Dodaj do ulubionych

Ulubione słowo moich rodaków...

03.07.08, 19:09
..."NORMALNY"!

"Jakie spodnie chcesz sobie kupić?" - "No, takie normalne".

"Jak się odżywiasz?" - "Normalnie"

"Jaką prasę czytasz?" - "Normalną"

"Normalny facet nie nosi ubrań typu X i Y, no chyba że gej albo metroś, ale
mówimy o normalnych!"

Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:12

      Normalnie mnie zaskoczyłaś. ;-)
      • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:14
        kitek_maly napisała:

        >
        > Normalnie mnie zaskoczyłaś. ;-)

        To co innego - użyłaś "normalnie" jako partykuły, a nie przydawki.

        Co innego gdybyś napisała np.: "KOchanica, weź i zakładaj NORMALNE wątki"
        • kitek_maly Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:18

          > Co innego gdybyś napisała np.: "KOchanica, weź i zakładaj NORMALNE
          wątki"

          A to swoją drogą, mogłabyś. ;-)
          Żartuję oczywiście, nie wadzą mi Twoje wątki.
          A jeśli chodzi o tę normalność, to myślę, że chodzi o przeciętność,
          zgodność z normami społecznymi czy oczekiwaniami.
          • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:20

            > Żartuję oczywiście, nie wadzą mi Twoje wątki.
            > A jeśli chodzi o tę normalność, to myślę, że chodzi o przeciętność,
            > zgodność z normami społecznymi czy oczekiwaniami.

            No wiem, ale w moich oczach kryje się za tym ideolo w postaci polskiej obsesji
            normalności i niewystawania.
          • nekomimimode Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:09
            kitek_maly napisała:

            >
            > > Co innego gdybyś napisała np.: "KOchanica, weź i zakładaj
            NORMALNE
            > wątki"
            >
            > A to swoją drogą, mogłabyś. ;-)
            > Żartuję oczywiście, nie wadzą mi Twoje wątki.
            > A jeśli chodzi o tę normalność, to myślę, że chodzi o
            przeciętność,
            > zgodność z normami społecznymi czy oczekiwaniami.
            >


            w polsce te normay są bardzo wąskie i duszące
            • kitek_maly Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:47

              > w polsce te normay są bardzo wąskie i duszące

              Ehh no co ja Ci na to poradzę? :-P
              • nekomimimode Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:51
                nic =(
    • stedo Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:13
      A ja myślałam,że chodzi o słowo zaczynające się na literę umieszczoną o 4
      miejsca wyżej w alfabecie;))
      • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:14
        stedo napisała:

        > A ja myślałam,że chodzi o słowo zaczynające się na literę umieszczoną o 4
        > miejsca wyżej w alfabecie;))

        I jego derywaty? (słowa pochodzące od niego)

        To tylko niektórych rodaków. Jak na razie. ;-)
    • snegnat Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:14
      A ja myślałem, że to będzie raczej "kurw@". Dla wielu słowo to spełnia funkcję
      przecinka ;P
    • alpepe Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:15
      ach, myślałam, że takie jedno na k...
    • alpepe Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:17
      fajna by była praca z językoznawstwa: Wypieranie przymiotnika "zwykły" przez
      "normalny" w kontekście opisów modowych.
      • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:19
        alpepe napisała:

        > fajna by była praca z językoznawstwa: Wypieranie przymiotnika "zwykły" przez
        > "normalny" w kontekście opisów modowych.

        W kontekście opisów modowych - też wyparcie wyglądu "atrakcyjnego/ładnego" przez
        "seksowny".

        Jesteś językoznawczynią?
        • alpepe Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:07
          germanistka z zacięciem językoznawczym się kłania.
          • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:08
            alpepe napisała:

            > germanistka z zacięciem językoznawczym się kłania.

            Du bist von mir herzlich wilkommen!
            • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:59
              kochanica-francuza napisała:

              > alpepe napisała:
              >
              > > germanistka z zacięciem językoznawczym się kłania.
              >
              > Du bist von mir herzlich wilkommen!

              Uch, ale walnęłam. Mea culpa!
            • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:59
              kochanica-francuza napisała:

              > alpepe napisała:
              >
              > > germanistka z zacięciem językoznawczym się kłania.
              >
              > Du bist von mir herzlich wilkommen!

              umówmy się, że pokiełbasiło mi się chwilowo ;-)
    • golfstrom Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:18
      To mi przypomina, jak jeden kumpel kupował kawę w bufecie w
      Jagiellonce.

      - Poproszę kawę.
      - Jaką?
      - Normalną.
      - Nie ma nienormalnych kaw.
      • wielo-kropek Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:20
        No to ty masz mocno normalnych rodakow.
        • kochanica-francuza Do golfstrom 03.07.08, 19:22
          Baba przebiera w towarze na bazarowym stoisku.

          Baba: - Nie ma pan ładniejszych?

          Sprzedawca: - Nie, proszę pani, ja mam same brzydkie.

          Za cholerę nie pamiętam, co kupowała. ;-)
      • stedo Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:21
        Elucha też zwierzyła się, że kupowała "normalny" młotek.
        • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:22
          stedo napisała:

          > Elucha też zwierzyła się, że kupowała "normalny" młotek.

          A jaki to jest młotek nienormalny?
          • wielo-kropek Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:27
            kochanica-francuza napisała:


            > A jaki to jest młotek nienormalny?
            Widzisz? Nie dziwie sie ze tego nie wiesz. Jak spotkasz
            nienormalnych rodakow to ci powiedza.
        • kitek_maly Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:30

          A ja planuję kiedyś zakupić normlnego francuza. Ale nie tego od
          Kochanicy. :-P
          • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:31
            kitek_maly napisała:

            >
            > A ja planuję kiedyś zakupić normlnego francuza. Ale nie tego od
            > Kochanicy. :-P

            majstruj.pl/zdjecia/624.jpg ???
            >
            • kitek_maly Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:39

              Oui. ;-)
          • stedo Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:34
            Widzisz Kitku, jaki ten nasz język barwny i niejednoznaczny:)).Współczuję
            nor....fuj prawdziwym Francuzom;))
            • kitek_maly Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:39

              Współczuję
              > nor....fuj prawdziwym

              :-D
              • wielo-kropek Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:44
                Co wspolczujesz? Zalezy co on robi. Podobnie jest jak z tym
                mlotkiem. Jesli mlotek bije po palcach a nie np po gwozdziu,
                to taki mlotek normalny nie jest. Moze odwrotnie z tym jest,
                sam juz nie wiem. Wszystko tu zlezy od normalnosci osobnika.
              • jak-kania-dzdzu Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 19:52
                A to widać, że język świata reklamy i mediów wpłynął na rodaków, ale
                odwrotnie niż zamierzał, bo w reklamach nie uświadczysz słowa
                NORMALNY, tam królują: NOWY, NOWOCZESNY, LUKSUSOWY, POSTĘPOWY,
                EKSTRA- SUPER- HIPER-. Ludzie mają już chyba tego dość i chcą rzeczy
                normalnych, ja tu upatrywałabym popularności tego słowa. NORMALNY to
                znaczy bez udziwnień tak nam wszędzie serwowanych.
                • wielo-kropek Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:01
                  Moge wiec myslec ze normalny to taki wysrodkowany. Nie zaduzy, nie
                  zamaly.
                • stedo Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:03
                  Widzisz, tu też bywają różne niejednoznaczności.Bo weżmy taki przykład: normalny
                  polityk..., to chyba znaczy coś przeciwnego;))
                  • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:05
                    stedo napisała:

                    > Widzisz, tu też bywają różne niejednoznaczności.Bo weżmy taki przykład: normaln
                    > y
                    > polityk...

                    To oksymoron jest!

    • alpepe Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:10
      to jeszcze tak średnio do tematu, o nazwach.
      Obok mnie była "Akademia Paznokcia", przy czym chodziło o tipsiarkę, a na
      sąsiednim osiedlu był "Atelier fryzjerski", nawet miałam tam zajść i powiedzieć,
      że to nie ten rodzaj, pomijając szumną nazwę atelier...
      • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:12
        tipsiarkę, a na
        > sąsiednim osiedlu był "Atelier fryzjerski", nawet miałam tam zajść i powiedzieć
        > ,
        > że to nie ten rodzaj, pomijając szumną nazwę atelier...

        Ty się ciesz, że to nie "Atelie" było, bo i takie kwiatki bywają.

        U mnie w szkółce sympatyczne panie serwowały w barku kurczaka po hińsku, a
        przekuwanie paznokci to już tradycja. ;-)

        No i co jedna firemka to akademia albo centrum tego i owego. ;-)
        • cori_celesti Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:20
          dzisiaj w mięsnym:
          kiełbasa z paprykom
          wysiadłam :)
      • cori_celesti Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:17
        a mnie wnerwia coś innego, wszędzie są centra. Głupi sklep z mięsem nazywa się centrum mięsne, z komputerami centrum komputerowe a z panelami centrum podłóg. No wysiadam. Debilniejsze od tego jest tylko nazywanie cetrów ;) handlowych galeriami.
      • golfstrom Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:21
        A co powiesz na Laboratorium Medyczne AnalMed? Brzmi normalnie ;)
        • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:30
          golfstrom napisała:

          > A co powiesz na Laboratorium Medyczne AnalMed? Brzmi normalnie ;)
          >
          słodkie!

          to jeszcze widziałam przychodnię GADMED.

          z gadem mi się skojarzyło.

          no i kiełbasa GRYLOWA tudzież sam GRYL alias GRYLL
          • golfstrom Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:41
            > to jeszcze widziałam przychodnię GADMED

            :D
          • golfstrom Kiełbasa 03.07.08, 21:03
            Aż mi się przypomniał nieśmiertelny dowcip

            - Jest bezkidzka?
            - Bez czego?
        • wielo-kropek Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:31
          Ciekawe czym taki anal czuc, medycyna?
        • jak-kania-dzdzu Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:35
          A fryzjer to już nie fryzjer tylko 'stylista fryzur', na osiedlu
          obok mojego jest taka właśnie 'stylistka fryzur', która ma swój
          salon w.....przerobionej piwnicy, a nazwa tego zakładziku to rzecz
          jasna - 'studio fryzur'.
          • kochanica-francuza Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:40
            jak-kania-dzdzu napisała:

            > A fryzjer to już nie fryzjer tylko 'stylista fryzur', na osiedlu
            > obok mojego jest taka właśnie 'stylistka fryzur'

            Fryzur to pół biedy, bo dobre fryzjerstwo jest wielką sztuką.

            Ale stylistka PAZNOKCI???
            • wielo-kropek Re: Ulubione słowo moich rodaków... 03.07.08, 20:50
              A artystki wciaz byly i sa. Nie musze pisac jakie. Ale to
              chyba normalne, czy nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka