kalinqa
01.06.07, 00:50
Ostatnio z moim facetem mamy pasmo sprzeczek, ktore zawsze koncza sie nerwami
i moim krzykiem. Obecnie jest on na jakiejs biznesowej imprezie, na ktorej
oczywiscie mial nie pic alkoholu i oczywiscie tyle juz wypil, ze nie mozna
sie z nim dogadac (tradycyjnie mowi ze wypil pare piwek, a za chwile nie
pamieta o jakiej ilosci alkohlo mi powiedzial). Powiedzialam mu ze jest
nieslowny to sie rozlaczyl i teraz ma wylaczona komorke (juz jakies dwie
godziny). Pije wino zeby wogole zmruzyc oko, bo inaczej nawet minuty
nieprzespalabym.
Co mam robic?
Juz sama nie wiem...moze macie jakies sugestie?
Dzieki za wszystkie odpowiedzi.