12.10.08, 16:35
Mówię jej nie kłam. Możesz nie mówić mamie o nas, ale nie wymyślaj
piętrowych kłamstw specjalnie dla niej. Czasem mimowolnie słucham
ich rozmowy telefonicznej, chociaż fragmentu, to potem wydaje mi
się, że ona mnie też tak okłamuje. Pewnie to robi, ale niech to robi
perfekcyjnie. Kiepskie kłamstwo jest gorsze od okropnej prawdy. Nie
jestem święty, ale unikam kłamstw jak tylko mogę. A jakie Wy macie
doświadczenia w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: NIE KŁAM 12.10.08, 16:52
      Po pierwsze jestem pod gigantycznym wrazeniem Twojego bloga. Swietnie sie go
      czyta i robie to z checia wracajac do pierwszej notki i wertujac go od poczatku
      do ostatniego wpisu.

      I co do tematu : nie lubie klamstw, wole prawde chocby miala byc gorzka,
      bolesna. prawda zawsze jest lepsza. Moja Mama oklamywala nieudolnie cala rodzine
      przez rok. Udawala, ze jest zdrowa. Unikala rozmow o tym. Przez rok klamala niby
      dla naszego dobra. az wreszcie postawiona pod murem musiala sie przyznac, ze
      jest chora.
      Sadze, ze gdyby powiedziala nam prawde ( niestety ale niesamowicie bolesna )
      bylibysmy bardziej przygotowani na ciag dalszy tego wszystkiego. Pozostal zal o
      te klamstwa.
      Dlatego tez nie uznaje czegos takiego jak "klamie dla twojego/ mojego/ ich dobra
      bo tak jest lepiej"
      Klamstwo nigdy nie jest dobre. nie bylo nie jest i nie bedzie.
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 12.10.08, 21:38
        sadosia75 napisała:

        > Po pierwsze jestem pod gigantycznym wrazeniem Twojego bloga.
        Swietnie sie go
        > czyta i robie to z checia wracajac do pierwszej notki i wertujac
        go od poczatku
        > do ostatniego wpisu.


        Dzięki. Stystycznie mam jeden komenterz na każde 100 wejść. Więc nie
        wiem czy to się podoba tylko kilku osobom czy kilkuset.


        >
        > I co do tematu : nie lubie klamstw, wole prawde chocby miala byc
        gorzka,
        > Klamstwo nigdy nie jest dobre. nie bylo nie jest i nie bedzie.


        Jest dużo gatunków kłamstw. Nie wszystkie są złe. Np. w handlu nie
        można wszystkiego powiedzieć, żeby przyżyć. Czasem trzeba nawet
        kłamać. A w relacjach damsko-męskich też nie wszystko można
        powiedzieć. Ale są sytuacje kiedy kłamstwo szkodzi, bo jest
        niepotrzebne, słabe lub łatwe do rozszyfrowania. Takie kłamstwo
        niszczy najbardziej.
        • idasierpniowa28 Re: NIE KŁAM 12.10.08, 21:47
          Nie klamię z bardzo prostego powodu : nie umiem i nie lubię tego
          robić. Zawsze zaczynam się śmiaći sprawa się " rypie" Nie klamię
          teżz czystego lenistwa- nie chce mi się wymyślać czegoś co potem
          musialabym pamiętać: co komu kiedy i gdzie powiedzialam,,

          Zdarzalo mi się nie mowić calej prawdy albo pewne rzeczy pomijać
          milczeniem dla dobra innych :P Ale to chyba nie to samo co
          klamstwoz premedytacją :)
        • sadosia75 Re: NIE KŁAM 12.10.08, 23:50
          Komentarze swoja droga. a to w jaki sposob piszesz, jakich slow uzywasz.. naprawde moim skromnym zdaniem klasa. widac duze uczucie. nie wiem czy milosc czy zauroczenie. Nie wnikam nie moja sprawa. Ale z mila checia czytuje i wracam do Twojego bloga.

          Co do komentarzy w tym watku o klamstwie : nie znamy calej sytuacji miedzy Toba i twoja zona a kobieta, z ktora obecnie jestes. Nie nam oceniac czy jestes fair czy tez nie. Nie mamy do tego prawa, zeby wyciagac wnioski znajac "opowiesc" jednej strony.


          Co do tematu : owszem sa klamstwa "lepsze" sa kalmstwa zle.
          Wyznaje zasade: bedac z kims tworzac zwiazek nie oszukuje, nie klamie. Bo i po co? Wymagam od siebie oraz mojego partnera szczerosci 100% i 100% zaufania. Jego nie czuje tego nie ma zwiazku. Dosc proste ale ulatwia zycie :)
    • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 12.10.08, 21:54
      kochamkobiety napisał:

      > Mówię jej nie kłam.
      > Kiepskie kłamstwo jest gorsze od okropnej prawdy. Nie
      > jestem święty, ale unikam kłamstw jak tylko mogę.

      Skusiłam się na wejście na tego nieco grafomańskiego bloga...i nie
      rozumiem. Przecież autor cały czas żyje w kłamstwie i mu tow ogóle
      nie przeszkadza!
      Nie wygląda,żeby zamierzał się rozwieść. Prowdza się z innymi
      kobietami i i pieprzy frazesy o morzu, zachodach słońca i miłości.
    • chicarica Re: NIE KŁAM 12.10.08, 22:16
      Hahahahahahahaha :) "NIE KŁAM" - to jest chyba najlepszy dowcip jaki
      przeczytałam w tym tygodniu - zestawienie tego postu i bloga :)
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 12.10.08, 22:37
        chicarica napisała:

        > Hahahahahahahaha :) "NIE KŁAM" - to jest chyba najlepszy dowcip
        jaki
        > przeczytałam w tym tygodniu - zestawienie tego postu i bloga :)


        Życie to jeden wielki dowcip. Czyż nie?
    • enith Re: NIE KŁAM 12.10.08, 22:41
      Jak możesz wymagać szczerości od swojej kochanki, skoro sam żyjesz w kłamstwie? Dziwisz się, że dziewczyna nie ma odwagi przyznać się mamie, że ma romans z o 20 lat starszym żonatym facetem? Toż to żaden powód do chwalenia się czy dumy, tak dla niej, jak i dla ciebie. Skoro tak bardzo ją kochasz, czemu, jak przystało na faceta z jajami, zwyczajnie nie podziękujesz żonie za wspólnie spędzone lata, nie rozwiedziesz się, a potem oficjalnie zaczniesz pokazywać z nową dziewczyną? Tylko proszę, nie pisz, że kredyt, że dzieci, że żona chora na raka... Mój partner porzucił pracę i przeprowadził się dla mnie na drugi koniec świata, do kraju, którego ani kultury, ani języka nie znał. Tyle, że kochał (i kocha nadal), więc nie było to dla niego trudne. Ty też kochasz, ale chyba wyłącznie siebie, o czym dobitnie świadczy twój blog. Szkoda mi kobiet w twoim życiu, żony, którą perfidnie oszukujesz i tej małolaty, z którą sypiasz.
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 12.10.08, 23:17
        enith napisała:

        > Jak możesz wymagać szczerości od swojej kochanki, skoro sam żyjesz
        w kłamstwie?


        Uważam, że ona ma prawo do swojego dorosłego życia. Nie musi
        opowiadać kłamstw matce. Może po prostu powiedzieć mamie, że to jej
        sprawa- czy jest z kimś czy sama. CZy Tobie matka zagląda do majtek
        kilka razy dziennie wypytując o szczegóły intymne przez telefon?


        > Dziwisz się, że dziewczyna nie ma odwagi przyznać się mamie, że ma
        romans z o
        > 20 lat starszym żonatym facetem? Toż to żaden powód do chwalenia
        się czy dumy,
        > tak dla niej, jak i dla ciebie. Skoro tak bardzo ją kochasz,
        czemu, jak przysta
        > ło na faceta z jajami, zwyczajnie nie podziękujesz żonie za
        wspólnie spędzone l
        > ata, nie rozwiedziesz się, a potem oficjalnie zaczniesz pokazywać
        z nową dziewc
        > zyną? Tylko proszę, nie pisz, że kredyt, że dzieci, że żona chora
        na raka... Mó
        > j partner porzucił pracę i przeprowadził się dla mnie na drugi
        koniec świata, d
        > o kraju, którego ani kultury, ani języka nie znał. Tyle, że kochał
        (i kocha nad
        > al), więc nie było to dla niego trudne. Ty też kochasz, ale chyba
        wyłącznie sie
        > bie, o czym dobitnie świadczy twój blog. Szkoda mi kobiet w twoim
        życiu, żony,
        > którą perfidnie oszukujesz i tej małolaty, z którą sypiasz.


        Moja żona nie jest święta i to bardzo. A przyszłość pokaże co
        będzie. Zanim wydasz wyrok, pomyśl o rzeczy z kilku stron i nieco
        subtelniej.
        • enith Re: NIE KŁAM 12.10.08, 23:37
          > Uważam, że ona ma prawo do swojego dorosłego życia. Nie musi
          > opowiadać kłamstw matce. Może po prostu powiedzieć mamie, że to jej
          > sprawa- czy jest z kimś czy sama. CZy Tobie matka zagląda do majtek
          > kilka razy dziennie wypytując o szczegóły intymne przez telefon?

          Jeśli pytanie mamy o to czy córka ma kogoś jest dla ciebie "zaglądaniem w majtki i wypytywaniem o intymne szczegóły" to twój problem. Dziewczyna łże, bo gdyby odpowiedziała mamie, że to nie jej zakichana sprawa, to matka łatwo się domyśli, że chodzi o związek z zajętym facetem, związek, który należy wstydliwie kryć przed światem, bo, wybacz szczerość, ale skojarzenie z "sugar daddy" nasuwa się samo.
          > Moja żona nie jest święta i to bardzo.
          Nie znam twojej żony, ale widzę sprawę tak, jak ją przedstawiłeś. A przedstawiłeś ją tak, że to ty od dwóch lat dorabiasz żonie gigantyczne poroże, a nie ona tobie. Nie dziw się więc, że oceniam ciebie, a nie twoją połowicę.
          > będzie. Zanim wydasz wyrok, pomyśl o rzeczy z kilku stron i nieco
          > subtelniej.
          Myślę o waszym związku z perspektywy kobiety, dla której dojrzały mężczyzna zakończył (pośrednio) 18-letnie małżeństwo, a następnie zbudował z nią udany związek. Ty od dwóch lat nie zdecydowałeś się opuścić żony, choć, jak twierdzisz, nie jest święta, a kochankę darzysz uczuciem. Na mój rozum i mając te dane, które mam, wysnuwam wniosek, że wygodnie ci z żoną i kochanką, i że nie kochasz żadnej z nich. Dlatego nie wierzę, absolutnie nie wierzę, że coś ci z kochanką wyjdzie, bo po prostu nigdy nie odejdziesz od żony. Jak napisałam, gdyby ci na nowej miłości faktycznie zależało już dawno miałbyś papiery rozwodowe w sądzie. Spytam z ciekawości, co cię powstrzymuje?
          • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 12.10.08, 23:45
            enith napisała:

            Spy
            > tam z ciekawości, co cię powstrzymuje?


            Małe dzieci.
            • enith Re: NIE KŁAM 12.10.08, 23:54
              > Małe dzieci.

              Czyli co, z odejściem od żony wstrzymasz się do czasu, aż dzieci dorosną? Błąd błąd błąd. Wiesz co szykujesz dzieciom zostając z żoną, z którą jesteś, bo musisz? Zwichnięty obraz rodziny i relacji w niej panujących. Wierz mi, dzieci nie są głupie, szybko nauczą się/wyczują, że coś nie gra. Ja miałam parę zaledwie lat, gdy zorientowałam się, że tata ma inną "panią", choć oboje rodzice na rzęsach stawali, żeby sprawa się nie wydała. Pomyśl, przecież rozwód oznacza li i wyłącznie rozejście się z żoną, nie z dziećmi. Ojcem jesteś i będziesz niezależnie od tego czy z ich matką wiążą cię czy nie węzły małżeńskie.
              • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 13.10.08, 00:26
                enith napisała:

                > Pomyśl, przecież rozwód oznacza li i wy
                > łącznie rozejście się z żoną, nie z dziećmi. Ojcem jesteś i
                będziesz niezależni
                > e od tego czy z ich matką wiążą cię czy nie węzły małżeńskie.


                Moja kochanka jest młoda. Która z Was tu na forum wie co z niej
                wyrośnie? To raz, a dwa dzieci wymagają obecności. I żadna niania
                tego nie załatwi ani wujek.
                • enith Re: NIE KŁAM 13.10.08, 00:48
                  No przecież nie piszę ci, że masz zniknąć. Możesz każdego dnia dochodzić na kilka godzin do dzieci, wystarczy się porządnie zorganizować, wynająć kąt niedaleko żony i dzieci. Niania nie jest od zastępowania dzieciom rodziców.

                  > Moja kochanka jest młoda. Która z Was tu na forum wie co z niej
                  > wyrośnie?
                  Czyli, innymi słowy, dobra jest do seksu, ale nic poza tym? Nie odejdziesz dla niej od żony, bo może z kochanką nie wyjdzie, a tak zawsze masz w zanadrzu tę niekochaną, "nie świętą", ale za to własną żonkę, co to cię opierze, ugotuje ci i jeszcze dzieci wychowa? Kurcze, twoje zachowanie i myślenie są tak schematyczne, że boję się, że dałam się pięknie podpuścić, a cała historia jest z palca wyssana:)
                  • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 13.10.08, 12:45
                    enith napisała:

                    > No przecież nie piszę ci, że masz zniknąć. Możesz każdego dnia
                    dochodzić na kil
                    > ka godzin do dzieci, wystarczy się porządnie zorganizować, wynająć
                    kąt niedalek
                    > o żony i dzieci.


                    Nawet moja kochanka uważa, że to kiepski pomysł wyproprowadzać się
                    parę ulic dalej dla samej zasady.


                    > > Moja kochanka jest młoda. Która z Was tu na forum wie co z niej
                    > > wyrośnie?
                    > Czyli, innymi słowy, dobra jest do seksu, ale nic poza tym? Nie
                    odejdziesz dla
                    > niej od żony, bo może z kochanką nie wyjdzie, a tak zawsze masz w
                    zanadrzu tę n
                    > iekochaną, "nie świętą"


                    Ona sama nie wie jak będzie po studiach. Czy Ty wszystko widzisz
                    tylko czarno-białe? Nie każda laska chce się żenić na drugim roku
                    studiów.

                    • mpthomas Re: NIE KŁAM 18.10.08, 12:24
                      no jasne, nei kazdy chce wychodzic za maz, nie kazdy chce sie drugi raz zenic,
                      nie kazdy mysli powaznie o zwiazywaniu sie z druga osoba gdy w gre wchodzi
                      niezobowiazujacy fajny seks , milo spedzany czas, fajna restauracja hotel
                      wycieczka, prezent.
                      ale to wlasnie to chyba splyca Wasza milosc,
                      bo jak kobieta i mezczyzna mowia kocham to znaczy ze chca byc razem.
                      i wtedy ani wiek ani niestety inna rodzina (mazlenstwo, dzieci) nie stana na
                      przeszkodzie.

                      no ale seksic sie mozna i bez slubu, ale zeby to od razu milosc, to bez przesady.

                      --
            • ingeborg Re: NIE KŁAM 13.10.08, 10:14
              gó... prawda. powstrzymuje cię głownie - jak sądzę - brak jaj.
              dzieci będą miały zryty beret jak będą dorasatać patrząc na takiego
              tatusia jak ty.
              • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 13.10.08, 12:49
                ingeborg napisała:

                > gó... prawda. powstrzymuje cię głownie - jak sądzę - brak jaj.


                Odpowiedzialność za dzieci, to Twoim zdaniem brak jaj?
                • ingeborg Re: NIE KŁAM 13.10.08, 13:00
                  Nie dodawaj sobie. Jaka odpowiedzialność? Fundowanie dzieciom życia
                  w patologicznej rodzinie, gdzie ojciec zapyla na boku jakieś cizie
                  to jest według ciebie odpowiedzialność?
                  Jesteś miękką kluchą bez jaj, a to o czym piszesz to wygodnictwo a
                  nie odpowiedzialność.

                  Tak przy okazji: przejrzałam twojego grafomańskiego bloga pod kątem
                  relacji z panienką i nasunęła mi się taka refleksja, że traktujesz
                  ją jak Paris Hilton swojego zwierzaczka. Bawisz się z nią, czasem
                  pogłaszczesz, czasem weźmiesz na wycieczkę a czasem kupisz nową
                  obróżkę. Ona ma w ogóle jakąś osobowość, czy tylko ładne nogi? Ja
                  jej życzę, zeby miała łeb na karku i tupet i wydoiła cię jak może,
                  póki jeszcze myślisz że leci na ciebie dla samego ciebie.
                  • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 13.10.08, 13:21
                    ingeborg napisała:

                    > Nie dodawaj sobie. Jaka odpowiedzialność? Fundowanie dzieciom
                    życia
                    > w patologicznej rodzinie, gdzie ojciec zapyla na boku jakieś cizie
                    > to jest według ciebie odpowiedzialność?


                    Moja kochanka się oburzyła za słowo cizia. A co do odpowiedzialności
                    to ja się staram. A inni niby są odpowiedzialni, ale wszystko maja w
                    dupie. Co lepsze?


                    > Jesteś miękką kluchą bez jaj, a to o czym piszesz to wygodnictwo a
                    > nie odpowiedzialność.


                    Ty chyba nie znasz definicji miekka klucha.


                    > Tak przy okazji: przejrzałam twojego grafomańskiego bloga pod
                    kątem
                    > relacji z panienką i nasunęła mi się taka refleksja, że traktujesz
                    > ją jak Paris Hilton swojego zwierzaczka. Bawisz się z nią, czasem
                    > pogłaszczesz, czasem weźmiesz na wycieczkę a czasem kupisz nową
                    > obróżkę.


                    Od kiedy dbanie o kobietę jest czymś złym?


                    > czy Ona ma w ogóle jakąś osobowość, czy tylko ładne nogi?


                    W blogu jest napisane, że ma ładne cycki. Nie doczytałaś:)


                    >Ja
                    > jej życzę, zeby miała łeb na karku i tupet i wydoiła cię jak może,
                    > póki jeszcze myślisz że leci na ciebie dla samego ciebie.


                    Myślę że w ostatnim zdaniu wyszła Twoja prawdziwa natura i stosunek
                    do facetów.
                    • rosa_de_vratislavia odpowiedzialny tata? Hehh... 13.10.08, 18:02
                      kochamkobiety napisał:
                      >. A inni niby są odpowiedzialni, ale wszystko maja w
                      > dupie. Co lepsze?

                      Dziwna alternatywa...są ludzie odpowiedzialni, którzy NIE MAJĄ
                      WSZYSTKIEGOW DUPIE. Tzn. faceci, którzy mają dzieciz kobietą, którą
                      kochają i którzy wolny czas poświęcają dzieciom, a nie znikają z
                      domu na dni i popołudnia z panienkami.
                      Okradasz żonę i dzieci z czasu, który powinieneś im poświęcić.
                      • kochamkobiety Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 13.10.08, 20:28
                        rosa_de_vratislavia napisała:
                        > Dziwna alternatywa...są ludzie odpowiedzialni, którzy NIE MAJĄ
                        > WSZYSTKIEGOW DUPIE. Tzn. faceci, którzy mają dzieciz kobietą,
                        którą
                        > kochają i którzy wolny czas poświęcają dzieciom, a nie znikają z
                        > domu na dni i popołudnia z panienkami.
                        > Okradasz żonę i dzieci z czasu, który powinieneś im poświęcić

                        Nie chciałbym być Twoim facetem. Idąc po piwo do sklepu na rogu
                        słyszałbym za sobą, że Cię okradam. Moja ślubna jest porąbaną babką,
                        ale przy Tobie to super kobieta.
                        • rosa_de_vratislavia Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 13.10.08, 21:42
                          kochamkobiety napisał:

                          > rosa_de_vratislavia napisała:
                          > > Okradasz żonę i dzieci z czasu, który powinieneś im poświęcić
                          >
                          > Nie chciałbym być Twoim facetem. Idąc po piwo do sklepu na rogu
                          > słyszałbym za sobą, że Cię okradam.

                          Jesteś demagogiczny. Wozisz laskę autem, chodzisz znią do kina,
                          uprawiasz seks, chodzicie po knajapach...ten czas mógłbyś spędzić z
                          żoną i dziećmi, dla których jesteś pewnie "po godzinach"w pracy nad
                          ważnym projektem lub na "delegacji".
                          • triss_merigold6 Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 13.10.08, 21:47
                            Pliz, szkoda prądu. Podejrzewam kolejny netowy projekt badawczy, bo
                            bycie aż tak egzaltowanym jest mało wiarygodne.
                            Między trzymaniem pana krótko przy pysku a wymogiem aby nie woził
                            obcych cipek do kina jest IMO spora różnica.
                            Obawiam się, że malutkie dzieci nie docenią w przyszłości
                            poświęcenia tatusia.
                            • rosa_de_vratislavia Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 13.10.08, 21:53
                              triss_merigold6 napisała:

                              > bycie aż tak egzaltowanym jest mało wiarygodne.

                              Ee...takie erotoman-grafoman-megaloman, któremu się zdaje przy
                              okazji,że ma duszę a w niej miejsce na "miłość" do ukochanej",
                              która ma "oczka".
                              Podnieca go tez fakt,że ma czarne BMW.
                              Sam tytuł bloga (bmwiseks) mówi o kręgu zainteresowań tego pana.
                              Stawiam na to,że istnieje.

                              • triss_merigold6 Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 13.10.08, 21:58
                                Swoją drogą podniecanie się BMW jest passe. U mnie osiedlowi chłopcy
                                z miasta juz pod koniec lat 90-tych przesiedli się do bardziej
                                dyskretnych samochodów uznając BMW za zbyt ostentacyjne.
                                • kacper777777 Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 04:33
                                  A, u nas w BMW, za kierownica ,siedza tylko .....arabusy.
                                  • kochamkobiety Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 10:56
                                    kacper777777 napisała:

                                    > A, u nas w BMW, za kierownica ,siedza tylko .....arabusy.


                                    Ha, wiedzą co dobre:) Nawet oni.
                                • kochamkobiety Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 14:34
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Swoją drogą podniecanie się BMW jest passe. U mnie osiedlowi
                                  chłopcy
                                  > z miasta juz pod koniec lat 90-tych przesiedli się do bardziej
                                  > dyskretnych samochodów uznając BMW za zbyt ostentacyjne



                                  Ja też jeżdżę w mojej firmie do klientów autem zwykłym. Znam siłę
                                  zawiści. Ale po pracy, jestem sobą.
                              • kochamkobiety Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 14:36
                                rosa_de_vratislavia napisała:

                                > triss_merigold6 napisała:
                                >
                                > > bycie aż tak egzaltowanym jest mało wiarygodne.
                                >
                                > Ee...takie erotoman-grafoman-megaloman, któremu się zdaje przy
                                > okazji,że ma duszę a w niej miejsce na "miłość" do ukochanej",
                                > która ma "oczka".
                                > Podnieca go tez fakt,że ma czarne BMW.
                                > Sam tytuł bloga (bmwiseks) mówi o kręgu zainteresowań tego pana.
                                > Stawiam na to,że istnieje.


                                Tak miej więcej jest:)
                            • kochamkobiety Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 14:46
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Pliz, szkoda prądu. Podejrzewam kolejny netowy projekt badawczy


                              Badam siłę mojego ego. Bo jak widzisz wylewają tu na mnie pomuje.
                              Ale było kilka życzliwych wpisów za które dziękuję autorkom.



                              > bycie aż tak egzaltowanym jest mało wiarygodne.
                              > Między trzymaniem pana krótko przy pysku a wymogiem aby nie woził
                              > obcych cipek do kina jest IMO spora różnica.
                              > Obawiam się, że malutkie dzieci nie docenią w przyszłości
                              > poświęcenia tatusia.


                              Tatuś ma dobre geny i uczy dzieci jak radzić sobie w życiu i odnosić
                              sukcesy.
                              • facettt Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 14:54
                                kochamkobiety napisał:
                                > Badam siłę mojego ego.

                                A po jaka hollere ?
                                Gdyz normalnemu mezczyznie, zarowno temu bez kochanki,
                                jak i temu z kochanka - to problem EGO raczej wisi :)

                                To cale EGO - to raczej babski wymysl :)
                          • kochamkobiety Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 14:41
                            rosa_de_vratislavia napisała:

                            > Jesteś demagogiczny. Wozisz laskę autem, chodzisz znią do kina,
                            > uprawiasz seks, chodzicie po knajapach...ten czas mógłbyś spędzić
                            z
                            > żoną i dziećmi, dla których jesteś pewnie "po godzinach"w pracy
                            nad
                            > ważnym projektem lub na "delegacji".


                            Jest sam sobie szefem, więc jestem tam gdzie chcę tak długo jak
                            chcę. Takie są plusy własnej firmy.
                            • rosa_de_vratislavia Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 20:38
                              kochamkobiety napisał:

                              > rosa_de_vratislavia napisała:
                              >
                              > > Jesteś demagogiczny. Wozisz laskę autem, chodzisz znią do kina,
                              > > uprawiasz seks, chodzicie po knajapach...ten czas mógłbyś
                              > >spędzić z żoną i dziećmi, dla których jesteś pewnie "po
                              >>godzinach"w pracy" nad ważnym projektem lub na "delegacji".

                              > Jest sam sobie szefem, więc jestem tam gdzie chcę tak długo jak
                              > chcę. Takie są plusy własnej firmy.

                              Nie udawaj,że nie rozumiesz. Chodzi o to,że poświęcasz pannie czas,
                              który nalezy się żonie i dzieciom. Ty się z tym dobrze czujesz...bo
                              lubisz bmw i seks (to Twoje priorytety). Ale jak ona to odbiera? Nie
                              ma poczucia winy? Nie wolałaby (skoro to MIŁOŚĆ) mieć Ciebie na
                              własność? Dobre jejz myślą,że sypiasz z żoną? Że ona, kochanka, nie
                              jest na tyle ważna,żebyś się dla niej rozwiódł?
                              Mam wrażenie,że krzywdzisz obie te kobiety...
                              >
                              • kochamkobiety Re: odpowiedzialny tata? Hehh... 14.10.08, 20:56
                                rosa_de_vratislavia napisała:

                                > Nie udawaj,że nie rozumiesz. Chodzi o to,że poświęcasz pannie
                                czas,
                                > który nalezy się żonie i dzieciom. Ty się z tym dobrze
                                czujesz...bo
                                > lubisz bmw i seks (to Twoje priorytety).


                                Żona kiedyś traktowała mnie bardzo źle. Tak jak baby potrafią
                                najbardziej. Ja to znosiłem. Pewnego dnia powiedziałem sobie. Nie
                                udupisz mnie babo do końca. Od tego czasu żyję swoim życiem i nie
                                przjmuje się pewnymi sprawami. Bo nacierpiałem sie już z nawiązką.


                                >Ale jak ona to odbiera? Nie
                                > ma poczucia winy? Nie wolałaby (skoro to MIŁOŚĆ) mieć Ciebie na
                                > własność? Dobre jejz myślą,że sypiasz z żoną? Że ona, kochanka,
                                nie
                                > jest na tyle ważna,żebyś się dla niej rozwiódł?
                                > Mam wrażenie,że krzywdzisz obie te kobiety...


                                Tak, z tego powodu mi źle. Wiele kobiet mnie chciało i dzieci
                                chciały też mieć ze mną. Nie mogę się wszystkim oddać. Jestem
                                zwyczajnym facetem. No dobra mam parę talentów. A tak to jestem
                                normalny. Chyba.
                                • kerrygold normalnym dresem... 14.10.08, 21:23
                                  na podstawie zamiłowania do czarnej beemwicy i butów z czubem wnoszę
                                  że jesteś prawdziwym dresem, a co za tym idzie nie żal mi ani twojej
                                  żony ani kochanki, bo nie sposób na dłuższą metę chronić kogoś przed
                                  jego własną głupotą.
                                  • kochamkobiety Re: normalnym dresem... 14.10.08, 21:35
                                    kerrygold napisała:

                                    > na podstawie zamiłowania do czarnej beemwicy i butów z czubem
                                    wnoszę
                                    > że jesteś prawdziwym dresem,


                                    Mam ten luksus że nie muszę nikomu zakładać betonowych skarpetek:)


                                    >a co za tym idzie nie żal mi ani twojej
                                    > żony ani kochanki, bo nie sposób na dłuższą metę chronić kogoś
                                    przed
                                    > jego własną głupotą.


                                    A czy ja napisałem, że potrzebuję żalu Twego? Ach zapomniałem. To
                                    Polska. Nasz kraj ukochany, męczeński.


                                  • elle_online Re: normalnym dresem... 14.10.08, 21:35
                                    Zgadzam się, Twój blog jest nie do przyjęcia:-)
              • termika Re: NIE KŁAM 22.10.08, 20:36
                zal mi Ciebie Chłopie ....
                • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 22.10.08, 20:43
                  termika napisała:

                  > zal mi Ciebie Chłopie ....


                  Dzięki za współczucie, ale to zabawa. W innym razie lepiej tu nie
                  pisać, bo ciotkowate osobniki nie dadzą żyć normalnemu człowiekowi.
            • pannna.migotka Re: NIE KŁAM 15.10.08, 21:15
              kochamkobiety napisał:

              > enith napisała:
              >
              > Spy
              > > tam z ciekawości, co cię powstrzymuje?
              >
              >
              > Małe dzieci.


              Możnaby pomyśleć: kochający tatuś. A to tylko zakłamany bydlak.
          • teklana Re: NIE KŁAM-Chylę czoła enith 14.10.08, 20:52
            Pozdrawiam
    • jakub_234 Re: NIE KŁAM 12.10.08, 22:58
      Kobiety kłamią. Ja już sie z tym pogodziłem 4 lata temu.
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 12.10.08, 23:39
        jakub_234 napisał:

        > Kobiety kłamią. Ja już sie z tym pogodziłem


        Ja też miałem taki okres pogodzenia. W sumie można się z laską
        kochać i mieć gdzieć co ona wygaduje. Ja mam gdzieś co krzyczy żona,
        ale z kochanką chcę autentycznej relacji. Czy ja chcę za dużo?
        • dziewice Re: NIE KŁAM 12.10.08, 23:50
          jak bedziesz mial z 8 kochanek to masz szanse na 30 do 40% prawdy :)
        • enith Re: NIE KŁAM 13.10.08, 00:05
          > ale z kochanką chcę autentycznej relacji. Czy ja chcę za dużo?

          No, ale co jest nie autentycznego w twojej relacji z kochanką? Wasz seks nie jest autentyczny? Wasze przejażdżki BMW? Prezenty, które jej kupujesz? Co, twoim zdaniem, jest nie autentycznego w waszym związku?
      • intrygantka1 Re: NIE KŁAM 19.10.08, 00:04
        I co z tego? faceci też kłamią
        • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 19.10.08, 22:00
          intrygantka1 napisała:

          > I co z tego? faceci też kłamią

          A laski nie?
    • dziewice 'kochanie zrobilam Ci kompot z jablek' hehe ;) 12.10.08, 23:47
    • nihiru Re: NIE KŁAM 13.10.08, 10:03
      "Kiepskie kłamstwo jest gorsze od okropnej prawdy. Nie
      jestem święty, ale unikam kłamstw jak tylko mogę."

      Biorąc pod uwagę Twoją sytuację - pozostaje tylko pogratulować
      dobrego samopoczucia:/.

      A blog podobał mi się, dopóki nie dowiedziałam się o żonie, której
      zostało robienie kanapek i wychowywanie dzieci. Odtąd tylko
      obrzydzienie. I proszę - nie pisz że żona nie jest święta. W żaden
      sposób Cię to nie usprawieliwia.
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 13.10.08, 13:01
        nihiru napisała:

        > Biorąc pod uwagę Twoją sytuację - pozostaje tylko pogratulować
        > dobrego samopoczucia:/.


        Kobiety mnie kochają, więc czemu mam mieć złe samopoczucie?

        > A blog podobał mi się, dopóki nie dowiedziałam się o żonie, której
        > zostało robienie kanapek i wychowywanie dzieci. Odtąd tylko
        > obrzydzienie. I proszę - nie pisz że żona nie jest święta. W żaden
        > sposób Cię to nie usprawieliwia.


        Ja nie szukam usprawiedliwień. Wątek był o czym innym. O żonie
        napisałem już w pierwszym dniu blogowania, ale całość wyświetla się
        od tyłu.
        Dlaczego nie mogę pisać, że żona nie święta? Ty jesteś zapewne
        doskonała matka polka. Tylko ci faceci jacyś tacy nie na Twój
        rozmiar?
      • intrygantka1 Re: NIE KŁAM 19.10.08, 00:09
        nihiru napisała:

        > "Kiepskie kłamstwo jest gorsze od okropnej prawdy. Nie
        > jestem święty, ale unikam kłamstw jak tylko mogę."
        >
        > Biorąc pod uwagę Twoją sytuację - pozostaje tylko pogratulować
        > dobrego samopoczucia:/.

        A co? Uważasz, że jego sytuacja jest zła? Mnie wydaje się, że wręcz przeciwnie.
        >
        > A blog podobał mi się, dopóki nie dowiedziałam się o żonie, której
        > zostało robienie kanapek i wychowywanie dzieci. Odtąd tylko
        > obrzydzienie.

        Mnie blog się podoba, pomimo żony. A może nawet dzięki żonie jest ciekawszy ;p

        I proszę - nie pisz że żona nie jest święta. W żaden
        > sposób Cię to nie usprawieliwia.

        Owszem, usprawiedliwia.
        A tak poza tym, nawet jeśli by nie usprawiedliwiało, to przecież wcale nie musi.
        Bo i niby przed kim?
        • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 19.10.08, 22:07
          intrygantka1 napisała:

          > I proszę - nie pisz że żona nie jest święta. W żaden
          > > sposób Cię to nie usprawieliwia.
          >
          > Owszem, usprawiedliwia.
          > A tak poza tym, nawet jeśli by nie usprawiedliwiało, to przecież
          wcale nie musi
          > .
          > Bo i niby przed kim?


          O to chodzi. Ale w tym kraju ludzie mają takie poczucie winy, że nie
          mogą po prostu być sobą.
    • hanulllka Re: NIE KŁAM 13.10.08, 12:12
      kochamkobiety napisał:
      Nie jestem święty, ale unikam kłamstw jak tylko mogę.

      I dlatego od dwóch lat okłamujesz swoją żonę???
    • wredny-typek I KTO TO MÓWI? 13.10.08, 12:25
      odpowiedź jest tu:
      bmwisex.blox.pl/html
      • wredny-typek DIABEŁ 13.10.08, 17:56
        DIABEŁ przebrał się w ornat na mszę ogonem dzwoni.
    • dotyk_wiatru Re: NIE KŁAM 13.10.08, 12:44
      Ja unikam kłamstwa jak mogę...Posunięcie się do tego jest ZAWSZE
      usprawiedliwione czyms konkretnym...Na szczęście to rzadkość z mojej
      strony...
    • nawrocona5 Re: NIE KŁAM 13.10.08, 15:17
      Nie czytałam blogu więc wypowiadam się wyłącznie na podstawie tego, co tutaj
      zostało napisane.

      Oczywiście postępowanie autora można ocenic negatywnie z punktu widzenia tego,
      co moralne a co nie. Zdrada małżeńska moralna nie jest bez względu na okoliczności.

      Ale reszta tego, co wyczytałam w komentarzach jest daleko idącą nadinterpretacją.
      Mam na myśli ocenę jego relacji z kochanką.
      Nie ma żadnego powodu sadzić, że traktuje ją niepoważnie tylko dlatego, że nie
      podejmuje wiążących dla obojga decyzji.

      Można kogoś kochać a niekoniecznie mysleć "z tą osobą chciałbym/chciałabym się
      zestarzeć"
      (najwyraźniej bohater zamierza zestarzeć się z żoną i trudno się dziwić)
      Niekoniecznie "tu i teraz" oznacza równoczesnie "na zawsze"
      Różnica wieku ma tu na pewno duże znaczenie, bo niezbyt dobrze dobrze rokuje dla
      związku.
      I wcale nie oznacza to, że taki związek jest tylko "dla seksu" albo że ktoś
      kogoś wykorzystuje.

      Nie znamy poglądów dziewczyny na temat tego, czy ona chce wiążących decyzji.
      Nie widzę powodu, aby przypisywać każdej młodej kobiecie chęć "złapania" chłopa
      na cyrograf.
      I wcale nie oznacza to, że taki związek jest tylko "dla seksu" albo że ktoś
      kogoś wykorzystuje.

      A odnośnie kłamstwa, które jest tematem wątku mam następującą uwagę do autora:
      Być może twoja męska ambicja nie może pogodzić się z tym, że ona nie chce
      ogłosic całemu światu, że jesteś dla niej najważniejszy i że nie liczy się dla
      niej opinia innych ludzi w tej kwestii.
      Mimo, że ty również tego nie zamierzasz ogłaszać (blogu nie liczę) - ciężko
      znieść ci taki pragmatyzm u partnerki.Mądra dziewczyna, bo nie chce psuć sobie
      stosunków z rodzicami z powodu związku - być może - bez perspektyw.
      Robi to co ty - dba o to, co będzie jak wasza miłość się skonczy.I słusznie.
      Odpuść jej i nie wymagaj za dużo

    • triss_merigold6 Urzekła mnie Twoja historia 13.10.08, 21:42
      Chlip, chlip.
      Panienka wstydzi się przed rodzicami i znajomymi, generalnie kobiety
      wstydzą się być utrzymankami starszych, żonatych i dzieciatych
      mężczyzn. Przyprowadzić Cie do domu - czysty obciach, do grona
      studenckiego też Cię nie weźmie, bo ją obśmieją. Oczywiście, że
      panienka nie wie co będzie po studiach - to wersja na Twój użytek.
      Po studiach znajdzie sobie kogoś w swoim wieku i wolnego, standard.

      Nie opowiadaj bajek o malenkich dzieciach potrzebujących tatusia,
      wolałbys nie stracić połowy majątku na rzecz żony + alimenty na nią
      po rozwodzie z Twojej winy.
    • jantarrka Re: NIE KŁAM 13.10.08, 23:44
      Dla mnie relacja czysta...
      Ty okłamujesz Żonkę i Małe Dzieci
      Ona okłamuje Mamę
      może gdy przestaniesz okłamywać swoją rodzinę, ona przestanie okłamywać swoją..
      Tak się tylko zastanawiam..

      Nie mówię, żeś bez jaj, żeś klucha czy Paris Hilton. Tylko dla mnie jest coś
      niebywale nieszczęsliwego, gdy dorosły facet żyje z niekochaną, nie żyje z
      kochaną.. I z całego serca powtarzam to, co tu już padło. Nie dla dzieci. Dzieci
      wyczują szybciej, niż myślisz. Bądź im ojcem, wychowawcą, ale nie musisz do tego
      być mężem Mamy. Nawet jeśli Ci z Kochanką nie wyjdzie, nie ma sensu tkwić w
      małżeństwie bez miłości ale za to ze zdradą i kłamstwem...
      moje słowa są szczere i proste. Nie oceniam. Ja wprawdzie nie kłamię, ale też
      nie zawsze jestem pewna, czy powinnam powiedzieć 100% prawdy.. W efekcie mówię,
      ale też nie robię nic, co powinnam ukrywać. Jasne, moje życie jest przez to
      bezpieczniejsze, ale troszkę mniej ekscytujące ,może..
      Wiadomo, to tylko forum, ale uważam, zwłaszcza z perspektywy osoby, która bodaj
      w wieku 7 lat odkryła, że małżeństwo rodziców to jakas wielka porażka, że dla
      dziecka lepiej być ojcem i tylko ojcem, niż jeszcze w zestawie mężem mamy..
    • facettt tez masz problemy :) 14.10.08, 14:48
      Eeehhh... po co ja tu zabieram glos :)

      Przerozne placza tu nad problemem zdrady,
      a Ciebie tylko klamstwo meczy... eeehh...

      A przeciez, gdy sie powiedzialo "a" - czyli ma sie kogos na boku,
      to trzeba umiec powiedziec "b" - czyli pogodzic sie nie tylko
      z klamstwami wlasnymi, ale i partnerki :)

      Rozumiem, ze Twoj zal wynika z faktu, ze ja utrzymujesz (w jakims
      stopniu przynajmniej) - wiec oprocz uczuc i erotyki - jeszcze PRAWDA
      sie od niej nalezy?

      Uwazam jednak, ze te wymagania sa stanowczo przesadne :)))
      • kochamkobiety Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 15:11
        facettt napisał:

        > Uwazam jednak, ze te wymagania sa stanowczo przesadne :)))



        Uczucia czasem przesłaniają mi rozum:) A zresztą, który facet
        zachowuje się normalnie przy atrakcyjnej kobiecie?
        • facettt Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 15:24
          kochamkobiety napisał:

          > Uczucia czasem przesłaniają mi rozum:) A zresztą, który facet
          > zachowuje się normalnie przy atrakcyjnej kobiecie?
          >

          Fakt, malo ktory...
          Tyle tylko, Aniele, ze malo ktory placze tez na ten temat
          innym na Forum (do tego explicite na F. Kobieta... :)))

          Bylo leciec z tym tekstem na F. mezczyzna - byloby wiecej jaj :)))
          • kochamkobiety Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 19:49
            facettt napisał:

            > Fakt, malo ktory...
            > Tyle tylko, Aniele, ze malo ktory placze tez na ten temat
            > innym na Forum (do tego explicite na F. Kobieta... :)))


            Ja nie płacze. Jestem zaskoczony. Mam 200 wejść na bloga dziennie.
      • 0_evelo Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 19:55
        ze ja utrzymujesz (w jakims
        > stopniu przynajmniej) - wiec oprocz uczuc

        ooooooooooooooooo
        to ile kosztuje miłość i szacunek?
        • kochamkobiety Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 20:21
          0_evelo napisał:

          > ze ja utrzymujesz (w jakims
          > > stopniu przynajmniej) - wiec oprocz uczuc
          >
          > ooooooooooooooooo
          > to ile kosztuje miłość i szacunek?


          Wiem, że jest cienka granica między miłością a ku...twem. Ona płaci
          swoje rachunki. Ja płacę za knajpy i podróże. Jesteśmy parą. Chcesz
          być naszą księgową? To dużo zer do księgowania:)
          • teklana Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 20:48
            Nie wiem jak nazwać to co Ty wyprawiasz,ale rozumiem fale a raczej
            tsunami w Twoja stronę a Ty dalej brniesz karmiąc glodnymi kawałkami
            niedokształcone małolaty ktore maja takie samo fiu-bzdziu w głowie
            jak i Ty dżolero ;-)
            Czytałam Cie przy innym watku i wydawłoby się ,żeś nie glupi
            chłopak.
            • kochamkobiety Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 21:06
              teklana napisała:

              > Nie wiem jak nazwać to co Ty wyprawiasz,ale rozumiem fale a raczej
              > tsunami w Twoja stronę a Ty dalej brniesz karmiąc glodnymi
              kawałkami
              > niedokształcone małolaty ktore maja takie samo fiu-bzdziu w głowie
              > jak i Ty dżolero ;-)


              Czy my musimy być całe życie poważni?


              > Czytałam Cie przy innym watku i wydawłoby się ,żeś nie glupi
              > chłopak.


              Moi klienci traktują mnie jak głupka, bo nie wiedzą ile zarabiam na
              nich. Ja im na to pozwalam. W końcu za to mi płacą:)
              • elle_online Re: tez masz problemy :) 14.10.08, 21:16
                oj prawda z tymi klientami, w każdej branży:-))
    • elle_online Re: NIE KŁAM 14.10.08, 21:18
      kilkanaście razy dziennie w większości sytuacji nieświadomie
      kłamiemy.
      Ja od dłuższego czasu się w to wgłębiłam i staram się uważac na to
      co mówię.Pomaga.Wolę milczeć niż kłamaććććććć
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 15.10.08, 14:47
        elle_online napisała:

        > kilkanaście razy dziennie w większości sytuacji nieświadomie
        > kłamiemy.
        > Ja od dłuższego czasu się w to wgłębiłam i staram się uważac na to
        > co mówię.Pomaga.Wolę milczeć niż kłamaććććććć


        To jest nas już dwoje w Polsce:) Reszta jest prawa i szlachetna z
        zasady.
        • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 15.10.08, 16:39
          kochamkobiety napisał:

          >Wolę milczeć niż kłamaććććććć

          > To jest nas już dwoje w Polsce:) Reszta jest prawa i szlachetna z
          > zasady.

          Niepotrzebna ironia.
          Nikt tu nie twierdzi,że jest bez grzechu. Nie jesteśmy cyborgami.

          Ale Ty oszukujesz/okłamujesz żonę i dzieci,a do swojej kochanki
          masz pretensje,że nie mówi o Tobie matce!
          Czemu Ty nie powiesz w takim razie żonie i dzieciom,że kogoś masz?

          Jesteś hipokrytą.

          • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 15.10.08, 21:49
            rosa_de_vratislavia napisała:

            > Ale Ty oszukujesz/okłamujesz żonę i dzieci,a do swojej kochanki
            > masz pretensje,że nie mówi o Tobie matce!
            > Czemu Ty nie powiesz w takim razie żonie i dzieciom,że kogoś masz?


            Ja nie o to mam pretensje do kochanki mej. Przeczytaj uważnie posta
            nr 1 w tym wątku.

            A co do żony. Mówię jej że mam wiele kochanek, a ona mi mówi że mi
            nie wierzy. Ale jak złapie to nie ręczy za siebie. Dorzuca jeszcze
            czasem bym kłamał dobrze, bo mi utnie narzędzie grzechu.
            • elle_online Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:00
              a co Ty na to??że ci utnie?
              myślę, że ona tez niexle sobie radzi...
              • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:16
                elle_online napisała:

                > a co Ty na to??że ci utnie?


                A ja na to, że popatrzę jak panie wyrywają sobie owłosienie
                nawzajem. Biorę zwyciężczynię:)
                • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:23
                  kochamkobiety napisał:
                  > popatrzę jak panie wyrywają sobie owłosienie
                  > nawzajem. Biorę zwyciężczynię:)


                  Czemu mają sobie wyrywać owłosienie?
                  Przecież to Ty zdradzasz żonę i raczej Tobie powinna uciąć włosy/co
                  innego...kochanka jej nie przysięgała wierności, tylko mąż.
                  Podobnie nie widzę powodu, dla którego kochanka miałaby nienawidzieć
                  Twojej żony. To Ty deklarujesz miłość do studentki, która ma "oczka"
                  a nie jesteś mężczyzną i się nie rozwiedziesz...
                  • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:28
                    rosa_de_vratislavia napisała:

                    > kochamkobiety napisał:
                    > > popatrzę jak panie wyrywają sobie owłosienie
                    > > nawzajem. Biorę zwyciężczynię:)
                    >
                    >
                    > Czemu mają sobie wyrywać owłosienie?


                    Bo jestem tego wart. Dlatego pozwalam sobie na takie żarty.


                    > Przecież to Ty zdradzasz żonę i raczej Tobie powinna uciąć
                    włosy/co
                    > innego...kochanka jej nie przysięgała wierności, tylko mąż.
                    > Podobnie nie widzę powodu, dla którego kochanka miałaby
                    nienawidzieć
                    > Twojej żony.


                    Ty chyba jesteś z księżyca skoro nie wiesz jak kobiety potrafią być
                    złe na siebie.
                    • elle_online Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:29
                      ale o co mamy być złe??
                    • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:33
                      kochamkobiety napisał:
                      > Ty chyba jesteś z księżyca skoro nie wiesz jak kobiety potrafią
                      być
                      > złe na siebie.

                      Ale gdyby zdradzał mnie facet, to jemu bym roztrzaskała łeb, bo to
                      on mnie skrzywidził, nie "ta druga"!
                      "Ta druga" by zapewne słyszała,że związek ze mną to fikcja,że on ze
                      mną nie sypia,że jest ze mną dla dzieci/z powodu kredytu.. bla bla.

                      >
                      >
                      • elle_online Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:36
                        bravo vratislavia wyjęłaś mi to z ust:-)
                      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:44
                        rosa_de_vratislavia napisała:

                        > kochamkobiety napisał:
                        > > Ty chyba jesteś z księżyca skoro nie wiesz jak kobiety potrafią
                        > być
                        > > złe na siebie.
                        >
                        > Ale gdyby zdradzał mnie facet, to jemu bym roztrzaskała łeb, bo to
                        > on mnie skrzywidził, nie "ta druga"!


                        Jesteś tego pewna? A miałaś już dobrego faceta czy tylko słabych
                        przydupasów?


                        > "Ta druga" by zapewne słyszała,że związek ze mną to fikcja,że on
                        ze
                        > mną nie sypia,że jest ze mną dla dzieci/z powodu kredytu.. bla bla.



                        Przecie napisałem co mówię obu. Czytaj to troszkę uważniej, proszę.
                        • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:51
                          kochamkobiety napisał:
                          > > Ale gdyby zdradzał mnie facet, to jemu bym roztrzaskała łeb, bo
                          to
                          > > on mnie skrzywidził, nie "ta druga"!
                          >
                          > Jesteś tego pewna? A miałaś już dobrego faceta czy tylko słabych
                          > przydupasów?

                          Winny jest zdradzający i do niego trzeba mieć pretensje.
                          A co do def. "dobrego faceta", to podejrzewam,że nasze definicje
                          się różnią.
                          A tak w ogóle to nie mam w zwyczaju walczyć o mężczyzn.Do miłości
                          nikogo się nie zmusi.

                          > > "Ta druga" by zapewne słyszała,że związek ze mną to fikcja,że on
                          > ze
                          > > mną nie sypia,że jest ze mną dla dzieci/z powodu kredytu.. bla
                          bla.
                          >
                          > Przecie napisałem co mówię obu. Czytaj to troszkę uważniej,
                          proszę.

                          Czytam uważnie. Tu abstrahowałam od Twojego przypadku.
                          Dalej stoję na stanowisku,ze facet żyjący w zakłamaniu, któremu żona
                          robi kanapki, gdy on jedzie gdzieś z kochanką, nie ma prawa
                          tytyłować swoich postów "NIE KŁAM".
                          >
                          • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 16.10.08, 23:29
                            rosa_de_vratislavia napisała:

                            > Winny jest zdradzający i do niego trzeba mieć pretensje.


                            Nie trzeba. Można mieć liberalny stosunek.


                            > A co do def. "dobrego faceta", to podejrzewam,że nasze definicje
                            > się różnią.
                            > A tak w ogóle to nie mam w zwyczaju walczyć o mężczyzn.Do miłości
                            > nikogo się nie zmusi.


                            Mądra samica wie co dobre:) A Ty nie?


                            >
                            > > > "Ta druga" by zapewne słyszała,że związek ze mną to fikcja,że
                            on
                            > > ze
                            > > > mną nie sypia,że jest ze mną dla dzieci/z powodu kredytu.. bla
                            > bla.
                            > >
                            > > Przecie napisałem co mówię obu. Czytaj to troszkę uważniej,
                            > proszę.
                            >
                            > Czytam uważnie. Tu abstrahowałam od Twojego przypadku.
                            > Dalej stoję na stanowisku,ze facet żyjący w zakłamaniu, któremu
                            żona
                            > robi kanapki, gdy on jedzie gdzieś z kochanką, nie ma prawa
                            > tytyłować swoich postów "NIE KŁAM".


                            Poczytaj elleonline. Ona zrozumiała mojego posta, a nawet ma podobne
                            doświadczenia.

                  • elle_online Re: NIE KŁAM 15.10.08, 22:29
                    z takim nastawieniem "kochamkobiety"
                    nie mama zamiaru zdradzać sekretów:-)
    • masher Re: NIE KŁAM 15.10.08, 18:00
      mam zwyczaj taki- nie klamie, wole nic nie powiedziec niz sklamac. co wyglada
      wlasciwie tak, ze prawda jest prawda a reszta milczeniem.
      a czy umiem klamac? zbyt dobrze ale uznaje ze jest to droga tylko dla slabych
      ludzi. trudniej jest isc przez zycie bedac przyzwoitym czlowiekiem i ten model
      zycia wybralem juz jakis czas temu. tego wyboru zycze innym, daje to sporo
      satysfakcji choc potrafi sporo kosztowac.
    • mrs.t Re: NIE KŁAM 17.10.08, 18:32
      niestety konfrontacja matka - corka nie przypomina konfrontacji zona-maz.
      Mama..to mama. mamie serce by peklo (zanim sie nie nauczy akceptowac) jakby sie
      jej prawde.
      bo zonie mowic nie trzeba. zone sie zbywa. a mamy nie/

      szkoda ze was tak zjezdzaja, fajny z Ciebie facet (byle przystojny) , sama
      mialam na zebach aparat jak sie poznalam z moim.

      Tylko ze jak na blgu pisalam, my po bozemu, wiec ten romans to tylko ciezko
      przelknac
      .

      --
      Para mieszana, nie wstrząsnieta.
      • duende1 Re: NIE KŁAM 17.10.08, 22:36
        troche nie na temat, ale dwa spostrzezenia..
        po pierwsze, tytul bloga jak dla mnie krzyczy - kryzys wieku
        sredniego...
        a po drugie wydaje mi sie, ze autor watku strasznie protekcjonalnie
        traktuje swoja kochanke....malenka...ma oczka..stopki...zupelnie
        jakby nie byla dorosla, myslaca kobieta....

        a co do tematu watku, to dla mnie jest smiechu warte, ze ktos kto
        oklamuje zone i rodzine moze sie fochac o to, ze kochanka nie
        przedstawila go z fanfarami swojej rodzinie, a wrecz ukrywa jego
        istnienie.
        paranoja.
        • nawrocona5 Re: NIE KŁAM 17.10.08, 22:56
          Ej tam, zaraz protekcjonalnie...:)
          Po prostu - on jest królewiczem więc ją traktuje jak kopciuszka...
          I co w tym złego?
          Wszyscy kochamy bajki....
        • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 17.10.08, 23:47
          duende1 napisała:

          > troche nie na temat, ale dwa spostrzezenia..
          > po pierwsze, tytul bloga jak dla mnie krzyczy - kryzys wieku
          > sredniego...


          Zawsze mnie bawi to określenie: kryzys wieku:) Skoro ja mam się
          dobrze, to jaki kryzys? Kiedyś śmialiśmy się z chłopakami przy piwku
          na imprezie, że one nazywają kryzysem, to co dla nas jest
          spełnieniem marzeń:)


          > a po drugie wydaje mi sie, ze autor watku strasznie
          protekcjonalnie
          > traktuje swoja kochanke....malenka...ma oczka..stopki...zupelnie
          > jakby nie byla dorosla, myslaca kobieta....


          Szczeniaczek, sikorka, sarenka, szczebiotka, kocisko...:)


          >
          > a co do tematu watku, to dla mnie jest smiechu warte, ze ktos kto
          > oklamuje zone i rodzine moze sie fochac o to, ze kochanka nie
          > przedstawila go z fanfarami swojej rodzinie, a wrecz ukrywa jego
          > istnienie.
          > paranoja.


          Tu się nie zgadzam. Tym bardziej, że nie zrozumiałaś wątku
          tytułowego.
          • wrr2 Re: NIE KŁAM 19.10.08, 21:32
            Wątek tytułowy ma przesłanie "mie kłam". Czyli twojej kochance nie wolno, a
            tobie tak? W końcu łżesz codziennie (albo prawie codziennie). Czysta hipokryzja.

            PS Jak możesz pisać, że unikasz kłamstw, skoro każdego dnia okłamujesz dzieci i
            żonę?
            • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 19.10.08, 22:12
              wrr2 napisała:

              > Wątek tytułowy ma przesłanie "mie kłam". Czyli twojej kochance nie
              wolno, a
              > tobie tak? W końcu łżesz codziennie (albo prawie codziennie).
              Czysta hipokryzja
              > .
              >
              > PS Jak możesz pisać, że unikasz kłamstw, skoro każdego dnia
              okłamujesz dzieci i
              > żonę?


              Proponuję sprawdzić w słowniku znaczenie słowa "unikać" przed
              przystąpieniem do pisania komentarza do tego wątku.
              • wrr2 Re: NIE KŁAM 20.10.08, 01:40
                Osoba żyjąca w kłamstwie nie ma prawa wymagać od innych, żeby nie kłamali. W końcu kochanka robi tylko to samo co ty na co dzień, więc o co masz pretensje?

                > Proponuję sprawdzić w słowniku znaczenie słowa "unikać" przed
                > przystąpieniem do pisania komentarza do tego wątku.
                IMO unikanie kłamstwa oznacza to że robi się wszystko, aby nie musieć kłamać. Ty za to robisz wszystko, żeby łżeć codziennie. Chyba, że żona i dzieci mają cię w (_._) i nikt nie interesuje się z kim spędzasz wieczory i weekendy, i dlaczego ich olewasz. Wtedy rzeczywiście nie musisz kłamać.
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 17.10.08, 23:55
        mrs.t napisał:

        > niestety konfrontacja matka - corka nie przypomina konfrontacji
        zona-maz.
        > Mama..to mama. mamie serce by peklo (zanim sie nie nauczy
        akceptowac) jakby sie
        > jej prawde.
        > bo zonie mowic nie trzeba. zone sie zbywa. a mamy nie/



        Mama się już raz dowiedziała. Mieliśmy przejeb.ne przez kilka
        miesięcy. Przez głupi kwit hotelowy na którym nas pożenili. Moja
        luba zgubiła go będąc u mamy!!!
        • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 18.10.08, 11:26
          kochamkobiety napisał:

          > Mama się już raz dowiedziała. Mieliśmy przejeb.ne przez kilka
          > miesięcy.

          Nic dziwnego. Pewnie trudno jej zaakceptowac fakt,że córka nie
          układa sobie życia z kimś wolnym lub, że przynajmniej ten zajęty nie
          zmaierza rozstać się z żoną, tylko jej córkę traktuje jako miły
          przerywnik codziennej harówki.
          Podejrzewam,że gdyby Twoja córka wpakowała się w podobny układ,
          byłbyś wściekły.
          • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 18.10.08, 23:04
            mpthomas napisał:

            > no jasne, nei kazdy chce wychodzic za maz, nie kazdy chce sie
            drugi raz zenic,
            > nie kazdy mysli powaznie o zwiazywaniu sie z druga osoba gdy w gre
            wchodzi
            > niezobowiazujacy fajny seks , milo spedzany czas, fajna
            restauracja hotel
            > wycieczka, prezent.
            > ale to wlasnie to chyba splyca Wasza milosc,
            > bo jak kobieta i mezczyzna mowia kocham to znaczy ze chca byc
            razem.


            Chcemy być razem, ale jest jak jest. A po za tym nie wszystko od
            razu się dzieje. Poznawanie drugiego człowieka zabiera dużo czasu i
            zawsze jest za mało.
            • mpthomas Re: NIE KŁAM 18.10.08, 23:37
              > Chcemy być razem, ale jest jak jest. A po za tym nie wszystko od
              > razu się dzieje. Poznawanie drugiego człowieka zabiera dużo czasu i
              > zawsze jest za mało.
              >

              nie chcem ale muszem, chcem ale nie mogem,
              takie tam, tlumaczenia
              po 2 latach to ja sie z moja 20 lat mlodsza laska ozenilem a nie pierdoly ze cos
              Was zatrzymuje.
              Dla chcacego nic trudnego, a reszta to usprawiedliwianie sie i tlumaczenie.
              ale jak mowilem, dla niektorych nic zlego w niezobowiazujacym seksie nei ma, ale
              daleko temu do milosci.
              • intrygantka1 Re: NIE KŁAM 19.10.08, 00:22
                mpthomas napisał:

                > > Chcemy być razem, ale jest jak jest. A po za tym nie wszystko od
                > > razu się dzieje. Poznawanie drugiego człowieka zabiera dużo czasu i
                > > zawsze jest za mało.
                > >
                >
                > nie chcem ale muszem, chcem ale nie mogem,
                > takie tam, tlumaczenia
                > po 2 latach to ja sie z moja 20 lat mlodsza laska ozenilem a nie pierdoly ze co
                > s
                > Was zatrzymuje.


                no, ale to Twój wybór był. Nie wszystko, co jest dobre dla Ciebie, musi być
                dobre dla innych. To po pierwsze. Po drugie - tak nie pisze facet. Więc albo
                jesteś kobietą, albo zwyczajnie nie masz jaj. Po trzecie - jeśli to prawda, nie
                zdziw się, jeśli wkrótce przyjdzie Ci się rozwodzić. Albo nosić malownicze rogi.


                > Dla chcacego nic trudnego, a reszta to usprawiedliwianie sie i tlumaczenie.
                > ale jak mowilem, dla niektorych nic zlego w niezobowiazujacym seksie nei ma, al
                > e
                > daleko temu do milosci

                Może nie tak daleko, jak Ci się wydaje. Ale pewnie Ty wiesz lepiej.
              • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 19.10.08, 21:56
                mpthomas napisał:
                > po 2 latach to ja sie z moja 20 lat mlodsza laska ozenilem


                To że Ty się ożeniłeś ma się nijak do tego, że ja się ożeniłem 20
                lat temu.


                >a nie pierdoly ze co
                > s
                > Was zatrzymuje.
                > Dla chcacego nic trudnego, a reszta to usprawiedliwianie sie i
                tlumaczenie.
                > ale jak mowilem, dla niektorych nic zlego w niezobowiazujacym
                seksie nei ma, al
                > e
                > daleko temu do milosci.


                A skąd Ty wiesz kiedy jest a kiedy nie jest kochanie? Lew Starowicz
                jesteś?
          • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 18.10.08, 23:22
            rosa_de_vratislavia napisała:
            > Podejrzewam,że gdyby Twoja córka wpakowała się w podobny układ,
            > byłbyś wściekły.


            Ja mam już niektóre dzieci dość duże. Pozwalam im dokonywać
            indywidualnych wyborów. Koncentruję sie na tym, żeby były
            samodzielne i potrafiły dobrze zarabiać.
    • oplacalny Re: NIE KŁAM 19.10.08, 22:04
      zastanawia mnie jak wszyscy sie czepiaja ze to niby ty klamiesz a kochance nie
      pozwalasz.
      ale z Twojego bloga jakos koniecznie nie wynika ze zyjesz w klamstwie, obludzie
      moze, ale pietrowych klamstw dla zony nie wymyslasz, w przeciwienstwie do
      kochanki, na ktora jak wiemy sie w poscie skarzysz.

      Czego nie rozumiecie - on zonie o kochance nie mowi, i nie wymaga wiecej od
      kochanki - ona moze mamie nie mowic o jej kochanku.
      ale zeby wymyslac bajki, to rzeczywiscie szkoda.

      Inna sprawa zatajanie prawdy, inna - wymysly i bajdurzenia.

      Problem wewntualny to to, jak ktos slusznie zauwazyl, ze w przypadku matki
      trudniej 'zataic prawde', czy ot, po prostu nie mowic calej prawdy, przy zonie
      jakos to latwiej wychodzi
      • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 19.10.08, 22:18
        oplacalny napisał:

        > zastanawia mnie jak wszyscy sie czepiaja ze to niby ty klamiesz a
        kochance nie
        > pozwalasz.
        > ale z Twojego bloga jakos koniecznie nie wynika ze zyjesz w
        klamstwie, obludzie
        > moze, ale pietrowych klamstw dla zony nie wymyslasz, w
        przeciwienstwie do
        > kochanki, na ktora jak wiemy sie w poscie skarzysz.
        >
        > Czego nie rozumiecie - on zonie o kochance nie mowi, i nie wymaga
        wiecej od
        > kochanki - ona moze mamie nie mowic o jej kochanku.
        > ale zeby wymyslac bajki, to rzeczywiscie szkoda.
        >
        > Inna sprawa zatajanie prawdy, inna - wymysly i bajdurzenia.
        >
        > Problem wewntualny to to, jak ktos slusznie zauwazyl, ze w
        przypadku matki
        > trudniej 'zataic prawde', czy ot, po prostu nie mowic calej
        prawdy, przy zonie
        > jakos to latwiej wychodzi


        Ładny wpis, ale moim zdaniem łatwiej z mama gadać przez telefon na
        tematy, które nam odpowiadają bez zchodzenia na tory kłamstw niż
        przed żoną która ma człowieka prawie cały czas na oku:)
      • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 19.10.08, 22:21
        oplacalny napisał:

        > Czego nie rozumiecie - on zonie o kochance nie mowi, i nie wymaga
        wiecej od
        > kochanki
        > Inna sprawa zatajanie prawdy, inna - wymysly i bajdurzenia.

        Myślisz,że nie żyje w kłąmstwie?
        Myślisz,że jak żona mu robi kanapki na podróż, to nie mówił gdzie i
        w jakiej sprawie jedzie?
        A jechał z kochanką spędzić weekend.
        Myślę,że jego dzieci są oszukiwane i okradane z czasu, który mogłyby
        spędzić z tatą.
        I myślę,że on kłamie - rodzina myśli,że pracuje,a on spędza cza z
        kochanką.
        • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 19.10.08, 22:28
          rosa_de_vratislavia napisała:

          > I myślę,że on kłamie - rodzina myśli,że pracuje,a on spędza cza z
          > kochanką.


          Czasem można spotkać takie instrukcje, takie 10 przykazań dla
          pracownika jak ma traktować szefa. Jedno z nich brzmi: Szef się
          nigdy nie leni, szef się regeneruje:)
          • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 19.10.08, 23:06
            kochamkobiety napisał:

            > rosa_de_vratislavia napisała:
            >
            > > I myślę,że on kłamie - rodzina myśli,że pracuje,a on spędza cza
            z
            > > kochanką.

            > Czasem można spotkać takie instrukcje, takie 10 przykazań dla
            > pracownika jak ma traktować szefa.

            Rodzinę traktujesz jak pracowników,a siebie jak szefa?
            Nie odwaracaj kota ogonem. Jesteś człowiekiem zakłamanym. Hipokrytą.
            • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 19.10.08, 23:09
              rosa_de_vratislavia napisała:

              > Rodzinę traktujesz jak pracowników,a siebie jak szefa?
              > Nie odwaracaj kota ogonem. Jesteś człowiekiem zakłamanym.
              Hipokrytą.


              Ja po prostu jestem szefem swojej firmy. Ja wiem ,że tego nie można
              pojąć ludzkim umysłem statystycznego Polaka.
              • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 19.10.08, 23:13
                kochamkobiety napisał:

                > Ja po prostu jestem szefem swojej firmy. Ja wiem ,że tego nie
                można
                > pojąć ludzkim umysłem statystycznego Polaka.

                Nie musisz mnie obrażać. Wiem,że jesteś szefem/włascicielem firmy.
                Jak dziesiątki tysięcy ludzi w PL. Natomiast pod moim komentarzem
                dotyczącym okłamywania rodziny, zamiast odpowiedzi, wrzucasz
                jakieś "od czapy" sentencje o traktowaniu szefa przez pracowników.
                Po co?
                • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 01:05
                  rosa_de_vratislavia napisała:

                  > zamiast odpowiedzi, wrzucasz
                  > jakieś "od czapy" sentencje o traktowaniu szefa przez pracowników.
                  > Po co?

                  Ja Cię nie obrażam. Sama to robisz nie rozumiejąc nawet bardzo
                  obrazowych wywodów autora niniejszego wątku i osób go rozumiejących.
                  • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 20.10.08, 07:51
                    kochamkobiety napisał:

                    > rosa_de_vratislavia napisała:
                    >
                    > > zamiast odpowiedzi, wrzucasz
                    > > jakieś "od czapy" sentencje o traktowaniu szefa przez
                    pracowników.
                    > > Po co?
                    >
                    > Ja Cię nie obrażam. Sama to robisz nie rozumiejąc nawet bardzo
                    > obrazowych wywodów autora niniejszego wątku i osób go
                    rozumiejących.

                    To może raz jeszcze: co mają sentencje o szefie i pracownikach do
                    kwestii zakłamanegożycia rodzinnego?
                    Co do osób Cię rozumiejąccych:żadna się pod tym akurat postem nie
                    podpisała i nie pomogła zrozumieć.
                    • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 10:19
                      rosa_de_vratislavia napisała:


                      > Co do osób Cię rozumiejąccych:żadna się pod tym akurat postem nie
                      > podpisała i nie pomogła zrozumieć.


                      Nie wszystkie piszące tu kobiety to idiotki. Nie obrażaj kobiet.

                      • wrr2 Re: NIE KŁAM 20.10.08, 12:09
                        A w jakiż to sposób rosa_de_vratislavia obraziła kobiety? Bo się z tobą nie
                        zgadza? ROTFL Co za bufon z ciebie.
                      • ingeborg Re: NIE KŁAM 20.10.08, 17:25
                        Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? My ci o tym że jesteś
                        zakłamanym cwaniaczkiem a ty nam że masz firmę i pracowników. Rosa o
                        tym, że masz małe poparcie a ty o tym że ona obraża kobiety.

                        Rozumiem, że wykształcenie potrzebne do bycia właścicielem jakiejś
                        tam firemki nie musi wykraczać poza program gimnazjum... Szkoda...
                        • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 20:32
                          ingeborg napisała:

                          > Rozumiem, że wykształcenie potrzebne do bycia właścicielem jakiejś
                          > tam firemki nie musi wykraczać poza program gimnazjum... Szkoda...


                          Szkoda. Miałbym mniejszą konkurencję.
                  • ingeborg Re: NIE KŁAM 20.10.08, 17:21
                    Czemu mam takie nieodparte wrażenie, że "osoby go rozumiejące" to
                    kolejne nicki tej samej osoby?
                    • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 20:26
                      ingeborg napisała:

                      > Czemu mam takie nieodparte wrażenie, że "osoby go rozumiejące" to
                      > kolejne nicki tej samej osoby?


                      Bo mało czytasz forum i nie odróżniasz stylów wypowiedzi różnych
                      autorów.
                      • wrr2 Re: NIE KŁAM 21.10.08, 00:13
                        Może ja też nie odróżniam, ale oplacalny prezentuje taki sam brak logiki jak ty i czuje się dziwnie urażony zarzutami kierowanymi do ciebie. A zmiana stylu dla osoby z wprawnym piórem (klawiaturą? :P) nie jest specjalnie trudna.
                        • oplacalny Re: NIE KŁAM 21.10.08, 09:43
                          wrr2 napisała:
                          > Może ja też nie odróżniam, ale oplacalny prezentuje taki sam brak
                          logiki jak ty
                          > i czuje się dziwnie urażony zarzutami kierowanymi do ciebie. A
                          zmiana stylu dl
                          > a osoby z wprawnym piórem (klawiaturą? :P) nie jest specjalnie
                          trudna.

                          i wzajemnie
                          dla Ciebie osób podobny styl prezentujacych. czy tam podobny brak
                          logiki do Twojej.

                          niestety do napisania posta trzeba sie zalogowac, ale zapewniam Cie,
                          jesli to ci do zycia konieczne, poznan to nie moja szerokosc
                          geograficzna.

                          Zreszta to taki smutny, ostateczny, mizerny argument,. jak juz innej
                          deski ratunku w dyskusji nie ma;)
                          • wrr2 Re: NIE KŁAM 21.10.08, 10:44
                            > i wzajemnie
                            > dla Ciebie osób podobny styl prezentujacych czy tam podobny brak
                            > logiki do Twojej.
                            Co wzajemnie? Co jest dla mnie? Może by tak pisać po polsku, a nie po polskiemu?
                            Proszę, wykaż ten mój brak logiki, chętnie podyskutuję, a nie tylko rzucasz pustymi sloganami.

                            > Zreszta to taki smutny, ostateczny, mizerny argument,.
                            Ale argument na co? Dyskusja jest, a czy z kilkoma osobami czy z klonami jednej to już wielkiej różnicy nie ma. Poza tym na razie to autor wątku ma tendencję do pomijania lub przekręcania racji innych osób, więc to chyba raczej jemu już zaczyna brakować argumentów.
                            • oplacalny Re: NIE KŁAM 21.10.08, 12:57
                              > Co wzajemnie? Co jest dla mnie? Może by tak pisać po polsku, a nie
                              po polskiemu
                              > ?
                              > Proszę, wykaż ten mój brak logiki, chętnie podyskutuję, a nie
                              tylko rzucasz pus
                              > tymi sloganami.
                              jesli dla Ciebie moja logika jest brakiem logiki, dla mnie vice versa

                              > Ale argument na co?

                              no wlasnie nie wiadomo, ale to nie byl moj argument.
                              ja wlasnie uwazam ze to bylo absolutnie nieistotne i nijak sie nie
                              ma do dyskusji.

                              >Ingeborg na pewno zazdrości kochance seksu z podtatusiałym facetem
                              >w wieku jej ojca,

                              i ma szczescie ze moze robic co lubi, kazde doswiadczenie w zyciu
                              nas wzbogaca, i ma kogos kto ja zaspokaja - to rzadki luksus jak
                              widac.

                              i wciaz nie wiadomo co masz do facetow po 40-stce, czy to naprawde
                              jakis gorszy gatunek? Naprawde nei wszyscy faceci po czterdziestce
                              nadaja sie tylko do trumny (Brad pitt, johnny depp, Keanu Reeves ,
                              tom cruise, clive owen, Hugh Jackman, Gerard Butler, etc etd
                              sandbox.freebase.com/view/guid/9202a8c04000641f8000000005bc3e92
                              Nie zazdroszcze podejscia, Ciebie tez to czeka, nawet jelsi wydaje
                              ci sie ze to jeszcze kupa czasu, potem sie biora niespelnione
                              desperatki dla ktorych przekroczenie
                              magicznych granic 30 czy 40 to koniec swiata.
                              Naprawde w tym wieku tez mozna zyc , miec sie dobrze i szczesliwie.


                              • wrr2 Re: NIE KŁAM 21.10.08, 21:08
                                > ja wlasnie uwazam ze to bylo absolutnie nieistotne i nijak sie nie
                                > ma do dyskusji.
                                To samo napisałam wyżej.

                                > i ma szczescie ze moze robic co lubi,
                                Przeczytaj mój post jeszcze raz, bo kompletnie go nie zrozumiałeś.

                                > i wciaz nie wiadomo co masz do facetow po 40-stce,
                                Przeczytaj mój post jeszcze raz, wyjaśniłam to. Mogę powtórzyć: facet po 40
                                podrywający dziewczynę w wieku swoich dzieci i chwalący się tym na forum (bo
                                przecież znajomym nie może) jest żałosny.
                                Poza tym nie oszukujmy się - z punktu widzenia przeciętnej 20latki mało który
                                przeciętny 40letni facet pod względem wyglądu i atrakcyjności seksualnej może
                                dorównać dwudziestoparolatkom (nie mówimy o gwiazdach pod czułą opieką
                                specjalistów i fotoszopa oraz z otoczką wielkich, cudnych i wspaniałych, która
                                dodaje im atrakcyjności). Oczywiście zdarzają się wielkie miłości mimo różnicy
                                wieku, nastolatki zakochane w wujkach i co starszych nauczycielach itd jednak
                                stanowią one niewielki procent wszystkich związków (chociaż spotykanie się z
                                żonatym facetem raczej na miamo poważnego związku IMO nie zasługuje).

                                > potem sie biora niespelnione
                                > desperatki dla ktorych przekroczenie
                                Hę? Dlatego, że nie gustuje w facetach w wieku moich rodziców to zostanę
                                niespełnioną desperatką? ROTFL

                                > Naprawde w tym wieku tez mozna zyc , miec sie dobrze i szczesliwie.
                                A gdzie niby napisałam, że nie można? Zacytuj.
                                • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 21.10.08, 22:23
                                  wrr2 napisała:

                                  >facet po 40
                                  > podrywający dziewczynę w wieku swoich dzieci i chwalący się tym na
                                  forum (bo
                                  > przecież znajomym nie może) jest żałosny.


                                  Ocenę zostawiam czytelnikom.


                                  > Poza tym nie oszukujmy się - z punktu widzenia przeciętnej 20latki
                                  mało który
                                  > przeciętny 40letni facet pod względem wyglądu i atrakcyjności
                                  seksualnej może
                                  > dorównać dwudziestoparolatkom


                                  Wielu facetów zyskuje z wiekiem i to nie tylko na wyglądzie.


                                  > stanowią one niewielki procent wszystkich związków (chociaż
                                  spotykanie się z
                                  > żonatym facetem raczej na miamo poważnego związku IMO nie
                                  zasługuje).


                                  A co przesądza o tym ,że związek jest poważny lub nie?


                                  > > potem sie biora niespelnione
                                  > > desperatki dla ktorych przekroczenie
                                  > Hę? Dlatego, że nie gustuje w facetach w wieku moich rodziców to
                                  zostanę
                                  > niespełnioną desperatką? ROTFL
                                  >
                                  > > Naprawde w tym wieku tez mozna zyc , miec sie dobrze i
                                  szczesliwie.
                                  > A gdzie niby napisałam, że nie można? Zacytuj.


                                  Kolega chciał Ci powiedzieć że jak będziesz tak myślała jak myślisz
                                  to może przejśc ci koło nosa partia Twojego życia:)

                                  Ps. Jako doświadczony od 5 lat na forach powiem Ci, że jak kogoś
                                  cytujesz to cytuj wypowiedź z jego nikiem, bo ci czytelnicy którzy
                                  przeszukują posty wedle dat, nie wiedzą z kim rozmawiasz.
                                  • wrr2 Re: NIE KŁAM 22.10.08, 01:24
                                    > Wielu facetów zyskuje z wiekiem i to nie tylko na wyglądzie.
                                    Jakoś wokół siebie tego nie widzę. Na wyglądzie to większość raczej traci.
                                    Faceci również się starzeją czy ci się to podoba, czy nie.

                                    > A co przesądza o tym ,że związek jest poważny lub nie?
                                    IMHO poważny związek zdecydowanie powinien wykraczać poza randkowanie i seks, w
                                    dodatku ukrywane, aby nie dowiedzieli się żona/dzieci/rodzice/koledzy/ktokolwiek
                                    kto może narobić kłopotów jak sprawa się wyda (ale romansu z zajętym facetem nie
                                    miałam, więc mogę się nie znać).

                                    > Kolega chciał Ci powiedzieć że jak będziesz tak myślała jak myślisz
                                    > to może przejśc ci koło nosa partia Twojego życia:)
                                    Kolega najwyraźniej nie pojmuje, że kogoś nie kręcą związki z facetami starszymi
                                    o 20parę lat, w dodatku z przychówkiem niewiele młodszym od kochanki. Ty chyba
                                    też. Jakoś nie wyobrażam sobie "partii życia", gdy miałabym zostać macochą
                                    (formalnie lub nie) kogoś w moim wieku. Sorry.
                                    • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 22.10.08, 12:20
                                      wrr2 napisała:

                                      > > Wielu facetów zyskuje z wiekiem i to nie tylko na wyglądzie.
                                      > Jakoś wokół siebie tego nie widzę. Na wyglądzie to większość
                                      raczej traci.
                                      > Faceci również się starzeją czy ci się to podoba, czy nie.


                                      To gdzie Ty się obracasz, że nie widzisz?


                                      > > A co przesądza o tym ,że związek jest poważny lub nie?
                                      > IMHO poważny związek zdecydowanie powinien wykraczać poza
                                      randkowanie i seks, w
                                      > dodatku ukrywane,

                                      Jak nie ma ślubu to nie ma miłości? Wyśrubowane kryteria masz.
                                      • wrr2 Re: NIE KŁAM 22.10.08, 13:47
                                        > To gdzie Ty się obracasz, że nie widzisz?
                                        W dużym Polskim mieście.
                                        Zastanów się dlaczego laska w wieku twoich dzieci jest dla ciebie
                                        atrakcyjniejsza niż twoja rówieśniczka, to może zrozumiesz, dlaczego facet w
                                        wieku ojca jest mało atrakcyjny dla 20latki.

                                        > Jak nie ma ślubu to nie ma miłości? Wyśrubowane kryteria masz.
                                        ROTFL A gdzie ja napisałam coś o ślubie. Zacytuj.

                                        Ludzie! Nauczcie się czytać zanim zaczniecie się wypowiadać na forum, bo
                                        zaczynanie co 2 postu od "nie przypisuj mi czegoś czego nie napisałam" zaczyna
                                        robić się nudne.
                                        • wrr2 Re: NIE KŁAM 22.10.08, 13:57
                                          "Polskim" oczywiście powinno być małą literą.
                                        • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 22.10.08, 15:30
                                          wrr2 napisała:

                                          > > To gdzie Ty się obracasz, że nie widzisz?
                                          > W dużym Polskim mieście.


                                          Chyba z Warszawy jesteś, bo w Poznaniu są fajniejsze laski:)


                                          > Zastanów się dlaczego laska w wieku twoich dzieci jest dla ciebie
                                          > atrakcyjniejsza niż twoja rówieśniczka, to może zrozumiesz,
                                          dlaczego facet w
                                          > wieku ojca jest mało atrakcyjny dla 20latki.


                                          Nawet na tym forum znajdziesz sporo wątków fanek facetów w moim
                                          wieku. To, że Ty nie wiesz, co dobre jeszcze o niczym nie przesądza:)
                                          Skończ łamać enetykietę!!!!! i naucz się cytować !!!!! z nikiem!!!
                                          • wrr2 Re: NIE KŁAM 22.10.08, 18:30
                                            > Chyba z Warszawy jesteś, bo w Poznaniu są fajniejsze laski:)
                                            Czyli fajna to taka, której podobają się starsi o 20parę lat faceci? Ciekawe
                                            kryterium.

                                            > To, że Ty nie wiesz, co dobre jeszcze o niczym nie przesądza:)
                                            To "dobre" to niby ma być o tobie? ROTFL Żonaty facet, zdradzający i okłamujący
                                            żonę bez żadnych skrupułów (który raczej nie będzie ich miał jak przyjdzie
                                            oszukiwać kochankę), z dziećmi niewiele młodszymi od tejże kochanki, konieczność
                                            ukrywania "związku", ograniczającego się do okazyjnych randek i seksu, żadnych
                                            perspektyw na własną rodzinę i dzieci... No nie, po prostu raj.

                                            Serio, wyjaśnij mi jakie są plusy związku z facetem w wieku rodziców, bo ja ich
                                            nie widzę (no, oprócz kwestii finansowych, ale nie o sponsoringu rozmawiamy).
                                            Nawet jeśli gość nie jest żonaty i nie ma dzieci to żadnej przewagi nad
                                            młodszymi nie ma również.
                                            • wyssana.z.palca Re: NIE KŁAM 22.10.08, 18:50
                                              > Serio, wyjaśnij mi jakie są plusy związku z facetem w wieku
                                              rodziców, bo ja ich
                                              > nie widzę (no, oprócz kwestii finansowych, ale nie o sponsoringu
                                              rozmawiamy).
                                              > Nawet jeśli gość nie jest żonaty i nie ma dzieci to żadnej
                                              przewagi nad
                                              > młodszymi nie ma również.


                                              to ja Ci wyjasnie. po pierwsze, nie wiem ile lat maja Twoi rodzice,
                                              ale moi sa 20 lat po 40tce, wiec to nie jest wiek "rodzicow". Poza
                                              tym dojrzaly facet ma duzo wiecej do zaoferowania niz rowiesnik.
                                              Jest bardziej doswaidczony, wie czegos chce, jakiej kobiety
                                              potrzebuje, nie ma tylu pokus jak taki 20kilku latek, ktory ciagle
                                              szuka, metoda prob i bledow, swojej wybranki. Ktory jest
                                              niedojrzaly, nieodpowiedzialny. Nie wiem jak Ty, ale ja mentalnie
                                              zawsze wolalam ludzi starszych ode mnie i moi rowniesnicy sa ,
                                              owszem, fajni, smieszni itd. Ale tylko jako koledzy. Bo widze ze
                                              miedzy mna a nimi jest przepasc. Ty masz inaczej- i sobie miej. Ale
                                              nie wmawiaj wszystkim, ze tylko to jak Ty myslisz jest sluszne.
                                              • wrr2 Re: NIE KŁAM 22.10.08, 19:21
                                                > wie czegos chce, jakiej kobiety potrzebuje,
                                                To wiedzą też moi rówieśnicy.

                                                > nie ma tylu pokus jak taki 20kilku latek
                                                Hę? Chodzi o zdrady? Bzdura, a najlepiej widać to na przykładzie autora wątku.

                                                > niedojrzaly, nieodpowiedzialny.
                                                Znam mnóstwo osób 20paro letnich, które takie nie są.

                                                > > nie wmawiaj wszystkim, ze tylko to jak Ty myslisz jest sluszne.
                                                A możesz zacytować, gdzie napisałam, że mój pogląd jest jedynie słuszny? Może
                                                rzeczywiście używam dość ostrych spformułowań, ale wpienia mnie jak ktoś się
                                                mądrzy i wmawia mi, że wie lepiej co jest dla mnie dobre (vide teksty autora
                                                wątku i oplacalnego, że robię źle nie umawiając się ze starszymi facetami).
                                                • wyssana.z.palca Re: NIE KŁAM 22.10.08, 19:39
                                                  > To wiedzą też moi rówieśnicy.

                                                  to masz szczescie ze na takich trafiasz.

                                                  > Hę? Chodzi o zdrady? Bzdura, a najlepiej widać to na przykładzie
                                                  autora wątku.


                                                  wlasnie, najlepiej widac to na przykladzie autora watku. bo jako
                                                  20kilku latek mogl wybrac lepiej. 20latek nie zdradzi od razu tylko
                                                  za X lat, jak juz sie "nacieszy".

                                                  > A możesz zacytować, gdzie napisałam, że mój pogląd jest jedynie
                                                  słuszny? Może
                                                  > rzeczywiście używam dość ostrych spformułowań, ale wpienia mnie
                                                  jak ktoś się
                                                  > mądrzy i wmawia mi, że wie lepiej co jest dla mnie dobre (vide
                                                  teksty autora
                                                  > wątku i oplacalnego, że robię źle nie umawiając się ze starszymi
                                                  facetami).


                                                  nie moge zacytowac, bo wprost tego nie piszesz. ogolne odczucie po
                                                  Twoich postach jest takie, ze uwazasz, ze to co myslisz o autorze i
                                                  blogu jest jedyna sluszna prawda. zakladasz jakies stereotypy i
                                                  przczepiasz łatki wedle "widzimisie" bo tak i juz.
                                                  • wrr2 Re: NIE KŁAM 22.10.08, 20:23
                                                    > wlasnie, najlepiej widac to na przykladzie autora watku. bo jako
                                                    > 20kilku latek mogl wybrac lepiej. 20latek nie zdradzi od razu tylko
                                                    > za X lat, jak juz sie "nacieszy".
                                                    Jak 40latek się "nacieszy" też może zdradzić. 70latek też. Wiek tu nie ma nic do
                                                    rzeczy.

                                                    > blogu jest jedyna sluszna prawda. zakladasz jakies stereotypy i
                                                    > przczepiasz łatki wedle "widzimisie" bo tak i juz.
                                                    Nie uważam, że to słuszna prawda. To tylko podgląd mój i dominujący w moim
                                                    środowisku (stąd założenie, że "przeciętny", ale możliwe, że mam oryginalne
                                                    znajome).
                                                    A możesz wymienić te "łatki, bo tak i już"?
                                                  • wyssana.z.palca Re: NIE KŁAM 22.10.08, 20:49
                                                    prosze:
                                                    Ingeborg na pewno zazdrości kochance seksu z podtatusiałym facetem w
                                                    wieku jej ojca, który (sądząc po tym co pisze na forum, bo blog jest
                                                    tak beznadziejny, że nie przebrnęłam nawet przez jednego posta)
                                                    traktuje ją właśnie jak lalę, z którą ma seks na zawołanie i którą
                                                    można się pochwalić przed kolegami. A już na pewno zazdrości
                                                    kantowanej żonie nieudanego małżeństwa.

                                                    albo:

                                                    Podtasiuły facet podrywający na BMW dziewczynę, która mogła by być
                                                    jego córką jest po prostu żałosny.

                                                    Ale masz racje, mozesz myslec takimi stereotypami (bmw-laska-starszy
                                                    facet), skoro nawet nie przeczytalas bloga. Chociaz ja jakbym sie
                                                    nie orientowala w temacie, glosu bym nie zabierała.

                                                    A autor prowadzi bloga z przymruzeniem oka. Wszyscy odbieraja to
                                                    tak, jakby cale zycie wokol seksu i bmw sie krecilo.
                                                  • wrr2 Re: NIE KŁAM 23.10.08, 11:28
                                                    Pierwszy cytat dotyczył wypowiedzi oplacalnego, że Ingegorg się czepia autora wątku z zazdrości. Czyli KONKRETNEJ sytuacji, dotyczącej konkretnych osób, nigdzie nie napisałam, że to uogólnienie. A autor wątku rzeczywiście kantuje żonę, ma 18 letniego syna i ok. 20letnią kochankę, i nie tylko ja odniosłam wrażenie, że związku z tą kochanką nie traktuje poważnie.

                                                    Drugi cytat również dotyczył autora wątku. A wrażenie po jego postach mam właśnie takie: poderwał 20 lat młodszą dziewczynę i chwali się tym na blogu i na forum, tak samo jak chwali się swoim BMW.

                                                    Już pisałam że styl tego bloga jest dla mnie niestrawny, a treść (a przynajmniej ten fragment, z którym miałam styczność) śmiertelnie nudna. A autor wypowiada się na forum i musi liczyć się z tym, że nie każdy będzie ślęczał nad jego blogiem. Poza tym skoro zdecydował się prowadzić bloga w konwencji "kocham seks i bmw" to nie wiem czemu się dziwi, że tak jest odbierany (wiadomo, że nie każdy blog przeczyta, nie każdy wyłapie to "przymrużenie oka" itd).
                                                • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 22.10.08, 19:57
                                                  wrr2 napisała:
                                                  > rzeczywiście używam dość ostrych spformułowań, ale wpienia mnie


                                                  Masz rację Twoja piana i nie przestrzeganie enetykiety są bardzo
                                                  widoczne.

                                              • oplacalny Re: NIE KŁAM 22.10.08, 20:55
                                                > > Nawet jeśli gość nie jest żonaty i nie ma dzieci to żadnej
                                                > przewagi nad
                                                > > młodszymi nie ma również.

                                                mnie tam pasuje, ty sie spotykasz z kim chcesz, ja sie spotykam z kim chce.
                                                nie bedzie sie nikt spotykal z kims, z kim sie spotykac nie chce, trudne to to
                                                nie jest. a jak sie ktos spotyka z kims z kim nie chce to wspolczuje.

                                                ja tylko chce przekazac ze nie kazda para ona i on+20 to blachara i zenujacy
                                                podtatusiale zwloki zasypujace ja prezentami.
                                                to moga byc calkiem normalne, kochajace sie pary, planujace rodziny, dochodzace
                                                razem do malzenskiego 'majatku'.

                                                plusy zwiazku z taka osoba (mlodsza dla faceta czy starsza dla kobiety) sa takie
                                                jakie plusy zwiazku z blondynem, krotkonogim czy francuzem.
                                                irrelewant, bo nie tak sie szuka milosci, meza czy zony.
                                                Milosc to nie zimna kalkulacja, po prostu czasem spotyka sie wspaniala osobe,
                                                nie wsrod rowiesnikow.

                                                nie popieram zdrady, ale popieram szczescie ludzkie i zwiazki.
                                                dziekuje za uwage.
                                                zycze szczescia wszystkim zainteresowanym.


                                                • wrr2 Re: NIE KŁAM 23.10.08, 12:16
                                                  > ja tylko chce przekazac ze nie kazda para ona i on+20 to blachara i zenujacy
                                                  > podtatusiale zwloki zasypujace ja prezentami.
                                                  > to moga byc calkiem normalne, kochajace sie pary, planujace rodziny, dochodzace
                                                  > razem do malzenskiego 'majatku'.
                                                  Przecież nie twierdzę, że każda taka para tylko kalkuluje. Są też pary bardzo
                                                  się kochające, planujące rodziny, wspólne życie itd, itp ale autora wątku do
                                                  nich zaliczyć nie można, a do jego sytuacji odnosiła się większość moich wpisów.

                                                  Też życzę szczęścia.
                                            • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 22.10.08, 20:06
                                              wrr2 napisała:
                                              > Serio, wyjaśnij mi jakie są plusy związku z facetem w wieku
                                              rodziców, bo ja ich
                                              > nie widzę (no, oprócz kwestii finansowych, ale nie o sponsoringu
                                              rozmawiamy).
                                              > Nawet jeśli gość nie jest żonaty i nie ma dzieci to żadnej
                                              przewagi nad
                                              > młodszymi nie ma również.


                                              Prosty przykład: ja jako starszy, przestrzegam enentykiety, a Ty
                                              młoda zachowujesz się tak, jakbyś właśnie wyszła z lasu. I na
                                              dodatek niczego nie chcesz się nauczyć od starszego, bo po co?
                            • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 21.10.08, 15:58
                              wrr2 napisała:

                              > to już wielkiej różnicy nie ma. Poza tym na razie to autor wątku
                              ma tendencję
                              > do pomijania lub przekręcania racji innych osób, więc to chyba
                              raczej jemu już
                              > zaczyna brakować argumentów.


                              Ja nie muszę mieć argumentów. Jestem sobą. To osoby podobne do
                              Ciebie i Ty sama nie masz argumentów.

                              • wrr2 Re: NIE KŁAM 21.10.08, 21:02
                                Każdy z tu piszących również jest sobą, więc jak rozumiem róznież nie musimy
                                mieć argumentów :)
                                • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 21.10.08, 22:09
                                  wrr2 napisała:

                                  > Każdy z tu piszących również jest sobą, więc jak rozumiem róznież
                                  nie musimy
                                  > mieć argumentów :)


                                  Musu nie ma. Komunizm upadł.
        • oplacalny Re: NIE KŁAM 19.10.08, 23:02

          > Myślisz,że jak żona mu robi kanapki na podróż, to nie mówił gdzie i
          > w jakiej sprawie jedzie? A jechał z kochanką spędzić weekend.

          jak mu zona robi kanapki na podroz to sie ni dziwie ze ma kochanke.

          > Myślę,że jego dzieci są oszukiwane i okradane z czasu, który mogłyby
          > spędzić z tatą.
          pisze ze dzieci sa juz przyduze z czego wnioskowac mozna ze im pieluch zmieniac
          nie musi, wrecz przeciwnie, w pewnym wieku dzieci sie ciesza jak tylko jednego
          rodzica trzeba przeforsowac, zeby wyjsc na imprezke piatkowa.


          > I myślę,że on kłamie - rodzina myśli,że pracuje,a on spędza cza z
          > kochanką.

          a myslec to kazdy moze co chce.

          gorzej jak rzeczywiscie klamie podczas konfrontacji bezposredniej z w/w
          a co gorsza - jakby to on sam zaczynal rozmowe z zona wieczorem z wlasnej
          nieprzymuszonej woli i samz siebie:
          @Wiesz kochana bylem dzisiaj na dlugim spotkaniu z klientem'
          podczas gdy byl z kochanka.
          to rzeczywiscie podle klamstwo.

          ale jak zona nie pyta, on sa sie nie chwali, to najwyzej mozna mowic o
          przemilczeniu, nie klamstwie.

          I ma racje w odpowiedzi na moj post - moze nie latwiej, ale owszem w rozmowie z
          mama przez telefon ona wcale nie musialaby wymyslac dyrdymalow ze z nim nie
          jest, jak jest.

          Przemilczec, w najgorszym razie.
          • rosa_de_vratislavia Re: NIE KŁAM 19.10.08, 23:19
            oplacalny napisał:
            > > Myślę,że jego dzieci są oszukiwane i okradane z czasu, który
            mogłyby
            > > spędzić z tatą.
            > pisze ze dzieci sa juz przyduze z czego wnioskowac mozna ze im
            pieluch zmieniac
            > nie musi, wrecz przeciwnie, w pewnym wieku dzieci sie ciesza jak
            tylko jednego
            > rodzica trzeba przeforsowac, zeby wyjsc na imprezke piatkowa.


            Między czasem, kiedy się zmienia pieluchy a czasem, kiedy dzieci
            chodzą na imprezy mija sporo lat. Z rodzicem poznaje się świat. Ja z
            tatą uczyłam się wszystkiego. To on nauczył mnie pakować plecak na
            wycieczki, robić łodki z kory, pastować górskie buty. Chodził ze
            mną,dziesięciolatką, na wycieczki, choć pewnie opóźniałam
            marsz.Poświęcał czas, gdy miałam lat 15.
            Jest dla mnie wzorem faceta. Wysoko zawiesił poprzeczkę...
            Autor bloga ma 40 lat, więc myślę,że dzieci nie są jeszcze dorosłe.
            • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 01:11
              rosa_de_vratislavia napisała:

              > Między czasem, kiedy się zmienia pieluchy a czasem, kiedy dzieci
              > chodzą na imprezy mija sporo lat. Z rodzicem poznaje się świat. Ja
              z
              > tatą uczyłam się wszystkiego. To on nauczył mnie pakować plecak na
              > wycieczki, robić łodki z kory, pastować górskie buty. Chodził ze
              > mną,dziesięciolatką, na wycieczki, choć pewnie opóźniałam
              > marsz.Poświęcał czas, gdy miałam lat 15.
              > Jest dla mnie wzorem faceta. Wysoko zawiesił poprzeczkę...
              > Autor bloga ma 40 lat, więc myślę,że dzieci nie są jeszcze dorosłe.


              Robisz założenia, a one nijak mają się do rzeczywistości. Ostatnio
              siedziałem w szuwarach z moim osiemnastolatkiem łowiąc ryby i
              gadając o życiu. Starałem się mu przekazać, że polują na niego
              idiotki. Żeby mądrze wybrał partnerkę. Ot takie męskie pogaduchy.
              • teklana Re: NIE KŁAM 20.10.08, 11:57
                Ty nie jesteś hipokrytą tylko narcyzem.I masz w nosie
                żonę,kochankę,klientów wszystkich firm świata i nas tu forumowiczów.
                Każda Twoja argumentacja jest kiepściutka,nawet jesli jest żartem to
                niskiego lotu.....
                Mimo tego żyj sobie jak chcesz,rób co uważasz ,ale uważaj co robisz-
                RANISZ INNYCH LUDZI ;-)Tyle ,że Ty tego nie dostrzeżesz bo najdalej
                widzisz czubek swego zadartego nosa ;-)
                • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 13:11
                  teklana napisała:

                  > RANISZ INNYCH LUDZI ;-)Tyle ,że Ty tego nie dostrzeżesz bo
                  najdalej
                  > widzisz czubek swego zadartego nosa ;-)



                  Jestem przerażony, bo jeśli wziąść na serio Twój wywód to się okaże,
                  że tych zranionych jest ponad setka dziennie. Nigdy nie chciałem
                  zadawać bólu tylu osobom czytającym mojego bloga. A może tu siedzą
                  same masochistki, które żeby się dobić wchodzą na mojego bloga? Nic
                  tak nie kole w oczy jak bmw i kochanka. A szef to zawsze świnia. I
                  te biedne dzieci z żoną w domu. A co najgrosze, to autor bloga nie
                  wyraża skruchy. Wczoraj był z kochanką w zoo, a potem jak gdyby
                  nigdy nic bawił się z dziećmi na podłodze w biednym domu na
                  willowych przedmieściach dużego miasta. Toż to zgorszenie jest i
                  obraza przeciętnej Polki. Przeciętna Polka jest święta. Amen.
                  • teklana Re: NIE KŁAM 20.10.08, 13:22
                    Zbyt daleko posuniete wnioski.;-)Jako ,że nie jestem toba mam
                    jeszcze jakieś poczucie przyzwoitości i szacunku do drugiego
                    człowieka-jak widac nawet Twojego życia nie potępiam.Robisz jak
                    chcesz a ja wyrażam tylko zdanie do jakiego mam prawo starajac sie
                    nie urażać-nie zawsze napewno wychodzi.Może dlatego ,że ponosi mnie
                    czasem gdy czytam takie bzdety jakie Ty właśnie piszesz.
                    Zapewniam Cię ,iz masochistką nie jestem,bmw jest ok,kochanka-
                    żałosna sprawa,szef jest świetnym kumplem.........A co do
                    przecietności moge sie zgodzić,nie jestem bog wie kim,ale
                    przynajmniej nie musze się niczego w życiu wstydzić ani urywać ;-)
                    Jako przęciętna Polka jestem z siebie dumna mimo,że nie jestem
                    święta-każdy popełnia glupstwa i glupstewka....
                  • ingeborg Re: NIE KŁAM 20.10.08, 17:29
                    co ty pie...sz?
              • wrr2 Re: NIE KŁAM 20.10.08, 15:56
                > Starałem się mu przekazać, że polują na niego idiotki.

                Jeżeli podejście do kobiet odziedziczył po tacie to rzeczywiście idiotki. Choć
                raz się z tobą zgodzę.
                • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 20:17

                  • wrr2 Re: NIE KŁAM 20.10.08, 23:44
                    No cóż, znów albo nie zrozumiałeś albo celowo odwracasz kota ogonem, więc
                    przetłumaczę z polskiego na nasze (bardziej dosadnie): podejście do kobiet jakie
                    prezentujesz na tym forum (i zapewne przekazujesz synowi) jest żałosne, a
                    dziewczyny które się na to łapią raczej nie grzeszą intelektem.
            • oplacalny Re: NIE KŁAM 20.10.08, 10:45
              ani ja nie wspominam ze sa dorosle, implikuje tylko ze nie sa to
              warzywka w szklarni ktorymi caly czas sie trzeba opiekowac - nie na
              tym dobre wychowanie polega.
              a akurat wlasne moze tyle w domu bywa zeby swoje pociechy nauczyc
              pastowac buty.
              A za spedzaniem czasu z zona, jak chyba sie mozna polapac, autor
              nie przepada.

              Swoja droga coz to za szczescie ze akurat z twoim ojcem konkurowac
              nie musi, przy tak idelnym obrazku ktory malujesz.


              > Co do osób Cię rozumiejąccych:żadna się pod tym akurat postem nie
              > podpisała i nie pomogła zrozumieć.

              jak to nie?


              no to cale tylko szcz
            • ingeborg Re: NIE KŁAM 20.10.08, 17:28
              autor bloga napisał że przy zonie trzymają go MAŁE DZIECI.

              Ciekawa jestem w jaki sposób, skoro nie daje im nic prócz kasy. To
              zupełnie tak jakby płacił alimenty.
              • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 20:33
                ingeborg napisała:

                > autor bloga napisał że przy zonie trzymają go MAŁE DZIECI.
                >
                > Ciekawa jestem w jaki sposób, skoro nie daje im nic prócz kasy. To
                > zupełnie tak jakby płacił alimenty.


                To nie to samo.
                • wrr2 Re: NIE KŁAM 21.10.08, 00:00
                  Skoro dajesz im tylko kasę to co za różnica w jakiej formie?
          • efekt_publicznosci Re: NIE KŁAM 20.10.08, 01:46
            gradacja kłamstwa
            ciekawe
    • joanna182-0 Re: NIE KŁAM 20.10.08, 15:59
      Jak dla mnie każda prawda jest lepsza od najmniejszego kłamstwa.
      Dziwne, że jeszcze w tych swoich kłamstwach się nie pomyliła
      • oplacalny Re: NIE KŁAM 20.10.08, 17:05
        > Jak dla mnie każda prawda jest lepsza od najmniejszego kłamstwa.
        > Dziwne, że jeszcze w tych swoich kłamstwach się nie pomyliła

        cóż za idealizm,
        i domyslam sie ze ty nigdy nikogo nie oklamalas, toz to misjonarskie
        podejscie,
        ja tam czlowiekiem jestem i klamstwo nie jest mi obce, niestety,
        blogoslawionym swietym nie bede.
        • kochamkobiety Re: NIE KŁAM 20.10.08, 20:23
          oplacalny napisał:

          > ja tam czlowiekiem jestem i klamstwo nie jest mi obce, niestety,
          > blogoslawionym swietym nie bede.


          Nie pisz tak, bo Ci powiedzą, że Ty to ja. Tak je skręca, że już nie
          wiedzą co jeszcze pisać. A pisać muszą, bo ich swięta prawda musi
          mnie wreszcie oświecić.
    • ingeborg Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 17:35
      Ma coś więcej niż dmuchana lala? Bo lala też ma oczka, nóżki i
      zajebiste cycki. Nawet rajstopy i buty z czubem mozna jej kupić jak
      ktoś ma taki fetysz. Nie wiem, może ma jakiś charakter, osobowość,
      bo o intelekt jej nie podejrzewam. Rozmawiacie w ogóle czy otwiera
      usta tylko po to żeby zrobić ci loda?
      • oplacalny Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 18:02
        ty, uwazaj bo Ci teklana powie ze
        > RANISZ INNYCH LUDZI

        a poza tym się wyzywasz niepotrzebnie, pewnie zazdrościsz, albo Ci
        seksu brak.
        Ja tam w pewnych kwestiach z autorem sympatyzuje,
        ..jak to jest z tym 'niech pierwszy rzuci kamien' ..?
        • wrr2 Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 19:14
          > pewnie zazdrościsz,
          ROTFL
          Ingeborg na pewno zazdrości kochance seksu z podtatusiałym facetem w wieku jej
          ojca, który (sądząc po tym co pisze na forum, bo blog jest tak beznadziejny, że
          nie przebrnęłam nawet przez jednego posta) traktuje ją właśnie jak lalę, z którą
          ma seks na zawołanie i którą można się pochwalić przed kolegami. A już na pewno
          zazdrości kantowanej żonie nieudanego małżeństwa. Rzeczywiście jest czego :P LOL

          > ty, uwazaj bo Ci teklana powie ze (...)
          To o ranieniu innych dotyczyło raczej rzeczywistych sytuacji a nie wpisów w
          necie, ale autor wątku jak zwykle wykręcił kota ogonem.

          > Ja tam w pewnych kwestiach z autorem sympatyzuje,
          A można wiedzieć w jakich?
          • kochamkobiety Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 20:47
            wrr2 napisała:
            > autor wątku jak zwykle wykręcił kota ogonem.

            Bo był w zoo wczoraj z kochanką i widział tygrysy. To takie małe
            koteczki w sam raz do wykręcania ogona:)
          • oplacalny Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 20:58
            >
            > > ty, uwazaj bo Ci teklana powie ze (...)
            > To o ranieniu innych dotyczyło raczej rzeczywistych sytuacji a nie wpisów w
            > necie, ale autor wątku jak zwykle wykręcił kota ogonem.
            >
            a ty skad wiesz co to bylo i dlaczego jak o ranieniu w necie nie?
            A jaka to roznica? Z netu tak samo potrafi dopiec; w realu niewiele osob stac
            na taki tupet.

            smierdzi 'podwojnymi standarami'

            ranienie tak, ale tylko autora, a i jemu i jej to mozna nawtykac, bo to przeciez
            tylko internet.
            banda frustratek siedzi po nocach przed kompami

            • wrr2 Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 21.10.08, 00:00
              Przeczytaj jeszcze raz post teklany i odpowiedź autora wątku.
              Teklana napisała: "masz w nosie żonę,kochankę,klientów wszystkich firm świata i nas tu forumowiczów" (zauważ, że forumowicze są na końcu i raczej nie są najważniejsi). Dalej jest o egoizmie autora, który przecież nie dotyka nas, tylko osoby stykające się z nim w realu. Dlatego sądzę że teklana ma myśli RZECZYWISTE sytuacje, a nie net. A ranienie przez net pojawia się kuriozalnej odpowiedzi autora wątku, który odpisał jej ni w pięć ni w dziewięć, że niby forumowiczki czują się zranione przez jego blog. Gdzie sens gdzie logika? Jak to niby ma się do postu teklany?

              > ranienie tak, ale tylko autora,
              Poproszę o cytat gdzie niby to napisałam.
          • oplacalny Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 21:06
            > Ingeborg na pewno zazdrości kochance seksu z podtatusiałym facetem

            a, poza tym
            masz cos przeciwko facetom po 40?
            Wyobraz sobie ze i Ciebie kiedys to czeka, ale zapewniam Cie, zasuszoną
            staruszką jeszcze w tym wieku nie bedziesz, zgryzliwą to moze i owszem.

            > nie przebrnęłam nawet przez jednego posta) traktuje ją właśnie jak lalę, z
            >którą ma seks na zawołanie i

            no własnie, nie przebrnelas wiec neiwiele wiesz jak on ja traktuje i co ich łączy.



            • wrr2 Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 21.10.08, 00:09
              > masz cos przeciwko facetom po 40?
              Podtasiuły facet podrywający na BMW dziewczynę, która mogła by być jego córką
              (skoro kochanka jest w wieku studenckim to jest góra kilka lat starsza od jego
              syna) jest po prostu żałosny. BTW jestem ciekawa co by chłopak powiedział na
              taką macochę.

              > no własnie, nie przebrnelas wiec neiwiele wiesz jak on ja traktuje i co ich łąc
              > zy.
              Napisałam przecież, że wypowiadam się na podstawie tego forum. Sorry, dla twojej
              przyjemności grafomanią katować się nie będę.
            • kochamkobiety Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 21.10.08, 10:39
              oplacalny napisał:

              > no własnie, nie przebrnelas wiec neiwiele wiesz jak on ja traktuje
              i co ich łąc
              > zy.


              To normalne że Ci co najmniej wiedzą, najwięcej gadają. W robocie
              też tak mam, jak ktoś p.ierdoli robotę to gada, gada jakby był
              stachanowcem, kóry zrobił 300% normy w latach pięćdziesiątych.
              Wywalam takich na pysk z mojej firmy.
        • kochamkobiety Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 20:39
          oplacalny napisał:

          > Ja tam w pewnych kwestiach z autorem sympatyzuje,
          > ..jak to jest z tym 'niech pierwszy rzuci kamien' ..?

          Żeby tak więcje takich jak Ty. Ale my faceci to mniejszość. Lasek
          zawsze rodzi się wiecej.
      • kochamkobiety Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 20:35
        ingeborg napisała:

        > Ma coś więcej niż dmuchana lala? Bo lala też ma oczka, nóżki i
        > zajebiste cycki. Nawet rajstopy i buty z czubem mozna jej kupić
        jak
        > ktoś ma taki fetysz. Nie wiem, może ma jakiś charakter, osobowość,
        > bo o intelekt jej nie podejrzewam. Rozmawiacie w ogóle czy otwiera
        > usta tylko po to żeby zrobić ci loda?


        Dałem na bloga dialog specjalnie dla Ciebie.
        • ingeborg Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 20.10.08, 21:09
          Doceniam poświęcenie ale niestety nie przeczytam, bo twoje blogowe
          wynurzenia powodują u mnie odruch wymiotny.
          • kochamkobiety Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 21.10.08, 10:29
            ingeborg napisała:

            > Doceniam poświęcenie ale niestety nie przeczytam, bo twoje blogowe
            > wynurzenia powodują u mnie odruch wymiotny.


            Zawsze mnie fascynuje jak osoby z odruchem wymiotnym wczytują się w
            moje pisanie. Zapewniam Cię, że dziś to byś puściła wielkiego pawia
            po lekture bloga, bo napisałem o feministkach.
            • ingeborg Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 21.10.08, 17:18
              mam się bać czy śmiać?
              • kochamkobiety Re: Opowiedz nam o swojej kochance... 21.10.08, 20:17
                ingeborg napisała:

                > mam się bać czy śmiać?


                Śmiać się, bo tacy jak Ty mają za dużo zgryzot w życiu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka