Dodaj do ulubionych

Przyznać się do ilości facetów????

27.09.06, 11:46
Miałam kilka przygód w swoim życiu. W związku z czym ilość facetów,
których "miałam" nie ogranicza się do 5 jednak nie przekracza również 10. Co
sądzicie czy przyznać się obecnemu facetowi z którym wiąże swoją przyszłość
do faktycznej ilości moich parnterów?? Jakie macie doświadczenia?? Warto
powiedzieć prawdę czy raczej to przemilczeć???
Z góry dziękuję za opinie i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • boski.zawodowiec pisałem niedawno o tym i była burza!!! 27.09.06, 11:48
      wiedz ze on sie i tak dowie i wiedz tez ze bedzie miał do ciebie delikatne
      obrzydzenie.
      Jesli mu bedzie zalezało to nie odejdzie ale zawsze bedzie ci to pamietał.
      • kalina.tt Re: pisałem niedawno o tym i była burza!!! 27.09.06, 11:51
        Bzdury wypisujesz boski.
        Do autorki wątku....ja przyznałabym, się tylko do facetów z którymi byłam w
        związku, do przygód nie ma sensu, było minęło.
        • boski.zawodowiec sama jesteś bzdurą! 27.09.06, 11:53

          • kalina.tt Aha :) 27.09.06, 11:56
            ...
            • boski.zawodowiec myslisz ze kto kolwiek lubi zuzyty towar? 27.09.06, 11:57
              powiedz dlaczego tyle razy wchodziła na moją strone na fotka.pl?
              • kalina.tt myślę, że kobieta, to człowiek nie towar 27.09.06, 15:22
                • loltka Re: myślę, że kobieta, to człowiek nie towar 27.09.06, 15:34
                  moze dla boskiego, to jednak towar:) dlatego nie ma wcale
    • loltka Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 12:00
      a jakie to ma zanczenie-było mineło, on tez w koncu juz "ruszony"
      jak mnie facet zapytał to sie przyznałam, co miał powiedziec, przyjął do
      wiadomosci i tyle
    • zapominajka81 Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 12:02
      zdecydowanie nie...
      każdemu się wydaje, że jak powiesz za mało to kłamiesz, za dużo, że z kim
      wogóle się spotyka...
      ja się już dawno nie przyznaję- pozostaje przy liczbie 3 ewentualnie 4, a
      reszta... oni też nie mówią prawdy, więc...
    • kohol Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 12:04
      "Przyznawać się"? A nie można po prostu powiedzieć? Nie musisz wchodzić w
      szczegóły :) Mój wie o wszystkich moich eksach. Może to kwestia zaufania i
      pewności, że ani tego typu "rewelacje" ani widok nieogolonych pach - nie są w
      stanie nic zmienić w naszym związku.
      Jak zapyta - powiedzieć. Nie musisz robić "wieczoru szczerości" - chociaż to
      też jest niezła koncepcja - pójść np. na piwo do knajpy i poopowiadac sobie o
      związkach, pośmiać się z różnych głupot, normalnie, jak przyjaciele.
    • arbuzunia Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 12:06
      kłamać nie ma sensu. Albo powiedz prawdę, albo powiedz że nie zamierzasz mu się
      zwierzać z przeszłości.
    • pistacjona Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 12:40
      Ja uwazam jednak,ze to kazdego indywidualna sprawa....nie powinnismy o to
      pytać.Nigdy nie wiesz dlaczeo Twój facet o to pyta...czy chce Cie sprawdzic?
      A jezeli zapyta Cie ilu facetów miałaś w swoim zyciu?...odpowiedz mu
      ze "zadecydowanie mniej niz Ty kobiet"
      pozdrawiam
    • taka-sobie-mysz Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 12:51
      Ale wliczasz w to też stosunki oralne?

      Bo ja facetów z którymi uprawiałam seks sensu stricte miałam niewielu, ale tych
      od oralnego - trochę więcej.
    • miauka Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 12:53
      O jezusienazareński, a po cóż Ty, kobieto, chcesz mu tak wiedzę zafundować? Co
      jego to obchodzi?

      Na marginesie: po temacie wątku, myślałam, że ze 100, a Ty bidulo myślałaś, że
      go zabijesz widełkami 5-10?

      Jak dojdziesz do jakiejś naprawdę imponującej liczby, wtedy proponuję sie
      pochwalić na forumie :-DDD
    • calypsa Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 15:18
      A po co? Jeśli to jest już przeszłość to nie warto do tego wracać. No chyba, że
      sam zechce wiedzieć i sam się Ciebie zapyta o to. Było kilku i wszystko.
      • justynnka Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 15:22
        nie przyznawajsię. po co? zresztą pytanie o ilośc partnerów jest lekko
        nietaktowne.
        • kohol Dziwnie macie :) 27.09.06, 15:42
          Mnie to bardzo dziwi, jeśli jest się z kimś, to wg mnie jest naturalne, że się
          wie o sobie dużo, bardzo dużo! Takie ukrywanie przeszłości jest dobre dla
          dwudziestolatków, a nie dla dojrzałych osób, które planują wspólne życie, tak
          sądzę...
          Ale ja to staruszka jestem, z doswiadczeniem pow. 5 :)
    • squirrel9 Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 15:33
      Masz problemy z sumieniem to załawt to w konfesjonale :))
    • aserath Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 15:37
      nigdy się nie przyznawaj! po co? Zeby facet nie spał po nocach co z tamtymi robiłas?
      • simon_r Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 15:51
        no ..jako facet mogę jedynie powiedzieć, że bardziej bym sobie coś niedobrego
        zaczął wyobrażać gdyby mi moje babasko nie chciało powiedzieć niż gdy wprost
        powiedziała ilu ich było.
        Skoro teraz jestem JA to z tego wynikam, że chyba i tak jestem od nich lepszy :P
        • calypsa Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 15:55
          To nie o to chodzi, że Ci kobieta nie chce powiedzieć, ale o to czy wogóle
          powiedzieć. Bo jeśli mój facet się mnie zapyta to ja mu odpowiem. Bez żadnego
          kręcenia. Bo po co?
          • simon_r Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 15:59
            No też właśnie o tym mówię... powiedzieć bez kręcenia jak zapyta!!... a nie
            chwalić się sama z siebie.
            Natomiast unikanie odpowiedzi i kręcenie to właśnie może spowodować dziwne myśli :)
    • lilarose Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 16:02
      To kwestia wyczucia - czy lepiej powiedziec, czy obrócic pytanie w żart. Mój
      facet na poczatku zwizaku spytał mnie o to. Pomyślałam sobie, że jeśli moja
      odpowiedź ma go do mnie zrazić, ma sie okazać małostkowym hipokrtyą - niech to
      wyjdzie na samym początku, kiedy nie doszło między nami do seksu i większego
      zaangażowania uczuciowego, niż np. po kilku latach. I powiedziałam. Nie zraziło
      go to, tylko zaintrygowało i sprowokowało do własnych zwierzeń z tej dziedziny
      i całą randkę przegadaliśmy o seksie, naszych upodobaniach, doświadczeniach,
      oczekiwaniach itp. Oboje jestesmy osobami dość otwartymi, swobodnie rozmawiamy
      o seksie w różnych aspektach, temat byłych partnerów nie jest dla nas tabu.

      Ale nie przed każdym facetem potrafiłam się tak otworzyć. Bywało, że na
      pytanie, ilu miałam kochanków, mówiłam, że jest setnym facetem, który o to
      pyta :))
    • widokzmarsa Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 16:07
      2-3 to dobra liczba chyba ze wyjdzie na jaw że jest kompletną abstrakcją. Poza
      tym to zależy od wieku i sztuki manipulowania. Nie rozumiem po co się facet o to
      pyta??? Co to ma do rzeczy, nie rozumiem.
      No chyba ze istnieje podejrzenie że ktoś powie: słuchaj twoją laskę to pukało
      pół miasta. Ale nawet wtedy, nasz prawdziwy mężczyzna może powiedzieć: e, takie
      miasto 7 tysięcy)
      • squirrel9 Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 16:23
        DOOOOOOOOOOOOObre :))))
      • vandikia Re: Przyznać się do ilości facetów???? 28.09.06, 00:09
        a czemu 2-3 , a nie 5-6 ? :)) no wlasnie i w jakim wieku "wypada" byc po 2-3 a
        w jakim "trzeba" już powyżej 5 ? :)
        a może 1 zawsze, albo min. 10 jest dobrze? no jak to jest Widoczku? :)
    • rlena Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 17:06
      Jesli myslisz powaznie o swoim obecnym partnerze (chcesz sie z nim zwiazac na
      stale, i tylko z nim), mowienie o ilosci bylych partnerow nie jest potrzebne i
      NICZEMU NIE SLUZY. Nie ukrywalabym,ze mialam doswiadzenia seksualne, ale
      zdecydowanie skupilabym sie na terazniejszosci,i nie wracalabym do tego, co
      bylo (nawet gdyby on nalegal).
      Mezczyznom nie przychodzi latwo akceptacja faktu, ze sa ktoryms z kolei. Moze
      chca wiedziec,ale potem obroci sie to przeciwko tobie.
    • w_r_r_r000 do karoliny83 27.09.06, 17:25
      napisz tylko czy chodzi Ci o "przyznanie" się do tego ilu miałaś facetów do tej
      pory czy z iloma spałaś lub zabawiałaś się w inny sposób????
      ja mojemu otwarcie powiedziałam jak to u mnie było.mało tego to ja pierwsza
      zapytałam go po jakich jest przejściach bo zawze to ONI mnie o to pytali
      pierwsi, więc postanowiłam to zmienić.
      wiemy o sobie wszystko w tych i innych sprawach i nikomu z nas to nie
      przeszkadza.ważne jest dla nas to co jest teraz i jak się nam układa.
      • pelikano73 Re: do karoliny83 27.09.06, 17:39
        Zapytaj go w takim razie, ile miał kobiet. PO CO MU TO WIEDZIEC? taki ciekawy
        swiata?
        • kohol Re: do karoliny83 27.09.06, 17:59
          A po co wiedzieć, co zdawał na maturze, czy lubił chodzić do szkoły, czy w
          dzieciństwie bił się z bratem, czy był punkiem, depeszem czy metalem i czy woli
          blondynki czy brunetki?

          Po prostu - bierzemy człowieka całego, razem z jego przeszłością :)

          Mój mąż jest moim najbliższym człowiekiem, najlepszym przyjacielem i nie
          wyobrażam sobie, żebyśmy mogli nawet w najskrytszych myślach przypuszczać, że
          to, co było kiedyś w przeszłości, mogłoby mieć jakikolwiek wpływ na to, co
          teraz jest między nami.
    • spragnienie Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 19:02
      Wedlug mnie zle postawione pytanie. Nie powinno ono brzmiec "przyznawac sie..."
      a "powiedziec czy nie???".
      JA bylam zawsze szczera z mezczyznami. Nie wyobrazam sobie byc w zwiazku,
      kochac druga osobe i taic pewen fakty. Ale rozni sa faceci, rozne kobiety. Moja
      znajoma zataila przed swoim mezem wszystkie przygody, powazniejsze i nie. On
      jest szczesliwy, bo zywje w nieswiadomosci, inaczej by chyba skisnal z
      zazdrosc, ona z kolei boi sie za kazdym razem, gdy spotyka znajomych sprzed
      kilku lat.
      Ja jestem za szczeroscia, ale ona nie zawsze poplaca. Z drugiej strony,
      dowiedzialabys sie przynajmniej czy facet jest fajny czy frajer. Bo jak mial by
      wypominac to znaczy, ze ,malo warty...
    • elsbieta Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 19:07
      Nie mowic nic. Kazdemu facetowi chcecie opowiadac o poprzednich? Po co?
      Niestety niby czasy sie zmienily, ale wiekszosc mezczyzn ma mentalnosc boskiego
      zawodowca, nawet jesli otwarcie sie do tego nie przyznaja. Podswiadomie chca
      dziewic, ktore nie moga ich z nikim porownac. Ta dziewica ma jednoczesnie lubic
      seks.
    • iberia30 Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 19:10
      a po co?nie ma obowiazku spowiadania sie z przeszlosci a czasem lepiej pewnych
      rzeczy nie wiedziec.
      • elsbieta Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 19:23
        Nadmiar szczerosci moze wrecz zaszkodzic zwiazkowi.
        Bardzo rani, gdy facet w klotni bedzie wypominal nam przeszlosc. Niektorzy
        potrafia w takich momentach nazywac kobiete "k...a".
        • charade Re: Przyznać się do ilości facetów???? 27.09.06, 22:42
          Co to znaczy "przyznać się" ? A cóż Ty takiego złego zrobiłaś ? Kobiety mają
          naprawdę przerąbane w życiu - wieczne poczucie winy, za wszystko.
    • zapowazna Re: Przyznać się do ilości facetów???? 28.09.06, 00:01
      Kobitka nie przekracza 25roku zywota,bo problemu by nie miala gdyby byla
      bardziej doswiadczona:)
      Ale jaja:)
      Kiedys liczylam swoich...Kochanie,chyba w setce by sie nie zmiescili.Takie
      zamilowanie.Ale po slubie-szlaban-pelna wiernosc!
      I tak sie nie polacilo:)...
      • zapowazna Re: Przyznać się do ilości facetów???? 28.09.06, 00:09
        I tak sie nie oplacilo-mialo byc:)
    • ulala1979 Re: Przyznać się do ilości facetów???? 28.09.06, 00:05
      powiem krótko: co było a nie jest nie pisze się w rejestr...
      Nie powinno Was obchodzić co było!
    • marta.uparta Re: Przyznać się do ilości facetów???? 28.09.06, 00:08
      jak chcesz to mów, tylko po co?
      Zresztą kobity to gaduły, wygadasz się wczesniej czy póxniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka