nutopia
23.03.07, 12:00
dużo tu dziś wątków dotyczących wyglądu, ubrań itp
a mnie się przypomniało jak jakiś tydzień temu, wybierałam się do pracy i
żeby makijaż pasował mi do ubrania (bluzki) postanowiałam oko sobie walnąć na
pistacjowo a usta na takim fajnym miedzianym błyszczkiem. W połowie tego
szykowania zapomniałam o całej koncepcji ale za to przypomniałam sobie o nowo
zakupionej bordowej pomadce. Zapominając o namalowanych oczach walnęłam sobie
na usta to szlachetne bordo. na domiar złego szaliczek jedwabny pod szyja
miałam w kolorze miedziano pomarańczowym....
w pracy zaczęłam sie rozbierać przed lustrem i przeżyłam szok:
- zielone oko
- bordowe usta
- miedziany szaliczek
mniej więcej: Białorusinka sprzedająca spirytus na stadionie
dobrze że włosy czarne a nie blond...;)