Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P

    07.01.07, 23:17
    Nooo wlasnie na pewno kazda z nas nosila kiedys takie cos.. i na sama mysl
    zapada sie pod ziemie ze wstydu;P

    Ja mialam kiedys buty - spajsy (od Spajs Gers;P) - turkusowe na wielgachnej
    bialej podeszwie:)))
    Obserwuj wątek
      • hanureku Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 07.01.07, 23:32
        O matko!
        Moja mama nie chcialo mi ich kupic! Nie odzywalam sie do niej chyba z tydzien! Wszystkie kolezanki mialy, a ja nie :-(

        Wracajac do tematu, wstyd mi ze kiedys nosilam obszerne bluzy z kapturem z jakimis napisami "skate" i "hip hop". Niestety byl to okres fascynacji pewnym fanem tych dziedzin :D

        Ale fajny temat... :-)
        • maadz Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 07.01.07, 23:38
          glany, sukienki do ziemi rozne kolorowe,
          no i generalnie na poczatku liceum jakos tak zbytnio nie mialam wyczucia i
          nosilam rzeczy ktorych dzis bym raczej nie zalozyla czyli bez polotu ;]
          • amoureuse Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 17:08
            Oxy-gen, a 86 to rok urodzenia? Mniemam, że tak, bo ja też pamiętam "spajsety"... Szczególnie, że tak mi nogi pokrzywiły, że do tej pory obcasów nie mogę założyć :/
            A kiedyś Babcia mi wyszperała chyba w jakimś lumpie różowe legginsy w czarne wzory (ale taki róż, no... wiadomo... mocny ;) i uparcie je nosiłam, chociaż wyglądałam strasznie, bo, pomijając kolor, nigdy do najszczuplejszych nie należałam ;)
            Glany natomiast noszę do tej pory i są boskie, takie wygodne buciki, że mmm...
            • surfer6 Re: Wstyd mi, ze kiedys donosilam...;P 09.01.07, 17:39
              Ale przysięgam, że nikogo nie skrzywdziłam :))))
              • kszynka Re: Wstyd mi, ze kiedys donosilam...;P 09.01.07, 23:03
                taa, Wielgus też tak mówił, i pognali go z urzędu
                ;-)
              • s.e.w.a Re: Wstyd mi, ze kiedys donosilam...;P 10.01.07, 12:15
                wstyd mi ze moja dziewczyna chodzila kiedys w glanach
                i ogólnie ubierała sie jak jak "brudas".
                Ja chodzilem w dresie i do dzis chodze jak moge ;-)
                • drusus_avantar Re: Wstyd mi, ze kiedys donosilam...;P 10.01.07, 13:25
                  Wstyd mi, ze kiedys przestalem nosic glany.
                • jaceq Re: Wstyd mi, ze kiedys donosilam...;P 14.01.07, 14:46
                  s.e.w.a napisał:

                  > wstyd mi ze moja dziewczyna (...) ubierała sie jak jak "brudas".
                  > Ja chodzilem w dresie

                  Czyli - ubierasz się jak "brudas". ;)
            • langston cytat o Kosciuszce odnies najpierw do siebie ok? 10.01.07, 16:04
              .
              • amoureuse A czemuż to? 10.01.07, 23:21

        • asiasl Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 23:13
          Dziwne ze wszystkie piszecie o tym samym i wszystkie zapomnialyscie
          (chyba?)...o majtkach. Strasznych, bawełnianych figach-majtorach-pantalonach;)
          Za moich czasów w podstawówce i w liceum dziewczyny nie znały jeszcze stringów
          i wszystkie nosiłyśmy pstrokate w beznadziejne wzorki lub białe DUZE MAJTY.
          Kiedy teraz mi sie to przypomina, nie chce mi sie wierzyc wlasnym
          wspomnieniom! :) Zero fikusnosci, takie to bylo zgrzebne i brzyyydkie, nie
          zalozylabym tego wiecej za nic w zyciu. A wiec drogie forumowiczki -
          podzielacie moje przykre wspomnienie czy od urodzenia chadzacie w seksownej
          bieliznie? :-)
          • mohyl Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 05:47
            a ja znów do nich wracam, wiek swoje robi
            • ab99 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 10:24
              Maja zmarła babcia (ur. w 1900 r.) chadzała całe życie "bez"
          • mp11968 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 14:37
            a pamietacie te okropne białe majty z nazwami dni tygodnia?? było ich siedem w
            paczuszce, na każdy dzień inne :)) a po dwóch praniach tak się rozciagały, że
            tylko do wyrzucenia się nadawały.. brrr
          • anita.net Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 14:46
            oj tego o sobie powiedzieć nie mogę, co jak co ale jako nastolatka to już
            doceniałam atlantica jako producenta bielizny i całkiem miło te lata wspominam.
            Majtki zawsze kolorowe i wzory też nie taki super zabudowane. Majciochów się nie
            wstydzę, w zasadzie jednego czego sie wstydze to aparatu na zęby i swoich
            wielkich okularów w podstawówce.
        • celyn Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 23:55
          też nosiłam buty spajs gerlsy,no ateraz fakt-szejm on mi...
        • mike-great Kalesony po dziadku - bo był mróz -30*C... 10.01.07, 13:39
          Kalesony po dziadku - bo był mróz -30*C...
        • kassiuniek Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 14:37
          hieh własnie ja tez kiesy nosiłam bardzo szerokie spodnie i za duze bluzy
          skate'owskie ... nio i szalałam za chlopaki , ktorzy jezdzili na deskach ;)
        • zamany Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 15:27
          A pamiętacie Piramidy.To był obciach.
          • tropicielka a do piramid sweterek z trzema guziczkami :-D 11.01.07, 13:37

          • ggigus spodnie piramidy - znalam jedna dziewczyne, 12.01.07, 23:32
            ktora wygladala w nich swietnie
            nie wiem do dzis jak to mozliwe, byla androgyniczna, ale wygladala
            rewelacyjnieśdla reszty to byl obciach, ojej
          • lollino Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 13.01.07, 13:05
            A do tego kurtka PASSAGER czy jak to się pisało...
            piramidy i passager - to był komplet - całe miasto tak chodziło....
            hahahaha
            • limonka_3 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 15.01.07, 18:19
              Pamiętam ówczesny napis na murze: "Piramidy spodnie biedy"

              Ja nie nosiłam ich. Nie nosiłam tez dżinsów z nadrukiem ani dżinsów z
              lampasami :P

              Ale nosiłam potargane na kolanie :>
              • olga85 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 15.01.07, 19:31
                /sory ale co to sa piramidy??
      • pianazludzen Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 07.01.07, 23:33
        ja - bluzeczki z tandetnym srebrnym serduszkiem i napisem love (mialam 13 lat,
        mozna przebaczyc)

        megaobcisle spodnie ze streczem znane dzis lepiej pod nazwa skinny jeans i inne
        pankowe akcesoria (mialam 15-16 lat i spiewalam nawet przez pewniem czas w
        zespole ska-punkowym, dosc nawet dzis popularnym w srodowisku:))

        sukienki w brzydka lczke a pod nie golf z dugim rekawem.
        • cukierrrek Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 23:50
          w którym zespole jesli mozna?? :>
        • paszka11 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 13.01.07, 01:08
          Mi jest wstyd, że od urodzenia nie nosiłem marynarki za 5.000 baksów.
      • nelly.nelly Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 00:12
        kolorowe leginsy, lakierki z kokardkami.
        ale nie wstydzę się tego, a śmiać mi się chce:)
        • nadinka_nadinka Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 08:03
          nelly.nelly napisała:

          > kolorowe leginsy, lakierki z kokardkami.
          > ale nie wstydzę się tego, a śmiać mi się chce:)

          ja tez :D
          i jeszcze takie cudo, ktore nazywalo sie "narciarami" i bylo to takie leginsy z
          paskiem materialu pod stopa i pieknie sie kolana wypychaly :D
        • fuckmeimfamous Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 19:53
          hej, co chcecie od legginsów i lakierków z kokardkami? dla mnie bomba, takie
          streetfashionowe, sama często nosze ;]
        • szalonahiszpanka Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 15:03
          Nie wstyd, a do śmiechu mi, jak sobie przypomnę, ile mamę błagałam, żeby mi
          kupiła piękne złote buciki;) w dodatku skłamałam ją jeszcze, bo powiedziałam, że
          są dobre, a były zupełnie nie na moją stopę;)) Wstyd mi natomiast na to, że
          nosiłam włosy na bombkę;)
          • trelka73 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 14.01.07, 18:42
            Kiedys mialam modna fryzure na poppersa.Grzywka zaslaniala mi pol twarzy,w tym
            jedno oko,na ktore do dzisiaj gorzej widze.Jak ja wygladalam!?Na szczescie nie
            mam zbyt duzo zdjec z tamtego okresu.
      • nessie-jp Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 01:18
        Rozciągnięte swetry pątnicze z megagolfem, stare wytarte na śmierć dżinsy
        pamiętające lata 60-te, kurtki Bundeswehry z demobilu... Ogólnie rzecz biorąc,
        nie zwracałam większej uwagi na ubiór czy uczesanie w latach szczenięcych.
        Totalna abnegacja - posunięta aż do niechlujstwa. Na szczęście potem trafiłam do
        żeńskiej szkoły (33 baby w klasie) i mi przeszło :)
        • schaetzchen Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 07:02
          Ooo, jaki fajny wątek :) Ja w liceum (przełom lat 80/90) miałam fazę na noszenie
          się "na luzacko" - jakieś powyciągane swetry, łaty naszywane na spodnie, glany,
          marzyłam o "kostce" (plecaku), ale mama mi nie chciała kupić :), chodziłam
          głównie w spodniach, a jak spódnica - to długa, szeroka do ziemi i glany.
          A w podstawówce cierpiałam bardzo, bo mama nie chciała słyszeć o kupnie takiego
          różowego żarówiastego kompleciku czapka + szalik - a wszystkie dziewczyny to
          miały i strasznie im zazdrościłam. Podobnie dżinsów marmurków. Teraz jestem
          wdzięczna mamie :)
          Acha, w liceum zaczęłam nosić okulary i pierwsza oprawka była fatalna - uparłam
          się na metalową, miała jakiś niewyobrażalnie koszmarny kształt... jak patrzę na
          zdjęcia to aż mi siebie żal :)
          • krakoma Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 12:00

            • tinna2 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 12:21
              A ja sie nie wstydze,takie ciuchy były modne ,miały swój czas i wstyd by było
              ich nie mieć.Wstdzę sie tylko torebki którsą kupiłam w tamtym roku na wakacje
              tandetna zkoralikami i posrebrzano złocistymi mazajami to dopiero był obciach a
              nie to co kiedys sie niosiło i co było jak to teraz mawiaja trendy.
            • mutton Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 16:37
              o pamiętam lambadówki!!
              Ja nosiłam kiedyś ogrodniczki. Do swego czasu był to dla mnie szczyt marzeń :]
            • uhu_an Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 20:23
              oj mialam lambadówki, miałam.ale nosilam ja jedynie na treningi(bo kiedys
              mialam aspiracje, a wlasciwie moja mama- ze bede jakas czad tancerka). ale
              wtedy wszytskie dziewczyny w grupie mialy lmbadówy- cóż, taki stroj treningowy.
              na inne okazje nie zakladalam.
              • design.b Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 11.01.07, 23:45
                Taaaak....
                lambadówa różowa w czarne grochy,
                leginsy bawełniane - jedna nogawka w kropki, druga w jakieś bazgrołki
                do leginsów długawa bluza z naszytymi różnokolorowymi plastikowymi smoczkami...
                do tego warkocz do pasa i grzywka rozchylająza się na dwa boki jak firanki w kuchni...
                Jak ostatnia sierota.... no cóż - wstydzić to bym się teraz mogła za taki strój, ale kiedyś to było OK :)
      • nadinka_nadinka Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 08:09
        w podstawowce mialam tez turecki sweter (wyzebrany wrecz u rodzicow)i komplecik
        dzinsowy. po ktorym do dzisiaj zostal mi uraz do dzinsu ;-)
        • papryczka_ag Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 08:58
          Nie wstydze się specjalnie, ale tak sama sie sobie dziwię jak mogłam latać
          kiedyś w kurtce demobilowej... Taki okres grunge... Dziwnie musiałam wyglądać.
      • axasa2 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 09:03
        wstyd mi nie jest, ino smiac mi sie chce ;-); srodek lat 80. wsciekle rozowe
        sztruksy, bluzeczka z palma i napisem Paradise, koniec lat 80.: czarna tunika
        ze srebrnym napisem Dirty Dancing :-), spodniczka jeansowa przerobiona ze
        spodni, do tego czarne leginsy (wtedy jeszcze nie bylo leginsow, to byly czarne
        grube rajstopy bez stop), do tego blekitna koszula z szerokim skorzanym pasem,
        czarne kaczuszki, jeden duzy "diamentowy" kolczyk w uchu, poczatek lat 90.:
        jeansy z lampasami po bokach i wielkim tylkiem :-], zolta sportowa
        torba "jamnik" z suwakiem na skos. Z reszty ciuszkow z lat. 80. jestem dumna,
        np. szary golf szetland ze skorzanymi latami na lokciach (marzy mi sie teraz
        taki!), do tego bordowe sztruksy pumpy, albo 3 "olckulowe" :-) korzuszki
        (wszystko z zagranicznych paczuszek ;-)), czeskie tenisowki. Marzylam wtedy o
        kozaczkach "traktorach" RELAX - nigdy mi rodzice nie kupili, bo uwazali, ze sa
        okropne, dla mnie 8-latki byly szczytem elegancji ;-), ach... fajnie
        powspominac... wstyd mi jedynie za te jeansy z lampasami ;-)
        • axasa2 i jeszcze jedno... :-) 08.01.07, 09:07
          koniec lat 80.: jeansowy skorzany komplecik z zielonymi wstawkami, tatus
          przywiozl mi z Turcji, jaki to byl szal!!! ;-), turecki sweterek czarno-zielony
          z poduszkami na ramionach oraz rozowy elektroniczny zegarek, wow!
          • visenna2 Re: i jeszcze jedno... :-) 10.01.07, 08:56
            "jeansowy skorzany komplecik z zielonymi wstawkami, tatus
            > przywiozl mi z Turcji, jaki to byl szal!!! ;-), turecki sweterek czarno-
            zielony
            >
            > z poduszkami na ramionach oraz rozowy elektroniczny zegarek, wow"

            Oj tak, tak:) To były czasy:)
            Ja jeszcze z łezką w oku wspominam lambadówę z szerokim gumowym pasem, czerwoną
            w czarne groszki i paseczki:) Do tego czeszki (ach, cudne były, teraz też bym w
            nich chodziła:))) a na górę czarna bluzeczka z kimonowymi rękawami, z palmą i
            cekinami
            yessss, wzruszyłam się, wspominając...
            :D
        • sterlitz Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 08:04
          korzuszki
          > (wszystko z zagranicznych paczuszek ;-)), czeskie tenisowki.
          W tych "czeskich tenisówkach" biegałam całe ostatnie lato i wszystkie baby z
          łezką w oku pytały skąd je wytrzasnęłam ;)A na taki kożuszek poluję w lumpeksach
          usilnie, acz bezskutecznie ;)
          Marg
        • little-jo Piramidy!!! 10.01.07, 19:34
          a pamiętacie spodnie "piramidy"? Nie wiem co mnie opętało, ale kilka razy
          założyłam. Zgroza! To chyba wpływ jakiejś miłości :)
          ____________________________________________

          dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia
      • anna4444 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 09:09
        Ja bym już nigdy nie załozyla-noszonych przeze mnie co prawda w latach ich najwiekszej świetności-OGRODNICZEK!!!!:)Do tego buty "Schlazingery"(czy akkolwiek to sie nazywalo).No ale coz poradzic...takie byly czasy...kolezanki mialy to i ja sie musialam poznecac nad rodzicami o kupno tych modowych hitów:)
        Przypomnialam sobie jeszcze o spódniczne "Lambadzie" noszonej w przedszkolu:)
        • aliennis Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 10:33
          Wstydzicie się tego ,co KIEDYS było modne :-) Za pare lat będziecie sie wstydzić
          rurek , legginsów i balerinek?
          Ja tamtą modę wspominam z sentymentem . Jedno co mi się nie podobało to te
          okropne fryzury tapirowane i wycieniowane na czubku głowy . ale to sie nie
          wróci..Mam nadzieję:-)
          Bo jeśli chodzi o modę-ubiór/ buty to moda wciąż zatacza koło. W podstawówce
          nosiłam falbaniaste spódnice i balerinki, w ósmej klasie nosiłam legginsy i
          obszerne swetry/tuniki ,w liceum rurki ...
        • ziuz lambada! 09.01.07, 19:48
          tez mialam taka spodniczke w przedszkolu, w dodatku z napisem lambada!!!
          uwielbialam ja, byla czarna, a napis byl srebrny, cudo..

          na poczatku podstawowki uwielbialam chodzic w tzw. kolazowach, krotkich,
          obcislych getrach w zarowiastych kolorach najlepiej

          hahaha :)
          piekny watek!
          • jezeli.tylko.ja Re: lambada! 09.01.07, 22:19
            ja mialam caly komplecik do lambady...ale kocham go miloscia wspomnieniowa po
            dzien dzisiejszy :D
            • pianazludzen dla teskniacych za lambadowami 10.01.07, 11:30
              www.youtube.com/watch?v=58E74YWQa8A
              z dedykacja dla teskniacych za lambadowami:) eh az lezka sie w oku kreci:)
              • kszynka Re: dla teskniacych za lambadowami 10.01.07, 12:03
                na lambadzie uczyłem się tańczyć!
                wstyd mi!
                ;-(
          • bizz Re: lambada! 10.01.07, 21:20
            taaa lambada w przedszkolu. to było cos moja miała czarny pas i różowe falbanki
            (takie różowe różowe:P) no i oczywiście getry...a najbardziej lubiłam jak te
            falbanki "skakały" jak po schodach schodziłam :) aha no i jeszcze długi rózowy
            sweter... no ale :P aha a wracając do getrów to miałam chyba ze 4 pary w
            najdziwniejszych kolorach. elegantka ze mnie była, że hej:P
          • ruda311 Re: lambada! 13.01.07, 19:46
            tez mialam taka lambade...czerwona w biale kropeczki sliczna...i jeszcze
            wsciekle czerwone lakierki a na glowie wielka kokarde;D;D;Dhahaha
      • cioccolato_bianco Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 09:51
        moze nie 'wstyd', ale dzis bym juz nie nosila (anstrahujac od mody)

        sw szkole sredniej: podnice do ziemi (z dzianiny albo cienkiego materialu,
        zwykle w florystycznym wzorem, waskie i z kola) oraz martensy i do tego czesto
        szerokie, workowate swetry (3 rozmiary za duze!)

        leggisny (w podstawowce :P)
        • adsa_21 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 15:24
          tez nosilam w podstawowce legisny. Takie czarne w pstrokate wzory, okropnosc:-)
          strasznie sie w nich czlowiek pocil.
          Do tego koszulki z 7-upe'em albo z malunkiem "Krola Lwa":-)
          Tandetne opaski bawelniane na wlosy
          kolorowe trampki
          wielkie swetry w romby
          boze..jak ja w tym wygladalam;-)))
        • pannamarianna22 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 11.01.07, 15:33
          Cioccolato, chyba ABSTRAHUJĄC ???
      • ewab2507 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 10:00
        fioletowy sweter za tyłek i czarne legginsy w różowe grochy... brrrr...
      • wee_monstar Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 10:03
        Ja nie wstydze sie sie tego ,co kiedys nosilam a byc moze smiesznie wygladalo.
        I tak w stylu grunge czyli maretensy, conversy, dzinsy i koszule w krate
        przechodzilam pozna podstawowke. Potem w liceum nosilam ciuchy po tacie z lat
        siedemdziesiatych czyli ogromne dzwony i plaszczyki dwurzedowe. Mialam ogromna
        kolekcje roznych wisiorkow, niektore sama robilam. Na koniec liceum byly
        dlugie sukienki z india shopu. Potem militarne, nisko opuszczone spodnie,
        oldschoolowe pumy, goly brzuch ;) Moj chlopak okresla mnie z tego okresu :
        chuligan ;) Musze przyznac, ze czesto zmienialam styl i sporo kombinowalam,
        czesto kupowalam, wymienialam z kolezankami ciuchy, sama farbowalam dzinsy i
        bluzki.
        Jedyny obciach to fryzura, ktora nosilam czsem na wzor wczesnej Reni Jusis
        czyli takie slimaki na glowie ;)
      • rzesa20 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 11:22
        nie jest mi wstyd, ale to co kiedyś nosiłam teraz w życiu bym tego już nie założyła:
        glany
        spodnie z wysokim stanem
        buty na wielkiej koturnie
      • mantha Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 11:31
        Hmm, czy w tym watku nalezy wypisywac rzeczy ktore same z siebie w latach dajmy
        na to 80 byly ';sliczne' - czy moze lepiej rzezcy ktore zakladalysmy na siebie
        jakis rok czy dwa lata temu z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia za wlasny
        ubiór? :-) wydaje mi sie ze ta druga opcja moze byc ciekawsza. bo wypisywanie
        ze ktos mial epizod z piramidami, wycieraną dżinsówka czy różowym kompletem
        czapka + szalik to chyba do innego wątku???
        ja sie wstydze dlugich spodnic falbaniasto - nie wiadomo jakich, ktore tworza
        bezkształtną mase materiału - calkiem niedawno wydawalo mi sie, ze wygladam w
        rzeczonych niezle, a teraz wlosy dęba mi staja na samą myśl o tym jak sie
        prezentowalam:-)
      • sophie999 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 12:18
        no cóż, to kiedyś było modne, ale jakże koszmarne;)
        - CZARNE GETRY Z LYCRY!:) i szare bawełniene w melanż z suwaczkiem złotym przy kostce:)
        - ogrodniczki....
        - flanelowe koszule w kratkę- ale taki konkretny wzór, brrr.. miałam czerwoną, ciemnoniebieską i fioletową!!!
        - i oczywiście szlazingery:):):) w których moja stopa 40, wtedy nawet 41 prezentowała się.. hihihi:).. jak kajak, słowo daję...
        • agulag26 ło matko - ależ byłam modna :) 08.01.07, 12:39
          no normalnie śmiać mi się chce jak czytam wasze wypowiedzi to widze siebie
          sprzed "nastu" lat... i co dziwne stwierdziam że mimo wtedy kiespkiej sytuacji
          jednak miałam troche MODNYCH ciuchów typu:
          - komplecik z kangurkiem - ale mama zrobiła bunt i skoro wszystkie koleżanki
          miały różowe ja dostałam zielone - do dziś pamiętam rozczarowanie...
          - ogrodniczki jeansowe noszone non stop
          - flanelowa koszula w krate - fiolet
          a w podstawówce to się w oóle działo - lambadówka z legginsami, kolorowe bluzy
          z myszką Miki, palmami i innymi dziadostwami przesyłane w kartonach od ciotki z
          Ameryki:)i hawajskie koszule...
          do tego "marmurki" które nosiłam chyba z 5 lat i wszyscy w domu się śmiali że
          rosna razem ze mną - swoją droga kiedyś jakość spodni była zdecydowanie lepsza!
          - oczywiście martensy niezależnie od mrozów i upałów no i długaśne spódnice z
          wielkimi swetrami... tak... wszystko to pamiętam :)

          w ogóle dziwne że byłam mniejasz a nosiłam takie wieeeeelkie ciuchy - a teraz
          nie wyobrażam sobie jak można założyć cos luźnego - co nie jest idealnie
          dopasowane:)

          tego się nie wstydzę - bo tak widzę wszystkie miały :)

          wstydzę się natomiast fryzur jakie miewałam... TRAGEDNIA - obcięta za 10 zł na
          chłopczyce - brrrrr

          i jeszcze jednego wdzianka - taka sukienko - spodenki - bardzo krótkie na
          guziki - to była całość bluzeczka z dołem - jakoś to się dziwacznie zakładało -
          pamiętam że było biało bordowe w jakiś dziwny wzorek i miałam to nawet na
          jakims sylwestrze - oczywiście jako że miało deklot zakładałm to na białą
          bluzkę - nie wiem jak ja mam wam to opisać - ale to była MASAKRA !!!!!!! :)
          • enjo Re: ło matko - ależ byłam modna :) 10.01.07, 08:36
            i jeszcze jednego wdzianka - taka sukienko - spodenki - bardzo krótkie na
            > guziki - to była całość bluzeczka z dołem - jakoś to się dziwacznie zakładało -
            >
            > pamiętam że było biało bordowe w jakiś dziwny wzorek i miałam to nawet na
            > jakims sylwestrze - oczywiście jako że miało deklot zakładałm to na białą
            > bluzkę - nie wiem jak ja mam wam to opisać - ale to była MASAKRA !!!!!!! :)

            ja wiem! tez takie mialam. tylko czarno-biale w kwiatki. najgorzej to bylo w tym
            isc do lazienki - zanim sie to ustrojstwo rozebralo (moje mialo chyba jeszcze
            wiazany pasek ;-)) mozna sie bylo zsikac ;-)

            fajny watek ;-)
            pzdr
            e.
            • thea81 Re: ło matko - ależ byłam modna :) 10.01.07, 14:09
              ojej, ja tez to mialam, to byly takie spodenki z szelkami na stale i w czarno
              biale drobniutkie kwiatki, pamietam ze mialo to suwaczek i dwie napy z ktorych
              jedna notorycznie mi sie odpinala a pasek byl trudny w rozpieciu...
        • adsa_21 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 15:24
          hehe..tez mialam takie..
        • spell2me Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 19:46
          Czarnych getrów z lycry używam do dziś i wcale się ich nie wstydzę.
          Jestem biegaczem długodystansowym :)
          Pozdrawiam ;)
      • vaguehue Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 12:31
        Próbowałam coś takiego znaleźć, ale dochodzę do wniosku, że wszystko, co na
        siebie założyłam odpowiadało mojemu nastrojowi i upodobaniom i nawet, gdy teraz
        na to patrzę nie mogę powiedzieć, że czegoś mi wstyd. Swoje namiętnie noszone do
        wszystkiego martensy na które musiałam sama sobie uzbierać fundusze dalej
        uwielbiam, choć nosze bardzo rzadko.
        Tylko kreacje do tańca towarzyskiego (łącznie z butami) przyprawiają mnie o
        mdłości, ale to był mus ;D
      • ciak1 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 12:51
        Martensy - nie jest mi wstyd, że je w ogóle nosiłam pod koniec podstawówki i na
        początku liceum, tylko, że je nosiłam (o zgrozo) w lecie!

        We wczesnym dzieciństwie - tj. w przedszkolu i wczesnej podstawówce - nosiłam
        na okrągło bardzo modne ostatnio czeszki (nazywane wówczas jarmilkami):) Wtedy
        miałam ich serdecznie dość i marzyłam o tęczowych "adidasach", jakie moje
        koleżanki dostawały od krewnych z Niemiec, ale teraz o tych adidasach myślę jak
        o paskudztwie, a czeszki bym chętnie sobie kupiła:) W tym samym okresie nosiłam
        jeszcze beznadziejne fioletowe świecące legginsy z lycry:)
      • foamclene Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 13:23
        jeansowe szorty z, ktorych wystawaly pośladki spieczone w solarium ;)
        • nelly.nelly Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 13:37
          przypojmniało mi się:
          ultra małe koszulki, z których mi pół biustu wystawało, w pierwszej klasie ogólniaka. naprawdę mi wstyd.
      • inaa1 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 14:13
        ja nosiłam różne rzeczy i się niczego nie wstydzę. nawet chodzenia w fioletowym
        dresie do szkoły )podstwówka) ;-)
      • keepersmaid Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 14:20
        A wiecie co? Ze szkoly i studiow niczego nie zaluje - byly wpadki, duzo rzeczy
        robilam sama, szylam, farbowalam, przerabialam - ale bylam soba i zawsze
        wygladalam inaczej (nawet kiedy wygladalam jak wariatka).

        Kreatywnie zabilo mnie malzenstwo i praca w typie biurowym. Dlatego wstydze sie
        wlosow z trwala, zielonego moherowego kompleciku golf-dluga spodnica i drugiego
        fioletowego sweterek rozpinany - krotka spodnica, pantofli w czub na szpilkach,
        blyszczacych rajstop z lycra i zlotej bizuterii... To nie bylam ja tylko jakas
        ciotka-klotka z prowincji, naprawde.

        Nigdy wiecej.
      • bacha1979 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 14:26
        Podobnie jak któraś z foremek- kolorowe leginsy, spódnico-spodnie(kiedyś hit;),
        białe półbuty,brrr!!!
        • shava Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 14:45
          Miałam okres w życiu(1 kl liceum) gdy ubierałam się jak egzorcysta.Spódnica do
          ziemi z koła,szal,bluzka z rękawami do kolan i wszystko powiewało za mną tak,że
          wyglądałam jakby szły 3 osoby,a nie jedna:)

          A z lat dziecięcych to pamiętam krótkie szorty z białego plastikowego
          materiału,które uwielbiałam;)Buty traktory na platformie-zainspirowane modą
          Spice Girls kochałam ponad wszystko,nawet biegałam w nich na wuefie;P

          W starszych klasach podstawówki byłam nieco terroryzowana przez babcię i
          chodziłam do szkoły w workowatych dżinsach przez dzwonu,białym golfiku i
          granatowej kamizelce.Do tego codziennie włosy związane w kucyk.Były bardzo
          długie i nawet nie pamiętam jak w nich wyglądałam,bo wiecznie były
          związane.Pierwsze dżinsy dzwony dostałam jakoś w wakacje przed 6 klasą:]
          • wesna07 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 22:33
            "...wszystko powiewało za mną tak,że
            > wyglądałam jakby szły 3 osoby,a nie jedna:)"

            hihii
            właśnie, ja także
      • clockwork.orange Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 15:26
        w podstawowce mialam naprawde wyjątkowo ohydne lakierki na bardzo grubym
        obcasie i platformiastej niezgrabnej podeszwie, brzydsze buty trudno mi sobie
        wyobrazic.
        poza tym: sukienki w łączke przypominajace fartuchy, koszmarne obcisłe
        bluzeczki zapinane z przodu na guziki i ze 3 rozmiary za duza kurtka niebiesko-
        malinowa (rekawy trzeba było podwijac).

        w liceum ubieralam sie dosc dziwacznie, ale tu juz sie niczego nie wstydze.
        no moze poza jednym wyzartym przez mole swetrem mojej mamy i wlasnorecznie
        malowanymi koszulkami:)
        • moniakos1 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 17:32
          poczatek lat 90-tych, kreszowy szeleszczący dres, rodzice mieli takie same,
          wszyscy w trójkę mieliśmy, ale obciach
          • panna_na_wydaniu Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 17:44
            Tak kreszowe dresy to było to :)))

            A tak poza tym to:
            -komplety z kangurkiem (czapka, szalik),które Mama przywiozła z Austrii (ja
            biały i różowy, brat niebieski i czerwony)
            - Mama przywiozła też kombinezony,różowy dla mnie i niebieski dla brata który ja
            później odziedziczyłam :)
            - czerwony wielki sweterek z myszką Miki +czerwone bawełniane leginsy
            - a pamiętacie takie plastikowe sandałki które miały dziurki w podeszfie i
            wkładało się w nie kamyczki żeby stukały?:)

            Ale najbardziej wstydzę się grzywki którą sobie sama obciełam, była asymetryczna
            i bardzo, bardzo krótka i dodatkowo stawiałam ją do góry maksymalnie spryskaną
            lakierem :)
            • moniakos1 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 17:50
              ja pamietam te buty, strasznie odparzały, jeszcze tenisówki na grubej podeszwie
              i te na cienkiej też, made in china które to szybko się rozpadały i ojciec mi
              podklejał gumę do materiału chyba nawet butaprenem

              oj ale czasy były...
              jeansowa lambada u dołu obszyta jakąś białą pseudo koronką
              • domi_mikolka Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 20:08
                oj, też miałam kiedyś identyczną lambadę - właśnie dżinsową i z tą piękną
                pseudo-koronką, moja młodsza siostra też zresztą taką miałą i obydwie
                uwielbiałyśmy w nich chodzić. ze swoich ubiorów wstydzę się chyba tylko jednej
                rzeczy - strasznej sukienki z dzianiny, kupionej pod pałacem. tego ohydztwa
                chyba nie da się opisać, miała kolor błota, eksponowała wszystkie mankamenty
                sylwetki, na dodatek była na mnie chyba trochę przykrótka, bo sięgała mi do
                połowy łydki i jeszcze miała takie straszne guziki od biustu pod szyję i na
                koniec kołnierz, na którym też były te guziki i można z niego było zrobić
                stójkę. TRAGEDIA!
          • mis1000 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 13.01.07, 11:52
            taaaa, kreszowe dresy, u nas tez wszyscy mieli..mama, tata, babcia, gdyby byly
            takie na psy, to nasz pewnie tez by dostal, obowiazkowo!!
        • anuko_uk Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 12.01.07, 22:51
          a wiesz, że takie buty są teraz bardzo modne?
      • oxy_gen_86 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 17:38
        Dziewczyny mozecie wymieniac ubrania, ktorych sie dzis wstydzicie albo do
        ktorych macie szczegolny "sentyment" (to te smieszne, obciachowe):))

        Mnie sie przypominaja jeszcze: wspomniane juz narciarki, lakry z Pokahontas i
        Barbi, pepegi/trampki z kultowa "wiewiorka" albo z malym zamkiem z boku (ja i
        moje kolezanki chowalysmy tam pieniadze;P czyt. 10 gr, bo tylko takie sie
        miescily;P), lakierki z kokardka (to z okresu dziecinstwa) :)), podkolanowki w
        rozowe serduszka:), bluzy z kapturem + bojowki (tego sie wstydze;P)...

        Eh to byly czasy...;)))
        • panna_na_wydaniu Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 17:47
          A przypomniały mi się kozaki, nie wiem czy pamiętacie takie jakby muszkiterki.
          Można je było nosić pomarszczone krótkie i naciągnięte przed kolano i związywane
          sznureczkiem. :) Pamiętam że strasznie się na nie uparłam i Mama się zgodziła je
          kupić, ale najlepsze że w sklepie najmniejszy rozmiar ktoy był to 36, ja miałam
          wtedy 34 i mama zrobiła mi na drutach grubaśne skarpety żeby buty nie latały ;P
          • oxy_gen_86 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 17:51
            Ja tych kozaczkow nie pamietam.... to chyba nie moje "czasy";P

            Ale pamietam, ze baaaaaardzo ale to bardzoooo chcialam miec glany! Mama za zadne
            skarby nie chciala mi ich kupic! Dzisiaj jej za to dziekuje:)
            • yolarz Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 21:05
              te kozaczki to nazywalysmy bodajze 'koty'. tylko nijak nie pamietam dlaczego...
              ja przerabialam i rozowe dresy,haftowane kolnierzyki do szkolnych fartuszkow,
              lambadowki, jeansy piramidy i leginsy - w pozniejszym okreasie to nawet w
              lamparcie centki mialam, to w liceum, do tego swetrzysko trzy numery za duze i
              glany. dlugie spodnice, koszule, wlasnorecznie zrobione korale... pamietam
              jednak ze raz czcialam sie wyrozniac i gdy kolezanki nosily dzwoniaste jeansy
              ja wytrzasniete z lumpexu dzwoniaste sztruksy przerobilam na rurki.... za to na
              poczatku studiow chcialamwygladac powazniej... boze nawet moja babcia
              powstydzilaby sie koszmarnych komplecikow z targowiska ktore wtedy nosilam. to
              byly czasy.
          • oxy_gen_86 Za szybko poszlo 08.01.07, 17:52
            dodam, ze nie bylam ani zadna "pankowa" ani zadna metalowa itp. Nosily je
            kolezanki "hipiski" i ja tez chcialam:) Taki kaprys;)
            • moniakos1 Re: Za szybko poszlo 08.01.07, 17:54
              a pamiętacie taką kurtkę, chyba szweda to się nazywało? były wiśniowe i taka
              zgaszona zieleń? z kieszonką na rękawie na długopisy/
              • zoraz Re: Za szybko poszlo 10.01.07, 14:14
                Szwedka w latach siedemdziesiątych, stylonowa ze ściągaczem pasiastym przy rękawie, na dole i przy szyi, zapinana na suwak. Kieszonki wpuszczane. Pamietam niebieskie a ściągacz niebiesko- biało-czerwone pasy.
          • visenna2 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 09:06
            Oj, były takie...
            Miałam:) Piękne, czarne, zamszowe...
            Gdyby nie miały takiego obleśnego czuba to jeszcze bym w nich chodziła:)
          • lielos Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 11:40
            Ja do dzis noszę muszkieterki! Pozostały mi z lat 80 (czarne) i z lubością je
            nieraz zakładam - w wersji nad kolano. Moja 11 lat młodsza znajoma ma takie
            same, tylko brązowe- po mamie- i też z dumą obnosi:-)))
          • lena.k1 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 23:11
            > A przypomniały mi się kozaki, nie wiem czy pamiętacie takie jakby muszkiterki.
            > Można je było nosić pomarszczone krótkie i naciągnięte przed kolano i
            związywan
            > e
            > sznureczkiem. :)

            TAK! Też takie miałam. I wiecie co? Razem z koleżanką chciałyśmy na śniegu
            poślizgać się na butach... W tym celu posmarowałam podeszwy owych kozaczków
            świecą i... Tego dnia złamałam sobie lewą rękę :D
            Więcej tych butów nie ubrałam.
        • visenna2 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 09:04
          "bluzy z kapturem + bojowki "

          eee... ja się do dzisiaj tak ubieram:)
          • zoraz Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 14:17
            Ja też, na wycieczki do lasu, w góry, ogólnie w plener. To dla mnie ponadczasowe ubranie, podbieram córce, u której to faktycznie juz obciachowe rzeczy :D
        • lena.k1 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 23:06
          pepegi/trampki z kultowa "wiewiorka" albo z malym zamkiem z boku (ja i
          > moje kolezanki chowalysmy tam pieniadze;P czyt. 10 gr, bo tylko takie sie
          > miescily;P)

          Słabo kombinowałyście :) My z koleżankami musiałyśmy zmieścić w tych
          kieszonkach wielkie, papierowe pieniądze, bo to były czasy sprzed
          denominacji :) I dało się!

          Poza tym, to czytam tego posta i gęba mi się rozciąga w uśmiechu :) Lambadówy,
          narciary (ja miałam wersję naprawdę dramatyczną - nie dość, że wypchane kolana,
          jak to w narciarach, to jeszcze były zrobione a la ogrodniczki - na takich
          cienkich szelkach!), wściekle kolowe kurtki, czapki z kangurkiem, wszystko
          obowiązkowo za duże, błyszczące legginsy (i kolarzówki), lakierki z kokardką,
          dresy kreszowe - też mieliśmy z rodzicami we trójkę takie :) albo paskudne
          buciory na ogromnej podeszwie połyskującej od drobinek brokatu (moi koledzy
          ochrzścili je dźwięczną nazwą "kosmitki").

          Ale jest parę rzeczy za które mi naprawdę wstyd:
          - skarpetki zakładane do butów bez pięty i palców (buty swoją drogą też wołały
          o pomstę...)
          - te wyżej wspomniane "kosmitki"
          - białe bluzki (kościołowo-szkolna elegancja; brrr......), jak na złość zawsze
          z poduszkami (tu plus dla mnie - poduszki zawsze szły do wyprucia pod nieuwagę
          mamy :D)
          - własnoręcznie obcięta grzywka, modelowana "na sztywno" na żelu: przedzielona
          na pół przez środek i z tego takie frędzle na boki; koszmar
          - jeansy z wysokim stanem zwężane do dołu (kiepska jakość = wypchane kolana)
          - szary dres (to by było pół biedy, ale...) - nogawki pakowane do wysokich,
          skórzanych, zimowych butów
          - plecak, z którym chodziłam w podstawówce, w V klasie, o tak oczojebnych
          kolorkach, że mózg staje w poprzek

          Generalne najbardziej obfitym w gafy okresem była chyba moja podstawówka, czyli
          lata '91-'99. W LO już powoli wszystko się normowało :)

          Pozdrawiam!
        • wiadomo_ze_ja Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 20.01.07, 19:47
          moja mama:
          sukienkę mini czarna z bawełny, z wielkim nadrukiem z przodu i szerokim na 30cm
          ściągaczem na dole, wyglądałam w niej jak żałobny balonik, a na wieszaku
          wydawała mi sie taka piekna, obciachowa fryzure nasiłam też w latach 8-siatych:
          trwałą ondulację ala baranek
          ja:
          na poczatku podstawowki okropna bluzeczka z zabocikiem czy jak to nazwać taką
          falbanką,przedszkole: ochydne leginsy(lubie ale tylko czarne):granatowe z
          koleczkami i trojkacikami, wscieklo morskie, czerwone z bialymi krropeczkami
          kierce, komplecik bialy(t-shitrt+krotkie spodenki)z czerwonym napisem CHICAGO
          BULLS kilka bialych bluzek z okropnymi kolnierzykami, szaro niebiesko czerwony
          dres z jakimis stworami, sukienka z jakims wrozami ludzaco podobymi do
          hieroglifow egipskich, okulary przeciwsloneczne w jakiejs takiej
          jaskrowozielonej oprawce, taka przypinka(najczesciej do kupienia w kurortach
          np.nad morzem)z moim imieniem...
          Wtedy mi sie podobaly ale jak wiadomo teraz sa szczytem wsi lecz pewnie za
          kilka lat bede o takich marzyć...bo moda sie powtarza:P
      • sumire Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 18:05
        yyy... koszulkę z Melośmiaczem :) no, to była nasza gwiazda w tamtych czasach.
        swoją drogą, myślę, że ta koszulka teraz by sporą furorę robiła.

        w pierwszych klasach liceum uwielbiałam się maskować, więc nosiłam takie
        okropne workowate swetry, w których oprócz mnie zmieściłyby się dwie ciężarne
        koszykarki. kolory oczywiście też były odpowiednio maskujące.
        no i szczyt marzeń na przełomie lat 80. i 90. - butki depeszki, z blachami
        takie. albo coś, co je względnie przypominało.
        • axasa2 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 09.01.07, 08:21
          sumire napisała:
          > w pierwszych klasach liceum uwielbiałam się maskować, więc nosiłam takie
          > okropne workowate swetry, w których oprócz mnie zmieściłyby się dwie ciężarne
          > koszykarki

          :-))))))) to sie usmialam z tych dwoch ciezarnych koszykarek ;-) Piekne...
        • szczesliwaanka77 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 13.01.07, 11:43
          Cudny temat:)
          Ja miałam takie buty tylko, że były za małe
          ale tak w nich namiętnie chodziałam aż zszedł mi paznokieć na duzym palcu :)
          Cudne czasy :)
      • jazza.nova Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 18:13
        Kilka grzechow na koncie:

        - spodnie narciary, takie od kombinezonu z szelkami. Rodzice mnie w nie
        ubierali na poczatku podstawowki, bo czesto chorowalam. Mam traume do dzis, w
        spodniach wygladalo sie jak ufolud z wielgachnym zadem (przynajmnie ja tak w
        nich wygladalam).

        - rozowa kurteczka z pewexu - dostalam ja na urodziny, dokladnie wtedy kiedy
        przestala mi sie podobac. Musialam jednak nosic, bo familia sie sporo
        wykosztowala, zeby mi zrobic przyjemnosc.

        - spodniczka lambadka, ktora dostalam jak skonczylam kurs tanca towarzyskiego,
        niestety dokladnie wtedy, kiedy szal na lambade mi zupelnie przeszedl.


        Przeszlam okres samodzielnie przerabianych jeansow po bracie i koszul zabranych
        ojcu , a nawet jego butow (!). Na poczatku liceum zaczelam bardzo kombinowac z
        ubraniami, duzo przerabialam sama, chodzilam po lumpach, czasem dostalam jakis
        spad od rodziny z Niemiec. Zostala mi jednak milosc do laczenia stylow,
        niebanalnych rzeczy i oryginalnego wygladu.
      • alex_koz Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 18:27
        ło matko, jezeli chodzi o mnie to cała lista obciachowych ciuchow (ale widze,
        ze czesc sie powtarza z innymi forumkamki:)

        kreszowe dresy (poczatek podstawowki), ale dodac ze kresz byl wtedy bardzo
        modny;)
        intensywnie pomaranczowa bluzka (podstawowka, klasa 8sma)
        spodnie ogrodniczkim dlugosc do kolana (podstawowka, 8sma klasa)
        flanelowe i sztruksowe koszule (ogolniak, 1sza klasa)
        spodnie z naszywkami (podstawowka, jakas 6sta klasa)
        glanow i indyjskich sukienek nie wliczam bo to IMHO zaden obciach;)

        i pewnie wiele, wiele innych!
        • alex_koz Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 18:28
          aha, i jeszcze moje obciachowe buty z obcasem ktore mialam na studniowce
          (kiedys je pokazywalam na GM)
        • cioccolato_bianco Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 08.01.07, 21:46
          o, flanelowe koszule! ja tez.. takie w krate... mialam kilka.
        • lena.k1 Re: Wstyd mi, ze kiedys nosilam...;P 10.01.07, 23:17
          > intensywnie pomaranczowa bluzka (podstawowka, klasa 8sma)

          O tak... Miałam takie dwie - z długim i krótkim rękawem. U mnie to przypadło na
          6-stą klasę :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka