Dodaj do ulubionych

związki a prywatność

09.12.06, 17:32
Czy pytanie o Wasze związki/ stan cywilny uważacie za naruszanie Waszej
prywatności?

Czy same macie opory przed pytaniem innych o ich stan cywilny/ czy są w
związku etc.???

Czy takie pytanie to wg Was naruszenie prywatności/granicy intymności?

Wiem, że zalezy kto i kiedy pyta, proszę więc o Wasze zdanie :)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: związki a prywatność 09.12.06, 17:35
      > Wiem, że zalezy kto i kiedy pyta, proszę więc o Wasze zdanie :)

      dokładnie:)

      • izlodizold Re: związki a prywatność 09.12.06, 17:53
        Czyli dokłdnie kiedy jest to naruszenie granic prywatności?
        Kto i kiedy może, a kto i kiedy nie powinien pytać?
        Kogo i kiedy nigdy nie pytacie?

        Pozdrawiam :)
        • marzeka1 Re: związki a prywatność 09.12.06, 18:49
          Nigdy nie pytam o takie sprawy ludzi, któych znam mało i z którymi rozmowa to takie typowe small talk: o pogodzie, samopoczuciu itp.
    • eluch_a Re: związki a prywatność 09.12.06, 18:50
      Nie, nie widzę problemu.
    • anisara Re: związki a prywatność 09.12.06, 19:49
      nie pytam, jak ktoś zechce to sam powie :) bo może ma za sobą jakieś przykrości
      związane z rozstaniem i nie chce o tym gadać, więc po co uderzyć w czuły punkt?
      • wielo-kropek Re: związki a prywatność 09.12.06, 19:59
        Ja nie mam problemu czasem zapytac faceta (sam nim bedac) czy jest zonaty,
        lub czy ma dzieci. Oczywiscie zalezy od sytuacji i przebiegu rozmowy. Kobiet
        bezposrednio w ten sposob raczej nie pytam, choc nie jest to wykluczone
        zupelnie. Tez duzo zalezy od kobiety, jak rozmawia i oczym, jak sie czuje itd
        itp.
    • yagiennka Re: związki a prywatność 09.12.06, 20:10
      Oczywiście że zależy kto pyta i w jakich okolicznościach :) Jeśli pyta własnie
      poznany w pubie przystojny facet to mu z ochota odpowiem prawdę :)) Jeśli
      koleżanka to jej nawet opowiem ze szczegółami. Jeśli rodzina to też opowiem, z
      mniejszymi szczegółami. Jeśli pracodawca - to powiem mu a "g.. pana to
      obchodzi", oczywiście w myślach. Na żywo odpowiem jednym słowem albo półsłowkiem
      - im mniej informacji tym lepiej, raczej aby zbyć. I uważam to za naruszenie
      mojej prywatności. Reasumując w relacjach prywatnych nic to nie narusza, w
      zawodowych i służbowych narusza. O stanie cywilnym odpowiadam jeszcze w urzędach
      i też to nic nie narusza, ale pytanie o związek nieformalny byłoby nie na miejscu :)
      • wielo-kropek Re: związki a prywatność 09.12.06, 21:00
        Duzo tu zalezy tez od intencji pytajacego, no ale jak sie o niej dowiedziec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka