Dodaj do ulubionych

ubraniowa wpadka

23.03.07, 12:00
dużo tu dziś wątków dotyczących wyglądu, ubrań itp

a mnie się przypomniało jak jakiś tydzień temu, wybierałam się do pracy i
żeby makijaż pasował mi do ubrania (bluzki) postanowiałam oko sobie walnąć na
pistacjowo a usta na takim fajnym miedzianym błyszczkiem. W połowie tego
szykowania zapomniałam o całej koncepcji ale za to przypomniałam sobie o nowo
zakupionej bordowej pomadce. Zapominając o namalowanych oczach walnęłam sobie
na usta to szlachetne bordo. na domiar złego szaliczek jedwabny pod szyja
miałam w kolorze miedziano pomarańczowym....
w pracy zaczęłam sie rozbierać przed lustrem i przeżyłam szok:
- zielone oko
- bordowe usta
- miedziany szaliczek
mniej więcej: Białorusinka sprzedająca spirytus na stadionie
dobrze że włosy czarne a nie blond...;)
Obserwuj wątek
    • ewelina23-20 Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 12:01
      :)
      przynajmniej było wesoło:)
    • vandikia Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 12:03
      niezle niezle :))))
      • ms_mroofka to byla wpadka: 23.03.07, 12:07
        wpadam do pracy wyjatkowo z siebie zadowolna, kilka minut po czasie, dobiegam
        do szafy, rozpinam plaszcz (prochowiec) i zauwazam brak spodnicy. Zostala na
        desce do prasowania.
        • vandikia Re: to byla wpadka: 23.03.07, 12:14
          aaa nie wierze :))))
          ja mialam wpadke domówke.. mozna rzec ubraniową.. w domu domownicy i goscie a
          ja wyszlam w stroju ewy z lazienki.. na szczescie mina mojej siostry szybko
          mnie zawrocila do srodka ;)
          • ms_mroofka Re: to byla wpadka: 23.03.07, 14:00
            naprawde :)) DO pracy mialam dwa przystanki autobusem, siedzac za kierownica
            bym zauwazyla. Zdjelam te spodnice juz spod plaszcza, zeby "przeleciac"
            zelazkiem.
            Jeszcze inna wpadka,to dwie rozne ponczochy. No i kilka wyjsc z domu w
            kapciach :))))
            • echtom Re: to byla wpadka: 23.03.07, 17:09
              Moja koleżanka zdjęła kiedyś wieczorem spodnie razem z rajstopami. Rano włożyła
              nowe rajstopy i te same spodnie. Kiedy wyszła z domu, ktoś na ulicy zwrócił jej
              uwagę, że ciągną się za nią rajstopy.
        • izabellaz1 Re: to byla wpadka: 23.03.07, 12:16
          A to się i cioci mojego męża zdarzyło:D
        • echtom Re: to byla wpadka: 23.03.07, 13:44
          Ja miałam inną wpadkę ze spódnicą. Prowadziłam lekcję i podniosłam rękę, by coś
          zapisać na tablicy i w tym momencie puściło mi zapięcie i spódnica gładko
          ześlizgnęła się po halce na podłogę.
          • krakoma Re: to byla wpadka: 23.03.07, 17:07

            • echtom Re: to byla wpadka: 23.03.07, 17:41
              A mieli. Przez chwilę zastanawiałam się, co robić, po czym, już w spódnicy,
              usiadłam za biurkiem i śmiałam się razem z nimi.
    • michalinna2 Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 12:06
      Nieźle.
      • nutopia Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 12:12
        przypomniało mi się jak pani od matematyki w podstawówce wyszła z toalety a
        spódnie z tyłu miała włożoną w rajstopy:D
    • dzikoozka Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 12:16
      Kupiłam spodnie. czarne w delikatne niebieskie i białe prążki.
      Dzisiaj w świetle dziennym okazało sie, ze są granatowe....
      Ale to żadna poesxns wpadka
    • nikita696 Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 12:24
      wyszłam z domu w eleanckiej sukience i w ..kapciach :]
      heheheh i jeszcze głupia myslałam, ze wszyscy sie na mnie patrzą,bo tak
      atrakcyjnie wyglądam :D
      wstyd;
      • nutopia Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 12:27
        nikita696 napisała:

