mikra2 03.09.03, 08:54 No własnie. Ile trwa uzyskanie rozwodu - od chwili pierwszej wizyty u adwokata do chwili dostania "papierka". Jak to u Was było? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
helaraja Długo! 03.09.03, 09:35 Najpierw jest sprawa tzw pojednawcza. Tam oboje musicie się wypowiedzieć, czy jesteście zgodni co do decyzji, kiedy ostatni raz ze sobą spaliście, czy macie wspólną kuchnię itp. Sąd ustala, czy rzeczywiście nastąpił trwały rozkład pożycia. Jeśli wszystko jest zgodne, to dostajecie termin następnej sprawy, na której - o ile macie dzieci - wystąpi świadek zeznający na ich temat. Gdy dalej wszystko przebiega zgodnie, sąd orzeka rozwód i po miesiącu wyrok jest prawomocny. W sumie trwa to wraz z oczekiwaniem 5 miesięcy (w Warszawie). Ale jeśli macie inne zapatrywania na przyszłość, dzieci, winy i podział majątku, jeśli bierzecie adwokatów i świadków, może się to ciągnąć i 5 lat... a już nie wspomnę, ile kosztować. Najlepiej więc, o ile to możliwe, dogadać się wcześniej by ustalić zeznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikus Re: Długo! IP: 195.94.206.* 03.09.03, 10:27 Żadnych dzieci, roszczeń, problemów, całkowita zgodność, że nie ma sensu Wniosek złożony na początku czerwca. Pierwsza rozprawa koniec sierpnia. Druga koniec września (trochę wyproszony termin bo miejsca były na koniec października). Pierwsza rozprawa trwała 10 minut. Druga ... zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Długo! IP: *.zgpila.com.pl / 192.168.5.* 03.09.03, 11:46 Gość portalu: pikus napisał(a): > Żadnych dzieci, roszczeń, problemów, całkowita zgodność, że nie ma sensu U mnie tak samo... Wniosek złożony na stycznia. Pierwsza rozprawa pocztek lutego. Druga po 10 dniach (sic!). Pierwsza rozprawa trwała 15 minut. Druga tyle samo i nie zauwazylam wyraznej roznicy w stosunku do pierwszej - te same pytania, te same zapewnienia z naszej strony ze nic z tego zwiazku nie bedzie...sedzie nie mogla sie nadziwic :-) ale dokladnie tak to wygladalo... Odpowiedz Link Zgłoś
romanowa Dużo dłużej .... 04.09.03, 08:10 Znam takich co rozwodzili sie prawie 10!!!! - najpierw bez orzekania o winie potem odwołania i z orzekaniem o winie i odwołania od odwołań..... A potem długo i wytwale majątkiem dzielili.... Odpowiedz Link Zgłoś
glossa Re: ile trwa rozwód? 03.09.03, 20:12 mikra2 napisała: > No własnie. Ile trwa uzyskanie rozwodu - od chwili pierwszej wizyty u > adwokata do chwili dostania "papierka". Jak to u Was było? Przyklad z mojej najblizszej rodziny: rozwod twa juz 4 lata, on ma 2 prawnikow, ona jednego. Ciagle nowe dowody/swiadkowie/rozprawy, on zada 300tys odszkodowania za de facto rok wspolnego zycia, z tym, ze ona nie ma juz ani grosza - i to momentami doslownie, z niezaplaconymi rachunkami, pusta lodowka itp. Facet jednak nie moze odpuscic, w toku jest druga rozprawa o alimenty. Konca nie widac. Coz, a to byla taka wielka milosc... Zastanowcie sie 10 razy, zanim obraczke na paluszek wlozycie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: ile trwa rozwód? IP: *.zgpila.com.pl / 192.168.5.* 04.09.03, 07:34 glossa napisała: > mikra2 napisała: > > > No własnie. Ile trwa uzyskanie rozwodu - od chwili > pierwszej wizyty u > > adwokata do chwili dostania "papierka". Jak to u Was było? > > Przyklad z mojej najblizszej rodziny: rozwod twa juz 4 > lata, on ma 2 prawnikow, ona jednego. Ciagle nowe > dowody/swiadkowie/rozprawy, on zada 300tys odszkodowania > za de facto rok wspolnego zycia, z tym, ze ona nie ma juz > ani grosza - i to momentami doslownie, z niezaplaconymi > rachunkami, pusta lodowka itp. Facet jednak nie moze > odpuscic, w toku jest druga rozprawa o alimenty. Konca > nie widac. Coz, a to byla taka wielka milosc... > > Zastanowcie sie 10 razy, zanim obraczke na paluszek wlozycie. > pozdrawiam Niektorych ludzi to chyba pogielo... Odpowiedz Link Zgłoś