illa5
10.02.07, 14:04
Nie mam przyjaciólki, może nawet nigdy nie miałam. Bardzo brakuje mi takiej życzliwej osoby z którą mogłabym porozmawiać, wyżalić się, wypłakać. Często zdarza mi się płakać w samotności i wszystkie problemy tłamszę w sobie. Mam męża, rozmawiamy, ale jeśli mam z min problem, to nawet nie mam komu o tym powiedzieć. Nie chodzi mi o jednostronną przyjażń, bo ja też mogę wiele od siebie ofiarować.