        > wyszłam z domu w eleanckiej sukience i w ..kapciach :]
        > heheheh i jeszcze głupia myslałam, ze wszyscy sie na mnie patrzą,bo tak
        > atrakcyjnie wyglądam :D
        > wstyd;

        hahahha:)
        a ile razy wyszłyście z wizyty w szpitalu w tych niebieskich foliowych
        baletkach?;DDD
        • dzikoozka Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 12:28
          ze szpitala dzieciecego i przeszłam tak poł Marszałkowkiej :)))))))
          Nic mi Młody nie powiedział, skubany
          • nikita696 Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 12:30
            hhehehe, ja też mam takie "wyście" na swoim koncie:D
            • nutopia Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:24
              aaa jeszcze coś mi się przypomniało

              kiedyś jak maiałam jeszcze grzywkę to mi w domu przeszkadzała i ją sobie
              przypiełam taką różową spinką córki... potem tak wyszłam do sklepu - z tą
              spineczką....
              • izabellaz1 Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:28
                nutopia napisała:

                > aaa jeszcze coś mi się przypomniało
                >
                > kiedyś jak maiałam jeszcze grzywkę to mi w domu przeszkadzała i ją sobie
                > przypiełam taką różową spinką córki... potem tak wyszłam do sklepu - z tą
                > spineczką....

                hmmmm no ja chyba jeszcze za młoda na takie sklerozowe wpadki jestem. Nie to co
                Wy staruszki;PPP

                Kiedyś tylko przypominam sobie, że wyszłam do sklepu w samym t-shircie. Było
                lato a on był długi do ud no i zapomniałam. Skapnęłam się w połowie drogi na
                schodach:D
                • nutopia Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:29
                  izabellaz1 napisała:

                  > nutopia napisała:
                  >
                  > > aaa jeszcze coś mi się przypomniało
                  > >
                  > > kiedyś jak maiałam jeszcze grzywkę to mi w domu przeszkadzała i ją sobie
                  > > przypiełam taką różową spinką córki... potem tak wyszłam do sklepu - z tą
                  >
                  > > spineczką....
                  >
                  > hmmmm no ja chyba jeszcze za młoda na takie sklerozowe wpadki jestem. Nie to
                  co
                  > Wy staruszki;PPP
                  >
                  > Kiedyś tylko przypominam sobie, że wyszłam do sklepu w samym t-shircie. Było
                  > lato a on był długi do ud no i zapomniałam. Skapnęłam się w połowie drogi na
                  > schodach:D
                  >

                  znaczy czego zapomniałaś? spodni?:)))
                  • izabellaz1 Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:33
                    nutopia napisała:

                    > znaczy czego zapomniałaś? spodni?:)))

                    No byłam w samym podkoszulku i japonkach:D
                    Bez spodni, spódnicy etc;)))
                    • nutopia Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:37
                      izabellaz1 napisała:

                      > nutopia napisała:
                      >
                      > > znaczy czego zapomniałaś? spodni?:)))
                      >
                      > No byłam w samym podkoszulku i japonkach:D
                      > Bez spodni, spódnicy etc;)))
                      >
                      chłe:D
                      to co będzie za parę lat??
                      • izabellaz1 Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:40
                        nutopia napisała:

                        > chłe:D
                        > to co będzie za parę lat??

                        Boję się pomyśleć dlatego pracuję nad sylwetką żeby w razie "wpadki" było
                        chociaż na co popatrzeć:DDD
                        • nutopia Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:41
                          izabellaz1 napisała:

                          > nutopia napisała:
                          >
                          > > chłe:D
                          > > to co będzie za parę lat??
                          >
                          > Boję się pomyśleć dlatego pracuję nad sylwetką żeby w razie "wpadki" było
                          > chociaż na co popatrzeć:DDD
                          >

                          chłe:D potem to będziesz specjalnie "zapominać"
                          scena z Misia: " oo a ja taka nieubrana":)))
                          • izabellaz1 Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:46
                            nutopia napisała:

                            > chłe:D potem to będziesz specjalnie "zapominać"
                            > scena z Misia: " oo a ja taka nieubrana":)))

                            Ale to tylko dla wybranych "Misiów Rysiów":DDD
                      • jagoda-lee Re: Jaaaaaa:))))))) 23.03.07, 13:48
                        ja kiedyś musiałam natychmiast wyjśc z psem a mialam na sobie tylko bielizne
                        więc narzuciłam na siebie płaszcz i biegusiem na spacer.tak sie speszyłam ze
                        sie przewrociłam tak nieszczęśliwie że nie mogłam wstać o własnych siłach
                        zbierał mnie z ziemi mój sąsiad i widząc moje obrażenia chciał wołac pogotowie
                        jak ja sie namęczyłam żeby dojść do domu o własnych siłach musiałam udawać że
                        jest ok.A i tak potem wylądowałam w szpitalu ale na szczęście już ubrana.
    • eeela Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 13:35
      Umalowane jedno oko
      pomalowane paznokcie u jednej reki
      dwie rozne skarpetki
      bluzka na lewa strone
      i szereg takich wlasnie rzeczy przyarzyl mi sie w zyciu. Moja nieszczesna glowa
      nazbyt buja w oblokach. Staram sie pomylek nie popelniac i zmuszac sie do
      myslenia nad tym, co robie, ale nie zawsze mi wychodzi.
    • farelkaa Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 17:00
      Wczoraj przed wyjściem malowałam oczy, prostowałam włosy, ubierałam się, jadłam
      śniadanie jednoczesnie, jakoś tak się zagadałam z mamą, że zapomniałam o
      pomalowaniu drugiego oka.

      Po przyjściu do pracy i zobaczeniu sie w lustrze dowiedziałam się dlaczego Ci
      wszyscy ludzie tak dziwnie patrzą.
    • anulex Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 17:29
      :)

      1) Na ulicy zsunęła mi się samonośna pończocha - do samej kostki. Chciałam ją
      dyskretnie naciągnąć, ale nie wyszło to najlepiej ;) Jak się dziś nad tym
      zastanawiam, to nie mam pojęcia, dlaczego jej nie zdjęłam - byłoby może choć
      trochę mniej wstyd ;) W każdym razie samonośnych pończoch już nie noszę :)
      2) Zdjęłam płaszcz i okazało się, że spódnica się naelektryzowała i podjechała
      mi aż na brzuch. To była wizyta u dziadka.
      3) Kupiłam nowe spodnie i byłam nimi absolutnie zachwycona - z pięknego,
      śliskiego, lejącego się materiału, wygrzebane w sklepie z końcówkami kolekcji.
      Wyszłam w nich dumna i blada z domu i odkryłam, że... Zaczęły zjeżdzać! Nie
      było czasu, żeby wracać do domu i cały dzień musiałam "dyskretnie" je
      podtrzymywać, żeby nie zjechały totalnie :)

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • dziewczynaartura Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 18:15
        nakladalam punktowo korektor na twarz i zapomnialam rozsmarowac.wygladalam jak
        indianin na sciezce wojennej,w tramwaju sie skapnelam jak jakies chlopaczki
        dziwnie sie na mnie patrzyly,troche zbyt dlugo :PPP wyjelam dyskretnie lusterko
        a tu zonk:)
        • dziewczynaartura Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 18:16
          moze to nie ubraniowa wpadka ale mna wstrzasnela:)
          a wypadajace z nogawki spodni skarpetki tez zaliczylam
          • nutopia Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 18:23
            z makijażowych wpadek to jeszcze rzęsy...
            nie wiem jak to jest ale często o nich zapominam:0 )
            jak się nakłada sam cień to nie widać ale kiedyś była moda na taką czarną
            kreskę na górnej powiece, przy takiej kresce niepomalowane rzęsy wyglądają
            jak "przez okno"
    • enith Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 18:32
      Też miałam przygodę w pończochami samonośnymi. Cóż, nikt mi nie powiedział, że w
      temperaturze poniżej zera pasek silikonowy na tychże pończochach traci swoje
      elastyczno - przyczepne właściwości. Pończocha zasunęła mi się pięknie aż na
      buta i zaczęła za mną ciągnąć akurat w momencie, gdy przechodziłam po pasach na
      bardzo ruchliwym skrzyżowaniu w sercu Wrocławia. Kierowcy czekający na zmianę
      świateł musieli mieć niezły ubaw. Mi nie było do śmiechu, bynajmniej;)
    • ostryga81 Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 18:44
      Moja kolezanka przyszla na wyklad, ze wsadzonym w tylnej kieszeni spodni sporym
      rulonikiem szarego papieru taletowego :)

      A geneza tego zdarzenia byla taka:
      Mieszkala w akademiku a tam sa wspolne kibelki na korytarzach, nie zawsze
      zaopatrzone w papier toaletowy. Chiala rano zrobic kupke wiec nie brala calej
      rolki tylko wziela sobie odpowiednia ilosc paieru toaletowego i wsisnela w tylna
      kieszen od spodni.
      W trakcie dalszych przygotowan na uczelnie stwierdzila, ze jednak nie zdarzy i
      poszla tak na uczelnie :)

      Pamietam jak na wykladzie kolega glugospisem w ramie Kaski: Kaska, Kaska cos Ci
      z tylu wystaje....

      Ale mielismy ubaw :)
    • carminka Re: ubraniowa wpadka 23.03.07, 19:06
      kiedyś latem wybrałam sie z moim lubym na wycieczkę, a że zawzyczaj latem nie
      nosze stanika nałożyłam sama bluzeczkę. Stoimy sobie w korku i zastanawiam co
      mi się tak ludzie z samochodu obok przyglądają. Wtem słysze głos mojego lubego
      że niby facet z samochodu przed nami cały czas patrzy się we wsteczne.
      a tu co? moja prawa pierś dumnie sterczy sobie na wierchu.

      piękny obciach :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka