Dodaj do ulubionych

Sprytna staruszka

IP: 67.17.243.* 15.10.03, 16:36
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszla do Deutsche Bank z torba pelna
pieniedzy.
Podeszla do stanowiska i poprosila o prywatna rozmowe z prezesem
banku, gdyz chciala otworzyc konto, a "prosze zrozumiec, chodzi o
wielka sume pieniedzy"...
Po dlugotrwalych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkac sie z
prezesem, bo w koncu nasz klient - nasz pan.
Prezes spytal o kwote, jaka starsza pani zamierzala wplacic.
Ona zas odpowiedziala, ze chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyla
torbe, zeby go przekonac, iz tak jest w rzeczywistosci.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniedzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony iloscia pieniedzy, jaka ma pani przy
sobie! Jak pani tego dokonala?"

Klientka na to: "Calkiem prosto. Zakladam sie".

"Zaklada sie pani? - pyta prezes - Ale o co?".

Starsza pani odpowiada: Cóz, o wszystko co mozliwe. Na przyklad moge
sie z panem zalozyc o 25.000 EUR, ze panskie jaja sa kwadratowe!"

Prezes zasmial sie glosno i powiedzial:

"Przeciez to smieszne! W ten sposób nie moglaby pani nigdy tak duzo
zarobic."

"Cóz, przeciez powiedzialam, ze w ten sposób zarobilam moje
pieniadze. Bylby pan gotowy zalozyc sie ze mna?"

"Alez oczywiscie - odpowiedzial prezes (w koncu szlo o kupe
pieniedzy). - zakladam sie, o 25.000 EUR, ze moje jaja nie sa kwadratowe."

Starsza pani odpowiada: "Zaklad stoi, ale poniewaz stawka sa duze
pieniadze, czy moge przyjsc jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, zeby
sprawdzic naocznie i przy swiadku?"

"Jasne", prezes wykazal zrozumienie.

Cala noc byl prezes niesamowicie nerwowy i spedzil wiele godzin na
sprawdzeniu, czy jego jaja znajduja sie w swojej dotychczasowej
formie. Z jednej i drugiej strony. W koncu przy pomocy glupiego testu
osiagnal 100-procentowa pewnosc. Wygra ten zaklad.

Nastepnego ranka o 10.00 przyszla starsza dama ze swoim prawnikiem do
banku. Przedstawila sobie obu panów i powtórzyla, iz chodzi o zaklad,
którego stawka jest 25.000 EUR.

Prezes zaakceptowal zaklad, iz jego jaja nie sa kwadratowe.

W celu przekonania sie o tym fakcie, poprosila go dama o opuszczenie
spodni. Prezydent opuscil spodnie. Starsza pani nachylila sie, spojrzala
uwaznie i spytala ostroznie, czy moze dotknac jaj. Zauwazcie, ze chodzi

"No dobrze - odpowiedzial prezes. - 25.000 EUR sa tego warte i moge
zrozumiec, ze chce sie pani do konca przekonac."
Starsza pani ponownie sie nachylila i wziela "pileczki" w swoje
dlonie. Wtedy zauwaza prezes, ze prawnik zaczyna uderzac glowa w sciane.
Prezes pyta wiec kobiete: "Co sie stalo z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: "Nic, zalozylam sie z nim tylko o 100.000 EUR, ze dzisiaj o
godz. 10.00 bede trzymala w dloniach jaja prezesa Deutsche Bank".

Jest to oczywiscie kawal, ale tak mi sie spodobal, ze postanowilam sie nim z
Wami podzielic (mimo, ze to nie "forum humorum"):)))



Obserwuj wątek
    • tralalumpek boskie/nt 15.10.03, 17:08

    • karina252 Re: Sprytna staruszka 15.10.03, 17:10
      hihi! Ubawiłam się po pachy, mimo tego, iż już wcześniej znałam to
      humorystyczne opowiadanie;))))))))))))))))))))))))));DDDDDDDDDDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka