ja-36
23.01.08, 11:11
historia zaczęła sie jakies pół roku temu.Zaczeła sie standardowo,
jak na obecne czasy...internet, fora, i mężczyzna.Jedno spotkanie,
drugie, trzecie i jesteśmy razem.
Miło, fajnie, mieszkamy nawet razem, wspólne interesy...i historia
jest taka, ze ja zgodnio z moją zasadą-usunęłam swój profil z tego
forum, a z nim nie rozmawiałam na ten temat, bo każdy robi co chce,
wolni jestśmy.
Ale dzisiaj.....głupio mi,ze to zrobiłam, sprawdziłam go i ciagle
tam zagląda....
Nie powinnam być na niego zła, ale w głebi duszy, czuje sie
oszukiwana....a z drugiej strony rozumiem, ze nie zabraniałam mu i w
końcu nie umawia sie z tymi dziewczynami.....bo....nie ma kiedy,
ciagle jesteśmy razem.
Jednak taki mały niesmak pozostaje..
Czy któraś z Was tak miała?Jeżeli tak to jak to rozwiązałyście?
Nie czekam na posty w stylu:to po coś tam zaglądała?!?!?!
Tylko na posty tych dziewczyn, które znalazły sie w takiej samej
sytuacji.Rozumiem facetów, wiedzą do czego służy internet....ale
moze już czas dać sobie spokój.....
Już sama nie wiem i zła jestem i go bronie...