapłakać nigdy wiecej
przez faceta koniecznie wstąpcie do naszego klubu! Mamy tu swoisty kodeks
stosunków damsko-męskich. Żaden facet nie jest nie do zdobycia i żaden nie do
rzucenia. Jeżeli nie chcesz zeby facet potratował Cie jak frajerke, potratuj
jego jak frajera pierwsza! My po facetach nie płaczemu! to oni płaczą po nas!
Nauczymy Was z uśmiechem na twarzy oznajmiać im ze nie są dla nas odpowiedni!
:)) Pozdrawiamy P.S. Jesteśmy szczęśliwe!
    • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 13:57
      dokladnie tak oni wszyscy sa tacy sami a nwett jak na poczatku
      wszystko ejst wspaniale po pewnym czasie twoj zwiazek przeradza sie
      w cos okropnego.Ciagłe kłamstwa i rozczarowania.Nie nawidze tego
      dlatego badzmy twarde i bawmy sie nimi bo oni sa tylko dodatkiem na
      tym swiecie;D hihi;>
      • simi90 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 23:12
        hyhy ja tam nigdy nie płakałam przez chłopaka i nie bd :D bo po
        co? :D pozdro :DDD
      • yorkshre Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 05.12.07, 14:56
        Też się zawiodłam na samcach. Teraz jestem chora siedze w domu już 3 tydzień. Mam zapalenie żył i nie moge chodzić. A on co tylko potrafi zadzwonić i nic więcej. Raz mnie odwiedził był 1 godzinke i pojechał bo do pracy musi iść. Tyle okazji miał aby mnie odwiedzić to nie bo jego matka gada że jest zimno i on się przeziębi. A tam jednak jak nie miałam faceta to mi lepiej było.
    • mniejszezlo Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 13:59
      popieram w całej rozciągłości ideę zamiany stereotypu dziewczynki płaczącej po kątach za ukochanym, co już jej nie chce. każda z was jest jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa i zasługująca na traktowanie z szacunkiem. a jeśli na waszej drodze pojawi się jakiś podlec, trzeba wiedzieć jak się bronići jak atakować.

      jedna mała uwaga, robimy to z głową, chłodno i wyrahowanie, zero emocji. inaczej możemy wtym wszystkim zgubić same siebie i żałować w dwójnasób.

      ściskam,

      K.
      • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 14:08
        to stowarzyszenie ma an celu tepienie idiotow a nie
        usprawiedliwiania ich milymi slowami.NIE MA LITOSCI DLA CH..OWYCH
        GOSCI!!
    • mallard To się nazywa 01.12.07, 14:09
      dobra mina do złej gry, prawda? ;)
      • innocence_brilliant Re: To się nazywa 01.12.07, 14:21
        millard: nie rozumiem tego ostatniego zdania ;]
    • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 14:59
      to troche taka zabawa i gra. podejrzewam,że bedziemy pisały tutaj o
      Naszych słodkich zemstach i ok wszystko wporzadku,ale pamietajmy o
      tym że też mamy serduszka i nie chcemy do końca być z kamienia !
      prawda ?
    • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 15:05
      a ja powiem takk...........leje na nich cieplym moczem!!!nie mam ochoty byc z facetem ktory nie potrafi nic dawac od siebie a oczekuje bog wie co ode mnie!!sorry kolego nie ma o czym mowic.........pffffff pogarda dla ciebie sloneczko!!nie zamierzam sie toba przejmowac chocby przez chwile...jestes frajerem...i to masowym...see you bebe....!!!!!!
      • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 15:52
        Moje Kochane! bez nerwów, tutaj właśnie nauczycie się przyjmować takie rzeczy ze
        spokojem! pfffpogarda: Słonko, nie czas już zapomnieć? nawet jak to było
        wczoraj? ;) Znajdź obiekt i atakuj! ;) :*
        • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 17:01
          no wlasnie poszukajmy sobie jakiegos obiektu i sie wyzyjmy:D ja juz
          taki mam i sie strasznie denerwuje jak na neigo najezdzam, ale skoro
          zostawil mnei dla innej neich zaluje co stracil.Jeszcze to
          zrozumie ;D
          • conena Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 03.12.07, 12:14
            lol:D no faktycznie, facet umrze z żalu za jakąś heterą, która na niego najeżdża
            bo nie potrafi z godnością przyjąć końca związku...
            get real, girl.
      • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 17:18
        haha w końcu dojdzie do tego że nazwą Nas czarownicami to całe
        Nasze stowarzyszenie:) ja tak naprawde zawsze się przejmowałam,
        chociaż zawsze pragnełam tego drugiego znienawidzić i zapomnieć,
        jak juz wychodziło to na kilka chwil, potem wracało to moje JA
        kruche i słabe. Tutaj zakładamy maski, bo niemozliwe jest że nie
        wpływa na Nas kolejny cios. Ale mozemy sie uodpornic na ten
        cios..haha:D
    • edzia1033 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 01.12.07, 19:10
      prawda jest taka, że ciężko żyć z facetem a jeszcze ciężej bez niego. A czytałyśćie książke Johna Gray'a "Meżczyźni są z marsa kobiety z Wenus?? Polecam :P
    • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 02.12.07, 12:19
      mamy intruza/to facet;pp czaicie ze mozna sie zaprzyjaznic z facetem
      wooo..a ja myslalam ze takie rzeczy zdarzaja sie tylko na
      filmach,ale to ejdnak mozliwe.BRECHTY EJJJ!!;*
      ps.ale nie wierzcie w cuda bo z czasem przerodzi sie to w zawisc jak
      dojdzie 3 osoba(zazdrosc);/
      • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 02.12.07, 14:18
        a ja powiem, że jeśli chodzi o przyjaźn to to możliwe! nawet
        łatwiej się ufa chłopakowi niż dziewczynie ;) chociaż faceci też
        mają skłonności do ploteczek. Tylko jak juz pojawia się trzecia
        osoba to prawda już przstajesz być przyjaciółką bo nie jesteś
        potrzebna!
        • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 02.12.07, 14:35
          dokladnie tak jest.ale ja ja wygryze nie ma bata.mozna powiedziec ze
          juz jej nie ma;D walczmy o swoje hihi zart.ale kazdy wie co mam na
          mysli
          ps.do jagody: wes mnie nie kontroluj,umiem o sobei zadbac i wiem
          czego chce,tak wlasnie! ha ha ;pp
          • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 02.12.07, 15:32
            Moje drogie!
            Wczoraj zdobyłam kolejne stopnie sprawności: obojętność, wyrachowanie, olewka,
            dobra zabawa mimo wszystko.
            i wiecie co? czuje sie lepiej, bo wiem, ze facet nie jest mi w stanie zepsuć
            wieczoru.. :)
            Kochany Kurczaczku! nie moge Cię nie kontrolować! Matka Dyrektorka zawsze
            patrzy! A jak widze, ze zamiast bawic sie debilem to on sie dobrze bawi -krew
            mnie zalewa! Wiesz co sie liczy??? :D:D Kocham Was moje chłodne damy!!

            MOTTO DNIA: FACET, ZEBY ROZEBRAć KOBIETE MUSI JA NAJPIERW UBRAC!! :D;D
            • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 02.12.07, 20:17
              obojetnosc obojetnoscia...a co zrobilas wczesniej?;>
            • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 02.12.07, 20:18
              Moje kochane.......ja mam swojego przyjaciela.......zajebiscie sie dogadujemy...hmm...nieraz wyskoczymy z jakims malym gestem(:*)i jest nam z tym zajebiscie...nie kontrolujemy sie..widujemy sie prawie codziennie..nie obchodzi nas czy ktos o nas mowi czy nie..sami swoi..mozemy na sobie polegac i wspierac sie nawzajem.To prawda ze lepiej jest przyjaznic sie z facetem, myslalam ze mam kilka zajebistych kolezanek ale tak myslalam do dnia dzisiejszego..bo okazalo sie ze na mojej drodze stoi kilka glupich pizdek wtracajacych sie do mojego zycia zeby tylko namieszac...haha ale ja tez potrafie byc wredna suka...i zaczne niszczyc w nich to co one probowali zniszczyc we mnie: PSYCHE!! 0 reakcji total olew!!Pozdrawiam dziewczynki:*:*:*:*:*......
              • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 03.12.07, 16:18
                haha to aj mam lepsze podoba mi sie taki gej;D poprostu jest
                wysnieniem moich marzen ;pp ciekawe czy by sie pokusil na mnie? ;]
              • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 03.12.07, 16:25
                1.Nie zabieraj-wyrywaj
                2.Nie pożądaj-bierz
                3.Nie kłam-mów najgorszą prawdę
                4.Nie rań-niszcz w całości
                5.Nie prowokuj-czyń
                6.Nie daj sie zwieść-zwódź Ty
                7.Nie proś-on ma to robić
                8.Nie przepraszaj-to on błaga
                9.Nie lituj się-wygnaj
                10.NIE OKAZUJ SłABOśCI!!!
                • damadama drogie towarzyszki 03.12.07, 17:07
                  tutaj tak wszystko ładnie w teorri..;) a jak jest tak naprawde w
                  praktyce ? wiem teroria poznana to już coś :) mam nadzieje ze uda
                  Nam sie przełożyć to na praktyke. Chciałam zaproponować spotkanie
                  CHŁODNYCH DAM;d UWAZAM ZE POWINNYSMY SIE POZNAC:dSKORO NALEZYMY DO
                  JEDNEGO I JEDYNEGO W SOWIM RODZAJU STOWARZYSZENIA ?:d:d CO WY NA TO
                  DROGIE DAMY ? <LOL>
                • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 03.12.07, 17:25
                  A ja proponuje lekcje w plenerze na wybranych obiektach ;] moze skoro nie
                  wystarcza Wam teoria to pokaze Wam co-nie-co ;) czego ja juz sie nauczyłam. :P
                  Ależ to jest satysfakcja nie czuć porażki i zdenerwowania. Odwracasz sie na
                  pięcie, idziesz i nie czujesz jego usmiechu, oczu, NIC! osiągnęłam chyba to co
                  chciałam, jeahhhhh!!!!!
                  • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 03.12.07, 18:21
                    zajebiscie...........:D uwielbiam sie bawic facetami...bo zawsze gdy tak robie, robia niewinna mine usmiechaja sie i mysla ze cos tym zdzialaja:D haa ale nie wiedza ze w mojej glowce od dawna siedzi plan zeby go tylko wykorzystac:)do tej pory zawsze po takich imprezach na "luzie" z facetami mialam zajebistego moralniaka bo kazdy cos mi pieprzyl "jak mozesz sie tak zachowywac!!"a teraz pfff!!Panowie nie wiecie co Was czeka...hmmm w sumie mam ochote na jednego...wysoki, blondyn, haaa i fajnie zbudowany...wiem ze sie na to zlapie...wiec chodzmy tam gdzie beda zajebisci faceci i do dziela moje DROGIE:*:*:*:*
                  • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 03.12.07, 19:39
                    ha a ja własnie tak chyba nie potrafie..może dlatego że w dupie mam
                    wiekoszsc facetwo a chce jednego..przynjamniej do tej pory tak było
                    hmmmm..chore to wszystkie. Chciałabym, żebyscie pamietała ze
                    chłodna dama jest dla kazego chlodna dama, dla glupich suk też,
                    ktore z zawiscia chca nam niszczyc to co mamy.;]
                    • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 03.12.07, 20:09
                      Moje zimniutkie! ;)

                      Ogłaszam konkurs na najlepszą spławkę! :D ma być ostra, taka, zeby zapamiętał do
                      końca życia i wstydził się powtórzyć kumplom:D damadama coś czuje, ze dobrze Ci
                      pójdzie jak sie postarasz ;))

                      Kochane! Najbliższe wielkie frajerobranie (jaka zajebista nazwa haha:D) bedzie w
                      sylwka, także szykujcie pazurki miauuuuuu!
                      • damadama ;) 03.12.07, 21:34
                        angazujmy sie angazujmy :) wiecie niby śmieszne,ale mi sie podobaja
                        Nasz pogaduszki i Wasze wypowiedzi tutaj;) uwierzcie że taka
                        głupota, potrafi ponieść na duchu. Skoro oni moga sie bawić czemu
                        kobieta nie może tego zrobić ?:) Trzeba wyjść na przeciw światu!!!
                        I pamietajcie kazdy ma wlasne sumienie i postepuje wg
                        niegooo...Wasza sprawa co uwazacie za sluzszne a co niee ha !:]
                        • edzia1033 Re: ;) 03.12.07, 23:36
                          Mój facete już mi gada, bo widze, że codziennie siedzie na tym forum, znalazłamje kilka dni temu ale tak mi sie podoba, że kilka razy dziennie muszie tu siedziec hehe
                          • pfffpogarda Re: ;) 04.12.07, 13:32
                            hmmmmm jak myslicie moje drogie....czy dobrze chwile pozadawac sie z panem S. a pozniej oswiadczyc mu ze to mi sie znudzilo...i nie ejstem juz zainteresowana??;>
                            • xcentryczna Re: ;) 04.12.07, 13:41
                              Jak najbardziej, ale powiedz mu to z pełnymi ustami, np jedząc chipsy :D powiedz
                              po prostu jak sie zapyta:
                              S: spotkamy sie jutro
                              Ty: nie
                              S:?
                              Ty:znudziłeś mi sie, narazie

                              taka mała rzecz, a jak cieszy :D:D
                      • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 04.12.07, 13:39
                        Motto na dziś: Dotykając Nieba nie zapomnij, ze stoisz na Ziemi

                        Zimniutkie!

                        O tym własnie próbuje Was przekonać! Żaden facet nie jest niebem! Chwilowo moze
                        sie tak wydawać, ale spójrzcie prawdzie w oczy i zejdźcie na ziemie. Bądźcie
                        czujne, przebiegłe, podejrzliwe, ma się bać, a wtedy nie przyjdzie mu do głowy
                        frajerstwo w stylu sex z Twoją koleżanką. Jeżeli dostajecie sygnał o
                        niewierności kończycie kolesia! Stosujcie sie od przykazań do momentu kiedy
                        osiągniecie płynność w myśleniu i działaniu. Zdecydowanie i bez strachu
                        laseczki! świat nalezy do nas od tej pory!!

                        Kisses, Lodowata ;))
                        • pieknaksiezniczka Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 04.12.07, 13:58
                          Mrr! Tego mi trzeba bylo :) Bycie Chlodna dziala, sprawdzilam. Tylko bardzo trudno jest mi byc Chlodna wiec licze na codzienne nakrecanie w tym watku :)
                          Pozdrawiam wszystkie silne baby!
                          • damadama ... 04.12.07, 18:44
                            Pani Pogardo czy Pan S to ten Pan ktorego moge miec na mysli ? Nie
                            jestem pewana ;) ale podejzewamm..ja narazie nie mam żanych celów i
                            obietków ktyrmi mogłabym się "pobawic"..dzisiaj miałam fatalny
                            dzień ostanio wszystko się pieprzy..to ta zima straszna okres
                            upadków..no ale nawet gdbym się przewrociła gleboko w dol wiem że
                            się podniose potrzeba tylko czasu. czekam do sylwestra żeby
                            odpoczac od codziennosci ktora mnie zwyczajnie drazni..
                            • damadama Re: ... 04.12.07, 18:54
                              pogarda ja na Twoim miejscu rzuciałabym tekst : czy Ty przypadkiem
                              nie za wsyko mierzysz ? zamiast znudziłes mi sie ! podkreslisz przy
                              okazji jak wiele jestes wartaaaaaa:)
                              • pfffpogarda Re: ... 04.12.07, 20:21
                                kurcze damadama ty masz zajebioszcze pomysly bez kituu..........hmm tylko narazie nakrecam z nim klimat:D ale jak juz nakrece to dopiero vedzie brecht:D haaa chcialabym zobaczyc jego mine.......:D haha
                                • damadama Re: ... 04.12.07, 20:57
                                  oczywsice nakrecaj jak najdłuzej. jezeli zrobił coś Ci kiedyś i
                                  masz powod zeby sie odegrac to zrob to ! nakrecaj nawet bardzo
                                  długo niech się poczuje pewny i dopiero wtedy wymyslimy jeszcze coś
                                  lepszego ;)
                                  • innocence_brilliant Re: ... 04.12.07, 21:08
                                    mam zaleglosci;D mmm... okrutnie;> "lubisz to suko";] co? hehe a co
                                    bedzie jak naprawde ktoras z nas sie zakocha?co wtedy czy ma byc
                                    taka zimna i nei dopstepna?
                          • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 05.12.07, 00:59
                            • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 05.12.07, 19:53
                              A psik! I ja też chora :(

                              Do zapamiętania: NIE POKAZUJ MU EMOCJI! WTEDY ZGłUPIEJE I ZACZNIE WYKAZYWAC
                              LUDZIE ODRUCHY JAK: MYśLENIE, TROSKA, ZAINTERESOWANIE


                              Kiedy facet wie co Ci jest sądzi, ze tak jak on Ty sama zwalczysz swoje problemy
                              idąc np, z koleżankami na piwo :] pfffff śmieszni są ale bez komentarza.

                              Dlatego lepiej ukryć uczucia, pokazać :| obojętną twarz i poczekać tylko na reakcje!

                              Sa cztery rzeczy o ktore kobiety nie powinne pytac mezczyzn:

                              1. O czym myslisz?
                              2. Czy mnie kochasz?
                              3. Czy wygladam grubo?
                              4. Czy uwazasz, ze ona jest ladniejsza ode mnie?

                              Poniewaz jednak robia to caly czas, wiec... lepiej byc przygotowanym. Pytania te
                              sa o tyle niebezpieczne, ze bledna odpowiedz moze prowadzic do klotni a w
                              czarnym scenariuszu do rozwodu. Na przyklad:

                              1. O czym myslisz?
                              Prawidlowa odpowiedz na to pytanie to oczywiscie: Przepraszam Kochanie, bylem
                              troche nieobecny. Wlasnie myslalem jak czarujaca, wspaniala, piekna i
                              inteligentna jestes kobieta i jakim ja jestem szczesciarzem, ze cie spotkalem..
                              O co pytalas?
                              Oczywiscie to stwierdzenie absolutnie nie odzwierciedla tego o czym naprawde
                              myslelismy w danej chwili, poniewaz najczesciej jest to:
                              a) pilka nozna
                              b) koszykowka
                              c) ale przytylas ostatnio
                              d) ona jest znacznie ladniejsza
                              e) na co moglbyw wydac pieniadze z jej polisy na zycie...
                              Oczywiscie najlepsza odpowiedz na to pytanie udzielil Al Bundy, kiedy Peg
                              spytala go o to: Kochanie, gdybym chcial zebys wiedziala, powiedzialbym a nie
                              myslal o tym

                              Pozostale pytania rowniez maja tylko jedna prawidlowa odpowiedzi i... wiele
                              blednych.

                              2. Czy mnie kochasz?
                              Prawidlowa odpowiedz brzmi: "Tak", ci ktorzy chca blysnac elokwencja moga
                              rozbudowac wypowiedz: "Tak, kochanie"
                              Blednie odpowiedzi to:
                              a) chyba tak
                              b) czy poczujesz sie lepiej jak powiem: tak?
                              c) to zalezy co rozumiesz przez "kochac"
                              d) czy to ma znaczenie?
                              d) kto? ja?

                              3. Czy wygladam grubo?
                              Prawidlowa odpowiedz na to pytanie:" Alez skad, oczywiscie, ze nie". Trzeba
                              jednak pamietac, ze tutaj odpowiedni ton ma cholerne znaczenie, warto wiec
                              pocwiczyc przed lustrem. Zle odpowiedzi to:
                              a) poprostu nie jestes chuda
                              b) w porownaniu z czym?
                              c) naprawde wygladasz lepiej jak masz pare kilo wiecej
                              d) widzialem grubsze
                              e) mozesz powtorzyc pytanie, wlasnie myslalem o twojej polisie na zycie (porazka)

                              4. Czy uwazasz, ze ona jest ladniejsza ode mnie?
                              "Ona" moze oznaczac twoja ex, dziewczyne na ktora gapiles sie na spacerze,
                              aktorke z wlasnie obejrzanej komedii romantycznej. W kazdym z tych przypadkow
                              prawidlowa odpowiedz to: "Nie, ty jestes znacznie ladniejsza". Zle odpowiedzi
                              zawieraja:
                              a) nie jest ladniejsza, ma tylko inny typ urody
                              b) nie wiem jak mozesz zawracac sobie glowe takimi rzeczami
                              c) tak, ale ty masz lepsza osobowosc
                              d) nie mozna tego porownac bo ona jest tylko mlodsza i szczuplejsza
                              e) mozesz powtorzyc pytanie, wlasnie myslalem o twojej polisie na zycie (znowu?!)


                              I CO DROGIE CHłODNE? OCZEKUJECIE SZCZEROśCI?
                              • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 05.12.07, 20:06
                                Dobre kobiety są lepsze niż dobrzy mężczyźni
                                Złe kobiety są gorsze niż źli mężczyźni
                                (Marcel Achard)
                                • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 05.12.07, 20:35
                                  Absurdem jest żądać pięciu rzeczy od pięciu osób: szacunku od głupiego,
                                  podarunku od biednego, dobra od wroga, dobrej rady od zawistnego i wierności od
                                  kobiety.
                                  przysłowie arabskie

                                  zepsuta kobieta należy do tego rodzaju istot,
                                  których mężczyźni nigdy nie mają dosyć.
                                  Oscar Wilde (Fingal O`Flahertie Wills, 1854 - 1900)

                                  Kobiety mogą kochać nawet tych, których zdradzają.
                                  Przysłowie

                                  Kokietka to kobieta, która rozbudza namiętności, jakich nie ma zamiaru zaspokoić.
                                  George Bernard Shaw (1856 - 1950) (MóJ FAWORYT :D)

                                  Łzy słabej kobiety najsilniejszego mężczyznę zwyciężyć potrafią.
                                  Stanislaw Brzozowski (CZEMU MIAłYBYśMY NIE WYKORZYSTAć TEJ WIEDZY ;])

                                  Mądra kobieta słucha komplementów, glupia im wierzy.
                                  Narcyza Żmijowska (OTóż TO! NIE WIERZYć FACETOM! SKąD WIESZ CZY NIE POWIEDZIAł
                                  DZISIAJ PIęCIU INNYM żE MAJą PIęKNE OCZY?!)

                                  • ultima-thule Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 09:14
                                    Moje Drogie, pierwszy raz tu dzisiaj jestem i przyznam, że niektóre
                                    teksty mnie zachwycily - zwlaszcza zagrywka ze splawianiem z ustami
                                    pelnymi chipsow ;)
                                    Bez emocji, bez zaangażowania - czerpać z życia to, co
                                    najprzyjemniejsze:)
                                    Proszę o przyjęcie mnie do szanownego grona ;)
                                    • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 13:00
                                      Witaj wśród Chłodnych Dam ultima-thule!
                                      Klep nasze przykazania a przekonasz sie, ze jest pięknie! ;)
                                      • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 16:10
                                        yyyy ja klepie ;D
                                        • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 16:45
                                          jejku jak ja nei lubie jak sie mnei lekcewarzy, olewa :[ ten idiota
                                          wlasnie tak zrobil.NO kurde POGARDA na mase!! ku.. no i wes tu eni
                                          okazuj emocji jak to samo sie tak bierze...
                                          • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 19:02
                                            Kochanie, olej to, nie pisz nic i zmien ten opis na gadu, bo wtedy on wie co
                                            myślisz i co czujesz, a o to chodzi, zeby nie miał zielonego pojęcia dlaczego
                                            Cię to nie rusza. Pogarda? NIE, bo pogarda to juz wyraz emocji! OBOJĘTNOŚĆ
                                            kochanie, ja Ci pomogę :*
                                            • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 20:52
                                              czemu zawsze zalezy nam na kims kto ma nas w dupie ? czemu zawsze
                                              tylko sie bawi naszymi uczuciami ? kurde ...;/;/;/ ajjjjjj to ten
                                              gorszy dzien z sentymentami;/ jutro bedzie lepiej z pewnościa ;)
                                              • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 20:56
                                                ;((( aaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!! chce mi się krzyczeć. gdzie
                                                ta moja chłodność ??
                                              • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 21:01
                                                no dobra moje drogiee to teraz powiedzcie co ja mam zrobic. Szanowny pan S. dostal opierdziel od swoich ziomkow ze przyczynil sie do rozwalenia mojego zwiazu:D hehe niech im bedzie ze sie przyczynil....prawda jest taka ze to on pocalowal mnie a nie ja jego!! Ale moim znajomym mowi ze ja sie na niego rzucilam....chlopczyk ma o sobie zbyt wysokie mniemanie!!W dodatku wypiera sie wszystkiego co zwiazane jest ze mna!! A w tym samym czasie struga do mnie wiadomosc z pytaniem "czy masz ochote na spotkanie??" Jak mam postapic i co zrobic zeby dostal mocno po dupie??Bo nie mam ochoty na zadne spotkania i inne pierdoly ktore mi zaproponuje!!
                                                • innocence_brilliant Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 21:27
                                                  wskazowki z pewnoscia udzieli ci excentryczna;D ona jest w tym dobra
                                                  godzinka z nia i od razu sie lepiej kobiecie na sercu robi nooo;pp a
                                                  ja juz opis zmienilam i sie ciesz. Czaisz jagoda mijalam go po
                                                  drodze jak szlam na chate z taka jedna i nawet sie eni odezwalam do
                                                  neigo(zreszta on do mnei tez) kurde ale ch..!olalam i z usmiechem
                                                  poszlam na chate;> jednak faceci nie sa az tak skomplikowani neich
                                                  sobei mysla co chca ale to i tak my jestesmy fajneijsze.Ciekawego
                                                  dlaczego akurat film sexmisje "zrobili kobiet:? o to ejst pytanie
                                                  hmmm...
                                                • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 22:29
                                                  Kochana, oczywiscie wiem o kogo chodzi i zapewniam Cie, ze w tej sytuacji
                                                  potraktowanie go jak frajera będzie jak najbardziej na miejscu ;] Proponuje:
                                                  umów sie z nim na spacer, bądź zwyczajnie miła, zajdźcie do sklepu, kup na jego
                                                  oczach gumki a potem powiedz że idziesz do kolegi :D jak chcesz moge poudawać go
                                                  podczas spotkania przez telefon :P Misiaczku :D Zacznij od nowa, najlepszym
                                                  lekarstwem na starą miłość jest nowa, kto powiedział ze musisz przebierać w
                                                  starociach?? (to jak ciupeks wiem, ale do dolce&gabbana też mozna zajść :D)
                                                  Radzę zostawić wszystko bez komentarza i działań, czasem po prostu tak trzeba
                                                  (zostawić sprawy same sobie) bedzie dobrze. W niedzielę proponuje mały wypad do
                                                  baru ;) pozalewamy sie a jak zwykle opędze chmare chłopów ;)))) od nas!
                                            • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 06.12.07, 21:39
                                              • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 07.12.07, 14:11
                                                Dupeczki, nie będzie mnie do niedzieli, opiekujcie się naszym stowarzyszeniem i
                                                pilnujcie zasad Chłodnych Dam! Wierzę w Was, numer macie wiec w razie kryzysu
                                                dzwonic o każdej porze. Buziaczki :*:*
                                                • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 08.12.07, 00:34
                                                  kochanie....jestes boska:* hmmm co do gumek to zajebisty pomysl...:D szczena opadlaby mu chyba po samego wacusia:Dhahaha....trzeba cos z tym zrobic bezzz kitu:D i z pewnoscia zrobie cos takiego:D haha paaaa....moze do niedzieli kochane:*
                                            • damadama Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 07.12.07, 18:57
                                              • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 09.12.07, 13:39
                                                Jak dziewczynki po weekendzie? Ja z chyba z panem M. kończę zabawę póki to
                                                jeszcze on jest na przegranej. W ciągu tygodnia na bank sie odezwie wtedy ja
                                                oczywiscie udam zmieszną i niezdecydowaną a on bedzie sie starał przekonać mnie
                                                ze to wsztsytko ma jednak sens ;] co do ratownika to raz na jakiś czas sie
                                                spotkamy, bzyk bzyk i na chate ;/ cóż, widać ja chyba nie potrzebuje chłopaka:P
                                                ale przynajmniej moge sobie kręcić z kilkoma facetami na raz i nic nie mogą mi
                                                zarzucić bo nic nikomu nie obiecuje. Pozdrawiam.
                                                • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 09.12.07, 23:51
                                                  szczerze.........ja tez nie potrzebuje chlopaka....jedynie dobrego kolege z ktorym to jak napisala Jagodka "bzyk bzyk i na chate" tylko znajdz takiego ktory zaraz nie pochwali sie kumplom...a nasze kochane pulawy wcale nie sa takieeeee duze bo mozna powiedziec "kazdy kazdego zna;/!!"
                                                  • ultima-thule Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 10.12.07, 14:01
                                                    Wlaśnie z tym problem... żeby się jeden z drugim kumplom nie
                                                    chwalil... dyskrecja najważniejsza...
                                                  • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 10.12.07, 15:25
                                                    noo raczej....najbardziej ubolewam nad faktem ze faceci moga robic wszystko a my kobiety musimy zgrywac niewinne cnotki;/ a ja tez chce sie bawic!!!!z glowa oczywiscie ale chce sie BAWIC!!!!!!!!!
                                                  • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 10.12.07, 16:01

                                                  • damadama bzyk bzyk 10.12.07, 19:53
                                                    a moim zdaniem żeby z kimś bzyk bzyk trzeba coś czuć do tej osoby,
                                                    ja nie pojde nigdy do łozka z kims od tak ;P oczywiscie naturalne
                                                    ze my tez chcemy, ale pamietajcie z glowa wszystko robcie ;)
    • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 11.12.07, 13:40
      no to spróbujcie mnie uzdrowić
      -właśnie płaczę i wpadłam w ciężką depresję
      -on odchodzi bo po 23 latach po prostu jesteśmy znudzeni sobą a mnie
      przynajmniej tak się zdawało i nawet wyraziłam w pewnym sensie zgodę -głupota
      moja i niestety płacę za nią
      ale teraz jak widzę, ja tego człowieka kocham
      bo jest naprawdę kogo kochać i w dodatku jego 46 l to po prostu kwitnienie a ja
      więdnę ,
      zabiła nas codzienność, szarość , ciasnota , brak przestrzeni do życia
      -on dzisiaj mówi ze będzie budował swoje życie na nowo oczywiście z nową kobietą
      -bo nie chce mu się tak dalej żyć i ja się zgadzam z tym -popadliśmy w straszny
      marazm-
      a do tego powiedział ze jestem mu obojętna i mnie już nie kocha -
      walczę i proszę ale to na nic,
      nie wiem jak to zniesie córka , ma 8 lat i nie wyobraża sobie życia bez ojca a
      przecież teraz go jest mało w domu a jak się wyprowadzi -?
      dramat podwójny
      • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 11.12.07, 17:23
        tooo naprawde lipna historia....zwlaszcza ze ja mialam bardzo podobnie...tylko ze nie z facetem a z moim ojcem. Moj jciec tez mowi ze nie chce zyc w takiej rodzinie jaka tworzymy...monotonia wieczne pretensje do siebie nawzajam...moj ojciec ma pretensje do mnie i mojego brata ze go nie wspieramy..mowi ze po zbudowaniu tak wspanialaego domu jaki zbudowal powinien byc spelniony..a jemu nie chce sie zyc popadl w depresje i ma dziwne myslii......u mnie w glowie mam natlok mysli bo nie wiem jak sobie z tym poradzic i jak pomoc rodzinie obie wiemy Ewo co to znaczy i innym latwo mowic "nie martw sie bedzie dobrze"! w takiej sytuacji za wszelka cene trzeba zmienic postepowanie, wychodzic na spacery choc przynajmniej urozmaicic sobie zycie towarzyskie wra z mezem...tylko we dwoje...to pomaga..przynajmniej moim rodzicom pomaga...chociaz jedna przeszkoda jest wasza corka bo jest jeszcze mloda..ale zawsze mozna poprosic kogos zeby z nia zostal a wy mozecie wyjsc do znajomych ub lokalu...proponuje zaplanowac sobie sylwestra...to bedzie dobry moment i czas na jakiekolwiek zmainy...:)pozdrawiam
        • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 11.12.07, 17:54
          > wy mozecie wyjsc do znajomych ub lokalu...proponuje zaplanowac sobie sylwestra.
          > ..to bedzie dobry moment i czas na jakiekolwiek zmainy...:)

          nigdzie nie pójdzie ze mną bo już mnie nie kocha - chce żyć od nowa , na pewno
          będzie odwiedzać dziecko ale nie bedzie przychodził do mn ie , ja czuję ze on
          już widzi siebie w nowym zyciu , nowa miłość , nowy seks , wszystko byle by
          nie to co już miał, teraz musi coś dla siebie zrobić zmienić życie bo tamto
          jest wypalone -
          sprawa jest bardzo złożona i już nie ma co tego rozbierać a ja muszę jakiś się
          wydźwignąć a na razie nie ma nawet światełka w tunelu -bo kiedy go widzę patrzę
          na niego oczami zakochanej kobiety która wybaczy wszystko byle by tylko był,
          żałuję wszystkiego co powiedziałam i zrobiłam ale to wszystko za późno
          -to uczucie w tej chwili jest tak silne ze chce mi się wyć z rozpaczy , mam
          myśli samobójcze , po prostu depresja ...
          • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 11.12.07, 18:18
            Hmmmm,sytuacja przykra, niekwalifikuje się do olewki ;/ Ten okres nie jest też
            dobry na latanie po fryzjerach, kosmetyczkach, balowanie i zaślepianie się, ze
            wszystko jest dobrze. Moja ciotka, od której mąz odszedł również po 25-ciu
            latach małżeństwa została okropnie potraktowana przez rodzine. Mówią jej ze
            rozpacza jak nastolatka i powinna się wziąść w graść bo nie ma małych dzieci (23
            letnia córka). Potraktowanie kogoś tak pobieżnie w ciężkiej dla niego sytuacji
            jest poniżej pasa. Radzę Ci Ewciu żebyś udała się do psychologa. Może przepisze
            Ci nawet jakieś tableteczki, po których będziesz sie lepiej czuła a i rozmowa z
            kimś takim może dużo zdziałać. Masz przyjaciółkę? Wypijcie butle wina, wypłacz
            sie, oczyść się. Nie radzę natomiast zbyt wylewnie wypowiadać sie w szerszym
            gronie przyjaciół ponieważ są oni waszymi wspólnymi znajomymi i niekiedy lepiej
            żeby potem powtarzali mu jak jesteś załamana. Pamietaj moze jedną z naszych
            porad: tajemniczość przyciąga. Moze jeżeli nie bedzie wiedział o Tobie
            absolutnie wszystkiego sam się zainteresuje? Jakie są Wasze aktualne stosunki?
            kłócicie się, unikacie, czy rozmawiacie oschle? Ewuniu i pamietaj! Wszystkie
            tutaj mamy podobna -mniejsze lub wieksze- doświadczenia i nie musisz sie
            obawiać, ze krzywimy sie tu ze zdziwieniem. Pisz wszystko, postaramy się pomóc w
            miare możliwości. Całuję Cię cieplutko i trzymaj się, pisz.
            • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 11.12.07, 18:44
              Masz przyjaciółkę? Wypijcie butle wina, wypłacz
              > sie, oczyść się. Nie radzę natomiast zbyt wylewnie wypowiadać sie w szerszym
              > gronie przyjaciół ponieważ są oni waszymi wspólnymi znajomymi i niekiedy lepiej
              >
              żeby potem powtarzali mu jak jesteś załamana.

              nie chcę pić alkoholu bo obawiam się że mogę przecholowac i to się źle skończy
              , dotego nie jem prawie nic bo mam odruch wymiotny i alkohol w tym momencie mi
              tylko zaszkodzi , zresztą jestem już po jednej takiej akcji gdzie wypiłam sama
              na jedno posiedzenie 1l. wermutu i dosyć .
              Nie będe się nikomu zwierzać ale muszę komuś to powiedzieć i poradzić się a że
              nie mam takiej bliskiej osoby dlatego szukam pomocy u Was Drogie Damy , czy ją
              znajdę ...
              chcę wierzyć że to sie stanie ,
              dziękuje wam wszystkim Panie za słowa otuchy , prawdę powiedziawszy nie
              spodziewałam sie ,
              trochę ciepła w ten chłód przydało się : }


          • damadama do Ewy 11.12.07, 18:25
            z przeciwnościami losu trzeba się pogodzić. Mowi sie ze nigdy nie
            wiadomo czy to meta czy start. Wiem z poczatku jest ciezko, ale z
            czasem mysle ze podniesie się kazdy. A mysli samobojcze w P.
            wypadku sa niedopuszczalne. Prosze pomyslec o dzieciach jakie sa
            wspaniałe. Zycie sie nie konczy na tym. Utrata kogoss..nic
            przyjemnego ale trzeba sie godzic z tym i owym. Prosze zajac sie
            soba teraz, zrobic cos dla siebie pujsc na zakupy, albo do parku
            cos co sprawia Pani przyjemnosc cos co wycisza.
            • damadama Re: do Ewy 11.12.07, 18:40
              co do Pani Psycholożki lub Pana to bardzo dobra rada. Moja mama
              jezdzic raz na jakis czas do psychologa. Kiedy wraca widac że jest
              jej lżej i lepiej. Czuje sie zupełnie innaczej, dostrzega wiele
              rzeczy. Moglaby pani rowniez zaproponowac terapie rodzinną, podobno
              dużo dają. Nie wiem, moj tata nigdy się nie zgodził, reagował na to
              z wielka niechecia i odtraceniem. Ale moze warto zaproponować.
              Usiasc na spokojnie i powiedziec" nie zgodziłbys sie na probe,
              terapie rodzina " ? Moze Pani użyc argumentu ze ze wgzledu na
              dzieci. Moj tata jezdzi na terapie ale sam, nie jest rodzinna nie
              wiem jak się nazwya dokladnie. Mysle ze mu tez duzo pomaga. Prosze
              tylko najpierw znalesc dobrego terapeute.
        • damadama do Sz.P. E 11.12.07, 18:09
          mam 17 lat, pewnie nie wiele wiem jeszcze o życiu. Moja mama ma 40
          lat z tata miała wiecznie jakieś problemy, moj ojciec tez czesto
          twierzdzi ze jej nie kocha ze chce nowa kobiete nowa rodzine i
          zycie, ale nigdy nie zrobił kroku w tą strone. Miał potyczki smsy
          do innej kobiety, ale szybko się skończyło, chyba wystraszył się
          jej meża. Takich przypadkow jest wiele. Uwazam ze zawsze trzeba
          walczyc, kto sie poddaje ten przegrywa. Ale jesli stało by się tak
          że mąż odejdzie od Pani prosze pamietac, że kobieta po 40 to ciagle
          kobieta. Moja mama mowi teraz ze jezeli by odszedł dała by rade.
          Nie czuje się "za stara" na takie zmiany. Nie mozna nikogo zmuscic
          do zycia z inną osobą jeżeli ktoś nie ma na to najmniejszej ochoty.
          Duze prawdopodobieństo jest takie, że gadanie Pani meza skonczy się
          tylko na gadaniu. To taki okres w zyciu kazdego mezczyzny. Mysle ze
          warto probowac, ale Pani partner równiez musi to zrozumiec. 3mam
          kiciuki.
          • pfffpogarda Re: do Sz.P. E 11.12.07, 18:22
            moja kolezanka ma racje nie mozna sie poddawac...Pani Ewo!! ) mysli samobojcze!!ostatnio przezylysmy utrate naszego przyjaciela...moj ojciec takze chcial skonczyc ze swoim zyciem ale dzieki mamie nie udala mu sie ta proba!!prosze pomyslec o swojej coreczce...swoich rodzicach przyjaciolach i najblizszych!! ja wiem ze w pani glowie jest ogromny mentlik i mysli...."moze jak to zrobie to on zrozumie co traci"..."chce dac mu nauczke"...lub po prostu "poddaje sie dalej tak nie moge".....ale wlasnie nie moze Pani tak myslec sadzic i tak zrobic!!a jezeli chce Pani dac mezowi nauczke prosze pokazac ze jest Pani ZIMNA DAMA i wszystko przyjmie z honorem bez mrgnienia oka...wierze ze jest Pani kobieta łebska i napewno upora sie z tym naprawde bolesnym problemem....
            • ewaaz3 Re: do Sz.P. E 11.12.07, 18:35
              myśli samobójcze nie sa od razu chęcią ,oczywiscie ze córka i mama mnie
              potrzebują ale ja jestem tak obolała i tego nie mogę znieść -
              niestety dopiero teraz wiem ze strata jest ogromna i niewyobrazam sobie resztki
              życia aż do chwili kiedy przestanie mi na nim zależeć a on jest obojętny choć
              widzi moje cierpienie i współczuje ale twierdzi ze nie ja pierwsza i ostatnia że
              jakoś mi przejdzie , nie chcę go brać na litość ale niestety ciężko mi zachować
              się racjonalnie ,
              nigdy nie byłam w takiej sytuacji bo ile razy było źle to zawsze była jeszcze
              nasza miłość która nas zbliżała na nowo -ale byłam młodsza a teraz już jest z
              górki a on tak jak pisałam zrozumiał ze nie na mnie jednej świat sie kończy.
              widac to że mysli już o kimś nowym albo już jest ktoś kto wcześniej próbował go
              zdobyć ale on nie chciał a dzisiaj już ma wolną rękę, taką podjął decyzję -
              decyzję która może zniszczyć mnie a o córce nie wspomnę.
              • xcentryczna Stowarzyszenie Chłodnych Dam 11.12.07, 18:43
                Walcz, nie poddałabym sie, i chociaż raz by mnie odrzucił, starałabym się znowu.
                Pamietaj, dbaj o siebie, nie bądź moze przesadnie dumna przy nim, bądź
                uśmiechnięta, ale przygaszona, moze odezwie sie w nim sumienie i pomyśli: jaka
                ona jest teraz kruchutka, biedna, chciałbym ją przytulić. Ja uratowałam swój
                jeden związek i było ciężko to zrobić, nie powiem, ale musicie rozmawiać,
                pamietaj tylko o jednym: nie rozmawiajcie tylko i wyłącznie o dziecku, bo to WAS
                nie zblizy, moze być jedynie elementem. Myśl o sobie, Twoja córeczka będzie
                miała tate, ponieważ będzie z nią kiedy tego bedzie potrzebowała, a Ty? nie
                twierdze, ze dziecko nie jest ważne, ale realizuj ten plan zaczynając od siebie.
                • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 11.12.07, 19:01
                  Walcz, nie poddałabym sie, i chociaż raz by mnie odrzucił, starałabym się <
                  niestety obawiam sie ze ta księga jest już zamknięta , jeszcze mieszka z nami,
                  jeszcze śpimy w jednym łóżku bo na razie sie nie wyprowadził aby córka nie
                  cierpiała w święta ale już zaczął to układanie nowego życia , umawia sie z kimś
                  z kim rozmawiał ciepłym głosem , takim jakiego już nie ma dla mnie , widzę to
                  wszystko i rozumiem aż za wiele -przecież byliśmy ze sobą 25 lat znamy się na
                  wylot,
                  a mężczyzna który myśli o nowej kobiecie to już nie będzie moim partnerem do
                  czegokolwiek.
                  • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 11.12.07, 19:29
                    Pani Ewo ne mozna spisywac wszystkiego na sttraty...trzeba walczyc...do skutku...nie moemy myslec ze i tak sie nie uda...prosze mu pokazac co tak naprawde traci....jak powiedziala jedna z nas prosze byc usmiechnieta ale tajemnicza...to naprawde dziala...za wszelka cene nie moze Pani wpadac przy nim w histerie panike i rozpacz...spokojna szczera rozmowa napewno Go ruszy jezeli ma sumienie...
                    • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 11.12.07, 19:55
                      co ja mogę zaoferować wobec kobiety np.10l.młodszej , widzę jak go to kręci
                      ,młode ,ciało no i ktoś nowy -słyszę jak go uwodzi bo on cały w skowronkach po
                      takiej rozmowie,wygłupia się z córka i udaje ze nic się nie stało.
                      Już kiedyś jedna koleżanka z jego pracy mówiła mi jak on działa na kobiety i
                      kazała mi go pilnować ale ja byłam pewna siebie bo zawsze byłam tylko ja
                      -dzisiaj widzę jakiej pewności siebie nabrał ze jeszcze może coś mu sie trafić
                      -kobieta jaką będzie chciał , choćby do łózka i na wspólne wypady , bo wiem że
                      rodziny nie chce zakładać
                      to nie jest typ co się chce wyszumieć -to smakosz i koneser, delikatny , czuły
                      , wrażliwy , bardzo towarzyski , szybko zjednuje sobie ludzi , ma wiele wartosci
                      i dzisiaj ma jeszcze wiecej bo pewne doswiadczenie i wie czego chce ,
                      muszę konczyc bo przyszedł a i lekcje córki jescze lezą -rany
                      pozdr.
                      • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 11.12.07, 20:51
                        ciezka sprawa ale warto sprobowac....sprobuj a jezeli nie podziala bedziemy szukac innego rozwiazania 3maj sie i badz silna buziaki:*
                        • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 12.12.07, 09:15
                          Dzisiaj jestem w pracy i mogę powiedzieć ze jest jakaś minimalna
                          poprawa nastroju, przynajmniej na tyle ze pozbierałam się wieczorem
                          i zrobiłam coś w domu , obiad dla dzieci , coś tam posprzątałam .
                          Na pewnoto w duzej mierze wasza zasługa -a więc terapia działa-
                          zmobilizowały mnie też słowa córki, która nic niby nie wie ale sądzę
                          że zaczyna się czegoś domyślać bo przyszła i zapytała-mamusiu czy u
                          nas w ym roku będzie gwiazdka.
                          Zrozumialam że nie mogę leżeć jak zbity pies i płakać bo będziemy
                          cierpiały obie a nie mogę na to pozwolić bo bardzo sie o nią boję .
                          Juz teraz ma kłopoty z nauką a jak zrozumie całą sytuację to jej
                          reakcja moze być nieobliczalna, w ojcu jest zakochana po uszy i nie
                          wyobraża sobie aby go nie było przy niej.
                          wieczorem nawet pogadaliśmy ze sobą min o prezentach dla dzieci,
                          nawet było tak jak zwykle .
                          Na noc najadłam się melisy i magnezu i jakoś udało mi sie przespać
                          noc.
                          Poczułam sie znowu sobą, powróciła w jakimś stopniu dawna pewność
                          siebie -oznajmiłam mu że też podjęłam pewne decyzje (jeśli trwa przy
                          swoim )
                          musi zająć się swoją garderobą bo nie widzę możliwośći abym mu
                          szykowała ubrania , może jak troche pochodzi wymięty i niezbyt
                          zadabany coś przemysli.Zażądałam samochodu
                          bo mój nadaje się naprawy
                          (on nie ma czasu się tym zająć , umówić z mechanikiem ,proszę od
                          10dni)
                          Wspiera mnie też mój już dorosły syn , choć on twierdzi że syn jest
                          za tym abyśmy się rozstali , ale jakoś się nie potwierdza to.A syn
                          uważa że to on powinien się wyprowadzić
                          a nie ojciec do jego kawalerki która jest obecnie wynajmowana , też
                          ma swoje plany ze swoją dziewczyną a tu ojciec mu wchodzi w paradę ,
                          nawet nie zapytał o zgodę.
                          Pozdr.
                          • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 12.12.07, 13:09
                            Skoro twierdzisz, ze on leci na czyjś wygląd, to moze warto zebys wybrała sie do
                            kosmetyczki fryzjera, kupiła nowy ciuszek. Coś co zwróci jego uwage. Zapisz sie
                            na siłownie, bedzie chciał wiedzieć wiecej, np do po dlaczego itd. Zacznij robic
                            cos bez niego, inwestując w siebie to zacznie go to ciekawić. Przepis mojego
                            chłopaka, który kiedys zaczął chodzic na tajemnicze spotkania zeby mnie odzyskać
                            :D i udało się :D
                            Albo w nocy, oczywiście nie śpiąc, udawaj, ze śni Ci się coś złego. Wtedy on
                            bedzie musiał zareagować ;) Trzymaj się cieplutko. Będziemy Ci pomagać :))
                            • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 12.12.07, 17:41
                              silownia...basen...sauna...to naprawd bardzo dobry pomysl...chocby nawet nowy ciuszek zmieni juz twoj wizerunek...pokaz mu ze jesli nie mozesz podobac sie jemu mozesz podobac sie innym facetom:D a jesli moge zapytac gdzie pracujesz??bo miejsce pracy tez jest dobrym miejscem na nowy image:D
                              • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 13.12.07, 15:43
                                właśnie próbuje , szukam czym mogłabym się zająć i umówiłam się wypad w sobotę .
                                pozdr.
                                • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 16.12.07, 13:19
                                  Życie jest piękne. Mam znowu obiekt. Ratownik poszedł w zapomnienie. Nie boli
                                  mnie to, sentyment pozostał ;/ ale zaczynam nowy dział. Tak sie składa ze chyba
                                  dobrze trafiłam (jak prawie zawsze :P) Coś sie moje kochane nie wypowiadacie,
                                  ale moze po prostu poczekajmy na te najpiękniejsze akcje :)))
                                  • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 17.12.07, 12:13
                                    a u mnie ciężko ale staram się jakoś trzymać do świąt i w czasie ich , czy to wyjdzie-czas pokaże , nie chcę aby córka i syn cierpieli widząc ze rozpaczam i mnie mogę się pozbierać,
                                    staram się traktować to rozstanie jako naszą sprawę i tylko naszą,
                                    czytam po raz kolejny wasze rady i próbuję je zastosować ,
                                    staram się wyjść do ludzi, rozmawiać, śmiać się,
                                    w sobotę poszłam na zajęcia z tańca z jego bratową aby nie zrywać kontaktu z rodziną bo ich b.lubię i nie chcę aby odsunęli sie ode mnie co może sie stać niestety, kiedy już oficjalnie będziemy osobno.
                                    Jako terapię stosuję muzykę -słucham jej cały czas wypełniając w duszy tę pustkę jaka tam się zalęgła,
                                    pozdr: (leciutko uśmiechnięta)ewa
                                    • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 17.12.07, 14:33
                                      No to świetnie Ewuniu ze chociaż troszke się uśmiechasz :) Muzyczka mmmm
                                      -towarzyszy mi w każdej chwili mojego zycia. Radosna, dołująca, ale zawsze jest ;).
                                      Motto dnia: PRAWDZIWI PRZYJACIELE SA JAK KRASNOLUDKI-ISTNIEJA TYLKO W BAJKACH.

                                      wracając do tematu zasad chłodnych dam: wycofuj się niczym rak, atakuj jak lew
                                      ;) trzeba po prostu umiec dostosować się do sytuacji... w psychologii nazywa się
                                      taką umiejętność inteligencją emocjonalną. Nerwy na wodzy a bardziej na trzeźwo
                                      będziesz myśleć, z drugiej jednak strony analizowanie każdego faktu bywa nieco
                                      uciążliwe na duszyczce ;/. Życzcie mi powodzenia z nowym obiektem ;))

                                      Pozdrawiam :*
                                      • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 17.12.07, 20:19
                                        haaaaaaaa ja tez mam obiekt i to taka dupeczka ze ojjjj:D:D:D jak z nim gadam to mi sie goraco raobi:D trzymajcie kciuki kochane!!!:*:*:*
                                        • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 19.12.07, 19:42
                                          Brakuje mi miłości. Zamknęłam się na nią, zeby nikt mnie nie zranił a teraz
                                          siedze i ku.. płacze bo chyba zaprzepaściłam miłość swojego życia. broniłam sie
                                          jak nie wiem co, ale czas spojrzeć prawdzie w oczy... juz jest za późno, wiem
                                          to, zostało mi bycie z kamienia i niedopuszczanie uczuć bo inaczej znowu szlag
                                          trafi moje serce.
                                          • sonia1199 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 20.12.07, 02:33
                                            xcentryczna napisała:

                                            > Brakuje mi miłości. Zamknęłam się na nią, zeby nikt mnie nie zranił a teraz
                                            > siedze i ku.. płacze bo chyba zaprzepaściłam miłość swojego życia. broniłam sie
                                            > jak nie wiem co, ale czas spojrzeć prawdzie w oczy... juz jest za późno, wiem
                                            > to, zostało mi bycie z kamienia i niedopuszczanie uczuć bo inaczej znowu szlag
                                            > trafi moje serce.


                                            ...bo nie wiadomo, który ból gorszy. Pozdrawiam.
                                            • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 20.12.07, 18:19
                                              Skarbie moj ale o kogo chodzi o pana M...a nr8 koszuleczki M....go cz pana K.??
                                              • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam 21.12.07, 14:10
                                                Maziego
      • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 23.12.07, 23:00
        jutro wigilia i moje imieniny , będę obchodzić je w pracy,bo w domu chyba nie będzie życzeń, bo jakie?
        staram się trzymać i być jak dawniej trochę dumna ale nie zarozumiała aczkolwiek sprawiam (ponoć ) takie wrażenie,niestety to moja wada nieokazywanie uczuć.
        Wiem że nic się nie zmieni bo on prezentuje tę swoją frustrację ale cóż nie tak prędko do nowego życia i nowej pani-inspiracji,
        niestety obowiązki taty są nieubłagane, co prawda robi mi wstręty o to że zagoniłam go do codziennych obowiązków ale nie mam zamiaru mu odpuścić, nie będę samotnie wychowywać naszą córkę -właśnie teraz musi poczuć że od tego nie da się uciec -od prozy życia .
        Ja też nie chcę tak żyć i z całych sił będę starała się odzyskać to co nagle straciłam -pewność siebie, robię już plany na przyszłość bo widzę po raz pierwszy że ten człowiek potrafi nienawidzić
        -nigdy nie okazywał tego uczucia , jeśli ma je dla mnie to nic po mnie w jego planach,
        Pozdrawiam Was Świątecznie i z coraz większym uśmiechem-ewa
        • ewaaz3 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 23.12.07, 23:03
          a zapomniałam dodać że ubyło mi 10 kg przez te dwa tygodnie lecz nie tak chciałam je stracić ,zaczęłam coś tam jeść ale ten stres który dostałam w swoje 46 urodziny powoduje ze zanim coś zjem muszę się dobrze zastanowić czy to przełknę ,
    • sandrunia87 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 23.12.07, 21:01
      Chętnie się przyłączę, postaram się być narazie wyrachowana w
      związku..bo zrezygnować z niego tak łatwo jeszcze nie umiem. Zbyt
      się w niego zatopiłam, chociaz czasem mi na prawdę źle. Ale głupota:(
      • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 25.12.07, 13:59
        Pewność siebie, kalkulacja odchodzących i przychodzących uczuć jest niczym innym
        jak tylko zabezpieczeniem naszych kruchych dusz..
        "Każdy kto może cię posiąść może cię pokochać lub rzucić" pamiętajcie o tym i
        jeżeli macie się rozczarować to lepiej być na to przygotowanym chociaż
        prowizorycznie.. Siła leży w odpowiednim nastawieniu, lecz nie zamykajcie się
        przed uczuciami, miejcie ta podzielność uwagi na miłosne wzloty ale i zarazem
        czujność ;)

        Moje święta upływają pod znakiem trzech imion.. jak tam Wasze? pozdrawiam, życzę
        wiele szczęścia!
        • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 26.12.07, 10:45
          O Boże, pffpogarda, ale poszalałyśmy................! To się właśnie nazywa
          Stowarzyszenie... Nie masz moralniaka? Nie? to dobrze bo i ja :P:P Ajć, powtórka
          czy narazie calm down :P ojojojojojoj o szczegóły proszę nie pytać :D
          • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 26.12.07, 11:24
            xcentryczna....moralniaka nie mam:Dtroche ucierpialao na tym wszystkim moje cialo hehe (akcja szyna;D)ale jak narazie jest ok:D powtorka musi byc...ale szczegoly ustalimy wieszzzzzzzzz buziaki hahaha:***:***
            • pfffpogarda Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 28.12.07, 16:37
              xcentryczna.....raczej preferuje 0 powtorki....nie racajmy do takich szalenstw;|
              • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 02.01.08, 13:20
                Jak tam Damy po Sylwestrze? wykorzystałyście tych "niby biedaczków" chociaż na
                karnet do solarium? hehe :P ja się nie poznaję, słuchajta! pokasowałam numery
                wszystkich niewygodnych panów :] żeby moja miłość nie miała powodów do
                zazdrości. wciąż tylko nie mozemy sobie wybaczyć tych "innych" na naszej drodze
                w trakcie separacji ;/ alle
                jakoś przejdzie ;)
                życzę Wam roku obfitującego w sukcesy i podboje! :*:*
                • g-buriafuria Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 04.01.08, 21:52
                  a czy macie taki naprawdę ale to naprawde dobry sposób na zdobycie faceta ktory
                  naprawde chyba jest warty żrby go zdobyc??????????????? mój mąż to zwykły duipek
                  a poznałam kogoś wyjątkowego kto nie wie,że ja wogóle istnieję!!!!!!!!!!
                  plizzzzzzzzzzz pomocy żebym nie spaliła niczego jak przyjdzie co do
                  czego........... jak go jakos skutecznie zainteresować sobą???????????????
                  • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 07.01.08, 14:49
                    g-buriafuria: mąż to dupek mówisz... a kiedy się o tym dowiedziałaś? z tym
                    nowopoznanym spotykacie sie czasem chociaż przypadkowo? masz namiary na niego?
                    słuchaj, troche tajemniczości, spojrzenie na sekunde po czym odwracasz głowe i
                    jesteś na prawdę zimna, mina w stylu zaraz na Ciebie wejdę -z polotem lodu :D
                    czaisz? ja to juz robię nieświadomie :D

                    Poza tym ubieraj się bardziej biurowo, niech czasem spod rozpietej na jeden
                    guzik koszuli wystaje kawałeczek czerwonego ramiączka, wjedź na niego przez
                    przypadek, kiedy udajesz ze gdzies sie rozglądasz, ale nie chichocz wtedy tylko
                    powiedz jedno wyraźne przepraszam :) na początek tyle, nie spodziewaj sie ze od
                    razu zaproponuje Ci randke (to w filmach i w hameryce), najpierw rozgrzej go jak
                    czajniczek ;) pozdro
                    • steena Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 07.01.08, 23:49
                      A jak to jest ubierac się biurowo :D ??
                    • zoffia0 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 08.01.08, 02:44
                      czy damy zauważyły że stuknęłam im setka :))
    • modliszka24 Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 08.01.08, 09:56
      jestem chetna
      • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 08.01.08, 19:20
        Dziewczyny no biurowo=oficjalnie, zapinana bluzeczka, spodenki w kant no ja tak
        właśnie pracuję :D (mundurek) więc wiem jak działa

        Żaden facet nie jest nie do zdobycia, trzeba po prostu omamić ich tymi
        wszystkimi banałami
        -przeciągnięte spojrzenie
        -dystans który przecież wzbudza w nich instynkt zdobywcy
        -odpowiedni strój (najlepiej nie golizna, musi zadziałać wyobraźnia dlatego
        lepiej niech niechcący wyjdzie Ci ramiączko niż dupa na wierzch:D)
        -ah! zadbane musimy być!
        -zalotne, czarujące, ale suki jak nic!
        -wyrafinowana suka oh!! jak pięknie ich to łapie!

        co Wam tutaj wiecej tłumaczyć, wyzwólcie w sobie kocice mrauuu ;):)
    • kiniakinga Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 15.01.08, 08:45
      Boshe! nareszcie znalazłam kogoś kto myśli jak ja! Zawsze jak daje mu do
      zrozumienia źe juź nie jestem nim zainteresowana, a robie to zawsze kulturalnie
      i z cierpką ironią, moje koleźanki są oburzone i litują się nad nim. Z tym źe ja
      robię to nie dla przyjemności, oczywiście widze w tym odrobinę satysfakcji dla
      mnie, ale... jest waźniejszy powód. Nie potrafie z kimś być! Męcze się w
      związkach. Bo niby dlaczego mam pozostawać wierna jednemu facetowi skoro tylu
      przystojniaków, jest wokół mnie. Niech ktoś mi w końcu powie, źe rozumie, na
      razie słyszałam to tylko raz od mojej przyjaciółki :( Ale czy ja na prawde
      jestem trendowata? tyko dlatego, źe uwielbiam siebie i nie mam zamiaru męczyć
      się dla faceta?
      • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 15.01.08, 16:18
        Hej! Miałam tak samo :) do czasu.. :P i troszke mi brakuje tego beztroskiego
        życia, niby jeden facet na stałe ale wokół pełno numerów telefonów i opcji
        weekendowych :)) fajnie tak i wcale to nie jest dziwne! Tak samo jak
        faceci-jedni kochają po grób a inni do grobu, ale wiele lasek :)) Jest ten
        dreszczyk emocji, wzrasta poczucie niezależności, własnej wartości, jednak
        kiedyś dopadnie Cię miłość :)) i w sumie życzę Ci tego bo też jest fajnie

        pozdrawiam ;* nic sie nie przejmuj koleżankami, one mają nudne życie a my sobie
        przynajmniej poszalejemy :P będzie co opowiadać wnukom :)))
    • misia_beauty Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 21.01.08, 23:21
      heh zapisuję się do was dziewczyny:) pozdr
      • xcentryczna Re: Stowarzyszenie Chłodnych Dam.... 22.01.08, 10:20
        no to witamy serdecznie, będziemy Ci radzić jak postępować z facetami a
        tymczasem przeczytaj kilka pierwszych postów z wprowadzeniem :)) pozdrawiamy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja