olgad28
23.05.08, 15:22
Wiem,że temat był już wielokrotnie poruszany, ale musze z siebie
wyrzucic cały zal bo chyba pęknie mi serce. Jestem w związku z
człowiekiem, na którym bardzo mi zależy.Właściwie jest to pierwszy
mężczyzna w którym zakochałam sie naprawdę.Staram sie dawać z siebie
jak najwięcej, dla mnie uczucie poparte jest czynami a nie samymi
słowami.Tu zaczyna sie problem.Z jego strony nie czuje
zaangażowania, nie chodzi o to zeby zaraz tracić glowe, tylko o
jakieś miłe drobne gesty.Mam wrażenie, ze on cały czas myśli o
swojej byłej dziewczynie.Nie wiem dlaczego, zabrzmi to absurdalnie,
ale od jakiegoś czasu intuicja podpowiada mi ze właściwie jemu jest
ze mna wygodnie i nic poza tym...strasznie jest mi zle