dorciaz
15.05.07, 22:19
Wychodząc z jednego z naszych hipermarketów zauważyłam ,że na miejscu dla
osób niepełnosprwanych -oczywiście blisko drzwi wejściowych,na 2 miejscach
zaparkował jakiś wyżelowany dupek.Drzwi miał rozwalone ,nóżki
wyciągnięte,palił papieroska i gadał przez telefon.Zbieg okoliczności,że
akurat miejsca dla osób uprzywilejowanych szukał mojej znajomej
ojciec,posiadający legitymacje inwalicką i oznakowany samochód.Po sprawdzeniu
czy "owy pan"nie posiada znaczka na samochodzie zwóciłam mu uwage,że to
miejsce nie jest dla Niego!!! i zgadnijcie co sie rozpętało! Mnie matke z 2
dzieci zwymyślał jak gó..are...powiedział ,że gó.. mnie to obchodzi,że nie
moja sprawa...itp.A ja ,że język mam ciety nie pozostałam mu dłużna! ale mało
brakowało by do rękoczynów doszło!normlalnie lać mnie chciał!A nasze
społeczeństwo...ZNIECZULICA!dobrze ,że sie opamiętał bo było by
ciężko...Sprawa jednak skończyła sie dla mnie pomyśle bo w końcu odjechał,ale
ile mnie to nerwów kosztowało...ale warto było!Utwierdza mnie to w
przekonaniu,że nienawidze nażelowanych pewnych siebie gogusiów !