Dodaj do ulubionych

Chlopak narkoman...

14.09.08, 13:06
Witam.
Ostatnio rozpisywałam się na forum na zupełnie inny temat, który w chwili
obecnej uważam za głupotę i błahostkę.

Teraz piszę z zupełnie innym problemem.
Jestem z osobą uzależnioną od kokainy.
Nie wiem co mam robić.
Wczoraj bardzo się pokłóciliśmy, gdy kolejny raz go przyłapałam
Jestem pewna że to już jest uzależnienie, bo dzieje się to, co tydzień,
dwa...w dodatku bez żadnej specjalnej okazji (nawet siedząc ze znajomymi przy
kartach).

Potrafi wiele zrobić by dostać to co chce...nawet prosić kolegę żeby pojechał
z nim po to za miasto (tak było wczoraj)

Dla niego nie liczy się moje zdanie. Uważa że to nie moja sprawa i że nie mogę
mu mówić co ma robić a czego nie.

Gdy przy wszystkich (4 znajomych) prosiłam go wczoraj by tego nie robił on
bezczelnie naskoczył na mnie aż w końcu powiedział ze mu na mnie nie zależy.

Słysząc to od razu wyszłam i po 10 minutach dostałam SMS ze tak naprawdę to mu
bardzo zależy a powiedział to w złości.

Może mu zależy, może nie... ale na pewno zależy mu bardziej na narkotykach...

Obawiam się że właśnie przegrałam z kokainą

Bardzo go kocham, ale będąc z nim wpadnę w paranoję lub depresję.
Nie mogę być szczęśliwa, gdy on sam siebie zabija...

Poradźcie proszę...
Obserwuj wątek
    • reniatoja Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 13:12
      Jedyna rada - uciekaj od niego. Jako prozent na pozegnanie, z
      dobrego serca daj mu kilka adresow klinik odwykowych czy cos
      takiego. Nie ludz sie, ze wygrasz z wodka, tytoniem, czy
      narkotykami. Nigdy nie wygrasz, to on musi wygrac, ale ty nie masz
      obowiazku zmarnowac sobie przy nim zycia. a, i jeszcze, radzilabym
      uciekac od takiego czlowieka jak najszybciej, zanim on zacznie
      traktowac cie jak wlasnosc, sponsorke, gumowa lalke i worek
      treningowy. I poki jest jeszcze szansa, ze da ci spokoj i nie bedzie
      nachodzil, prosil, blagal i grozil przez nastepnych kilka lat.
    • niebieski_lisek Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 13:14
      > Gdy przy wszystkich (4 znajomych) prosiłam go wczoraj by tego nie
      > robił on

      O takich sprawach dyskutuje się przy wszystkich znajomych, wskazana byłaby
      rozmowa w 4 oczy. Jedyną radę jaką mam dla Ciebie to rozstanie z tym gościem,
      nie widzę innego wyjścia. Paradoksalnie możesz mu tym pomóc, bo jeśli jesteś dla
      niego ważniejsza od narkotyków, to może przemyśli swojej postępowanie. Z tym że,
      moim zdaniem musisz odejść jeśli nie chcesz zmarnować swojego życia, nie dla niego.
      • jajecznicka Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 13:19
        Wiem że rozmawia się o tym w 4 oczy ale już wiele razy to robiłam i nie skutkowało.

        Nie mogłam wczoraj udawać że wszystko jest w porządku, skoro nie było.

        Zrobiłam to pod wpływem emocji.

        Nie chciałam siedzieć bezczynnie, gdy wszyscy wokół myślą jaka to jestem głupia
        że on robi coś za drzwiami a ja o niczym nie wiem...
    • vijet Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 13:17
      Ja powtarzam swoje: gdyby to byl ten sam czlowiek, tyle tylko, ze
      porzadny i ulozony, bez zadnych uzaleznien, dobrze Cie traktujacy,
      to bys pewnie go tak nie kochala. Raz na tydzien/dwa (jesli tylko
      tyle) to nie az tak zle, da sie jeszcze uratowac sytuacje.
      • jajecznicka Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 13:19
        Tylko jak uratować tą sytuację bez jego chęci?...

        • horpyna4 Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 14:01
          Już Ci przecież wytłumaczono, że MUSISZ ODEJŚĆ OD NIEGO. Jeżeli mu
          zależy na Tobie naprawdę, to będzie się leczyć i jest szansa na
          zejście się z powrotem. Jak będziesz z nim cały czas, to nigdy nie
          zacznie leczenia, z czego już chyba zaczynasz zdawać sobie sprawę.
          Odejdź od niego natychmiast, to naprawdę jedyna szansa.
    • magnusg Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 13:23
      Odejdz-to jedyna sensowna rada.
    • marzeka1 Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 13:51
      Od takich facetów zwiewa się, nie wierzy w żadne tam "zmienię się, kocham cię bardzo, to były tylko emocje". Raczej wciągnie cię w bagno niz ty go z niego wyciągniesz.Uciekaj, zostaw, nie słuchaj kolejnych tłumaczeń.
    • polski_kibol Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 14:18
      "potem ściągasz majtki i smutek, co tatuś ci nie mówił że od koksu maleje fiutek?
      że możesz mieć mały kłopot, jak chcesz być za bardzo koko loko"
      • narannja Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 15:02
        niestety to co ci radzi wiekszosc to prawda
        bylam z uzaleznionym facetem (od drugsów)do czego on sie oczywiscie na poczatku
        nie przyznal,on tez cos bral raz na jakis czas,nie byo tak ze musial
        codziennie,ja oczywiscie juz na maxa zaangazowana chcialam mu pomoc z tym
        skonczyc,byly prosby i grozby,namowy na wizyte u specjalisty ale to nic nie
        dawalo,bo zawsze wygrywaly ONE,a ja nie mialam z nimi szans,a tak w ogole to "ja
        z tym nie mam zadnego problemu,to ty cos sobie wymyslilas"
        w koncu pojdelam decyzje,ze odchodze i to jest najlepsze co moglam zrobic,ból
        byl niesamowity a strach co sie z nim dzieje,jak on sobie radzi,chyba jeszcze
        wiekszy,gdyby nie wsparcie bliskich mi osob złamałabym sie i dalej bym przy nim
        tkwiła czekajac niewiadomo na co
        jak zostawienie go ci sie wydaje zabardzo drastyczne,to moze pogadaj z jego
        rodziną,rodzicami,moze wspolnie wam sie uda na niego wplynac ale jesli zadne
        inne srodki nie pomagaja,to 1 co mozesz zrobic,to go zostawic bo sama nie masz
        na tyle sily zeby mu pomoc,ani wiedzy JAK pomoc,on tego nie rzuci z dnia na
        dzien a ty sie przy nim wykonczysz psychicznie
    • mathias_sammer Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 14:59
      przykro mi, ale dla osob uzaleznionych nie mam rady. nawet
      wymyslonej.
      m.s.
      • kasiaczek1887 Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 18:16
        niech wybiera : ty albo kokaina.

        jak cie kocha to pojdzie na odwyk
        • jajecznicka Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 18:19
          Obawiam się że wybierze narkotyki...

          Wiem że to będzie znak dla mnie że nie jest tego wart ale i tak czuję się podle
          i jestem zdołowana...

          Nie wiem co będzie.
          Narazie się nie odzywam i przyzwyczajam do myśli że to już koniec...
    • sabriel Re: Chlopak narkoman... 14.09.08, 18:32
      Odejdź od niego, bo jeszcze ciebie za sobą pociągnie.
      Jest uzależniony,nie możesz mu pomóc jeśli on sam tego nie chce.
      Narkotyki to bagno,nieliczni z tego wychodzą,a większość kończy w ziemi.Nie
      warto niszczyć sobie życia dla niego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka