Dodaj do ulubionych

feminizm a moda

04.01.06, 18:30
piszę pracę na temat wpływu ruchów kobiecych na modę.Czy współczesny feminizm
ma wpływ na modę? Jaki? Co jest denerwującego we współczesnej modzie z punktu
widzenia feministek/ów? Co przeszkadza? Co byś zmieniła/ł w modzie?
Obserwuj wątek
    • dziewice Re: feminizm a moda 04.01.06, 18:39
      ja mysle, ze trzeba tu uwzglednic przede wszystkim polnocnokoreanskich kolarzy
      wysokogorskich oraz ich wplyw na przemiany ekonomiczne w rosji i na wybrzezu
      helskim. Mozna tez wziasc pod uwage opinie czeskiej piechoty podwodnej.

      gaga025 napisała:

      > piszę pracę na temat wpływu ruchów kobiecych na modę.Czy współczesny feminizm
      > ma wpływ na modę? Jaki? Co jest denerwującego we współczesnej modzie z punktu
      > widzenia feministek/ów? Co przeszkadza? Co byś zmieniła/ł w modzie?
    • johnny-kalesony Re: feminizm a moda 04.01.06, 18:42
      Uważam, że każda kobieta powinna chodzić w lateksowych strojach, mieć
      przygotowane kajdanki a w dłoniach trzymać pejcz.

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • dziewice Re: feminizm a moda 04.01.06, 18:46
        nie lepsze sa plisowane spodnice w krate ?
      • wasza_bogini Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:45
        > Uważam, że każda kobieta powinna chodzić w lateksowych strojach, mieć
        > przygotowane kajdanki a w dłoniach trzymać pejcz.

        i kazda jest Twoja?
        co na to Tad?
        • kocia_noga Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:52
          wasza_bogini napisała:

          > > Uważam, że każda kobieta powinna chodzić w lateksowych strojach, mieć
          > > przygotowane kajdanki a w dłoniach trzymać pejcz.
          >
          > i kazda jest Twoja?
          > co na to Tad?
          >

          No niech się wreszcie chłopaki pobiją o to , jaka ma być każda kobieta ,
          najwyższy czas.
    • zlotoslanos Re: feminizm a moda 04.01.06, 18:56
      Ja uważam ,że katowanie się w imię mody ,dobrego wizerunku,wyglądu pseudo
      modnego.Tak jak onegdaj kilka osób sznurowało w ciasny gorset kobietę by
      wyeksponować szczupłą do bólu łamanych żeber kibić,tak dziś nieznoszę tipsów(
      byłam świadkiem gdy cyk i odpada jak trędowatej paznokieć ) gołych brzuchów w
      a tłustych sylwetkach,kolorowych pasemek przypominających sztuczne
      pluszowe ,odpustowe pieski itp,itd
    • nihiru Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:02
      Myślę że moda zmienia się tak często, że dywagacje nt "co by tu można zmienić"
      są bez sensu - zanim feministki dojdą do konsensusu w tej kwestii, ich ustalenia
      będą już nieaktualne:)
    • totalna_apokalipsa Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:12
      równie dobre mozna napisac pracę na temat ------> czy komunizm ma wpływa na
      modę? Albo czy religia ma wpływa na modę :))))))

      Szczerze, to jedyna rzecz, która przyjęła sie świetnie i wsród feministek i
      niefeministek i w ogóle sród kobiet to spodnie. I to jedyne ma dla mnie jakieś
      powiązanie. Reszta to juz wynika z czyjejs indywidualnej preferencji. No w
      kązdym razie tak to widzę. W ogóle fajnie, że te ciuchy tak się nam uprośiły w
      XX-stym wieku:))))) W XVIII-stym kobieta nie mieściła się w drzwiach..
      • kocia_noga Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:14
        Google twoim sprzymierzeńcem.
      • stephen_s Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:18
        > równie dobre mozna napisac pracę na temat ------> czy komunizm ma wpływa na
        > modę? Albo czy religia ma wpływa na modę :))))))

        No zaraz, to, że religia ma wpływ na modę, to chyba oczywiste? :)
        • dziewice stefan hacker czasu 04.01.06, 19:26
          • stephen_s Ostrożnie zapytam... 04.01.06, 20:02
            ... co to miało znaczyć, do licha??? :)))
            • dziewice Re: Ostrożnie zapytam... 04.01.06, 20:15
              przez chwile Twoj post byl z godziny 01:18
        • totalna_apokalipsa Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:34
          > No zaraz, to, że religia ma wpływ na modę, to chyba oczywiste? :)

          boże,tylko nie zaczynaj pisać znów o islamie!!! Religia ma wpływ na modę tylko
          tam, gdzie instutycją nadrzędną do n-tej jest kosciół, czyli jakies małe wioski,
          itp...
          • stephen_s Re: feminizm a moda 04.01.06, 19:44
            > boże,tylko nie zaczynaj pisać znów o islamie!!!

            Ależ spokojnie :)))))

            > Religia ma wpływ na modę tylko
            > tam, gdzie instutycją nadrzędną do n-tej jest kosciół, czyli jakies małe
            > wioski,itp...

            O przepraszam, tu ośmielę się nie zgodzić. Religia wyznacza pewne granice, w
            których moda się porusza. Przynajmniej w przeszłości tak było... Jeśli religia
            np. bardzo negatywnie ocenia nagość, to w społeczeństwie tę religię wyznającym
            raczej w ramach mody nie będziesz miała naturyzmu.
            • nihiru Re: feminizm a moda 04.01.06, 20:03
              ee, mniejsza czy większa ilość akceptowalnej nagości zalezy raczej od klimatu
              niż religii.

              A co do wpływu religii na modę, to przychodzi mi na myśl tylko jeden przykład:
              reformacja i upowszechnienie się w krajach protestanckich "habitów" i białych
              czepków (oj, Johnny by się tam nie pocieszył:))).
              A co do reszty, to pomyśl sam ile mód przeszło przez Europę przez od ~1000 do
              ~1900 roku...
              • stephen_s Re: feminizm a moda 04.01.06, 20:08
                > ee, mniejsza czy większa ilość akceptowalnej nagości zalezy raczej od klimatu
                > niż religii.

                Od klimatu też :) Ale od religii wg mnie także, choć oczywiście w subtelny
                sposób.

                > A co do wpływu religii na modę, to przychodzi mi na myśl tylko jeden przykład:
                > reformacja i upowszechnienie się w krajach protestanckich "habitów" i białych
                > czepków

                No zaraz, a np. Żydzi? A Amisze? A sikhowie? A moda w krajach wyznających
                religię, której obiecałem nie wymieniać? :)

                > A co do reszty, to pomyśl sam ile mód przeszło przez Europę przez od ~1000 do
                > ~1900 roku...

                OK, ale do XX wieku raczej w modzie nie były np. kobiece spodnie. I sądzę, że
                pewien wpływ miała na to religia, z tym starotestamentalnym zakazem mieszania
                ubiorów damskich i męskich...
                • nihiru Re: feminizm a moda 04.01.06, 20:54
                  > No zaraz, a np. Żydzi? A Amisze? A sikhowie? A moda w krajach wyznających
                  > religię, której obiecałem nie wymieniać? :)

                  wg mnie wszystkie te przykłady pokazują raczej zależność mody od kultury a nie
                  od religii.
                  U żydów np. jedynym właściwie wspólnym mianownikiem jest obrzezanie, co trudno
                  zaliczyć do kwestii ubraniowej. Nie jest prawdą, ze wszyscy żydzi noszą chałaty,
                  pejsy i czarne meloniki - tylko ortodoksi, a tych jest stosunkowo niewielu.

                  Tak samo z chrześcijaństwem: jedna religia, mnóstwo różnych kultur i tyleż mód.

                  • stephen_s Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:56
                    > wg mnie wszystkie te przykłady pokazują raczej zależność mody od kultury a nie
                    > od religii.

                    A kulturę m.in. kształtuje religia :)
                    • nihiru Re: feminizm a moda 05.01.06, 11:07
                      A kulturę m.in. kształtuje religia :)

                      of kors, więc związek między kulturą a modą jest bliższy niż między religią a
                      modą, dlatego większy jest sens mówić o wpływie kultury, niż o wpływie religii
                      na modę, bo w tym drugim przypadku zbyt wiele kwestii się pomija.
                      • stephen_s Re: feminizm a moda 05.01.06, 13:29
                        > of kors, więc związek między kulturą a modą jest bliższy niż między religią a
                        > modą, dlatego większy jest sens mówić o wpływie kultury, niż o wpływie
                        > religii
                        > na modę, bo w tym drugim przypadku zbyt wiele kwestii się pomija.

                        No dobrze, z takim postawieniem sprawy też mogę się zgodzić :)
                • nihiru Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:05
                  > OK, ale do XX wieku raczej w modzie nie były np. kobiece spodnie. I sądzę, że
                  > pewien wpływ miała na to religia, z tym starotestamentalnym zakazem mieszania
                  > ubiorów damskich i męskich...

                  Ale zakaz (a może raczej - kulturowe tabu) mieszania męskich i damskich ubrań
                  istnieje w kazdej kulturze, nie tylko chrześcijańsko-judaistyczno-muzułmańskiech.
                  Nawet w tak odległej Japonii kobiety nie zakładały męskich strojów (ani odwrotnie).
                  Także zakaz naszenia spodnii przez kobiety ma raczej związek ze ścisłym
                  podziałem ról społecznych pomiędzy płciami aniżeli religią.

                  A kiedy pisałam o modzie europejskiej, to chciałam żebyś sobie przypomniał, jak
                  rózne stroje nosiło się w każdej epoce: suknie się nosiło i w średniowieczu i
                  renesansie i oświeceniu, ale przeciez jedna do drugiej zupełnie niepodobna,
                  prawda? a religia ta sama...
                  • stephen_s Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:56
                    > Także zakaz naszenia spodnii przez kobiety ma raczej związek ze ścisłym
                    > podziałem ról społecznych pomiędzy płciami aniżeli religią.

                    No, ale w Chinach np. kobiety nosiły spodnie, jak i mężczyźni...

                    > A kiedy pisałam o modzie europejskiej, to chciałam żebyś sobie przypomniał,
                    > jak
                    > rózne stroje nosiło się w każdej epoce: suknie się nosiło i w średniowieczu i
                    > renesansie i oświeceniu, ale przeciez jedna do drugiej zupełnie niepodobna,
                    > prawda? a religia ta sama...

                    Masz rację, ale myślałem bardziej na metapoziomie... Nie, że chrześcijaństwo
                    formowało konkretne mody, ale ogólnie wpływało na to, co się nosiło - w całej
                    tej różnorodności. Stanowiło pewien punkt odniesienia...
          • stephen_s A tak swoją drogą... 04.01.06, 20:02
            ... zdaję sobie sprawę, że tamta rozmowa o islamie wymknęła się spod kontroli,
            więc jeśli Cię to uraziło, to przepraszam :)
            • totalna_apokalipsa Re: A tak swoją drogą... 04.01.06, 20:33
              Nie no co ty, nie ma najmniejszego problemu:)))))Po prostu zauwazayłam już, ze
              jak się rozbuchasz o islamie, to widzialam już i tutaj kolejna debatę o tych
              czadorach , burkach itp...:))))))

              A swoja drogą ciekawe dlaczego w ST snajdowała się ten nakaz podziału strojów na
              meskie i kobiece? Przecież oni wszyscy i tak latali wtedy w kieckach:)))))
              • stephen_s Re: A tak swoją drogą... 04.01.06, 20:38
                > Nie no co ty, nie ma najmniejszego problemu:)))))Po prostu zauwazayłam już, ze
                > jak się rozbuchasz o islamie, to widzialam już i tutaj kolejna debatę o tych
                > czadorach , burkach itp...:))))))

                Bo to lubię :) Tzn. nie burki i czadory, ale pewne formy ichniej mody -
                owszem :)

                I też np. bardzo mi się podoba tradycyjne tureckie nakrycie panny młodej, do
                którego przyczepiano monety... które potem były swoistą skarbonką na czarną
                godzinę :) Brakło forsy, to żona sięgała po te monety, co miała na głowie na
                ślubie :) Ma to dla mnie pewien urok...

                Ale ja w ogóle lubię stroje egzotyczne i niedzisiejsze, jak może zauważyłaś...
                Stąd lubię generalnie o tym mówić. O chińskich ciuchach też możemy gadać, nie
                ma sprawy :)
                • dziewice MADE IN CHINA :) 04.01.06, 20:40
                • totalna_apokalipsa Re: A tak swoją drogą... 04.01.06, 21:14
                  Japońskie ciuchy są niesamowite. chińskie były zawsze prostsze. W ogóle wygląd
                  japońskiej damy dworu to coś na osobny wątek. Tam gdzie Europa odkrywała,
                  Japonia jak najstaranniej ukrywała wszystko, łacznie z prawdziwym wyglądem skóry.
                  • stephen_s Re: A tak swoją drogą... 04.01.06, 21:53
                    > Japońskie ciuchy są niesamowite. chińskie były zawsze prostsze.

                    Dlatego wolę chińskie :) Są proste i eleganckie :)

                    > W ogóle wygląd
                    > japońskiej damy dworu to coś na osobny wątek. Tam gdzie Europa odkrywała,
                    > Japonia jak najstaranniej ukrywała wszystko, łacznie z prawdziwym wyglądem
                    > skóry.

                    No i ile warstw na sobie one nosiły! Gdzieś czytałem teorię, że to dlatego, że
                    Japończycy wierzyli, że kobieta powinna siedzieć w domu. Stąd skomplikowane,
                    ciężkie stroje, w których kobieta ledwo może się podnieść :)
              • stephen_s PS 04.01.06, 20:39
                > A swoja drogą ciekawe dlaczego w ST snajdowała się ten nakaz podziału strojów
                > na
                > meskie i kobiece? Przecież oni wszyscy i tak latali wtedy w kieckach:)))))

                Owszem, ale to były RÓZNE kiecki :)
      • kochanica-francuza Re: feminizm a moda 04.01.06, 20:05
        totalna_apokalipsa napisała:

        > równie dobre mozna napisac pracę na temat ------> czy komunizm ma wpływa na
        > modę?

        A żebyś wiedziała.
    • dziewice jestem zawiedziony.. 04.01.06, 19:25
      zadna z Was chyba nie lubi kochac sie w spodnicy/spodniczce.. :-( co za swiat
      • nihiru Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 19:57
        a Ty lubisz kochać się w spodniach?



        uch, wizualizacja powyższego powaliła mnie na kolana:))))))))))
        • stephen_s OT :) 04.01.06, 19:59
          Nihiru, miałaś skrobnąć jakieś pytania do mnie :)
          • nihiru Re: OT :) 04.01.06, 20:04
            naprawdę mogę?
            bo wiesz, ja z pewną taką nieśmiałością....
            :)
            • stephen_s Re: OT :) 04.01.06, 20:08
              No toż ja od Świąt czekam!!! Dawaj :)))))
              • nihiru Re: OT :) 04.01.06, 20:55
                widze że nie możesz się doczekać:)
                sprawdź pocztę:)
                • stephen_s Teraz Ty sprawdź pocztę :) (n/t) 04.01.06, 21:22

                  • nihiru Re: Teraz Ty sprawdź pocztę :) (n/t) 04.01.06, 21:27
                    "Nie można połączyć się z serwerem":(

                    dobrze że jutro w pracy przewiduję trochę wolnego czasu nma odebranie poczty:)
                    • stephen_s Re: Teraz Ty sprawdź pocztę :) (n/t) 04.01.06, 21:33
                      Spróbuj jeszcze raz, ja 2 razy na 3 dostaję czasem taki tekst...
        • kocia_noga Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 20:02
          Przypomniało mi się takie powiedzonko: wszystko jedno , czy kupisz swojej
          dziewczynie koszulę nocną czy szal - i tak znajdzie się wokół szyi.
          • gotlama Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 20:13
            Ponoć królowe brytyjskie miały koszule z rozporkami, bo nie wypadało by Jej
            Majestat leżał z zadartym giezłeczkiem ;)
      • gotlama Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 20:08
        W spódniczce? No co ty,czy któraś z nas wygląda na fetyszystkę?
        Jeśli już to kochać się w mężczyźnie ....
        • kocia_noga Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 20:14
          gotlama napisała:

          > W spódniczce? No co ty,czy któraś z nas wygląda na fetyszystkę?
          > Jeśli już to kochać się w mężczyźnie ....


          :))))
          • totalna_apokalipsa Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 20:35
            A ja wiem, kto sie kocha w spódniczce:))))W takiej paskudnej miniówie. To Johny
            Kalesony:)
            • gotlama Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 20:43
              Jasiu - minimalistą!
          • bleman Re: jestem zawiedziony.. 04.01.06, 20:55
            > > W spódniczce? No co ty,czy któraś z nas wygląda na fetyszystkę?

            To fetyszystki wygladaja jakos szczegolnie ?
            • bleman hę ? 04.01.06, 21:33

      • dziewice chyba zmienie forum 04.01.06, 20:15
        • gotlama Re: chyba zmienie forum 04.01.06, 20:18
          No i wtedy będą dziewice konsekrowane....
      • dziewice dobra dobra.. 04.01.06, 20:28
        dobra dobra.. tutaj takie oburzenie, ze jak to, co to ma znaczyc, ja nigdby bym
        tak, a co? nigdy nie kochalyscie sie w pracy? przeciez wiadomo ze w takiej
        sytuacji nie bedzie, jak w noc po slubna po bozemu..

        to moze jak sie wstydzicie to mozemy o tym porozmawiac, przez email :)
        • totalna_apokalipsa Re: dobra dobra.. 04.01.06, 20:36
          W pracy też sie nie kochałam . Wręcz pzreciwnie. Z natury bardzo leniwa jestem.
          Ale popytaj Japończyków;P
          • dziewice Re: dobra dobra.. 04.01.06, 20:38
            :-(
            • niedowiarek1 Re: bardzo dobra rada. 04.01.06, 20:51
              Jak Cię widzą ,ta Cię opiszą.Czasem jest tak że, kapiąca złotem budzi litość a
              ubrana w skromność budzi pożadanie.
        • gotlama Re: dobra dobra.. 04.01.06, 20:42
          Ależ ja się nie oburzałam. Proszę nie łgać. A pracę mam taką, że miniówa odpada.
          Zresztą - albo praca - albo romanse.
          No i co rozumiesz pod pojęciem "po bożemu"?
          Bo zgodnie z nauką KK "po bożemu" jest wszystko co nie krzywdzi drugiej strony
          czyli nie sprowadza partnera/ partnerki do roli przedmiotu i nie wyklucza
          radykalnie możliwości zapłodnienia.
          Tak więc panna młoda może mieć szpilki, pończoszki, minówkę i jak jej i jemu
          wygibności starczy - mogą naprawdę poszaleć.
          • dziewice Re: dobra dobra.. 04.01.06, 20:43
            to chyba przedstawilas nam tutuaj swoja wolna interpretacje KK, po bozemu to po
            bozemu, kazdy wie jak to jest.
            • gotlama Re: dobra dobra.. 04.01.06, 20:45
              Mylisz "po bożemu" z "pozycją misjonarską" ;)
              • dziewice Re: dobra dobra.. 04.01.06, 20:47
                ciekawe jaka musi byc interpteracja anal-ksiezy gdy poduwaja ministrantow w tylki

                gotlama napisała:

                > Mylisz "po bożemu" z "pozycją misjonarską" ;)
                • gotlama Re: dobra dobra.. 04.01.06, 21:04
                  Dziewice - zgodnie z KK (Kościół Katolicki) to sodomia i zgodnie z KK (Kodeks
                  Karny) to pedofilia, a nie gra wstępna między małżonkami.
                  Zrozumiał, czy mam dosadniej?
            • gotlama Re: dobra dobra.. 04.01.06, 20:50
              Interpretacja KK to nie interpretacja proboszczunia mizogynika, który sobie
              wyobraża, że akt seksualny jest dopuszczony wyłącznie w celu "miania dziatek"
              Poszukaj sobie troszkę na Opoce, poczytaj np "Mężczyzną i kobietą stworzył ich"
              i dopiero potem odsądzaj mnie od znajomości KK interpretacji ;)
              • totalna_apokalipsa Re: dobra dobra.. 04.01.06, 21:17
                A można poprosic tutaj jakiś bardziej soczysty tekścik? Bo ja tam nie umiem
                szukać, a czytanie takich kawałków zawsze mnei podniecało:))))))))
                • gotlama Re: tylko się nie podniecaj bezproduktywnie 04.01.06, 21:36
                  www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/forum/porozmawiajmy/forumreko.php?action=show&id=1080766381

                  zdziwiona?
                  • bleman Błeheheheeeeeee 04.01.06, 21:41

                    • gotlama Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 21:47
                      No i z czego się rechotasz jak szalony ropuch ?
                      ;)
                      • bleman Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 21:49
                        > No i z czego się rechotasz jak szalony ropuch ?
                        > ;)

                        Jak ja lubie ludzi skrajnie religijnych "czy seks oralny to grzech ?"

                        Błehehehehehe
                        • gotlama Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 21:55
                          A dla mnie śmieszne jest,że taki ultras potrafi zapytać się na forum katolickim
                          jeśli ma wątpliwości , natomiast wyzwoleni od KK "wiedzą lepiej" i nikogo pytać
                          nie potrzebują co według KK jest grzechem.
                          Nie dziwi Cię to?
                          • bleman Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 21:55
                            > Nie dziwi Cię to?

                            Nie.
                            • gotlama Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:11
                              No cóż - podobno zdziwienie to cecha umysłów które poszukują odkryć, zamiast
                              tkwić w przekonamiu o własnej doskonałości...
                              • bleman Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:13
                                Ale ja wiem dlaczego sie tak zachowuja, dlatego mnie to nie dziwi.
                                Tak samo KK rosci sobie prawo do wiedzy na temat masonow i ich odwiecznego
                                spiskowania.
                                • gotlama Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:30
                                  Ouuu.. farmazonów Ci się zachciało....
                        • kochanica-francuza Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:12
                          bleman napisał:

                          > > No i z czego się rechotasz jak szalony ropuch ?
                          > > ;)
                          >
                          > Jak ja lubie ludzi skrajnie religijnych "czy seks oralny to grzech ?"
                          >
                          > Błehehehehehe

                          A ja jeszcze bardziej lubię, jak to właściwie kobiecie nie wolno napisać ot ak,
                          że nie lubi oralnego.

                          Zaraz się zaczynają uwagi o moherowych beretach, koszuli nocnej z dziurą etc.
                          • bleman Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:16
                            > A ja jeszcze bardziej lubię, jak to właściwie kobiecie nie wolno napisać ot ak,
                            > że nie lubi oralnego.

                            To jest jaka kolwiek kobieta ktora nie lubi zeby ktos jej zrobil "minete" ? ;-)
                            • kochanica-francuza Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:20
                              bleman napisał:

                              > > A ja jeszcze bardziej lubię, jak to właściwie kobiecie nie wolno napisać
                              > ot ak,
                              > > że nie lubi oralnego.
                              >
                              > To jest jaka kolwiek kobieta ktora nie lubi zeby ktos jej zrobil "minete" ? ;-)

                              Miałam na myśli obciąganie facetowi.
                              • bleman Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:21
                                > Miałam na myśli obciąganie facetowi.

                                Dlaczego tak wulgarnie ?
                                • kochanica-francuza Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:22
                                  bleman napisał:

                                  > > Miałam na myśli obciąganie facetowi.
                                  >
                                  > Dlaczego tak wulgarnie ?
                                  >
                                  A jak się mówi niewulgarnie?

                                  Jak napisałam oralny, to zaszło nieporozumienie.
                                  • bleman Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:23
                                    Ale dlaczego tak wulgarnie wyrazilas sie o fellatio ?
                                    • kochanica-francuza Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:24
                                      bleman napisał:

                                      > Ale dlaczego tak wulgarnie wyrazilas sie o fellatio ?

                                      A dlaczego nie?
                                      • bleman Re: Błeheheheeeeeee 04.01.06, 22:25
                                        > A dlaczego nie?

                                        A dlaczego tak ?
                          • snegnat Re: Błeheheheeeeeee 05.01.06, 14:18
                            > A ja jeszcze bardziej lubię, jak to właściwie kobiecie nie wolno napisać ot ak,
                            > że nie lubi oralnego.
                            >
                            > Zaraz się zaczynają uwagi o moherowych beretach, koszuli nocnej z dziurą etc.

                            A ja natomiast lubię jak kobieta pisze, że nie lubi obciągać, ale lubi jak się
                            jej minete robi. Ot taki egoizm kobiecy ;-P
                            • kochanica-francuza Re: Błeheheheeeeeee 05.01.06, 16:08

                              > A ja natomiast lubię jak kobieta pisze, że nie lubi obciągać, ale lubi jak się
                              > jej minete robi. Ot taki egoizm kobiecy ;-P

                              Ale ja pisałam tylko tę pierwszą połowę. Hehe.
              • dziewice Re: dobra dobra.. kk = kozia kupa 05.01.06, 07:02
                • gotlama Re: dobra dobra.. kk = kozia kupa 05.01.06, 09:52
                  Z kozią dupą ci się wszystko kojarzy?
                  Zoofilem jesteś?
                  • dziewice Re: dobra dobra.. kk = kozia kupa 09.01.06, 21:50
                    czy musze odpowiadac na wszystko? nie musze. zoofilem nie jestem, a kosciol
                    katolicki jaka to roznica miedzy kozia kupa, a pedofilia panujaca w kosciele
                    katolckim?

                    ja na przyklad w wieku 7-8 lat balem sie chodzic na religie, ksiadz ktory nas je
                    uczyl nie raz malo wszystkich nie pozabijal :)
      • bleman I pewnie zadna nie lubi w ponczochach i gorsecie 04.01.06, 20:56
        ;-))))
        • gotlama Re: I pewnie zadna nie lubi w ponczochach i gorse 04.01.06, 21:01
          A ty lubisz? Był taki czas,że i panowie nosili ;))))))
          • bleman Re: I pewnie zadna nie lubi w ponczochach i gorse 04.01.06, 21:03
            > A ty lubisz? Był taki czas,że i panowie nosili ;))))))

            Nie, wole jak kobieta lubi ;-))))
          • totalna_apokalipsa Re: I pewnie zadna nie lubi w ponczochach i gorse 04.01.06, 21:18
            Ale o co chodzi:)?Przecie Jaruzelski nosił gorset:))))))0
        • kochanica-francuza Re: I pewnie zadna nie lubi w ponczochach i gorse 04.01.06, 21:05
          bleman napisał:

          > ;-))))

          A ty byś lubił zakuty w zbroję? Gorset działa podobnie...
          • bleman Re: I pewnie zadna nie lubi w ponczochach i gorse 04.01.06, 21:06
            > A ty byś lubił zakuty w zbroję? Gorset działa podobnie...

            Jak pewien rosyjski milioner ? ;-)))
          • gotlama Re: I pewnie zadna nie lubi w ponczochach i gorse 04.01.06, 21:12
            Nie demonizuj - blemankowi chodzi pewnie o współczesne gorseciki ;)
            a nie fiszbinowce zaciskane przez dwie służące.
    • johnny-kalesony Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:33
      Stepheno zapytał, jaki wpływ ma religia na wygląd koleżanek - ktoś inny
      skonfrontował ów wpływ z wpływem feminizmu.

      Według mnie - zarówno religia jak i feminizm wywarły swoje piętno na wyglądzie
      kobiet - i to zdumiewająco podobne!


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • kochanica-francuza Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:40
        minizm wywarły swoje piętno na wyglądzie
        > kobiet - i to zdumiewająco podobne!

        Jesteś kretyn.
        • bleman Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 04.01.06, 21:41
          warunkiem ze uznamy ze feminizm = feminizm ala sroda czy inna ktora seksu sie
          boi ;-)
          • kochanica-francuza Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 04.01.06, 22:08
            bleman napisał:

            > warunkiem ze uznamy ze feminizm = feminizm ala sroda czy inna ktora seksu sie
            > boi ;-)

            Środa boi się seksu? skąd ta ciekawa teza?
            • bleman Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 04.01.06, 22:11
              > Środa boi się seksu? skąd ta ciekawa teza?

              Przeszkadzaja jej polnagie modelki na bilbordach ;-)
              • kochanica-francuza Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 04.01.06, 22:13
                bleman napisał:

                > > Środa boi się seksu? skąd ta ciekawa teza?
                >
                > Przeszkadzaja jej polnagie modelki na bilbordach ;-)

                MNie też, a seksu się nie boję. Twoje rozumowanie nie jest więc prawidłowe.
                • bleman Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 04.01.06, 22:14
                  > MNie też, a seksu się nie boję. Twoje rozumowanie nie jest więc prawidłowe.

                  A w czym ci przeszkadza np. pani z bilbordu intimissimi ? ;-)
                  • johnny-kalesony Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 04.01.06, 22:17
                    E tam - Kochanica boi się nawet minióweczki założyć ...
                    Feministki są jak zakonnice, feminizm jak religia.
                    A religia - jak poucza jeden z braci Marx (ale nie Groucho) - to opium dla
                    ludu. :o)


                    Pozdrawiam
                    Keep Rockin'
                    • kochanica-francuza Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 04.01.06, 22:20
                      johnny-kalesony napisał:

                      > E tam - Kochanica boi się nawet minióweczki założyć ...

                      Ty nie masz mózgu. Nosiłam miniówki, ale nie moszę, ponieważ mam swoisty
                      stosunek do własnego ciała . Dlaczego taki mam, to bleman wie (bleman gęba w
                      kubeł!!!) i może zaświadczyć, że nie ma to NIC - NICHTS - NIENTE - RIEN -
                      ANYTHING - wspólnego z feminizmem.
                      • bleman Zaświadczam 04.01.06, 22:21

                        • kochanica-francuza Re: Zaświadczam 04.01.06, 22:24
                          No i co kaleson???
                          • kochanica-francuza No i jak zwykle 04.01.06, 23:29
                            kaleson jak by miał przyznać się do błędu - woli trzymać gębę na kłódkę.
                            • johnny-kalesony Re: No i jak zwykle 05.01.06, 11:03
                              No dobrze, dobrze - trochę kłamałem: Karol Marx nie był bratem Groucho Marxa.

                              Pozdrawiam
                              Keep Rockin'
                      • johnny-kalesony Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 05.01.06, 00:02
                        No to też możesz mi powiedzieć historię tejże swoistości, nieprawdaż?
                        Jestem gentlemanem a poza tym - wyjawiłem Ci kiedyś, jak mój ma na imię (chodzi
                        o Gonzaleza, rzecz jasna).

                        Pozdrawiam
                        Keep Rockin'
                        • kochanica-francuza Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 05.01.06, 00:06
                          johnny-kalesony napisał:

                          > No to też możesz mi powiedzieć historię tejże swoistości, nieprawdaż?

                          Nieprawdaż. Gdybym mogła ją opowiadać każdemu, to bym ją sobie umieściła w
                          sygnaturce.


                          > Jestem gentlemanem

                          Hahahahaha!!! Dobry dowcip!!! Kaleson gentlemanem!!! Gdybyś był , tobyś się do
                          mnie zwracał po NICKU, a nie bredził o jakichś pomponach.


                          a poza tym - wyjawiłem Ci kiedyś, jak mój ma na imię (chodzi
                          >
                          > o Gonzaleza, rzecz jasna).

                          To twój ma imię? Ale z ciebie kretyn...
                          • johnny-kalesony Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 05.01.06, 00:14
                            kochanica-francuza napisała:

                            > Hahahahaha!!! Dobry dowcip!!! Kaleson gentlemanem!!! Gdybyś był , tobyś się do
                            > mnie zwracał po NICKU, a nie bredził o jakichś pomponach.

                            Możliwe, oglądam właśnie "La Stradę" i jakoś machinalnie skojarzyło mi się z
                            Giuliettą Massiną ...

                            Pozdrawiam
                            Keep ROckin'
                            • kochanica-francuza Re: Ale on troszeczke racji ma ;-) oczywiscie pod 05.01.06, 00:17

                              > Możliwe, oglądam właśnie "La Stradę" i jakoś machinalnie skojarzyło mi się z
                              > Giuliettą Massiną ...

                              Chyba ją oglądasz w kółko, bo to ci się częściej zdarza...
        • johnny-kalesony Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:58
          kochanica-francuza napisała:

          > Jesteś kretyn.

          Nieprawda, Gonzalez jest długi.

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • bleman Kto to jest gonzales ? ;-) 04.01.06, 22:06

            • kochanica-francuza Re: Kto to jest gonzales ? ;-) 04.01.06, 22:10
              Tego nikt nie wie poza Kalesonem.
              • bleman Czy to cos w kalesonie ? ;-) 04.01.06, 22:15

                • kochanica-francuza Re: Czy to cos w kalesonie ? ;-) 04.01.06, 22:21
                  Troczki? Rozporek?
      • gotlama Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:42
        Nie mam wyjścia - muszę się z tobą zgodzić o ile zastrzeżesz się, że chodzi o
        religie wywodzące się ze Starego Testamentu ;)
        Bo jakoś trudno mi z twoją tezą pogodzić brak ubrań i wyszukane
        pozy "piorunochronów" pewnej świątyni w Indiach. (boginie odpowiedzialne za
        pioruny były skromnymi dziewicami i odwracały oczy od takich obrazków , a nie
        parząc - trudno celować ;)
        • johnny-kalesony Re: feminizm a moda 04.01.06, 21:55
          A czy z podanym przez Ciebie opisem można pogodzić wygląd Kingi Dunin?

          POzdrawiam
          Keep Rockin'

          Ps. A tak w ogóle - nagość nie jest sexy, podobnie jak całkowita szczelność
          feministek albo zakonnic.
          • kochanica-francuza Johnny, masz babcię? 04.01.06, 23:31
            To popatrz na nią - jak wygląda? Bo Dunin jest w podobnym wieku...
            • johnny-kalesony Re: Johnny, masz babcię? 05.01.06, 00:10
              kochanica-francuza napisała:

              > Johnny, masz babcię?
              > To popatrz na nią - jak wygląda? Bo Dunin jest w podobnym wieku...

              Szacujesz na podstawie wyglądu wiek Kingi Dunin na 86 lat?
              No wiesz - tyle to nawet ja bym jej nie dał. Wszystkiego: 70, 71 ...


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • kochanica-francuza Dunin ma 51 lat 05.01.06, 00:14
                johnny-kalesony napisał:

                > kochanica-francuza napisała:
                >

                no , Johnny, która kobieta w twojej rodzinie ma tyle? Porównajmy ją z Dunin...
                • johnny-kalesony Re: Dunin ma 51 lat 05.01.06, 00:22
                  > > kochanica-francuza napisała:
                  > >
                  >
                  > no , Johnny, która kobieta w twojej rodzinie ma tyle? Porównajmy ją z Dunin...

                  Aż osłupiałem ... niesamowite. Kinga Dunin ma 51 lat. Moja mama ma 10 lat
                  więcej i wygląda zdecydowanie młodziej ...


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • kochanica-francuza Re: Dunin ma 51 lat 05.01.06, 00:23
                    j Moja mama ma 10 lat
                    > więcej i wygląda zdecydowanie młodziej ...

                    No i co z tego? MOja mama ma 53, a wygląda na 30, a z figury na 17.
                    • bleman Re: Dunin ma 51 lat 05.01.06, 21:47
                      > No i co z tego? MOja mama ma 53, a wygląda na 30, a z figury na 17.

                      To wychodzilo by ze ty wygladasz na 10 a z figury na 5 ;-))
                      • kochanica-francuza Re: Dunin ma 51 lat 06.01.06, 00:23

                        > To wychodzilo by ze ty wygladasz na 10 a z figury na 5 ;-))

                        Ja wyglądam na dwadzieścia parę. Maksymalnie odjęto mi 12 lat.
                  • totalna_apokalipsa Re: Dunin ma 51 lat 05.01.06, 11:18
                    Ale glupia rozmowa...No i co , że matka Keleson wygląda młodziej? Moja babcia
                    tak sie zacharowywała przez całe zycie, że w wieku 51 wygladała na 70-siąt.
                    Matka wyglada młodziej niż jej wiek. Na wygląd to ma wpływ przede wszystkim stan
                    zdrowia , nie feminizm:P
                    • kochanica-francuza Re: Dunin ma 51 lat 05.01.06, 16:08
                      dodam, że moja rodzicielka jest feministką
                      • johnny-kalesony Re: Dunin ma 51 lat 06.01.06, 01:56
                        kochanica-francuza napisała:

                        > dodam, że moja rodzicielka jest feministką

                        O materdeju, to jest dziedziczne ...

                        Pozdrawiam
                        Keep Rockin'
                        • kochanica-francuza Re: Dunin ma 51 lat 06.01.06, 18:42
                          johnny-kalesony napisał:

                          > kochanica-francuza napisała:
                          >
                          > > dodam, że moja rodzicielka jest feministką
                          >
                          > O materdeju, to jest dziedziczne ...

                          Podobnie jak uroda i wyglądanie dwie dychy młodziej niż metryka. :-)

                          W moim wieku nie mogę wyglądać na dwie dychy mniej, więc na razie wyglądam na
                          dychę mniej .:-)
        • kochanica-francuza Re: feminizm a moda 04.01.06, 22:09
          gotlama napisała:


          > pozy "piorunochronów" pewnej świątyni w Indiach. (boginie odpowiedzialne za
          > pioruny były skromnymi dziewicami i odwracały oczy od takich obrazków , a nie
          > parząc - trudno celować ;)

          Jest też inna fajna świątynia, nie powiem jaka, bo zaraz zaczniecie wyszukiwać w
          google`u... słynie z tego, że na ścianach są tysiące płaskorzeźb
          przedstawiających przeróżne formy bara-bara.
          • bleman W starozytnym Rzymie za czaswo poznej 04.01.06, 22:12
            republiki, sceny PORNOGRAFICZNE wedlog dzisiejszych standardow, byly najchetniej
            wykorzystywane w celach dekoracyjnych.
          • johnny-kalesony Re: feminizm a moda 04.01.06, 22:14
            Czy chodzi o tę, odkrytą kilkadziesiąt lat temu w tajskiej dżungli?

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • gotlama Re:tajskiej ? 04.01.06, 22:27
              www.borndigital.com/mahav.htm
              mnie tylko o indyjskiej wiadomo.
            • kochanica-francuza Re: feminizm a moda 04.01.06, 22:28
              johnny-kalesony napisał:

              > Czy chodzi o tę, odkrytą kilkadziesiąt lat temu w tajskiej dżungli?
              >

              Tak Johnny. W ogóle to seks, rock and roll i skórzane kiece mini wywodzą się z
              Tajlandii... buahahahahaha nieuku...
              • bleman Ale sie na tego dżonego uwzielas ;-) 04.01.06, 23:12

                • kochanica-francuza Re: Ale sie na tego dżonego uwzielas ;-) 04.01.06, 23:20
                  Bo on głupi jest.
                  • kochanica-francuza Re: Ale sie na tego dżonego uwzielas ;-) 04.01.06, 23:20
                    I nagle do mnie mówi pomponie. Co ja jestem pompon przy jego kapciu?
                    • bleman Za powazna jestes 04.01.06, 23:24

                      • kochanica-francuza przykład ładnej mini 04.01.06, 23:42
                        www.leapstore.com/acatalog/denim_skirt2.jpg
                        • bleman Nie ładna 04.01.06, 23:44

                          • kochanica-francuza Re: Nie ładna 04.01.06, 23:45
                            Bo co?

                            Zaproponuj jakąś w twoim guście.
                            • bleman Re: Nie ładna 04.01.06, 23:48
                              > Bo co?
                              Nie lubie dżinsu tak wykorzystywanego.

                              thumb.shutterstock.com/photos2/display_pic_with_logo/2657/2657,1106811314,1.jpg
                              • kochanica-francuza Re: Nie ładna 05.01.06, 00:08
                                bleman napisał:

                                > > Bo co?
                                > Nie lubie dżinsu tak wykorzystywanego.

                                O matko, a cóż to za przykrótki wór zalinkowałeś? Wygląda, jakby dama dostała w
                                prezencie szatę zakonną i obcięła ją zbyt krótko...

                                myslałam, że będziesz wolał raczej to:

                                tinyurl.rzeszow.net/?show=948
                                • bleman Re: Nie ładna 05.01.06, 00:51
                                  > myslałam, że będziesz wolał raczej to:

                                  Hehe chcialem to dac w pierwszej chwili, ale w gorszej jakosci znalazlem to
                                  zdjecie :>
                                • bleman Re: Nie ładna 05.01.06, 00:52
                                  > tinyurl.rzeszow.net/?show=948

                                  Zreszta ogolnie pani bardzo fajnie ubrana :)
                                  • kochanica-francuza Re: Nie ładna 05.01.06, 16:10
                                    bleman napisał:

                                    > > tinyurl.rzeszow.net/?show=948
                                    >
                                    > Zreszta ogolnie pani bardzo fajnie ubrana :)

                                    to prawda. ale taki strój dobrze wygląda tylko przy małym biuście
                                    • bleman Re: Nie ładna 05.01.06, 19:14
                                      > to prawda. ale taki strój dobrze wygląda tylko przy małym biuście

                                      A ta ciagle swoje ;-)))
                                      • kochanica-francuza Re: Nie ładna 05.01.06, 20:47